Zaniżenie wartości rynkowej pojazdu dla celów podatkowych

Opis stanu faktycznego

Sprawa dotyczyła skargi M.B. na decyzję w przedmiocie podatku akcyzowego. M.B. złożył do Naczelnika Urzędu Celnego deklarację uproszczoną AKC-U dla podatku akcyzowego od nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodu osobowego. Jako podstawę opodatkowania zadeklarował kwotę (…) zł, zaś należny podatek akcyzowy w kwocie (…) zł. W wyniku przeprowadzenia czynności sprawdzających, organ I instancji stwierdził znaczną różnicę pomiędzy podstawą opodatkowania zadeklarowaną przez podatnika, a średnią wartością tego typu pojazdu na rynku krajowym. Wezwał więc podatnika do zmiany wysokości podstawy opodatkowania poprzez złożenie korekty deklaracji uproszczonej nabycia wewnątrzwspólnotowego lub wskazania przyczyn uzasadniających podanie wysokości podstawy opodatkowania w kwocie znacznie odbiegającej od średniej wartości rynkowej tego samochodu osobowego oraz przedstawienia wszelkich dokumentów. Podatnik wskazał, że wartość celna została ustalona na podstawie faktury zakupowej pojazdu, a cło opłacone w (…). Dla podatku akcyzowego została zgłoszona wartość celna, a zatem, w jego ocenie, nie ma podstaw do złożenia korekty deklaracji AKC-U. Organ wszczął postępowanie podatkowe.

Tylko w dniach 27 – 29.11.2020 r. kup dowolny moduł Standard, a bezpłatnie rozszerzymy go do wersji Premium! Sprawdź

Stanowisko Organu

Organ I instancji określił podatnikowi zobowiązanie podatkowe w podatku akcyzowym w kwocie (…) zł z tytułu nabycia pojazdu. Dokonał wyceny pojazdu w oparciu o systemy komputerowe Eurotax oraz Info-Ekspert, uwzględniając uszkodzenia i braki pojazdu wskazane w przedłożonej przez podatnika, opinii rzeczoznawcy oraz stosowne korekty.

Dyrektor Izby Administracji Skarbowej utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy wskazał, że podana przez podatnika wartość odbiegała znacznie od średniej wartości rynkowej takiego pojazdu (różnica 39%), co było podstawą wszczęcia postępowania podatkowego. Wskazał, że określenie prawidłowej wysokości podstawy opodatkowania uszkodzonego pojazdu może zostać dokonane wyłączenie w oparciu o metodę stopnia uszkodzenia pojazdu, gdyż umożliwia to określenie procentowego stopnia uszkodzenia i braków samochodu, czyli procentowy ubytek wartości, nie zaś koszt odtworzeniowy samochodu. Zadaniem organu podatkowego jest ustalenie wartości rynkowej samochodu na dzień nabycia wewnątrzwspólnotowego, a nie kwestia kosztów napraw. Organ odwoławczy podał, że wycena została dokonana przy uwzględnieniu stosownych parametrów, uwzględniających markę, klasę, rodzaj, wiek i wartość pojazdu oraz wartość pojazdu w stanie uszkodzonym, stosując odpowiednie współczynniki.

W skardze podatnik zarzucił m.in. dokonanie dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego skutkującej przyjęciem błędnego stanowiska w zakresie wartości pojazdu, podczas gdy analiza dokumentów dotyczących transakcji zakupu samochodu, analiza opinii, czy też okoliczność uiszczenia cła na terenie (…) prowadzą do wniosku, że wartość samochodu nie została zaniżona i w konsekwencji podatek akcyzowy uiszczony został we właściwej wysokości;

Stanowisko WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalając skargę podkreślił, że istotą sporu w rozpoznawanej sprawie jest prawidłowość ustalenia podstawy opodatkowania i w konsekwencji określenia kwoty zobowiązania w podatku akcyzowym w związku z wewnątrzwspólnotowym nabyciem przedmiotowego samochodu. Podstawą opodatkowania była kwota, jaką podatnik był obowiązany zapłacić za samochód osobowy, a gdy podmiot występujący z wnioskiem o rejestrację na terytorium kraju nabytego wewnątrzwspólnotowo samochodu osobowego nie był jego właścicielem – średnia wartość rynkowa samochodu osobowego pomniejszona o kwotę podatku od towarów i usług oraz o kwotę akcyzy (art. 104 ust. 1 pkt 2 AkcyzU), natomiast w przypadku, gdy nabyty wewnątrzwspólnotowo samochód osobowy został dopuszczony wcześniej do obrotu w innym państwie członkowskim Unii Europejskiej zgodnie z przepisami celnymi, ale nie został zarejestrowany na terytorium innego państwa członkowskiego – kwota odpowiadająca wartości celnej samochodu osobowego powiększona o należne cło, z uwzględnieniem prowizji, kosztów transportu i ubezpieczenia, jeżeli nie zostały uwzględnione w cenie, ale zostały już poniesione do miejsca, w którym nastąpiło objęcie towaru procedurą (art. 104 ust. 6 Akcyz). Jeżeli zaś wysokość podstawy opodatkowania bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od średniej wartości rynkowej tego samochodu, organ podatkowy ma uprawnienie do wezwania podatnika do zmiany wysokości podstawy opodatkowania lub wskazania przyczyn uzasadniających podanie jej wysokości w kwocie znacznie odbiegającej od średniej wartości rynkowej samochodu osobowego.

Weryfikacja powyższa przebiegała w dwóch etapach. Pierwszym, ograniczającym się do czynności sprawdzających, którego celem było zbadanie, czy zadeklarowana przez podatnika podstawa opodatkowania odpowiada wartości samochodu osobowego o podobnych parametrach oraz drugim, który aktualizuje się w razie niewykazania uzasadnionych przyczyn zaniżenia wartości pojazdu, a polega na określeniu przez organ podatkowy prawidłowej podstawy opodatkowania z uwzględnieniem istotnych z punktu widzenia tej weryfikacji kryteriów.

WSA wskazał, że w ustawodawca zdefiniował jedynie jedno z kryteriów, tj. średnią wartością rynkową samochodu osobowego. Definicja legalna wskazuje, że jest to wartość ustalona na podstawie notowanej na rynku krajowym, w dniu powstania obowiązku podatkowego, średniej ceny zarejestrowanego na terytorium kraju samochodu osobowego tej samej marki, tego samego modelu, rocznika oraz – jeżeli jest to możliwe do ustalenia – z tym samym wyposażeniem i o przybliżonym stanie technicznym, co nabyty na terytorium kraju lub nabyty wewnątrzwspólnotowo samochód osobowy. Natomiast zrozumienie dwóch pozostałych zwrotów, tj. „bez uzasadnionej przyczyny”, „znacznie odbiega” wymaga w ocenie WSA odwołania się do ich znaczenia w języku polskim. I tak pierwszy z nich oznacza brak przedstawienia dowodów, argumentów, motywów potwierdzających podjęte działania, zaś „znacznie odbiega” – jako w znacznym stopniu (o wiele, bardzo, wyraźnie, jawnie, w sposób widoczny) odbiega, a więc jest daleko (różni się). WSA podkreślił, że celem regulacji z art. 104 AkcyzU nie jest podważanie podstawowych zasad ekonomii polegających, między innymi, na kupnie towaru taniej, także po to, aby sprzedać go z zyskiem, ani też unifikacja cen wszystkich sprowadzanych z zagranicy samochodów i wprowadzenie dla samochodów podobnych jednakowej podstawy opodatkowania akcyzą, niezależnie od tego, za jaką cenę samochód został zakupiony.

W efekcie powyższych rozważań WSA uznał, że znaczne odstępstwo od średniej wartości powinno dotyczyć sytuacji, kiedy cena taka jest niższa o co najmniej 30% od średniej wartości rynkowej. Takie niejako matematyczne zdefiniowanie w uzasadnieniu wyroku przez Sąd orzekający pojęcia ustawowego było konieczne wobec braku definicji legalnej „znacznego” odstępstwa od średniej wartości rynkowej, do której odwołuje się przepis art. 104 ust. 8 AkcyzU. O ile więc sam prawodawca nie precyzuje pojęć ustawowych, o tyle sąd rozpoznający sprawę musi podjąć taką analizę językową w celu wydania prawidłowego rozstrzygnięcia.

Podkreślić jednak należy, że wartość zadeklarowana przez podatnika może co do zasady znacznie odbiegać od średniej wartości rynkowej konkretnego samochodu osobowego. Zgodnie bowiem z dyspozycją ustawową, taka znaczna różnica nie może mieć jedynie miejsca bez uzasadnionej przyczyny. Tym samym warunek podania uzasadnionej przyczyny nabycia wewnątrzwspólnotowego samochodu osobowego po cenie znacznie odbiegającej od średniej wartości rynkowej samochodu jest spełniony, gdy podatnik wskaże okoliczności relewantne mające wpływ na wartość pojazdu.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Karalność publicznego zaprzeczania epidemii

Omówienie przepisu

Omawiany, projektowany przepis, miałby znajdować zastosowanie do czynów popełnionych w czasie stanu epidemii. Jest to przestępstwo powszechne, bezskutkowe, możliwe do popełnienia przez działanie.

