Biżuteria na zamówienie – rozgraniczenie dostawy towarów i świadczenia usług
Stan faktyczny
Spółka prowadzi działalność gospodarczą w zakresie produkcji sztucznej biżuterii i wyrobów podobnych. Głównym kontrahentem spółki jest firma zagraniczna (dalej: kontrahent), z którą spółka nawiązała umowę o stałą współpracę. Kontrahent nie posiada w Polsce stałego miejsca prowadzenia działalności, nie jest polskim podatnikiem VAT i nie posiada statusu podatnika VAT-UE. Kontrahent prowadzi sprzedaż produktów jubilerskich na rzecz osób fizycznych mających miejsce zamieszkania w różnych krajach.
W ramach wspomnianej umowy o współpracy spółka świadczy na rzecz kontrahenta następujący zespół czynności, polegających na:
- odbiorze od klientów kontrahenta materiału organicznego (w szczególności mleka ludzkiego lub włosów ludzkich);
- artystycznym, zgodnym z zamówieniem klientów kontrahenta, wytworzeniem biżuterii (perły) wskutek połączenia przesłanego materiału organicznego z surowcem (żywicą jubilerską), przy wykorzystaniu nowatorskiej technologii (będącej przedmiotem postępowania patentowego); wykonanie biżuterii następuje wyłącznie z użyciem infrastruktury technicznej (urządzeń) i siły roboczej spółki; wykonana biżuteria może przyjmować dowolny kształt i rozmiar oraz być oprawiona w dowolny przedmiot biżuteryjny; unikalna technologia opracowana przez spółkę pozwala na to, że może być ona używana codziennie, jest odporna na kontakt z różnymi substancjami chemicznymi i czynnikami fizycznymi, co umożliwia jej użytkowanie przez wiele lat;
- ręcznym osadzeniu połączonych produktów w oprawie wykonanej z metali szlachetnych;
- wykonaniu zdjęć dokumentacyjnych na rzecz kontrahenta i zdjęć artystycznych na potrzeby marketingowe kontrahenta;
- zapakowaniu produktu w opakowanie zgodne ze wzorcem przekazanym przez kontrahenta;
- przesłaniu zapakowanego produktu bezpośrednio do klientów kontrahenta za pośrednictwem polskiego operatora pocztowego lub firmy kurierskiej, przy czym wysyłka wyrobu będącego rezultatem wykonanej usługi następuje zarówno do państw członkowskich UE, jak i poza terytorium UE.
Zamówienia klientów kontrahenta są przekazywane spółce za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, w którym oznaczone są elementy indywidualizujące produkt, takie jak: wzorzec oprawy, grawer, rodzaj użytego metalu szlachetnego, spis materiałów organicznych, które klient kontrahenta przesyła do spółki. Każde zamówienie jest unikalne, wykonane w oparciu o niepowtarzalny materiał biologiczny i indywidualne zamówienie klienta kontrahenta.
Spółka złożyła wniosek o wydanie interpretacji podatkowej, zadając dwa pytania:
A. czy całokształt wykonywanych czynności (1-6) stanowi świadczenie usług?
B. czy usługi te opodatkowane są w państwie kontrahenta?
Zdaniem spółki, na oba pytana należy odpowiedzieć twierdząco.
Organ interpretujący uznał, że choć czynności wykonywane przez spółkę są świadczeniem kompleksowym, to jednak świadczeniem dominującym jest dostawa towaru, a nie usługa, gdyż istotny jest zasadniczy cel nabycia całości świadczenia, czyli wytworzenie nowego produktu i sprzedaż go klientowi.
Spółka zaskarżyła interpretację do sądu.
Stan prawny
Przez dostawę towarów rozumie się przeniesienie prawa do rozporządzania towarami jak właściciel (art. 7 ust. 1 VATU).
Przez świadczenie usług rozumie się każde świadczenie, które nie stanowi dostawy towarów (art. 8 ust. 1 VATU).
Miejscem świadczenia usług w przypadku świadczenia usług na rzecz podatnika jest miejsce, w którym podatnik będący usługobiorcą posiada siedzibę działalności gospodarczej (art. 28b ust. 1 VATU), przy czym pod pojęciem podatnika należy tu rozumieć osobę prowadzącą działalność gospodarczą (art. 28a pkt 1 VATU).
Stanowisko WSA w Szczecinie
Sąd uznał, że stanowisko organu jest nieprawidłowe i interpretację uchylił. Uzasadnienie zaczął od przypomnienia, że w sprawach świadczeń kompleksowych przyjmuje się, że należy – spośród wszystkich czynności – zidentyfikować element dominujący i zastosować klasyfikację podatkową (dostawa towarów czy świadczenie usług) właściwą dla tego elementu. Przykładowo, w orzecznictwie TSUE uznano za świadczenie usług dostarczenie oprogramowania komputerowego przystosowanego do specjalnych potrzeb konsumenta.
W niniejszej sprawie w zamówieniu otrzymywanym przez spółkę oznaczane są elementy indywidualizujące produkt, takie jak: wzorzec oprawy, grawer, rodzaj użytego metalu szlachetnego oraz spis materiałów organicznych, które klient kontrahenta przesyła spółce. Z tego wynika, że powodem, dla którego klient kontrahenta zamawia produkowaną przez spółkę biżuterię jest przede wszystkim jej indywidualny, niepowtarzalny charakter. Zatem, biżuteria sama w sobie nie jest tak istotnym elementem transakcji, jak to, że jest ona wykonana z materiałów organicznych należących do klienta kontrahenta lub jego dziecka. Tym samym, biżuteria taka posiada materiał genetyczny właściwy tylko dla konkretnej klientki kontrahenta w przypadku mleka lub materiał genetyczny dziecka – w przypadku włosów. W szczególności, odnosi się to do mleka ludzkiego, które stanowi o indywidualnych charakterze zamówienia i które różni się składem u każdej kobiety, wobec czego powstaje biżuteria o odmiennych cechach i barwach. Przetworzenie materiału i połączenie go z innym materiałem, w celu uzyskania indywidualnej perły, jest procesem wymagającym dużego nakładu pracy oraz umiejętności. Produkcja pojedynczej perły trwa około 6 tygodni. Z tych też względów unikalna procedura objęta została postępowaniem o udzielenie patentu.
Wskazane cechy umożliwiają stwierdzenie, że usługa wykonania biżuterii nie ma charakteru pomocniczego czy pobocznego, lecz posiada charakter dominujący. Dostawa biżuterii nie stanowi dla klienta celu samego w sobie, lecz jest jedynie środkiem służącym jak najlepszemu skorzystaniu ze świadczenia głównego – usługi wykonania biżuterii polegającej na połączeniu elementów organicznych z surowcem jubilerskim.
Tak więc organ, ponownie wydając interpretację, zobowiązany jest przyjąć, że spółka świadczy usługi i w konsekwencji – odpowiedzieć też na pytanie B.
Stanowisko sądu należy uznać za słuszne. Pracochłonność i czasochłonność czynności indywidualizujących wytwór pozwala na jednoznaczną ocenę, że wykonanie czynności niepowtarzalnej góruje nad pozostałymi czynnościami składającymi się na całość (świadczenie kompleksowe). Zauważmy, że granica między dostawą towarów a świadczeniem usług jest nieostra, o czym przekonały się choćby restauracje typu fast food, w sprawach których orzecznictwo sądowe jest rozbieżne. Niekiedy sądy twierdzą, że restauracje te świadczą usługi (zob. np wyrok WSA w Poznaniu z 29.5.2019 r. I SA/Po 264/19), a niekiedy (rzadziej), że dostarczają towar (zob. np. wyrok WSA we Wrocławiu 17.5.2019 r. I SA/Wr 58/19). Również na tym restauracyjnym gruncie kluczowe znaczenie zdaje się mieć ocena, jak praco i czasochłonne są czynności indywidualizujące konkretne świadczenie.
W świetle tych nieostrości i rozbieżności nie zaryzykujemy twierdzenia, jak należy kwalifikować np. wykonanie puzzli albo koszulki z użyciem zdjęcia dostarczonego przez zamawiającego. Trzeba by się przyjrzeć dokładnie technologii, jaką posługuje się wytwórca takich przedmiotów.
Możemy natomiast odpowiedzieć na pytanie B. Świadczenie usług przez spółkę na rzecz kontrahenta prowadzącego działalność gospodarczą opodatkowane jest w państwie tego kontrahenta, a więc nie w Polsce. Wynika to z treści art. 28b ust. 1 VATU. W tym można widzieć podłoże stanowiska organu, który przypuszczalnie kierował się tym, by nie wypuścić przedstawianej czynności ze szponów polskiego fiskusa.
Nowelizacja ustawy covidowej wprowadza środki pomocowe dla sektora turystyki
- Nowelizacja dotyczy ustawy tzw. ustawy covidowej czyli ustawy z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374 ze zm., dalej jako KoronawirusU).
- Nowela przewiduje utworzenie Banku Gospodarstwa Krajowego Turystycznego Funduszu Zwrotów oraz stworzenie w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym specjalnego Turystycznego Funduszu Pomocowego.
- Nowelizacja, z pewnymi wyjątkami, wejdzie w życie po upływie siedmiu dni od ogłoszenia.
Omawiana nowelizacja KoronawirusU przewiduje kilka rozwiązań pomocowych dla sektora turystycznego, który bardzo odczuł skutki epidemii COVID-19. Nowela wprowadza też zmiany m.in. w takich ustawach:
- ustawie z 22.5.2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2214 ze zm.),
- ustawie z 5.11.2009 r. o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2412 ze zm.),
- ustawie z 15.7.2020 r. o Polskim Bonie Turystycznym (Dz.U. z 2020 r. poz. 1262 ze zm.)
Wypłaty w razie odwołania imprez turystycznych
Nowelizacja przewiduje, że organizator turystyki może ubiegać się o wypłatę na rzecz podróżnego środków pieniężnych wpłaconych przez tego podróżnego na rzecz organizatora turystyki na poczet imprezy turystycznej w sytuacji, gdy w związku z wybuchem epidemii wirusa SARS-CoV-2 doszło do odstąpienia od umowy o udział w imprezie turystycznej lub rozwiązania tej umowy.
Wspomniana nowelizacja KoronawirusU zawiera szczegółowe zasady składania tego typu wniosków przez organizatora turystyki, a także wytyczne, co do treści wniosku, jaki składa w tej sprawie podróżny. W ustawie znajdują się też zapisy o zadaniach Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w zakresie wypłaty świadczenia.
Utworzenie w Banku Gospodarstwa Krajowego Turystycznego Funduszu Zwrotów
Turystyczny Fundusz Zwrotów ma być źródłem wypłat na rzecz podróżnych w sytuacji, gdy podróżny nie otrzymał lub nie wyraził zgody na przyjęcie vouchera, określonego w art. 15k ust. 2 KoronawirusU. Voucher może został zrealizowany na poczet przyszłych imprez turystycznych w ciągu roku od dnia, w którym miała się odbyć odwołana impreza turystyczna.
Wypłaty z Turystycznego Funduszu Zwrotów mają być realizowane do wyczerpania zgromadzonych w Funduszu środków. Ustawodawca określił, że środki Funduszu pochodzić będą z wpłat z budżetu państwa, z części której dysponentem jest minister właściwy do spraw turystyki, odsetek od lokat okresowo wolnych środków Funduszu Zwrotów zdeponowanych w bankach, oraz odsetek od środków przekazanych w depozyt, wpłaty z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, zwrotów wypłat, a także z wpłat z innych tytułów.
Utworzenie w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym Turystycznego Funduszu Pomocowego
Turystyczny Fundusz Pomocowy ma być z kolei źródłem wypłat na pokrycie podróżnym zwrotów wpłat należności za imprezy turystyczne, które nie zostały lub nie zostaną zrealizowane. Przy czym warto pamiętać, że dotyczy to imprez, które nie odbyły się lub nie odbędą się z powodu ogłoszenia albo wystąpienia na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub w miejscu realizacji imprezy turystycznej nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności w rozumieniu art. 4 pkt 15 ustawy z 24.11.2017 r. o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 548 ze zm.). Zgodnie z przywołanym przepisem za nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności należy przyjąć sytuację pozostającą poza kontrolą strony powołującej się na taką sytuację, której skutków nie można było uniknąć, nawet gdyby podjęto wszelkie rozsądne działania.
Ustawodawca określił, że środki Turystycznego Funduszu Pomocowego pochodzić będą z następujących źródeł: wpłat i opłat organizatorów turystyki, odsetek od środków pieniężnych gromadzonych na rachunku bankowym, z przychodów z lokat środków Funduszu Pomocowego, ze środków uzyskanych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny z pożyczek i kredytów na rzecz Funduszu Pomocowego, ze składek organizatorów turystyki (w wysokości nie wyższej niż 30 zł od każdego podróżnego z tytułu zawartej umowy o udział w imprezie turystycznej), ze zwrotów wypłat oraz z innych wpływów.
Firma nie płaci fiskusowi od subwencji z tarczy
Interpretacja dotyczy podatnika rozliczającego się stawką liniową 19 proc., który otrzymał subwencję z tarczy antykryzysowej. Zamierza ją przeznaczyć na finansowanie bieżącej działalności, m.in. wynagrodzeń pracowników, kosztów biura, kosztów administracyjnych i nabycie materiałów do wykonania zleceń. Zgodnie z umową przedsiębiorca będzie zobowiązany do spłaty subwencji w 24 ratach, ale może wystąpić o umorzenie 75 proc. otrzymanej kwoty. Zapytał o konsekwencje podatkowe wsparcia.
Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał, że skoro pieniądze z rządowej tarczy antykryzysowej mają co do zasady charakter zwrotny, nie stanowią przychodu podlegającego opodatkowaniu w momencie ich otrzymania. „Subwencja z Polskiego Funduszu Rozwoju dla celów podatku dochodowego traktowana jest jak pożyczka, która nie podlega zaliczeniu do przychodów podatkowych. Wypłata tych środków jest zatem dla wnioskodawcy neutralna podatkowo” – uznał dyrektor KIS.
Nie ma natomiast przeszkód, by spółka odliczyła koszty opłacane z subwencji.
„Wszystkie wydatki, które zostały pokryte ze środków przekazanych przez PFR, podlegają zaliczeniu do kosztów podatkowych, jeżeli spełniają ogólne przesłanki wynikające z ustaw podatkowych. Kwalifikacji wydatków jako kosztów uzyskania przychodów nie zmienia także ewentualne umorzenie pożyczki” – czytamy w interpretacji.
Wydatki te muszą zostać poniesione w związku z prowadzoną przez podatnika działalnością gospodarczą, muszą być właściwie udokumentowane i nie mogą znajdować się z tzw. katalogu negatywnym, w art. 23 ustawy o PIT.
Numer interpretacji: 0113-KDIPT2-3.4011.637.2020.3.MS
Odpowiedzialność za niezgłoszenie wniosku o upadłość spółki handlowej
Opis stanu faktycznego
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa I. W. przeciwko Z.K. o zapłatę, na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 4.8.2020 r., na skutek skargi kasacyjnej pozwanego od wyroku Sądu Apelacyjnego we (…). z 9.11.2018 r., odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania.
Z uzasadnienia Sądu
Skarga kasacyjna jest szczególnym środkiem odwoławczym, którego wymogi określa art. 3984 § 1 i 2 KPC wskazując na jej cechy konstrukcyjne i nakładając na skarżącego obowiązek zawarcia w skardze wniosku o przyjęcie do rozpoznania oraz jego uzasadnienia.
Sąd Najwyższy w ramach przedsądu bada tylko wskazane w skardze kasacyjnej okoliczności uzasadniające jej przyjęcie do rozpoznania, a nie podstawy kasacyjne i ich uzasadnienie, zaś cel wymagania przewidzianego w art. 3984 § 2 KPC może być osiągnięty jedynie przez powołanie i uzasadnienie przez skarżącego istnienia przesłanek o charakterze publicznoprawnym. W przypadku powołania we wniosku przesłanki określonej w art. 3989 § 1 pkt 1 KPC należy sformułować zagadnienie prawne oraz przedstawić odrębną, pogłębioną argumentację prawną wskazującą na zaistnienie powołanej okoliczności uzasadniającej przyjęcie skargi do rozpoznania. Powołanie we wniosku przesłanki określonej w punkcie drugim wymaga wskazania, że określony przepis prawa, mimo że budzi poważne wątpliwości, nie doczekał się wykładni, bądź niejednolita jego wykładnia wywołuje rozbieżności w orzecznictwie sądów, które należy przytoczyć. Dla skutecznego natomiast powołania w skardze przesłanki określonej w art. 3989 § 1 pkt 4 KPC konieczne jest wykazanie przez skarżącego kwalifikowanej postaci naruszenia przepisów prawa materialnego lub procesowego mającej charakter oczywisty, widoczny prima facie przy wykorzystaniu podstawowej wiedzy prawniczej.
Argumentacja pozwanego powołana w uzasadnieniu wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania nie prowadzi do przyjęcia, że przedstawiony problem stanowi istotne zagadnienie prawne, a więc zagadnienie prawne cechujące się nowością i dotychczas niewyjaśnione. Jak przyznaje sam skarżący ani w orzecznictwie ani w doktrynie nie ma wątpliwości, że sąd cywilny może samodzielnie ustalić, na potrzeby prowadzonego postępowania, że doszło do popełnienia przestępstwa przez stronę postępowania. Nie ma także wątpliwości, że niezgłoszenie przez członków zarządu wniosku o upadłość zadłużonej spółki w czasie właściwym określonym w art. 299 KSH może być kwalifikowane jako występek określony w art. 586 KSH. Sąd Najwyższy wskazał, że sąd rozpoznający sprawę może na podstawie zebranego materiału faktycznego ocenić zachowanie pozwanego w tym zakresie jako zachowanie noszące znamiona przestępstwa, gdy powstaje kwestia prawnej kwalifikacji takiego zachowania jako zdarzenia istotnego dla określenia biegu przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody. Przestępstwo określone w art. 586 KSH jest przestępstwem trwałym, którego strona przedmiotowa polega jedynie na zaniechaniu podjęcia czynności – niezgłoszeniu wniosku o upadłość, do znamion tego przestępstwa nie należy skutek w postaci szkody. Można je popełnić z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Sąd cywilny powinien uwzględnić przepisy prawa karnego materialnego, w tym dotyczące zamiaru sprawcy, rodzaju winy i jej stopnia. Z tego stanowiska jasno wynika, że sąd cywilny ma zastosować przepisy prawa materialnego karnego w celu ustalenia podmiotowych i przedmiotowych cech przestępstwa określonego w art. 586 KSH. Nie ma zatem potrzeby ponownego wyjaśniania wskazanej przez pozwanego kwestii ani w formie istotnego zagadnienia prawnego ani w formie wykładni przepisów prawa.
Oczywista zasadność skargi kasacyjnej zachodzi wówczas, gdy z samej jej treści wynika w sposób jednoznaczny, że wskazane w skardze podstawy zasługują na uwzględnienie. Oznacza to, że z argumentów przedstawionych we wniosku o przyjęcie skargi do rozpoznania, bez konieczności dokonywania pogłębionej analizy prawnej lub czynności procesowych sądu, wynika jaskrawa sprzeczność wyroku z przepisami prawa niepodlegającymi różnej wykładni i niepozostawiającymi sądowi swobody oceny albo z podstawowymi zasadami orzekania obowiązującymi w demokratycznym państwie prawa. O ile bowiem do uwzględnienia skargi wystarczy, że jej podstawy są usprawiedliwione, o tyle do przyjęcia skargi do rozpoznania niezbędna jest jej oczywista zasadność w wyżej przedstawionym rozumieniu. Szczegółowa analiza wniosku nie pozwala na stwierdzenie, że zachodzi wskazana przesłanka, bo skoro przestępstwo z art. 586 KSH jest przestępstwem trwałym, to również trwało po dniu 1.10.2003 r. a więc po wejściu w życie ustawy z 28.2.2003 r. – Prawo upadłościowe (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1228 ze zm; dalej jako PrUpad). Brak podstaw do stwierdzenia, że nastąpiły uchybienia przepisom postępowania o charakterze elementarnym, mającym charakter oczywisty i widoczny prima facie.
W przywołanym orzeczeniu, Sąd Najwyższy odniósł się do opisania przestępstwa określonego w art. 586 KSH. W myśl przywołanej regulacji, kto, będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających według przepisów upadłość spółki, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Do realizacji wyżej wymienionych znamion ustawowych wymagane jest istnienie następujących przesłanek, a mianowicie: istnienie stanu niewypłacalności dłużnika względem swojego wierzyciela (art. 10 PrUpad), rozumianej jako niewykonywanie swoich wymagalnych zobowiązań (art. 11 ust. 1 PrUpad), oraz stanu, w którym stan niewypłacalności utrzymuje się przez 3 miesiące (art. 11 ust. 1a PrUpad), a w stosunku do dłużnika, który jest osobą prawną albo jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, której odrębna ustawa przyznaje zdolność prawną, gdy jego zobowiązania pieniężne przekraczają wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający 24 miesiące (art. 11 ust. 2, 3 i 4 PrUpad).
Przestępstwo określone w art. 586 KSH jest przestępstwem trwałym, którego strona przedmiotowa polega jedynie na zaniechaniu podjęcia czynności – niezgłoszeniu wniosku o upadłość, do znamion tego przestępstwa nie należy skutek w postaci szkody. Można je popełnić z winy umyślnej w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym. Sąd Najwyższy przypomniał, że sąd orzekający powinien uwzględnić przepisy prawa karnego materialnego, w tym dotyczące zamiaru sprawcy, rodzaju winy i jej stopnia. Z tego stanowiska jasno wynika, że sąd cywilny ma zastosować przepisy prawa materialnego karnego w celu ustalenia podmiotowych i przedmiotowych cech przestępstwa określonego w art. 586 KSH. Tym samym, choć ustawodawca nie przewidział możliwości popełnienia wyżej wymienionego przestępstwa nieumyślnie, to jednak należy zwrócić uwagę, że usprawiedliwiona niewiedza w tym zakresie może być podstawą do uznania, że sprawca działał w błędzie co do faktu z art. 28 KK, który wyłącza przestępny zamiar, a co za tym idzie – jego odpowiedzialność karną.
Po drugie, zwrócić należy uwagę na przepis art. 301 § 3 KK bowiem ustawodawca przewidział w nim odpowiedzialność za lekkomyślne doprowadzenie do upadłości lub niewypłacalności, co należy mieć na względzie z uwagi na fakt, że brak umyślności w niezgłoszeniu upadłości zwalnia od odpowiedzialności za czyn zabroniony wskazany w art. 586 KSH, ale może implikować odpowiedzialność na podstawie art. 301 § 3 KK. W wyroku Sądu Najwyższego z 8.3.2012 r. (III CSK 238/11, Legalis) przyjęto, że zachowanie się członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością polegające na niezgłoszeniu w czasie właściwym wniosku o ogłoszenie upadłości spółki (art. 299 § 1 zdanie pierwsze KSH) może być kwalifikowane jako występek określony w art. 586 KSH lub w art. 301 § 3 KK.
Wymuszenie rozbójnicze a usiłowanie dokonania czynu zabronionego
Opis stanu faktycznego
Wyrokiem z 23.5.2016 r., III 1056/07, Sąd Rejonowy dla Warszawy–Żoliborza w Warszawie:
1) uznał oskarżonego M.S. za winnego popełnienia przestępstwa z art. 282 KK w zw. z art. 12 KK, w zw. z art. 65 KK i w zw. z art. 4 § 1 KK i za to na wskazanej podstawie wymierzył mu karę 2 lat pozbawienia wolności;
2) uznał oskarżonych M.S., D.W., A.B., M.B. i D.K. za winnych tego, że działając w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnienie przestępstw, w okresie od 11.2003 r. do 26.1.2004 r. w Warszawie, działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wspólnie i w porozumieniu wraz z nieustalonym mężczyzną, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, grożąc gwałtownym zamachem na mienie W.W., jako właściciela i osoby prowadzącej Pub w Warszawie, usiłowali doprowadzić go do niekorzystnego rozporządzenia własnym mieniem, w ten sposób, że żądali od niego zapłacenia pieniędzy w kwocie 100 USD płatne co miesiąc, począwszy od 1.2004 r., w zamian za tak zwaną ochronę, a 26.1.2004 r. D.W., A.B. i D.K. wspólnie i w porozumieniu zastosowali przemoc przez uderzanie siekierą w stoły, okna i rzucenie ławką w bar w wyniku czego dokonali uszkodzenia wyposażenia wskazanego wyżej Pubu, powodując straty na łączną kwotę 1500 zł na szkodę W.W. i A.W., lecz zamierzonego skutku nie osiągnęli z uwagi na postawę pokrzywdzonych, przy czym za podstawę skazania M.S. przyjęto art. 13 § 1 KK w zw. z art. 282 KK, w zw. z art. 12 KK, w zw. z art. 65 KK i w zw. z art. 4 § 1 KK i za to na podstawie art. 14 § 1 KK w zw. z art. 282 KK, w zw. z art. 65 KK i art. 4 § 1 KK wymierzono temu oskarżonemu karę 2 lat pozbawienia wolności;
3) na podstawie art. 85 KK i art. 86 § 1 KK wymierzył oskarżonemu M.S. karę łączną 3 lat pozbawienia wolności.
Orzeczenie to zaskarżone zostało w całości apelacją wniesioną przez obrońcę oskarżonego, w której zarzucono obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na jego treść, a mianowicie: art. 7 KPK, art. 5 § 2 KPK w zw. z art. 410 KPK, art. 424 w zw. z art. 410 KPK, a także błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wydanego orzeczenia oraz rażącą niewspółmierność kary łącznej 3 lat pozbawienia wolności w sytuacji uzasadniającej zastosowanie kary łagodniejszej. W następstwie obrońca wniósł o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanych mu czynów, ewentualnie o uchylenie powyższego wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z 5.6.2018 r., IX Ka 1319/17, orzeczenie Sądu I instancji w odniesieniu do oskarżonego M.S. zostało utrzymane w mocy. Wyrok Sądu odwoławczego zaskarżony został w całości kasacją wywiedzioną przez obrońcę skazanego, który zarzucił rażące naruszenie prawa, które mogło mieć istotny wpływ na treść orzeczenia, a mianowicie: art. 433 § 2 KPK w zw. z art. 457 § 3 KPK przez brak rzetelnego rozpoznania zarzutów apelacyjnych oraz wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.
W odpowiedzi na kasację prokurator wniósł o jej oddalenie, jako oczywiście bezzasadnej. Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu kasacji wniesionych przez obrońcę skazanych, uchylił zaskarżony wyrok w części utrzymującej w mocy rozstrzygnięcie zawarte w pkt 2 wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy – Żoliborza w Warszawie w stosunku do M.S. i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Równocześnie Sąd oddalił kasację obrońcy skazanego M.S. w pozostałej części, jako oczywiście bezzasadną. W całości oddalił kasację obrońcy skazanego D.W., jako oczywiście bezzasadną.
Uzasadnienie SN
Zdaniem Sądu Najwyższego kasacja jest zasadna w zakresie rozstrzygnięcia utrzymującego w mocy wyrok Sądu I instancji, co do przypisania skazanemu M.S. odpowiedzialności karnej za czyn polegający na usiłowaniu dokonania przestępstwa z art. 282 KK w zw. z art. 12 KK i art. 65 KK.
Nadzwyczajny środek zaskarżenia wniesiony przez obrońcę skazanego M.S. okazał się zasadny w części, w której zarzucono brak prawidłowej kontroli odwoławczej w zakresie apelacyjnych zarzutów naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów i błędu w ustaleniach faktycznych związanych z kwestionowaniem popełnienia przez skazanego przestępstwa z art. 13 § 1 KK w zw. z art. 282 KK, w zw. z art. 12 i 65 KK.
Jak trafnie zauważył Sąd odwoławczy: „czyn z art. 258 § 1 KK jest tzw. przestępstwem formalnym, a popełnienie przestępstwa będącego formą realizacji grupy nie jest jego skutkiem. Zakwalifikowanie zachowania sprawcy z art. 258 § 1 KK nie powoduje pochłonięcia przestępstw popełnionych w ramach grupy. Przeciwnie, przestępstwa popełnione w ramach grupy powinny być kwalifikowane według przepisów, których znamiona wyczerpuje zachowanie sprawcy”. Inaczej mówiąc, ustalenie, że oskarżony w określonym czasie i miejscu bierze udział w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu popełnianie określonych przestępstw, nie zwalnia sądu, w ramach stawianych zarzutów, z obowiązku zbadania, czy oskarżony ten wypełnił swoim zachowaniem znamiona konkretnego typu przestępstwa. Na gruncie rozważanej sprawy konieczne było więc ustalenie, że skazany wypełnił swoim zachowaniem, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, znamiona usiłowania wymuszenia rozbójniczego, tj. czynu z art. 13 § 1 KK w zw. z art. 282 KK, w warunkach czynu ciągłego i w ramach zorganizowanej grupy przestępczej (art. 12 i 65 KK).
W literaturze i orzecznictwie wyróżnia się trzy odmiany współsprawstwa:
1) tzw. współsprawstwo równoległe – polegające na wypełnieniu samoistnie przez każdego ze współdziałających wszystkich znamion typu czynu zabronionego przy jednoczesnym istnieniu między współdziałającymi porozumienia co do wspólnego wykonania tego czynu i świadomości jego wspólnego wykonania;
2) tzw. współsprawstwo dopełniające – polegające na wypełnieniu przez jednego ze współdziałających wszystkich znamion oraz realizacji części znamion przez drugiego ze współdziałających lub na wypełnieniu przez każdego ze współdziałających na podstawie porozumienia jedynie części znamion czynu zabronionego, przy czym po złożeniu ich zachowań i uczynieniu z nich jednej podstawy wartościowania łącznie doprowadzą one do wypełnienia wszystkich znamion czynu zabronionego;
3) współsprawstwo – polegające na wypełnieniu przez część współdziałających znamion czynu zabronionego oraz takim zachowaniu, co najmniej jednego z nich, które nie stanowiąc realizacji żadnego z elementów znamion czynu zabronionego, stanowi jednak istotny wkład w realizację wspólnego przedsięwzięcia wyrażający się tym, że bez jego udziału w ogóle nie doszłoby do popełnienia czynu zabronionego lub też doszłoby do jego popełnienia w inny sposób (zob. P. Kardas [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom I. Komentarz do art. 1–116, pod red. A. Zolla, Warszawa 2012, s. 311).
Z przedstawionego wyliczenia wynika zatem, że po spełnieniu warunku podmiotowego, możliwe jest przyjęcie popełnienia czynu zabronionego w ramach współsprawstwa nawet wówczas, gdy współdziałający nie realizuje swoim zachowaniem nawet części znamion czynu zabronionego, o ile wykonywane przez niego czynności stanowią istotny wkład we wspólne przedsięwzięcie.
Istota wymuszenia rozbójniczego sprowadza się do doprowadzenia innej osoby do rozporządzenia własnym mieniem przez zastosowanie przemocy, groźby zamachu na życie lub zdrowie albo gwałtownego zamachu na mienie. Czyn przypisany skazanemu popełniony miał zostać w formie usiłowania, zatem nie doszło do rozporządzenia przez pokrzywdzonego swoim mieniem. Czynnościami czasownikowymi, które miały doprowadzić pokrzywdzonego do rozporządzenia mieniem, miały być groźba gwałtownego zamachu na mienie pokrzywdzonego W.W. i żądanie płacenia „haraczu”. Opis czynu zawarty w pkt 2 wyroku Sądu I instancji nie wskazuje czynności, które miały wykonywać poszczególne osoby, których działanie połączone miało być wspólnym porozumieniem. Nie wiadomo zatem jakie konkretne czynności wykonywać miał M.S. (opis przypisanego czynu wyklucza skazanego z kręgu osób, które 26.1.2004 r. zdemolowały lokal pokrzywdzonych i spowodowały szkodę majątkową).
Kierując się powyższym należało uchylić zaskarżony wyrok w części utrzymującej w mocy pkt 2 wyroku Sądu Rejonowego i przekazać sprawę Sądowi Okręgowemu w Warszawie. W ponowionym postępowaniu Sąd odwoławczy będzie zobowiązany do rzetelnego rozpoznania apelacji obrońcy oskarżonego M.S. i – przy uwzględnieniu powyższych uwag – rozważenia, czy zachowania podejmowane przez oskarżonego w okresie od 11.2003 r. do 26.1.2004 r. miały istotne znaczenie z punktu widzenia realizacji wspólnego przestępczego przedsięwzięcia, a zatem czy uzasadniają przyjęcie, że oskarżony działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami usiłował dokonać wymuszenia rozbójniczego. Niejako następcze będzie rozważenie, czy ewentualne przestępstwo popełnione zostało w warunkach czynu ciągłego, a nadto w ramach zorganizowanej grupy przestępczej.
Opis czynu przypisanego skazanemu pozwala na stwierdzenie, że przestępstwo to miało zostać popełnione w postaci współsprawstwa (wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami). Istota współsprawstwa sprowadza się do wykonania czynu zabronionego wspólnie i w porozumieniu z inną osobą (osobami), przy czym każda z tych osób odgrywa istotną rolę w realizacji ustawowych znamion czynu zabronionego. Konstytutywnymi elementami współsprawstwa są: od strony podmiotowej – porozumienie dotyczące wspólnego wykonania określonego czynu, od strony przedmiotowej – wspólne wykonanie czynu zabronionego.
Decyzja o pozwoleniu na wznowienie robót budowlanych nie wygasa w razie ich niepodjęcia
W 1999 r. Starosta zatwierdził projekt budowlany i udzielił K.J. i H.J. pozwolenia na rozbudowę budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Na skutek interwencji właściciela sąsiedniej działki, w 2012 r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w S. (dalej jako: PINB w S.) stwierdził odstępstwa od pozwolenia na budowę i nakazał aktualnym inwestorom M.P. i L.J. – zstępnym K.J. i H.J. wstrzymanie robót, a następnie nałożył na nich obowiązek sporządzenia i przedstawienia projektu budowlanego zamiennego. W 2013 r. organ zatwierdził projekt budowlany zamienny i udzielił pozwolenia na wznowienie robót budowlanych. W 2017 r. PINB w S. ustalił, że roboty budowlane objęte decyzją z 2013 r. nie są prowadzone, rozbudowa w ogóle nie została rozpoczęta. Inwestorzy tłumaczyli się, że wynika to z braku środków finansowych oraz problemów z rozgraniczeniem nieruchomości z działką sąsiednią. PINB w S. stwierdził wygaśnięcie decyzji z 2013 r.
Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w K. stwierdził nieważność decyzji PINB w S. z 2017 r. uznając, że została wydana bez podstawy prawnej. W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 37 ust 1 PrBud decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa, jeżeli budowa nie została rozpoczęta przed upływem 3 lat od dnia, w którym decyzja ta stała się ostateczna lub budowa została przerwana na czas dłuższy niż 3 lata. W ocenie organu, przepis ten odnosi się wyłącznie do decyzji o pozwoleniu na budowę wydanej przez organ architektoniczno-budowlany na podstawie odpowiednich przepisów, tj. art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i art. 36 PrBud, a nie decyzji o pozwoleniu na wznowienie robót wydanej przez organ nadzoru budowlanego na podstawie art. 51 ust. 4 PrBud. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. Podkreślił, że gdyby ustawodawca chciał objąć dyspozycją art. 37 ust. 1 PrBud również decyzje wydane w wyniku zatwierdzenia projektu zamiennego wyraziłby to w przepisie, formułując odwołanie do art. 37 PrBud, i nakazując jego stosowanie wprost, albo odpowiednio, tak jak uczynił to w art. 40 ust. 2 PrBud.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzje organów obu instancji. W jego ocenie, odpowiednie stosowanie przepisów o pozwoleniu na budowę do decyzji o pozwoleniu na wznowienie robót budowlanych uzasadnia zastosowanie również rozwiązania uregulowanego w art. 37 ust. 1 PrBud. Odmienna interpretacja prowadziłaby do naruszenia konstytucyjnej zasady równości podmiotów wobec prawa i powodowałby uprzywilejowanie inwestorów, którzy nawet po upływie kilkunastu lat od dnia, w którym decyzja o pozwoleniu na wznowienie robót budowlanych stała się ostateczna, mogą przystąpić do prac, podczas gdy adresat pozwolenia na budowę, musi rozpocząć budowę przed upływem 3 lat, gdyż w przeciwnym wypadku decyzja o pozwoleniu na budowę wygasa. Sąd zaznaczył, że zaskarżona decyzja została wydana w nadzwyczajnym trybie, jakim jest stwierdzenie nieważności, dlatego ustalenie, czy doszło do wystąpienia przesłanki wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa lub bez podstawy prawnej musi być co do zasady oczywiste, a nie polegać na odmiennej interpretacji obowiązujących przepisów PrBud.
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i oddalił skargę podkreślając, że decyzja o wznowieniu robót budowlanych, o której mowa w art. 51 ust. 4 PrBud nie może być utożsamiana z decyzją o pozwoleniu na budowę (zob. uchwała NSA z 26.11.2001 r., OPS 9/01, ONSA Nr 2/2002, poz. 59). Pozwolenie na budowę może być wydane jedynie w odniesieniu do sytuacji, w których roboty budowlane nie zostały rozpoczęte. W przypadku zaś, gdy roboty budowlane zostały rozpoczęte zachodzi konieczność uzyskania pozwolenia na wznowienie robót. Budowę przy danym obiekcie rozpocząć można tylko raz w znaczeniu prawnym, logicznym i gramatycznym (zob. wyrok NSA z 17.12.2014 r., II OSK 1311/13; wyrok NSA z 24.10.2014 r., II OSK 908/13, orzeczenia.nsa.gov.pl).
Z uwagi na brak podstawy prawnej nie można stosować art. 37 ust. 1 PrBud do decyzji o pozwoleniu na wznowienie robót budowlanych. Skoro w PrBud brak jest wyraźnego przepisu przewidującego stosowanie instytucji wygaszenia do decyzji wydanych na podstawie art. 51 ust. 4 PrBud, ani nie ma przepisu przewidującego stosowanie wprost lub odpowiednio art. 37 ust. 1 PrBud do takich decyzji, to podstawy prawnej nie można domniemywać. W uzasadnieniu wyroku dodatkowo wskazano, że przepisy PrBud wyraźnie zastrzegają wydanie wydawanie decyzji na podstawie art. 37 ust. 1 PrBud do kompetencji organów administracji architektoniczno-budowlanej, co oznacza, iż PINB w S. nie był właściwy do wydania decyzji na podstawie art. 37 ust. 1 PrBud.
NSA wskazał, że zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 KPA, organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Przepis ten jednoznacznie odróżnia wydanie decyzji bez podstawy prawnej od wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa. Jak wyjaśniono, przesłanka braku podstawy prawnej jest spełniona, gdy przepisy prawa powszechnie obowiązującego nie zawierają podstawy wydania w danej sytuacji decyzji administracyjnej, postanowienia czy milczącego załatwienia sprawy. Brak ten ma charakter obiektywny i nie podlega ocenie pod kątem jego oczywistości – albo nie ma przepisu prawnego, który umocowuje administrację publiczną do działania, albo też przepis ten istnieje w obowiązującym systemie prawnym.
W pandemii prawo zadziała wstecz
Na szczęście dla firm i samorządowców wyrok potwierdza, że w pandemii prawo miejscowe mogło zadziałać wstecz.
Na ratunek firmom
Sąd musiał zająć się sprawą z powodu interwencji Regionalnej Izby Obrachunkowej (RIO), która stwierdziła nieważność uchwały rady miasta z maja 2020 r. w sprawie przedłużenia terminów rat podatku od nieruchomości.
Wątpliwości izby wzbudziło to, że radni przesunęli do 30 września 2020 r. m.in. raty płatne w maju 2020 r. A w jej ocenie nie mogli tego zrobić, bo w dacie podejmowania uchwały termin już upłynął (expirował). Ponadto nie było konieczności dodatkowego precyzowania pojęcia pogorszenia płynności finansowej, gdyż z oczywistych względów należy przyjąć, że nastąpiło ono w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa.
Radni uważali, że sporna uchwała mogła zadziałać wstecz i mieli możliwość ustalenia grup firm objętych uchwałą. I to im rzeszowski WSA przyzna rację. Przypomniał, że zgodnie z art. 15q ust. 1 ustawy Covid-19 rada gminy może przedłużyć, w drodze uchwały, wskazanym grupom przedsiębiorców, których płynność finansowa uległa pogorszeniu w związku z ponoszeniem negatywnych skutków ekonomicznych pandemii, terminy płatności rat podatku od nieruchomości z kwietnia, maja i czerwca 2020 r., maksymalnie do 30 września 2020 r. Skarżąca z tego uprawnienia skorzystała i w ocenie WSA słusznie podniosła, że ustawodawca w art. 5 ustawy z 20 lipca 2020 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych przewidział możliwość nadania aktowi normatywnemu wstecznej mocy, jeżeli zasady demokratycznego państwa prawnego nie stroją temu na przeszkodzie. Sąd nie zgodził się z RIO, że reguła ta nie dotyczy prawa miejscowego. A odwołał się m.in. do wykładni prokonstytucyjnej.
Wynika z niej, że zasada nieretroaktywności prawa nie ma charakteru absolutnego i w szczególnie uzasadnionych przypadkach może być naruszona. A te szczególne okoliczności powinny być rozumiane jako sytuacje nadzwyczaj wyjątkowe.
Tymczasem, jak tłumaczył WSA, ustawa antycovidowa z 20 marca 2020 r. jest nierozerwalnie związana z nadzwyczajną sytuacją epidemiczną, która zakłóciła normalne funkcjonowanie wielu przedsiębiorców. Uniemożliwiła im prowadzenie działalności, uzyskiwanie dochodów, a w konsekwencji możliwość uiszczania w terminie należnych podatków, w tym lokalnych. Ustawodawca, uznając, że zachodzą wyjątkowe okoliczności, wprowadził – w drodze ustawy – szereg szczególnych rozwiązań, w tym m.in. dla rad gmin. Bardzo istotnym dla sądu aspektem było też to, że rada sporną uchwałę podjęła niezwłocznie po spełnieniu warunków sanitarnych i demokratycznych.
Pomoc państwa
WSA podkreślił, że wstecznej mocy nie sprzeciwiają się zasady demokratycznego państwa. Przesunięcie terminu płatności rat podatku ma na celu urzeczywistnienie zasad opieki państwa nad przedsiębiorcami znajdującymi się w nadzwyczajnej, niekorzystnej sytuacji, która wystąpiła z przyczyn od nich niezależnych. Przesunięcie zaś zostało dokonane przez beneficjenta podatku, który nie był do tego zmuszony.
Za nietrafne sąd uznał również twierdzenia izby co do możliwości określenia przez radę kategorii przedsiębiorców. Wyrok nie jest prawomocny.
Paweł Banasik, doradca podatkowy, partner w Deloitte Doradztwo Podatkowe
Komentowane orzeczenie ma istotne znaczenie z co najmniej dwóch powodów. Sąd słusznie zwrócił uwagę na możliwość retroaktywnego zastosowania przepisów czyli z mocą wsteczną, w przypadku, gdy skutki takiego prawa są korzystne dla obywatela. Stanowisko sądu w tym zakresie jest w pełni zgodne z utrwaloną linią orzeczniczą Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok WSA ma też istotne znaczenie z perspektywy uprawnienia jednostek samorządu terytorialnego w zakresie uchwalania przepisów prawa miejscowego wywołujących retroaktywne skutki. Sąd nie podzielił tutaj stanowiska Regionalnej Izby Obrachunkowej, jakoby z takiej możliwości tj. retroaktywności prawa mógł korzystać wyłącznie krajowy ustawodawca. To bardzo istotne, gdyż to uprawnienie pozwala samorządom skuteczniej wspierać lokalne społeczności w nagłych i trudnych przypadkach, zwłaszcza takich jak pandemia koronawirusa.
Sygnatura akt: I SA/Rz 469/20
Fiskus zmienił zdanie w sprawie rad nadzorczych
„Poza wynagrodzeniem stałym członkom rady nadzorczej przysługuje zwrot kosztów związanych z udziałem w posiedzeniach obejmujących koszty noclegów i podróży”. Taki zapis często można znaleźć w uchwałach określających zasady wynagradzania osób zasiadających w radach nadzorczych spółek. Czy taki zwrot kosztów jest opodatkowany?
Poglądy fiskusa w tej sprawie w ostatnich latach mocno ewoluowały. Jeszcze w 2017 r. zgadzał się, że członkom rad nadzorczych przysługuje zwolnienie na podstawie art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. b) ustawy o PIT. Przepis ten mówi o należnościach „za czas podróży osoby niebędącej pracownikiem”.
Rok później skarbówka zmieniła zdanie. W interpretacjach podkreślała, że intencją ustawodawcy było zastosowanie zwolnienia do podróży spełniającej te same cechy co podróż służbowa pracownika opisana w kodeksie pracy. Chodzi o wykonywanie zadania służbowego poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy. Dojazd członka rady nadzorczej na jej posiedzenie nie spełnia tych przesłanek, zwrot kosztów jest więc opodatkowany.
Ostatnie interpretacje fiskusa są znowu korzystne dla podatników. Skarbówka przyznaje, że przejazdy członków rad nadzorczych są zwykłymi podróżami, a nie służbowymi w rozumieniu kodeksu pracy. Wobec tego przyznawane im świadczenia są zwolnione z podatku na podstawie przytoczonego wyżej przepisu, a spółka nie musi pobierać zaliczki na PIT (np. interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej nr 0113-KDIPT2-3.4011.239.2020.2.GG).
Skąd ta kolejna wolta poglądów skarbówki? – Fiskus ustąpił, ponieważ w sprawach negatywnych dla podatników interpretacji przegrywał w sądach – mówi Krzysztof Niemiec, doradca podatkowy w kancelarii Bogdan Chudoba Adwokaci Doradcy Podatkowi. Podkreśla, że korzystne dla podatników stanowisko na pewno ucieszy księgowych, ponieważ mieli dużo pracy z potrącaniem zaliczek na PIT od zwracanych członkom rady nadzorczej kosztów. Teraz wystarczy tylko zebrać dokumenty potwierdzające poniesienie wydatków.
– Oczywiście przy rozliczeniu trzeba pamiętać o limitach zwolnienia. Przepis ustawy o PIT odsyła w tej sprawie do rozporządzenia ministra pracy w sprawie podróży służbowych. Są tam określone kwoty przysługujących świadczeń. Jeśli spółka wypłaci więcej, nadwyżka jest opodatkowana – dodaje Krzysztof Niemiec.
MDR dla wielu nadal straszny, ale czy słusznie?
Od dobrych kilku lat nie da się nie zauważyć, że świat podatków bardzo mocno się zmienia. To, co dzieje się w Polsce, nie jest działaniem lokalnym, ale wynikiem ogólnoświatowego trendu. Pierwszym krokiem było wprowadzenie w 2016 roku ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania (GAAR), kolejnym – wprowadzone w życie w 2019 roku przepisy MDR. Obecnie planowane jest wprowadzenie obowiązku sporządzania i publikowania sprawozdań z realizacji strategii podatkowych przez znaczących podatników CIT.
Dążenie do transparentności podatkowej jest już nie tylko celem wielu państw czy organizacji międzynarodowych, ale także coraz szerszej grupy samych przedsiębiorców. Firmy chcą, aby społeczeństwa, w których funkcjonują, były świadome ich kontrybucji do budżetu państwa, traktując informację o wysokości płaconych przez nie podatków jako część strategii marketingowej.
Wydaje się, że era konkurowania przedsiębiorstw na rynku przy wykorzystywaniu zobowiązań podatkowych bezpowrotnie minęła. Obecnie, jeśli chodzi o sprawy podatkowe, dla przedsiębiorców najważniejsze jest bezpieczeństwo podatkowe rozumiane jako pewność prawa i jego interpretacji. W tym obszarze potrzebne są konsekwentne działania ze strony MF (objaśnienia, interpretacje ogólne) poparte działaniami KAS w trakcie kontroli podatkowych.
Terminy na razie nie biegną
Terminy realizacji obowiązków informacyjnych w obszarze MDR obecnie nie biegną. Te, które odnoszą się do schematów podatkowych innych niż transgraniczne (tzw. krajowych), w efekcie działań MF zostały przedłużone (na mocy tzw. tarczy antykryzysowej) do 30. dnia następującego po dniu odwołania stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii ogłoszonego w związku z Covid-19. MF wykazało się także refleksem i postanowiło skorzystać z możliwości, którą stworzyła unijna dyrektywa 2020/876 poprzez przedłużenie terminów raportowania schematów transgranicznych (nie wszystkie państwa członkowskie UE zdecydowały się na taki krok). Terminy te przedłużono w drodze rozporządzenia ministra finansów co najmniej o pół roku (upływ najbliższego z „przedłużonych” terminów nastąpi 31 grudnia 2020 r.).
Wszystkie podmioty zobowiązane do raportowania schematów podatkowych mają prawo korzystać z powyższych rozwiązań „zaoferowanych” im przez MF. Wydaje się jednak, że nie warto zwlekać. Przepisy tarczy antykryzysowej wskazują wprost, że czynności dokonywane w okresie zawieszenia biegu terminów są skuteczne, nie ma więc żadnych wątpliwości, że raportować można. Bieżące realizowanie obowiązków informacyjnych może okazać się dla zobowiązanych korzystne z kilku perspektyw. Przede wszystkim może być łatwiejsze – prościej jest zgłaszać określone działania na bieżąco, niż wracać do nich pamięcią w celu odtworzenia stanu faktycznego nawet o kilka miesięcy. Warto też zauważyć, że im wcześniej dany schemat podatkowy zostanie zgłoszony, tym większa szansa na to, że szef KAS szybciej nada mu numer (NSP).
Raportować? Tak, ale nie wszystko
Warto zadać pytanie, czy w istocie jest tak, jak częstokroć można przeczytać i usłyszeć, że raportowaniu podlega w zasadzie wszystko. Odpowiedź powinna bez wątpienia brzmieć: nie. Odmienny punkt widzenia musi wynikać z niedostrzeżenia licznych warunków, które muszą być spełnione, aby obowiązek raportowania wystąpił. Należy pamiętać, że MDR to także dyrektywa unijna – tzw. DAC6, którą Polska miała obowiązek implementować. Konsekwencją częściowego osadzenia polskich przepisów MDR w prawie UE jest to, że raportowaniu podlegają dwa rodzaje schematów: transgraniczne oraz tzw. krajowe.
W odniesieniu do schematów krajowych funkcjonuje – znacznie ograniczające liczbę raportowań – kryterium kwalifikowanego korzystającego. To rozsądne rozwiązanie przewidziane w polskich przepisach (i niestety nieprzyjęte na poziomie UE w odniesieniu do schematów transgranicznych) powoduje, że raportowaniu podlegają transakcje większych podatników. Obowiązek raportowania nie dotknie zatem zwykłego Kowalskiego czy nawet jego firmy, jeżeli transakcja nie ma związku z zagranicą i, między innymi, jego przychody nie przekraczają rocznie 10 mln euro.
Nie można także zapominać o kryterium głównej korzyści, którego spełnienie warunkuje raportowanie w oparciu o najbardziej „popularne” cechy rozpoznawcze, tj. ogólne cechy rozpoznawcze, takie jak tzw. ujednolicona dokumentacja czy zmiana zasad opodatkowania. Prawidłowa interpretacja tego kryterium, które – ujmując rzecz w uproszczeniu – dotyczy działania w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, istotnie ogranicza liczbę transakcji, które podlegają raportowaniu. Dzięki istnieniu tego „bezpiecznika” nie sposób twierdzić na przykład, że samo zawarcie umowy leasingu czy też skorzystanie z ulgi badawczo-rozwojowej stanowi schemat podatkowy. Podobnie ma się rzecz chociażby z ulgą na dzieci czy wspólnym rozliczeniem podatku z małżonkiem.
Dodać należy, że mimo istotnych ograniczeń (wynikających z podejścia organów unijnych) co do możliwości tworzenia tzw. białej listy uzgodnień niebędących schematami podatkowymi minister finansów zawarł w objaśnieniach podatkowych liczne wskazania w tym zakresie. Dokument jest dość obszerny, co jest konsekwencją charakteru regulacji MDR (brytyjskie objaśnienie dotyczące regulacji DOTAS liczą blisko 200 stron), ale jego wnikliwa analiza pozwala na rozpoznanie wielu niepodlegających raportowaniu transakcji.
Konrad Kurpiewski jest ekspertem ds. MDR i polityki podatkowej w PwC Polska.
Robert Jurkiewicz jest partnerem w PwC Polska.
Brak przychodu podatkowego po stronie spółki kapitałowej, która połączyła się przez przejęcie ze spółką osobową
We wniosku o wydanie interpretacji indywidualnej został przedstawiony następujący stan faktyczny: spółka kapitałowa planuje połączenie ze spółką osobową – spółką jawną lub spółką komandytową. Połączenie zostanie dokonane zgodnie z odpowiednimi przepisami ustawy z 15.9.2000 r. – Kodeks spółek handlowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1526 ze zm.) w trybie połączenia przez przejęcie. W wyniku połączenia nastąpi przeniesienie całego majątku spółki osobowej na rzecz spółki kapitałowej w zamian za udziały w podwyższonym kapitale zakładowym spółki przejmującej wydane wspólnikom spółki przejmowanej. Jak wskazano w opisie zdarzenia przyszłego, część majątku spółki osobowej zostanie przekazana na kapitał zapasowy/rezerwowy spółki kapitałowej.
We wniosku o interpretację indywidualną zadano pytanie, czy opisane połączenie skutkujące przejęciem przez spółkę kapitałową majątku spółki osobowej spowoduje powstanie po stronie spółki kapitałowej przychodu podatkowego na gruncie ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1406 ze zm., dalej: PDOPrU).
W ocenie wnioskodawcy, planowane połączenie powinno być dla niego neutralne podatkowo z uwagi na odpowiednie przepisy PDOPrU wyłączające z przychodów podatkowych przychody otrzymane na utworzenie lub powiększenie kapitału zakładowego oraz kwoty i wartości stanowiące nadwyżkę ponad wartość nominalną udziałów, otrzymanych przy ich wydaniu i przekazanych na kapitał zapasowy.
W wydanej interpretacji indywidualnej Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie (dalej: Dyrektor IS) uznał stanowisko spółki kapitałowej za nieprawidłowe uznając, że wskazane przez wnioskodawcę przepisy nie znajdują zastosowania w opisanym zdarzeniu przyszłym. W konsekwencji, Dyrektor IS uznał, że w związku z planowanym połączeniem wnioskodawca będzie zobowiązany do wykazania przychodu podatkowego.
Po wcześniejszym wezwaniu Dyrektora IS do usunięcia naruszenia prawa, interpretacja została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd uznał stanowisko Dyrektora IS za nieprawidłowe i uchylił zaskarżoną interpretację wskazując, że Dyrektor IS niesłusznie przyjął założenie, że sytuacja opisana w zdarzeniu przyszłym nie stanowi wniesienia aportu do spółki kapitałowej. WSA podkreślił, że takie stanowisko jest niezgodne z treścią wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: NSA) z 28.7.2016 r. (II FSK 1732/14, Legalis). Dyrektor IS wniósł skargę kasacyjną od wyroku WSA. NSA oddalił skargę kasacyjną organu interpretacyjnego zaznaczając, że z perspektywy podatkowej łączenie spółki kapitałowej ze spółką osobową należy rozpatrywać w kontekście wniesienia przez wspólników spółki osobowej wkładu niepieniężnego do spółki kapitałowej w zamian za objęcie udziałów w spółce kapitałowej.
Omawiany wyrok jest przykładem rozstrzygnięcia w zakresie oceny skutków podatkowych połączenia spółki kapitałowej i spółki osobowej. NSA zaznaczył, że PDOPrU nie wymienia wprost połączenia spółki kapitałowej ze spółką jawną lub komandytową jako zdarzenia skutkującego powstaniem przychodu podatkowego. Należy podkreślić, że przepisy odnoszące się do łączenia się spółek dotyczą spółek kapitałowych i spółek komandytowo-akcyjnych, zgodnie z definicją spółki zawartą w PDOPrU.
Odnosząc się do ogólnych przykładów przychodów podatkowych wskazanych przez ustawodawcę, przychodami są w szczególności otrzymane pieniądze, wartości pieniężne, wartość otrzymanych nieodpłatnie lub częściowo odpłatnie rzeczy lub praw, a także wartość innych nieodpłatnych lub częściowo odpłatnych świadczeń. Tym samym, przychód stanowi każda wartość wchodząca do majątku podatnika, która powiększa jego aktywa i ma definitywny charakter.
W sprawie będącej przedmiotem sporu spółka kapitałowa otrzyma majątek spółki osobowej, a w zamian wyda wspólnikom spółki osobowej udziały w swoim podwyższonym kapitale zakładowym. Zdaniem NSA planowane połączenie spółki kapitałowej ze spółką jawną lub komandytową nie wiąże się z uzyskaniem przysporzenia majątkowego przez spółkę kapitałową. W konsekwencji, nie należy twierdzić, że skutkiem podatkowym analizowanych działań będzie uzyskanie przychodu przez spółkę przejmującą.
W świetle wyroku NSA, planowane połączenie powinno być rozpatrywane jako wniesienie aportu (wkładu niepieniężnego) do spółki kapitałowej w zamian za wydane udziały. W związku z tym zastosowanie powinien mieć art. 12 ust. 4 pkt 4 PDOPrU, zgodnie z którym do przychodów nie zalicza się przychodów otrzymanych na utworzenie lub powiększenie kapitału zakładowego oraz art. 12 ust. 4 pkt 11 PDOPrU, który wyłącza z przychodów podatkowych kwoty i wartości stanowiące nadwyżkę ponad wartość nominalną udziałów, otrzymane przy ich wydaniu i przekazane na kapitał zapasowy. W rezultacie, spółka kapitałowa nie będzie zobowiązana do wykazania przychodu podatkowego z tytułu planowanego połączenia ze spółką osobową. Przychód nie powstanie zarówno w odniesieniu do majątku spółki przejmowanej, w zamian za który zostaną wydane udziały w podwyższonym kapitale spółki przejmującej, jak i w odniesieniu do nadwyżki majątku spółki przejmowanej ponad wartość nominalną wydanych udziałów, która zostanie alokowana na kapitał zapasowy.
Należy zaznaczyć, że organy podatkowe w swoich rozstrzygnięciach wielokrotnie zajmowały negatywne dla podatników stanowisko, w świetle którego połączenie spółki kapitałowej i spółki osobowej skutkuje powstaniem przychodu po stronie spółki przejmującej. Organy wskazywały, że wyłączenia wskazywane przez podatników tj. brak przychodu przy podwyższeniu kapitału zakładowego i alokacji nadwyżki na kapitał zapasowy nie mają zastosowania, ponieważ połączenie nie jest równoznaczne z wniesieniem aportu. Być może w kolejnych rozstrzygnięciach organy podatkowe uwzględnią dla podatników linię orzeczniczą i będą zajmować pozytywne dla podatników stanowiska dzięki czemu będzie można uniknąć wieloletnich sporów sądowoadministracyjnych.