UODO informuje o wycieku danych z Facebooka
Prawdopodobnie wyciek objął około 2,7 mln danych polskich użytkowników portalu. Opublikowane dane obejmowały: imiona, nazwiska, telefony, adresy e-mail, informacje o płci, stanie cywilnym, zawodzie, miejscu zamieszkania.
Wobec tego, że Facebook Ireland Ltd. ma siedzibę w Irlandii, sprawą zajmuje się irlandzki organ nadzorczy – Data Protection Comission.
To nie pierwsza sprawa związana z wyciekiem danych z tego popularnego portalu. Podobne sprawy toczyły się już wcześniej. Polski organ nadzorczy informował na przykład w październiku 2018 roku o przystąpieniu do postępowania prowadzonego przez irlandzki Data Protection Comission dotyczącego wycieku danych z Facebooka, ponieważ naruszenie może wpłynąć na osoby mieszkające w Polsce.
Z przepisów RODO wynika, że wiodący organ nadzorczy ma obowiązek współpracy z innymi organami nadzorczymi, których sprawa dotyczy (tak w art. 60 ust.1 RODO).
Jak wyjaśniał w 2018 roku UODO: „Zgodnie bowiem z przepisami rozdziału VII RODO dotyczącego współpracy i spójności, organ wiodący ma obowiązek niezwłocznego przekazywania niezbędnych informacji organom, których sprawa dotyczy. Jest również zobowiązany do przedłożenia projektu decyzji, w celu uzyskania ich opinii i należytego uwzględnienia ich uwag.”
Ostateczna decyzja w sprawie należy jednak do wiodącego organu nadzorczego.
W komunikacie dotyczącym wycieku danych z kwietnia tego roku polski organ nadzorczy także wskazywał, iż jest uczestnikiem kilkunastu postępowań transgranicznych, jakie toczą się wobec portalu Facebook, w którym wiodącym organem nadzorczym jest organ z Irlandii.
Z uwagi na opisywane wyżej wydarzenia, w komunikacie z 13.4.2021 r. UODO na swojej stronie internetowej opublikował wskazówki dla użytkowników portali internetowych, dotyczące bezpieczeństwa ich danych.
Jak wskazał UODO, istotne jest:
- stosowanie odpowiednio silnych haseł, innych dla każdego z portalu, z którego korzystamy,
- korzystanie tylko z zaufanych urządzeń i połączeń internetowych,
- ograniczenie uprawnienia aplikacji do logowania za pomocą konta np. na Facebooku.
Jeżeli mamy podejrzenia, że nasze dane mogły wyciec, UODO rekomenduje:
- możliwie jak najszybszą zmianę hasła,
- zachowanie ostrożności przed atakami phishingowymi, socjotechnicznymi, w tym w przesyłanych w wiadomościach e-mail odnośnikach, załącznikach, czy podczas rozmów telefonicznych z nieznanego numeru.
Portale społecznościowe to aktualnie nie tylko miejsca do towarzyskich interakcji online, ale dla niektórych także sposób na prowadzenie biznesu. Wiele aplikacji wykorzystuje jako sposób na logowanie, korzystanie z danych logowania właśnie portali społecznościowych. W ten sposób pozostawiamy w sieci coraz więcej swoich danych osobowych. Nie tylko zdjęcia, imię i nazwisko, ale także odwiedzane przez nas miejsca, naszą lokalizację, nasze zainteresowania, hobby, ulubione filmy / książki / seriale, obserwowanych użytkowników czy profile internetowe dostawców określonego rodzaju usług. Na podstawie wszystkich tych informacji, możliwe jest dostosowywanie wyświetlanych proponowanych nam treści, reklam określonych produktów. Czasami nawet nieświadomie stajemy się podmiotem objętym określonymi działaniami marketingowymi, w tym profilowaniem.
Świadome i bezpieczne korzystanie z portali internetowych wymaga od nas przede wszystkim czujności i stosowania środków ostrożności. Możemy stosować takie, jak wskazane przez UODO. Warto także przejrzeć ustawienia w naszym telefonie i zobaczyć do jakich gromadzonych w nim zasobów, dostęp mają określone aplikacje.
Rząd radzi firmom szczepić w weekend
Nie tylko biznes
Najważniejsza zmiana dotyczy obniżenia – z 500 do 300 – limitu liczby chętnych do szczepienia, których pracodawca będzie musiał zgłosić, aby wejść do nowego systemu. Do tego limitu będzie można wliczyć nie tylko zatrudnionych na etatach, ale także zleceniobiorców, osoby prowadzące działalność gospodarczą i członków ich rodzin.
Po starcie systemu praktycznie każdy przedsiębiorca będzie mógł zorganizować szczepienia. Rząd zakłada bowiem, że udział w programie mogą wziąć zarówno pojedynczy pracodawcy, którzy znajdą 300 chętnych do szczepień, jak i grupy mniejszych pracodawców, którzy łącznie spełnią to kryterium. Jako przykład wymienia grupę pracodawców z jednego budynku czy strefy przemysłowej, a także firmy składające się na grupę kapitałową. Przedsiębiorca zgłaszający grupę do szczepień będzie mógł także uwzględnić swoich podwykonawców.
Rząd proponuje też, by do nowego systemu szczepień mogły się zgłaszać samorządy zawodowe, stowarzyszenia branżowe, a nawet szkoły wyższe. Te będą mogły zgłosić swoich pracowników i studentów, jeśli ukończyli oni 18. rok życia.
Sobota i niedziela
Z wytycznych wynika także rekomendacja, aby przedsiębiorcy organizowali szczepienia w sobotę, niedzielę i poniedziałek, plus dwa dodatkowe dni, gdy dużo jest zgłoszonych osób. Powinni zakończyć proces szczepień w ciągu pięciu dni.
Zaszczepienie pracowników w weekend rozwiązuje wiele problemów. Chodzi zarówno o wypłatę wynagrodzenia za czas szczepienia w godzinach pracy, jak i konieczność zapewnienia wolnego po zastrzyku, tak by pracownicy mieli szansę na odpoczynek.
– Rozumiem, że intencją rządu jest przeprowadzić szczepienia w czasie wolnym od pracy. W szczepieniach organizowanych na terenie firmy oznacza to konieczność asysty przedstawicieli pracodawcy, dla których będzie to dodatkowy dzień pracy – zauważa Agata Mierzwa, partner w DZP. – Prościej będzie zorganizować zewnętrzny punkt szczepień i tam skierować zatrudnionych w ich czasie wolnym.