Sprawca karany byłby za to, że wbrew aktualnej wiedzy medycznej:

Sankcją miałaby być kara grzywny.

Tylko w dniach 27 – 29.11.2020 r. Legalis Black Weekend. Zyskaj nawet 5 600 zł netto! Sprawdź

Z uzasadnienia projektu ustawy

Projekt ustawy jest odpowiedzią na coraz częściej pojawiające się w przestrzeni publicznej teorie i działania, które zaprzeczają istnieniu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Organizowane przez środowiska antynaukowe demonstracje i akcje społeczne mają na celu zaszczepienie w społeczeństwie przekonania, że albo pandemia nie istnieje, lub, jeśli dopuszcza się jej istnienie, to podważane są naukowo udowodnione tezy, że COVID-19 jest chorobą groźną i niebezpieczną dla całych populacji.

Celem projektu ustawy jest konieczność umożliwienia skutecznej odpowiedzi państwa na zagrożenie, jakie tego typu ruchy społeczne generują.

Proponowana ustawa wprowadza ograniczenia – głównie w kontekście wolności słowa i swobody ekspresji. Należy jednak pamiętać, że wolności te nie są wolnościami absolutnymi i mogą podlegać ograniczeniom.

Komentarz krytyczny do proponowanej zmiany

Redakcja omawianego przepisu jest dalece niedoskonała, a w rezultacie, pomimo słuszności legislacji, może okazać się niemożliwa do wprowadzenia do porządku prawnego.

Po pierwsze, przepis odwołuje się do „aktualnej wiedzy medycznej”. Jednocześnie jest to przestępstwo powszechne. Nie każdy jednak posiada wiedzę medyczną, wręcz taką cechę przypisać można jedynie osobom wykonującym zawód medyczny. Projektodawca nie wskazuje, czy wiedza ta ma być cechą sprawcy, czy pewnym stanem faktycznym, obowiązującym w czasie popełnienia czynu.

Po drugie, zakresy pojęciowe czynności wykonawczych określonych w projekcie, pokrywają się, żeby nie powiedzieć, że są synonimami. Według Słownika Języka Polskiego PWN, zaprzeczać oznacza „zakwestionować prawdziwość czegoś, pozostawać w sprzeczności z czymś, nie uznać czegoś”. Podważać wyjaśnione jest jako: „osłabić czyjąś powagę, czyjś autorytet itp., podać w wątpliwość to, co uchodzi za pewnik”. Zaprzeczenie czegoś wydaje się równoznaczne do podważania. Podobną uwagę należy poczynić do tożsamości pojęciowej niewdrażania procedur oraz niestosowania procedur.

Po trzecie, niewłaściwe jest objęcie jednym przepisem sprawczych oraz niesprawczych form zjawiskowych. Co do zasady, karalność za podżeganie oraz pomocnictwo wynika z odrębnej jednostki redakcyjnej. W projektowanym przepisie doszło wręcz do pomylenia tych instytucji i wykorzystania pojęcia podżegania, któremu Kodeks karny nadał określone znaczenie, do opisania czynności wykonawczej czynu zabronionego.

Po czwarte, o ile instytucja podżegania znana jest ustawie karnej (art. 18 § 2 KK), o tyle pojęcie zachęcania jest trudne do zakwalifikowania. Zachęcanie wydaje się być synonimem nakłaniania. Wyszczególnienie więc czynności polegającej na zachęcaniu jest zbędne.

Podsumowanie

Podsumowując, pozytywnie należy odnieść się do celu, jaki przyświecał projektodawcom. Faktycznie, w przestrzeni publicznej obserwuje się działalność licznych grup kwestionujących pandemię, wspieranych przez osoby publiczne oraz ze świata mediów. Niemniej jednak, niedoskonałość redakcji przepisu, w niektórych miejscach wręcz sprzeczna z obowiązującymi przepisami uzasadnia postulat gruntownego przemodelowania zaproponowanego rozwiązania. Z uwagi na toczące się prace legislacyjne, jest to możliwe do osiągnięcia w toku następnych etapów procedowania nad projektem ustawy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Na Gwiazdkę sklepy zamknięte ponad trzy dni

Do rządu trafił apel pięciu największych organizacji biznesowych i dwóch ogólnopolskich związków zawodowych. Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP, BCC, Związek Rzemiosła Polskiego oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, razem z OPZZ i Federacją Związków Zawodowych, chcą zmian w zakazie handlu w niedziele.

Wiele osób będzie zaskoczonych

– Nie ma żadnego uzasadnienia, aby utrzymywać zakaz handlu w niedziele w dotychczasowym kształcie – mówi Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Tym bardziej że czeka nas niespotykana dotychczas kumulacja zakazu handlu w święta i w niedziele. W tym roku 24 grudnia o 14 rozpocznie się bowiem najdłuższa do tej pory przerwa w handlu. Pierwszy i drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, objęte zakazem handlu, przypadające w piątek i sobotę 25 i 26 grudnia, skumuluje się z niedzielą 27 grudnia także objętą zakazem. Ponowne otwarcie wielu sklepów nastąpi dopiero 28 grudnia w poniedziałek. Można się spodziewać, że będą potrzebowały jeszcze kilku czy kilkunastu godzin, aby zapełnić półki świeżymi towarami.

Tak długie zamknięcie sklepów spowoduje też niespotykaną do tej pory kumulację kupujących, którzy do 14 w Wigilię będą chcieli zrobić zapasy na kolejne dni. Stłoczenie konsumentów nie będzie sprzyjać przestrzeganiu zasad dystansu społecznego i przeciwdziałania zakażeniom koronawirusem.

Jak twierdzą autorzy apelu, wielu konsumentów nie będzie poinformowanych, że niedziela 27 grudnia, po świętach, będzie niehandlowa i nie zaopatrzy się w zakupy w ten dzień. Dodatkowy dzień bez handlu spowoduje większe straty handlu przez utratę przydatności do spożycia znacznej części produktów świeżych z dostaw do 24 grudnia. Sklepy będą miały też poważne trudności w utrzymaniu pełnego zaopatrzenia na dodatkowy trzeci dzień bez handlu.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Dwa projekty

Do apelu zostały dołączone propozycje zmiany przepisów. Pierwsza to jednorazowa nowelizacja ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni wyłączająca w tym roku niedzielę 27 grudnia spod zakazu handlu.

Druga przewiduje gruntowną zmianę w zasadach pracy placówek handlowych. Zakłada, że w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii oraz w okresie 180 dni następujących po ich odwołaniu zakaz handlu nie obowiązuje w niedziele, a zatrudniony lub pracownik pracujący w niedziele w placówce handlowej powinien korzystać co najmniej dwa razy na cztery tygodnie z niedzieli wolnej od pracy.

– Zakaz handlu w niedziele działa jak lockdown nałożony na jeden dzień tygodnia – tłumaczy Sławomir Dudek, główny ekonomista Pracodawców RP. – Zdjęcie zakazu handlu ułatwi przetrwanie tym przedsiębiorcom.

Rząd za, a nawet przeciw

Apel odbił się echem w rządzie. W czasie sobotniej konferencji na temat odmrażania handlu premier Mateusz Morawiecki przypomniał, że zgodnie z obecnymi przepisami sklepy będą otwarte przez dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem, czyli 13 i 20 grudnia.

Z kolei wicepremier Jarosław Gowin stwierdził, że ze względów bezpieczeństwa i gospodarczych warto rozważyć, aby przynajmniej niedziela 6 grudnia była handlowa.

Dużo w tej sprawie zależy od stanowiska NSZZ Solidarność, która nie podpisała się pod tym apelem. Jak nieoficjalnie ustaliła „Rz”, jest ono negatywne. Pytanie, czy opór jednej organizacji zablokuje postulaty pozostałych siedmiu partnerów społecznych zasiadających w RDS.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Maciej Witucki prezydent Konfederacji Lewiatan

Dobrze, że Jarosław Gowin na sobotniej konferencji zapowiedział dalsze rozmowy o zniesieniu zakazu handlu w niedziele. Grudzień bez handlu byłby zabójczy dla wielu branż, internet nie udźwignie ciężaru zakupów przed świętami Bożego Narodzenia. Tym bardziej potrzebny jest handel w niedziele, przynajmniej 6 i 27 grudnia, by rozładować tłok i by w sklepach było bezpieczniej. Apel Rady Przedsiębiorczości dotyczy też rozsądnego zagwarantowania pracownikom wolnego czasu – więc tym bardziej dziwi stanowisko Solidarności, która, jako jedyna organizacja, nie poparła apelu.

Spodziewałbym się, że związek o takiej historii, historii walki o ludzi, ich miejsca pracy wesprze pracowników i pracodawców. Przed nami zapowiedziane przez premiera Mateusza Morawieckiego 100 dni solidarności – to ma być czas ścisłej współpracy przedsiębiorców i administracji. Liczymy na to. Lewiatan od początku pandemii cały czas analizuje wpływ obostrzeń na poszczególne branże i publikuje rekomendacje dla rządzących, współpracując w RDS z pozostałymi organizacjami, związkami zawodowymi i administracją. Mamy szanse na szybkie wyjście z kryzysu, ale warunkiem jest dialog.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Zawieszenie działalności gospodarczej a łączne opodatkowanie małżonków

Stan faktyczny

Podatnik prowadził działalność gospodarczą związaną ze sportem od 2006 r. i wybrał opodatkowanie tej działalności 19% podatkiem liniowym. W kwietniu 2013 r. podatnik zawiesił wykonywanie działalności gospodarczej, a wobec jej niepodjęcia w okresie 24 miesięcy został w listopadzie 2015 r. wykreślony z CEIDG.

Podatnik wraz z małżonką złożyli wspólne zeznanie PIT-37 za rok 2014. Organ podatkowy zakwestionował to łączne rozliczenie, twierdząc, że podatnik nie miał do niego prawa, wobec czego wydał decyzję przyjmującą indywidualne rozliczenie PIT przez podatnika. Podatnik zaskarżył tę decyzję do sądu, twierdząc, że wobec zawieszenia działalności gospodarczej miał prawo do łącznego opodatkowania z żoną.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 150 zł netto/m-c Sprawdź

Stan prawny

Zgodnie z art. 6 ust. 8 PDOFizU, łączne opodatkowanie małżonków jest wykluczone, gdy chociażby do jednego z nich „mają zastosowanie przepisy art. 30c” PDOFizU. Art. 30c reguluje zasady opodatkowania 19% podatkiem liniowym od działalności gospodarczej, który wchodzi w grę tylko wtedy, gdy podatnik sam wybierze tę formę opodatkowania (art. 9a ust. 2 PDOFizU).

Podatnik może zawiadomić o rezygnacji z podatku liniowego „do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym został osiągnięty pierwszy przychód z tego tytułu w roku podatkowym, albo do końca roku podatkowego, jeżeli pierwszy taki przychód został osiągnięty w grudniu” (art. 9a ust. 2a PDOFizU).

Stanowisko WSA w Poznaniu

Sąd przyznał rację podatnikowi i uchylił decyzję. Zdaniem sądu, zawarty w art. 6 ust. 8 PDOFizU zwrot „mają zastosowanie przepisy art. 30c”, jako wykluczający łączne opodatkowanie małżonków, wchodzi w grę tylko wtedy, gdy z działalności gospodarczej małżonka objętej podatkiem liniowym małżonek ten osiągnął jakikolwiek przychód. Jeśli bowiem nie osiągnął żadnego przychodu, to nie mogą znaleźć zastosowania przepisy, które określają zasady jego opodatkowania. Ważne jest to, że podatnik osiągający przychody z uprawiania sportu nawet potencjalnie nie mógł osiągnąć żadnego przychodu w 2014 r., skoro zawiesił tę działalność w kwietniu 2013 r. i do końca 2014 r. jej nie podjął. Celem art. 6 ust. 8 jest jedynie uniknięcie korzystania z dwóch przywilejów (łączne opodatkowanie z małżonkiem i stosowanie 19% stawki PIT) w tym samym czasie, a to w sytuacji podatnika nie miało przecież miejsca.

Stanowisko NSA

Sąd II instancji przyznał jednak rację organowi podatkowemu, wobec czego uchylił wyrok WSA i załatwił sprawę definitywnie, oddalając skargę podatnika. Zdaniem sądu, wyłączenie podatku liniowego na podstawie art. 6 ust. 8 PDOFizU wchodzi w grę niezależnie od tego, czy podatnik osiągnął efektywnie jakiś przychód. Przepis ten abstrahuje zupełnie od kwestii faktycznego osiągnięcia przychodów. Za utrwaloną należy uznać linię orzeczniczą, zgodnie z którą już sam wybór przez podatnika opodatkowania podatkiem liniowym przesądza o braku możliwości łącznego opodatkowania dochodów małżonków. Ustawowego określenia „mają zastosowanie przepisy art. 30c” nie można utożsamiać z terminem „uzyskiwanie przychodów”, lecz należy rozumieć szerzej – jako synonim pojęcia „podleganie unormowaniu z art. 30c”. Sąd przypomniał, że jedynie poprzednie brzmienie art. 6 ust. 8 (obowiązujące przed 2003 r.) odwoływało się do „uzyskiwania dochodów”. Tak więc zmiana tego przepisu na brzmienie obecne nie może być ignorowana.

Nie ma żadnej wątpliwości, że zawieszenie prowadzenia działalności gospodarczej nie jest równoznaczne z jej likwidacją i nie pozbawia osoby, która działalność zawiesiła, statusu zarówno przedsiębiorcy jak i podatnika PIT, który dokonał wyboru określonej formy rozliczenia podatku. Tak więc już sam wybór podatku liniowego przesądza o braku możliwości wspólnego rozliczenia podatku z małżonkiem.

Sąd dodał, że wybór sposobu opodatkowania powinien być dokonywany z należytą starannością i rozwagą. Podatnik powinien dokonać swoistego rodzaju kalkulacji, który system będzie dla niego korzystniejszy, gdyż to on ponosi ryzyko takiego a nie innego wyboru.

Opisywana tu sytuacja może obecnie – ze względu na osłabienie dynamiki gospodarczej przez pandemię COVID-19 – zdarzać się częściej niż przedtem, dlatego warto zapoznać się z jej rozstrzygnięciem. Jest ono, oczywiście, niekorzystne dla podatników i musimy niestety dodać, że NSA ten niekorzystny pogląd wyrażał już wcześniej (w wyrokach z 8.5.2008 r. II FSK 363/07 i z 8.2.2018 r. II FSK 193/19), wobec czego należy się z tym poglądem pogodzić.

Zwróćmy zresztą uwagę na to, że przecież podatnik może zmienić wybraną formę opodatkowania i od niedawna nie musi tego robić w styczniu, bo wystarczy, że zrobi to do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym został osiągnięty pierwszy przychód z działalności gospodarczej (art. 9a ust. 2a PDOFizU). Tak więc podatnicy znajdujący się w sytuacji analogicznej do podatnika z kazusu mogą zrezygnować z podatku liniowego nawet do końca roku (pod warunkiem, że nie osiągnęli przedtem żadnego przychodu). A przecież w następnym roku do podatku liniowego można wrócić. Tak więc sytuacja podatnika w opisywanym układzie nie jest beznadziejna. Trzeba tylko, jak zawsze zresztą, wykazać należytą czujność podatkową.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Bezczynność organu administracji publicznej

Opis stanu faktycznego

Wyrokiem z 24.7.2019 r. (II SAB/Łd 49/19, Legalis) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, po rozpoznaniu sprawy ze skargi P.G. na bezczynność Zarządu Województwa L. w przedmiocie dokonania wpisu w rejestrze instytucji kultury zobowiązał Zarząd Województwa L. do załatwienia wniosku P.G. z 9.11.2018 r. w terminie 7 dni od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, stwierdził, że bezczynność organu miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa, przyznał od Zarządu Województwa L. na rzecz P.G. sumę pieniężną w kwocie 1000 zł oraz zasądził zwrot kosztów postępowania sądowego.

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu 7.10.2020 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej sprawy ze skargi kasacyjnej Zarządu Województwa Ł. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 24.7.2019 r. w sprawie ze skargi P.G. na bezczynność Zarządu Województwa Ł. w przedmiocie dokonania wpisu w rejestrze instytucji kultury oddalił skargę kasacyjną.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 150 zł netto/m-c Sprawdź

Z uzasadnienia Sądu

Zgodnie z art. 183 § 1 PostAdmU Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują, enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 PostAdmU, przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.

Skarga kasacyjna została oparta na zarzucie naruszenia przepisów postępowania mających wpływ na wynik sprawy. Zarzucono naruszenie art. 57 § 1 pkt 3 PostAdmU. Według art. 57 § 1 pkt 3 PostAdmU jednym z wymogów, które stawiane jest skardze, to określenie naruszenia prawa lub interesu prawnego. Dla oceny, czy jest to tego rodzaju brak, który uzasadnia odrzucenie skargi, podstawą jest regulacja przesłanek odrzucenia skargi w art. 58 § 1 PostAdmU. Wykazanie interesu prawnego warunkuje nadanie sprawie biegu. Sąd dokonał oceny interesu prawnego, zgodnie z art. 50 § 1 PostAdmU. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, skarżący wywiódł zarówno interes prawny, jak i przepisy prawa, które w jego ocenie zostały naruszone. Nie było zatem podstaw do odrzucenia skargi. Zarzut naruszenia art. 57 § 1 pkt 3 PostAdmU nie jest zasadny.

Zarzucono naruszenie art. 149 § 1 pkt 1 i 3 w zw. z art. 149 § 1a oraz art. 149 § 2 PostAdmU, przez zastosowanie pomimo, że nie zostały spełnione przesłanki stwierdzenia bezczynności organu w myśl art. 3 § 2 pkt 4 PostAdmU. W skardze kasacyjnej nie podważono, że w świetle obowiązującej regulacji w ustawie z 25.10.1991 r. o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 194 ze zm.; dalej jako DziałKultU), są podstawy do dokonania czynności wpisu do rejestru. Znaczenie prawne rejestru instytucji kultury i zakres gromadzonych danych w rejestrze reguluje art. 14 DziałKultU oraz rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z 26.1.2012 r. w sprawie sposobu prowadzenia i udostępniania rejestru instytucji kultury (Dz.U. z 2012 r. poz. 189). Nie można skutecznie zarzucić naruszenia art. 149 § 1 pkt 1 i 3, art. 149 § 1a oraz art. 149 § 2 PostAdmU w zw. z art. 3 § 2 pkt 4 PostAdmU przez niepowiązanie z regulacją w ustawie o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Postawiony w skardze kasacyjnej zarzut błędnej wykładni art. 82a ust. 1 DziałKultU jest bezprzedmiotowy. W regulacji ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej brak jest art. 82a ust. 1 DziałKultU. Wywody w uzasadnieniu skargi kasacyjnej pozostają w pełnej sprzeczności z przyznaną mocą prawną prawomocnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Bezczynność organu występuje w przypadku gdy nie zostaje podjęta czynność na żądanie jednostki mającej w sprawie interes prawny. Czynność wpisu do rejestru ma podstawy w regulacji ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej. Wprawdzie do określenia terminu dokonania wpisu do rejestru nie stosuje się przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, ale ustalenie daty złożenia wniosku o wpis do czasu rozpoznania skargi na bezczynność przez Sąd w pełni zasadnie zostało stwierdzone, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. Prawidłowo Sąd zastosował art. 149 § 1 pkt 1 i 3 PostAdmU oraz stwierdził, na podstawie art. 149 § 1a PostAdmU, że bezczynność miała miejsce z rażącym naruszeniem prawa. W konsekwencji zasadnie zastosował art. 149 § 2 PostAdmU.

Zarzuty naruszenia art. 82 ust. 1 i art. 82 ust. 5 SamWojU są sprzeczne z mocą przyznaną prawomocnym wyrokom sądów administracyjnych. Rozpoznając skargę na bezczynność dokonania czynności, Sąd nie jest właściwy do podważenia mocy prawnej prawomocnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego i do ponownego rozpoznania sprawy zgodności z prawem uchwały o odwołaniu ze stanowiska Dyrektora Naczelnego Teatru w L. Moc prawomocnego wyroku jest uregulowana w art. 170 PostAdmU, który stanowi o związaniu wyrokiem stron i sądu, który je wydał, a także i inne sądy. Zarzut naruszenia art. 82 ust. 1 i art. 82 ust. 5 SamWojU nie jest zasadny.

Nie jest zasadny w konsekwencji wniosek o zastosowanie art. 189 SamWojU. W rozpoznanej sprawie nie było podstaw do odrzucenia skargi, jak i do umorzenia postępowania sądowoadministracyjnego. To ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej reguluje czynności i zakres przedmiotowy wpisu do rejestru instytucji kultury. Nie wyprowadzono z tej ustawy bezprzedmiotowości dokonania czynności wpisu.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd pierwszej instancji wskazał, że skarżący złożył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w L. skargę na bezczynność Zarządu Województwa L. w sprawie dokonania wpisu w Rejestrze Instytucji Kultury Samorządu Województwa L. prowadzonym dla Teatru w L. w zakresie oznaczenia jako nieaktualnej, ewentualnie wykreślenia, zmiany wpisu nr 21 z 26.6.2017 r. o odwołaniu P.G. ze stanowiska Dyrektora Naczelnego Teatru w L. wobec prawomocnego stwierdzenia nieważności uchwały Zarządu Województwa L. z 22.6.2017 r. Zgodzić się należy, że bezpośrednią konsekwencją stwierdzenia nieważności uchwały Zarządu Województwa L. z 22.6.2017 r. w sprawie odwołania Dyrektora Naczelnego Teatru w L. było wyeliminowanie wszelkich skutków prawnych wywołanych tą uchwałą od dnia jej podjęcia, a co winno znaleźć odzwierciedlenie stosownym wpisem w rejestrze. Stwierdzenie nieważności wobec danego aktu wywiera bowiem taki sam skutek jakby on nigdy nie istniał.

Przepis art. 82a ust. 1 SamWojU stanowi, że stwierdzenie przez organ nadzoru nieważności uchwały organu samorządu województwa wstrzymuje jej wykonanie z mocy prawa w zakresie objętym stwierdzeniem nieważności, z dniem doręczenia rozstrzygnięcia nadzorczego.

Tym samym zasadny był zarzut bezczynności organu stanowiący rażące naruszenie prawa. W orzecznictwie za rażące naruszenie prawa uznawany jest stan, w którym bez żadnej wątpliwości i wahań można stwierdzić, że naruszono prawo w sposób oczywisty. Kwalifikacja naruszenia jako rażące musi posiadać pewne dodatkowe cechy w stosunku do stanu określanego jako zwykłe naruszenie. Podkreśla się także, iż dla uznania rażącego naruszenia prawa nie jest wystarczające samo przekroczenie przez organ ustawowych obowiązków, czyli także terminów załatwienia sprawy. Wspomniane przekroczenie musi być znaczne i niezaprzeczalne. Rażące opóźnienie w podejmowanych przez organ czynnościach ma być oczywiście pozbawione jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia (por. wyrok NSA z 21.6.2012 r., I OSK 675/12, Legalis).

Z kolei w wyroku NSA z 17.4.2018 r. (II OSK 565/18, Legalis) podkreślono, że do nieistotnego naruszenia prawa nie można zakwalifikować naruszenia przepisów prawa, które normują przesłanki dopuszczalności podjęcia uchwały danej treści, przepisy regulujące procedurę podjęcia uchwały, w tym procedurę stanowiącą element współdziałania organu właściwego do podjęcia uchwały. Nieistotne naruszenie prawa to naruszenie, które nie pozostaje w związku z treścią uchwały jak i procedurą podjęcia uchwały.

Słusznie więc NSA oddalił skargę kasacyjną.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Wskazówki MOP: Praca w trakcie COVID-19

Praca podczas pandemii

Dziesiątki milionów pracowników, z dnia na dzień, z powodu utraty pracy w zw. z COVID-19 znalazło się bez środków do życia, czy też ich zarobki znacznie się ograniczyły ze względu na zmianę organizacji pracy. Pracownicy często pozostali też bez zabezpieczenia społecznego i oszczędności, na których mogliby się oprzeć, ale za to z kredytami. Brak pracy i zabezpieczenia socjalnego często też wpływał na brak ochrony zdrowia, co sprawiło i sprawia, że setki tysięcy osób umiera z powodu COVID-19, ze względu na brak opieki medycznej, jak i rozprzestrzenianie się wirusa ze względu na brak profilaktyki czy leczenia.

W dokumencie przedstawiono propozycję czterofilarowych ram polityki reagowania na COVID-19 w oparciu o międzynarodowe standardy pracy:

1) stymulowanie gospodarki i zatrudnienia (poprzez przyjęcie aktywnej polityki fiskalnej i prowadzenie odpowiedniej polityki pieniężnej; udzielanie pożyczek i wsparcia finansowego dla określonych sektorów, w tym dla sektora zdrowia);

2) wspieranie przedsiębiorstw, miejsc pracy i dochodów (poprzez rozszerzenie ochrony socjalnej dla wszystkich; wdrożenie środków utrzymania zatrudnienia oraz zapewnienie ulgi finansowej/podatkowej dla przedsiębiorstw);

3) ochrona pracowników w miejscu pracy (poprzez wzmocnienie bezpieczeństwa i higieny w środowisku pracy; odpowiednie dostosowanie warunków pracy, poprzez np. telepracę; zapobieganie dyskryminacji i wykluczeniu społecznemu; zapewnienie wszystkim dostępu do opieki zdrowotnej);

4) poleganie na dialogu społecznym w poszukiwaniu rozwiązań (poprzez wzmocnienie roli organizacji pracodawców i pracowników, dialogu społecznego oraz prawa do rokowań zbiorowych).

Tylko w dniach 27 – 29.11.2020 r. Legalis Black Weekend. Zyskaj nawet 5 600 zł netto! Sprawdź

 

Wolności związkowe

W dokumencie stwierdzono, że ograniczenia swobody przemieszczania się i publicznych zgromadzeń, wprowadzone w ramach niektórych krajowych reakcji na pandemię, utrudniają realizację praw do wolności zrzeszania się i rokowań zbiorowych, zarówno w prawie, jak i w praktyce, co z kolei utrudnia rozwój odpowiedzi na kryzys zakorzeniony w konsensusie społecznym, z powodu COVID-19. Co ważne, ponad 40% ludności świata żyje w krajach, które nie ratyfikowały, m.in. Konwencji MOP nr 87 w sprawie wolność zrzeszania się czy Konwencji nr 98 dotyczącej układów zbiorowych. Również w wielu krajach, pomimo ich ratyfikacji dochodzi do naruszania praw i wolności związkowych. Pozytywny aspekt jest jednak taki, że w wielu krajach pracodawcy i pracownicy negocjują środki łagodzenia lub ograniczania skutków kryzysu w zw. z COVID-19, poprzez zawieranie porozumień zbiorowych. Wynegocjowane umowy czy układy zbiorowe mają na celu zachowanie miejsc pracy, ale jednocześnie ograniczenie rozprzestrzeniania się wirusa w miejscach pracy.

W raporcie podnosi się również, że pandemia wzmacnia skutki wszechobecnej dyskryminacji w świecie pracy, m.in. ze względu na takie przyczyny jak: rasa, kolor skóry, płeć, religię, wyznanie, poglądy polityczne, pochodzenie etniczne, narodowość, pochodzenie społeczne, zakażenie HIV, niepełnosprawność, orientację seksualną, tożsamość płciową czy wiele innych. Strach, niepewność i panika wokół COVID-19 generują również problem ksenofobii, rasizmu i nietolerancji, który również znajduje wyraz w świecie pracy, nawet w stosunku do zatrudnionych w służbie medycznej (lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych). Z raportu wynika, że istnieje coraz więcej doniesień o przemocy w miejscu pracy i nękaniu na tle rasowym lub z innych powiązanych bezpośrednio przyczyn – na tle obaw przed zarażeniem się wirusem Sars-CoV-2.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Pracownicy migrujący i inni

Negatywne skutki kryzysu dotknęły również pracowników migrujących, pracowników agencji pracy tymczasowej czy cudzoziemców i ich rodzin. Pracownikom migrującym odmawia się ochrony w ramach prawa pracy, z którego korzystają lokalni pracownicy. Często są oni wyłączeni z środków polityki socjalnej danego państwa, co jeszcze bardziej pogarsza ich sytuację. W raporcie proponuje się pomoc tym osobom w czasie pandemii poprzez: dopłaty do wynagrodzeń, zasiłki dla bezrobotnych lub świadczenia socjalne zabezpieczenia społecznego i środki ochrony socjalnej. Powyższe jest istotne szczególnie w przypadku nielegalnych migrantów. Tacy migranci napotykają na bariery w dostępie do informacji, do środków ochronnych związanych z COVID-19, jak i do publicznego leczenia, ze względu na brak odpowiedniej komunikacji ze strony pracodawcy (korzystającego z nielegalnej pracy), bariery językowe, analfabetyzm lub ograniczony dostęp do Internetu. Osoby takie z powodu strachu przed zatrzymaniem lub deportacja często nie są poddawane leczeniu i rozprzestrzeniają wirusa.

Negatywne skutki kryzysu mają wpływ na pracę grup społecznych najbardziej narażonych i najmniej chronionych w tym: ubogich, wykluczonych społecznie, dyskryminowanych, pracujących dzieci, pracujących nielegalnie w tzw. szarej strefie czy pracujących pod przymusem. W poszczególnych krajach, koronawirus ma też negatywny wpływ na sytuację osób żyjących i zarobkujących w warunkach niestabilności, konfliktów, niepewnej sytuacji polityczno – społecznej i powtarzających się klęsk żywiołowych. Pogłębiający się kryzys i pandemia mają wpływ na nasilającą się pracę dzieci, ponieważ rodziny próbują nowych sposobów przetrwania, czy też jeszcze bardziej uskuteczniają pracę dzieci. Dostęp do wysokiej jakości edukacji ma również kluczowe znaczenie dla zapobiegania pracy dzieci. Szacuje się, że zamknięcie szkół w tym roku dotknęło 1,5 miliarda dzieci. Jedna trzecia tych dzieci nie ma dostępu do uczenia się na odległość, wiele polegało na darmowych posiłkach szkolnych i transferach pieniężnych uzależnionych od uczęszczania do szkoły. Warunki takich pożyczek są zazwyczaj celowo niejasne i stopy procentowe są często lichwiarskie, co oznacza, że w wielu przypadkach niemożliwe jest kiedykolwiek spłacenie długów w całości.

Praca przymusowa

W raporcie ukazana jest również praca przymusowa, jako praca wykonywana wbrew woli, z użyciem przemocy, zastraszania, szantażowania, przy zatrzymaniu dokumentów tożsamości lub pod groźbą powiadomienia władz o nielegalnym przebywaniu na danym terytorium. Pandemia niewątpliwie pogłębia ten problem, ponieważ wiele osób, w biednych krajach zdecydowało się na kredyty, które muszą spłacić swoją pracę, tzw. niewola za długi, generuje jeszcze większe ryzyko, że niektórzy nagle bezrobotni czy biedni, pilnie potrzebujący funduszy na przetrwanie gospodarstw domowych i bez dostępu do innych form kredytu, będą się zwracali się do pożyczkodawców po kredyty, a że nie tylko mężczyźni, ale i dzieci oraz kobiety będą musieli odpracować owe kredyty (pod groźbą użycia przemocy lub innych kar). Warunki takich pożyczek są zazwyczaj celowo niejasne i stopy procentowe są często lichwiarskie, co oznacza, że w wielu przypadkach niemożliwe jest kiedykolwiek spłacenie długów w całości. Pandemia, szczególnie w krajach ubogich, generuje bardzo dużo problemów w świecie pracy, które często w cywilizowanych krajach europejskich są nie do wyrażenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Tylko część firm może liczyć na ulgę z powodu epidemii

Mimo iż przepisy tarcz antykryzysowych nie przewidują specjalnych rozwiązań podatkowych, firmy korzystają z dostępnych już wcześniej rozwiązań. Na podstawie ordynacji podatkowej mogą ubiegać się m.in. o odroczenie terminu płatności danin, rozłożenie na raty oraz o umorzenie w całości lub w części zaległości wraz z odsetkami.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Wytyczne dla urzędów

„Aktualne pozostaje zalecenie rozpatrywania w pierwszej kolejności wniosków o ulgę w spłacie zobowiązań podatkowych, w których powołano okoliczności związane ze stanem epidemii Covid-19″ – zapewnia Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej”.

Resort zaznacza jednak, że każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. „Dopiero po uwzględnieniu całokształtu materiału dowodowego i po wyjaśnieniu wszystkich okoliczności naczelnik urzędu skarbowego może jednoznacznie stwierdzić, czy w konkretnej sprawie zachodzą przesłanki uzasadniające udzielenie ulgi”.

Według danych MF urzędy wydały ponad 62 tys. decyzji ulgowych z powodu epidemii. Decyzjami o udzieleniu ulg objęto kwotę ponad 4,9 mld zł.

Zbyt wiele biurokracji

Przedsiębiorcy skarżą się jednak, że w praktyce niełatwo o pozytywną decyzję fiskusa.

– Wydaje się, że wytyczne ministerstwa nie wystarczą, by ułatwić korzystanie z ulg przewidzianych w ordynacji podatkowej. Urzędy skarbowe nadal podchodzą do wniosków bardzo rygorystycznie, a procedury – w przeciwieństwie do stosowanych w tarczach finansowych – są dość skomplikowane. Można też odnieść wrażenie, że urzędnicy obawiają się odpowiedzialności służbowej za zbytnią przychylność podatnikom – mówi Łukasz Czucharski, ekspert Pracodawców RP. Dlatego, jak zaznacza, uproszczenie procedur i przyspieszenie rozpatrywania wniosków powinno wynikać ze zmiany przepisów.

Według Jarosława Ziobrowskiego, adwokata i partnera w Kancelarii Kurpisz Ziobrowski, wbrew zapowiedziom resortu finansów, procedura rozpatrywania wniosków trwa zbyt długo, średnio ponad miesiąc. – Zdarza się, że zanim wniosek o odroczenie płatności podatku dochodowego lub VAT zostanie rozpatrzony, tworzy się zaległość. Poza tym, o ile wnioski o odroczenie płatności lub rozłożenie na raty są zwykle akceptowane, to bardzo trudno otrzymać decyzję o umorzeniu – mówi ekspert. Według niego niektórych przedsiębiorców zniechęca nadmierna biurokracja. Urzędy żądają często dodatkowych dokumentów na temat kondycji finansowej firmy.

