Przekształcenie spółki cywilnej w spółkę jawną a nałożone kary pieniężne
Stan faktyczny
NSA rozpoznał skargę kasacyjną od wyroku WSA w Rzeszowie z 4.10.2018 r., II SA/Rz 658/18, Legalis, w sprawie ze skargi na decyzję Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie w przedmiocie kary pieniężnej za urządzanie gier na automacie poza kasynem gry. Skarga kasacyjna została oddalona. W sprawie tej WSA oddalił skargę na decyzję w przedmiocie kary pieniężnej za urządzanie gier na automatach poza kasynem gry.
W trakcie kontroli przeprowadzonej przez funkcjonariuszy Urzędu Celnego w Krośnie 31.10.2015 r. stwierdzono, że w pomieszczeniach lokalu znajdują się dwa automaty do gier, które nie posiadały poświadczenia rejestracji. Ustalono, że właścicielem przedmiotowych urządzeń jest Spółka, która wydzierżawiła część powierzchni lokalu i wstawiła tam ww. urządzenie. W następstwie przeprowadzonego eksperymentu stwierdzono, że wskazany wyżej automat jest urządzeniem elektronicznym, umożliwiającym rozgrywki, w wyniku których grający ma możliwość uzyskania wygranych pieniężnych oraz rzeczowych w postaci punktów umożliwiających przedłużenie gry. Przebieg tych gier ma zaś charakter losowy, a uzyskiwane wyniki są nieprzewidywalne i niezależne od grających. Powyższe ustalenia potwierdziło badanie urządzenia, przeprowadzone przez Laboratorium Izby Celnej w Przemyślu. W postępowaniu ustalono także szczegółowe powiązania różnych podmiotów w zorganizowanej działalności gospodarczej.
Naczelnik Urzędu Celnego wszczął z urzędu wobec Skarżących, wspólników spółki cywilnej, postępowanie w sprawie wymierzenia im kary pieniężnej i następnie wymierzył im solidarnie karę pieniężną w wysokości 12 tys. zł z tytułu urządzania gier poza kasynem. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie utrzymał w mocy powyższą decyzję. Sąd I instancji oddalił złożoną na nią skargę.
Wskazał, że podziela stanowisko Organu odwoławczego, który stwierdził, że z uwagi na brak zdolności prawnej spółka cywilna nie była stroną postępowania w sprawie wymierzenia kary pieniężnej z tytułu urządzania gier na automatach poza kasynem. Postępowanie to od początku prowadzone było w stosunku do Skarżących (osób fizycznych) i zakończyło się wymierzeniem im, jako wspólnikom spółki cywilnej, solidarnie kary pieniężnej. W tej sytuacji przekształcenie spółki cywilnej w spółkę jawną pozostało bez wpływu na stronę procesową rozpatrywanej sprawy. Skoro więc spółka cywilna nie miała zdolności prawnej na gruncie prawa administracyjnego, nie mogła zostać na nią nałożona kara na podstawie art. 89 ust. 1 pkt. 2 ustawy z 19.11.2009 r. o grach hazardowych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 888; dalej: GryHazardU). Kara ta została prawidłowo nałożona na wspólników i to oni byli stronami postępowania prowadzonego w tym przedmiocie.
Stanowisko NSA
Jeden z zarzutów skargi kasacyjnej dotyczył konsekwencji przekształcenia spółki cywilnej Skarżących w spółkę jawną. Autor skargi kasacyjnej podniósł bowiem, że w rozpoznanej sprawie stroną postępowania i adresatem rozstrzygnięć w sprawie wymierzenia kar za urządzanie gier na automatach poza kasynem gry nie powinni być Skarżący, ale spółka jawna, powstała z przekształcenia spółki cywilnej na mocy art.26 § 5 KSH. NSA tego stanowiska nie podzielił.
Zgodnie z art. 26 § 4 KSH spółka, o której mowa w art. 860 KC (spółka cywilna), może być przekształcona w spółkę jawną, a stosownie do art. 860 § 5 KC – z chwilą wpisu do rejestru. Spółce tej przysługują wszystkie prawa i obowiązki, stanowiące majątek wspólny wspólników. Stosownie do mającego odpowiednie zastosowanie przepisu art. 553 § 2 i 3 KSH spółka przekształcona pozostaje podmiotem w szczególności zezwoleń, koncesji oraz ulg, które zostały jej przyznane przed przekształceniem, chyba że ustawa lub decyzja o udzieleniu zezwolenia, koncesji albo ulgi stanowią inaczej, a wspólnicy spółki przekształcanej uczestniczący w przekształceniu stają się z dniem przekształcenia wspólnikami spółki przekształconej.
W rozpoznanej sprawie mamy do czynienia z sytuacją wymierzenia kar pieniężnych osobom fizycznym, które prowadziły działalność w formie spółki cywilnej, i którym przypisano odpowiedzialność za delikt z art. 89 ust. 1 pkt. 2 GryHazardU. Orzeczone kary nie stanowią jednak majątku wspólnego wspólników, ani zezwoleń, koncesji oraz ulg, o których mowa w art. 553 § 2 KSH, dlatego przekształcenie spółki cywilnej w spółkę jawną nie spowodowało przejścia obowiązku zapłacenia kar na powstałą w wyniku przekształcenia spółkę jawną. W konsekwencji spółka jawna nie mogła stać się stroną postępowania administracyjnego, prowadzonego w przedmiocie nałożenia kary na osoby fizyczne, będące wspólnikami spółki cywilnej. Jest ona umownym stosunkiem cywilnoprawnym o charakterze obligacyjnym, na mocy którego wspólnicy zobowiązują się dążyć do osiągnięcia wspólnego celu gospodarczego poprzez działanie w sposób oznaczony, i co do zasady nie może być podmiotem praw i obowiązków. W GryHazardU brak jest unormowań, na podstawie których można byłoby konstruować odrębną i samoistną podmiotowość spółki cywilnej dla celów tej ustawy, w tym kształtujących odpowiedzialność za delikt administracyjny z art. 89 GryHazardU.
Źródłem odpowiedzialności, o której mowa w przywołanym przepisie prawa, są okoliczności natury obiektywnej, tj. naruszenie przez osoby fizyczne (wspólników spółki cywilnej) warunków urządzania gier na automatach w rozumieniu GryHazardU. Za brakiem następstwa prawnego w odniesieniu do obowiązku obciążenia karą pieniężną przemawia więc również charakter prawny tego obowiązku, gdyż jest to sankcja administracyjna za naruszenie zakazów przewidzianych w przywołanej ustawie, która może być stosowana (wyłącznie) wobec podmiotów naruszających sankcjonowane przepisy GryHazardU. O zasadności tego stanowiska, w nawiązaniu do argumentów prezentowanych w odniesieniu do pierwszej spośród omówionych kwestii spornych, trzeba wnioskować również na tej podstawie, że zasady odpowiedzialności muszą być stosowane według stanu faktycznego i prawnego z daty zaistnienia deliktu administracyjnego (czynu), za który odpowiedzialność ta może być przypisana i egzekwowana (por. wyroki NSA z 18.12.2019 r., II GSK 1089/18, Legalis; z 23.8.2018 r., II GSK 1066/18, Legalis; z 27.11.2018 r., II GSK 1540/18, Legalis).
W omawianym orzeczeniu NSA odniósł się do kwestii sukcesji kar pieniężnych w sytuacji przekształcenia spółek. Reguły KSH dotyczące przejścia praw i obowiązków z decyzji (zezwoleń, koncesji) nie odnoszą się do decyzji sankcyjnych ściśle powiązanych z podmiotami, które dopuściły się naruszenia. W szczególności nie można w tym kontekście mówić o następstwie prawnym spółki jawnej względem spółki cywilnej (ściślej: jej wspólników).
Działacz frankowy potraktowany jak przedsiębiorca
To sedno najnowszego wyroku trzyosobowego składu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Wyrok ten wpisuje się w żywy obecnie spór o to, kiedy można traktować przedsiębiorców jak konsumentów w sprawach na tle kredytów frankowych.
Chodzi o sprawę Tomasza Sadlika, znanego działacza frankowiczów, który swoją sprawę frankową przegrał w sądach cywilnych. W jego obronie skargę nadzwyczajną złożył rzecznik praw obywatelskich.
W 2007 r. wraz z żoną wziął on kredyt na ponad 290 tys. franków na 30 lat na zakup nieruchomości w Krakowie, ale w 2013 r. bank rozwiązał umowę z powodu zaległości w spłatach. Stanął więc wobec egzekucji z tej nieruchomości obciążonej hipoteką, ale też m.in. z wynagrodzenia za pracę. W tej sytuacji Sadlik wystąpił z pozwem o uznanie umowy kredytu za nieważną, argumentując, że gdyby pracownik banku poinformował go o ryzyku walutowym, na czym ono może polegać, to do podpisania umowy by nie doszło, a tym bardziej w sytuacji stresowej i pośpiechu.
Krakowskie sądy – okręgowy i apelacyjny – oddaliły pozew, stwierdzając, że kredytobiorca zaakceptował warunki umowy wraz z ostrzeżeniem o ryzyku zmiany kursu. A sąd apelacyjny dodał, że takie problemy jak powoda powinny być rozstrzygnięte ustawą, a nie stawiane sądom.
Werdykt ten zaskarżył RPO skargą nadzwyczajną. Rzecznik wytykał SO i SA, że ograniczyły się do badania nieważności tylko niektórych postanowień umowy kredytowej, a powinny były sprawdzić wszystkie klauzule umowy. Nie można bowiem zakładać, że powód jako tłumacz mógł ocenić ryzyka ewentualne zaciąganego kredytu. Takie podejście sprzeciwiło się konstytucyjnej zasadzie sprawiedliwości społecznej oraz pozbawiło powoda możliwości skutecznego dochodzenia swoich praw. A bank wykorzystał swoją przewagę informacyjną i negocjacyjną w tym kontrakcie.
Sąd Najwyższy (w składzie sędziowie Aleksander Stępkowski i Grzegorz Żmij oraz ławnik Radosław Jeż) oddalił skargę RPO. W pierwszej kolejności zwrócił uwagę, że RPO zarzucał zaskarżonemu wyrokowi SA nieefektywne zapewnienie powodowi ochrony konsumenckiej wynikającej z prawa europejskiego.
Jednocześnie jednak RPO pominął, że powód pozwał bank, który udzielił mu kredytu na cele bezpośrednio związane z prowadzoną przezeń działalnością gospodarczą (chodziło o budowę lokalu użytkowego, w którym miała być prowadzona ta działalność). Powód jednocześnie miał zaspokojone swoje potrzeby mieszkaniowe.
Dlatego Sąd Najwyższy nie mógł uwzględnić argumentacji RPO, który domagał się potraktowania przedsiębiorcy podejmującego czynności związane z prowadzoną działalnością gospodarczą, jak gdyby był konsumentem.
Sygnatura akt: I NSNc 450/21.
Przesłanki dofinansowania z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych
Stanowisko SKO
Zaskarżoną decyzją Samorządowe Kolegium Odwoławcze w G. (dalej: SKO) utrzymało w mocy decyzję Dyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w G. (dalej: Organ), którą odmówiono A. Sp. z o.o. z siedzibą w G. (dalej: Spółka) przyznania świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (dalej: Fundusz) na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników.
Spółka zwróciła się do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w G. o przyznanie z Funduszu środków na wypłatę świadczeń dla 2 pracowników na okres 2 miesięcy oraz dla 19 pracowników na okres 3 miesięcy z przeznaczeniem na dofinansowanie wynagrodzeń. Organ ustalił, że przeważającym przedmiotem działalności Spółki jest wychowanie przedszkolne. Zgodnie z art. 170 ust. 1 ustawy z 14.12.2016 r. Prawo oświatowe (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1082; dalej: PrOśw) Spółka nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu art. 4 ust. 1 lub ust. 2 ustawy z 6.3.2018 r. Prawo przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 162; dalej: PrPrzed), a tym samym – podmiotem uprawnionym do otrzymania świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy w ramach art. 15gg ustawy z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2095; dalej: KoronawirusU).
Po rozpatrzeniu odwołania Skarżącej SKO utrzymało w mocy decyzję Organu, w uzasadnieniu wyjaśniając, że Spółka nie mieści się w żadnej kategorii podmiotów wskazanych w art. 15g ust. 1 KoronawirusU. SKO wskazało, że placówki psychologiczno-pedagogiczne na podstawie art. 2 pkt. 6 PrOśw zostały objęte systemem oświaty, i zgodnie z art. 170 ust. 1 PrOśw prowadzenie szkoły, placówki lub zespołu nie jest działalnością gospodarczą, a działalnością oświatową. Zatem w zakresie prowadzonej działalności oświatowej Spółka nie posiada statusu przedsiębiorcy w rozumieniu art. 4 ust. 1 PrPrzed.
Zaskarżona decyzja
W rozpoznawanej sprawie aktem poddanym sądowej kontroli jest decyzja SKO utrzymująca w mocy decyzję Organu, którą odmówiono Spółce przyznania świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników nieobjętych przestojem, przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy w związku ze spadkiem obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19.
Stan prawny
W myśl art. 15g ust. 1 KoronawirusU m.in.: przedsiębiorca w rozumieniu art. 4 ust. 1 lub 2 PrPrzed, organizacja pozarządowa w rozumieniu art. 3 ust. 2 ustawy z 24.4.2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1057; dalej: PożPubWolontU) oraz podmiot, o którym mowa w art. 3 ust. 3 PożPubWolontU, u których wystąpił spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19, mogą zwrócić się z wnioskiem o przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy, o wypłatę ze środków Funduszu świadczeń na dofinansowanie wynagrodzenia pracowników objętych przestojem ekonomicznym albo obniżonym wymiarem czasu pracy w następstwie wystąpienia COVID-19.
Z kolei art. 4 ust. 1 PrPrzed stanowi, że przedsiębiorcą jest osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna niebędąca osobą prawną, wykonująca działalność gospodarczą, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną.
Przesłanki przyznania dofinansowania
Z akt sprawy wynika, że Spółka zwróciła się wnioskami o dofinansowanie wynagrodzeń zatrudnionych pracowników ze względu na spadek obrotów we wskazanych okresach w stosunku do roku poprzedniego. W toku postępowania SKO ustaliło, że Spółka zatrudnia pracowników w ramach prowadzonych przez nią poradni psychologiczno-pedagogicznych w charakterze fizjoterapeutów, psychologów, logopedów, pomocy terapeutów, pracownika administracyjnego i dyrektora.
Z art. 2 pkt. 6 PrOśw wynika, że system oświaty obejmuje poradnie psychologiczno-pedagogiczne, w tym poradnie specjalistyczne udzielające pomocy psychologiczno-pedagogicznej dzieciom, młodzieży, rodzicom i nauczycielom, a także pomocy uczniom w wyborze kierunku kształcenia i zawodu. Prowadzenie szkoły lub placówki, zespołu oraz innej formy wychowania przedszkolnego nie jest działalnością gospodarczą, o czym stanowi wprost art. 170 ust. 1 PrOśw.
Tym samym, w świetle powyższej regulacji, w celu uzyskania dofinansowania z Funduszu muszą zostać spełnione trzy podstawowe przesłanki. Po pierwsze podmiot musi posiadać status przedsiębiorcy w rozumieniu art. 4 ust. 1 PrPrzed, po drugie musi odnotować spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19, po trzecie – musi zatrudniać pracowników.
Stanowisko WSA w Gdańsku
WSA w Gdańsku wskazał, że uzasadnione jest stanowisko Organu, iż w zakresie prowadzonej działalności oświatowej, tj. jako podmiot prowadzący poradnie psychologiczno-pedagogiczne, Spółka nie posiada statusu przedsiębiorcy w rozumieniu art. 4 ust. 1 PrPrzed, bowiem tego rodzaju działalność nie jest działalnością gospodarczą, nie mieści się zatem w kategorii podmiotów wskazanych w art. 15g ust. 1 KoronawirusU.
Zasadnicze znaczenie dla rozpoznania niniejszej sprawy, na co trafnie zwróciło uwagę SKO w zaskarżonej decyzji, miało ustalenie, czy wniosek Spółki dotyczy pracowników, którzy są zatrudnieni w ramach prowadzonej przez Spółkę działalności oświatowej, względnie czy dotyczy pracowników zatrudnionych w innego rodzaju działalności Spółki, którą w świetle przepisów prawa można uznać za prowadzenie działalności gospodarczej.
Spółka jest osobą prawną, prowadzi działalność w formie spółki prawa handlowego (spółki z ograniczoną odpowiedzialnością) oraz zatrudnia pracowników. Jednocześnie swoją działalność wykonuje w ramach poradni psychologiczno-pedagogicznej, w której zatrudnia na umowę m.in. psychologów, logopedów i fizjoterapeutów.
Mając na uwadze powyższe, Organy dokonały prawidłowej wykładni przepisów KoronawirusU, stosując wykładnię językową. Posiłkując się definicjami legalnymi, zawartymi w obowiązujących przepisach prawa, prawidłowo ustaliły znaczenie zwrotów „działalność gospodarcza” i „działalność oświatowa” na użytek mających zastosowanie w sprawie przepisów ustawy KoronawirusU. Raz jeszcze należy zwrócić uwagę, że art. 15g ust. 1 KoronawirusU zawiera bezpośrednie odesłanie do art. 4 ust. 1 i 2 PrPrzed. Zgodnie z zawartą w nim definicją przedsiębiorcą jest m.in. osoba prawna wykonująca działalność gospodarczą. Natomiast w świetle powoływanej już regulacji zawartej w art. 170 ust. 1 PrOśw prowadzenie placówki (a za taką zgodnie z art. 2 pkt. 6 PrOśw uznać należy poradnię psychologiczno-pedagogiczną) nie jest działalnością gospodarczą.
Zdaniem WSA w Gdańsku, również wbrew twierdzeniu Spółki wykładnia systemowa nie potwierdza, że przysługuje jej dofinansowanie wynagrodzenia dla pracowników ze względu na to, że Spółka jest pracodawcą w rozumieniu art. 3 KP. W ocenie WSA w Gdańsku nie ulega wątpliwości, że Spółka jest pracodawcą w rozumieniu art. 3 KP, czego nie kwestionowały Organy obu instancji, niemniej art. 15g ust. 1 KoronawirusU nie odsyła do pojęcia pracodawcy w rozumieniu KP, a jedynie odnosi się do pojęcia przedsiębiorcy w rozumieniu art. 4 ust. 1 i 2 PrPrzed.
WSA w Gdańsku podkreślił, że rozpoznając przedmiotowy wniosek, Organ nie miał możliwości wyboru sposobu rozstrzygnięcia sprawy, lecz w sytuacji, gdy stwierdził brak spełnienia określonych ustawowo przesłanek przyznania pomocy, był zobowiązany do wydania decyzji o określonej treści. Decyzja w sprawie przyznania ww. świadczeń nie ma charakteru uznaniowego. Wobec powyższego WSA w Gdańsku nie znalazł podstaw do stwierdzenia, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa i oddalił skargę.
Rozpatrując niniejszą sprawę, WSA w Gdańsku skoncentrował się wokół zagadnienia, jakim jest przyznanie świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy ze środków Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na dofinansowanie wynagrodzeń pracowników i ich przesłanki. W tym kontekście WSA w Gdańsku wymienił ustawowe kryteria, po spełnieniu których można ubiegać się o przyznanie przedmiotowych środków, tj.: (I) posiadanie statusu przedsiębiorcy (w rozumieniu art. 4 ust. 1 PrPrzed); (II) spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19; (iii) zatrudnianie pracowników. Skarżąca w niniejszej sprawie Spółka prowadziła natomiast działalność oświatową, nie zaś działalność gospodarczą, wobec czego nie przysługiwało jej ww. świadczenie.
Fiskus łagodniej o PIT małżonków
Fiskus złagodził stanowisko w sprawie wspólnego rozliczenia małżonków, z których jeden prowadzi działalność gospodarczą i wybrał opodatkowanie ryczałtem lub stawką liniową 19 proc. W poprzednich latach sam wybór tych form przekreślał prawo do wspólnego PIT, nawet przy braku opodatkowanych w tej formie dochodów. Teraz nie jest to już przeszkodą.
Taką odpowiedź otrzymał podatnik, który w grudniu 2021 r. zarejestrował w CEIDG działalność gospodarczą i wybrał opodatkowanie ryczałtem. Przychody z działalności uzyskał jednak dopiero w 2022 r. Zapytał, czy w tej sytuacji może złożyć wspólne zeznanie z żoną, w którym wykaże dochody z pracy.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zgodził się na takie rozwiązanie w interpretacji nr 0113-KDIPT2-1.4011.295.2022.2.RK. Przypomniał, że zgodnie z art. 6 ust. 8 ustawy o PIT wspólne rozliczenie nie ma zastosowania, gdy chociażby do jednego z małżonków, osoby samotnie wychowującej dzieci lub do jej dziecka mają zastosowanie przepisy art. 30c ustawy o PIT, czyli stawka liniowa.
„Za 2021 r. podatnik może dokonać łącznego opodatkowania przychodów z małżonką w PIT-37, o ile fakt nieuzyskania dochodów opodatkowanych ryczałtem ewidencjonowanym udokumentuje złożonym »zerowym« zeznaniem podatkowym PIT-28” – uznał dyrektor KIS.
Również inny przedsiębiorca rozliczy się wspólnie z małżonką, nawet jeśli wybrał w 2021 r. rozliczenie liniowe, ale zakończył prowadzenie działalności, zanim uzyskał z niej przychody.
Mówi o tym interpretacja nr 0113-KDIPT2-1.4011.293.2022.2.MAP.
Dane kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska to informacja publiczna
Stan faktyczny
NSA rozpoznał skargę kasacyjną Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO) od wyroku WSA w Warszawie z 23.10.2020 r., II SAB/Wa 155/20, Legalis w sprawie ze skargi wnioskodawcy na bezczynność Ministra Spraw Zagranicznych (MSZ) w przedmiocie rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej. NSA wyrokiem uchylił zaskarżony wyrok WSA w części oddalającej skargę na bezczynność MSZ i przekazał sprawę w tym zakresie do ponownego rozpoznania WSA.
W sprawie tej wnioskodawca zwrócił się do MSZ o udostępnienie informacji publicznej poprzez przesłanie na jego adres e-mail skanu podpisanego dokumentu zawierającego m.in. wskazanie imion, nazwisk i stopni służbowych osób biorących udział w komisji prowadzącej nabór na stanowisko kierownika (…) w Ambasadzie w Z., w wyniku którego stanowisko obsadzono B.M.-H., oraz imienia i nazwiska osoby, która taki wybór zatwierdziła.
Zastępca Dyrektora Biura Rzecznika Prasowego MSZ udzieliła odpowiedzi na ww. wniosek, wskazując co do ww. części wniosku, że organ stwierdził, że wnioskowane informacje są informacją wewnętrzną urzędu, która nie stanowi informacji publicznej.
Wnioskodawca wniósł do WSA w Warszawie skargę na bezczynność organu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej.
WSA stwierdził, iż zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. g ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r., poz. 902; dalej: DostInfPubU) udostępnieniu podlega w szczególności informacja publiczna o naborze kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska – w zakresie określonym w przepisach odrębnych. Przepisami odrębnymi, jak trafnie wskazał organ, regulującymi zatrudnianie członków służby zagranicznej w placówkach zagranicznych jest ustawa z 27.7.2001 r. o służbie zagranicznej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1854; dalej: SłużbaZagrU01 – nieobowiązująca) – zastąpiona ustawą z 21.1.2021 r. o służbie zagranicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1076; dalej: SłużbaZagrU) oraz ustawa z 21.11.2008 r. o służbie cywilnej (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1233; dalej: SłużbaCywilU) mająca zastosowanie w zakresie nieregulowanym ustawą o służbie zagranicznej. Zgodnie z artykułem 24 ust. 1 SłużbaZagrU01 stanowisko w służbie zagranicznej wyznacza i odwołuje ze stanowiska dyrektor generalny służby zagranicznej. Ustawa ta nie określa w jakim zakresie podlegają udostępnieniu informacje dotyczące naboru kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska w służbie zagranicznej, zatem w tym zakresie znajdą zastosowanie przepisy SłużbaCywilU. Art. 29 SłużbaCywilU wskazuje wprost, iż tylko imiona i nazwiska kandydatów, którzy spełniają wymagania formalne, oraz wynik naboru stanowią informację publiczną w zakresie objętym wymaganiami określonymi w ogłoszeniu o naborze. W świetle powyższego organ prawidłowo zakwalifikował informację, o które zwrócił się skarżący jako informację nie stanowiącą informacji publicznej, a będącą za to informacją wewnętrzną.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł RPO, zaskarżając go w części oddalającej skargę na bezczynność organu. RPO zarzucił m.in. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 1 ust. 1, art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. g DostInfPubU w zw. z art. 29 SłużbaCywilU poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niewłaściwe ich zastosowanie, przez błędne przyjęcie, że żądane przez skarżącego informacje nie stanowią informacji publicznej podlegającej udostępnieniu, gdyż ustawa o służbie cywilnej, regulująca kwestie naboru na wolne stanowiska, jedynie w art. 29 SłużbaCywilU wskazuje, które informacje powinny zostać udostępnione, podczas gdy wskazany przepis przewiduje jedynie dodatkowy sposób upubliczniania części informacji wynikających z naboru kandydatów do służby cywilnej i nie wyłącza trybu wnioskowego dostępu do innych informacji publicznych dotyczących przeprowadzenia naboru, a zatem żądane informacje stanowiące informację publiczną powinny zostać udostępnione w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Stanowisko NSA
Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. g DostInfPubU udostępnieniu podlega informacja publiczna, w szczególności o naborze kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska, w zakresie określonym w przepisach odrębnych. Przepis ten odnoszący się do udostępniania informacji publicznej, a zatem do granic publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej należy odczytywać systemowo w związku z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 DostInfPubU. Skoro „obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne” (art. 61 ust. 1 Konstytucji RP) określanej w art. 1 ust. 1 DostInfPubU jako „każda informacja o sprawach publicznych”, to przepis jedynie przykładowo wskazujący – poprzez zwrot „w szczególności” – jakie informacje mają walor informacji publicznej, nie daje podstaw do zawężającej wykładni art. 61 ust. 1 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 DostInfPubU prowadzącej do wniosku, zgodnie z którym informacje nie wymienione w treści rozbudowanego art. 6 ust. 1 DostInfPubU nie mają charakteru informacji publicznej. W konsekwencji wskazanie przez ustawodawcę w treści art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. g DostInfPubU, że „udostępnieniu podlega informacja publiczna, w szczególności o naborze kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska, w zakresie określonym w przepisach odrębnych” nie daje podstaw do rozumienia zwrotu „w zakresie określonym w przepisach odrębnych” jako tożsamego ze zwrotem „wyłącznie w zakresie określonym w przepisach odrębnych”, a tym samym jako podstawy normatywnej zawężającej pojęcie informacji publicznej. Konstrukcja art. 6 ust. 1 DostInfPubU uzasadnia wniosek, że z całą pewnością informacją publiczną jest informacja o „naborze kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska, w zakresie określonym w przepisach odrębnych”, nie daje natomiast podstaw do twierdzenia, że z zakresu pojęcia informacji publicznej ustawodawca wyłączył informacje o naborze kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska, które nie mieszczą się „w zakresie określonym w przepisach odrębnych”. Informacje takie pozostają poza granicami wyznaczonymi treścią zwrotu „w szczególności” użytego w art. 6 ust. 1 DostInfPubU nie zwalniając jednak ani organów ani sądów od oceny, czy informacje o naborze kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska, które nie mieszczą się „w zakresie określonym w przepisach odrębnych” nie mają charakteru informacji publicznych w rozumieniu art. 61 ust. 1 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 DostInfPubU.
Z treści art. 29 SłużbaCywilU wynika jedynie, że „imiona i nazwiska kandydatów, którzy spełniają wymagania formalne, oraz wynik naboru stanowią informację publiczną w zakresie objętym wymaganiami określonymi w ogłoszeniu o naborze”. Nie wynika jednak z niego norma wyłączająca dostęp do informacji publicznej w rozumieniu art. 61 ust. 1 Konstytucji RP i art. 1 ust. 1 DostInfPubU w stosunku do innych informacji, niż te, które zostały wprost wskazane w treści art. 29 SłużbaCywilU. Ograniczenie publicznego prawa podmiotowego dostępu do informacji publicznej w trybie wnioskowym, realizowanym na podstawie DostInfPubU, zgodnie z art. 61 ust. 3 Konstytucji RP i art. 1 ust. 2 DostInfPubU, wymagałoby wyraźnego, niebudzącego wątpliwości postanowienia ustawy, a takiego nie zawiera art. 29 SłużbaCywilU (por. wyrok NSA z 27.10.2017 r., I OSK 3254/15, Legalis). Art. 29 SłużbaCywilU stanowi uregulowanie szczególne w stosunku do DostInfPubU, ale nie wyłącza jej stosowania na wniosek dotyczący informacji publicznych innych niż te, które stanowią informację publiczną w zakresie objętym wymaganiami określonymi w ogłoszeniu o naborze (por. wyrok NSA z 8.10.2019 r., I OSK 4082/18, Legalis).
NSA uznał zatem, że trafny okazał się zarzut niewłaściwego zastosowania wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa materialnego będącego następstwem wadliwej wykładni tych przepisów, co jednocześnie czyniło trafnym zarzut naruszenia przepisów postępowania pomimo wadliwości jego konstrukcji.
W omawianym wyroku NSA wskazał na ważną regułę stosowania DostInfPubU, a mianowicie: kwalifikacja określonych danych jako danych wewnętrznych musi wynikać wprost z określonej normy prawnej. Przepisów DostInfPubU nie można interpretować zawężająco. W sprawę zaangażował się RPO, wnosząc skargę kasacyjną w interesie wnioskodawcy. Niezasadne zawężanie prawa do informacji publicznej to naruszenie praw obywatelskich gwarantowanych Konstytucją RP.
Nowy wymóg formalny wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego
Sprawozdanie finansowe jako element wstępnego planu restrukturyzacyjnego
W stanie prawnym sprzed 1.12.2021 r. dłużnik był zobowiązany do złożenia bilansu sporządzonego dla celów postępowania, na dzień przypadający w okresie trzydziestu dni przed dniem złożenia wniosku, wyłącznie przy składaniu do sądu wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego – art. 227 ust. 1 pkt 5 ustawy z 6.12.2018 r. o Krajowym Rejestrze Zadłużonych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1909; dalej: PrRestr). W stanie prawnym po 1.12.2022 r. ustawodawca nie tylko utrzymał obowiązek wskazany w art. 227 ust. 1 pkt. 5 PrRestr, lecz także wprowadził dodatkowy wymóg formalny – dołączenia do wstępnego planu restrukturyzacyjnego sprawozdania finansowego sporządzonego dla celów postępowania, na dzień przypadający w okresie trzydziestu dni przed dniem złożenia wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego.
Wstępny plan restrukturyzacyjny stanowi obligatoryjny element wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego (art. 227 ust. 1 pkt 2 PrRestr), postępowania układowego (art. 265 w zw. z art. 227 ust. 1 pkt 2 PrRestr), oraz postępowania sanacyjnego (art. 284 ust. 1 pkt 3 PrRestr). Z kolei elementy wstępnego planu restrukturyzacyjnego zostały określone w art. 9 PrRestr, według którego w brzmieniu po 1.12.2021 r. wstępny plan restrukturyzacyjny zawiera co najmniej analizę przyczyn trudnej sytuacji ekonomicznej dłużnika, wstępny opis i przegląd planowanych środków restrukturyzacyjnych i związanych z nim kosztów, oraz wstępny harmonogram wdrożenia środków restrukturyzacyjnych (art. 9 ust. 1 PrRestr). Ponadto wstępny plan restrukturyzacyjny zawiera również sprawozdanie finansowe dłużnika, sporządzone dla celów postępowania, na dzień przypadający w okresie trzydziestu dni przed dniem złożenia wniosku (art. 9 ust. 2 PrRestr).
Praktyczne przełożenie nowelizacji sprowadza się do faktu, że obecnie dłużnicy muszą wykonać znacznie większą pracę niż dotychczas, aby złożyć formalnie skuteczny wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego. Dotychczas obowiązek przedłożenia bilansu dotyczył wyłącznie wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego. Natomiast obecnie dłużnicy muszą sporządzić w ustawowym terminie całe sprawozdanie finansowe dla potrzeb wniosku o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego.
Sprawozdanie finansowe a bilans we wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego
Należy wskazać, że spory praktyczne może wywołać fakt, że przy nowelizowaniu art. 9 PrRestr ustawodawca nie usunął normy zawartej w art. 227 ust. 1 pkt. 5 PrRestr, zobowiązującej do przedłożenia do wniosku o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego bilansu dłużnika.
Zgodnie bowiem z art. 45 ust. 2 RachunkU sprawozdanie finansowe składa się z bilansu, rachunku zysków i strat oraz informacji dodatkowej, obejmującej wprowadzenie do sprawozdania finansowego, a także dodatkowe informacje i objaśnienia. Przedłożenie sprawozdania finansowego w ramach wstępnego planu restrukturyzacyjnego powinno więc prima facie wyczerpywać obowiązek przedłożenia bilansu w trybie art. 227 ust. 1 pkt. PrRestr. Z uwagi na krótki upływ czasu od momentu wejścia w życie nowelizacji nie jest jeszcze znana praktyka sądów, jednak oczekiwanie przedłożenia dwóch egzemplarzy bilansu: jednego w trybie art. 227 ust. 1 pkt 5 PrRestr, drugiego zaś jako elementu sprawozdania finansowego w trybie art. 9 ust. 2 PrRestr, wydaje się być wątpliwe.
Niemożność złożenia sprawozdania finansowego
Zgodnie z art. 9 ust. 3 PrRestr dłużnik jest zobowiązany do podania przyczyn niemożności załączenia sprawozdania finansowego do wstępnego planu restrukturyzacyjnego. Powyższe oznacza, że odstąpienie od obowiązku wprowadzonego ustawą z 28.5.2021 r. o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 1080; dalej: ZmKRZU21) jest uzasadnione jedynie w sytuacji, gdy dłużnik obiektywnie nie może takiego sprawozdania załączyć, a ustawodawca wymaga, aby wskazał on przyczyny zaniechania.
Koniec z pozwoleniami na budowę domków
Od początku roku każdy, kto posiada działkę budowlaną, może wybudować na niej, w uproszczonej procedurze, dom na własne cele mieszkaniowe do 70 mkw. Całkowicie bez pozwolenia na budowę. Jak jednak zapowiedział niedawno szef tego Ministerstwa Rozwoju i Technologii Waldemar Buda, rząd chce od 2023 r. w ogóle zrezygnować z konieczności uzyskiwania pozwolenia na budowę. Bez względu na to, jak duży dom będziemy chcieli postawić. Według wiceministra Piotra Uścińskiego nowela dotychczasowego prawa to wzmocnienie roli projektanta i kierownika budowy. Mając nadzór autorski nad projektem, który sam przygotował, projektant będzie brał również za niego odpowiedzialność – większą niż dziś. Inwestor nie będzie musiał znać się na procedurach budowlanych, ponieważ profesjonalną pomoc w wykonaniu wszelkich formalności i zgromadzeniu pozwoleń i dokumentacji zapewni mu projektant. W przeciwnym razie taka budowa zostanie uznana za samowolę budowlaną. Czy to znaczy, że urząd (dziś starostwo), nie będzie przeprowadzał żadnej weryfikacji projektu? – zastanawia się kierownik budowy i inspektor nadzoru Przemysław Sobota.
Procedury po nowemu
Jak zatem ma przebiegać procedura? Dla dużych i małych domów identycznie, z tą różnicą tylko, że do budowy domów większych niż 70 mkw. inwestor będzie miał obowiązek zatrudnienia profesjonalnego kierownika budowy. Następnie albo sam inwestor, albo projektant, albo kierownik budowy podpisze oświadczenie o odpowiedzialności za poprawność budowy i będzie mógł rozpocząć budowę zgodnie z projektem.
– Nie tak szybko – mówi inżynier Przemysław Sobota. – W aktualnych przepisach rola kierownika sprowadza się do budowy zgodnie z projektem, pozwoleniem na budowę i przepisami prawa dotyczącymi budowy. Dodatkowe obowiązki spowodują wzrost kosztów usługi nadzoru – przypomina.
Dla resortu ważne jest skrócenie procedur. Nie będzie trzeba czekać 65 dni na decyzję budowlaną, kolejne kilka miesięcy na warunki zabudowy. Inwestor i jego architekt uzyskają WZ, co zajmie im 21 dni, a zamiast decyzji budowlanej będą mieli zgłoszenie. I następnego dnia można będzie rozpocząć budowę.
– O ile czas, który był potrzebny na uzyskanie pozwolenia na budowę skróci się, to brak arbitralnej decyzji urzędu spowoduje czasochłonne spory interpretacyjne przepisów na linii inwestor – projektant, inwestor – kierownik budowy – zastrzega inż. Sobota.
Według litery prawa
Jak przypomina mec. Dorota Dymyt-Holko, samodzielne funkcje techniczne w budownictwie, określone w ust. 1 pkt 1–5, mogą wykonywać wyłącznie osoby z odpowiednim wykształceniem technicznym i praktyką zawodową, dostosowanymi do rodzaju, stopnia skomplikowania inwestycji.
– Przerzucanie całej odpowiedzialności na projektantów i kierownika budowy może doprowadzić do sytuacji, w której powstanie budynek niezgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego – mówi mec. Dmyt-Holko. Dlatego zdaniem ekspertki, pozostawianie całej odpowiedzialności na osobach „technicznych” jest błędem.
Zluzowanie administracji
Skąd zatem pomysł na nowe przydzielenie odpowiedzialności za proces budowlany? W resorcie rozwoju słyszymy, że urzędnik w starostwie nie będzie przejmował odpowiedzialności za poprawność projektu, ponieważ projektant jest o wiele bardziej kompetentny niż urzędnik. Architekt Paweł Wołejszo przyznaje, że urzędy faktycznie często tworzą bariery i są zbyt zachowawcze.
– Ale z drugiej strony robią tzw. double check z przepisami prawa miejscowego, co jest bezcenne dla poprawności procesu budowlanego. Architekci to też ludzie i czasem popełniają błędy. Jeżeli zmiany pójdą w zapowiadaną stronę, nikt nie wychwyci błędu aż do etapu budowy. Jak mówi nasz ekspert, na wstępnym etapie zły projekt oznacza stratę czasu na poprawki, ale w trakcie budowy koszty i czas poświęcony na naprawę błędów mogą być nieporównywalnie większe – podsumowuje architekt.
Krzysztof Pawłowski inżynier, ekspert rynku budowlanego, Besim Group
Przez pierwsze sześć miesięcy procedury uproszczonej na skorzystanie z niej zdecydowało się jedynie ok. 500 osób w skali całego kraju. Z jednej strony sama procedura poprzedzająca moment stawiania budynku niczym się nie różni od standardowej, a z drugiej inwestor bierze na swoje barki ewentualną odpowiedzialność karną wynikającą z przeznaczenia budynku. Co istotne, w dalszym ciągu nie znamy odpowiedzi na pytanie, czy inwestor będzie mógł w przyszłości (np. za 20 lat od budowy, kiedy zmieni się jego sytuacja materialna) taki budynek zbyć lub wynająć bez narażania się na odpowiedzialność karną. Dlatego rozszerzenie stosowania procedury uproszczonej na domy jednorodzinne bez ograniczeń powierzchni nie będzie miało w mojej opinii ani wpływu na procedury administracyjne, ani nie spowoduje większego zainteresowania jej stosowaniem.
Sprzedaż na rzecz rosyjskich podmiotów objętych sankcjami a rozliczenia podatkowe
Zgodnie z art. 1 ustawy z 13.4.2022 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przeciwdziałania wspieraniu agresji na Ukrainę oraz służących ochronie bezpieczeństwa narodowego (Dz.U. z 2022 r. poz. 835; dalej: PrzeciwAgrUkrainaU), w celu przeciwdziałania wspieraniu agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, wobec osób i podmiotów wpisanych na listę sankcyjną MSWiA stosuje się szereg środków sankcyjnych. Chodzi o:
- zamrożenie wszystkich funduszy i zasobów gospodarczych będących własnością, pozostających w posiadaniu, we faktycznym władaniu lub pod kontrolą tych podmiotów;
- zakaz udostępniania bezpośrednio albo pośrednio, funduszy ani zasobów gospodarczych wymienionym podmiotom ani na ich rzecz;
- zakaz świadomego i umyślnego udziału w działaniach, których celem lub skutkiem jest bezpośrednie lub pośrednie obejście środków wyżej wskazanych;
- wykluczenie z postępowania o udzielenie zamówienia publicznego lub konkursu prowadzonego na podstawie ustawy z 11.9.2019 r. Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1129; dalej: PrZamPubl);
- wpis do wykazu cudzoziemców, których pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jest niepożądany.
Lista podmiotów, wobec których są stosowane ww. środki, jest prowadzona przez MSW. Zawiera ona oznaczenie podmiotu, wobec którego stosuje się środki wraz z rozstrzygnięciem, który z nich ma zastosowanie. Naruszenie sankcji może skutkować nałożeniem przez Szefa KAS kary pieniężnej do 20 mln zł, zgodnie z art. 143e ustawy z 16.11.2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (t.j. Dz.U z 2022 r. poz. 813; dalej: KASU). Podatnicy mają obiekcje w zawieraniu i uczestniczeniu w transakcjach z podmiotami wpisanymi na listę sankcyjną. Obawy dotyczą nie tylko zakupów od takich podmiotów i związanym z tym udostępnianiem środków pieniężnych na ich rzecz, lecz także realizowanej sprzedaży towarów lub świadczenia usług. I wcale nie chodzi tylko o to, że w obliczu blokowania rachunków bankowych trudno liczyć na uzyskanie wynagrodzenia z tego tytułu.
Sprzedaż na rzecz podmiotu objętego sankcjami
Załóżmy, że podatnik podpisał przed wejściem w życie PrzeciwAgrUkrainaU (czyli przed 26.4.2022 r.) umowę na wyświadczenie usług doradztwa inżynieryjnego na rzecz podmiotu, który znalazł się następnie na liście sankcyjnej. Podatnik otrzymał stosowną zaliczkę w kwocie odpowiadającej połowie wartości zamówienia. Usługi mają zostać wykonane w czerwcu 2022 r. i po tej dacie podatnik powinien wystawić fakturę końcową. Podatnik nie rozpoczął jednak wciąż prac na rzecz swojego kontrahenta pomimo tego, że wiąże go z nim umowa. Brak podjęcia prac skutkuje koniecznością zwrotu zaliczki. Podatnik wzbrania się jednak zarówno przed świadczeniem usługi, jak i przed zwrotem środków pieniężnych, obawiając się sankcji wynikających z PrzeciwAgrUkrainaU oraz strat wizerunkowych.
Zgodnie z art. 12 ust. 4 pkt. 1 ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1800; dalej: PDOPrU) oraz odpowiadającym mu art. 14 ust. 3 pkt. 1 ustawy z 26.7.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1128; dalej: PDOFizU) do przychodów nie zalicza się pobranych wpłat lub należności zarachowanych na poczet dostaw towarów i usług, które zostaną wykonane w następnych okresach sprawozdawczych, a także otrzymanych lub zwróconych pożyczek (kredytów), w tym również uregulowanych w naturze, z wyjątkiem skapitalizowanych odsetek od tych pożyczek (kredytów). Gdyby zaliczka wyniosła 100% ceny, mogłaby zostać uznana przez organy za „zapłatę z góry”, a to prowadziłoby do powstania przychodu. W naszym przykładzie tak jednak nie jest. Podatnik ma więc argumenty by uznać, że uzyskana przez niego zaliczka pozostaje neutralna na gruncie podatku dochodowego, przynajmniej do momentu, w którym zgodnie z postanowieniami umownymi powinna ona podlegać zwrotowi. Jeśli podatnik nie zwraca zaliczki, ryzyko przychodu z tytułu „przetrzymania” wpłaty rośnie.
Zgodnie z art. 19a ust. 8 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU), jeżeli przed dokonaniem dostawy towaru lub wykonaniem usługi otrzymano całość lub część zapłaty, tj. przedpłatę, zaliczkę, zadatek, ratę, wkład budowlany lub mieszkaniowy przed ustanowieniem spółdzielczego prawa do lokalu mieszkalnego lub lokalu o innym przeznaczeniu, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą jej otrzymania w odniesieniu do otrzymanej kwoty. Otrzymując zaliczkę, podatnik wystawił więc fakturę i rozliczył podatek VAT należny (który nabywca odliczył, ale to inna już kwestia). Podatnik wie jednak, że usługi nie wyświadczy i chciałby wystawić fakturę korygującą (in minus) aby odzyskać zapłacony VAT. Art. 29a ust. 13 VATU ustanawia wymóg, zgodnie z którym należy spełnić warunek korekty wobec nabywcy, uprzednio go uzgadniając. Wcale jednak nie musi to być zwrot zaliczki, ale np. brak wykonania usługi do umówionego momentu (tak zdaje się twierdzić Minister Finansów w objaśnieniach z 23.4.2021 r.). Prawda jest jednak taka, że zgodnie z art. 29a ust. 10 pkt 3 VATU podstawę opodatkowania obniża się o zwróconą nabywcy całość lub część zapłaty, otrzymaną przed dokonaniem sprzedaży, jeżeli do niej nie doszło. Aby obniżyć podatek, zwrot zaliczki powinien więc jednak nastąpić.
W świadczeniu usług to nie podatki są największym problemem. Jedna z omawianych sankcji polega na zakazie „udostępniania zasobów gospodarczych”. Są to wszelkiego rodzaju aktywa materialne i niematerialne, ruchome i nieruchome, które nie są funduszami, lecz mogą służyć do uzyskiwania funduszy, towarów lub usług. Czy zaś „udostępnianiem zasobów gospodarczych” może być zwyczajne świadczenie usług? Jest to kwestia interpretacji, ale ryzyko rośnie, uwzględniając potencjalną możliwość zastosowania przez Szefa KAS kary pieniężnej w wysokości do 20 mln zł.
Podatnik jest w pewnym sensie między młotem a kowadłem. Jeśli nie chce wyświadczyć usług, powinien zwrócić zaliczkę. Inna z sankcji polega jednak na zakazie udostępniania funduszy, czyli wszelkiego rodzaju aktywów finansowych i każdego rodzaju korzyści, w tym między innymi gotówki, czeku, przekazów bankowych i innych instrumentów płatniczych, a także sald na rachunkach czy depozytów. Czy zaś „udostępnianiem funduszy” może być po prostu zwrot pobranej zaliczki? Ponownie jest to kwestia interpretacji. Ale ryzyko sankcji, o której mowa wyżej, także i w tym wypadku nie jest wykluczone.
Pensja minimalna już nie ochroni dłużnika
Przepisy faworyzują dłużników, co powoduje, że coraz większa liczba wierzycieli nie jest w stanie ściągnąć z nich zadłużenia. To skutki gwałtownie rosnącej w ostatnich latach kwoty minimalnego wynagrodzenia, która stanowi ograniczenie dla komorników przy ściąganiu długów.
24 czerwca wieczorem w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie noweli kodeksu pracy przewidującej gruntowne zmiany w tym zakresie. Zmiana ma zielone światło od rządu, który zastrzega jednak, że projekt wymaga kolejnych zmian.
Nowela powstała w wyniku petycji od obywatela, na podstawie której posłowie z sejmowej Komisji Petycji przygotowali projekt obniżający ochronę minimalnego wynagrodzenia ze 100 proc. tej kwoty do 85 proc. W przypadku wynagrodzenia osoby skazanej zaproponowano obniżenie limitu kwoty wolnej od egzekucji z 60 do 50 proc. minimalnego wynagrodzenia. Środki zgromadzone na rachunkach bankowych i rachunkach w spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych w myśl projektu byłyby wolne od potrąceń do wysokości 50 proc. minimalnej płacy. Obecny limit wynosi 75 proc. tego wynagrodzenia.
Katarzyna Łażewska-Hrycko, główny inspektor pracy, w swojej opinii do tego projektu potwierdziła założenie jego autorów, że część dłużników ukrywa swoje rzeczywiste zarobki, by uniknąć płacenia należności publicznoprawnych, fikcyjnie zatrudniając się za minimalne wynagrodzenie. Pozostałą część swojej pensji otrzymują w sposób nierejestrowany.
GIP zwrócił jednak uwagę na międzynarodowe przepisy (art. 4 Europejskiej Karty Społecznej) chroniące wynagrodzenie przed egzekucją tak, by po potrąceniach zapewniało ono środki do utrzymania pracownika i jego rodziny.
W opinii NSZZ Solidarność i OPZZ nie ma miejsca na obniżanie limitu wynagrodzenia poniżej minimum, bo wzrost minimalnego wynagrodzenia w ostatnich latach stanowił odzwierciedlenie rosnących kosztów życia.
Rząd w swoim stanowisku przyjętym 6 kwietnia 2022 r. stwierdził, że zmiany w tym zakresie są potrzebne. Przemawia za tym fakt, że mimo rekordowo niskiego bezrobocia oraz wzrostu przeciętnego wynagrodzenia maleje skuteczność egzekucji komorniczych wynagrodzeń pracowników. Z tych wyliczeń wynika, że w ostatnich dwóch latach, mimo wzrostu przeciętnego wynagrodzenia o 13 proc., wpływy z egzekucji z wynagrodzenia za pracę spadły o około 30 proc.
Rząd zwraca uwagę na potrzebę doprecyzowania nowych przepisów tak, by np. limity uwzględniały sytuację rodzinną dłużnika.
Adrian Zwoliński ekspert Konfederacji Lewiatan
Projekt należy ocenić pozytywnie. W obecnej chwili ochrona wynagrodzenia dłużnika powiązana jest z pełną płacą minimalną. Przepisy dotyczące ograniczeń egzekucji z wynagrodzenia mają chronić egzystencję dłużnika, jego podstawowe potrzeby i to jest zrozumiałe. System ochrony oderwał się jednak od jego celu przez dynamikę wzrostu płacy minimalnej. Od 2018 r. do 2023 r., biorąc pod uwagę zapowiadane podwyżki, płaca minimalna powiększy się o 64 proc. Tymczasem skuteczność egzekucji komorniczej w 2020 r. to tylko 23,5 proc. Jeżeli traktować minimum socjalne jako punkt odniesienia, to w 2021 r. wynosiło 1329 zł na jedną osobę. Płaca minimalna z kolei wynosiła w tym samym roku 2800 zł brutto. Co do zasady inflacja szczególnie dotyka wierzycieli. Zwłaszcza w obecnej sytuacji należy ograniczać zatory płatnicze i pomóc im w dochodzeniu ich pieniędzy, czemu projekt będzie sprzyjał.
Etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu w Sejmie
Wydłużona do 31.7.2022 r. obniżka akcyzy na prąd i paliwa
Zgodnie z art. 1 ustawy z 6.12.2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 722; dalej: AkcyzU), ustawa określa opodatkowanie podatkiem akcyzowym wyrobów akcyzowych oraz samochodów osobowych, organizację obrotu wyrobami akcyzowymi, a także oznaczanie znakami akcyzy. Akcyza stanowi zaś dochód budżetu państwa. Zgodnie z art. 3 ust. 2 ustawy z 9.5.2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 178, dalej: InfCenTiUU), w cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług oraz podatek akcyzowy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów sprzedaż towaru (usługi) podlega obciążeniu podatkiem od towarów i usług lub podatkiem akcyzowym.
Akcyza to ważny element cenotwórczy. Wie o tym ustawodawca, bo już kilka miesięcy temu postanowił czasowo obniżyć stawki akcyzy na wybrane wyroby. Wszystko, by przyhamować inflację. W związku z wybuchem wojny w Ukrainie, inflacja jednak wciąż galopuje. Stąd pomysł o wydłużeniu w czasie obniżki akcyzy na energię elektryczną i wybrane paliwa.
Zwolnienie z akcyzy i obniżka stawki – energia elektryczna
Zgodnie z art. 9 ust. 1 pkt 2 AkcyzU, sprzedaż energii elektrycznej nabywcy końcowemu na terytorium kraju podlega akcyzie. Zgodnie zaś z art. 89 ust. 3 AkcyzU, stawka akcyzy na energię elektryczną wynosi standardowo 5,00 zł za megawatogodzinę (MWh). Pierwotnie, sprzedaż energii elektrycznej nabywcy końcowemu będącemu odbiorcą energii elektrycznej w gospodarstwie domowym korzystała ze zwolnienia z akcyzy do 31.5.2022 r. (art. 163d ust. 1 AkcyzU). Okres ten został wydłużony i na dziś zwolnienie przysługuje do 31.7.2022 r.
Za gospodarstwo domowe nie uznaje się nieruchomości w całości wykorzystywanej na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej. Także i podmioty inne niż gospodarstwa domowe mogą nadal (tj. do 31.7.2022 r.) korzystać z innej preferencji, a mianowicie obniżonej stawki akcyzy na energię elektryczną do 4,60 zł za megawatogodzinę (MWh).
Obniżka akcyzy – paliwa
Utrzymana została (przynajmniej do 31.7.2022 r.) obniżka akcyzy na wybrane paliwa. Chodzi konkretnie o benzyny silnikowe (art. 89 ust. 1 pkt 2 AkcyzU), oleje napędowe (art. 89 ust. 1 pkt 6 AkcyzU), biokomponenty stanowiące samoistne paliwa (art. 89 ust. 1 pkt 8 AkcyzU) oraz gazu LPG (art. 89 ust. 1 pkt 12 lit. a tiret pierwsze AkcyzU). Przechodząc do szczegółów:
- akcyza na benzyny silnikowe przynajmniej do 31.7.2022 r. wynosi nadal 1413 zł/1000 litrów (a nie 1514 zł/1000 litrów);
- akcyza na olej napędowy wynosi przynajmniej do 31.7.2022 r. nadal 1104 zł/1000 litrów, a nie standardowe 1145 zł/1000 litrów;
- akcyza na biokomponenty do 31.7.2022 r. (a nie jak pierwotnie zakładano do 31.5.2022 r.) wynosi 1104 zł/1000 litrów a nie 1145 zł/1000 litrów;
- akcyza na LPG do 31.7.2022 r. wynosi 387 zł/1000 kg, zamiast „standardowych” 644 zł/1000 kilogramów.
To stawki nieco wyższe niż w okresie Bożego Narodzenia w 2021 r., ale jednak nadal obniżone.
Paliwo i gaz bez podatku od sprzedaży detalicznej
Ww. paliwa a także gaz ziemny w stanie gazowym, gaz ziemny o kodach CN 2711 11 00 i 2711 21 00 oraz wyprodukowane w składzie podatkowym i spełniające wymagania jakościowe określone w odrębnych przepisach biogaz, wodór i bio-wodór nadal (a konkretnie do 31.7.2022 r.) nie podlegają opodatkowaniu na podstawie przepisów ustawy z 6.7.2016 r. o podatku od sprzedaży detalicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 761; dalej: PodSprzedDetU).
Obowiązek informacyjny
Sprzedawca dokonujący sprzedaży paliw silnikowych nadal (do 31.7.2022 r.) musi spełniać obowiązek w zakresie zamieszczania czytelnej informacji o obowiązującej obniżce akcyzy oraz wyłączeniu sprzedaży detalicznej paliw silnikowych z opodatkowania podatkiem od sprzedaży detalicznej. Co więcej, sprzedawca dokonujący sprzedaży energii elektrycznej nabywcy końcowemu jest obowiązany do 31.12.2022 r. do przekazywania informacji o odpowiednio zwolnieniu od podatku akcyzowego lub obniżonej stawce tego podatku dotyczących energii elektrycznej. Należy to uczynić przez każdorazowe dołączenie tej informacji do faktury lub oddzielnie, w przypadku gdy faktura zostanie wysłana po 31.7.2022 r.
Wprowadzając na przełomie 2021 r. i 2022 r. przepisy obniżające czasowo akcyzę fiskus miał nadzieję, że doprowadzi to do zahamowania wzrostu cen paliw na stacjach paliw. Wówczas cena benzyny 95-oktanowej nie przekraczała 6 zł za litr. W momencie pisania tego opracowania, cena ta zbliża się do 8 zł za litr. Można więc śmiało powiedzieć, że nadzieje Ministerstwa Finansów okazały się płonne. Niesamowite, jak bardzo zmieniły się realia i ich powszechny odbiór. Dziś ceny sprzed pół roku przyjęlibyśmy zapewne z otwartymi ramionami.
Oczywiście musimy pamiętać o tym, że czasowa obniżka akcyzy miała w założeniu oddziaływać na inflację wynikającą w dużej mierze z kryzysu schyłkowego okresu pandemii COVID-19. Nie mieliśmy pojęcia, że w międzyczasie tuż za naszą wschodnią granicą wybuchnie wojna. Z uwagi na wysoki stopień uzależnienia od rosyjskiej ropy, stosunkowo łatwo tłumaczyć szalejące ceny paliw właśnie tym czynnikiem. Przedłużenie obniżki akcyzy to zatem dobry ruch, choć nie rozwiąże on zasadniczo problemu. Tym bardziej, że na mocy ustawy z 27.1.2022 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2022 r. poz. 196), do 31.7.2022 paliwa silnikowe korzystają także z obniżonej stawki VAT z 23% do 8%. Choć Ministerstwo Finansów przebąkuje już (póki co nieoficjalnie) o chęci przedłużenia w czasie również obowiązywania obniżonych stawek VAT, jest wielce prawdopodobne, że paliw to już dotyczyć nie będzie. Zgodnie ze znowelizowanymi niedawno przepisami Dyrektywy Rady 2006/112/WE z 28.11. 2006 r. w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L z 2006 r. Nr 347, s. 1, dalej: VATDyr), paliwa silnikowe nie mogą korzystać z obniżonych stawek VAT na stałe. Pomimo starań, prawdopodobnie czeka nas więc niebawem podwyżka cen paliwa. Wynikająca z urealnienia stawki VAT i powrotu do 23% stawki w miejsce stawki 8% VAT. Biorąc pod uwagę, że wartość akcyzy wchodzi do podstawy opodatkowania VAT dobrze, by przynajmniej stawka akcyzy jak najdłużej pozostała na niższym poziomie.