– Jeśli program ma zadziałać i odciążyć powszechny system, powinien ruszyć znacznie szybciej, niż zakłada rząd – zauważa Grzegorz Baczewski z Konfederacji Lewiatan. – Rejestracja pracodawców ma ruszyć dopiero 4 maja, a pierwsze szczepienia zaczną się 12, 15 czy 20 maja. To stanowczo za późno. Powszechny system szczepień i ten organizowany przez pracodawców nie powinny rywalizować. Pracodawcom zależy bowiem, aby jak najszybciej zaszczepić jak najwięcej zatrudnionych, by w ten sposób zwiększyć ich odporność.
Procedura w zakładach pracy
Krok po kroku:
– Firma nawiązuje współpracę z punktem szczepień, który zgadza się zorganizować szczepienia dla pracowników.
– Pracodawca wysyła zgłoszenie przez formularz na stronie Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, podając liczbę osób chętnych do szczepienia i dane współpracującego przy szczepieniach podmiotu wykonującego działalność leczniczą (PWDL).
– Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS) wystawi ofertę dla PWDL (kolejność według daty wysłania formularza i dostępności szczepionek). Gdy jest więcej chętnych do zaszczepienia, możliwe jest wydawanie szczepionek etapami.
– PWDL może poprosić o redukcję oferty, gdy np. część pracowników zaszczepi się w tym czasie w punktach populacyjnych.
– Po akceptacji oferty przez PWDL RARS dostarcza zamówioną liczbę dawek. Podmiot leczniczy wskazuje adresy odbioru dawek.
– PWDL wykonuje szczepienia, wypełniając po każdym szczepieniu e-kartę szczepień.
Projekt zmiany przepisów w sprawie wspólnot mieszkaniowych i członków spółdzielni
Głosowanie uchwał na piśmie
W projekcie (UB2) ustawy Ministerstwo proponuje wprowadzenie przepisów umożliwiających członkom spółdzielni mieszkaniowych głosowanie nad uchwałami objętymi porządkiem obrad walnego zgromadzenia również na piśmie poza posiedzeniem. Rozwiązanie to ma stanowić alternatywę dla konieczności wzięcia udziału w posiedzeniu walnego zgromadzenia. Uzasadniając potrzebę wprowadzenia zmian w przepisach resort stwierdził, że w chwili obecnej istnieje niewielkie zainteresowanie spółdzielni mieszkaniowych podejmowaniem inwestycji mających na celu ustanawianie spółdzielczych lokatorskich praw do lokali. Podejmowanie takich inwestycji może odsunąć w czasie wykup lokali w danej nieruchomości, a tym samym powstanie wspólnoty mieszkaniowej i wyłączenie nieruchomości z zasobów spółdzielczych. Wobec powyższego, spółdzielnia może dłużej zarządzać daną nieruchomością, co przyczyni się do obniżenia kosztów działania całej spółdzielni.
W opinii Ministerstwa doprecyzowania wymagają również przepisy ustawy z 24.6.1994 r. o własności lokali (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1910 ze zm.) w zakresie:
- majątku własnego wspólnoty mieszkaniowej;
- organów wspólnoty;
- oznaczenia dla osób trzecich względem wspólnoty oraz osób ją reprezentujących;
- odmowy przez sąd podziału nieruchomości polegającego na ustanowieniu odrębnej własności lokali;
- zasad licytacji lokalu zadłużonego członka wspólnoty;
- umocowania dla zarządu wspólnoty do zawierania umów ze skutkiem dla wszystkich właścicieli lokali;
- zasad zbierania przez zarząd głosów w trybie obiegowym.
Odrębna własność lokalu
W opublikowanym projekcie ustawy przewiduje się zmianę art. 49 i 491 ustawy z 15.12.2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1465 ze zm.) umożliwiając osobom zainteresowanym realizację przed sądem roszczeń o ustanowienie odrębnej własności lokalu w przypadku bezczynności spółdzielni. Propozycja zmian jest związana z realizacją ww. wyroku TK z 14.3.2018 r., P 7/16, Legalis. Projektowane przepisy precyzują katalog przypadków, w których postępowanie przekształceniowe przed sądem będzie się toczyło w trybie procesowym (jeżeli spółdzielnia uchyla się jedynie od złożenia oświadczenia woli) oraz przypadków, w których postępowanie będzie się toczyło w trybie nieprocesowym (pozostałe sytuacje). Projekt realizuje także postanowienia wyroku TK z 10.6.2020 r., K 3/19, Legalis w zakresie dotyczącym art. 4 ustawy z 20.7.2017 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy – Prawo spółdzielcze (Dz.U. z 2017 r. poz. 1596). Po wprowadzeniu wspomnianego artykułu członkostwo w spółdzielniach utraciły różne kategorie osób. Projekt przewiduje z kolei przyznanie takim osobom członkostwa z mocy prawa lub roszczenia o przyjęcie w poczet członków spółdzielni. Członkostwo w spółdzielni z mocy prawa zostanie przyznane tym, z którymi spółdzielnia zawarła umowę o ustanowienie spółdzielczego prawa do lokalu albo dokonała przydziału takiego prawa lub ich następcom prawnym, jeżeli lokal ten znajduje się w budynku posadowionym na gruncie, który posiada nieuregulowany stan prawny w rozumieniu art. 113 ust. 6 ustawy z 21.8.1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1990 ze zm., dalej: GospNierU) lub spółdzielni nie przysługuje prawo własności albo użytkowania wieczystego gruntu. Z brzmienia proponowanego przepisu wynika, że nie jest istotne, czy zawarto umowę (przydział) skutecznie. Istotny jest sam fakt dokonania stosownej czynności prawnej. Członkami spółdzielni będą mogli być też następcy prawni osób, z którymi spółdzielnia zawierała umowę. Pozostałym osobom, które utraciły członkostwo na podstawie art. 4 noweli przysługiwać będzie roszczenie o przyjęcie w poczet członków. Do grona takich osób należeć będą m.in. tzw. członkowie oczekujący, czyli osoby uprzednio przyjęte w poczet członków spółdzielni i posiadające oszczędnościowe książeczki mieszkaniowe z zawinkulowanym wkładem mieszkaniowym lub budowlanym.
Resort zakłada także wprowadzenie rozwiązań mających na celu wzmocnienie sytuacji członków i usprawnienie funkcjonowania spółdzielni mieszkaniowych. Jedną z propozycji w tym zakresie jest uregulowanie sytuacji prawnej członków, z którymi spółdzielnia zawarła umowę o ustanowienie spółdzielczego prawa do lokalu albo dokonała przydziału takiego prawa, jeżeli lokal ten znajduje się w budynku posadowionym na gruncie, o nieuregulowanym stanie prawnym w rozumieniu art. 113 ust. 6 GospNierU lub spółdzielni nie przysługuje prawo własności albo użytkowania wieczystego gruntu.
Wybór członków zarządu
Kolejną propozycją jest, aby wybór członków zarządu odbywał się obligatoryjnie przez walne zgromadzenie. Członkowie zarządu mieliby pełnić swoją funkcję przez czas trwania kadencji, a walne zgromadzenie mogłoby zostać zastąpione przez zebranie przedstawicieli. Resort planuje także zmiany przepisów dotyczących liczenia głosów podczas obrad walnego zgromadzenia,
oraz praw członków spółdzielni do głosowania nad uchwałami objętymi porządkiem obrad walnego zgromadzenia również na piśmie poza posiedzeniem.
Dodatkowo w projekcie ustawy poruszona została kwestia rozszerzenia uprawnień członka i właściciela lokalu niebędącego członkiem w zakresie dostępu do dokumentów, które spółdzielnia zobowiązana będzie udostępnić, w tym poprzez zamieszczanie ich na stronie internetowej. Jednocześnie spółdzielnie miałyby obowiązek prowadzenia takiej strony, chyba że członkowie w statucie wyłączą ten obowiązek.
Ministerstwo planuje także modyfikację przepisów umożliwiających nadmierne zadłużanie się osób, którym przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu, a także kwestię uregulowania partycypowania w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości, stanowiących mienie spółdzielni, które są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w określonym budynku lub osiedlu przez właścicieli lokali po powstaniu wspólnoty z mocy prawa w przypadku wyodrębnienia ostatniego lokalu. Według założeń projektu ustawy zmodyfikowanie ma ulec także tryb powstania wspólnoty w przypadku wyodrębnienia własności ostatniego lokalu, tak aby możliwe było na mocy decyzji właścicieli lokali pozostanie w zarządzie spółdzielni. Ponadto autorzy zmian w przepisach chcą także jednoznacznego określenia czynności przekraczających zwykły zarząd, do podjęcia których wymagana jest zgoda właścicieli lokali oraz wprowadzenia przepisów, zgodnie z którymi członkowie spółdzielni będą mogli wybierać związek rewizyjny, który w razie potrzeby przeprowadzi badanie lustracyjne.
Przyjęcie projektu przez Radę Ministrów planowane jest na III/IV kwartał 2021 r.
Jak prawidłowo podpisać podpisem elektronicznym skargę do sądu administracyjnego
Odrzucenie skargi bez podpisu
H.N. wniosła do sądu administracyjnego skargę na bezczynność Wójta Gminy K. Skargę przesłano drogą elektroniczną przy piśmie przewodnim, które zostało prawidłowo podpisane, natomiast pismo zawierające merytoryczną treść skargi nie zostało opatrzone podpisem. Po bezskutecznym wezwaniu H.N. do podpisania skargi Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku odrzucił ją. Zgodnie z art. 57 § 1 ustawy z 30.8.2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325; dalej: PostAdmU), skarga powinna czynić zadość wymaganiom pisma w postępowaniu sądowym, przy czym jednym z nich jest podpisanie pisma przez stronę albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika. Wymóg ten uważa się za spełniony, jeśli dokument elektroniczny został podpisany w sposób, o którym mowa w art. 46 § 2a PostAdmU, czyli przez stronę albo jej przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym. Stosownie do art. 46 § 2b PostAdmU zasady podpisywania przewidziane w § 2a dotyczą także załączników wnoszonych w formie dokumentu elektronicznego.
W orzecznictwie prezentowany jest pogląd, że podpisanie wymaganym podpisem dokumentu elektronicznego wnoszonego przez platformę ePUAP, wewnątrz którego przekazywane są inne dokumenty, np. załączniki, skutkuje podpisaniem całego dokumentu elektronicznego, czyli treści formularza wraz z załączonymi do niego plikami. Wskazuje się, że formalistyczna wykładnia art. 46 § 2b PostAdmU co do wymogu podpisania podpisem elektronicznym odrębnie każdego dokumentu (pliku) w przesyłanym jednym dokumencie elektronicznym przeczy celowi wprowadzenia informatyzacji postępowania sądowoadministracyjnego oraz oficjalnym zasadom funkcjonowania i podpisywania pism w platformie ePUAP (zob. postanowienie NSA z 29.10.2020 r., I OZ 815/20, Legalis; postanowienie NSA z 11.8.2020 r., I FZ 76/20, Legalis).
Podpisać trzeba również załączniki
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie H.N. wyjaśniając, że pismem w sprawie jest zarówno pismo przewodnie, jak i skarga. Ustawodawca w art. 46 PostAdmU rozróżnił podpisywanie dwóch elementów korespondencji elektronicznej, czyli podpisywanie pisma wnoszonego w formie dokumentu elektronicznego oraz podpisywanie załączników wnoszonych w formie dokumentu elektronicznego, których dotyczą zasady podpisywania przewidziane w art. 46 § 2a PostAdmU. Ze względu na kategoryczne brzmienie art. 46 § 2a i 2b PostAdmU nie można przyjmować, że samo opatrzenie pisma przewodniego zaufanym podpisem elektronicznym skutkuje podpisaniem całego dokumentu elektronicznego, czyli skargi będącej załącznikiem dokumentu. W uzasadnieniu wskazano, że przeciwne stanowisko odwołuje się do argumentacji dotyczącej zasad korzystania ze środków komunikacji elektronicznej, w szczególności informacji zawartych w „dokumencie pomocy” zamieszczonym na stronie internetowej www.epuap.gov.pl. Jednak, Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej (ePUAP) służąca do komunikacji obywateli z jednostkami administracji publicznej w ujednolicony, standardowy sposób nie jest systemem sądowym, ale systemem państwowym, na którego funkcjonowanie Sąd nie ma wpływu. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że brak technicznej możliwości podpisania załącznika z poziomu ePUAP nie wyklucza natomiast możliwości podpisania takiego dokumentu w innym miejscu, a następnie dołączenia do korespondencji. Nie ma bowiem przeszkód technicznych, aby strona podpisała skargę w formie podpisu zaufanego lub podpisu kwalifikowanego. Dodatkowo wskazano, że strona nie musi załączać żadnych dodatkowych plików, bowiem treść jej żądania może być zawarta w piśmie ogólnym, które można podpisać w wymagany sposób.
Szczepienie przeciwko COVID-19 a praca
Z informacji, jaką „Rz” uzyskała w Ministerstwie Rozwoju, wynika, że zwolnienie od pracy – z zachowaniem prawa do wynagrodzenia – przysługuje pracownikowi tylko na czas niezbędny do przeprowadzenia obowiązkowych szczepień ochronnych przewidzianych w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Szczepienia przeciwko COVID-19 są dobrowolne, pracodawca nie ma więc obowiązku udzielenia pracownikowi zwolnienia od pracy.
Zastrzyk do odrobienia
– W zależności o treści jednostronnej decyzji pracodawcy pracownik będzie zobowiązany czas zwolnienia na szczepienie odpracować, aby zachować prawo do wynagrodzenia za ten czas. W innym przypadku, o ile takie uregulowanie zostało przyjęte w danym zakładzie pracy lub pracodawca takie rozwiązanie dopuszcza, pracownik będzie mógł skorzystać z wliczonego do czasu pracy wyjścia w celach prywatnych. W pozostałych przypadkach, gdy pracodawca nie zwolni pracownika z pracy, pracownikowi pozostanie wystąpić o urlop wypoczynkowy lub urlop bezpłatny – tłumaczy Magda Słomska, adwokat z kancelarii Dentons.
Zdaniem resortu rozwoju nie ma przeszkód prawnych, aby pracodawca zwolnił zatrudnionych od pracy na czas szczepienia przeciwko COVID-19. Nie ma też przeszkód, aby pracodawca wypłacił wynagrodzenie za ten czas. Jak podkreśla ministerstwo, może to jednak stanowić dodatkowe obciążenie dla firm znajdujących się obecnie w trudnej sytuacji w związku z pandemią.
Warto ustalić reguły
– Wobec braku jasnych zasad każdy z pracodawców prowadzących akcje szczepień lub wspierających szczepienia pracowników może i powinien wprowadzić odpowiednie regulacje wewnętrzne, np. w formie wewnętrznego komunikatu kierownika zakładu pracy. Regulacje powinny określać zasady udzielania czasu wolnego i usprawiedliwiania nieobecności spowodowanej szczepieniem, jak również zasady przyznawania ewentualnych dodatkowych benefitów z tego tytułu – radzi Agnieszka Fedor, partner w kancelarii SKS. – W przypadku gorszego samopoczucia po szczepieniu dodatkowo pracownik może skorzystać ze zwolnienia lekarskiego. Jeżeli szczepienia są organizowane przez pracodawcę, to w sposób dorozumiany pracodawca udziela płatnego zwolnienia na czas szczepienia, nawet bez wprowadzania dodatkowych regulacji.
– Bezwzględnie trzeba również dookreślić zasady podjęcia pracy po szczepieniu, jeśli dzień ten nie miałby być wolny – dodaje Agata Mierzwa, partner w kancelarii DZP. – Pracodawca ma prawo wymagać od pracownika podjęcia pracy po szczepieniu i stawianie takiego wymogu nie jest niezgodne z prawem. Aby nie generować ryzyk, choćby na gruncie BHP, w proces decyzyjny powinien być zaangażowany lekarz, który określi, czy stan osoby zaszczepionej pozwala na powrót do obowiązków pracowniczych. Tę kwestię firmy muszą doregulować w umowie z podmiotem leczniczym wykonującym szczepienia. Wewnętrzne zasady powinny również określać szybką ścieżkę reagowania, w sytuacji gdyby w dniu po szczepieniu zaszczepiony doznał pogorszenia stanu zdrowia. Chodzi o to, aby takie osoby nie zostały zlekceważone, a także o to, aby firma od razu miała ułożony proces zastępowania takich pracowników, jeśli jest to konieczne z punktu widzenia pracy, jaką wykonują.
Będą zachęcać
– Wielu pracodawców planuje wprowadzenie zachęt do szczepień: dodatkowego płatnego dnia wolnego lub nawet dwóch na szczepienie lub bonusu za poddanie się szczepieniom w kwocie nawet kilkuset złotych – mówi mec. Fedor z SKS. – Pojawiające się głosy o ryzyku dyskryminowania w ten sposób osób nieszczepiących się w mojej ocenie nie mają podstaw prawnych. Nie występują tu ani kryteria dyskryminacyjne, ani przesłanka nierównego traktowania w zatrudnieniu, z wyjątkiem bardzo rzadkich sytuacji medycznych przeciwwskazań do szczepień, które należałoby potraktować odrębnie. W szczególności trudno zaliczyć postawę antyszczepionkową do przekonań politycznych stanowiących niedozwolone kryterium dyskryminacyjne.
Marek Kowalski prezes Federacji Przedsiębiorców Polskich
Choć prawo jest jednoznaczne i mówi, że pracownicy nie mają żadnych dodatkowych uprawnień w związku z dobrowolnymi szczepieniami przeciwko Covid-19, apeluję, aby pracodawcy wzięli pod uwagę możliwość przyznania zatrudnionym płatnego wolnego na czas szczepienia, a także, w razie takiej potrzeby, na czas po szczepieniu. Przemawiają za tym nie tylko zagrożenia, jakie niesie ze sobą epidemia koronawirusa, a którym te szczepienia mają zapobiegać, ale także różne efekty uboczne szczepień, które ujawniają się u niektórych osób po szczepieniu. Może to być spadek koncentracji czy utrata sprawności fizycznej. Dlatego warto, także dla swojego dobra, aby przedsiębiorcy rozważyli taką możliwość.
Kara za niezastosowanie się do zakazu zgromadzeń w okresie epidemii
Lekceważenie sytuacji epidemicznej
Decyzją z 10.4.2020 r. Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w G. nałożył na O.Ł. G. administracyjną karę pieniężną w wysokości 5 000 zł. za naruszenie zakazu zgromadzeń, o którym mowa w § 14 ust. 1 OgrEpidemiiR20(1). Organ wskazał, że w związku z epidemią koronawirusa został wprowadzony na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stan epidemii. Stosownie do § 14 ust. 1 OgrEpidemiiR20(1) w okresie od 1.4.2020 r. do 11.4.2020 r. zakazano organizowania zgromadzeń. Organ wyjaśnił, że powodem wymierzenia kary było uczestnictwo strony w zdarzeniu, do którego doszło 4.4.2020 r. o godz. 1:10 w nocy na terenie ogródków działkowych ROD w G. i które zostało opisane w przekazanej organowi notatce urzędowej sporządzonej przez funkcjonariusza Policji. Pomimo zakazu zgromadzeń obowiązującego w dacie zdarzenia, funkcjonariusze Policji stwierdzili, że we wskazanym wyżej czasie i miejscu strona przebywała w jednym z domków na terenie ogródków działkowych w grupie 8 osób. Wszystkie osoby znajdujące się w domku siedziały obok siebie w odległości mniejszej niż 2 metry, rozmawiały głośno między sobą i słuchały głośnej muzyki. Ponadto w treści notatki urzędowej wskazano, że strona miała lekceważący stosunek do panującej sytuacji epidemicznej.
Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku rozpoznając sprawę ze skargi O.Ł. G. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w przedmiocie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.
Z uzasadnienia Sądu
Zgodnie z art. 31 ust. 2 i ust. 3 Konstytucji RP każdy jest zobowiązany szanować wolności i prawa innych, zaś ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób, przy czym ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.
Zgodnie zaś z art. 37 ust. 1 Konstytucji RP każdy, kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej Polskiej, korzysta z wolności i praw zapewnionych w Konstytucji RP. Oznacza to zapewnienie każdemu obywatelowi prawa do nieskrępowanego korzystania z przyznanych mu praw i wolności, jeżeli w sposób zgodny z prawem to korzystanie nie zostało ograniczone.
W myśl art. 57 Konstytucji RP każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa.
Ograniczenie zgromadzeń tylko ustawowo
Niedopuszczalne prawnie jest przeniesienie przez ustawodawcę na organ stanowienia przepisów, ograniczających wolności i prawa obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, gwarantowanych ustawą zasadniczą. Jak wynika z ugruntowanego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, wyłącznie ustawa może określać podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności. Jednocześnie tylko unormowania, które nie ograniczają konstytucyjnych praw i wolności mogą być treścią rozporządzenia. W rozporządzeniu powinny być zamieszczane zatem przepisy o charakterze technicznym, nie mające zasadniczego znaczenia z punktu widzenia praw lub wolności jednostki.
Stosownie do art. 92 ust. 1 Konstytucji RP, rozporządzenia są wydawane przez organy wskazane w Konstytucji RP, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu. W literaturze oraz orzecznictwie podkreśla się, że jednym z konstytucyjnych wymogów jest „szczegółowość upoważnienia zawartego w ustawie” pod kątem podmiotowym, przedmiotowym i treściowym. W konsekwencji zauważa się, że rozporządzenie powinno regulować tylko te kwestie, które są już (przynajmniej ogólnie) unormowane w samej ustawie. Nie mogą natomiast regulować spraw, które stanowią przedmiot tzw. wyłączności ustawy.
Tymczasem ani w art. 46a, ani w art. 46b ZapobChoróbU, stanowiących podstawę prawną wydania przez Radę Ministrów OgrEpidemiiR20(1), nie zostały określone żadne wytyczne dotyczące treści rozporządzenia, w tym zakazu zgromadzeń ludności.
Jednocześnie też wymaga zaznaczenia, że jeśli ustawodawca decyduje się, tak jak w tym przypadku, na przekazanie do uregulowania w rozporządzeniu szeregu zagadnień, to równocześnie powinien określić odrębnie wytyczne dla każdego z tych zagadnień.
Omawiane OgrEpidemiiR20(1) nie spełnia konstytucyjnego warunku jego wydania na podstawie upoważnienia ustawowego, zawierającego wytyczne dotyczące treści aktu wykonawczego. Ustawodawca w treści upoważnień ustawowych nie zawarł bowiem żadnych wskazówek dotyczących materii przekazanej do uregulowania w omawianym rozporządzeniu. Sformułowania: „mając na względzie zakres stosowanych rozwiązań”, „uwzględniając bieżące możliwości budżetu państwa oraz budżetów jednostek samorządu terytorialnego” (art. 46a ZapobChoróbU) nie spełniają wymogu omawianych wytycznych. Z kolei art. 46b ZapobChoróbU odsyła jedynie do określonego zakresu ograniczeń, nie obejmując warunków ich wprowadzenia.
Zauważyć ponadto należy, że w art. 46b ust. 1 ZapobChoróbU wskazano, że w rozporządzeniu, o którym mowa w art. 46a ZapobChoróbU, można ustanowić ograniczenia, obowiązki i nakazy, o których mowa w art. 46 ust. 4 ZapobChoróbU. Tymczasem w art. 46 ust. 4 pkt 4 ZapobChoróbU, który dotyczy organizowania widowisk i innych zgromadzeń ludności, nie ma mowy o ograniczeniach, obowiązkach i nakazach, a o zakazie organizowania widowisk i zgromadzeń.
Odnosząc powyższe rozważania do stanu faktycznego niniejszej sprawy stwierdzenia wobec tego wymaga, że w dacie przedmiotowego zdarzenia (4.4.2020 r.) nie istniała podstawa materialnoprawna rangi ustawowej, z której wynikałoby, że obywatel nie może uczestniczyć w zgromadzeniu.
Całość ograniczenia (związanego z przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19) zawarto w rozporządzeniu. Wywiedzenie takiej możliwości byłoby możliwe jedynie w przypadku ogłoszenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych, np. stanu klęski żywiołowej.
W tej sytuacji zakaz zgromadzeń nie mógł być uregulowany wyłącznie w rozporządzeniu.
Przepis § 14 ust. 1 OgrEpidemiiR20(1) zakazujący organizowania zgromadzeń, ogranicza podstawowe prawa i wolności obywatelskie przewidziane w Konstytucji RP. W orzecznictwie sądów administracyjnych dominuje pogląd o niezgodności tego przepisu z Konstytucją RP i delegacją ustawową. Wynika to z tego, że wyłącznie ustawa może określać podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności. Słusznie uznał zatem WSA w Gdańsku, że OgrEpidemiiR20(1) nie spełnia konstytucyjnego warunku jego wydania na podstawie upoważnienia ustawowego, zawierającego wytyczne dotyczące treści aktu wykonawczego. Ustawodawca w treści upoważnień ustawowych nie zawarł bowiem żadnych wskazówek dotyczących materii przekazanej do uregulowania w omawianym rozporządzeniu.
Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie przypominał, że do wyłączności ustawy należą sprawy o istotnym znaczeniu z punktu widzenia realizacji konstytucyjnych wolności i praw człowieka i obywatela. Akty wykonawcze regulować powinny natomiast zasadniczo kwestie o charakterze technicznym, funkcjonalnie uzupełniając ustawę. Przekazane mogą być do unormowania w drodze rozporządzania wyłącznie sprawy niemające istotnego znaczenia ani z punktu widzenia realizacji tych praw, ani z punktu widzenia założeń ustawy udzielającej upoważnienia (tak np. wyrok TK z 5.12.2007 r., K 36/06, Legalis). Tym samym tryb wprowadzenia analizowanej regulacji naruszył podstawowe standardy konstytucyjne. W tej sytuacji, stosując konstytucyjną zasadę podlegania sędziów w sprawowaniu urzędu tylko Konstytucji RP oraz ustawom (art. 178 ust. 1 Konstytucji RP), Sąd słusznie odmówił zastosowania § 14 OgrEpidemiiR20(1).
Krótszy odpoczynek pracownika w czasie pandemii
Podstawowe normy odpoczynku pracownika
Jedną z głównych zasad prawa pracy jest prawo pracownika do odpoczynku. Każdy pracownik ma prawo do wypoczynku, który zapewniają przepisy o czasie pracy, dniach wolnych od pracy oraz o urlopach wypoczynkowych. Wśród przepisów o czasie pracy w zakresie prawa do odpoczynku ważne miejsce zajmują regulacje dotyczące minimalnych okresów odpoczynku pracownika. Pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikowi odpowiedni, przewidziany przez KP odpoczynek dobowy i tygodniowy.
Zgodnie z art. 132 § 1 KP pracownikowi przysługuje w każdej dobie prawo do co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku. W razie konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii oraz gdy mowa jest o pracownikach zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy możliwe jest przerwanie odpoczynku dobowego. W takich sytuacjach pracownikowi przysługuje, w okresie rozliczeniowym, równoważny okres odpoczynku.
W myśl art. 133 § 1 KP pracownik ma prawo w każdym tygodniu do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku, obejmującego co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego. Odpoczynek tygodniowy zgodnie z przepisami KP powinien przypadać w niedziele. W przypadkach dozwolonej pracy w niedzielę odpoczynek tygodniowy może przypadać w innym dniu niż niedziela.
W przypadkach pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy oraz w razie konieczności prowadzenia akcji ratowniczej w celu ochrony życia lub zdrowia ludzkiego, ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii tygodniowy nieprzerwany odpoczynek może obejmować mniejszą liczbę godzin, nie może być jednak krótszy niż 24 godziny. Tą samą krótszą normę odpoczynku tygodniowego stosuje się w przypadku zmiany pory wykonywania pracy przez pracownika w związku z jego przejściem na inną zmianę, zgodnie z ustalonym rozkładem czasu pracy.
W czasie pandemii krótszy odpoczynek
Ustawą z 31.3.2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2020 r. poz. 568 ze zm., dalej: KoronawirusUzm) dodano art. 15zf do ustawy z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1842 ze zm., dalej: KoronawirusU).
Dodany przepis pozwala na ograniczenie nieprzerwanego odpoczynku dobowego do nie mniej niż 8 godzin, i nieprzerwanego odpoczynku tygodniowego do nie mniej niż 32 godzin. Ograniczony tygodniowy odpoczynek musi obejmować co najmniej 8 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego. Co oznacza, że w miejsce przewidzianego w KP co najmniej 11 godzinnego nieprzerwanego odpoczynku istnieje możliwość skrócenia go do nie mniej niż 8 godzin. Natomiast nieprzerwany odpoczynek tygodniowy z kodeksowego 35 godzinnego może zostać ograniczony do nie mniej niż 32 godzin.
W przypadku zastosowania skróconego odpoczynku dobowego pracownikowi przysługuje równoważny okres odpoczynku w wymiarze różnicy między 11 godzinami a liczbą godzin krótszego wykorzystanego przez pracownika okresu odpoczynku. Co istotne równoważnego okresu odpoczynku pracodawca udziela pracownikowi w okresie nie dłuższym niż 8 tygodni.
Kto może stosować skrócony odpoczynek
Nie każdy pracodawca może skorzystać z możliwości ograniczania odpoczynku pracownika. Z takiego udogodnienia skorzysta tylko pracodawca, u którego wystąpił spadek obrotów gospodarczych w następstwie wystąpienia COVID-19. Ponadto pracodawca nie może zalegać w regulowaniu zobowiązań podatkowych, składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, Fundusz Pracy lub Fundusz Solidarnościowy do końca trzeciego kwartału 2019 r.
Wprowadzone zmiany polegające na stosowaniu odmiennych niż kodeksowe normy odpoczynku pracownika mają pomoc pracodawcom dotkniętym skutkami rozprzestrzeniania się wirusa COVID-19. Konsekwencją stosowanie bardziej elastycznych zasady ustalania pracownikom czasu pracy da rezultat w postaci zachowania miejsc pracy.
Pracodawca wprowadza ograniczony dobowy i tygodniowy odpoczynek poprzez jednostronną decyzję. Ustawodawca nie przewidział konieczności zawierania porozumienia w tej sprawie ze związkami zawodowymi działającymi w zakładzie pracy lub z przedstawicielami pracowników. Dla celów dowodowych najwłaściwszą formą będzie forma pisemna takiej decyzji. Można w tym celu wykorzystać przepisy wewnątrzzakładowe.
Wyjaśnienia trudnego prawa rzadsze i nie zawsze pomocne
Zagmatwane przepisy
W ostatnich latach „sprzedaż” takich polis znacząco jednak spadła. W 2020 r. KIS wydała ich 20 270, czyli ponad 46 proc. miej niż w 2014 r. Czyżby prawo podatkowe stało się jaśniejsze? A może interpretacje wydawane masowo w poprzednich latach już wszystko wyjaśniły?
Niestety, system podatkowy wcale nie stał się mniej zagmatwany.
– Ten spadek ma różne przyczyny, w tym wydawanie interpretacji ogólnych i objaśnień przez ministra finansów czy możliwość wspólnego wnioskowania o interpretacje przez wielu podatników – wylicza prof. Wojciech Morawski, kierownik Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Osłabienie aktywności interpretacyjnej może mieć też inną przyczynę, nieco kłopotliwą dla podatnika. Otóż spadek zaczął się w 2016 r., gdy weszła w życie tzw. klauzula obejścia prawa podatkowego. Przepisy te nie pozwalają na wydanie zwykłej interpretacji, gdy istnieje podejrzenie, że podatnik unika opodatkowania. Zwraca na to uwagę Paulina Karpińska-Huzior, doradca podatkowy w kancelarii CMS.
– Przyczyny bywają też inne, np. gdy we wniosku podatnik porusza, choćby pobocznie, kwestię cen rynkowych. Wówczas się zdarza, że KIS odmawia wydania interpretacji, sugerując, że musiałby dokonać analizy cen rynkowych, a to już jest materia cen transferowych, której dotyczą tzw. wiążące porozumienia cenowe APA. Czasem KIS odmawia też, zasłaniając się tym, że musiałby przeprowadzić postępowanie dowodowe, a tego nie można robić w postępowaniu interpretacyjnym – relacjonuje ekspertka.
Zniechęceni podatnicy
Interpretacji wydaje się miej, bo wielu podatników też nie jest skłonnych do składania wniosków, zwłaszcza po doświadczeniach z wydanymi wcześniej interpretacjami.
– Zdarza się, że już po wydaniu interpretacji organ skarbowy usiłuje doszukiwać się w konkretnej sytuacji różnic miedzy stanem faktycznym a tym opisanym we wniosku o interpretację – zauważa prof. Wojciech Morawski.
Na szczęście w takich sytuacjach podatnikowi idzie w sukurs orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na przykład w wyroku z 28 stycznia 2019 r. (I FSK 293/17) sąd stwierdził, że tylko istotne różnice między stanem faktycznym a treścią interpretacji mogą uzasadnić jej nieuwzględnienie.
KIS czasem zniechęca podatników do występowania o interpretacje, zadając mnóstwo dodatkowych pytań do złożonego wniosku. Ostatnio programista komputerowy otrzymał ich aż 39, gdy pytał o stosowanie ulgi IP Box.
– Dzieje się tak dlatego, że urzędnicy chcą w jeszcze większym stopniu przenieść ciężar dowodowy na wnioskodawców – uważa Marek Czyżewski, szef serwisu Pravna.pl, pomagającego w przygotowaniu wniosków o interpretacje.
Na jeszcze inne zjawisko wskazuje Alicja Sarna, doradca podatkowy i partner w MDDP. Zauważa, że w 2019 r. pojawiły się tzw. wiążące informacje stawkowe (WIS) służące do potwierdzania klasyfikacji towarów i usług dla celów VAT.
– Wcześniej wiele wniosków dotyczyło właśnie spraw klasyfikacyjnych i często KIS odmawiała wydania interpretacji w takich sprawach. Dobrze, że instytucja WIS się pojawiła – zauważa Sarna.
Podatnicy korzystają z tej możliwości skwapliwie. Ze statystyk Ministerstwa Finansów wynika, że w 2020 r. wydano już niemal 14 tys. WIS.
To nie dinozaury
Czy trend spadkowy spowoduje, że interpretacje podatkowe w ogóle znikną? Eksperci różnie to oceniają. Zdaniem Pauliny Karpińskiej-Huzior, nawet gdyby zaprzestano ich wydawania, sytuacja niewiele by się zmieniła.
– Nader często okazuje się, że to instytucja fasadowa. W mojej wieloletniej praktyce jeszcze się nie zdarzyło, by w razie sporu z organem skarbowym po kontroli podatkowej interpretacja wydana dla podatnika rzeczywiście go chroniła przed domiarem w postępowaniu podatkowym – mówi.
Dzieje się tak mimo orzecznictwa NSA wskazującego, że działania organów skarbowych nie mogą dążyć do tego, by podważać wydaną już interpretację.
Większym optymistą jest Wojciech Morawski.
– Interpretacje nie wymrą zupełnie, choć będzie rosła rola specjalistycznych interpretacji dotyczących klasyfikowania towarów dla celów akcyzy i VAT – uważa.

Zmiany w ustawie o dowodach osobistych
- Projektowana ustawa przewiduje wprowadzenie nowej formy uzyskiwania przez osobę, której dane dotyczą lub przez rodzica informacji o odbiorcach, którym jej dane osobowe lub dane ich dzieci zostały ujawnione z Rejestru Dowodów Osobistych.
- Nowelizacja przepisów DowodyU umożliwi także zainteresowanym podmiotom składanie wniosków o udostępnienie danych z Rejestru Dowodów Osobistych w trybie ograniczonej teletransmisji przy użyciu dedykowanych usług elektronicznych.
Możliwość pobrania informacji o odbiorcach, którym dane osobowe określonej osoby lub dane osobowe jej dziecka ujawniono z Rejestru Dowodów Osobistych
Jednym z podstawowych obowiązków ministra właściwego do informatyzacji, jako administratora Rejestru Dowodów Osobistych, jest udzielanie podstawowych informacji na temat przetwarzania danych osobowych zawartych w Rejestrze Dowodów Osobistych. Informacją taką jest m. in. informacja o odbiorcach, którym dane osobowe zostały ujawnione z tego Rejestru.
Projektowana nowelizacja przepisów DowodyU dotycząca dodania art. 63a przewiduje wprowadzenie nowej formy uzyskiwania przez osobę, której dane dotyczą lub przez rodzica informacji o odbiorcach, którym jej dane osobowe lub dane ich dzieci zostały ujawnione z Rejestru Dowodów Osobistych. Dotychczas informacje te można było uzyskać w formie papierowej albo w formie dokumentu elektronicznego. Natomiast nowela DowodyU przewiduje zupełnie nową formą uzyskania informacji. Będzie można uzyskać ją w formie elektronicznej usługi transakcyjnej, umożliwiającej samodzielne pobranie takich informacji, bezpośrednio z logów rejestru PESEL na skutek skierowania zapytania przez osobę, której dane dotyczą lub rodzica, w zakresie danych dziecka. Możliwe będzie to dzięki planowanemu zautomatyzowanie całego procesu.
Oczywiście, aby można było skorzystać z transakcyjnej formy pobrania informacji o odbiorcach należy stosowne zapytanie skierować samodzielnie. Usługa ta bowiem nie będzie obsługiwała zapytań kierowanych przez pełnomocników.
Parentyzacja – nowa funkcjonalność rejestru
Dzięki zmianom planowanym w art. 63a ust. 3 DowodyU powstanie natomiast możliwość transakcyjnego pobierania przez rodziców informacji o odbiorcach, którym dane ich dzieci zostały ujawnione z Rejestru Dowodów Osobistych. Wprowadzenie takiej usługi możliwe będzie dzięki uruchomieniu w rejestrze PESEL parentyzacji, czyli nowej funkcjonalności umożliwiającej tworzenie powiązań pomiędzy dzieckiem a rodzicem. Niestety parentyzacja pozwala jedynie na ustalenie biologicznej relacji między rodzicem a dzieckiem. W związku z tym konieczne było wprowadzenie konieczności złożenia przez rodzica oświadczenia o pozostawaniu dziecka pod jego władzą rodzicielską, pod odpowiedzialnością karną za złożenie oświadczenia niezgodnego z prawdą.
Podsumowując, projektowany proces automatycznego pobrania przez rodzica informacji o odbiorcach danych jego dziecka wymaga, oprócz weryfikacji powiązania parentyzacyjnego poprzez automatyczne skierowanie za każdym razem zapytania do rejestru PESEL, także złożenia przez rodzica oświadczenia o pozostawaniu dziecka pod jego władzą rodzicielską. Co więcej, usługa ta będzie nieodpłatna. Jako usługa transakcyjna nie wymaga bowiem udziału urzędnika przy obsłudze zapytania.
W dodawanym art. 63a ust. 4 Dowody U przewidziano, że usługa ta będzie umożliwiać sprawdzenie zdarzeń, które miały miejsce w okresie 5 lat od ich utworzenia.
Wnioskowanie do dostęp do Rejestru Dowodów Osobistych w trybie weryfikacji danych
Aktualnie wnioski o udostępnienie danych z Rejestru Dowodów Osobistych można składać drogą elektroniczną w formie pism ogólnych oraz podpisanych elektronicznie załączników kierowanych na elektroniczną skrzynkę podawczą ministra właściwego do spraw informatyzacji. Tak składane wniosku często są niekompletne i zawierają braki formalne. Często także zdarza się, że nie zawierają one załączników niezbędnych do załatwienia sprawy. Wszystko to sprawia, że cały proces wnioskowania wydłuża się i komplikuje. Nowelizacja przepisów obejmująca zmiany w art. 68 DowodyU, ma temu zapobiec. Umożliwi ona zainteresowanym podmiotom składanie wniosków o udostępnienie danych z Rejestru Dowodów Osobistych w trybie ograniczonej teletransmisji przy użyciu dedykowanych usług elektronicznych. Dzięki temu organ rozpatrujący zapytanie nie będzie musiał kierować dodatkowych wezwań o uzupełnienie braków co powinno skrócić czas procedowania. Ponadto nowelizacja DowodyU dokładnie określa formę, w jakiej należy przesyłać dokumentację, która może mieć wpływ na załatwienie sprawy przez umożliwienie wykorzystania skanów dokumentów, w przypadku braku możliwości uzyskania dokumentów w postaci elektronicznej opatrzonych właściwym podpisem elektronicznym. Przy czym oczywiście w takiej sytuacji organom rozpatrującym sprawę zastrzeżono jednocześnie możliwość wezwania wnioskodawcy do przedstawienia oryginałów załączanych dokumentów.
Uproszczenie wydawania zaświadczeń z Rejestru Stanu Cywilnego
- Zmiany w PrASC umożliwią obywatelom pobieranie zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w Rejestrze Stanu Cywilnego danych ich dotyczących oraz zaświadczenia o stanie cywilnym bezpośrednio z rejestru na ich skrzynkę ePUAP.
- Projektowane zmiany dotyczące wydawania zaświadczeń z Rejestru Stanu Cywilnego powinny wejść w życie 2.6.2022 r.
Automatyzacja wydawania zaświadczeń
Corocznie z Rejestru Stanu Cywilnego wydawane są tysiące zaświadczeń o stanie cywilnym oraz zaświadczeń o zamieszczonych lub niezamieszczonych w Rejestrze Stanu Cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby. Przykładowo, w 2019 r. wydano 14 766 zaświadczeń o stanie cywilnym i 1452 zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w Rejestrze Stanu Cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby. Projektowane w PrASC zmiany w art. 45 ust. 2 i 6 oraz art. 49 PrASC mają na celu umożliwienie pobierania zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w Rejestrze Stanu Cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby oraz zaświadczenia o stanie cywilnym bezpośrednio z Rejestru Stanu Cywilnego na skrzynkę ePUAP wnioskodawcy.
Zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w Rejestrze Stanu Cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby oraz zaświadczenia o stanie cywilnym to dokumenty wydawane przez urzędnika z Rejestru Stanu Cywilnego, w których treść urzędnik je wydający w ogóle nie ingeruje. Dlatego też omawiane zmiany w PrASC doprowadzić mają do automatyzacji procesu wydawania tych dokumentów. Od 2.6.2022 r. zaświadczenia o zamieszczonych lub niezamieszczonych w Rejestrze Stanu Cywilnego danych dotyczących wskazanej osoby oraz zaświadczenia o stanie cywilnym opatrywane będą pieczęcią ministra właściwego do spraw informatyzacji weryfikowaną przy pomocy kwalifikowanego certyfikatu.
Zaświadczenia pobierać będzie można bezpośrednio z Rejestru Stanu cywilnego na własną skrzynkę ePUAP nieodpłatnie. Brak opłaty wynika z tego, że przy automatyzacji procesu wydawania zaświadczeń nie będzie dochodziło do żadnych czynności organów administracji publicznej. Oznacza to, że opłata skarbowa, która w polskim systemie podatkowym jest przecież opłatą za dokonywanie przez organy administracji publicznej określonych czynności, w tym wypadku nie będzie pobierana.
Szybko i wiarygodnie
To właśnie zmiany w art. 45 ust. 4 i art. 47 PrASC umożliwią zamianę pieczęci, którą opatrywany jest odpis aktu stanu cywilnego wydawany przy wykorzystaniu usługi pobrania odpisu aktu stanu cywilnego na pieczęć ministra właściwego do spraw informatyzacji weryfikowaną przy pomocy kwalifikowanego certyfikatu. Możliwe dzięki temu będzie m.in. opatrywanie pieczęcią ministra odpisów aktów urodzenia wydawanych z urzędu na skutek elektronicznego zgłoszenia urodzenia dziecka. Rozwiązanie to przyspieszy i ułatwi pracę kierowników Urzędów Stanu Cywilnego, przy jednoczesnym zachowaniu wiarygodności wydawanych dokumentów. Dotychczas bowiem Kierownicy Urzędów stanu Cywilnego, którzy otrzymali elektroniczne zgłoszenie urodzenia dziecka, aby wydać elektroniczny odpisu aktu urodzenia dziecka wraz z zaświadczeniem o zameldowaniu i powiadomieniem o nadaniu numeru PESEL, musieli korzystać z innych stacji roboczych niż te, na których przygotowują dokumenty i rejestrują urodzenie. Bezpieczeństwo stacji roboczych Systemu Rejestrów Państwowych uniemożliwia ich podłączenie do internetu. Podpisanie i wysłanie kompletu dokumentów w postaci elektronicznej wymaga wobec tego przenoszenia dokumentów na inne stacje robocze celem wykonania podpisu i wysyłki. Taki proces wydłuża czas sporządzenia odpisu aktu i zwiększa liczbę czynności które musi wykonać kierownik Urzędu Stanu Cywilnego.
Dzięki wprowadzeniu omawianych w artykule zmian w przepisach PrASC kierownik Urzędu Stanu Cywilnego będzie mógł wygenerować odpis aktu urodzenia z Rejestru Stanu Cywilnego i na tej samej stacji roboczej opatrzyć go następnie pieczęcią ministra właściwego do spraw informatyzacji. Potem zostaje już tylko wysłanie dokumentów do wnioskodawcy bezpośrednio na skrzynkę ePUAP. Projekt modyfikacji usługi zgłoszenia urodzenia dziecka jest szerszy niż tylko umożliwienie opatrywania odpisu pieczęcią ministra i zakłada zapewnienie dwukierunkowej komunikacji usługi z Systemem Rejestrów Państwowych.