Przykładowo w województwie zachodniopomorskim przedsiębiorcy złożyli do końca września br. 3827 wniosków o ulgi z powołaniem na Covid-19. Jak podaje Małgorzata Brzoza z Izby Administracji Skarbowej w Szczecinie, liczba pozytywnych decyzji wyniosła 2236 (to około 60 proc.). W tym 705 dotyczyło odroczenia terminu płatności podatku, 114 – rozłożenia na raty podatku, 809 – odroczenia zapłaty zaległości, 600 – rozłożenia na raty zaległości, a 8 decyzji – umorzenia zaległości w całości lub w części.

Większa pomoc albo upadłość

Według dra Jacka Matarewicza, lidera praktyki VAT w Kancelarii Ożóg Tomczykowski i eksperta Business Centre Club, pomoc dla firm powinna być większa. – W niektórych przypadkach nie powinniśmy mówić wyłącznie o odroczeniu, bo wówczas zobowiązanie wraz z odsetkami trzeba byłoby kiedyś oddać, lecz o umorzeniu zaległości w całości lub części. Wymaga to oczywiście odważnych decyzji. Jednak właściciele zamkniętych restauracji, hoteli, kin, teatrów czy innych małych biznesów dotkniętych przez rządowe decyzje mają prawo oczekiwać, że takie ulgi zostaną dla nich wprowadzone. Pozwoliłyby one zrekompensować straty i być może uchroniłyby przed drastycznymi decyzjami o wnioskach o upadłość czy zwolnieniach – mówi mec.

Realną pomocą dla firm byłby też szybszy zwrot danin. Resort finansów zapewnia, że urzędy mają traktować priorytetowo wnioski o zwroty podatków, szczególnie VAT czy zwalnianie rachunków split payment. Ministerstwo zwróciło się do izb administracji skarbowej „o realizowanie takich zwrotów oraz obsługę wniosków dotyczących zwolnienia środków z rachunków VAT w możliwie najkrótszych terminach”.

Przedsiębiorcy uważają jednak, że także w tym zakresie należałoby wiele poprawić.

– Od początku pandemii postulujemy przyspieszenie zwrotów VAT, by poprawić płynność finansową firm. W praktyce nadal trzeba czekać ustawowe 60 dni – mówi Łukasz Czucharski.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Nowe branże objęte pomocą z tarczy 6.0

„Rzeczpospolita” dotarła do poprawek złożonych przez posłów PiS do tarczy 6.0, które znacząco rozszerzają zakres pomocy przewidzianej w najnowszym branżowym pakiecie antykryzysowym dla przedsiębiorców. Wszystko wskazuje, że ustawa zostanie uchwalona przez Sejm w czwartek w nocy.

Szersza lista

W myśl poprawek rozszerzono wykaz firm, które otrzymają wsparcie. Dopisano przedsiębiorców z kodami: 59.14.Z (działalność związana z projekcją filmów), 79.90.C (pozostała działalność usługowa w zakresie rezerwacji, gdzie indziej niesklasyfikowana), 85.52.Z (pozaszkolne formy edukacji artystycznej), 85.53.Z (pozaszkolne formy edukacji z zakresu nauki jazdy i pilotażu), 85.59.A (nauka języków obcych), 86.10.Z (działalność szpitali – z ograniczeniem do lecznictwa uzdrowiskowego i rehabilitacji leczniczej) oraz 90.04.Z (działalność obiektów kulturalnych).

Dużo wskazuje też na to, że za pomoc przewidzianą w tarczy 6.0 powinny załapać się także podmioty świadczące usługi na rzecz muzeów oznaczone kodem 79.90.A, 85.51.Z, 85.52.Z, 85.59, 85.60.Z bądź prowadzące muzeum. Poprawka przyznająca im prawo do postojowego w listopadzie wykluczała się jednak z inną poprawką zgłoszoną przez klub PiS i ma zostać wprowadzona do nowych przepisów na etapie prac w Senacie. Wszystko wskazuje, że nastąpi to na posiedzeniu rozpoczynającym się 25 listopada, zakładając, że senatorzy szybko zajmą się ustawą, na którą czekają setki tysięcy przedsiębiorców.

Tylko w dniach 27 – 29.11.2020 r. Legalis Black Weekend. Zyskaj nawet 5 600 zł netto! Sprawdź

Ulgi i dofinansowania

W przypadku ulgi w składkach ZUS za listopad na zwolnienie z listopadowych składek może liczyć mikroprzedsiębiorca zgłoszony jako płatnik składek do 30 czerwca 2020 r. i jeśli przychód z tej działalności w rozumieniu przepisów podatkowych uzyskany w listopadzie 2020 r. był niższy co najmniej o 40 proc. w stosunku do przychodu uzyskanego w listopadzie 2019 r. Podobne wymagania będą musieli spełnić przedsiębiorcy starający się o wypłatę postojowego. A także w przypadku starania się o 5 tys. zł dofinansowania kosztów prowadzonej działalności. Zwolnieni z obowiązku zwrotu dotacji zostaną przedsiębiorcy, którzy wykonywali działalność przez trzy miesiące od jej udzielenia.

Ustawa przewiduje także możliwość wypłaty 2 tys. zł dofinansowania do pensji pracowników przez trzy miesiące. Tu wymagania co do spadku obrotów będą mniej rygorystyczne. Będzie się bowiem liczył spadek o 40 proc. w stosunku do przychodu uzyskanego w miesiącu poprzednim lub w analogicznym miesiącu roku poprzedniego.

Warunkiem wypłaty wsparcia będzie niewypowiadanie umowy o pracę pracownikom z przyczyn ich niedotyczących przez okres objęty dofinansowaniem. Inaczej trzeba będzie zwrócić dofinansowanie otrzymane na tego pracownika.

Wsparcie dla określonych branż

Przedsiębiorcy, którzy znaleźli się na ustawowej liście, mogą liczyć na zwolnienie ze składek ZUS za listopad, po 2 tys. zł dopłaty do wynagrodzeń pracowników przez trzy miesiące, 5 tys. zł dofinansowania kosztów prowadzonej działalności i 2 tys. zł postojowego dla samozatrudnionych. W myśl najnowszych poprawek PiS z tarczy 6.0 skorzystają przedsiębiorcy działający w branżach: 47.71.Z, 47.81.Z, 47.82.Z, 47.89.Z, 56.10.A, 56.10.B, 56.29.Z, 56.30.Z, 59.11.Z, 59.14.Z, 74.20.Z, 77.21.Z, 79.90.C 82.30.Z, 85.51.Z, 85.52.Z, 85.53.Z, 85.59.A, 85.59.B, 86.10.Z (w zakresie działalności leczniczej polegającej na udzielaniu świadczeń lecznictwa uzdrowiskowego, o którym mowa w art. 2 pkt 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych – DzU z 2020 r., poz. 1662, lub prowadzonej w trybie stacjonarnym rehabilitacji leczniczej), 86.90.A, 86.90.D, 90.01.Z, 90.02.Z, 90.04.Z, 91.02.Z, 93.11.Z, 93.13.Z, 93.19.Z, 93.21.Z, 2 93.29.A, 93.29.B, 93.29.Z, 96.04.Z.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Minimalne wynagrodzenie w UE

Cel, oparcie prawne i dalszy bieg

Dyrektywa ma na celu zagwarantowanie ram godziwych wynagrodzeń minimalnych we wszystkich państwach członkowskich UE, niezależnie od miejsca pracy. Projekt został opublikowany w szczególnym czasie kryzysu związanego z COVID-19, wskutek którego miliony osób utraciły pracę, stąd też tak ważne jest zapewnienie zatrudnionym w najbliższej przyszłości godnego życia i ograniczenie ubóstwa. Według danych UE, niemalże 10% pracowników w UE żyje w ubóstwie.

Niniejsza dyrektywa ma na celu poprawę warunków pracy i życia w Unii Europejskiej, zaproponowane ramy prawne określają więc:

Zgodnie z dyrektywą, „płaca minimalna” oznacza minimalne wynagrodzenie, jakie pracodawcy zobowiązani są zapłacić pracownikom za pracę wykonaną w danym okresie, obliczane na podstawie czasu lub wydajności.

Wniosek ustawodawczy dotyczący dyrektywy oparty jest na przepisie art. 153 ust. 1 lit. b) Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) dotyczącym warunków pracy. Jest on skutkiem dwuetapowych konsultacji z partnerami społecznymi przeprowadzonych zgodnie z przepisem art. 154 TFUE. Wniosek i projekt dyrektywy został przedłożony do przyjęcia Parlamentowi Europejskiemu i Radzie. Po przyjęciu dyrektywy państwa członkowskie będą musiały dokonać odpowiedniego przeniesienia jej przepisów do prawa krajowego.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 150 zł netto/m-c Sprawdź

Uzasadnienie projektu dyrektywy

Komisja europejska pracując nad dyrektywą kierowała się europejskim filarem praw socjalnych, który przewiduje 20 podstawowych zasad, tj. praw dla obywateli UE, które im przysługują (czy powinny przysługiwać) w zakresie zatrudnienia. Europejski filar poparły wszystkie państwa członkowskie. Jedną z zasad europejskiego filaru jest zasada nr 6 dot. wynagrodzenia. Zgodnie z nią, pracownicy mają prawo do sprawiedliwego wynagrodzenia, które zapewnia przyzwoity poziom życia. Należy zadbać o odpowiednie płace minimalne, tak by zapewnić zaspokojenie potrzeb pracownika i jego rodziny w świetle krajowych warunków ekonomicznych i społecznych, przy jednoczesnym zapewnieniu dostępu do zatrudnienia i motywacji do poszukiwania pracy. Należy zapobiegać ubóstwu pracujących. Wszystkie wynagrodzenia są ustalane w sposób przejrzysty i przewidywalny, zgodnie z praktyką krajową i z poszanowaniem autonomii partnerów społecznych.

Komisja Europejska uzasadniając swoje stanowisko, wskazywała że: „Wynagrodzenia minimalne ustalone na odpowiednim poziomie mają nie tylko pozytywne skutki społeczne, ale również przynoszą szersze korzyści gospodarcze – zmniejszają nierówności płacowe, pomagają utrzymać popyt krajowy i zwiększają chęć podjęcia pracy. Odpowiednie wynagrodzenia minimalne mogą również przyczynić się do zmniejszenia różnicy w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn, ponieważ więcej kobiet niż mężczyzn otrzymuje płacę minimalną. Nowy wniosek przyczyni się również do ochrony tych pracodawców, którzy płacą pracownikom godziwe wynagrodzenie, co umożliwi uczciwą konkurencję (…) Proponujemy ramy minimalnych wynagrodzeń, przy pełnym poszanowaniu tradycji krajowych i swobody działania partnerów społecznych. Poprawa warunków pracy i życia zapewni ochronę nie tylko pracowników, ale również pracodawców, którzy płacą godziwe wynagrodzenie. Stworzy również podstawy sprawiedliwego, sprzyjającego włączeniu społecznemu i odpornego ożywienia gospodarczego”

Ramy minimalnych wynagrodzeń przy pełnym poszanowaniu kompetencji i tradycji krajowych

Komisja Europejska wyjaśniła, minimalne wynagrodzenia ustalono we wszystkich państwach członkowskich UE. Ustawowe wynagrodzenie minimalne obowiązuje w 21 państwach członkowskich, natomiast w sześciu innych państwach (Dania, Włochy, Cypr, Austria, Finlandia i Szwecja) ochrona w postaci minimalnego wynagrodzenia jest zapewniona wyłącznie na mocy układów zbiorowych. W większości państw minimalne wynagrodzenia nie są jednak odpowiednie lub też nie wszyscy pracownicy są nimi objęci.

Co ważne, zgodnie z projektem dyrektywa nie narusza pełnego poszanowania autonomii życia społecznego partnerów społecznych, a także ich prawa do negocjowania i zawierania układów zbiorowych pracy. Niniejsza dyrektywa pozostaje też bez uszczerbku dla decyzji Państw Członkowskich co do podjęcia ustawowej płacy minimalnej lub promowania dostępu do zapewnionej ochrony płacy minimalnej na mocy układów zbiorowych. W konsekwencji, żadne z postanowień dyrektywy nie może być interpretowane jako nakładające na Państwa członkowskie, w których ustalanie wynagrodzenia jest zapewnione wyłącznie w drodze układów zbiorowych, wprowadzenie ustawowej płacy minimalne. Zawieranie układów zbiorowych ma uniwersalne zastosowanie. Tak więc, wniosek Komisji jest w pełni zgodny z zasadą pomocniczości: określa ona ramy minimalnych standardów i respektuje kompetencje państw członkowskich oraz autonomię i swobodę zawierania przez partnerów społecznych porozumień w dziedzinie wynagrodzeń. Nie zobowiązuje ona państw członkowskich do wprowadzenia ustawowych wynagrodzeń minimalnych ani nie określa wspólnego poziomu minimalnego wynagrodzenia.

Rola partnerów społecznych i układów zbiorowych

Komisja Europejska uznaje fakt, że partnerzy społeczni pełnią istotną rolę w negocjowaniu płac na szczeblu krajowym i lokalnym, stąd też tak ważne są negocjacje, w oparciu właśnie o wytyczne i propozycje KE, które pokierują państwami członkowskimi w ustalaniu wysokości wynagrodzeń. Komisja zaznacza, że w krajach, w których negocjacje zbiorowe są dość powszechne, występuje zazwyczaj niższy odsetek pracowników nisko opłacanych, mniejsze nierówności płacowe i wyższe wynagrodzenia minimalne. W związku z tym wniosek Komisji ma na celu upowszechnianie negocjacji zbiorowych w sprawie wynagrodzeń we wszystkich państwach członkowskich. Państwa, w których obowiązują ustawowe wynagrodzenia minimalne, powinny stworzyć warunki ustalania takich wynagrodzeń na odpowiednim poziomie. Warunki te obejmują w szczególności jasne i stabilne kryteria ustalania minimalnego wynagrodzenia, orientacyjne wartości referencyjne służące do oceny adekwatności oraz regularna i terminowa aktualizacja wynagrodzeń.

Monitorowanie przepisów

Państwa członkowskie we współpracy z partnerami społecznymi powinny podejmować następujące środki, aby w stosownych przypadkach zwiększyć dostęp pracowników do ustawowej ochrony płacy minimalnej, według przepisów dyrektywy należy więc: wzmocnić kontrole i inspekcje prowadzone przez inspektoraty pracy lub organy odpowiedzialne za egzekwowanie ustawowych płac minimalnych. W tym celu należy opracować wytyczne dla ww. organów odpowiedzialnych za egzekwowanie prawa. Należy również zadbać o to, aby informacje na temat płacy minimalnej były podawane do wiadomości publicznej w jasny, łatwy i wyczerpujący sposób.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Odmowa pokrycia kosztów leczenia w innym państwie członkowskim

Stan faktyczny

Syn A, dotknięty wrodzoną wadą serca, musiał przejść operację na otwartym sercu. A, ubezpieczony w ramach łotewskiego systemu opieki zdrowotnej, sprzeciwił się, ze względu na jego przynależność do Świadków Jehowy, przeprowadzeniu podczas tej operacji transfuzji krwi. Ponieważ wykonanie tego typu operacji bez przeprowadzenia transfuzji krwi nie było możliwe na Łotwie, A zwrócił się do łotewskiej Krajowej służby zdrowia o wydanie dla jego syna formularza S2 uprawniającego do skorzystania z określonych planowanych świadczeń opieki zdrowotnej w innym państwie członkowskim, tj. w Polsce. W związku z odmową wydania tego formularza A wniósł skargę do sądu. Bez oczekiwania na rozstrzygnięcie sądu syn A przeszedł operację serca w Polsce.

Stanowisko TS

Uprzednia zgoda

Zgodnie z art. 20 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) Nr 883/2004 z 29.4.2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego (Dz.Urz. UE L 166 z 2004 r., s. 1) ubezpieczony udający się do innego państwa członkowskiego w celu poddania się leczeniu powinien, co do zasady, wystąpić o zgodę właściwej instytucji. W art. 20 ust. 2 zd. 1 rozporządzenia Nr 883/2004 przyznano prawo do świadczeń rzeczowych udzielanych na rachunek instytucji właściwej przez instytucję miejsca pobytu, zgodnie z ustawodawstwem państwa członkowskiego, w którym świadczenia są udzielane, tak jak gdyby zainteresowany był ubezpieczony w tej ostatniej instytucji. W art. 20 ust. 2 zd. 2 wymieniono dwie przesłanki, których spełnienie nakłada na instytucję właściwą obowiązek wydania uprzedniej zgody, o którą wniesiono na podstawie art. 20 ust. 1. Pierwsza przesłanka wymaga, aby dane leczenie było jednym ze świadczeń przewidzianych przez ustawodawstwo państwa członkowskiego, na którego terytorium ma miejsce zamieszkania ubezpieczony w ramach systemu zabezpieczenia społecznego. Druga przesłanka jest spełniona, gdy leczenie, któremu ta osoba zamierza się poddać w państwie członkowskim innym niż państwo członkowskie miejsca zamieszkania, nie może, zważywszy na aktualny stan zdrowia tej osoby i przebieg jej choroby, być przeprowadzone w terminie zwykle niezbędnym dla uzyskania danego leczenia w państwie miejsca zamieszkania (wyrok TS z 9.10.2014 r., Petru, C‑268/13, EU:C:2014:2271, pkt 30). W niniejszej sprawie świadczenie zostało przewidziane przez łotewskie ustawodawstwo, zatem pierwsza przesłanka ustanowiona w art. 20 ust. 2 zd. 2 rozporządzenia Nr 883/2004 jest w tym postępowaniu spełniona. Natomiast sporną kwestią jest spełnienia drugiej z tych przesłanek.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Trybunał stwierdził, że aby dokonać oceny, czy istnieje w danym państwie leczenie identyczne lub leczenie o tym samym stopniu skuteczności, instytucja właściwa jest zobowiązana wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności każdego indywidualnego przypadku, uwzględniając należycie nie tylko sytuację medyczną pacjenta w chwili gdy ten ubiegał się o zgodę, oraz w razie potrzeby stopień bólu lub rodzaj niepełnosprawności pacjenta, lecz również wcześniejszy przebieg choroby (wyrok TS z 16.5.2006 r., Watts, C‑372/04, EU:C:2006:325, pkt 62). Trybunał stwierdził, że w ramach przewidzianego w art. 20 rozporządzenia Nr 883/2004 systemu uprzedniej zgody bierze się pod uwagę wyłącznie sytuację medyczną pacjenta, a nie jego osobiste wybory w zakresie świadczeń opieki zdrowotnej.

W ocenie Trybunału w niniejszej sprawie nie istniały jakiekolwiek względy medyczne przemawiające za tym, aby syn A nie mógł skorzystać z leczenia dostępnego na Łotwie.

Zwrot kosztów przewidziany w art. 7 dyrektywy 2011/24

Odnosząc się do celu związanego z koniecznością ochrony stabilności finansowej systemu zabezpieczenia społecznego, Trybunał wskazał na istnienie różnicy systemowej między reżimem zwrotu kosztów ustanowionym przez rozporządzenie Nr 883/2004, a reżimem zwrotu kosztów ustanowionym przez dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/24/UE z 9.3.2011 r. w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej (Dz.Urz. UE L 88 z 2011, s. 45).

Trybunał stwierdził, że zwrot kosztów przewidziany w art. 7 dyrektywy 2011/24 może zostać poddany podwójnemu ograniczeniu. Po pierwsze, jest obliczany w oparciu o taryfy mające zastosowanie do świadczeń opieki zdrowotnej w państwie członkowskim ubezpieczenia. Po drugie, jeżeli poziom kosztów świadczeń opieki zdrowotnej udzielonych w przyjmującym państwie członkowskim jest niższy niż poziom kosztów świadczeń opieki zdrowotnej udzielonych w państwie członkowskim ubezpieczenia, ten zwrot nie przekracza rzeczywistych kosztów otrzymanych świadczeń opieki zdrowotnej. Tym samym ze względu na to że zwrot kosztów tych świadczeń opieki zdrowotnej na mocy dyrektywy 2011/24 jest poddany temu podwójnemu ograniczeniu, TS uznał, że system opieki zdrowotnej państwa członkowskiego ubezpieczenia nie jest narażony na ryzyko ponoszenia nadmiernych kosztów z tytułu pokrywania kosztów transgranicznego leczenia. Za taką wykładnią, zdaniem TS, przemawia ponadto motyw 29 dyrektywy 2011/24, który wyraźnie wskazuje, że pokrywanie kosztów leczenia nie może wpływać w istotny sposób na finansowanie krajowych systemów opieki zdrowotnej. Zdaniem TS nie ma zatem, co do zasady, podstaw, aby powoływać się na omawiany cel dla uzasadnienia odmowy wydania zgody przewidzianej w art. 8 ust. 1 dyrektywy 2011/24 w okolicznościach takich jak w rozpatrywanej sprawie.

Odnosząc się do celu związanego z utrzymaniem potencjału w zakresie leczenia lub kompetencji medycznych, TS wskazał, że do sądu odsyłającego należy dokonanie oceny, czy łotewski system uprzedniej zgody wdrażający art. 8 ust. 1 dyrektywy 2011/24 ogranicza się do tego, co jest konieczne i proporcjonalne do osiągnięcia tego celu, w sytuacji gdy państwo członkowskie ubezpieczenia odmówiło pokrycia kosztów otrzymanego przez syna A transgranicznego leczenia szpitalnego w wysokości równej kwocie, jaka zostałaby pokryta z tytułu identycznych świadczeń udzielonych w tym państwie. A zatem, jeżeli sąd odsyłający stwierdzi, że tak nie jest, łotewskie organy nie będą mogły uzależniać zwrotu kosztów tego leczenia w wysokości równej kwocie, jaka zostałaby pokryta z tytułu identycznych świadczeń udzielonych w państwie członkowskim ubezpieczenia, od uzyskania uprzedniej zgody, udzielonej zgodnie z art. 8 ust. 5 i art. 8 ust. 6 lit. d) tej dyrektywy. Natomiast jeżeli ten sąd uzna, że system uprzedniej zgody ogranicza się do tego, co jest konieczne i proporcjonalne do osiągnięcia omawianego celu, TS wskazał, że art. 8 ust. 5 i art. 8 ust. 6 lit. d) dyrektywy 2011/24 należy interpretować w ten sposób, iż ten ostatni przepis uwzględnia wyłącznie sytuację medyczną pacjenta.

Trybunał orzekł, że art. 8 ust. 5 i art. 8 ust. 6 lit. d) dyrektywy 2011/24 w zw. z art. 21 ust. 1 Karty należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie temu, by państwo członkowskie ubezpieczenia pacjenta odmówiło mu wydania zgody, o której mowa w art. 8 ust. 1 tej dyrektywy, w sytuacji gdy w państwie tym dostępne jest leczenie szpitalne, którego skuteczność medyczna nie budzi żadnych wątpliwości, lecz stosowana metoda leczenia jest niezgodna z przekonaniami religijnymi tego pacjenta, chyba że ta odmowa jest obiektywnie umotywowana uzasadnionym celem polegającym na utrzymaniu potencjału w zakresie leczenia lub kompetencji medycznych i stanowi właściwy oraz konieczny środek do osiągnięcia tego celu, czego ustalenie należy do sądu odsyłającego.

Trybunał po raz kolejny w ostatnim czasie dokonał istotnej wykładni unijnych przepisów dotyczący uzyskania uprzedniej zgody na leczenie w innym państwie członkowskim. W niniejszym wyroku odniósł się do kwestii, czy ubezpieczony jest uprawniony do uzyskania zwrotu od krajowej służby zdrowia części lub całości kosztów operacji przeprowadzonej w innym państwo członkowskim. Przy czym dotyczyło to sytuacji, gdy w tym państwie dostępne jest leczenie szpitalne, którego skuteczność medyczna nie budzi żadnych wątpliwości, ale stosowana metoda leczenia jest niezgodna z przekonaniami religijnymi zainteresowanego.

Rozstrzygając w niniejszym wyroku TS przyjął istnienie dwóch reżimów zwrotu kosztów leczenia transgranicznego. Odmiennie niż art. 20 ust. 2 rozporządzenia Nr 883/2004, art. 7 ust. 4 akapit pierwszy dyrektywy 2011/24 przewiduje, że koszty transgranicznej opieki zdrowotnej są zwracane lub pokrywane bezpośrednio przez państwo członkowskie ubezpieczenia do poziomu, na którym koszty byłyby pokryte przez to państwo, gdyby ta sama opieka zdrowotna była świadczona na jego terytorium i w takiej wysokości, aby nie przekroczyć rzeczywistego kosztu otrzymanej opieki zdrowotnej. Dlatego Trybunał uznał, że w ramach systemu ustanowionego przez dyrektywę 2011/24 i w odróżnieniu od sytuacji regulowanych przez rozporządzenie Nr 883/2004, państwo członkowskie ubezpieczenia nie będzie co do zasady narażone, w przypadku leczenia transgranicznego, na dodatkowe obciążenie finansowe. Tym samym nie ma podstaw, aby powoływać się na te przesłankę dla uzasadnienia odmowy wydania uprzedniej zgody. Trybunał stwierdził, że taka odmowa wydania uprzedniej zgody, przewidzianej w art. 8 ust. 1 dyrektywy 2011/24, ustanawia odmienne traktowanie pośrednio oparte na religii. Trybunał w uzasadnieniu niniejszego wyroku szczegółowo wskazał, jakie kryteria powinien wziąć pod uwagę sąd krajowy oceniając zgodność krajowych regulacji z dyrektywą 2011/24, w przypadku nieuwzględnienie przekonań religijnych pacjentów.

W niniejszym wyroku Trybunał natomiast podtrzymał swoje stanowisko, że druga przesłanka ustanowiona w art. 20 ust. 2 zd. 2 rozporządzenia Nr 883/2004 odnosi się wyłącznie do badania stanu zdrowia pacjenta, historii i prawdopodobnego rozwoju jego choroby, stopnia występującego u niego bólu lub charakteru jego niepełnosprawności, a zatem nie wymaga uwzględnienia jego osobistych wyborów, związanych, np z religią, w zakresie świadczeń opieki zdrowotnej.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź