Ochrona pracowników korzystających z uprawnień pracowniczych
Nowelizacja Kodeksu pracy – wdrożenie unijnych przepisów
Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (UC118). Ustawę z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320; dalej: KP) czeka w sierpniu 2022 r. znaczna nowelizacja. Wynika to z konieczności implementacji do polskiego systemu prawnego dwóch dyrektyw unijnych. Pierwszą z nich jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1152 z 20.6.2019 r. w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE L z 2019 r. Nr 186, s. 105), drugą zaś jest dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158 z 20.6.2019r. w sprawie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów oraz uchylającą dyrektywę Rady 2010/18/UE (Dz.Urz. UE L z 2019 r. Nr 188, str. 79).
Dyrektywa 2019/1152/UE ustanawia minimalne prawa mające zastosowanie do każdego pracownika w Unii Europejskiej, który jest stroną stosunku pracy. Jej celem jest poprawa warunków pracy poprzez popieranie bardziej przejrzystego i przewidywalnego zatrudnienia, zapewniając jednocześnie zdolność adaptacyjną rynku pracy. Dyrektywa 2019/1158/UE ustanawia natomiast minimalne wymagania mające na celu osiągnięcie równości kobiet i mężczyzn pod względem szans na rynku pracy i traktowania w pracy. Jej celem jest zachęcenie do równiejszego dzielenia się obowiązkami opiekuńczymi pomiędzy kobietami i mężczyznami, m.in. poprzez ułatwienie pracownikom będącym rodzicami godzenie życia zawodowego z życiem rodzinnym. Obie dyrektywy wprowadzają wiele nowych uprawnień pracowniczych lub modyfikują na ich korzyść już istniejące prawa pracownika. Do nowych instytucji prawa pracy zaliczyć można np.: wprowadzenie urlopu opiekuńczego, zwolnienia od pracy z powodu siły wyższej czy uprawnienia do wystąpienia o bardziej korzystną formę zatrudnienia. Zmianie ulegną urlopy związane z rodzicielstwem, w tym urlop ojcowski, urlop rodzicielski, a także treść umowy o pracę i informacji o warunkach zatrudnienia.
Wprowadzenie nowych praw pracowniczych do KP pociąga za sobą konieczność wprowadzenia rozwiązań prawnych, które będą chronić pracowników korzystających ze swoich uprawnień. Takie rozwiązanie przewiduje art. 17 dyrektywy 2019/1152/UE oraz art. 14 dyrektywy 2019/1158/UE, zgodnie z którymi państwa członkowskie wprowadzają środki niezbędne w celu ochrony pracowników, w tym pracowników będących przedstawicielami pracowników, przed jakimkolwiek negatywnym traktowaniem przez pracodawcę lub negatywnymi konsekwencjami wynikającymi ze skargi złożonej wewnątrz przedsiębiorstwa lub postępowań sądowych w celu wyegzekwowania zgodności z wymogami przewidzianymi w dyrektywach. Ponadto zgodnie z art. 11 dyrektywy 2019/1158/UE państwa członkowskie wprowadzają niezbędne środki w celu zakazania mniej korzystnego traktowania pracowników z powodu wystąpienia przez nich z wnioskiem o urlop ojcowski, rodzicielski, opiekuńczy lub skorzystania z takiego urlopu; wystąpienia z wnioskiem o czas wolny od pracy z powodu działania siły wyższej lub skorzystania z takiego czasu, bądź też z powodu skorzystania przez nich z elastycznej organizacji pracy.
Ochrona przed niekorzystnym traktowaniem z powodu korzystania z uprawnień pracowniczych
Jak zakłada projekt w KP po art. 183e KP dodany zostanie art. 183f. Na jego podstawie skorzystanie przez pracownika z uprawnień przysługujących na podstawie przepisów KP nie będzie mogło być podstawą jakiegokolwiek niekorzystnego traktowania pracownika, a także nie będzie mogło powodować jakichkolwiek negatywnych konsekwencji wobec pracownika. Na taką samą ochronę będzie mógł liczyć także pracownik, który udzielił w jakiejkolwiek formie wsparcia pracownikowi korzystającemu z uprawnień przysługujących na podstawie przepisów KP.
Pracownik, którego prawa zostały naruszone przez pracodawcę, będzie miał prawo do odszkodowania. Wysokość takiego odszkodowania będzie nie niższa niż minimalne wynagrodzenie za pracę, ustalane na podstawie odrębnych przepisów.
Co ważne ochrona pracownika korzystającego z uprawnień pracowniczych dotyczy wszystkich praw przewidzianych w KP, a nie tylko tych wprowadzonych w związku z implementacją dyrektywy 2019/1152/UE i dyrektywy 2019/1158/UE.
Zgodnie z art. 112 KP pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków. Dotyczy to w szczególności równego traktowania mężczyzn i kobiet w zatrudnieniu. Jakakolwiek dyskryminacja w zatrudnieniu, bezpośrednia lub pośrednia, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony, zatrudnienie w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy, jest niedopuszczalna (art. 113 KP). Nakaz równego traktowania pracowników oraz zakaz jakiejkolwiek dyskryminacji w zatrudnieniu należą do podstawowych zasad prawa pracy. Uszczegółowienie tych zasad następuje w przepisach KP, w szczególności w Dziale pierwszym, w Rozdziale IIa: „Równe traktowanie w zatrudnieniu” (art. 183a‒183e KP). Właśnie w tym rozdziale znajdą się nowe przepisy, których zakres będzie bardzo szeroki. Po pierwsze będzie on dotyczył ochrony pracownika przed niekorzystnym traktowaniem lub negatywnymi konsekwencjami w przypadku korzystania ze wszystkich uprawnień przysługujących na podstawie przepisów KP, w tym przepisów wprowadzanych w związku z wdrożeniem dyrektywy 2019/1152/UE i dyrektywy 2019/1158/UE, czyli wszystkich uprawnień pracowniczych przewidzianych w KP. Po drugie ochrona ta będzie obejmowała także pracownika, który udzielił takiemu pracownikowi wsparcia w jakiejkolwiek formie. Po trzecie pracownik będzie miał prawo wystąpić z odszkodowaniem, jeśli zostały naruszone jego uprawnienia.
Nowe przepisy o sygnalistach już po konsultacjach
Trzecia już wersja ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa (UC101) została opublikowana na stronach Rządowego Centrum Legislacji. W myśl tych przepisów sygnaliści, czyli osoby zgłaszające nieprawidłowości w działaniu danego przedsiębiorstwa, będą chronieni przed zwolnieniem i innymi działaniami odwetowymi.
Najnowsza treść projektu może mieć spore znaczenie dla administracji publicznej, samorządów i firm z udziałem Skarbu Państwa lub wykonujących zadania użyteczności publicznej, które powinny respektować te przepisy już od 17.12.2021 r., gdy minął termin na implementację unijnej dyrektywy w tym zakresie (pisaliśmy o tym 16.12.2021 r. w tekście: „Sygnaliści pod unijną ochroną mimo braku polskiej ustawy”). Brak polskiej ustawy nie wstrzymuje bowiem bezpośredniego stosowania unijnych regulacji.
Zdaniem prawników także prywatne firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, które mają wdrożyć te przepisy w pierwszej kolejności, powinny w tym zakresie zachować wzmożoną czujność.
Z alertu EY wynika, że z najnowszej wersji projektu, doprecyzowującej polskie regulacje w tym zakresie, wynika, iż przedsiębiorcy mogą spodziewać się obowiązku wdrożenia systemu zachęt do korzystania z procedury zgłoszeń wewnętrznych w przypadku, gdy naruszeniu prawa można skutecznie zaradzić w ramach struktury organizacyjnej podmiotu prawnego, a osoba dokonująca zgłoszenia uważa, że nie zachodzi ryzyko działań odwetowych. Wcześniej nie był to element obligatoryjny.
Uszczegółowione zostały także zasady retencji danych, czyli przetrzymywania danych osobowych oraz pozostałych informacji w rejestrze zgłoszeń wewnętrznych. W myśl najnowszej wersji projektu będą one przechowywane przez okres 15 miesięcy po zakończeniu roku kalendarzowego, w którym zakończono działania następcze, lub po zakończeniu postępowań zainicjowanych tymi działaniami. Stanowi to wydłużenie okresu retencji danych nawet o ponad dwa lata w stosunku do poprzedniej propozycji.
Z projektu zniknęła też regulacja wskazująca na nadszarpnięcie reputacji sygnalisty w mediach społecznościowych jako jednej z zakazanych form odwetu. Została zastąpiona szerszym zapisem zakazującym naruszenia dóbr osobistych sygnalisty.
Z kolei kancelaria PCS Littler w swoim alercie zwraca uwagę, że w myśl najnowszej wersji projektu pracodawca nie będzie mógł wyłączyć swojej odpowiedzialności za działania odwetowe poprzez wykazanie, iż kierował się obiektywnymi i należycie uzasadnionymi powodami. To on ma udowodnić, że podjęte działania nie stanowią działań odwetowych.
PCS Littler zwraca też uwagę, że zmieniły się regulacje dotyczące przechowywania danych osobowych. W terminie 14 dni od chwili ustalenia, że konkretne dane osobowe nie mają znaczenia dla sprawy, podmioty przyjmujące zgłoszenie będą zobowiązane do ich usunięcia.
Pracodawcy zatrudniający co najmniej 250 pracowników na wprowadzenie procedury będą mieli dwa miesiące od dnia wejścia ustawy w życie. Z kolei podmioty prywatne, na rzecz których wykonuje pracę co najmniej 50 i mniej niż 250 osób, będą musiały uruchomić procedury wewnętrznego zgłaszania nieprawidłowości do 17.12.2023 r.
Ustawa wejdzie w życie dwa miesiące po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Wszystko wskazuje, że może to nastąpić jeszcze pod koniec tego roku.
Etap legislacyjny: po konsultacjach społecznych
Musimy skończyć z fikcją kształcenia prawników
Jak poprawić jakość kształcenia prawników?
Powrócić do elitarności wykształcenia prawniczego, do elitarności dyplomu. Obecnie mamy do czynienia z nadprodukcją prawników, a uczelnie walczą o studenta. Problem dotyczy więc także struktury kształcenia: czy państwu potrzebne są wydziały prawa w każdym mieście powiatowym? Dawniej tylko najzdolniejsi mogli studiować prawo, a dyplom dawał gwarancję, że obsługa prawna świadczona przez absolwenta będzie na najwyższym poziomie.
Czyli dostęp do studiów prawniczych powinien być limitowany, jak w zawodach medycznych?
To jedna z propozycji do rozważenia. Nie twórzmy fikcji kształcenia. Jeśli to uczelnie walczą o studenta, a nie maturzysta o miejsce na uczelni, możemy mówić o patologii. Są wprawdzie pewne limity, a uczelnia mająca nieproporcjonalnie dużo studentów w stosunku do kadry dostaje mniej pieniędzy. Ale to nie starczy. Uczelnie powinny wprowadzić egzekucję wiedzy. Konieczne jest położenie nacisku na to, aby kolejne przedmioty kończyły się egzaminami faktycznie weryfikującymi wiedzę, a nie prostym testem, który umożliwia studentowi przejście na kolejny rok, a uniwersytetowi utrzymanie finansowania na studenta. Jeżeli środki finansowe idą za każdym studentem, to jaki interes ma mieć uniwersytet w trudnych egzaminach, które mogą okazać się nie do przejścia dla mniej zdolnych? Powszechność kształcenia powoduje, że element ludzki jest bardziej zróżnicowany. Na prawo trafiają bardzo zdolni studenci, ale też bardzo przeciętni. Mam wykłady i wiem, jacy studenci przychodzili na studia kiedyś, a jacy przychodzą obecnie.
Ile obecnie jest chętnych na miejsce na pana wydziale?
Więcej niż trzy osoby na miejsce.
Do dobrych liceów trudniej się dostać niż na studia prawnicze.
Zgadza się. Nie może być tak, że państwo dokłada do każdej szkoły, również niepublicznej, a dobre wydziały prawa są biedne. Na większości wydziałów prawa na wykładowcę przypada 250–300 osób. Aby przepytać studentów i sprawdzić ich wiedzę, powinno być ich nie więcej niż 50. Stwórzmy takie warunki finansowania uczelni, by to było możliwe. Nie wszystkie uczelnie mogą sobie pozwolić na postawienie studentom ocen niedostatecznych. Znam przypadek nauczyciela akademickiego, który został wezwany przez rektora szkoły wyższej, by nie stawiał więcej dwój, bo nie będzie pieniędzy na jego pensję.
Dziekani wydziałów prawa mówią, że kształcą praktycznie. Zabierają studentów do sądów. Mają nawet tak urządzone sale dydaktyczne. Co jeszcze zrobić?
Studenci UKSW mają bardzo wysoką zdawalność na aplikację. To dzięki ilości ćwiczeń. Nauczyciel rozmawia ze studentem, a nie tylko prowadzi wykład. Studentów należy wyposażać w praktyczne umiejętności. Powinni np. umieć korzystać z systemów informacji prawnej. Już na studiach powinny też zostać wprowadzone specjalizacje.
Student, który chce się specjalizować w prawie cywilnym, nie powinien poznawać prawa karnego?
Specjalizacje to jedynie jedna z propozycji. Student poznaje podstawy wszystkich gałęzi prawa, ale kończąc studia, nie staje się specjalistą w żadnej z nich. W latach 90. rocznie polski parlament stanowił 1,5–2 tys. stron aktów normatywnych. Dziś to ponad 20 tys. stron rocznie. Nie sposób za tym nadążyć. To, co proponuję, widać choćby w strukturze kancelarii prawniczych. Coraz częściej spotykamy się z tzw. kancelariami butikowymi, czyli małymi bardzo wyspecjalizowanymi podmiotami. Przyszły prawnik powinien wiedzieć, jak sprawić, by klient czuł się przy nim bezpiecznie. Dlatego program studiów powinien być bardziej multidyscyplinarny i pojawić się w nim muszą zajęcia z psychologii, komunikacji, ekonomii, a nawet nauk ścisłych. Studia muszą też kształtować inteligencję emocjonalną. Obecnie studentów nie uczy się też pisać. Mają ogromne problemy z pracą magisterską. A przecież w przyszłości będą pisali uzasadnienia wyroków czy apelacje. Także zajęcia z etyki prawniczej są koniecznością. Nie może być tak, że prawnik jest postrzegany jako osoba pracująca wyłącznie dla pieniędzy. Musimy budować etos naszego zawodu.
Ujednolicenie reguł wnoszenia pism na gruncie różnych ustaw procesowych
Aktualny stan prawny
Obecnie ustawy procesowe różnią się w zakresie skutków nadania pism procesowych. Wśród rozbieżności wskazać należy odmienne traktowanie pism nadanych w placówkach pocztowych, znajdujących się na terytorium Konfederacji Szwajcarskiej oraz państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym. Zachowanie terminu dla nadanych w nich pism przewidują wyłącznie przepisy KPA i ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 329; dalej: PostAdmU).
Niejednolite są także rozwiązania dotyczące żołnierzy. Zachowanie terminu na gruncie ustaw procesowych wymaga złożenia pisma przez żołnierza w dowództwie jednostki wojskowej, natomiast jedynie przepisy KPK przewidują wyłączenie stosowania tej regulacji w zakresie żołnierzy pełniących terytorialną służbę wojskową dyspozycyjnie.
Odmienne reguły przewidziano także w zakresie osób pozbawionych wolności. W przepisach PostAdmU mowa jest o złożeniu pisma przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego lub aresztu śledczego; w ustawie z 29.8.1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1540; dalej: OrdPU) przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego oraz przez osobę aresztowaną w administracji aresztu śledczego; w KPA i KPC przez osobę pozbawioną wolności w administracji zakładu karnego. Natomiast przepisy KPK stanowią o złożeniu pisma przez osobę pozbawioną wolności w administracji odpowiedniego zakładu.
Nie wszystkie procedury przewidują zachowanie terminu dla pism złożonych w polskich urzędach konsularnych – taka możliwość nie została wprowadzona na gruncie KPC. W części procedur dochowanie terminu wymaga oddania pisma w placówce pocztowej operatora wyznaczonego w rozumieniu ustawy z dnia 23.11.2012 r. Prawo pocztowe (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 896; dalej: PrPoczt), tj. Poczty Polskiej S.A. – tak jest na gruncie KPA, PostAdmU oraz OrdPU. W KPC oraz KPK przewidziano możliwość jego złożenia w placówce podmiotu zajmującego się doręczaniem korespondencji na terenie Unii Europejskiej.
Projektowane zmiany
Nowelizacja przepisów ma na celu wyeliminowanie zaprezentowanych powyżej rozbieżności na gruncie poszczególnych ustaw procesowych. Zasady związane ze składaniem pism w sposób umożliwiający zachowanie terminu mają zostać ujednolicone.
Za skutecznie wniesione będą uznawane pisma:
- Nadane w placówce podmiotu zajmującego się doręczaniem korespondencji na terenie Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej albo państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strony umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym albo otrzymane przez polską placówkę pocztową operatora pocztowego w rozumieniu PrPoczt po nadaniu w państwie innym niż państwo członkowskie Unii Europejskiej, Konfederacja Szwajcarska albo państwo członkowskie Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – strona umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym;
- Złożone w polskim urzędzie konsularnym;
- Złożone przez żołnierza, z wyjątkiem żołnierza pełniącego terytorialną służbę wojskową dyspozycyjnie, w dowództwie jednostki wojskowej;
- Złożone przez osobę pozbawioną wolności w administracji odpowiedniego zakładu;
- Złożone przez członka załogi statku morskiego kapitanowi statku.
Zgodnie z projektowanymi przepisami przejściowymi do pism nadanych lub złożonych w sprawach wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy zastosowanie mają znaleźć przepisy w brzmieniu przez nią nadanym, z wyjątkiem pism złożonych przez żołnierzy, do których stosować się będzie przepisy dotychczasowe.
Uzasadnienie nowelizacji
W ocenie projektodawcy odmienności przewidziane w ustawach procesowych nie znajdują uzasadnienia, zwłaszcza w świetle zasady ochrony zaufania obywateli do państwa i stanowionego przez nie prawa. W uzasadnieniu projektu ustawy podkreślono, że Trybunał Konstytucyjny dostrzegł zróżnicowanie regulacji w swoim orzecznictwie (wyrok TK z 30.10.2019 r., P 1/18, Legalis). Podzielił on zapatrywanie NSA, że polskie ustawodawstwo w analizowanym zakresie nie nadąża za zmianami społecznymi, w tym za znacznym wzrostem emigracji po 1.1.2004 r. (wyrok NSA z 26.9.2008 r., II OSK 1101/07, Legalis).
Podjęcie działań legislacyjnych jest także podyktowane koniecznością zapewnienia zgodności prawa krajowego z prawem Unii Europejskiej. Przepisy prawa krajowego uznające za równoznaczne z wniesieniem pisma procesowego jedynie jego złożenie w placówce pocztowej jednego operatora wyznaczonego do świadczenia usługi powszechnej, i to bez obiektywnego uzasadnienia opartego na względach porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego, pozostają z nim w sprzeczności.
W ocenie projektodawcy zasadne jest również doprecyzowanie, że możliwość złożenia pisma przez żołnierza w dowództwie jednostki wojskowej nie dotyczy żołnierza pełniącego terytorialną służbę wojskową dyspozycyjnie. Genezą przedmiotowej regulacji było zapewnienie żołnierzom skoszarowanym w jednostkach wojskowych możliwość zachowania terminu. W przypadku służby wojskowej pełnionej w trybie dyspozycyjnym nie ma już uzasadnienia dla wprowadzonego wyjątku.
W zakresie osób pozbawionych wolności celowe jest bardziej elastyczne określenie podmiotu, któremu można powierzyć korespondencję kierowaną do organu administracji ze skutkiem zachowania terminu. W następstwie tej zmiany wyeliminowane zostaną wątpliwości, czy z prawa złożenia pisma w omawiany sposób może skorzystać jedynie osadzony w zakładzie karnym, czy także osoba przebywająca w areszcie śledczym, zakładzie wykonującym leczniczy środek zabezpieczający lub zakładzie przeprowadzającym obserwację psychiatryczną. Osoby w nich umieszczone powinny być traktowane jednakowo.
Z uwagi na fakt, że projektowane zmiany są zasadniczo korzystne dla adresatów przewidzianych w nich norm, znajdą one zastosowanie w sprawach wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy. Wyjątek dotyczy żołnierzy pełniących terytorialną służbę wojskową dyspozycyjnie. Projekt modyfikuje dotychczasowe zasady w takim kierunku, którego nie musieli się oni spodziewać w chwili złożenia pisma u dowódcy jednostki wojskowej.
Ocena projektowanej regulacji
Projektowane zmiany zasługują na aprobatę. Niespójność ustaw procesowych w zakresie tak podstawowej kwestii, jak sposób nadania czy też złożenia pisma, determinujący zachowanie terminu na jego wniesienie, zdecydowanie powinna zostać wyeliminowana. Stanowi ona bowiem zarówno zagrożenie dla samych obywateli oraz ich interesów procesowych, jak również poważną niedogodność dla ich pełnomocników, którzy – poruszając się w różnych procedurach – muszą zachować szczególną ostrożność.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw został przygotowany przez Senat i wpłynął do Sejmu 28.4.2022 r. (Druk nr 2296). W dniu 25.5.2022 r. został skierowany do I czytania na posiedzeniu Sejmu.
Nowe możliwości w zakresie obniżania stawek VAT
Zgodnie z art. 41 ust. 1 i 2 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU) podstawowa stawka podatku wynosi 22%. Dla towarów i usług wymienionych w załączniku nr 3 do VATU stawka podatku wynosi 7% VAT. Od dnia 1.1.2011 r. zgodnie z art. 146a i art. 146aa VATU poziom stawek VAT w wysokości 8% i 23% ma charakter „tymczasowy”. Z kolei towary i usługi wskazane w załączniku 10 do VATU korzystają (z zasady) z opodatkowania 5% stawką VAT.
W ostatnim czasie niektóre stawki VAT uległy czasowemu obniżeniu. Na mocy ustawy z 13.1.2022 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2022 r. poz. 196) do 31.7.2022 r. obniżeniu do 0% uległa stawka VAT na towary spożywcze wymienione w załączniku 10 do VATU, gaz ziemny, środki poprawiające właściwości gleby, stymulatory wzrostu oraz podłoży do upraw, nawozy i środki ochrony roślin, oraz ziemię ogrodniczą. Zgodnie z art. 146dc VATU czasowo obniżona do 8% jest również stawka VAT na paliwa. Art. 146dc VATU wprowadził zaś obniżoną do 5% stawkę VAT na energię elektryczną i cieplną. Z kolei § 10bd rozporządzenia Ministra Finansów z 25.3.2020 r. w sprawie towarów i usług, dla których obniża się stawkę podatku od towarów i usług, oraz warunków stosowania stawek obniżonych (t.j. Dz.U. z 2021 poz. 1696; dalej: WarObnVATR) obniża (póki co do 30.6.2022 r.) stawkę VAT do 0% w związku z nieodpłatną dostawą towarów oraz nieodpłatnym świadczeniem usług na cele związane z pomocą ofiarom skutków działań wojennych na terytorium Ukrainy.
Obniżanie stawek VAT poza ramy wynikające z przepisów UE to zabieg nadzwyczajny, a więc trudny i czasochłonny, bo wymaga uzyskania zgody Komisji Europejskiej. Organy unijne zauważyły jednak potrzebę rozszerzania zakresu możliwości stosowania obniżanych stawek VAT, przede wszystkim w obszarze ochrony zdrowia, przezwyciężania niepełnosprawności oraz szeroko pojmowanego wspierania ochrony środowiska naturalnego. Nie bez znaczenia jest też promowanie cyfryzacji oraz negatywne doświadczenia ostatnich miesięcy, związane z pandemią COVID-19 i „kryzysami humanitarnymi” (choć to ostatnie określenie może brzmieć jako niefortunna nowomowa). Z ww. względów na szczeblu wspólnotowym zostały przyjęte przepisy umożliwiające państwom członkowskim szersze stosowanie obniżonych stawek VAT. Zasady te wynikają z przepisów Dyrektywy 2022/542 z 5.4.2022 r. w sprawie zmiany dyrektyw 2006/112/WE i (UE) 2020/285 w zakresie stawek podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2022 r. Nr 107, s. 1).
Stawki obniżone: Co nowego?
Katalog towarów i usług objętych możliwością stosowania preferencyjnych stawek VAT nieco się poszerzył. Obejmuje więc m.in. dostawę energii elektrycznej, ciepła sieciowego i chłodzenia sieciowego oraz biogazu i gazu ziemnego. Preferencja może dotyczyć dostawy i instalowania wysoce wydajnych, niskoemisyjnych systemów ogrzewania oraz paneli słonecznych na prywatnych budynkach mieszkalnych, budynkach mieszkalnych oraz na budynkach publicznych i innych budynkach wykorzystywanych w interesie publicznym, a także w sąsiedztwie takich budynków.
Z innych istotnych z punktu widzenia „przeciętnego konsumenta” kategorii wskazać można ubranka i obuwie dziecięce oraz foteliki samochodowe, a także dostawę (sprzedaż) rowerów, w tym elektrycznych. Preferencja może też dotyczyć świadczenia usług prawnych osobom zatrudnionym na podstawie umowy o pracę i osobom bezrobotnym w postępowaniach przed sądami pracy, oraz usługi prawne świadczone w ramach systemu pomocy prawnej.
Stawki obniżone: Limity ilościowe i zielone światło dla stawki 0% VAT
Co do zasady mogą być dwie obniżone stawki, nie niższe niż 5%. Katalog towarów i usług objętych możliwością stosowania ww. preferencji powiększył się do 34 pozycji. Co jednak ważne każde państwo członkowskie może stosować preferencję w postaci minimalnie 5% stawki VAT jedynie do 24 kategorii towarów i usług wskazanych z nowych przepisach.
Należy też wspomnieć o stawce „superobniżonej”. Oprócz dwóch ww. stawek obniżonych państwa członkowskie mogą stosować jeszcze niższą stawkę obniżoną niż ta minimalna, 5%, oraz zwolnienie z prawem do odliczenia VAT zapłaconego na poprzednim etapie. Chodzi w praktyce o znaną w polskim systemie 0% stawkę VAT. Tu jednak ograniczenie jest jeszcze bardziej ścisłe. 0% stawka VAT (albo stawka niższa niż 5%) może znaleźć zastosowanie do maksymalnie siedmiu grup towarów i usług. Chodzi o panele słoneczne, środki spożywcze, wodę, produkty farmaceutyczne, sprzęt medyczny, przewóz osób i transport towarzyszących im towarów, a w końcu dostawę książek, gazet i czasopism na nośnikach fizycznych lub drogą elektroniczną.
Istota omawianych przepisów polega na uprawnieniu do swobodnego stosowania obniżonych stawek VAT, ale także łatwiejszym korzystaniu z tego prawa w zakresie towarów i usług wskazanych w nowych przepisach (bez niezbędnych zgód). Państwa członkowskie nadal mogą określać zakres stosowania preferencyjnych stawek VAT przez odwołania do nomenklatury scalonej CN. Ma to wpływ na większą niż w przypadku unijnych regulacji kazuistykę przepisów.
Przyjęcie omawianych przepisów ma istotne znaczenie w kontekście rozważań dotyczących przepisów tzw. tarczy antyinflacyjnej. Jak wiemy obniżenie stawek VAT jest oparte na zgodzie Komisji Europejskiej, wyrażonej na wniosek polskiego rządu. To rozwiązanie nadzwyczajne i tymczasowe (do 31.7.2022 r.) ale przynajmniej część preferencji może zostać zachowana na dłużej. To przede wszystkim stawki 0% VAT na żywność oraz 5% VAT na energię elektryczną i cieplną. Gaz ziemny nie będzie mógł korzystać ze stawki 0% VAT, ale możliwa jest preferencja na poziomie 5% lub 8% (to i tak niższa stawka niż w 2021 r.). Być może czekają nas inne preferencje, np. 0% VAT na produkty farmaceutyczne czy panele słoneczne.
Załącznik nie zawiera w swojej treści paliw silnikowych, które korzystają dzisiaj w Polsce z obniżonej (tymczasowo), 8% stawki VAT. Czy to oznacza rychły powrót do podstawowej stawki VAT na stacjach benzynowych? Niekoniecznie. Warto zwrócić uwagę na art. 105a ust. 4 Dyrektywy Rady 2006/112/WE z 28.11.2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2006 r. Nr 347, s. 1). Zgodnie z tym przepisem stawki obniżone w odniesieniu do paliw kopalnych przestają mieć zastosowanie najpóźniej od 1.1.2030 r. Utrzymanie obniżonej stawki na paliwa będzie jednak wymagało (nadal) decyzji derogacyjnej.
Polska oraz inne państwa członkowskie muszą dostosować swoje przepisy do omawianych zasad do 1.1.2025 r.
Tryb nakazowy nie może dręczyć
To sedno środowego wyroku Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, której skład uwzględnił skargę nadzwyczajną Rzecznika Praw Obywatelskich od nakazu zapłaty w sprawie kredytu frankowego.
To nie pierwsza taka sprawa. Pokazuje, że sądy niejeden raz mogły przepuścić w trybie nakazowym abuzywne postanowienia w umowach kredytowych.
Frankowicz w opałach
Paulina K. kilkanaście lat temu zaciągnęła kredyt na kupno mieszkania: 400 tys. zł, waloryzowany do franka. Kiedy po kilku latach przestała go spłacać, bank wezwał ją do zapłaty (nie odebrała przesyłki), a następnie wystąpił do sądu o wydanie nakazu zapłaty na 700 tys. zł, co sąd orzekł.
Pani K. znów nie odebrała przesyłki sądowej, a poprawnie awizowana przesyłka została uznana za doręczoną i nakaz się uprawomocnił. W tej sytuacji komornik rozpoczął egzekucję z jej mieszkania na rzecz firmy, której bank sprzedał wierzytelność.
Interwencja RPO w formie zażalenia na czynności komornika nie odniosła skutku. Skoro tak, frankowiczce i RPO została już tylko skarga nadzwyczajna. RPO zarzucił w niej, że gdyby sąd merytorycznie zbadał umowę kredytową, to stwierdziłby, że zawiera klauzule niedozwolone. Klauzule dotyczące waloryzacji zobowiązania do waluty obcej, umożliwiające bankowi jednostronne określenie kursu franka szwajcarskiego, po jakiej jest przeliczana kwota kredytu, a następnie każda z rat. I doszedłby do wniosku, że budzą one wątpliwości ze względu na ich nieuczciwy charakter.
A Sąd Okręgowy w Łodzi nie tylko nie wyrównał dysproporcji między obowiązkami klientki i banku, ale rozstrzygając sprawę w postępowaniu nakazowym i wydając nakaz zapłaty, zwiększył dysproporcje między stronami umowy.
– W ten sposób w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej wsparł działania przedsiębiorcy nakierowane na wykorzystanie słabszej pozycji konsumenta, który nie był w stanie się skutecznie bronić – wskazał RPO w skardze nadzwyczajnej rozpoznanej przez Sąd Najwyższy.
W konsekwencji RPO wniósł, by skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN uchylił zaskarżone orzeczenie i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.
Sąd Najwyższy przychylił się do twierdzeń RPO, że wydany nakaz zapłaty narusza prawo, wyraźnie podkreślił jednak, że przyczyną uchylenia zaskarżonego orzeczenia nie jest jednoznaczne stwierdzenie nielegalności (abuzywności) zawartych w nich postanowień umownych, ale brak ich zbadania w toku postępowania nakazowego przed SO.
Ochrona konsumenta
W ocenie SN z uzasadnienia zaskarżonego nakazu zapłaty nie wynikało, aby SO badał ważność i uczciwy charakter postanowień zawartej umowy kredytowej. Tymczasem w dochodzeniu zapłaty na podstawie roszczenia wywodzonego z umowy zawartej z konsumentem miał taką powinność. Brak przeprowadzenia właściwych analiz (rozważań) świadczy o niespełnieniu wymagań płynących z konstytucyjnej zasady ochrony konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi – ochrony takiej w rozpoznawanej sprawie konsumentowi nie zapewniono.
– W omawianej sprawie doszło do naruszenia zasad i wartości wywodzonych z Konstytucji RP, zwłaszcza w zakresie art. 76 (który mówi, że władze publiczne chronią konsumentów), a także uchybiono przepisom ustawowym, co skutkowało koniecznością wyeliminowania zaskarżonego nakazu zapłaty z obrotu prawnego – stwierdził Sąd Najwyższy w składzie sędziowie Marek Dobrowolski i Krzysztof Wiak oraz Łukasz Kotynia – ławnik.
W konsekwencji SN uchylił w całości zaskarżony nakaz zapłaty i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Łodzi do ponownego rozstrzygnięcia.
Mariusz Korpalski radca prawny
Nakaz zapłaty w tej sprawie nie powinien być wydany, gdyż sąd powinien dostrzec bezskuteczność umowy konsumenckiej zawierającej nieuczciwe warunki. Pojawia się jednak problem, co zrobić zwłaszcza z dawniej wydanymi nakazami. Skarga nadzwyczajna jest ryzykownym środkiem, gdyż ma zastosowanie w wyjątkowych sprawach, a do tego wymaga zaangażowania organu ochrony prawnej, takiego jak rzecznik praw obywatelskich. Często może się okazać, że nie zostanie pozytywnie załatwiona z braku oczywistości naruszenia prawa. Z orzecznictwa TSUE wynika, że nakaz zapłaty nie korzysta z powagi rzeczy osądzonej, stare nakazy więc można zwalczać powództwem przeciwegzekucyjnym i każdy sąd powinien zbadać nieuczciwość warunków umowy z konsumentem.
Sygnatura akt: I NSNc 378/21
Jakie błędy w zawiadomieniu o terminie posiedzenia sądu uniemożliwiają uznanie go za skuteczne?
Stan faktyczny
Miasto W. wystąpiło z pozwem przeciwko M.O. i J.O., domagając się zasądzenia od pozwanych solidarnie ponad 102 tys. zł tytułem opłat za udziały w użytkowaniu wieczystym. Sąd I instancji częściowo uwzględnił powództwo, a Sąd II instancji oddalił apelację pozwanych. M.O. i J.O. wnieśli skargi kasacyjne, podnosząc zarzut nieważności postępowania. Dowodzili, że ich pełnomocnik procesowy nie został prawidłowo zawiadomiony o terminie posiedzenia Sądu II instancji, na skutek czego został pozbawiony możliwości udziału w rozprawie apelacyjnej. Z akt sprawy wynika, że w wykonaniu zarządzenia o wyznaczeniu terminu rozprawy sporządzono zawiadomienie adresowane do pełnomocnika M.O. i J.O., obejmujące prawidłowe wskazanie terminu i godziny rozpoczęcia rozprawy w nagłówku. Jednak w dalszej treści zawiadomienia błędnie wskazano strony i przedmiot sprawy – M.J. przeciwko A.J. o rozwód oraz inny termin i godzinę rozpoczęcia rozprawy niż ta wskazana w nagłówku. W protokole rozprawy apelacyjnej stwierdzono jednak, że nieobecny pełnomocnik pozwanych został prawidłowo zawiadomiony.
Treść zawiadomienia o terminie posiedzenia sądu
Zgodnie z art. 149 KPC o posiedzeniach jawnych zawiadamia się strony przez wezwanie lub – w odniesieniu osób obecnych na posiedzeniu – przez ogłoszenie podczas posiedzenia, które powinno zostać stwierdzone w protokole. Elementy, które powinna zawierać treść wezwania na posiedzenie, określa art. 150 KPC, zgodnie z którym w wezwaniu oznacza się: imię, nazwisko i miejsce zamieszkania wezwanego; sąd oraz miejsce i czas posiedzenia; strony i przedmiot sprawy; cel posiedzenia i skutki niestawiennictwa. Zbliżone wymagania wynikały z obowiązującego w czasie wydania zaskarżonego wyroku § 76 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23.12.2015 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 2316).
Nieprawidłowe doręczenie zawiadomienia powoduje konieczność odroczenia rozprawy
SN uchylił zaskarżony wyrok, zniósł postępowanie od dnia rozprawy apelacyjnej i przekazał sprawę Sądowi II instancji do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wskazał, że zgodnie z art. 214 § 1 KPC, jeżeli zawiadomienie o terminie posiedzenia jawnego powinno nastąpić przez wezwanie, a sąd stwierdzi nieprawidłowość w jego doręczeniu, rozprawa ulega odroczeniu. Na mocy art. 391 § 1 KPC przepis ten ma odpowiednie zastosowanie w postępowaniu apelacyjnym. Nieprawidłowość w doręczeniu wezwania może mieć miejsce nie tylko wtedy, gdy uchybienie dotyczy samego doręczenia, lecz również wówczas, gdy wadliwość dotyczy treści wezwania. Jak wyjaśniono wymagania określone w art. 150 KPC mają umożliwić podjęcie przez adresata zawiadomienia decyzji o skorzystaniu z prawa udziału w posiedzeniu jawnym, co zakłada przynajmniej możliwość ustalenia miejsca i czasu posiedzenia oraz identyfikacji przedmiotu sprawy. Strony postępowania mają prawo aktywnego uczestniczenia w posiedzeniach jawnych i dokonywania na nich czynności procesowych, niezależnie od możliwości powoływania twierdzeń i wniosków w pismach procesowych składanych poza rozprawą.
SN podkreślił jednak, że nie każde odstępstwo od elementów wezwania, określonych w art. 150 KPC, pociąga za sobą konieczność odroczenia rozprawy. Stwierdzając, że adresat nie stawił się na posiedzenie, a wezwanie nie odpowiadało wymaganiom ustawy, sąd musi zbadać, czy dane uchybienie może w okolicznościach konkretnej sprawy pozbawiać adresata możliwości wzięcia udziału w posiedzeniu i wpływać na wynik sprawy. Inaczej należy bowiem oceniać wymóg oznaczenia w wezwaniu miejsca i czasu posiedzenia (zob. wyrok SN z 15.12.2005 r., I PK 122/05, Legalis), a inaczej obowiązek wskazania celu posiedzenia czy też skutków niestawiennictwa (zob. wyrok SN z 16.4.2014 r., V CSK 285/13, Legalis). W ocenie SN w tej sprawie nieodroczenie rozprawy apelacyjnej było nieprawidłowe. Wezwanie na rozprawę mogło doprowadzić do wprowadzenia strony w błąd co do tego, jakiej sprawy dotyczy, jak również co do terminu i godziny rozpoczęcia posiedzenia. Oceny tej nie zmienia wskazanie prawidłowej sygnatury akt, obowiązek ten jest bowiem niezależny od wymagania wynikającego z art. 150 KPC i nie może go zastępować.
W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że w sytuacji, w której treść wezwania adresowanego do adwokata lub radcy prawnego jest myląca, to profesjonalny pełnomocnik procesowy przy użyciu licznych współczesnych sposobów komunikowania się z sądem powinien podjąć czynności zmierzające do wyjaśnienia treści wezwania. SN podkreślił jednak, że niepodjęcie takich działań przez pełnomocnika procesowego nie zwalnia sądu od obowiązku odroczenia rozprawy, jeżeli wezwanie było nieprawidłowe. Powinność kontroli prawidłowości wezwania na posiedzenie obciąża przede wszystkim sąd i nie można przerzucać na stronę skutków wadliwego działania. W razie wątpliwości co do tego, czy błędnie zredagowane wezwanie pozwoliło stronie na uzyskanie informacji o przedmiocie i czasie posiedzenia, sąd powinien podjąć próbę sanowania nieprawidłowości przez wezwanie na posiedzenie w sposób przewidziany w art. 1491 KPC, a w braku takiej możliwości – odroczyć rozprawę.
Skutki zaniechania odroczenia rozprawy
SN uznał, że uchybienie polegające na zaniechaniu odroczenia rozprawy mogło in casu mieć istotny wpływ na wynik sprawy, adresatem wezwania był bowiem pełnomocnik strony apelującej, który został w ten sposób pozbawiony prawa uczestnictwa w jedynym posiedzeniu przeznaczonym na rozprawę w postępowaniu przed Sądem II instancji. Na posiedzeniu tym doszło bowiem do zamknięcia rozprawy, a następnie do ogłoszenia wyroku. W konsekwencji strona powodowa została pozbawiona możliwości ustnego powołania ewentualnych dalszych twierdzeń i wniosków oraz odniesienia się do argumentacji powoda przedstawionej w odpowiedzi na apelację. Ponieważ na rozprawie była obecna prawidłowo zawiadomiona strona powodowa, pozwani zostali dodatkowo pozbawieni możliwości doraźnej reakcji na twierdzenia faktyczne i argumentację prawną, zaprezentowaną przez powoda. W rezultacie SN stwierdził, że na skutek wadliwego wezwania i zaniechania odroczenia rozprawy apelacyjnej doszło do pozbawienia pozwanych możliwości obrony ich praw w postępowaniu apelacyjnym – art. 379 pkt 5 KPC.
Rozszerzenie informacji o warunkach zatrudnienia
Na Polsce jako kraju członkowskim Unii Europejskiej ciąży obowiązek wdrożenia dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1152 z 20.6.2019 r. w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE L z 2019 r. Nr 186, s. 105). Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (UC118). Ustawę z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320; dalej: KP) czeka w sierpniu 2022 r. nowelizacja, bowiem wtedy upływa czas na implementację unijnych przepisów.
Celem dyrektywy 2019/1152 jest ustanowienie minimalnych wymogów dotyczących informowania o zasadniczych aspektach stosunku pracy oraz dotyczących warunków pracy, które będą miały zastosowanie do każdego pracownika, tak aby zagwarantować wszystkim pracownikom w Unii odpowiedni stopień przejrzystości i przewidywalności co do ich warunków pracy.
Informacja o warunkach zatrudnienia – obecny stan prawny
Zgodnie z art. 29 § 3 KP obecnie pracodawca informuje pracownika na piśmie, nie później niż w ciągu 7 dni od dnia zawarcia umowy o pracę, o:
- obowiązującej pracownika dobowej i tygodniowej normie czasu pracy;
- częstotliwości wypłat wynagrodzenia za pracę;
- wymiarze przysługującego pracownikowi urlopu wypoczynkowego;
- obowiązującej pracownika długości okresu wypowiedzenia umowy o pracę;
- układzie zbiorowym pracy, którym pracownik jest objęty.
Ponadto w przypadku, gdy pracodawca nie ma obowiązku ustalenia regulaminu pracy, dodatkowo informuje pracownika na piśmie o: porze nocnej, miejscu, terminie i czasie wypłaty wynagrodzenia oraz o przyjętym sposobie potwierdzania przez pracowników przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności w pracy.
Poinformowanie pracownika o jego warunkach zatrudnienia może nastąpić także poprzez pisemne wskazanie odpowiednich przepisów prawa pracy.
Na pracodawcy ciąży również obowiązek pisemnego poinformowania pracownika o zmianie jego warunków zatrudnienia, o objęciu go układem zbiorowym pracy, a także o zmianie układu zbiorowego pracy, którym pracownik jest objęty. Ten obowiązek pracodawca ma spełnić niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 1 miesiąca od dnia wejścia w życie tych zmian, a w przypadku gdy rozwiązanie umowy o pracę miałoby nastąpić przed upływem tego terminu – nie później niż do dnia rozwiązania umowy. Zmiana warunków umowy o pracę wymaga formy pisemnej.
Zmiany w informacji o warunkach zatrudnienia
Zgodnie projektem art. 29 § 3 KP uzyska nowe brzmienie. Po zmianie przepisów pracodawca będzie informował pracownika na piśmie nie później niż w terminie 7 dni od dnia dopuszczenia pracownika do pracy, co najmniej o:
- obowiązującej pracownika dobowej i tygodniowej normie czasu pracy;
- obowiązującym pracownika dobowym i tygodniowym wymiarze czasu pracy;
- przysługujących pracownikowi przerwach w pracy;
- przysługującym pracownikowi dobowym i tygodniowym odpoczynku;
- zasadach dotyczących pracy w godzinach nadliczbowych i rekompensaty za nią;
- w przypadku pracy zmianowej – zasadach dotyczących przechodzenia ze zmiany na zmianę;
- w przypadku kilku miejsc wykonywania pracy – zasadach przemieszczania się między miejscami wykonywania pracy;
- innych niż określone w umowie o pracę składnikach wynagrodzenia oraz świadczeniach pieniężnych lub rzeczowych;
- wymiarze przysługującego pracownikowi płatnego urlopu, w szczególności urlopu wypoczynkowego, lub jeżeli nie jest możliwe jego określenie w dacie przekazywania pracownikowi tej informacji, o procedurach jego przyznawania i ustalania;
- obowiązującej procedurze rozwiązania stosunku pracy, w tym o wymogach formalnych, długości okresów wypowiedzenia oraz terminie odwołania się do sądu pracy, lub jeżeli nie będzie możliwe określenie długości okresów wypowiedzenia w dacie przekazywania pracownikowi tej informacji, sposób ustalania takich okresów wypowiedzenia;
- prawie pracownika do szkoleń zapewnianych przez pracodawcę, w szczególności o liczbie przysługujących pracownikowi dni szkoleń w roku kalendarzowym oraz o polityce szkoleniowej pracodawcy;
- układzie zbiorowym pracy lub innym porozumieniu zbiorowym, którym pracownik będzie objęty, a w przypadku zawarcia porozumienia zbiorowego poza zakładem pracy przez wspólne organy lub instytucje – o nazwie takich organów lub instytucji;
- w przypadku, gdy pracodawca nie będzie ustalał regulaminu pracy – o terminie, miejscu, czasie i częstotliwości wypłacania wynagrodzenia za pracę, porze nocnej oraz przyjętym sposobie potwierdzania przez pracowników przybycia i obecności w pracy oraz usprawiedliwianiu nieobecności w pracy.
Nie później niż w terminie 30 dni od dnia dopuszczenia pracownika do pracy pracodawca będzie zobowiązany poinformować go o nazwie instytucji zabezpieczenia społecznego, do których wpływać będą składki na ubezpieczenia społeczne związane ze stosunkiem pracy oraz informacje na temat ochrony związanej z zabezpieczeniem społecznym, zapewnianej przez pracodawcę. Nie będzie to dotyczyć przypadku, w którym to pracownik dokonywać będzie wyboru instytucji zabezpieczenia społecznego.
Podobnie jak jest to w obecnym stanie prawnym pracodawca będzie zobowiązany do informowania pracownika na piśmie o zmianie jego warunków zatrudnienia, o objęciu pracownika układem zbiorowym pracy lub porozumieniem zbiorowym. Zmianie ulegnie termin, w którym pracodawca będzie musiał o tym poinformować pracownika. Będzie to musiało nastąpić niezwłocznie, nie później jednak niż w dniu, w którym taka zmiana będzie miał zastosowanie do pracownika. Nie będzie to miało zastosowania w przypadku, w którym zmiana warunków zatrudnienia wynikać będzie ze zmiany przepisów prawa pracy, prawa ubezpieczeń społecznych, postanowień regulaminów, statutów, układów zbiorowych pracy lub innych porozumień zbiorowych. Modyfikacja poprzez skrócenie terminu na przekazanie informacji o zmianie warunków zatrudnienia wynika z art. 6 dyrektywy 2019/1152, zgodnie z którym państwa członkowskie mają zapewnić, aby zmiana w odniesieniu do aspektów stosunku pracy była przekazywana pracownikowi przez pracodawcę w formie dokumentu w najwcześniejszym możliwym terminie, a najpóźniej w dniu, w którym taka zmiana staje się skuteczna.
Poinformowanie pracownika o jego warunkach zatrudnienia oraz o ich zmianie będzie mogło nastąpić poprzez pisemne wskazanie odpowiednich przepisów prawa pracy, prawa ubezpieczeń społecznych, postanowień regulaminów, statutów, układów zbiorowych pracy lub innych porozumień zbiorowych.
Nowością będzie możliwość przekazywania informacji poprzez przekazanie ich pracownikowi w postaci elektronicznej, pod warunkiem, że będą one dostępne dla pracownika z możliwością ich wydrukowania oraz przechowywania, a pracodawca zachowa dowód ich przekazania lub otrzymania przez pracownika.
Urząd chce daniny od rodzinnych darowizn
Darowizny w najbliższej rodzinie są zwolnione z podatku. Urzędnicy jednak często podważają ulgę. Oto najnowszy przykład.
Ojciec i syn podpisali umowę darowizny. Wynika z niej, że ojciec przekaże synowi połowę ceny za mieszkanie, które wspólnie kupują. Pieniądze zostały przelane bezpośrednio na konto sprzedawcy w dniu podpisania aktu notarialnego.
Syn twierdzi, że może skorzystać ze zwolnienia z podatku. Podstawa prawna to art. 4a ustawy z 28.7.1983 r. o podatku od spadków i darowizn (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1043).
Zgodnie z tym przepisem darowizna od najbliższych, m.in. rodziców, jest nieopodatkowana. Jeżeli nie przekracza kwoty 9637 zł, nie trzeba jej zgłaszać fiskusowi. Nie musi także być przelewana na konto.
Obowiązki pojawiają się, jeśli darowizna jest wyższa. Wtedy musi być zgłoszona do urzędu skarbowego. Potrzebny jest do tego formularz SD-Z2. Na jego złożenie obdarowany ma sześć miesięcy od otrzymania darowizny (chyba że umowę zawarto w formie aktu notarialnego). Ten wymóg został w opisywanej sprawie spełniony.
Jeśli darowizna przekracza 9637 zł, musi być potwierdzona przelewem. Przepisy mówią o udokumentowaniu jej dowodem przekazania na rachunek nabywcy lub przekazem pocztowym.
Zdaniem fiskusa ten drugi warunek nie został spełniony. Pieniądze od ojca wpłynęły bowiem na konto sprzedawcy mieszkania, a nie syna.
– Aby zastosować zwolnienie, środki pieniężne muszą zostać przekazane w ściśle określony sposób, na rachunek nabywcy bądź przekazem pocztowym – podkreśliła skarbówka.
Dodała, że literalne brzmienie art. 4a PodSpDarU nie pozwala na ulgę, jeśli wpłata jest dokonana na rzecz osoby trzeciej. W takiej sytuacji nabycie nie jest udokumentowane w wymagany przez przepisy sposób.
Fiskus dodał, że konkluzja mogłaby być inna, gdyby wpłata została dokonana na subkonto wyodrębnione dla obdarowanej osoby. W opisanej sprawie jednak do tego nie doszło. Dlatego otrzymana przez syna darowizna jest opodatkowana na ogólnych zasadach określonych dla nabywców zaliczonych do I grupy podatkowej. Powinien on złożyć zeznanie na formularzu SD-3 i wykazać w nim nabycie środków (interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 30.6.2022 r., 0111-KDIB2-3.4015.33.2022.2.MD, Legalis).
– To kontrowersyjny pogląd. Fiskus bardzo dosłownie podchodzi do przepisów, nie starając się spojrzeć na sprawę systemowo. Przecież jeśli darowizna faktycznie została dokonana, nie powinno mieć znaczenia, czy pieniądze wpłynęły najpierw na konto syna, a potem sprzedawcy mieszkania czy też od razu na rachunek tego drugiego – mówi doradca podatkowy Wojciech Kliś.
Opisane stanowisko skarbówki wydaje się też sprzeczne z interpretacją ogólną ministra finansów (nr PL/LM/ 834/10/BNJ/12/41). Czytamy w niej, że warunek udokumentowania darowizny pieniężnej jest spełniony także wtedy, gdy nabywca ma dowód przekazania środków bezpośrednio na rachunek dewelopera w wykonaniu zawartej z nim umowy.
Interpretacja ogólna została wydana dziesięć lat temu, ale zasady dokumentowania darowizny są ciągle takie same. – Ze stanowiska ministra finansów nie wynika, czy pieniądze powinny wpłynąć na ogólny rachunek czy subkonto. Ważne, żeby było to wykonanie umowy – podkreśla Wojciech Kliś.
Po stronie podatników jest też orzecznictwo sądowe. Na przykład w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 27.6.2018 r., II FSK 1873/16, Legalis, podkreślono, że można zastosować zwolnienie, jeśli „środki zostaną przelane na wskazany przez obdarowanego rachunek bankowy innego podmiotu w wykonaniu zobowiązania ciążącego na obdarowanym”.
Zwolnienie żołnierza zawodowego ze służby a naruszenie dóbr osobistych
Opis stanu faktycznego
Powód domagał się zapłaty od Skarbu Państwa kwoty 155.600 złotych wraz z odsetkami tytułem odszkodowania za straty finansowe oraz utracone korzyści, które poniósł w związku z nierównym traktowaniem przez pozwanego w zakresie wykonywania działalności zawodowej – służby wojskowej. Odrębnym pozwem, połączonym do wspólnego rozpoznania, powód domagał się opublikowania przeprosin oraz zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kwoty 40.000 zł wraz z odsetkami ustawowymi od 20.11.2018 r. do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.
Powództwo zostało oddalone w całości przez Sąd I instancji z następującym uzasadnieniem. Powód pełnił kierownicze stanowiska związane z lotnictwem do 2015 r. W ramach swoich obowiązków brał udział w postępowaniu o udzielenie zamówienia oraz realizację umowy na remont samolotów, w tym nadzorował odbiór prezydenckiego samolotu po remoncie (jest to samolot, który uległ katastrofie w 2010 r.).
Decyzją ministra 1.6.2016 r. powód został przeniesiony do rezerwy kadrowej. Jako miejsce wykonywania zadań służbowych wskazano inną miejscowość niż miejsce zamieszkania powoda, a decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Powód skorzystał z drogi odwoławczej (wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy), jednak decyzja została utrzymana w mocy i uzyskała przymiot ostateczności. Powodowi przedłużano okres pozostawania w rezerwie kadrowej, który kwestionował, składając wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, jednak decyzje pozostawały w mocy.
Ze skutkiem na 31.1.2018 r. zwolniono powoda z zawodowej służby wojskowej i przeniesiono go do rezerwy wskutek niewyznaczenia na stanowisko służbowe w czasie pozostawania w rezerwie kadrowej. Powód nie złożył wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy objętej decyzją i nie złożył skargi do sądu administracyjnego.
Sąd I instancji stwierdził, że powód domagał się naprawienia szkody powstałej w następstwie wydania personalnych decyzji administracyjnych. Powód nie wskazał na żadne inne działania władzy, które nosiłyby znamiona niezgodności z prawem oraz byłyby źródłem jego roszczeń.
Sąd I instancji uznał, że brak jest podstaw do badania zgodności z prawem decyzji o przeniesieniu powoda do rezerwy kadrowej oraz przedłużeniu okresu pozostawania w niej, a to w kontekście art. 8 ust. 2 ustawy z 11.09.2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 536; dalej: ŻołZawSłużbaU), którego zgodność z Konstytucją została stwierdzona wyrokiem TK.
Odnośnie do decyzji o zwolnieniu ze służby zawodowej istniała możliwość złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy oraz wniesienia skargi do WSA w Warszawie, który byłby uprawniony do zbadania, czy decyzja ta jest zgodna z prawem. Powód jednak nie wykorzystał przysługujących mu środków zaskarżenia. W związku z tym Sąd I instancji stwierdził, że również ta decyzja jest zgodna z prawem.
Mając na uwadze powyższe, SO uznał, że stosownie do treści art. 417 1 § 2 ustawy z 23.04.1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1740; dalej: KC) powód nie dysponował orzeczeniem stwierdzającym niezgodność z prawem dotyczących go decyzji, a w związku z tym nie wykazał, że decyzje te były niezgodne z prawem.
Powód nie wykazał też, że doszło w jego przypadku do nierównego traktowania. Przyczyny przeniesienia do rezerwy kadrowej, a ostatecznie zwolnienia ze służby, nie mają nic wspólnego z dyskryminacją ze względu na światopogląd. Powód nie wyjaśnił, jaki światopogląd reprezentował i w jakim zakresie był on sprzeczny ze światopoglądem Organu. Sąd I instancji nie doszukał się przejawów dyskryminacji ze względu na światopogląd ani w przypadku, gdyby przyczyną przeniesienia powoda do rezerwy kadrowej rzeczywiście był jego związek z remontem prezydenckiego samolotu ani w przypadku, gdyby przyczynę stanowił fakt, że powód został wyznaczony na stanowisko kierownicze podczas kadencji władzy innej opcji politycznej.
Odnośnie do dalszych roszczeń powoda Sąd I instancji również uznał, że nie doszło do naruszenia jego dóbr osobistych. Powód miał możliwość podtrzymywania więzi rodzinnej, która nie została zerwana czy ograniczona w dużym stopniu z uwagi na oddelegowanie do pracy w innym mieście niż miejsce zamieszkania powoda. Powód wracał do domu na weekendy oraz utrzymywał kontakt telefoniczny.
Również cześć powoda nie została naruszona. W żadnej mierze podstawą przeniesienia do rezerwy kadrowej nie był brak odpowiednich kwalifikacji, niewłaściwe zachowanie czy nieprawidłowe wykonywanie jego obowiązków. Wbrew twierdzeniom powoda o nieprzychylności środowiska zawodowego z powodu działań Organu postępowanie dowodowe wykazało, że powód, pomimo przeniesienia do rezerwy, nadal był szanowany i uważany był za eksperta w swojej dziedzinie. Zdaniem współpracowników decyzja o przeniesieniu była błędna.
Nie doszło także do naruszenia dóbr osobistych w postaci godności pracowniczej oraz poczucia bezpieczeństwa.
Powód mógł zaskarżyć decyzję Organu do sądu administracyjnego, czego nie uczynił. Jeśli powód miał zastrzeżenia do obowiązujących przepisów, to powinien on w pierwszej kolejności żądać stwierdzenia we właściwym postępowaniu niezgodności przepisów z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.
Decyzje ministra były zgodne z prawem. W sposób właściwy dla spraw wojskowości minister ma swobodę w doborze kadry, szczególnie na kierowniczych stanowiskach. Decydując się na pełnienie służby wojskowej, Powód musiał liczyć się z tym, że żołnierz musi być w pełni dyspozycyjny i może w każdej chwili zostać przeniesiony do innej jednostki wojskowej, znajdującej się daleko od jego miejsca zamieszkania, oraz że mogą zostać mu powierzone czynności niezwiązane z jego dotychczasowymi kwalifikacjami zawodowymi. Takie naruszenie poczucia bezpieczeństwa jest nierozerwalnie związane z zawodem żołnierza, w związku z tym każdy kandydat na żołnierza zawodowego dobrowolnie zgadza się na to ryzyko.
Niezadowolony z zapadłego rozstrzygnięcia Powód wniósł apelację, zarzucając wyrokowi m.in.:
- Naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 233 § 1 ustawy z 17.11.1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1805, dalej: KPC) poprzez dokonanie dowolnej oceny dowodów zgromadzonych w sprawie;
- Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 14 ust. 2 i 3, art. 8 ust. 1 pkt. 2 ustawy z 3.12.2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2156; dalej: WdrożPrzepUEU), a także art. 417 § 1 KC i art. 24 KC.
Powód domagał się zmiany wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie kosztów za postępowanie w II instancji.
Sąd II instancji uznał apelację za bezzasadną, w związku z czym podlegała ona oddaleniu.
Rozstrzygnięcie i argumentacja prawna
Sąd II instancji przyjął jako własne zarówno ustalenia faktyczne, jak i prawne, podkreślające wielopłaszczyznową analizę w tym zakresie.
Odnosząc się do poszczególnych zarzutów powoda, Sąd II instancji podjął następujące konkluzje:
- Służba wojskowa ma to do siebie, że o przeznaczeniu żołnierzy i miejscu pełnienia przez nich służby decydują autonomicznie przełożeni, a żołnierze zawodowi, decydując się na pełnienie służby wojskowej, przyjmują wynikające z niej ograniczenia, czyli hierarchiczność struktury i obowiązek podporządkowania się rozkazom i poleceniom przełożonych;
- W przypadku zmiany kierownictwa sił zbrojnych nowe kierownictwo ma prawo doboru kadry kierowniczej, do której ma zaufanie;
- Nie ma dowodów, żeby przyczyną przeniesienia do rezerwy kadrowej był udział powoda w odbiorze samolotu prezydenckiego; decyzje kadrowe były wyrazem braku zaufania do niego ze strony nowego kierownictwa resortu, natomiast nie wykazano cech polityczności, lub żeby były one wyrazem niesprawiedliwego traktowania,
- Apelujący nie wskazał jakichkolwiek innych niż decyzje personalne działań pozwanego, stanowiących źródło jego krzywdy i szkody, z którymi powód się nie zgadzał;
- Powód nie uprawdopodobnił dyskryminacji z uwagi na światopogląd; okoliczności takie jak: powołanie w okresie rządów innej partii i udział w odbiorze samolotu po naprawie nie określają światopoglądu, lecz są stanami faktycznymi;
- Powód nie był pozbawiony kontaktów z rodziną, a konieczność czasowego mieszkania w innym mieście w związku z działalnością zawodową nie jest tożsama z naruszeniem prawa do więzi rodzinnej;
- Nie zostało naruszone prawo powoda do pracy w rozumieniu godności pracowniczej, ponieważ z uwagi na podległość służbową żołnierz zawodowy powinien uwzględniać możliwość pełnienia służby w innych miejscach niż miejsce zamieszkania, i na różnych stanowiskach.
Wyrok zapadł na tle złożonego stanu faktycznego oraz wielu podstaw prawnych roszczeń dochodzonych przez powoda. Sądy obu instancji słusznie dostrzegły, że powód nie może domagać się odszkodowania za niezgodne z prawem działania władzy publicznej, skoro źródłem jego pokrzywdzenia są decyzje personalne, wydane zgodnie z prawem.
Słusznie zauważono, że sąd cywilny nie jest władny badać, na czym polegał interes sił zbrojnych w konkretnej sprawie, ponieważ oznaczałoby to ocenę zasadności decyzji, a kognicja w tym względzie zastrzeżona jest dla organów rozpoznających we właściwym postępowaniu wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, czy w przypadku ostatniej z decyzji – również skargę do sądu administracyjnego. Sąd powszechny nie jest uprawniony do zastępowania tych organów – są to ich wyłączne kompetencje.