Wymóg podwójnej awizacji a domniemanie doręczenia zastępczego

Istota rozpatrywanego sporu

Przedmiotem kontroli sądowej w niniejszej sprawie jest postanowienie Komisji Nadzoru Finansowego (dalej: KNF) stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Istota sprawy sprowadza się zatem do ustalenia, czy KNF zasadnie przyjęła, wydając zaskarżone postanowienie, że zrealizowane zostały przesłanki zaistnienia doręczenia zastępczego, o którym mowa w art. 44 § 4 ustawy z 14.9.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 256, dalej: KPA). Przyjęcie, że zrealizowane zostały warunki uznania decyzji KNF za doręczoną w tym trybie determinowały treść zaskarżonego postanowienia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. O ile bowiem, zgodnie z oceną KNF, do doręczenia decyzji miałoby dojść 11.10.2019 r., to złożony 17.12.2019 r. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, w sytuacji nieprzywrócenia terminu na jego złożenie, należało uznać za spóźniony tak jak to uczyniła KNF w zaskarżonym postanowieniu.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 150 zł netto/m-c Sprawdź

Doręczenie zastępcze

W ocenie WSA w Warszawie dowody, na podstawie których KNF ustaliła, że doszło do skutecznego doręczenia zastępczego decyzji Skarżącemu, podają w zasadniczą wątpliwość prawidłowość tego przyjęcia.

W pierwszej kolejności WSA w Warszawie wskazał, że okoliczności dotyczące sposobu, w jaki adresat został zawiadomiony o nadejściu przesyłki oraz gdzie i w jakim terminie może ją odebrać, nie mogą nasuwać przy tym wątpliwości i muszą wynikać z materiału dowodowego sprawy, a przede wszystkim z tzw. zwrotnego potwierdzenia odbioru (dalej: ZPO) dołączonego do doręczanej przesyłki, gdyż to na nim powinna znajdować się adnotacja doręczyciela o dopełnieniu wszystkich wskazanych przez powołane przepisy prawa warunków pozwalających na stwierdzenie skuteczności doręczenia. Innymi słowy – musi istnieć pewność co do tego, że nastąpiło prawidłowe zawiadomienie adresata o pozostawieniu przesyłki w oddawczym urzędzie pocztowym przez określony czas. W praktyce oznacza to, że adresat musi być zawiadomiony zarówno o pozostawieniu pisma, jak i miejscu, gdzie może je odebrać oraz o terminie odbioru, a ZPO powinno być wypełnione czytelnie wraz z podpisem listonosza (wyrok NSA z 17.8.2011 r. II GSK 794/10).

Wymóg prawidłowej awizacji

Przenosząc powyższe na grunt rozpatrywanej sprawy WSA w Warszawie uznał, że nie ulega wątpliwości, iż nadana do Skarżącego przesyłka zawierająca decyzję została prawidłowo zaadresowana.

Sąd jednak podkreślił, że sposób postępowania operatora pocztowego, tj. awizowanie przedmiotowej przesyłki, nie był zgodny z powołanymi wyżej zasadami. Z akt rozpatrywanej sprawy wynika jedynie fakt, że 27.9.2019 r. została podjęta pierwsza próba doręczenia przesyłki, a następnie 14.10.2019 r. nastąpił jej zwrot po terminie z uwagi na niepodjęcie. Brak jednak informacji (zarówno na kopercie, jak i formularzu potwierdzenia odbioru), kiedy przesyłka została awizowana powtórnie i w jaki sposób.

Trzeba przy tym wspomnieć, że w aktach sprawy znajduje się także wydruk informacji śledzenia przesyłek Poczty Polskiej S.A. z 23.12.2019 r. oraz pismo Poczty Polskiej S.A. z 27.1.2020 r. złożone w trybie rozpatrzonej reklamacji uznanej za zasadną, które – zdaniem KNF – poświadczają zasadność przyjęcia fikcji doręczenia. Wynika z nich bowiem, że przesyłka była awizowana powtórnie 7.10.2019 r. O zasadności takiego wnioskowania KNF mają też, jej zdaniem, dodatkowo świadczyć dokonane przez Pocztę Polska S.A. powiadomienia sms o złożeniu przesyłki w placówce pocztowej 27.9.2019 r. i 7.10.2019 r. Sąd podkreśla przy tym, że okoliczność powiadamiania SMS o złożeniu przesyłki nie stanowi przesłanki zastosowania instytucji domniemania doręczenia i okoliczność ta winna pozostać poza rozważeniem przy ocenie zaistnienia podstaw do uznania fikcji doręczenia.

Zdaniem Sądu, nie można także przyjąć, że ani wydruk śledzenia ani pismo Poczty Polskiej S.A. potwierdzające zaistniałą nieprawidłowość w doręczeniu mogły poświadczać za przyjętym przez KNF stanowiskiem co do spełnienia przesłanek zastosowania art. 44 § 4 KPA.

W pierwszej kolejności należy bowiem wskazać, że omawiany przepis prawa nie przewiduje takich form poświadczania sposobu i daty awizowania przesyłki.

Odnosząc się do znajdującego się w aktach rozpatrywanej sprawy pisma Poczty Polskiej S.A. trzeba mieć na uwadze, że pismu tego rodzaju nie została nadana mocą mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa, żadna moc dowodowa w świetle okoliczności faktycznych istotnych dla przyjęcia tzw. doręczenia zastępczego. Nie jest to bowiem dokument mogący być uznany za poświadczający datę i sposób awizowania przesyłki przewidziany w art. 44 KPA. Podobnie zresztą jak dokument w postaci wydruku śledzenia przesyłek. W tym zakresie na uwagę zasługuje dotychczasowe stanowisko NSA, który wskazał, że wyjaśnienia zawarte w piśmie reklamacyjnym nie są wystarczające do stwierdzenia, że przesyłka była dwukrotnie awizowana. Opierają się one bowiem wyłącznie na gołosłownych twierdzeniach operatora pocztowego. Przeciwstawienie takiego pisma z dowodem w postaci ostemplowanej urzędowo przesyłki nie może w sposób skuteczny podważać znajdującego się w aktach sprawy dokumentu, a na pewno nie może usuwać nasuwających się wątpliwości co do skuteczności doręczenia przesyłki w trybie doręczenia zastępczego. Zaś wyświetlane w systemie śledzenia przesyłek informacje mają jedynie charakter poglądowy (wyrok NSA z 30.1.2020 r. II OSK 2936/16).

Ponadto WSA w Warszawie zauważa, że doręczenie przesyłki w omawianym trybie opiera się na domniemaniu prawnym, iż przesyłka została doręczona do rąk adresata, ale domniemanie to zaistnieje pod warunkiem, że zostały spełnione wszystkie wymogi wynikające z art. 44 KPA. Skorzystanie ze wskazanego domniemania wymaga dopełnienia ściśle określonych czynności przez podmiot doręczający. Jest to wymóg dwukrotnej awizacji przesyłki, zgodnie z art. 44 § 2 i 3 KPA. Okoliczności dotyczące sposobu, w jaki adresat został zawiadomiony o nadejściu przesyłki oraz gdzie i w jakim terminie może ją odebrać, nie mogą budzić wątpliwości i muszą znaleźć potwierdzenie w materiale dowodowym sprawy, a przede wszystkim w tzw. ZPO, na którym powinna znajdować się adnotacja doręczyciela o dopełnieniu wszystkich wskazanych przez powołane przepisy warunków pozwalających na stwierdzenie skuteczności doręczenia. W niniejszej sprawie ani formularz potwierdzenia odbioru ani koperta zawierająca przesyłkę nie potwierdzały spełnienia wspomnianych wymogów.

Rozstrzygnięcie WSA w Warszawie

W stanie faktycznym niniejszej sprawy nie można było uznać, że ziściły się przesłanki fikcji doręczenia decyzji. Wobec tego, nie było podstaw do przyjęcia przez KNF, że termin na złożenie wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy rozpoczął bieg 11.10.2019 r. i złożenie takiego wniosku po tym terminie jest spóźnione, co uzasadnia wydanie postanowienia o uchybieniu terminu do jego wniesienia na podstawie art. 134 KPA. Z tych też powodów należy uznać, że KNF przyjmując – przy wydaniu zaskarżonego postanowienia – że doszło do doręczenia zastępczego, naruszyła art. 44 § 3 i § 4 KPA. W konsekwencji zasadnym stało się uchylenie zaskarżonego postanowienia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325) w związku z art. 44 § 3 i § 4 KPA oraz art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 KPA.

Analizowane rozstrzygnięcie, podjęte przez WSA w Warszawie, dotyczy fikcji prawnej doręczenia zastępczego i przesłanek jej zastosowania. WSA w Warszawie – zgodnie z ugruntowaną linią orzeczniczą prezentowaną zarówno przez wojewódzkie sądy administracyjne, jak i NSA (wyrok z 7.5. 2020 r. I OSK 920/19), przypomniał, że instytucja doręczenia zastępczego stanowi rozwiązanie wyjątkowe i jako taka powinna być stosowana przy ścisłym przestrzeganiu zasad i procedur określonych w KPA, a dla skutecznego powołania się na domniemanie doręczenia zastępczego konieczne jest spełnienie wszystkich elementów tej procedury. Szczególne znaczenie dowodowe ma zwrotne potwierdzenie odbioru, które musi zawierać pełną informację o sposobie poinformowania adresata o pozostawieniu pisma oraz o miejscu i terminie jego odbioru, a także – być czytelnie wypełnione i podpisane przez doręczyciela.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Skuteczność wniesienia wadium i ciężar udowodnienia przesłanek odrzucenia oferty wykonawcy

Stan faktyczny

Podstawą do wydania wyroku było wniesienie do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej odwołania w dniu 21.7.2020 r. przez wykonawców wspólnie ubiegających się o zamówienie w postępowaniu prowadzonym przez zamawiającego. Zamawiający prowadził w trybie przetargu nieograniczonego postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego. Ofertę w postępowaniu złożyli m.in. wykonawcy wspólnie ubiegający się o zamówienie. Jednym z warunków zamówienia było wniesienie wadium, przy czym w SIWZ wskazano, że jeśli jest ono wnoszone w innej formie niż pieniądz to należało dołączyć do oferty oryginał gwarancji lub poręczenia. Pismem z 3.4.2020 r. zamawiający na podstawie art. 85 ust. 2 ustawy z 29.1.2004 r. – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1843 ze zm.; dalej: ZamPublU), wezwał odwołującego do wyrażenia zgody na przedłużenie terminu związania ofertą o 60 dni , tj. do 8.6.2020 r. Zamawiający dodał, że przedłużenie terminu związania ofertą jest możliwe tylko z jednoczesnym przedłużeniem ważności wadium lub wniesieniem nowego wadium na przedłużony okres. W dniu 8.4.2020 r. odwołujący przedłożył aneks nr 1 do gwarancji ubezpieczeniowej zapłaty wadium przedłużający ważność tej gwarancji do 8.6.2020 r. Pismem z 16.7.2020 r. zamawiający poinformował o odrzuceniu oferty odwołującego na podstawie art. 89 ust. 1 pkt 7b ZamPublU oraz o unieważnieniu postępowania (zamawiający odrzucił pozostałe oferty złożone w postępowaniu). Zamawiający wskazał, że przedłużenie gwarancji zostało złożone w kolorowej kopii, a nie oryginale, co wynika z porównania tego dokumentu z oryginalnym aneksem do gwarancji wadialnej złożonym przez innego wykonawcę, przy czym oba aneksy pochodziły od tego samego gwaranta i były podpisane przez tę samą osobę. Zamawiający uznał więc, że gwarancja nie została skutecznie przedłużona i z tego powodu należało odrzucić ofertę odwołującego.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

W dniu 21.7.2020 r. do Prezesa KIO wpłynęło odwołanie, w którym odwołujący zarzucił zamawiającemu naruszenie art. 89 ust. 1 pkt 7b w zw. z art. 85 ust. 4 ZamPublU, art. 92 ust. 1 pkt 3 ZamPublU, art. 7 ust. 1 i 3 ZamPublU oraz art. 93 ust. 1 pkt 1 ZamPublU. Odwołujący podniósł, że jest przekonany o prawidłowości złożonego dokumentu i nie dysponuje oryginałem aneksu do gwarancji ubezpieczeniowej, gdyż ta znajdowała się w posiadaniu zamawiającego. Odwołujący twierdził ponadto, że po przekazaniu zamawiającemu oryginału aneksu do gwarancji zamawiający zrobił z niego kopię, na której przybił pieczątkę z datą wpływu. Odwołujący nie wykluczał również, że wskutek reorganizacji pracy w okresie epidemii zamawiający zagubił oryginał. Odwołujący, mimo upływu terminu związania ofertą, nadal zainteresowany był uzyskaniem przedmiotowego zamówienia na warunkach określonych w ofercie. W związku z tym wniósł o nakazanie zamawiającemu: unieważnienia czynności unieważnienia postępowania, unieważnienia czynności odrzucenia oferty odwołującego oraz powtórzenia czynności badania i oceny ofert z udziałem oferty odwołującego.

Stanowisko KIO

W uzasadnieniu do wyroku, KIO zauważyła, że stanowiska stron są sporne co do tego, czy odwołujący złożył aneks do gwarancji ubezpieczeniowej zapłaty wadium w oryginale (zgodnie z żądaniem zamawiającego) czy też w kolorowej kopii. Izba przypomniała, że zgodnie z art. 89 ust. 1 pkt 7b ZamPublU, zamawiający odrzuca ofertę, jeżeli wadium nie zostało wniesione lub zostało wniesione w sposób nieprawidłowy, jeżeli zamawiający żądał wniesienia wadium.

Na podstawie przedstawionych dokumentów Izba uznała, że odwołanie zasługiwało na uwzględnienie. Po pierwsze – odwołujący posiadał kopię złożonego aneksu, na której to zamawiający przybił pieczątkę z datą wpływu. Potwierdzenie wpływu od zamawiającego nie zawierało jednocześnie żadnej adnotacji, z której wynikałoby, że odwołujący przedłożył zamawiającemu kopię aneksu. Po drugie – Izba zaznaczyła, że pieczątka potwierdzająca wpływ jest pieczątką Działu Zamówień Publicznych zamawiającego, czyli komórki organizacyjnej, która powinna wiedzieć, iż wymagane jest złożenie aneksu do gwarancji wadialnej w oryginale. Potwierdzenie wpływu, którym dysponował odwołujący, dowodziło zatem, że aneks został złożony i pozwalało na przyjęcie, że został złożony w oryginale.

KIO przypomniała, że odrzucając ofertę wykonawcy, zamawiający musi wykazać zasadność tego odrzucenia. Zatem to zamawiający musiał wykazać, że odwołujący przedłożył aneks w kolorowej kopii, a nie w oryginale. Izba zauważyła, że trudno zresztą wymagać, żeby odwołujący to wykazał, skoro twierdził, iż oryginał złożył zamawiającemu, więc nim nie dysponował. Zamawiający nie przedstawił dowodów na poparcie swojego stanowiska. Dodatkowo, Izba nie podzieliła zdania zamawiającego co do tego, że znaczenie miało to, iż odwołujący nie zastosował się do wskazówek, gdzie przedłożyć aneks do gwarancji ubezpieczeniowej zapłaty wadium. Izba zauważyła, że bez względu na to, gdzie odwołujący złożył dokument, faktem jest, iż posiadał potwierdzenie wpływu z pieczątką Działu Zamówień Publicznych zamawiającego. Zatem pracownik musiał potwierdzić wpływ aneksu, a miejsce, w którym nastąpiła ta czynność, nie miała zatem znaczenia dla sprawy. Izba w świetle dostępnego jej materiału dowodowego, stwierdziła, że odwołanie zasługiwało na uwzględnienie i nakazała zamawiającemu unieważnienie czynności unieważnienia postępowania, unieważnienie czynności odrzucenia oferty odwołującego oraz powtórzenie czynności badania i oceny ofert z uwzględnieniem oferty odwołującego.

KIO w orzeczeniu o sygn. KIO 1697/20 badała prawidłowość wniesienia przez wykonawcę wadium. Zgodnie z art. 89 ust. 1 pkt 7b ZamPublU, zamawiający odrzuca ofertę, jeżeli wadium nie zostało wniesione lub zostało wniesione w sposób nieprawidłowy, jeżeli zamawiający żądał wniesienia wadium. KIO kolejny raz przypomniała, że to zamawiającego obciąża dowód wykazania zasadności odrzucenia ofertę wykonawcy. W stanie faktycznym sprawy zatem to zamawiający musiał wykazać, że odwołujący przedłożył aneks w kolorowej kopii, a nie w oryginale. Biorąc pod uwagę stan faktyczny sprawy odwołujący złożył aneks do gwarancji ubezpieczeniowej zapłaty wadium w oryginale (zgodnie z żądaniem zamawiającego). Bowiem zamawiający potwierdził złożenie aneksu do gwarancji ubezpieczeniowej zapłaty wadium. Tym samym jego złożenie i potwierdzenie wpływu z pieczątką Działu Zamówień Publicznych zamawiającego potwierdza skuteczność i prawidłowość wadium.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Pomoc po Covid-19 może być z PIT

Niestety, eksperci są zgodni: podatkowo taki rehabilitacyjny prezent nie opłaci się ani firmie, ani ozdrowieńcowi.

Ryzyko zapłaty

Jak wyjaśnia Krzysztof Niemiec, doradca podatkowy z kancelarii Bogdan Chudoba Adwokaci, sfinansowanie pracownikowi komercyjnego turnusu rehabilitacyjnego po Covid-19 niesie ryzyko podatkowe.

– Jeśli firma zapłaci za taki turnus z własnej kieszeni, z tzw. środków obrotowych, zaliczenie tego wydatku do kosztów podatkowych może być zakwestionowane przez fiskusa. Bo choć takiego wydatku nie ma na liście wyłączonych z kosztów, pracodawcy trudno będzie udowodnić, że ma on związek z jego przychodem, ewentualnie zachowaniem czy zabezpieczeniem źródła przychodu – tłumaczy ekspert.

Jeśli chodzi o pracownika, to istnieje też poważne ryzyko opodatkowania „prezentu” od firmy.

– Takie świadczenie dla pracownika może zostać przez fiskusa uznane za opodatkowany PIT przychód. Zgodnie z ustawą o PIT opodatkowaniu podlegają m.in. tzw. nieodpłatne świadczenia. Turnus dla ozdrowieńca, który przeszedł koronawirusa i wymaga rehabilitacji, sfinansowany przez pracodawcę to wydatek osobisty, poniesiony w interesie pracownika i za jego zgodą – mówi Krzysztof Niemiec.

Wątpliwości potwierdza dr Aleksander Słysz, doradca podatkowy, kierownik Katedry Prawa Administracyjnego i Finansowego Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie. Ekspert zwraca uwagę, że świadczenia rehabilitacyjne, podobnie jak medyczne, które dla swoich pracowników wykupuje pracodawca, nie zawsze mogą być ujęte w kosztach podatkowych.

– Wydatki takie nie są wyłączone z kosztów wprost przez ustawodawcę, ale by uznać je za koszty, muszą mieć związek z przychodem lub z zachowaniem albo zabezpieczeniem jego źródła – przypomina dr Słysz.

W ocenie eksperta wydatki na rehabilitację ozdrowieńców nie dają się zakwalifikować jednoznacznie, a każdy należy rozpatrywać indywidualnie. Niekiedy związek z przychodem pracodawcy będzie oczywisty, ale często trudny do wykazania.

Lepiej się upewnić

Jak zauważa Elżbieta Lis, radca prawny, doradca podatkowy, partner w w Andersen Tax & Legal, pandemia koronawirusa nie ma precedensu. Nikt, w tym fiskus, nie oceniał sytuacji z nią związanych.

– Jeśli pracownik czy pracodawca chce się upewnić, jakie skutki podatkowe wywoła sfinansowany przez firmę turnus dla ozdrowieńca, najlepszym rozwiązaniem jest wystąpienie o interpretację podatkową – rekomenduje Elżbieta Lis.

Inna pula też bez wielkich korzyści

Sytuacja podatkowa może być nieco inna, gdy turnus rehabilitacyjny zostanie pracownikowi sfinansowany ze specjalnej puli. Firma mogłaby rozpatrywać prawo do rozliczenia kosztów, gdyby został on pracownikowi sfinansowany ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych (ZFŚS). Wówczas jednak nie sam wydatek na turnus, ale odpis na fundusz stanowiłby koszt podatkowy. Jednak również w tym przypadku pracownikowi grozi opodatkowanie, bo choć ustawa o PIT przewiduje zwolnienie świadczeń otrzymanych z funduszu, to tylko rzeczowych – do 1000 zł, lub zapomogi otrzymanej w wyniku indywidualnych zdarzeń losowych albo długotrwałej choroby. Pojawiają się też wątpliwości co do możliwości finansowania takich wydatków z ZFŚS, bo rehabilitacja może być uznana za rodzaj świadczenia medycznego, a wówczas nie powinna być finansowana z takich środków.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Odmowa zastosowania przepisu art. 102 KPC

Opis stanu faktycznego 

Pozwem z 30.12.2016 roku Syndyk masy upadłości (…) w W. w upadłości likwidacyjnej z siedzibą w W. wniósł o orzeczenie nakazem zapłaty, że Pozwani S.S. i J.K. mają zapłacić solidarnie na rzecz Syndyka masy upadłości (…) w W. w upadłości likwidacyjnej z siedzibą w W. kwotę 2 778 802,67 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 1.12.2016 r. do dnia zapłaty oraz kosztami procesu, w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu zapłaty. W uzasadnieniu powód wskazał, że jest w posiadaniu weksla własnego, wystawionego przez S.S., a poręczonego przez J.K., stanowiącego zabezpieczenie zaciągniętej przez S.S. pożyczki. Weksel wystawiono i poręczono jako niezupełny. Powód podniósł, że S.S. nie spłacał zaciągniętego zobowiązania, wobec czego umowa pożyczki została mu wypowiedziana, a całość zadłużenia postawiono w stan natychmiastowej wymagalności. Żaden z dłużników wekslowych, poinformowanych uprzednio o wypełnieniu weksla in blanco, nie dokonał wykupu weksla.

Nakazem zapłaty w postępowaniu nakazowym z weksla z 22.3.2017 r. Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie orzekł zgodnie z żądaniem pozwu.

Pozwany S.S. wniósł zarzuty od nakazu zapłaty, domagając się uchylenia nakazu zapłaty i oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powoda kosztów procesu i kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu. W uzasadnieniu pozwany twierdził m.in., że został oszukany i wykorzystany celem okradzenia (…), złożył jedynie podpis pod umową pożyczki, której egzemplarza nie otrzymał. Pozwany twierdził, że poręczyciel J.K. przejął środki z pożyczki i zerwał z nim kontakt.

Wyrokiem z 27.6.2019 r., Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie w punkcie pierwszym utrzymał w całości w stosunku do S.S. nakaz zapłaty wydany w postępowaniu nakazowym z weksla; w punkcie drugim odstąpił od obciążania pozwanego S.S. dalszymi kosztami procesu; w punkcie trzecim przejął na rachunek Skarbu Państwa koszty sądowe, od uiszczenia których strony zostały zwolnione, w punkcie czwartym przyznał pełnomocnikowi wyznaczonemu z urzędu dla pozwanego S.S. wynagrodzenie podwyższone o stawkę podatku VAT tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

Sąd Apelacyjny w Warszawie po rozpoznaniu apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie 1) oddalił apelację; 2) zasądził od S.S. na rzecz syndyka masy upadłości (…) w W. w upadłości likwidacyjnej z siedzibą w W. kwotę 11 250 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego; 3) przyznał adwokat E.B. ze Skarbu Państwa kwotę 7500 zł powiększoną o należny podatek od towarów i usług tytułem kosztów pomocy prawnej udzielonej pozwanemu z urzędu w postępowaniu apelacyjnym.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły w Systemie Legalis Sprawdź

Z uzasadnienia Sądu 

Rację ma sąd I instancji, że zeznania pozwanego na okoliczność kto de facto otrzymał środki pieniężne z umowy pożyczki są niewiarygodne wobec treści ww. dokumentów złożonych przez powoda zawierających własnoręczne podpisy pozwanego. Chybiony jest zarzut naruszenia art. 5 KC, gdyż nie ma podstaw do przyjęcia, że pozwany został oszukany i wykorzystany przez pracowników (…). Pozwany złożył wniosek o przyznanie pożyczki w kwocie 2 500 000 zł. opatrując go własnoręcznym podpisem, podpisał umowę pożyczki i zabezpieczył jej spłatę ustanawiając hipotekę umowną łączną do kwoty 3 700 000 zł. na kilku nieruchomościach a oświadczenie w tym przedmiocie złożył w formie aktu notarialnego 31.3.2011 r. Dwukrotnie składał do powoda prośby o przesunięcie terminu spłaty pożyczki i podpisywał aneksy do umowy pożyczki. Środki pochodzące z pożyczki zostały przelane przez pożyczkodawcę na (…) pozwanego i to on decydował o ich rozdysponowaniu. Pozwany de facto nie zaprzeczył wskazanym wyżej dokumentom. Twierdzenia, że nie czytał umowy nie mogą wpłynąć na rozstrzygnięcie, gdyż z nie obciążają pożyczkodawcy, który umożliwił pozwanemu zapoznanie się z treścią umowy. Z całą pewnością egzemplarz umowy pożyczki pozwany otrzymał 31.3.2011 r., o czym świadczy pokwitowanie opatrzone jego własnoręcznym podpisem, natomiast treść składanych przez niego wniosków o przesunięcie terminu spłaty pożyczki świadczy , iż miał świadomość ciążącego na nim zobowiązania wynikającego z zawartej umowy, zatem znana była mu jej treść.

Apelacja stanowi jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami sądu I instancji. Rację ma sąd I instancji, że wnioski dowodowe zgłoszone przez pozwanego były nieprzydatne dla rozstrzygnięcia a ich uwzględnienie doprowadziłoby jedynie do nieuzasadnionego przedłużenia postępowania. Z zeznań pozwanego w charakterze strony wynika, że składał podpisy na przelewach i że otrzymał pieniądze z tytułu zawartej umowy pożyczki, oraz że rozdysponował je na różne cele. Pracownicy (…) nie mięli wpływu na to w jaki sposób pozwany zużył środki pochodzące z pożyczki i na trafność podejmowanych przez niego decyzji. Jeśli jak twierdzi został oszukany przez poręczyciela J.K., to do niego może kierować roszczenia wynikające z takich działań, nie wpływa to jednak na zakres odpowiedzialności pozwanego wobec kredytodawcy. Ustalenia Prokuratury bądź Sądu co do popełnienia przestępstwa przez J.K. nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszego sporu.

Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia apelacji i oddalił ją na podstawie art. 385 KPC, gdyż pozwany na podstawie art. 720 KC zobowiązany jest do zwrotu pożyczki.

O kosztach procesu za II instancję Sąd Apelacyjny orzekł zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sporu wyrażoną w art. 98 § 1 i 3 KPC obciążając nimi pozwanego. Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do zastosowania art. 102 KPC. Sama tylko sytuacja materialna strony procesu nie jest wystarczająca do zastosowania art. 102 KPC w sytuacji, gdy strona ta dała podstawy do wytoczenia powództwa a podjętych przez nią działań nie można uznać za działania w dobrej wierze, co ma miejsce w sprawie niniejszej.

W przywołanym orzeczeniu, Sąd odwoławczy słusznie oddalił apelację pozwanego, szczegółowo wskazując na sprzeczność jego twierdzeń z zebranym materiałem dowodowym. W świetle przytoczonych okoliczności, brak zastosowania normy zawartej w art 102 KPC również wydaje się słuszny. Przywołany przepis art 102 KPC stanowi, że w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Sięgniecie po normę art. 102 KPC, stanowiącą odstępstwo od ogólnej reguły odpowiedzialności za wynik sprawy (określającej, którą spośród stron sporu obowiązek taki obciąża) musi mieć rzeczywiste, szczególne usprawiedliwienie nie tylko w sytuacji osobistej i majątkowej strony, która miałaby z dobrodziejstwa jej zastosowania skorzystać ale także w charakterze samej rozstrzyganej sprawy, która jest podstawą dla rozliczania kosztów pomiędzy jej stronami. W analizowanej sprawie takie okoliczności nie nastąpiły.

Do kręgu „wypadków szczególnie uzasadnionych” w rozumieniu art. 102 KPC należą okoliczności zarówno związane z samym przebiegiem procesu, jak i leżące na zewnątrz. Do pierwszych zalicza się np. charakter żądania poddanego rozstrzygnięciu, jego znaczenia dla strony, subiektywne przekonanie strony o zasadności roszczeń, przedawnienie, do drugich – sytuację majątkową i życiową strony, z zastrzeżeniem, że nie jest wystarczające powołanie się jedynie na trudną sytuację majątkową, nawet jeśli była podstawą zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienia pełnomocnika z urzędu. Całokształt okoliczności, które mogłyby uzasadniać zastosowanie tego wyjątku, powinny być ocenione z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego (wyrok SA w Krakowie z 15.11.2019 r., I AGa 539/18, Legalis). Przepis ten jest przejawem tzw. prawa sędziowskiego i może być stosowany wówczas, kiedy okoliczności konkretnej sprawy dają po temu podstawy. Jego celem jest bowiem zapobieżenie wydaniu orzeczenia o kosztach procesu, które byłoby niesprawiedliwe. Ocena – pod kątem zastosowania w konkretnej sprawie zasady słuszności, jako podstawy rozstrzygania o kosztach procesu, jest więc przeprowadzana według zasad ogólnego poczucia sprawiedliwości i norm współżycia społecznego (wyrok SA w Lublinie z 20.11.2019 r., I ACa 687/18, Legalis).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Nowe regulacje Covid-owe

Zasłanianie ust i nosa w miejscu pracy

Rozporządzenie Rady Ministrów z 1.12.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. 2020 r. poz. 2132) w § 25 ust. 1 pkt 2) ppkt c) wskazuje, że do 27.12.2020 r. nakazuje się zakrywanie, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych, w tym w zakładach pracy, jeżeli w pomieszczeniu przebywa więcej niż 1 osoba, chyba że pracodawca postanowi inaczej.

Wyżej wymienionego nakazu, nie stosuje się do osoby wykonującej czynności zawodowe, służbowe lub zarobkowe w budynkach użyteczności publicznej, o których mowa w przepisach, chyba że zarządzający takim budynkiem postanowi inaczej, z wyjątkiem osoby wykonującej bezpośrednią obsługę interesantów lub klientów w czasie jej wykonywania.

Odkrycie ust i nosa w zakładach pracy jest możliwe w przypadku spożywania posiłków lub napojów.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Dodatkowy zasiłek

Okres wypłaty dodatkowego zasiłku opiekuńczego został przedłużony do 24.12.2020 r., na podstawie Rozporządzenia Rady Ministrów z 26.11.2020 r. w sprawie określenia dłuższego okresu pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego w celu przeciwdziałania COVID-19 (Dz.U. 2020 r. poz. 2109).

Praca podczas obowiązkowej kwarantanny

Ustawodawca, ustawą zmieniającą 1, dodał przepis art. 4h przewidując dla pracowników oraz osób zatrudnionych na innych podstawach prawnych (zatem domniemywa się, że również dla osób, które mają zawarte umowy cywilnoprawne) możliwość pracy zdalnej podczas odbywania obowiązkowej kwarantanny. Co istotne, może to mieć miejsce jeżeli pracownik ma umiejętności i możliwości techniczne oraz lokalowe do wykonywania takiej pracy i pozwala na to rodzaj pracy. Za czas świadczenia pracy w trybie pracy zdalnej osoby odbywające obowiązkową kwarantannę otrzymują oczywiście z tego tytułu wynagrodzenie. Istotne jest jednak to, że nie przysługuje wynagrodzenie, o którym mowa w przepisie art. 92 ustawy z 26.6.1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320 ze zm., dalej jako: KP), ani świadczenie pieniężne z tytułu choroby określone w odrębnych przepisach, ponieważ wiązałoby się to z niezdolnością do pracy osoby odbywającej obowiązkową kwarantannę. Skoro praca jest świadczona, przyjmuje się, że zdolność do pracy istnieje. W tym zakresie przysługuje więc dotychczasowe wynagrodzenie, takie – jakie otrzymywało się przed objęciem obowiązkową kwarantanną.

ZUS w swoim stanowisku z 27.10.2020 r., podkreślił, że okres, w którym pracownik podlega obowiązkowi kwarantanny, nie jest tożsamy z niezdolnością do pracy z powodu choroby. Kwarantanna oznacza bowiem odosobnienie osoby zdrowej, u której nie stwierdzono zakażenia chorobą zakaźną, a która była narażona na takie zakażenie. To oznacza, że w przypadku, gdy pracownik w związku z odbywaniem kwarantanny nie wystąpi o zasiłek chorobowy oraz w uzgodnieniu ze swoim pracodawcą będzie wykonywał pracę zdalną, prawo do zasiłku chorobowego nie będzie mu przysługiwało. Będzie natomiast przysługiwało wynagrodzenie za wykonaną pracę.

Ponadto w przepisie art. 4h mowa o możliwości, czyli fakultatywności takiego rozwiązania, ponieważ ustawodawca używa sformułowania: „mogą”. Możliwość ta obowiązuje oczywiście w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii. Wadliwością takiej konstrukcji prawnej, jest jednak to, w jaki sposób ustawodawca sformułował przepis: osoby poddane obowiązkowej kwarantannie, mogą [pracować], za zgodą pracodawcy albo zatrudniającego. Nie jest więc oczywiste czy to pracownik czy pracodawca występuje z inicjatywą podjęcia takiej pracy oraz czy pracodawca może odmówić jej wykonywana. Skoro do ww. regulacji stosuje się przepis art. 3 ust 8, wskazujący, że pracodawca może w każdym czasie cofnąć polecenie wykonywania pracy zdalnej, to taka fakultatywność świadczenia pracy zdalnej podczas odbywania obowiązkowej kwarantanny wydaje się wątpliwa, skoro w zamyśle konstrukcja polecenia nie ma tu zastosowania, tak jak ma to miejsce przy pracy zdalnej z przepisu art. 3 ust. 1 KoronawirusU, gdzie pracodawca może wydać polecenie wykonywania pracy zdalnej. Przepisy nie są więc jasno sformułowane w tym zakresie.

Oczywiście ustawodawca przewidział, że do warunków świadczenia pracy zdalnej podczas odbywania obowiązkowej kwarantanny stosuje się przepisy art. 3 ust. 3–8 KoronawirusU, zatem przepisy dot. zapewnienia narzędzi i materiałów potrzebnych do wykonywania pracy zdalnej, prowadzenia ewidencji wykonanych czynności. Ustawa zmieniająca2 również reguluje powyższe.

100% zasiłku i dodatku dla pracowników medycznych

W przepisach wskazano również , że w okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ubezpieczonemu zatrudnionemu w podmiocie leczniczym, w okresie podlegania obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych, o których mowa w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wynikających z pozostawania w styczności z osobami chorymi z powodu COVID-19 w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym oraz w czasie niezdolności do pracy z powodu COVID-19 powstałej w związku z wykonywaniem obowiązków wynikających z zatrudnienia w podmiocie leczniczym przysługuje zasiłek chorobowy, którego miesięczny wymiar wynosi 100% podstawy wymiaru zasiłku obliczonej na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa.

Z kolei w ustawie zmieniającej2, wskazano, że w ustawie z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. 2020 r. poz. 1842), dodaje się w art. 4i. Postanowiono, że pracownikom podmiotów leczniczych, osobom wykonującym zawody medyczne oraz osobom, z którymi zawarto umowy na wykonywanie świadczeń zdrowotnych, którzy:

1) nie zostali skierowani do pracy na podstawie art. 47 ust. 1 ustawy z 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi oraz

2) uczestniczą w wykonywaniu świadczeń zdrowotnych osobom chorym na COVID-19 lub osobom z podejrzeniem zakażenia wirusem SARS-CoV-2 – przysługuje comiesięczny dodatek do wynagrodzenia.

Dodatek wynosi 100% kwoty miesięcznego wynagrodzenia wynikającej z umowy o pracę albo innej umowy, na podstawie której praca jest wykonywana. Dodatek finansowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia ze środków pochodzących z budżetu państwa z części, której dysponentem jest minister właściwy do spraw zdrowia. Koszty realizacji wypłaty dodatku są ponoszone ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. 5. Wskazano, również że minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia, sposób i tryb wypłaty, finansowania oraz rozliczania dodatków, mając na celu zapewnienie sprawności ich wypłaty oraz rzetelności i gospodarności wydatkowania środków publicznych.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Praca zdalna, ale jakby na miejscu

Może się bowiem okazać, że fizyczne wykonywanie pracy w Polsce, zamiast w innym kraju, przekłada się na obowiązek opodatkowania tej pracy w Polsce. To nie zawsze bywa korzystne finansowo. Może też przynieść komplikacje w rozliczeniach podatku dochodowego. Zresztą ta sama kwestia dotyczy osób zamieszkałych w innych krajach, które pracują w Polsce.

Pożyteczna fikcja

W takiej sytuacji 27 listopada 2020 r. Polska zawarła z Niemcami porozumienie dotyczące tego problemu. Obowiązuje ono od 28 listopada i wprowadza pewną fikcję prawną polegającą na tym, że gdy pracownik wykonuje pracę z domu u siebie w kraju (np. w Polsce) na rzecz pracodawcy z drugiego kraju (np. w Niemczech), u którego dotychczas pracował, traktuje się ją tak jak pracę wykonywaną przed wydaniem ograniczeń pandemicznych.

Takie porozumienie tworzy wyjątek od zasady przewidzianej w art. 15 ust. 1 polsko-niemieckiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z 2003 r. Według tej ogólnej reguły praca najemna jest opodatkowana w tym państwie, w którym jest faktycznie wykonywana.

„Przyjęcie takiego rozwiązania to znaczące uproszczenie dla pracowników transgranicznych. Utrzymane są zasady opodatkowania obowiązujące przed wybuchem pandemii Covid-19, pomimo zmiany okoliczności faktycznych uzasadniających odmienne traktowanie” – czytamy w komunikacie wydanym przez Ministerstwo Finansów.

Resort wyjaśnia przy tym, że przyjęte rozwiązanie, zakładające fikcyjną obecność pracownika polskiego w Niemczech (i odwrotnie), nie ma zastosowania do wszystkich sytuacji. Porozumienie dotyczy bowiem wyłącznie tych pracowników transgranicznych, którzy w związku Covid-19 zostali skierowani przez pracodawcę do pracy zdalnej, tj. wykonywanej z domu w kraju rezydencji (stałego zamieszkania). Nie skorzystają z niego pracownicy świadczący pracę zdalną z państwa rezydencji lub z państwa trzeciego, która i tak byłaby świadczona w ten sposób, niezależnie od kryzysu związanego z pandemią.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 150 zł netto/m-c Sprawdź

Trzeba dokumentować

Porozumienie rządów Polski i Niemiec nie dotyczy też tych pracowników, którzy ze względu na zapisy umowy są zobowiązani do świadczenia pracy zdalnej z państwa rezydencji.

W porozumieniu zawarto regułę, że praca zdalna wymuszona ograniczeniami pandemicznymi powinna być odpowiednio udokumentowana. Pracownik powinien uzyskać od pracodawcy pisemne potwierdzenie określające, która część dni pracy zdalnej była spowodowana wyłącznie przez środki podjęte w związku z pandemią.

Porozumienie zawarto z mocą wsteczną. Dotyczy ono bowiem okresu od 11 marca do 31 grudnia 2020. Ma być jednak automatycznie przedłużane.

W Europie w ostatnich miesiącach zawarto wiele podobnych porozumień, głównie pomiędzy krajami sąsiadującymi ze sobą. Niemcy podpisały je nie tylko z Polską, ale też m.in. z Austrią, Francją, Holandią i Szwajcarią.

Francja umówiła się w podobny sposób także z Belgią, Luksemburgiem i Szwajcarią.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Jędrzej Figurski radca prawny w kancelarii SK&S Legal

Polsko-niemieckie porozumienie jest częścią serii umów, jakie podczas pandemii Covid-19 zawarły ze sobą państwa członkowskie OECD. Zresztą inne zawarły już wcześniej, np. w kwietniu 2020 r. Niemcy i Holandia. To dobry krok w takim nadzwyczajnym czasie, pozwalający na zachowanie stabilności reguł opodatkowania pracy najemnej. Porozumienie dotyczy jednak tylko zmiany kraju, z którego wykonuje się pracę, wymuszonej siłą wyższą (w tym przypadku pandemią). Nie ma zastosowania do przypadków, gdy pracownik i pracodawca dobrowolnie uzgadniają, że praca wykonywana dotychczas np. w Niemczech jest teraz wykonywana w Polsce, choć z użyciem środków zdalnej komunikacji. To raczej przypadki, gdy po zamknięciu granic pracownik utknął w Polsce i nie może wrócić do Niemiec, by stamtąd świadczyć pracę.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Rozszerzenie ochrony konsumenta na gruncie Kodeksu postępowania cywilnego – projekt zmian

Zmiany związane ze sprawami C-176/17 Profi Credit Polska oraz z połączonymi sprawami C-419/18 i C-483/18 Profi Credit Polska wymagają nowelizacji przepisów KPC dotyczących postępowania nakazowego z weksla w sporach przeciwko konsumentom. Celem zmian jest stworzenie sądom, a także referendarzom sądowym, możliwości skontrolowania treści umowy (wraz z załącznikami), dla zabezpieczenia której konsument wystawił weksel. Kontrola ta powinna być przeprowadzana już na etapie wydawania nakazu zapłaty, w kierunku wykluczenia, czy nie zawiera ona nieuczciwych warunków (niedozwolone postanowienia umowne).

Wspomniane wyroki TSUE wywołały też potrzebę złagodzenia wymogów formalno-fiskalnych dla wnoszonych przez konsumentów w tego typu sporach zarzutów od nakazów zapłaty wydanych w postępowaniu nakazowym na podstawie załączonego weksla. W konsekwencji ustawodawca zamierza wprowadzić do KPC stosowne zmiany dotyczące prawa procesowego.

W celu zwiększenia ochrony konsumentów ustawodawca proponuje wyłączenie przenoszalności ze skutkiem indosu praw z weksla wystawionego przez konsumenta na osobę trzecią. W uzasadnieniu omawianego projektu nowelizacji ustawodawca podkreśla, że dotychczas istniejące ograniczenia indosu, przewidziane w art. 41 ustawy z 12.5.2011 r. o kredycie konsumenckim (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1083) nie zapewniają pełnej ochrony konsumenta. Ochrona ta bowiem powinna obejmować każdą umowę zawartą przez konsumenta, a nie jak dotychczas, tylko umowy kredytu konsumenckiego.

Z kolei wyrok TSUE w sprawie C-545/17 Pawlak, w którym Trybunał zakwestionował przepis art. 165 § 2 KPC jako sprzeczny z prawem unijnym, pociąga za sobą konieczność zmiany przepisów dotyczących uznawania za równoznaczne z wniesieniem pisma procesowego do danego sądu jedynie złożenie takiego pisma w placówce pocztowej jednego operatora wyznaczonego do świadczenia usługi powszechnej.

Natomiast w związku z wyrokiem TSUE w sprawie sprawie C-670/15 Šalplachta pojawiła się potrzeba doprecyzowania istnienia po stronie wnioskodawcy uprawnienia do ubiegania się o zwrot kosztów tłumaczenia koniecznych dokumentów uzasadniających wniosek o przyznanie prawa pomocy w postępowaniu prowadzonym w Rzeczypospolitej Polskiej na podstawie ustawy z 17.12.2004 r. o prawie pomocy w postępowaniu w sprawach cywilnych prowadzonym w państwach członkowskich Unii Europejskiej oraz o prawie pomocy w celu ugodowego załatwienia sporu przed wszczęciem takiego postępowania (Dz.U. 2005 Nr 10, poz. 67).

Omawiany projekt przewiduje dodatkowo zmiany w ustawie z 16.4.1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1913, dalej jako ZNKU).

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły w Systemie Legalis Sprawdź

Obowiązek dołączenia do pozwu umowy zabezpieczonej wekslem wraz z załącznikami

W wyroku w sprawie C-176/17 Profi Credit Polska TSUE zakwestionował, w związku z treścią art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, polskie przepisy dotyczące postępowania nakazowego w oparciu o weksel własny w sprawach przeciwko konsumentom. TSUE orzekł, że sąd rozpoznający sprawę powinien każdorazowo dokonać oceny umowy zabezpieczonej wekslem, na podstawie której powstało roszczenie przeciwko konsumentowi. Sąd powinien badać, czy umowa taka nie zawiera klauzul niedozwolonych.

W związku z tym najważniejszym elementem omawianej nowelizacji KPC ma być nałożenie w art. 485 § 2 zd. 3 KPC na stronę powodową obowiązku dołączenia do pozwu umowy zabezpieczonej wekslem wraz z załącznikami, jeżeli dłużnikiem jest konsument. Jak podkreślono w uzasadnieniu do projektu nowelizacji, „z uwagi na okoliczność, że niedozwolone klauzule mogą znajdować się nie tylko w samej umowie, ale również w załącznikach, np. deklaracji wekslowej, projekt przewiduje obowiązek dołączenia również załączników do umowy”.

Warto dodać, że ustawodawca zakłada ochronę konsumenta w takim rozumieniu, jakim posługuje się w swoim orzecznictwie TSUE (sprawa C-534/15, Dumitraș). Poprzez konsumenta należy wobec tego rozumieć zarówno dłużnika głównego (stronę umowy zawartej z przedsiębiorcą), jak i poręczyciela.

W związku z powyższym niedołączenie przez powoda umowy, do której znajduje zastosowanie ww. przepis, skutkować będzie brakiem możliwości wydania nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym oraz skierowaniem sprawy do rozpoznania w procesie z udziałem pozwanego.

W celu zapewnienia sprawniejszego i prawidłowego procedowania w związku z wprowadzanym obowiązkiem dołączenia umowy, w projektowanym art. 485 § 2 zd. 4 KPC ustawodawca zakłada, w przypadku nieprzedstawienia wraz z pozwem umowy zabezpieczonej wekslem (wraz z załącznikami), konieczność złożenia przez stronę powodową oświadczenia o tym czy roszczenie dochodzone pozwem przeciwko dłużnikowi, będącemu osobą fizyczną, powstało związku z umową zawartą z konsumentem. Omawiany projekt przewiduje, że złożenie niezgodnego z prawdą oświadczenia podlegać będzie karze grzywny do kwoty 3 000 zł, zgodnie z art. 163 § 1 zd. 1 KPC. Grzywnę nałożyć będzie mógł także referendarz sądowy.

Zmiany łagodzące wymogi formalno-fiskalne w stosunku do konsumentów wnoszących zarzuty od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym

Omawiany projekt nowelizacji KPC zakłada także wydłużenie terminu (w sytuacji, gdy doręczenie pozwanemu nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym ma nastąpić na terenie Rzeczypospolitej Polskiej) do wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty do miesiąca, w tym dla pozwanego zobowiązanego z weksla, którym jest konsument.

Ustawodawca chce także wprowadzić sztywny termin trzech miesięcy w art. 4802 § 2 pkt 4) KPC, w miejsce otwartego terminu określonego jako „nie krótszy niż trzy miesiące”, na wniesienie środka zaskarżenia od dnia doręczenia nakazu zapłaty, gdy doręczenie ma nastąpić poza terenem Unii Europejskiej.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Wsparcie z najnowszej tarczy obejmie więcej branż

Parlament kończy prace nad tarczą branżową przewidującą wsparcie dla przedsiębiorców z około 40 branż. Dlaczego dla zwolnienia ze składek ZUS, prawa do postojowego czy bezzwrotnej pożyczki 5 tys. zł i dofinansowania do pensji pracowników w nowych przepisach są wskazane różne grupy kodów PKD? Dlaczego nie ma jednej grupy przedsiębiorców, którzy mogą skorzystać ze wszystkich form wsparcia przewidzianych w nowych przepisach?

Co do zasady każda branża ujęta w ustawie ma do dyspozycji wszystkie cztery narzędzia pomocowe. Oczywiście głosowanie w Sejmie planowane jest na najbliższą środę, więc nie ma jeszcze ostatecznie ustalonego tekstu prawnego. Niemniej liczę, że przebiegnie pomyślnie. Przypomnę, że dzięki tarczy przedsiębiorcy dotknięci obostrzeniami będą mogli ubiegać się m.in. o zwolnienie ze składek ZUS za listopad, z możliwością przedłużenia na kolejne miesiące, jednorazowe dodatkowe świadczenie postojowe w wysokości prawie 2,1 tys. zł, dopłatę w wysokości 2 tys. zł do każdego miejsca pracy, w tym dla pracowników na zleceniach, oraz dotację do 5 tys. zł. Nastąpi też zawieszenie opłat targowych w całym przyszłym roku. Gminy otrzymają oczywiście rekompensaty. Pamiętajmy też, że ta transza pomocy jest celowanym wsparciem dla branż najbardziej dotkniętych pandemią. Po poprawkach posłów i senatorów ich katalog znacząco się poszerzył. Jako rząd analizowaliśmy zasadność tych propozycji. W rezultacie pozytywnie zaopiniowaliśmy objęcie wsparciem kolejnych branż, m.in. pralni, pilotów wycieczek, przewozów autokarowych, kateringu czy sprzedawców obuwia.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 150 zł netto/m-c Sprawdź

Dlaczego jednak rząd zdecydował się na ograniczenie wsparcia dla przedsiębiorców z określonymi kodami PKD, podczas gdy jest znacznie więcej firm w innych branżach, które odnotowały ubytek przychodów nawet wyższy niż 40 proc.? Dlaczego z pomocy skorzysta tylko część firm z branży targowej i eventowej? Wsparcia domagają się także przedsiębiorcy z branży transportowej, z taksówkarzami na czele. Wielu przedsiębiorców zostało bez pomocy, choć są związani z branżami, które korzystają ze wsparcia. Przykładem mogą być dostawcy, którzy zaopatrują głównie gastronomię.

Najnowsza tarcza polega na celowanym wsparciu dla konkretnych branż i tym zasadniczo różni się od „generalnych” ustaw antykryzysowych. Obecnie mamy zupełnie inną sytuację epidemiczną niż wiosną. Rząd, na całe szczęście, nie musiał wprowadzać radykalnego lockdownu. Jednak w niektórych obszarach konieczne były tymczasowe twardsze obostrzenia sanitarne. I to właśnie do przedsiębiorców, którzy bezpośrednio zostali nimi dotknięci, powinna popłynąć pomoc. Chciałbym, aby istniało systemowe rozwiązanie, które umożliwiałoby szybką i całościową identyfikację wszystkich tego typu podmiotów. Żyjemy jednak w rzeczywistości pełnej różnego rodzaju ograniczeń. Na chwilę obecną jedynym wystarczającym kryterium przynależności do danej branży jest kod PKD. Pamiętajmy, że pomoc w oparciu o kod PKD świadczyła już tzw. tarcza turystyczna. Doświadczenia wskazują, że skutecznie. Oczywiste jest, że gospodarka to system naczyń połączonych. I że na ograniczeniu gastronomii czy targów cierpią też firmy powiązane. Mówimy jednak o środkach publicznych, ze swojej natury ograniczonych. Przypomnę, że do przedsiębiorców trafiło już w sumie ponad 160 mld zł, a to jeszcze nie koniec. Zwracam też uwagę, że przepisy najnowszej tarczy przyznają Radzie Ministrów możliwość przedłużenia pomocy na kolejne okresy, a także skierowania jej do przedsiębiorców posługujących się innymi kodami PKD. Cały czas analizujemy sytuację poszczególnych branż. W zależności od tego, jak się rozwinie, rząd będzie decydować, czy i w jakim zakresie skorzystać z tego rozwiązania. A co do branży transportowej, to sejmowa komisja pozytywnie zarekomendowała poszerzenie grona beneficjentów tarczy branżowej m.in. o kod PKD właściwy dla przewoźników autokarowych. Dla taksówkarzy pozytywna rekomendacja rządu dotyczy zwolnienia z ZUS.

A co z branżą turystyczną, która jest w bardzo trudnej sytuacji? Mają pomoc po spadku obrotów o 75 proc. Ci przedsiębiorcy nie załapali się na najnowszą tarczę branżową, która wymaga spadku obrotów tylko o 40 proc. Czy mogą liczyć na wsparcie w kolejnych miesiącach?

Faktycznie jest jedną z najbardziej poszkodowanych pandemią. A jej znaczenie dla polskiego PKB jest niepodważalne. I właśnie dlatego to do niej skierowaliśmy pierwszą „celowaną” pomoc, która przyjęła formę tzw. tarczy turystycznej, uchwalonej na przełomie lata i jesieni. Rozwiązania w niej proponowane odpowiadały na zgłaszane przez przedstawicieli branży potrzeby i postulaty. W szczególności powołano do życia Turystyczny Fundusz Zwrotów i Turystyczny Fundusz Pomocowy. Organizatorzy turystyki i gestorzy obiektów hotelarskich po spełnieniu odpowiednich warunków mogą otrzymać, nawet trzykrotnie, dodatkowe świadczenie postojowe. Ci pierwsi zostali też zwolnieni z ZUS za okres od lipca do września. Najnowsza tarcza także odnosi się do branży turystycznej. Ze zwolnienia z ZUS za listopad i z jednorazowego świadczenia postojowego mogą skorzystać m.in. piloci wycieczek oraz przewodnicy turystyczni, ale też np. agenci IATA zajmujący się sprzedażą biletów lotniczych oraz przewodnicy górscy. Pamiętajmy też, że branża turystyczna była jednym z beneficjentów poprzednich „ogólnych” tarcz antykryzysowych oraz tzw. tarczy finansowej. Obejmie ją też tzw. tarcza finansowa 2.0, zapowiedziana niedawno przez premiera. Konieczna jest jednak notyfikacja Komisji Europejskiej. Poza tym branża turystyczna korzysta na bonie turystycznym, który wprowadziliśmy, by wesprzeć rodziny.

Można powiedzieć, że nowa tarcza jest już nieaktualna, bo przewiduje zwolnienie ze składek ZUS tylko za listopad, a mamy już grudzień. Postojowe, bezzwrotna pożyczka to świadczenia jednorazowe. Na jakie wsparcie mogą liczyć przedsiębiorcy w kolejnych miesiącach? Czy i kiedy premier wyda rozporządzenie przewidujące rozszerzenie i wydłużenie wsparcia?

Nie mogę zgodzić się z nazwaniem tarczy branżowej „nieaktualną”. Proszę pamiętać, że składki za listopad płaci się do 10 albo 15 grudnia. Rozwiązania pozostają zatem „na bieżąco” z obecną sytuacją przedsiębiorców. Niemniej pomoc musi być udzielana szybko i adekwatnie.Najważniejsza jest elastyczność. I właśnie dlatego w tarczy branżowej uwzględniliśmy możliwość wydawania rozporządzeń przedłużających i poszerzających wsparcie w niej przewidziane. Dopóki jednak ustawa nie weszła w życie, nie ma podstawy prawnej do wydania takich aktów wykonawczych. Mam nadzieję, że wraz z poprawą sytuacji epidemicznej znoszone będą kolejne ograniczenia. Na bieżąco monitorujemy jednak sytuację. Jeśli zaistnieje taka potrzeba, będziemy proponować kolejne sposoby walki ze skutkami pandemii. Niezależnie od tego już obecnie trwają dynamiczne prace nad wspomnianą tarczą finansową 2.0.

Czy rząd ma pomysł dla przedsiębiorców, którzy pomimo wsparcia staną na krawędzi bankructwa?

Dla takich przedsiębiorców stworzyliśmy Politykę Nowej Szansy. Jest to uzupełniający tarcze antykryzysowe program, dzięki któremu firmy mierzące się z trudnościami o różnej skali mogą otrzymać wsparcie finansowe i eksperckie w przeprowadzeniu skutecznej restrukturyzacji. Do beneficjentów tego programu zaliczają się zarówno przedsiębiorcy, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji ekonomicznej jeszcze przed wybuchem pandemii i z tego powodu nie mogli skorzystać z narzędzi tarcz antykryzysowych, jak i przedsiębiorcy, którzy doznali trudności wskutek pandemii, a krótkoterminowe instrumenty wsparcia okazały się dla nich niewystarczające. Z myślą o nich opracowaliśmy program „Nowy start”. Ma pomóc w ponownym rozpoczęciu działalności gospodarczej, z nowym planem biznesowym. Pomogą w tym warsztaty i szkolenia eksperckie. Są też obowiązujące od lata, a wprowadzone w czwartej odsłonie tarczy antykryzysowej przepisy o tzw. przyspieszonej restrukturyzacji. Rynek ocenia wprowadzone zmiany jako korzystne, szczególnie jeżeli chodzi o szybkość postępowania, jak również o pomoc firmom zagrożonym niewypłacalnością.

A co z pracownikami, którzy będą w najbliższych miesiącach tracić pracę? Zasiłek dla bezrobotnych, nawet po podwyżce, ciągle jest bardzo niski. Nie ma już świadczenia solidarnościowego. Co dalej?

Przestrzegałbym przed przesadną krytyką wysokości zasiłku. Nasze działania mają przede wszystkim ochronić istniejące miejsca pracy i utrzymać firmy zapewniające te miejsca na rynku. Interesy pracowników oraz przedsiębiorców wcale nie muszą być sprzeczne.Dobry stan ekonomiczny jednych pozytywnie wpływa na drugich. Co więcej, nie oczekujemy masowego zwalniania, bo rynek wie, że w tak dynamicznym otoczeniu nikomu to nie służy. Pozyskiwanie nowych pracowników pochłania czas, który trzeba przeznaczyć na rekrutację i wdrożenie do nowych zadań. Wdrożone w naszym kraju działania osłonowe pozwoliły na to, aby polski rynek pracy wyszedł z pandemii obronną ręką, ze stosunkowo małymi stratami. Pod tym względem jesteśmy liderem w UE, wyprzedzają nas tylko Czechy. Wskaźnik bezrobocia pozostaje od pięciu miesięcy na tym samym poziomie – 6,1 proc. Robimy wszystko, by utrzymać tę sytuację, a prognozy na koniec roku są niewiele wyższe.

Wielu przedsiębiorców zbliża się do limitu dozwolonej pomocy publicznej. Czy jest szansa, aby został podniesiony? Czy trwają już negocjacje z Komisją Europejską i kiedy można się spodziewać ich finiszu? Czy do limitu wsparcia wlicza się pomoc z najnowszej tarczy finansowej 2.0 dla 38 branż?

Komisja Europejska nie prowadzi takich negocjacji. W październiku przeprowadziła ankietę wśród państw członkowskich, aby pozyskać informacje o dotychczasowym stosowaniu pomocy państwa. Doszliśmy do wniosku, że wpływ drugiej fali pandemii na gospodarkę będzie znacznie dłuższy i głębszy, niż oczekiwano. Właśnie dlatego zaproponowaliśmy przedłużenie obowiązywania ram do końca 2021 r. Ostatecznie Komisja zdecydowała się jedynie na dodatkowe pół roku – do 30 czerwca 2021 r. Wyjątek stanowi pomoc w zakresie dokapitalizowania przedsiębiorstw, z terminem do 30 września 2021 r. Na szczęście Komisja zastrzegła przy tym jednak możliwość ponownego wydłużenia ram, jednocześnie nie zwiększając limitów pomocy. Limity pomocy z najnowszej tarczy finansowej są obecnie przedmiotem bardzo intensywnych rozmów.

Jaka jest definicja pracownika, na którego przedsiębiorcy wskazani w tarczy mogą ubiegać się o wsparcie. Czy chodzi tu tylko o osoby zatrudnione na etatach czy także osoby pracujące na kontraktach cywilnoprawnych?

Siłą rzeczy muszę odwołać się wprost do przepisów brzmiących nieco technicznie. Na potrzeby instrumentów z tarczy branżowej „pracownik” rozumiany jest podobnie jak w regulacjach poprzednich tarcz w kwestii dofinansowania wynagrodzeń w razie przestoju ekonomicznego lub obniżenia wymiaru czasu pracy. Jest to sprawdzone rozwiązanie, które nie budzi większych kontrowersji. Nie są to zatem jedynie pracownicy w rozumieniu kodeksu pracy, ale też osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę nakładczą, umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług. Do grona tego zaliczają się także osoby wykonujące pracę zarobkową na podstawie innej niż stosunek pracy na rzecz pracodawcy będącego rolniczą spółdzielnią produkcyjną lub inną spółdzielnią zajmującą się produkcją rolną. We wszystkich tych przypadkach warunkiem jest podleganie obowiązkowi ubezpieczeń: emerytalnemu i rentowemu.

Kto skorzysta z dofinansowań do wynagrodzeń pracowników z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych? Czy i kiedy to wsparcie trafi też do firm, które podczas pierwszej fali kryzysu skorzystały już ze wsparcia z FGŚP?

Znów musimy zajrzeć do przepisów. Będą mogli skorzystać przedsiębiorcy spełniający określone warunki.To wymóg prowadzenia na 30 września br. przeważającej działalności gospodarczej według konkretnego kodu PKD oraz spadek przychodu o co najmniej 40 proc. w odpowiednim okresie porównawczym. Nie wolno też zalegać w regulowaniu zobowiązań publicznoprawnych, tj. podatków i składek na ZUS, do końca trzeciego kwartału ubiegłego roku. Nowy rodzaj dofinansowania wynagrodzeń pracowników nie wyklucza automatycznie podmiotów, które już otrzymały lub otrzymują wsparcie na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na mocy dotychczasowych przepisów. Pomoc ta nie może jednak dotyczyć tych samych pracowników w tych samych okresach. W ten sposób mielibyśmy bowiem do czynienia z dublowaniem wsparcia.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Ustawodawca podpowiada zmianę rezydencji podatkowej

Jaki będzie efekt zmian w uldze abolicyjnej?

Należy się spodziewać znacznego wzrostu obciążeń w Polsce dla części podatników. Wyższy podatek zapłacą osoby uzyskujące dochody w krajach, z którymi łączą nas umowy z niekorzystną metodą unikania podwójnego opodatkowania, czyli metodą kredytu. Będą to przede wszystkim pracownicy, którzy zdecydowali się podjąć zatrudnienie w zagranicznych podmiotach, a także konsultanci, członkowie zarządów czy rad nadzorczych w spółkach usytuowanych właśnie w tych krajach. Podwyżka podatków obejmie więc dochody m.in. z umów o pracę, zleceń, kontraktów menedżerskich czy zasiadania w radach dyrektorów.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 150 zł netto/m-c Sprawdź

Jak wysokie będą dopłaty?

Przedstawmy to na przykładzie polskiego rezydenta podatkowego, który uzyskał wyłącznie w Wielkiej Brytanii 90 tys. zł wynagrodzenia brutto rocznie i zapłacił tam ok. 5 tys. zł podatku. Dotychczas, dzięki uldze abolicyjnej, nie płacił w ogóle podatku w Polsce (wcześniej było wyłączenie z progresją, a po zmianie wynikającej z konwencji MLI jest ulga abolicyjna niwelująca negatywne skutki niekorzystnej metody podwójnego opodatkowania).

W rozliczeniu za 2021 r. od 10 502 zł polskiego podatku (to kwota po odliczeniu podatku brytyjskiego) podatnik odejmie 1360 zł ulgi abolicyjnej. W efekcie będzie musiał dopłacić do polskiego urzędu skarbowego 9142 zł PIT. To dużo.

Część osób zapowiada, że wyprowadzi się z Polski. Czy łatwo zmienić kraj rezydencji?

Polskim rezydentem podatkowym jest osoba przebywająca w kraju ponad 183 dni w roku lub mająca tu centrum interesów życiowych. Nie można jednak pomijać regulacji obowiązujących w państwie, do którego podatnik zamierza się przeprowadzić. To one mogą powodować, że stanie się w tym samym czasie rezydentem podatkowym innego kraju i powstanie dylemat, gdzie faktycznie jest to miejsce zamieszkania, które zmusza go do płacenia podatków od wszystkich swoich dochodów.

Jak to wygląda w praktyce?

Utratę polskiej rezydencji zapewne łatwiej będzie udowodnić tym, którzy wyjechali za granicę wraz z najbliższą rodziną, wspólnie z małżonkiem, mają tam pracę, dostępne mieszkanie, dzieci poszły do zagranicznych szkół i zasadniczo spędzają życie w kraju, do którego się przenieśli. Jeśli jednak najbliższa rodzina została w Polsce, a podatnik funkcjonuje w obu krajach – np. wraca raz lub dwa razy na miesiąc lub kwartał do kraju – znacznie trudniejsze, jeśli w ogóle możliwe, będzie twierdzenie, że rezydencja podatkowa uległa zmianie. Likwidacja ulgi abolicyjnej w jej dotychczasowej formule może spowodować, że podatnicy przeanalizują swoją sytuację pod kątem rezydencji podatkowej. Finalnie przyspieszą decyzję o przeprowadzce na stałe do innego państwa, mimo że do tej pory takich decyzji nie podejmowali z różnych przyczyn, czasem prozaicznych, jak np. brak czasu.

Co w sytuacji, gdy ktoś wyjedzie, ale nadal będzie miał w Polsce mieszkanie, które np. wynajmie?

Samo posiadanie mieszkania w Polsce nie może jeszcze świadczyć o utrzymywaniu polskiej rezydencji podatkowej, podobnie jak posiadanie nieruchomości na wynajem. Należy wziąć pod uwagę całokształt okoliczności, które wpływają na ocenę, gdzie podatnik faktycznie ma centrum swoich interesów życiowych.

Czy możemy się spodziewać sporów?

Trudno przewidywać, jaką praktykę przyjmą organy podatkowe, jednak nie jest to wykluczone. Zmiany mają ewidentnie cel profiskalny. A kryteria ustalania miejsca rezydencji podatkowej nie są dość precyzyjne.

Spory mogą dotyczyć interpretacji pojęcia „centrum interesów życiowych” podatnika. Organy podatkowe mogą kwestionować fakt, że podatnik ma silniejsze związki z innym krajem i przestał być polskim rezydentem. Po przeprowadzce warto zadbać o uregulowanie prawa pobytu, zatrudnienie, związki ekonomiczne i społeczne w nowym kraju.

Pomocne może być także uzyskanie zagranicznego certyfikatu rezydencji podatkowej, czyli zaświadczenia wydanego przez administrację podatkową danego państwa. Trzeba jednak zaznaczyć, że w przeszłości zdarzało się, że sam certyfikat nie wystarczał, aby przekonać polskiego fiskusa o zmianie rezydencji podatkowej.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Pracujący za granicą, dopłacą PIT w Polsce

Zła wiadomość dla pracujących w innych krajach. Z początkiem 2021 r. zmienią się zasady rozliczenia zagranicznych dochodów. Nowe przepisy ograniczą ulgę abolicyjną do kwoty 1360 zł. To oznacza, że część osób dopłaci PIT do polskiego urzędu.

Dotychczas przed taką dopłatą chroniła ulga abolicyjna. Pracujący za granicą byli w efekcie opodatkowani na podobnych zasadach, niezależnie od tego, w jakim kraju uzyskiwali dochody.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Zmiana na niekorzyść

Na ograniczeniu ulgi stracą osoby pracujące w krajach, z którymi łączy nas niekorzystna umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania – metoda proporcjonalnego odliczenia. W uproszczeniu polega ona na tym, że od podatku należnego w Polsce odlicza się ten zapłacony za granicą. Takie rozwiązanie obowiązuje w umowach z m.in. Wielką Brytanią, Holandią, Belgią, Austrią, USA i Rosją.

Dotychczas dzięki uldze abolicyjnej osoby zarabiające za granicą płaciły podatek tej wysokości jak przy metodzie wyłączenia z progresją. W uproszczeniu polega ona na tym, że jeśli ktoś uzyskuje dochody tylko w innym kraju, nie musi nic płacić w Polsce. Jeśli ma zarobki z dwóch krajów, to dochód zagraniczny wpływa na ustalenie stopy procentowej, według której rozlicza się ten polski.

Co ważne, korzystna metoda wyłączenia z progresją nadal obowiązuje w umowach z m.in. Niemcami, Francją, Włochami czy Czechami. To oznacza, że pracujący za granicą rozliczą się na różnych zasadach tylko w zależności od kraju pobytu.

Jak wskazuje Aleksander Dyl, prawnik w Kancelarii Ożóg Tomczykowski, skutki finansowe ograniczenia ulgi będą zależały od kilku czynników.

– Ograniczenie dotknie osób, które mają status polskich rezydentów podatkowych i uzyskują za granicą dochody podlegające metodzie odliczenia proporcjonalnego. Płacą za granicą niższy podatek, niż zapłaciliby od takich samych dochodów w Polsce. Osiągają zagraniczne dochody na tyle wysokie, by odliczenie 1360 zł było dla nich niewystarczające – mówi.

Trudny rachunek

Ile w praktyce trzeba będzie dopłacić? Aleksander Dyl przedstawia to na przykładzie podatnika, który osiągnął 70 tys. zł dochodu na Słowacji i 110 tys. zł w Polsce. Za granicą zapłacił 13 300 zł podatku, według stawki 19 proc. Przed zmianą zasad w Polsce zapłaciłby 4986 zł podatku. Po 1 stycznia 2021 r. przy takich dochodach zapłaci 7740 zł. To 2754 zł więcej niż dotychczas.

W umowie ze Słowacją obowiązuje metoda proporcjonalnego odliczenia. Od podatku należnego w Polsce należy odjąć podatek zapłacony za granicą (22 400 zł – 13 300 zł = 9100 zł). Jednak przy zastosowaniu pełnej ulgi abolicyjnej podatnik rozliczyłby się tak jak przy metodzie wyłączenia z progresją. Odliczyłby 4114 zł ulgi abolicyjnej (9100 zł – 4114 zł = 4986 zł). Po zmianach odliczy tylko 1360 zł ulgi, więc kwota do zapłaty w Polsce będzie wyższa. 9100 zł – 1360 zł = 7740 zł.

Jednak – w zależności od innych warunków – kwota do dopłaty może być bardzo wysoka.

– W wielu państwach, w których Polacy uzyskują dochody, kwota wolna od opodatkowania jest znacznie wyższa niż w Polsce. Dlatego zmiany te mogą spowodować znaczący wzrost opodatkowania w naszym kraju, nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie dla średnio zarabiającego podatnika. W tej sytuacji zapewne zwiększy się też zainteresowanie zmianą rezydencji podatkowej – mówi Paweł Kuźmiak, doradca podatkowy, partner DSK Kancelaria.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Józef Banach radca prawny, partner w InCorpore Banach, Szczypiński i Partnerzy

Zmiana rezydencji podatkowej zależy de facto od decyzji podatnika. Jest to dość proste, gdy dana osoba wyjeżdża wraz z bliskimi do kraju, w którym ma ugruntowaną pozycję zawodową. Fiskus może jednak kwestionować przeprowadzkę, gdy najbliższa rodzina zostaje w Polsce, podatnik mieszka w obu krajach (nie sprzedał ani nie wynajął mieszkania) lub prowadzi tu działalność biznesową. O wyjeździe na stałe warto poinformować wcześniej urząd skarbowy. Nie ma tu żadnego specjalnego formularza, pismo można sformułować osobiście i dodatkowo złożyć druk ZAP-3 (informacja o zmianie danych, w tym adresu). Co ważne, za rok lub dwa można ponownie zostać polskim rezydentem. Przepisy nie przewidują w tym zakresie żadnych ograniczeń.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź