SOTI, czyli sprzedaż na odległość towarów importowanych (e-commerce w VAT)

Kolejne zmiany pakietu e-commerce

Ustawę z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 685 ze zm.; dalej: VATU) czeka w związku z wejściem w życie przepisów pakietu e-commerce istotny rozrost przepisów. Pojawi się kilkadziesiąt kolejnych jednostek redakcyjnych (co na to idea SLIM?). A wraz z nimi wiele zupełnie nowych pojęć, o dość enigmatycznie brzmiących nazwach (i skrótach).

Jednym z nich jest SOTI, czyli sprzedaż na odległość towarów importowanych. Chodzi o dostawę towarów wysyłanych lub transportowanych przez dostawcę lub na jego rzecz, z terytorium państwa trzeciego do nabywcy na terytorium UE niebędącego podatnikiem, względnie do podatnika ale nie rozliczającego WNT. Dla definicji SOTI istotne jest miejsce, w którym znajdują się towary w momencie ich sprzedaży. Miejsce te musi znajdować się poza terytorium UE. Następnie, towary wysyłane są stamtąd do konsumenta na terytorium UE. Bez znaczenia pozostaje czy podmiot dokonujący SOTI posiada siedzibę działalności gospodarczej lub stałe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej na terytorium UE, czy na terytorium państwa trzeciego. Gdyby zaś towar w momencie sprzedaży znajdował się już na terytorium UE, nie byłoby SOTI lecz WSTO (żeby było prościej, jakby komuś mało było enigmatycznych skrótów).

Miejscem dostawy (czyli opodatkowania) przy SOTI może być z kolei miejsce, w którym towary znajdują się w momencie zakończenia ich wysyłki lub transportu. Zasada ta znajduje zastosowanie jedynie w przypadku, gdy towary importowane są do kraju UE innego niż kraj przeznaczenia, albo także gdy miejsce importu jest tożsame z miejscem przeznaczenia – o ile podatek zostanie rozliczony szczególną procedurą IOSS (o czym za chwilę). W innych wypadkach, miejscem dostawy jest miejsce wysyłki (poza UE) a w konsekwencji, dochodzi do standardowego importu towarów opodatkowanego VAT.

Szkolenia online z zakresu podatków – Aktualna lista szkoleń Sprawdź

Procedura rozliczenia VAT przy SOTI (do 150 EUR)

IOSS (importowy OSS) to uregulowana w art. 138a VATU procedura pozwalająca na rozliczenie VAT należnego z tytułu SOTI w kraju konsumpcji za pośrednictwem państwa członkowskiego identyfikacji (na kształt rozszerzonego MOSS, znanego do tej pory na podstawie art. 130a i nast. VATU). Co ważne, znajdzie ona zastosowanie jedynie do SOTI towarów o niskiej wartości (tj. poniżej 150 EUR). IOSS polega na tym, że dostawca nalicza VAT w momencie sprzedaży towarów oraz deklaruje i płaci ten podatek globalnie za pośrednictwem IOSS w państwie członkowskim identyfikacji. Import towarów korzysta dzięki temu ze zwolnienia z VAT (skoro podatek VAT jest już zapłacony w momencie sprzedaży). Z procedury IOSS skorzystać mogą zarówno dostawcy unijni jak i spoza UE. Ci drudzy muszą jednak ustanowić pośrednika. Mogą – bo jej stosowanie jest opcjonalne.

Podatnik, który decyduje się na skorzystanie z procedury IOSS, rejestruje się tylko w jednym państwie członkowskim. Czyli tam, gdzie posiada siedzibę, stałe miejsce prowadzenia działalności lub które podatnik wybiera w celu korzystania z procedury importu.

Alternatywą dla IOSS jest także przewidziana w art. 138i i nast. VATU procedura USZ („uregulowanie szczególne”). To uproszczenie umożliwiające osobom zgłaszającym do procedury dopuszczenia do obrotu  towary w przesyłkach do 150 EUR pobranie, zadeklarowanie i zapłacenie podatku VAT należnego z tytułu importu ww. towarów, w zbiorczym miesięcznym zgłoszeniu celnym. Procedura ta stosowana jest wyłącznie w przypadku zgłoszeń dokonywanych na rzecz odbiorców z terytorium kraju. Skorzystają z niej wyłącznie operatorzy pocztowi oraz inne podmioty (np. firmy kurierskie, agencje celne itp.) – o ile posiadają status celny AEO. Ceną takiego uproszczenia jest konieczność stosowania podstawowej stawki VAT dla tak rozpoznanego importu.

Właściwe stosowanie omawianych zasad zależy od zaistnienia wielu zmiennych. Chodzi nie tylko o wartość przesyłki, ale też np. miejsce przeznaczenia przesyłki oraz o podjęcie decyzji o korzystaniu z IOSS.

Wyobraźmy sobie polskiego przedsiębiorcę sprzedającego online towary (np. odzież) bezpośrednio ze swojego zakładu produkcyjnego na Dalekim Wschodzie. Import ma miejsce każdorazowo w Polsce. W przypadku dostawy krajowym odbiorcom przesyłek do 150 EUR, SOTI ma miejsce w Polsce o ile podatnik korzysta z IOSS (gdy nie korzysta, mamy do czynienia z importem towarów). Dostawy odbiorcom z innych krajów UE nie wymagają już korzystania z IOSS dla celów opodatkowania tamże transakcji SOTI.

Jeśli zaś przesyłka jest o wartości przekraczającej 150 EUR, podatnik w ogóle nie może skorzystać z IOSS. W takim wypadku, gdy import towarów będzie dokonany w innym państwie UE niż państwo przeznaczenia towarów, miejscem dostawy dla SOTI będzie państwo zakończenia wysyłki lub transportu towarów. Podatek rozliczony będzie na zasadach ogólnych, co wymaga rejestracji do celów VAT w tym kraju. Jeśli zaś import towarów nastąpi w państwie przeznaczenia, wówczas miejsce dostawy dla SOTI jest poza UE (nie można bowiem skorzystać z IOSS). Opodatkowaniu VAT podlega zaś import towarów w państwie przeznaczenia na ogólnych zasadach (standardowe zgłoszenie celne z pełnym zestawem danych).

Pamiętajmy, że definicja SOTI nie zależy od wartości przesyłki (do 150 EUR lub ponad). Wartość ta determinuje jedynie możliwość skorzystania z procedury IOSS.

Na zakończenie warto powiedzieć głośno i wyraźnie: SOTI nie ma nic wspólnego z importem towarów przez podatników VAT (rozliczających WNT), a więc w relacji B2B. W tym zakresie zasady pozostaną więc niezmienione. Prawie. Pakiet e-commerce skutkuje bowiem uchyleniem art. 51 VATU. Zgodnie z tym przepisem, jedynie do 30.6.2021 r. zwolnieniu z VAT podlegał import towarów umieszczonych w przesyłkach wysyłanych z terytorium państwa trzeciego bezpośrednio do odbiorcy przebywającego na terytorium kraju, pod warunkiem że łączna wartość towarów w przesyłce nie przekracza kwoty wyrażonej w złotych odpowiadającej równowartości 22 EUR (zamawianych nie-wysyłkowo). Z tego zwolnienia korzystało wielu podatników w całkowitym oderwaniu od nabywania czegokolwiek drogą wysyłkową (np. przywożących spoza UE próbki określonych towarów). Od 1.7.2021 r. VAT importowy w takim wypadku rozliczany jest na zasadach ogólnych. Tak oto biznes ucierpi rykoszetem w związku z nieszczelnością systemu podatkowego w transakcjach B2C.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Pójdą po pieniądze za nieudane urlopy

Licz się z trudnościami

Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje o unikanie podróży zagranicznych, które nie są konieczne. Przestrzega także, że podejmując decyzję o wyjeździe, należy liczyć się z trudnościami z powrotem do kraju, ograniczeniami w ruchu lotniczym, obowiązkiem poddania się kwarantannie lub samoizolacji, a także przeprowadzenia dodatkowych badań lekarskich na zlecenie władz miejscowych. Tyle rząd o trudnościach. Prawnicy przypominają jednak, że ostatnie dni, za sprawą ekspresowych rządowych zmian, przysporzyły turystom wielu nerwów.

– Utarła się zła praktyka, że rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie ograniczeń publikowane są w Dzienniku Ustaw późnym wieczorem, a wchodzą w życie dnia następnego. Otwarta jest więc kwestia odszkodowań np. za stracony dalszy urlop lub utracony zarobek – uważa Piotr Pałka, radca prawny. Jego zdaniem trudno również mówić w takiej sytuacji, że nieznajomość prawa szkodzi, skoro nie można było go poznać.

Polska Rada Turystyki, która apeluje o zdjęcie kwarantanny po powrocie m.in. z Turcji, Egiptu czy Tunezji, porusza też problem strat finansowych turystów.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Ryzykowne wczasy

– Konsumenci imprez turystycznych nie mogą dokonać bezkosztowej rezygnacji z zakupionej imprezy i w chwili obecnej postawieni są pod ścianą – zauważa. Twierdzi ponadto, że to rząd powinien pokryć koszty testów, albo zdjąć ograniczenia związane z testami czy kwarantanną z pasażerów lotów czarterowych lub innych lotów kontraktowanych przez organizatorów turystyki w ramach oferowanych imprez turystycznych. Takie zmienianie przepisów bez wyprzedzania może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą – wskazują prawnicy.

Adwokat Marta Lech nie ma wątpliwości, że wielu pokrzywdzonych turystów zdecyduje się dochodzić swoich praw i utraconych pieniędzy przed sądem.

– Pewnie na wyrok trzeba będzie trochę poczekać, ale zdesperowani i stratni nie odpuszczą – uważa.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Maciej Gawroński radca prawny Kancelaria Gawroński & partners

Jeśli klient biura podróży musi zrezygnować z wyjazdu na wczasy, wycieczkę lub innego wydarzenia „w bezpośrednim związku z negatywnymi skutkami Covid-19″, biuro podróży musi mu zwrócić pieniądze. Ma na to 180 dni od momentu rozwiązania umowy. Chyba że klient zdecyduje się przyjąć zamiast należnych mu pieniędzy voucher na przyszłe wydarzenia tego samego operatora turystycznego. Mówi o tym wprost art. 15zp tarczy antykryzysowej. „Wpadnięcie” w znienacka wprowadzoną kwarantannę uważam za „pozostające w bezpośrednim związku z negatywnymi skutkami Covid-19″. To samo się dzieje, jeśli sobie sami zarezerwujemy hotel w kraju. Jak to wygląda za granicą, to już zależy od rozwiązań w konkretnym kraju, w którym sobie rezerwujemy pobyt bezpośrednio. Można także wykupić dodatkowe ubezpieczenie od takiej okoliczności.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Propozycje dla pracowników-rodziców w Strategii Demograficznej

Zwiększenie elastyczności i stabilności pracy

Proponowane zmiany w zakresie prawa pracowniczych, które mają się znaleźć w Kodeksie pracy obejmują dwa obszary. Po pierwsze zwiększenie elastyczności a po drugie zwiększenie stabilności zatrudnienia.

Rozwiązania zwiększające elastyczność pracy w Strategii Demograficznej 2040 to:

W zakresie zwiększania stabilność pracy Strategia Demograficzna 2040 przewiduje:

W zakres ochrony przed zwolnienie, która ma obejmować oboje rodziców, a nie jak obecnie tylko pracownicę matkę propozycja obejmuje:

Wprowadzenie zmian w zakresie stabilność pracy i to dla dwojga rodziców w zamierzeniach Rządu ma pozytywnie wpłynąć podejmowanie decyzji o posiadaniu dziecka. Kluczowe jest połączenie obowiązków zawodowych obojga rodziców z opieką nad dziećmi.

Zaprezentowany dokument Strategia Demograficzna 2040 stanowi projekt strategii, który będzie szeroko konsultowany ze wszystkimi interesariuszami. Wszystkie informacje dotyczące Strategii Demograficznej 2040 dostępne są na stronie Pełnomocnika Rządu do spraw Polityki Demograficznej.

Kodeks pracy. Komentarz + Aneks do specustawy Regulacje Covid-19 w prawie pracy – bieżąca aktualizacja w Systemie Legalis Sprawdź

Obecne rozwiązania dla pracowników-rodziców

W obowiązujących w chwili obecnej przepisach prawa pracy przewidziane są rozwiązania, które mają wspierać pracowników-rodziców. Od dawna jednak pojawiają się głos, że nie są one wystarczające i należy rozszerzyć przede wszystkim gwarancje stabilności zatrudnienia.

Uprawnienia dla pracowników, które są związane z faktem bycia rodzicem zostały przewidziane przede wszystkim w dziale VIII Kodeksu pracy.

Do uprawnień dla pracowników-rodziców zalicza się:

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

WSTO, czyli sprzedaż wysyłkowa po nowemu (e-commerce w VAT)

Ustawę z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 685 ze zm.; dalej: VATU) czeka w związku z wejściem w życie przepisów pakietu e-commerce istotny rozrost przepisów. Pojawi się kilkadziesiąt kolejnych jednostek redakcyjnych (co na to idea SLIM?). A wraz z nimi wiele zupełnie nowych pojęć, o dość enigmatycznie brzmiących nazwach (i skrótach).

Jednym z nich jest WSTO – wewnątrzwspólnotowa sprzedaż towarów na odległość. W praktyce chodzi tu o dostawę towarów wysyłanych lub transportowanych z terytorium państwa członkowskiego innego niż terytorium państwa członkowskiego zakończenia wysyłki lub transportu towarów do nabywcy – konsumenta (lub podatnika nierozliczającego WNT).

WSTO zastępuje więc znaną niemalże od zarania dziejów instytucję sprzedaży wysyłkowej (art. 23 i art. 24 VATU).

Druga definicja niezbędna do przyswojenia w tym zakresie to procedura OOS. To nic innego niż rozszerzona procedura tzw. punktu kompleksowej obsługi MOSS (przewidziana w art. 130a VATU). Umożliwia ona rejestrację oraz rozliczenia VAT drogą elektroniczną w jednym tylko kraju UE w odniesieniu do transakcji realizowanych w różnych krajach członkowskich.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

WSTO – czyli sprzedaż wysyłkowa po nowemu

Przytoczona na wstępie definicja WSTO niespecjalnie odbiega od tej właściwej dla sprzedaży wysyłkowej. Akcenty postawione są w podobny sposób (wewnątrzunijna sprzedaż na rzecz konsumenta). Nie ma już potrzeby rozgraniczania sprzedaży wysyłkowej „z terytorium kraju” i „na terytorium kraju”. Zgodnie z art. 22 ust. 1a VATU, WSTO podlega opodatkowaniu w miejscu, w którym towary znajdują się w momencie zakończenia wysyłki lub transportu do nabywcy (co znów nie jest wielką rewolucją w porównaniu do rozwiązań już znanych).

Niczym nowym nie są też limity kwotowe. Ww. zasada nie dotyczy więc podatników, którzy mają siedzibę tylko na terytorium jednego państwa członkowskiego, a suma całkowitej wartości dostaw towarów (wraz z wartością ewentualnie świadczonych usług telekomunikacyjnych, elektronicznych lub nadawczych) nie przekroczyła w trakcie roku podatkowego ani w poprzednim roku kwoty 10 000 EUR (równowartość 42 000 PLN dla podatników krajowych). Dostawa taka podlega wówczas opodatkowaniu w kraju wysyłki, choć podatnik może optować za opodatkowaniem w kraju przeznaczenia. Co ważne (i nowe) limit kwotowy został ujednolicony (i obniżony zarazem) na poziomie całej UE.

WSTO nie znajdzie zastosowania do nowych środków transportu, towarów, które są instalowane lub montowane, dzieł sztuki, przedmiotów kolekcjonerskich, antyków, towarów używanych – opodatkowanych zgodnie z procedurami szczególnymi określonymi w art. 120 ust. 4 lub 5 VATU. Nie będzie przeszkód zaś do stosowania WSTO dla wyrobów akcyzowych (to nowość).

Co ważne, podmiotem dokonującym WSTO może być także tzw. dropshipper, a więc zgodnie z nową nomenklaturą podmiot ułatwiający dokonanie WSTO przez dostawcę spoza UE. Chodzi o pośredników prowadzących elektroniczne interfejsy sprzedażowe (co zostało opisane w szczegółach w odrębnym tekście).

Procedura rozliczenia VAT przy WSTO

To najdalej idąca zmiana w porównaniu do transakcji rozliczanych w sposób właściwy dla dotychczas znanej sprzedaży wysyłkowej. Otóż, rozszerzony zostanie zakres stosowania procedury znanej do tej pory jako MOSS (określonej w art. 130a i nast. VATU i stosowanej do tej pory dla usług telekomunikacyjnych, nadawczych i elektronicznych) i dotyczyć będzie m.in. również WSTO. W ten sposób, tzw. mały punkt kompleksowej obsługi (mini one stop shop) straci swój „ograniczony” charakter. I przekształci się w OSS.

Zatem, sprzedaż w ramach WSTO będzie mogła być w praktyce rozliczana według jednego z trzech sposobów:

Regulacje w zakresie WSTO nie mają charakteru rewolucyjnego jeśli chodzi o zakres tych czynności (bardzo zbliżony do sprzedaży wysyłkowej z terytorium kraju i na terytorium kraju). Co więcej, zasady te pozostają analogiczne, jeżeli chodzi o ujęcie systemowe, do regulacji dotyczących WDT. To nadal „to samo” (przemieszczenie towaru z kraju unijnego A do kraju unijnego B, połączone z przeniesieniem prawa do rozporządzania towarem jak właściciel) – tyle, że dokonywane na rzecz podmiotu, który nie rozlicza z tego tytułu WNT (a więc najczęściej na rzecz konsumenta).

Oczywiście rewolucją jest w tym zakresie OSS. Może on znacząco uprościć życie podatnikom dokonującym konsumenckiej sprzedaży na rzecz konsumentów z innych krajów UE na szeroką skalę. Do tej pory, musieli oni rejestrować się do celów VAT w każdym z tych krajów. To dodatkowe obciążenie administracyjne i koszty. Stąd też niektórzy podatnicy rozszerzają łańcuchy dostaw w taki sposób, by sprzedaż z „kraju A” na rzecz konsumenta z „kraju B” przechodziła przez pośrednika – najczęściej spółkę z grupy ale z kraju B. Dzięki temu, sprzedawca rozpoznaje w „kraju A” WDT, pośrednik rozlicza WNT w „kraju B” i dokonuje dostawy lokalnej na rzecz finalnego nabywcy. O ile rzecz jasna łańcuchowa transakcja zostanie odpowiednio dobrze dla celów VAT przemyślana (to jednak osobny temat).

Warto zwrócić uwagę na związane z WSTO przepisy wykonawcze. Przykładowo, planowana nowelizacja rozporządzenia Ministra Finansów, Inwestycji i Rozwoju z 18.10.2019 r. w sprawie szczegółowego zakresu danych zawartych w deklaracjach podatkowych i w ewidencji w zakresie podatku od towarów i usług (Dz.U. z 2019 r. poz. 1988; dalej: SzczegZakrDanDeklR) wprowadza nowe oznaczenie „WSTO_EE”. Będzie ono stosowane nie tylko dla WSTO ale także dla usług określonych w art. 28k VATU i świadczonych dla konsumentów z innych krajów UE. Straci zaś rację bytu oznaczenie „EE” – co ciekawe, do tej pory stosowano je również w przypadku transakcji krajowych (co rodziło wątpliwości np. przy refakturowaniu). Co więcej, WSTO ma też korzystać ze zwolnienia z obowiązku fiskalizacji.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

RPO: frankowicz nie jest winien nic ponad wypłacony kredyt

Znaczną część swego stanowiska prof. Adam Bodnar poświęcił znanym zastrzeżeniom do umocowania nowych sędziów, a w Izbie Cywilnej jest ich 10 na 28. Zdaniem RPO SN powinien rozważyć wyłączenie ich od orzekania w tej sprawie.

W czasie pierwszego posiedzenia 11 maja nie było jednak rozłamu, a cała Izba postanowiła zwrócić się do pięciu instytucji – w tym RPO – o zajęcie stanowiska w sprawach frankowych. Posiedzenie ma być kontynuowane we wrześniu.

Co się tyczy samych sporów frankowych, RPO wskazuje, że orzecznictwo TSUE determinuje swobodę orzeczniczą SN i powinno zostać uwzględnione w uchwale. SN może ją wykorzystać, aby wyjaśnić sądom powszechnym w sposób niebudzący wątpliwości, że w świetle orzecznictwa TSUE nie istnieje obecnie na tle prawa polskiego możliwość zastąpienia abuzywnej klauzuli przeliczeniowej czymś innym. A jeżeli SN stwierdzi, że istnieją jeszcze kwestie wymagające doprecyzowania, powinien zwrócić się do unijnego Trybunału z pytaniem prejudycjalnym.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Według RPO, jeżeli sąd krajowy stwierdzi, że badane postanowienie ma charakter abuzywny, w celu zapewnienia ochrony konsumentowi i zapobieżeniu stosowaniu nieuczciwych postanowień powinien „wyłącznie i jedynie wykluczyć stosowanie nieuczciwego warunku umownego”. RPO wskazuje, że w myśl art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 „na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”.

Do sądu krajowego należy zaś ocena, czy możliwe jest utrzymanie w mocy konkretniej umowy po usunięciu z niej postanowień uznanych za nieuczciwe.

Ponieważ unieważnienie umowy wywiera co do zasady takie same następstwa, jak postawienie pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, to takie ukształtowanie skutków unieważnienia umowy może przekraczać możliwości finansowe konsumenta i penalizować raczej konsumenta niż kredytodawcę. Nawet jednak kiedy sąd uważa, że skutki powołania się na nieuczciwy charakter postanowienia są niekorzystne dla konsumenta, decydujące znaczenie ma jego wola wyrażona w tym względzie.

Konkludując, RPO uważa, że w razie upadku umowy kredytowej jakiekolwiek roszczenia przewyższające wysokość świadczonej kwoty kredytu, np. roszczenia banku o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, powinny zostać uznane za niedopuszczalne w świetle prewencyjnego celu dyrektywy 93/13, jak również standardu ochrony konsumenta.

Przed kilkoma dniami swoje stanowisko zaprezentował SN także rzecznik finansowy.

Sygnatura akt: III CZP 11/21.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Przychodnia lekarska (jeszcze) bez kas fiskalnych online

Zgodnie z art. 145b ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2020 r.  poz. 106 ze zm.; dalej: VATU), sukcesywnie określone grupy podatników mają obowiązek dokonania wymiany kas rejestrujących na kasy online. Co prawda terminy wynikające z ww. przepisu zostały nieco przesunięte w czasie na mocy rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie przedłużenia terminów prowadzenia ewidencji sprzedaży przy zastosowaniu kas rejestrujących z elektronicznym lub papierowym zapisem kopii (Dz.U z 2020 r. poz. 1059; dalej; KasyTerminR). Nie zmienia to jednak faktu, że dla sporej grupy podatników termin wymiany zbliża się wielkimi krokami.

Od 1.7.2021 r. kasy online powinny już bowiem pełną parą rejestrować świadczenie na rzecz osób fizycznych usług fryzjerskich, kosmetycznych i kosmetologicznych, budowlanych, w zakresie opieki medycznej świadczonej przez lekarzy i lekarzy dentystów, prawniczych oraz związanych z działalnością obiektów służących poprawie kondycji fizycznej – wyłącznie w zakresie wstępu (§ 1 ust. 1 pkt 2 KasyTerminR). Nie wszystkie podmioty prowadzące działalność w ww. zakresie mają jednak odnośnie nowego obowiązku pełen komfort. Jak zwykle bowiem, przepisy pozostawiają pewne pole do różnych interpretacji.

Potrzebujesz zweryfikować wiarygodność kontrahenta? Poznaj Beck KRS Sprawdź

Czego dotyczyła sprawa?

Podatnik prowadzi działalność gospodarczą w ramach przychodni lekarskiej i świadczy usługi medyczne w zakresie podstawowej i specjalistycznej opieki zdrowotnej. Nie jest więc sam przez siebie lekarzem ani lekarzem dentystą. W ramach prowadzonej działalności jedynie współpracuje z lekarzami na podstawie umów kontraktowych i cywilnoprawnych (B2B).

Powyższe nie zmienia jednak faktu, że to podatnik-przychodnia (a nie współpracujący z nim lekarze) dokonuje sprzedaży usług na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Zgodnie ze sztuką (choć niekoniecznie lekarską), sprzedaż ta rejestrowana jest za pomocą kas rejestrujących. Podatnik nabrał wątpliwości co do konieczności wymiany kas rejestrujących na wersję online od 1.7.2021 r.

Stanowisko organu

Wydając interpretację indywidualną z 18.6.2021 r., 0114-KDIP1-3.4012.242.2021.1.PRM, Dyrektor KIS zauważył, że wykonywanie zawodu lekarza polega na udzielaniu przez osobę posiadającą wymagane kwalifikacje różnego rodzaju świadczeń zdrowotnych, w szczególności: badaniu stanu zdrowia, rozpoznawaniu chorób i zapobieganiu im, leczeniu i rehabilitacji chorych, udzielaniu porad lekarskich, a także wydawaniu opinii i orzeczeń lekarskich.

Cechą charakterystyczną wykonywania zawodu w formie praktyki lekarskiej jest więc udzielanie świadczeń zdrowotnych przez lekarza na własny rachunek i własną odpowiedzialność. Ta cecha odróżnia prowadzenie praktyki od podmiotu leczniczego, w którym lekarze wykonują zawód na podstawie stosunku prawnego zawartego z podmiotem leczniczym, udzielając świadczeń na rachunek i odpowiedzialność podmiotu leczniczego.

Do stosowania kas fiskalnych on-line od 1.7.2021 r. zobowiązani są zaś lekarze i lekarze dentyści (osoby fizyczne). Tak więc świadczenie usług w zakresie opieki medycznej przez lekarza lub lekarza dentystę na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej w sytuacji, gdy świadczenia te wykonywane są przez podatnika lub podmioty zatrudniające osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje (lekarze) nie jest objęte obowiązkiem ewidencjonowania usług w ww. zakresie przy zastosowaniu kas rejestrujących on-line. A skoro podatnik nie jest lekarzem, lekarzem dentystą  – ale przychodnią lekarską zatrudniającą lekarzy oraz lekarzy dentystów, nie jest zobowiązany do wymiany aktualnie używanych kas rejestrujących na kasy fiskalne on-line od 1.7.2021 r.

Omawiana interpretacja jest zdroworozsądkowa. Przepis dość czytelnie odwołuje się bowiem do „lekarzy i lekarzy dentystów”, a nie do podmiotów leczniczych. Idąc tym tropem, lekarz lub lekarz dentysta współpracujący z przychodnią, o ile nie prowadzi odrębnej praktyki własnej, w ogóle nie wystawia paragonów i nie potrzebuje kasy fiskalnej. Jego jedynym klientem jest bowiem przychodnia. Przychodnia wystawia zaś paragony na rzecz swoich pacjentów. Póki co, może to robić korzystając z kas fiskalnych „tradycyjnych”.

Między Bogiem a prawdą, trudno jest jednak dziwić się wątpliwościom zgłaszanym przez lekarzy. Podobne mają też prawnicy. A nawet sami (przynajmniej niektórzy) doradcy podatkowi. Zgodnie z § 4 ust. 1 pkt 2 lit. g rozporządzenia Ministra Finansów z 28.12.2018 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących (Dz.U. z 2018 r. poz. 2519 ze zm.; dalej: KasyRejR), usługi prawnicze (z wyłączeniem usług notarialnych) i doradztwa podatkowego zasadniczo nie mogą korzystać ze zwolnienia z fiskalizacji.

Wyjątkiem jest sytuacja, w której usługi te świadczone są wyłącznie przy wykorzystaniu środków porozumiewania się na odległość, lub których rezultat jest przekazywany wyłącznie przy wykorzystaniu tych środków. A dodatkowo, o ile usługodawca otrzyma w całości zapłatę za wykonaną czynność za pośrednictwem poczty, banku lub spółdzielczej kasy oszczędnościowo-kredytowej oraz z ewidencji i dowodów dokumentujących zapłatę jednoznacznie wynika, jakiej konkretnie czynności dotyczyła. Co ciekawe nawet bezpośredni kontakt z klientem (np. w sądzie) nie musi skutkować brakiem możliwości skorzystania z ww. zwolnienia (tak Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 26.1.2021 r., 0111-KDIB3-2.4012.774.2020.2.MN, Legalis).

Ale my nie o tym. Załóżmy, że przykładowy doradca podatkowy ma jednak kasę fiskalną. Od 1.7.2021 r. obowiązek wymiany kasy dotyczy zaś m.in. „usług prawniczych”. To pojęcie szersze niż „usługi prawne”. Z systematyki PKWiU można wywnioskować, że zawód doradcy podatkowego polegać może m.in. na świadczeniu także usług prawniczych. Niewątpliwie, istota doradztwa podatkowego polega w dużej mierze na doradzaniu w zakresie przepisów prawa (podatkowego).

Z drugiej strony, systematyka KasyRejR wyraźnie wyodrębnia usługi prawnicze od usług doradztwa podatkowego. Zatem nie powinno być wątpliwości co do tego, że usługi doradztwa podatkowego nie muszą być ewidencjonowane przy użyciu kasy online począwszy już od 1.7.2021.r. Przepisy nie odwołują się bowiem do usług doradztwa podatkowego. Stanowisko takie potwierdziło zresztą samo Ministerstwo Finansów. Może to i lepiej, choć problem jest wybitnie semantyczny, nie takie absurdy z uwagi na niechlujne i wieloznaczne sformułowania przepisów miały miejsce. I mogłoby się okazać, że pod latarnią jednak najciemniej. A szewc bez butów chodzi – ale przynajmniej ma kasę online.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Program szczepień przeciwko COVID-19 w zakładach pracy

Kto może kwalifikować i szczepić?

Uprawnione do kwalifikowania na szczepienia przeciwko COVID-19 są osoby wykonujące zawód: lekarza, lekarza dentysty, pielęgniarki, położnej, felczera, ratownika medycznego, higienistki szkolnej, fizjoterapeuty, farmaceuty, diagnosty laboratoryjnego oraz osoby, które kształcą się: na piątym lub szóstym roku studiów na kierunku lekarskim albo na trzecim roku studiów I stopnia na kierunku pielęgniarstwo.

Z kolei uprawnieni do przeprowadzania szczepień są: lekarze, lekarze dentyści, pielęgniarki, położne, felczerzy, ratownicy medyczni, fizjoterapeuci, farmaceuci, higienistki szkolne i diagności laboratoryjni.

Szczepienia w punktach szczepień na terenie np. zakładu pracy są realizowane przez zespoły szczepiące. W skład jednego zespołu wchodzą 1-4 osoby, tj. 1-2 osoby kwalifikujące i wykonujące szczepienia (kwalifikacja i szczepienie mogą być wykonywane przez tę samą osobę), 0-2 osoby w administracji. Celem zapewnienia bezpieczeństwa, w każdym punkcie szczepień musi być dostępna osoba z doświadczeniem w udzielaniu pierwszej pomocy, tj. lekarz lub ratownik medyczny – co najmniej jeden lekarz lub ratownik medyczny na 4 zespoły szczepiące.

Komentarze do ustaw antykryzysowych. Moduł COVID-19 bezpłatnie w każdej konfiguracji. Sprawdź

Kto jest uprawniony do szczepień w zakładzie pracy czy innych organizacjach?

Uprawniony pomiot może zgłosić do szczepienia przeciwko COVID-19 następujące grupy osób: pracowników zakładów pracy, osoby współpracujące (zatrudnione na podstawie umowy cywilnoprawnej lub prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą), członków samorządów zawodowych i stowarzyszeń branżowych, w przypadku szkół wyższych – studentów, którzy ukończyli 18 rok życia. Co istotne zaszczepić się mogą także członkowie rodzin wyżej wymienionych osób.

Według zasady pierwszeństwa, wyżej wymienione osoby, które już wcześniej były zapisane na szczepienie i posiadają umówiony termin, szczepienie realizują w tym punkcie, w którym szczepienie odbędzie się jako pierwsze. Jeżeli więc uprzednio umówiony termin wypada później niż data wyznaczona do przeprowadzenia szczepień np. w zakładzie pracy, zostanie on automatycznie anulowany w momencie wystawienia elektronicznej karty szczepień (wówczas należy zaszczepić się w zakładzie pracy).

Zgłoszenie na szczepienie

Stowarzyszenie, szkoła wyższa czy zakład pracy, aby skorzystać z programu musi zgłosić się przez formularz znajdujący się na stronie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Co ważne, najpierw należy na wewnętrzne potrzeby zebrać listę chętnych do szczepienia oraz oświadczeń o zgodzie na przetwarzanie danych osobowych, następnie należy dokonać ustaleń z wybranym PWDL i zorganizować logistycznie cały proces, ponieważ jak podaje Ministerstwo Zdrowia, pracodawca we współpracy ze zgłoszonymi PWDL, powinien być w stanie zaszczepić wszystkie zgłoszone osoby w ciągu maksymalnie 5 dni.

Ustalenia z wybranym PWDL powinny być dokonane w formie umowy, przewidującej zakres obowiązków i uprawnień stron. Według wytycznych „PWDL odpowiada za organizację niezbędnych zasobów do przeprowadzenia szczepień tj.: wskazanie miejsca przeprowadzenia szczepień zgodnego z wymogami sanitarno-epidemiologicznymi, zapewnienie odpowiedniego wyposażenia oraz organizację zespołów szczepiących, zapewnienie bezpieczeństwa i sprawności wykonywanych szczepień, zamówienie odpowiedniej liczby dawek szczepionki w SDS, odpowiednie przechowywanie szczepionek, przeprowadzenie kwalifikacji do szczepienia oraz wykonanie szczepień, sporządzenie dokumentacji medycznej w tym wystawienie kart szczepień, przeprowadzenie szczepień uzupełniających dla pracowników, którzy nie mogli przystąpić do szczepienia w pierwszym terminie, rozliczenie wykonanych szczepień z NFZ (…) pracodawca ma za zadanie zapewnienie odpowiednich warunków bezpieczeństwa w przypadku wykonywania szczepień w zakładzie pracy (we współpracy z PWDL), pokrycie ew. dodatkowych kosztów jakie mogą powstać przy organizacji szczepień (wynajem pomieszczeń z przeznaczeniem na punkty szczepień lub inne koszty organizacyjne). Stawka rozliczeniowa otrzymywana przez PWDL za szczepienia powinna pokrywać całość podstawowych kosztów.”. Stawka rozliczeniowa z NFZ dla PWDL to: 61,24 zł za każde jedno wykonane szczepienie.

Wysłanie formularza przez pracodawcę jest jednoznaczne z gotowością do zorganizowania szczepień, ma to znaczenie choćby pod kątem przygotowania dawek szczepionki, stąd tak ważne jest odpowiednie dochowanie ww. procedury.

Formularz i rejestracja na szczepienia zawiera do wypełnienia generalne informacje takie jak: dane koordynatora oraz liczba osób chętnych do zaszczepienia (bez obowiązku podawania ich danych osobowych). Minimalna liczba osób to 300, co istotne bez górnego limitu. W formularzu należy wskazać dane współpracującego PWDL.

Podsumowując i upraszczając, zgodnie z procedurą zgłaszania i organizacji szczepień w zakładach pracy, podaną przez Ministerstwo Zdrowia:

  1. Zakład pracy nawiązuje współpracę z istniejącym punktem szczepień, który zgadza się zorganizować szczepienia dla pracowników.
  2. Pracodawca wysyła zgłoszenie przez formularz RCB podając liczbę osób chętnych do szczepienia i dane współpracującego PWDL.
  3. Kiedy przyjdzie kolej na dany zakład pracy, RARS wystawi ofertę dla PWDL (kolejność wg daty wysłania formularza i dostępności szczepionek). Co do zasady wielkość oferty jest równa liczbie pracowników zgłoszonych w formularzu RCB; w przypadku dużych zgłoszeń możliwe jest jednak etapowanie.
  4. PWDL może poprosić o redukcję oferty (np. jeśli część pracowników zaszczepi się w międzyczasie w punktach populacyjnych).
  5. Po akceptacji oferty przez PWDL, RARS dostarcza zamówioną liczbę dawek (PWDL wskazuje adresy odbioru dawek).
  6. PWDL wykonuje szczepienia, wypełniając po każdym szczepieniu e-kartę szczepień.
Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Legislacyjne niedoróbki uprzykrzą turystom wakacje

Rząd zdecydował w nim o wprowadzeniu od 24.6.2021 r. obowiązkowej kwarantanny dla niezaszczepionych powyżej 12. roku życia, wracających z wakacji np. w Chorwacji, Bułgarii czy na Cyprze. Zwalniać miał z niej ujemny wynik testu wykonanego dopiero po siedmiu dniach od przekroczenia granicy. Wątpliwości pojawiły się w przypadku państw chętnie wybieranych przez Polaków jako kierunek na wakacje.

W nowych przepisach wątpliwe były trzy sprawy: objęcie obowiązkową kwarantanną osób wracających z Chorwacji, Bułgarii i Cypru, obowiązkowa kwarantanna w przypadku niezaszczepionych dzieci powyżej 12. roku życia i zmiana zasad podróżowania w ciągu kilku godzin od ukazania się rozporządzenia w Dzienniku Ustaw.

Niejasne prawo

W piątek 25 czerwca – za sprawą szybkiej nowelizacji rozporządzenia – udało się załatwić pierwszy problem. Doprecyzowano przepisy o kwarantannie. Zmiany obowiązują od soboty. Teraz po przyjeździe z państw Strefy Schengen i UE podróżny może się zwolnić z kwarantanny na tych samych zasadach co dotychczas, czyli po wykonaniu w ciągu 48 godzin testu na koronawirusa i uzyskaniu negatywnego wyniku.

Oznacza to jednak niemałe wydatki dla tysięcy turystów wybierających się na przykład do Egiptu, Turcji czy Tunezji.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Niepewny powrót

Problem drugi to wyjazd na wakacje i powrót z dzieckiem powyżej 12. roku życia. Osoby powyżej 12. roku życia (od 12 do 15 lat) mogą się zapisywać na szczepienia dopiero po 7 czerwca. W efekcie niewiele z nich jest już po zastrzyku, co oznacza, że najprawdopodobniej zostaną objęte zaostrzoną kwarantanną – test dopiero po siedmiu dniach kwarantanny.

– Zmiany zaskoczyły nas w czasie pobytu w Chorwacji i wszystko wskazuje na to, że moja córka, która ma 13 lat, będzie musiała przejść kwarantannę po powrocie, przez co nie pojedzie na opłacone wcześniej kolonie, które zaczynają się kilka dni po naszym powrocie – żalił się kilka dni temu czytelnik „Rz”, zaskoczony ekspresową zmianą reguł podróżowania.

W podobnej sytuacji znalazło się wiele innych osób. I nie chodzi już tylko o zorganizowany wypoczynek, ale też np. wakacje u babci. Kwarantanna to kwarantanna.

Piotr Pałka, radca prawny, zauważa, że w myśl rozporządzenia tylko dzieci do 12. roku życia, które podróżują pod opieką dorosłych w pełni zaszczepionych przeciw Covid-19 lub tych, którzy przedstawili swój negatywny wynik testu, nie obejmie kwarantanna. Dzieci starsze mają zostać nią objęte. Gdzie tu logika?

– Czy 13-latek jest bardziej narażony na zakażenie niż 12-latek? – pyta mecenas.

Niedozwolony ekspres

I sprawa trzecia – ekspresowa zmiana prawa, która dotyczyć może setek tysięcy turystów.

– To oburzające, że z dnia na dzień osoby powracające z wakacji dowiedziały się o nowych zasadach kwarantanny. Nie przeprowadzono żadnej oceny skutków tej regulacji. – zauważa Piotr Pałka.

– Wprowadzenie takiej zmiany z dnia na dzień jest ograniczeniem naszej podstawowej wolności, swobody przemieszczania się – przypomina prof Marcin Matczak.

– Decyzja rządu, aby wszyscy podróżni wracający z krajów spoza strefy Schengen i UE trafiali na kwarantannę, jeśli nie są zaszczepieni, jest szkodliwa społecznie i gospodarczo. Spowodować może bankructwa firm turystycznych – pisze do premiera Polska Rada Turystyki.

– Wprowadzając kwarantannę, po raz kolejny rząd naraża przedsiębiorców na utratę środków, a także firm – piszą autorzy apelu.

Zastosowanie kwarantanny wobec turystów podróżujących do Turcji, Tunezji, Egiptu i Gruzji jest ich zdaniem nieracjonalne, ponieważ są oni testowani jeszcze przed wylotem z kraju, a potem jeszcze, zgodnie z polskimi przepisami, po powrocie do Polski.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

prof. Ryszard Piotrowski konstytucjonalista

Szczepienia przeciw Covid-19 nie są dziś obowiązkowe. I o tym należy pamiętać. Wobec dzieci powyżej 12. roku życia nie można więc wyciągać jakichkolwiek konsekwencji za niepoddanie się szczepieniu. Skierowanie na obowiązkową kwarantannę jest sporą dolegliwością, która nie powinna mieć miejsca. Jakość stanowionego prawa, w tym rozporządzeń, nie może być sprzeczna z konstytucyjną zasadą zaufania do państwa prawa. Owszem, przepisy są tworzone po to, by je respektować. Obywatel, w tym także ten najmłodszy oraz jego opiekunowie, musi mieć jednak szansę poznać ich treść. Nocne publikacje rozporządzeń z datą obowiązywania od rana następnego dnia kłócą się z zasadą pewności prawa. A dla obywateli to bardzo ważna zasada. I rządzący w żadnym wypadku nie mogą jej bagatelizować.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Pojęcie „przemocy” w Kodeksie karnym

Zagadnienie prawne

SN rozstrzygał zagadnienie prawne przedstawione przez jeden z Sądów Okręgowych, rozpoznającego sprawę jako sąd odwoławczy:

„Czy zawarty w art. 41a § 1 KK zwrot „przestępstwo z użyciem przemocy” oznacza przestępstwa, do ustawowych znamion których należy przemoc (użycie/zastosowanie przemocy), czy też przestępstwa, które faktycznie popełnione zostały z użyciem przemocy, a w tym przypadku, czy stanowiący element tego zwrotu termin „przemoc” oznacza wyłącznie przemoc fizyczną, czy też także przemoc w innej postaci, a w szczególności psychiczną?”

Stan faktyczny

Oskarżonemu przypisano popełnienie m.in. występku z art. 207 § 1 KK, który polegał na tym, że w okresie od bliżej nieustalonego dnia 6.2018 r. do 21.12.2018 r. znęcał się psychicznie nad żoną, pozostającą z nim w stosunku zależności wynikającym ze wspólnego zamieszkania, w ten sposób, iż będąc pod wpływem alkoholu wszczynał awantury w miejscu zamieszkania, w trakcie których używał pod jej adresem słowa uznane powszechnie za obelżywe, poniżał i uniemożliwiał korzystanie z pomieszczeń mieszkalnych, krytykował i ośmieszał oraz szantażował popełnieniem samobójstwa.

Za ten czyn Sąd Rejonowy skazał oskarżonego na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, a na podstawie art. 41a § 1 k.k. orzekł wobec niego środki karne w postaci: zakazu zbliżania się do pokrzywdzonej żony na odległość mniejszą niż 30 metrów, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzoną w sposób pośredni i bezpośredni (za wyjątkiem kontaktów związanych ze sprawowaniem opieki nad ich wspólnymi małoletnimi dziećmi) oraz nakazu opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzoną; środki te każdorazowo orzeczono na okres 2 lat.

Prokurator wniósł apelację na korzyść oskarżonego i zaskarżył wyrok jedynie w części dotyczącej środków karnych orzeczonych za przestępstwo z art. 207 § 1 KK. Prokurator zarzucił obrazę prawa materialnego, to jest art. 41a § 1 KK polegającą na jego zastosowaniu i orzeczeniu wobec oskarżonego środka karnego w opisanych w wyroku postaciach.

W uzasadnieniu apelacji skarżący podniósł, że zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie istnieją dwa odmienne poglądy dotyczące wykładni określenia „przestępstwo z użyciem przemocy”, użytego w art. 41a § 1 KK. Zgodnie z pierwszym poglądem „przestępstwo z użyciem przemocy” to przestępstwo, do którego ustawowych znamion należy „przemoc”. Z kolei wedle przeciwnego stanowiska „przestępstwo z użyciem przemocy” oznacza każde przestępstwo, które faktycznie zostało popełnione z użyciem przemocy – niezależnie od tego, czy stanowi ona jego ustawowe znamię, czy też nie.

Przedstawiając zagadnienie prawne, Sąd odwoławczy przedstawił 2 różne możliwości interpretacji zwrotu „przestępstwo z użyciem przemocy” w rozumieniu art. 41a § 1 KK, jakie ukształtowały się w doktrynie, prowadzące do odmiennych wniosków. Jak zaznaczył Sąd pytający, poglądem dominującym w literaturze prawniczej jest stanowisko, w myśl którego sformułowanie „przestępstwo z użyciem przemocy”, obejmuje swoim zakresem tylko takie przestępstwa, do których znamion ustawowych należy posługiwanie się przemocą. Sąd odwoławczy przytoczył także głosy aprobujące drugi kierunek wykładni, a mianowicie, że przez zwrot ten rozumieć należy wszystkie przestępstwa, które faktycznie zostały popełnione z użyciem przemocy. Sąd dokonał także własnej analizy art. 41a § 1 KK, wskazując na niezgodność pierwszego stanowiska z ratio legis omawianej regulacji, a także w konsekwencji na niespójność systemową przepisów. Odnosząc się natomiast do drugiej części zagadnienia prawnego, Sąd pytający podkreślił, że dotychczas termin „przemoc” nie był definiowany na gruncie części ogólnej KK, natomiast w części szczególnej tego KK „przemoc” rozumiana jest wyłącznie jako przemoc fizyczna, a nie psychiczna.

Sąd przedstawił także przeciwstawne zapatrywania doktryny w omawianym zakresie, w tym własne spostrzeżenia.

Prawo i postępowanie karnenajnowsze komentarze zawsze w Systemie Legalis Sprawdź

Stanowisko SN

Art. 41a § 1 (zd. 1) KK w obecnym brzmieniu przewiduje, że sąd może orzec środki karne w postaci zakazu: przebywania w określonych środowiskach lub miejscach, kontaktowania się z określonymi osobami, zbliżania się do określonych osób lub opuszczania określonego miejsca pobytu bez zgody sądu, jak również nakaz okresowego opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym, w razie skazania za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej lub obyczajności na szkodę małoletniego lub inne przestępstwo przeciwko wolności oraz w razie skazania za umyślne przestępstwo z użyciem przemocy, w tym zwłaszcza przemocy wobec osoby najbliższej.

Przedstawione zagadnienie obejmuje 2 istotne problemy:

  1. czy przestępstwo „z użyciem przemocy” w ujęciu art. 41a § 1 KK dotyczy tylko przestępstw, do których ustawowych znamion musi należeć „przemoc” oraz
  2. czy „przemoc” w tym rozumieniu jest tylko przemocą fizyczną, czy też obejmuje przemoc psychiczną?

Czy „przemoc” musi być znamieniem przestępstwa?

Z literalnego brzmienia tego przepisu wynika niewątpliwie, iż użyte w nim sformułowanie „przestępstwo z użyciem przemocy” oznacza każde przestępstwo, które popełniono z użyciem przemocy, a zatem nie tylko takie, które opisano w ustawie jako popełnione z użyciem przemocy. Zwrot ten zawiera wskazanie nie na znamię przestępstwa, ale na sposób działania sprawcy.

Rezultat wykładni językowej w zakresie wskazanego sformułowania dowodzi, że ustawodawca odwołuje się do sposobu realizacji znamion typów rodzajowych przestępstw, a więc do ustaleń faktycznych określających konkretne zachowanie sprawcy. Przestępstwem z użyciem przemocy jest zatem takie, które faktycznie zostało w taki sposób popełnione. Należy zauważyć, że ustawodawca posługuje się stosunkowo często wyrazami „używanie” i „stosowanie” w różnych kontekstach. Mając na uwadze tę dyferencjację wyróżnia się przestępstwa stricte z użyciem przemocy, tj. przy których ustawodawca już w samym opisie czynu zabronionego w sposób wyraźny zaznacza, że dla bytu danego typu przestępstwa konieczne jest stosowanie przemocy, albo też przemoc jest wskazana jako jeden z alternatywnych sposobów dokonania określonego przestępstwa oraz takie przestępstwa z użyciem przemocy, przy których wprawdzie ustawodawca nie wskazał przemocy jako wyłącznego, bądź jednego z alternatywnych sposobów ich popełnienia, jednak z natury (z istoty) tych przestępstw wynika, iż nierzadko dla ich popełnienia nieodzownym jest użycie przemocy.

W art. 41a § 1 KK mowa jest o „użyciu przemocy”, z kolei w art. 64 § 2 KK, czy w art. 72 § 1b KK użyto sformułowania „przestępstwo popełnione z użyciem przemocy”. Rozumienie językowe jednego i drugiego sformułowania nie daje właściwie żadnych podstaw do stwierdzenia, że w którymkolwiek z nich chodzi o czyn zabroniony, do którego ustawowych znamion należy zachowanie z użyciem przemocy. Nie przesądza o tym ani brak słowa „popełnione”, ani też różnica językowa między jednym a drugim sformułowaniem.

Gdyby ustawodawca chciał w kontekście językowym zawęzić zakres stosowania art. 41a § 1 KK tylko do przestępstw, do których ustawowych znamion należy przemoc (użycie/zastosowanie przemocy), to uczyniłby to wprost lub w sposób dorozumiany.

Przemoc fizyczna czy psychiczna?

W języku powszechnym „przemoc”, to: „siła przewyższająca czyjąś siłę, fizyczna przewaga wykorzystywana do czynów bezprawnych dokonywanych na kimś, narzucona komuś bezprawnie władza, panowanie, czyny bezprawne, dokonane z użyciem fizycznego przymusu, gwałt”, a także: przewaga, zwykle fizyczna, wykorzystywana w celu narzucenia komuś swojej woli, wymuszenia czegoś na kimś, narzucona komuś bezprawnie władza, gwałt” Zatem w omawianym przypadku pojęcia „przemocy” i „gwałtu” traktowane są w zasadzie jako synonimy.

W prawie karnym pojęcie to różni się jednak w sposób zasadniczy pod względem semantycznym. Przemoc to zarówno użycie siły fizycznej bezpośrednio wobec osoby, jak i przemoc, która może być skierowana na rzecz i stanowić środek do zmuszenia w ten sposób osoby do określonego zachowania. Zachowanie się sprawcy polegające na stosowaniu przemocy może przybrać postać przymusu fizycznego [vis absoluta], a także przymusu psychicznego [vis compulsiva].

Poddając analizie to zagadnienie przez pryzmat dyrektyw wykładni językowej należy zwrócić uwagę, że choć sam termin nie został sprecyzowany expressis verbis i nie jest zdefiniowany w KK, to jednak ustawodawca wyraźnie rozgranicza pewne rodzaje przemocy. Takim przykładem może być „użycie przemocy wobec rzeczy” określone w odniesieniu do odmiany kradzieży szczególnie zuchwałej (art. 115 § 9a KK) polegającej na tym, że sprawca używa przemocy innego rodzaju niż przemoc wobec osoby, w celu zawładnięcia mieniem. Ustawodawca wskazał w tym przepisie na sytuacje, w których sprawca oddziałuje fizycznie na przedmioty materialne w tym celu, aby wywrzeć w ten sposób określony wpływ na psychikę człowieka, czyli stosuje tzw. przemoc wobec rzeczy. Definicja ta wskazuje, że ustawodawca pojęcie przemocy ujmuje szeroko, uznając także możliwość wystąpienia przemocy w postaci psychicznej. Podobnie zresztą jak przy formule „użycie przemocy” (co już wcześniej podniesiono) uznać należy, że gdyby w istocie ustawodawca chciał zawęzić zastosowanie tego przepisu do przemocy jedynie fizycznej, to zostałoby to wprost sprecyzowane.

Omawiane orzeczenie zawiera dużo bogatsze uzasadnienie niż przytoczono to powyżej. Wykładnia podstawowego pojęcia, jakim jest „przemoc” na gruncie KK była jednak – wobec braku definicji ustawowej – konieczna z uwagi na regułę dookreśloności znamion czynu zabronionego. Orzekany na podstawie art. 41a KK zakaz kontaktowania się, zbliżania czy opuszczania miejsc dotyczy popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy, przy czym pojęcie to nie musi wchodzić w skład znamion danego czynu zabronionego. Chodzi tu zarówno o przemoc fizyczną, jak i psychiczną.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Gdy się podatnik spieszy, to się fiskus cieszy – czyli mądrość ludowa o przedwczesnej fakturze zaliczkowej

Zgodnie z art. 19a ust. 8 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 685 ze zm., dalej: VATU), jeżeli przed dokonaniem dostawy towaru lub wykonaniem usługi otrzymano całość lub część zapłaty, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą jej otrzymania w odniesieniu do otrzymanej kwoty. Otrzymanie zaliczki należy zaś udokumentować fakturą VAT (zgodnie z art. 106b ust. 1 pkt 4 VATU). Faktura taka stanowi podstawę do odliczenia przez nabywcę podatku naliczonego, na zasadach ogólnych (w rozliczeniu za okres, w którym powstał obowiązek podatkowy u sprzedawcy, nie wcześniej niż w momencie otrzymania faktury VAT – art. 86 ust. 10 i 10b pkt 1 VATU). Nic w tym nadzwyczajnego, ot elementarz rozliczeń podatkowych.

Problem „systemowy” polega jednak na tym, że w przypadku zaliczek i przedpłat rozliczenia VAT mają charakter kasowy. A często jest przecież tak, że bez wystawienia faktury nie dochodzi do realizacji płatności. Rodzi to filozoficzne zaiste pytanie o pierwszeństwo jajka przed kurą. Najpierw zaliczka, później faktura? A może odwrotnie? Przecięciem tego węzła gordyjskiego bywają najczęściej faktury pro forma lub innego rodzaju „zaproszenia do zapłaty”. Ale po prawdzie, faktura VAT może być wystawiona nawet 30 dni przed powstaniem obowiązku podatkowego z tytułu zaliczki (art. 106i ust. 7 pkt 2 VATU). Sytuacja komplikuje się jednak, jeśli po wystawieniu takiej faktury nabywca w ciągu rzeczonych 30 dni jednak nie płaci.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Czego dotyczyła sprawa

Podatnikowi zdarza się płacić zaliczki lub przedpłaty z tytułu nabywanych towarów i usług. Sprzedawcy z zasady dokumentują zaliczkę wystawiając fakturę najwcześniej 30 dni przed dniem jej otrzymania i nie później niż 15 dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym ją otrzymano. Jak to w życiu, możliwe są sytuacje, w których z przyczyn różnorakich zapłata zaliczki nastąpi po upływie ustalonego między stronami terminu (tj. po upływie 30 dni od wystawienia faktury zaliczkowej).

Podatnik nabrał wątpliwości co do możliwości odliczenia podatku naliczonego z takiej faktury. Lęka się uznania faktury zaliczkowej nieopłaconej w ciągu 30 dni za fakturę stwierdzającą czynności, które nie zostały dokonane (a więc pustą fakturę w rozumieniu art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a VATU).

Wątpliwości te podsycił Dyrektor KIS. Uznał bowiem, że w takim wypadku faktura nie wykazuje związku z powstaniem po stronie sprzedawcy obowiązku podatkowego. Sprzedawca powinien więc wystawić w tej sytuacji stosowną fakturę korygującą (in minus). Jeśli zaś tego nie uczyni, zobowiązany będzie do zapłaty podatku (stosownie do art. 108 ust. 1 VATU). Podatnik uiszczający zaliczkę na podstawie takiej faktury (acz z opóźnieniem względem 30-dniowego terminu) nie ma zaś prawa do odliczenia podatku naliczonego.

Stanowisko sądu

WSA w Poznaniu w wyroku z 28.1.2021 r., I SA/Po 410/20, Legalis, przyjął postawę znacznie bardziej wyrozumiałą. Zauważył, że w przypadku faktur dokumentujących otrzymanie zaliczki, dotyczą one rzeczywistych czynności podlegających opodatkowaniu (wynikających z zawartej umowy). Jest to więc sytuacja zgoła odmienna od tej, którą reguluje art. 108 ust. 1 VATU (a więc także powiązany z nim art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a VATU). Przepisy te dotyczą sytuacji, w których kwota podatku wynika jedynie z samego faktu wystawienia faktury, a więc gdy dana czynność nie zaistniała w rzeczywistości, nie jest objęta opodatkowaniem bądź podlega zwolnieniu z opodatkowania. Przedwcześnie wystawionej faktury nie można zaś uznać za „pustą”. Nie skutkuje też ona uszczupleniem podatku.

Sąd nie znalazł też argumentów za koniecznością korekty faktury zaliczkowej. Opóźniona zapłata nie została bowiem wskazana jako okoliczność tego rodzaju w art. 106j VATU. Wystawienie faktury korygującej konieczne jest jedynie wówczas, gdy transakcja w ogóle ma nie dojść do skutku. Słowem – spóźnialski nabywca może odliczyć podatek naliczony wykazany na fakturze zaliczkowej. Nawet, jeśli opłaci ją po upływie 30 dni od wystawienia. Ale – co warto pokreślić na zakończenie – tylko pod warunkiem, że rzeczoną zaliczkę opłaci.

Stanowisko WSA w Poznaniu jest korzystne. Dla sprzedawcy – bo zdejmuje konieczność dokonywania korekty faktur zaliczkowych (a wiemy, jakie dzięki SLIM VAT problemy praktyczne wiążą się z tą kwestią). A w razie braku korekty – minimalizuje ryzyko rozliczeń sankcyjnego VAT zgodnie z art. 108 VATU.

Rozstrzygnięcie jest korzystne również dla nabywcy. Odnośnie prawa do odliczenia podatku naliczonego sąd zwraca uwagę, że faktura przedwczesna nie pozbawia prawa do odliczenia podatku (bo nie jest fakturą pustą). Sąd zauważył jednak, że obowiązek podatkowy jest ściśle związany z otrzymaniem zaliczki, a od samego wystawienia faktury pozostaje niezależny. Faktura z żądaniem zapłaty zaliczki, wystawiona przed otrzymaniem zaliczki, daje prawo do odliczenia podatku naliczonego. Ale nie w momencie jej otrzymania, lecz w momencie dokonania zapłaty zaliczki. Czyli kasowość pełną gębą. Na tych samych zasadach, same tylko wystawienie faktury zaliczkowej przez sprzedawcę nie powinno rodzić obowiązku podatkowego, dopóki na jego rachunek nie wpłynie zapłata. Tego rodzaju podejście mogłoby pozwolić na formalne unicestwienie z obrotu rozliczeń na podstawie faktur pro forma. W praktyce bowiem bardzo często na podstawie takich właśnie dokumentów podatnicy domagają się zapłaty zaliczek. A dopiero później, dokumentują zaliczkę fakturą (zaliczkową właśnie). Obawiając się ryzyka „pustości”, jeśli termin zapłaty wynagrodzenia doświadczy jakże powszechnego niestety zjawiska poślizgu.

Obawy są jednak słuszne. Jak widać na załączonym obrazku, przychylność można w tym wypadku zyskać dopiero przed sądem administracyjnym. Fiskus pozostaje zaś nastawiony konserwatywnie. Przedstawiony na początku 2021 r. projekt założeń tzw. pakietu SLIM VAT 2 przewidywał istotną modyfikację przepisów. Wydłużał on okres do wystawiania faktur zaliczkowych (i wszystkich innych zresztą też) przed momentem powstania obowiązku podatkowego z 30 do 60 dni. Rosły dzięki temu szanse na uzyskanie zapłaty zaliczki przed upływem terminu. Inna sprawa, że potencjalnie rosły też komplikacje w rozliczeniach. Te bowiem zaczęły zauważalnie wykraczać poza jeden okres rozliczeniowy. Być może z tego względu, Ministerstwo Finansów finalnie zrezygnowało z tej zmiany. Okazała się „zbyt mało SLIM” i w projekcie procedowanym w Sejmie już jej nie uświadczymy.

Inna sprawa, że podchodząc literalnie do omawianego orzeczenia, naruszenie terminu do wystawienia faktury przed powstaniem obowiązku podatkowego z zasady nie powinno rodzić negatywnych konsekwencji na gruncie VAT. Nie tylko w przypadku zaliczek. Wystawienie faktury np. na 100 dni przed dokonaniem dostawy towarów nie poskutkuje jej „pustością”. Pod warunkiem, że do dostawy dojdzie. Można też z takiej faktury odliczyć podatek naliczony. Ale dopiero w momencie odebrania towaru. To chyba jednak wnioski zbyt daleko idące, zwłaszcza w kontekście przyjmowania terminów płatności, ulgi na złe długi itp.

Inny pozytywny wniosek płynący z omawianego orzeczenia to konsekwentne temperowanie zapędów fiskusa do nadużywania pojęcia pustej faktury. Kolejne już w ostatnim czasie, chociażby po wyroku TSUE z 18.3.2021 r. w sprawie C-48/20, Legalis (odnośnie możliwości korygowania faktur uznanych za puste).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź