Kradzież samochodu a wypłata ubezpieczenia w przypadku braku oryginalnego klucza

Opis stanu faktycznego

Powód był właścicielem samochodu o wartości 80.000 złotych, które nabył po sprowadzeniu z Niemiec w 2015 r.

W nocy z 14 na 15.6.2016 r. samochód został ukradziony. Powód zgłosił kradzież na policję, a także zgłosił towarzystwu ubezpieczeniowemu zaistnienie szkody.

W toku postępowania karnego zostały przeprowadzone badania poligraficzne, któremu zostali poddani powód (właściciel auta), jego syn oraz kolega syna.

W przypadku badania powoda biegły stwierdził, że analiza reakcji psychofizjologicznych pozwala sformułować wniosek, że przecząc na pytania krytyczne, badany reagował w sposób, w jaki typowo reaguje osoba wprowadzająca w błąd (odpowiadająca nieszczerze na pytania dotyczącego rozpatrywanego zdarzenia). Przeprowadzone badanie w zakresie postawionych pytań krytycznych nie pozwoliło na potwierdzenie wersji przedstawionej przez badanego.

Podobna konkluzja zakończyła badanie pozostałych tj. syna powoda oraz kolegi syna powoda.

Postępowanie karne zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy.

Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania co uzasadnił tym, iż w jego ocenie podany przez powoda opis okoliczności i przebiegu zdarzenia nie znajduje potwierdzenia w dowodach.

Przedmiotem badania były także klucze, które powód dostarczył ubezpieczycielowi. Dostarczono trzy klucze – dwa składane oraz jeden klucz awaryjny. Jeden z kluczy składanych okazał się być kluczem nieoryginalnym – podrobionym. Biegły badający klucze nie był w stanie ocenić daty podrobienia klucza, a pozostałe klucze nie posiadały widocznych śladów, które świadczyłyby o używaniu ich jako wzorców do wykonania kluczy zapasowych. W układach pamięci badanych kluczy nie zostały zapisane dane identyfikacyjne – eksploatacyjne, wskazujące na ostatnie użycie klucza (data i czas użycia). Stwierdzono, że klucz nieoryginalny został wyprodukowany w 2005 r., nie został przypisany i zakodowany – zamknięty do jednostki immobilisera pojazdu i przy jego użyciu nie ma możliwości uruchomienia pojazdu.

Wobec odmowy wypłaty odszkodowania, powód pozwał towarzystwo ubezpieczeniowe o zapłatę kwoty 80.000 złotych na podstawie art. 805 § 1 i 2 pkt 1 ustawy z 23.4.1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1360; dalej: KC).

Pozwany domagał się oddalenia powództwa w całości.

W toku procesu wartość pojazdy została określona na kwotę brutto 79.600 zł.

Postępowanie cywilne: e-doręczenia, rozprawa zdalna, posiedzenia niejawne, składanie pism procesowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Sąd I instancji stwierdził, iż w toku postępowania karnego nie zostało wykazane, że powód, jego syn lub kolega syna byli powiązani z kradzieżą samochodu osobowego. Sama treść opinii biegłego przeprowadzającego badanie poligraficzne nie oznacza, że powodowi nie należy się wypłata odszkodowania za skradziony samochód.

Odniesiono się do utrwalonego orzecznictwa Sądu Najwyższego dotyczącego dowodu z badania tzw. wariografem, z którego wynika, że badanie przy pomocy wariografu jest dowodem o charakterze pomocniczym, pośrednim i nie może zastępować samodzielnych dowodów.

Bez znaczenia na uprawnienie powoda do uzyskania odszkodowania był także nieoryginalny klucz. Powód bowiem dysponował, w chwili zawierania umowy ubezpieczenia AC swojego pojazdu z pozwanym, dwoma oryginalnymi kluczami i jednym nieoryginalnym.

W świetle powyższego, Sąd I instancji uwzględnił powództwo, zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 79.600 zł, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił.

Apelację od tego rozstrzygnięcia wywiódł pozwany, który zarzucił:

Apelujący domagał się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, a także sformułował wnioski co do rozdzielenia kosztów postępowania. Powód wniósł o oddalenie apelacji.

Iuscase - pierwszy polski system do zarządzania pracą w kancelarii. Wypróbuj bezpłatnie! Sprawdź

Rozstrzygnięcie i argumentacja prawna

Sąd II instancji podzielił ustalenia faktyczne, poczynione przez Sąd I instancji, jednak przyjął odmienną ocenę prawną. Dodatkowo sąd odwoławczy ustalił, że przedłożony przez powoda po kradzieży pojazdu klucz oryginalny nie był używany w okresie od daty produkcji pojazdu do daty kradzieży.

Sąd II instancji stwierdził, iż wyniki badania wariograficznego, o ile same nie stanowią dowodu braku wiarygodności powoda i przesłuchanych świadków, to w powiązaniu z pozostałymi okolicznościami sprawy tj. brakiem przedłożenia pozwanemu po kradzieży pojazdu kompletu kluczy służących do otwarcia pojazdu w liczbie podanej we wniosku ubezpieczeniowym, nie pozwalały na przyjęcie odpowiedzialności pozwanego za zaistniałe zdarzenie.

Dodatkowo, z ogólnych warunków umowy ubezpieczenia wynika, że w przypadku niedopełnienia przez ubezpieczonego z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa obowiązków (m.in. zwrotu kompletu kluczy służących do otwarcia pojazdu w liczbie nie mniejszej niż podana we wniosku ubezpieczeniowym) ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania w całości lub w odpowiedniej części w zależności od tego w jakim stopniu niedopełnienie tych obowiązków miało wpływ na ustalenie przyczyny wypadku, okoliczności wypadku, rozmiaru szkody lub wysokości odszkodowania.

W dniu zawierania umowy ubezpieczenia we wniosku ubezpieczeniowym powód deklarował, że posiada dwa komplety oryginalnych klucz, niezależnie od klucza serwisowego. Po kradzieży powód przedłożył trzy klucze – jeden serwisowy, drugi podrobiony nie pozwalający na uruchomienie pojazdu, trzeci – oryginalny, lecz nieużywany w okresie od produkcji pojazdu do jego kradzieży.

Logiczny zatem jest wniosek, że powód, który jak sam zeznał użytkował przedmiotowy pojazd po jego sprowadzeniu z zagranicy, musiał dysponować jeszcze jednym kluczem oryginalnym umożliwiającym uruchomienie pojazdu, którego nie przedłożył pozwanemu po kradzieży, pomimo spoczywającego na nim obowiązku ubezpieczeniowego.

Już z tych względów ziściły się warunki przewidziane w OWU, uzasadniające odmowę wypłaty odszkodowania w całości przez ubezpieczyciela.

W dalszej kolejności Sąd II instancji podzielił zarzut naruszenia przepisu art. 815 § 1 KC. Skoro powód, jak twierdzi, nie miał wiedzy, że jeden z kluczy jest podrobiony, a mimo tego we wniosku oświadczył, że ma dwa klucze oryginalne, to istnieją wszelkie podstawy do przyjęcia, że umyślnie naruszył obowiązek zadeklarowania jedynie tych okoliczności, które są mu znane, co wskazuje na winę umyślną przy udzieleniu informacji. Ten rodzaj winy, chociażby w postaci zamiaru ewentualnego, zgodnie z treścią art. 815 § 3 zd. 2 KC uzasadnia skorzystanie z domniemania ustawowego, że wypadek przewidziany w umowie jest skutkiem tych okoliczności, co w realiach rozpoznawanej sprawy oznacza utratę samochodu przez kradzież wobec braku oryginalnych kluczy służących do uruchomienia tego samochodu.

Nieskontrolowanie przez powoda przy nabyciu pojazdu, czy wszystkie klucze pozwalają na otwarcie pojazdu stanowi nadto wyraz rażącego niedbalstwa, o którym mowa w art. 827 § 1 KC przepisami OWU, uzasadniającego zwolnienie ubezpieczyciela od odpowiedzialności.

W świetle powyższego, Sąd II instancji oddalił powództwo w całości oraz rozsądził o kosztach procesu.

Omawiane orzeczenie jest pozytywnym efektem dociekliwości dowodowej strony pozwanej, jak i Sądu, które skutkowało ustaleniem okoliczności pozwalających na stwierdzenie, że powód nie jest uprawniony do otrzymania ubezpieczenia.

Pomimo, iż postępowanie karne zakończyło się umorzeniem z powodu niewykrycia sprawcy, wynik badania poligraficznego wzbudzał wątpliwości co do wersji zdarzeń przedstawianej przez powoda. Zasadnie wątpliwości budziły przedłożone klucze – jeden serwisowy, jeden oryginalny, lecz nieużywany i jeden podrobiony, lecz nie pozwalający na uruchomienie samochodu. Odpowiednie mechanizmy zabezpieczające ubezpieczyciela w takiej sytuacji wynikały z ogólnych warunków umowy ubezpieczenia, jaką zawarł powód.

Orzeczenie ocenić należy jako słuszne i odpowiadające prawu, a także poczuciu sprawiedliwości.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Opodatkowanie darowizny dokonanej na rzecz małżonków

Opis stanu faktycznego

Skarżąca B.K. oraz jej mąż M.S. zawarli umowę kredytu zabezpieczonego na nieruchomości, przekazanej następnie w darowiźnie bratu B.K.T.R. Kredytobiorcy posiadali opóźnienia w spłacie kredytu. T.R. po nabyciu nieruchomości dokonał przelewu, na techniczne konto bankowe związane z kredytem udzielonym małżonkom. Transakcja w tytule przelewu oznaczona została jako darowizna. Wpłacona kwota została rozksięgowana na poczet istniejących zaległości. Przesłuchany w charakterze świadka T.R. wyjaśnił, że od siostry uzyskał informację o kilku niespłaconych ratach, siostra nie zobowiązała się do zwrotu przelanych środków pieniężnych, a on sam nie rozważał kwestii podjęcia kroków mających na celu zwrot pieniędzy przez siostrę. Środki pieniężne wpłacił, by uniknąć egzekucji z nieruchomości będącej jego własnością. W związku z tym w obawie przed zajęciem nieruchomości przez bank dokonał wpłaty na rachunek techniczny kredytu by pokryć zadłużenie siostry. Siostra nie prosiła go o przelew, sam podjął decyzję o wpłacie.

Ustawa o finansach publicznych. Komentarz dla jednostek samorządowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko Organu

Zaskarżoną decyzją Dyrektor Izby Administracji Skarbowej utrzymał w mocy decyzję Naczelnika Urzędu Skarbowego ustalającą skarżącej B.K. zobowiązanie podatkowe w podatku od spadków i darowizn w kwocie 1.593 zł.

Organ wskazał, że w sprawie bezspornym jest, że kwoty 41.205 zł, stanowiącej podstawę opodatkowania, skarżąca realnie nie otrzymała. Nastąpiło natomiast z majątku jej brata – nie będącego dłużnikiem solidarnym – zrealizowanie zobowiązań skarżącej, w postaci bezpośredniej wpłaty dokonanej na rzecz jej wierzyciela – A. S.A. – z tytułu zaległych rat kredytu hipotecznego. Takie okoliczności faktyczne sprawy wskazują na dokonanie darowizny na rzecz odwołującej się, do której mają zastosowanie przepisy PodSpDarU. Organ podkreślił, że w art. 1 ust. 1 pkt 2 PodSpDarU źródłem nabycia jest darowizna, a zatem czynność cywilnoprawna pojmowana szeroko, w rozumieniu art. 888 KC. Przez umowę darowizny darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia na rzecz obdarowanego kosztem swego majątku. Spłacenie długu przez inną osobę niż sam dłużnik stanowi świadczenie na rzecz osoby, którą ten dług obciążał. Chodzi tu o pomniejszenie majątku jednego podmiotu w celu dokonania świadczenia na rzecz innego. Skoro T.R. spełnił nieodpłatnie świadczenie siostry, kosztem swojego majątku, formalnie dokonał darowizny.

Zdaniem Organu interpretacja omawianego przepisu powinna być szeroka, tj. nie powinna ograniczać się jedynie do aktywów. Oznacza to, że należy mieć na uwadze korzyść uzyskaną w jakiejkolwiek postaci. Przysporzenie może polegać na tym, że ktoś otrzyma przelewem określoną sumę pieniędzy, jak i na tym, że zmniejszy się jego zadłużenie wobec banku. W drugim przypadku obdarowany uzyska pod tytułem darmym wymierną korzyść majątkową. Dla celów omawianego podatku istotne jest zatem, czy okoliczności faktyczne sprawy wskazują na wystąpienie elementów przedmiotowo istotnych określonego zdarzenia, zdefiniowanego w prawie cywilnym. W takim stanie sprawy, skoro kredyt udzielony przez A. S.A. został w całości przeznaczony na nabycie nieruchomości stanowiącej składnik majątku skarżącej, a zobowiązania z tego tytułu częściowo zrealizowane zostały z majątku jej brata, to w istocie przejął on przedmiotowy dług w spłaconej przez siebie wysokości. Takie pojęcie długu ma cechy darowizny, ponieważ nastąpiło tu przysporzenie na rzecz obdarowanej kosztem majątku darczyńcy, której przedmiotem było częściowe przejęcie wierzytelności.

W uzasadnieniu skargi podniesiono, że w przedmiotowej sprawie T.R. po nabyciu, w drodze darowizny, nieruchomości położonej we Władysławowie, której hipoteka była obciążona z tytułu zabezpieczenia kredytu skarżącej i jej byłego męża M.S., spłacał kredyt czego nie była świadoma. Wpłaty dokonywane na techniczny rachunek obsługi kredytu służyły jedynie jego spłacie i nie mogły być darowizną na jej rzecz, gdyż nie wyraziła na to zgody oraz nie mogła dysponować wpłaconymi środkami. Umowa darowizny jest umową konsensualną będącą wynikiem zgodnych oświadczeń woli obu stron.

Prawo i postępowanie cywilne – najczęściej wybierane moduły. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku uchylił zaskarżoną decyzję. Celem darowizny jest wzbogacenie obdarowanego kosztem majątku darczyńcy. Świadczenie na rzecz obdarowanego polega na dokonaniu przysporzenia majątkowego, może w szczególności polegać na przeniesieniu określonych praw z majątku darczyńcy do majątku obdarowanego, na zapłacie określonej sumy pieniężnej, ustanowieniu pewnych praw majątkowych czy zwolnieniu obdarowanego z długu. Darowizna jest umową jednostronnie zobowiązującą, ważność oświadczenia woli darczyńcy jest uzależniona od jego złożenia w formie aktu notarialnego (art. 890 § 1 KC). Wymagania formalne stawiane wobec oświadczenia woli darczyńcy łagodzi jednak wykonanie świadczenia. Zgodnie bowiem ze wskazanym przepisem umowa darowizny zawarta bez zachowania tej formy staje się ważna, jeżeli przyrzeczone świadczenie zostało spełnione. Samo spełnienie świadczenia jest wykonaniem istniejącego zobowiązania, a nie może być uznane za drugi, alternatywny sposób zawarcia umowy. Umowa bez zachowania formy aktu notarialnego jest zawarta w chwili złożenia zgodnych oświadczeń woli, a spełnienie świadczenia w tych okolicznościach stanowi jedynie jej konwalidację. Sposób osiągnięcia konsensusu pomiędzy darczyńcą i obdarowanym, o ile przepis nie stanowi inaczej, jest bez znaczenia dla skuteczności omawianej umowy. Umowę darowizny za wykonaną w sposób niewątpliwy należy uznać wtedy, gdy nastąpi wydanie obdarowanemu przedmiotu darowizny. Z tą chwilą umowa darowizny jest uważana za ważną, bez względu na formę, w jakiej oświadczenia stron zostały złożone.

Z przedstawionej analizy wynika, że w chwili dokonania wpłaty na konto techniczne związane z kredytem zaciągniętym przez małżonków doszło do zawarcia umowy darowizny, skutkujące powstaniem obowiązku podatkowego w podatku od spadków i darowizn. Bowiem zgodnie z treścią art. 1 ust. 1 pkt 2 PodSpDarU, podatkowi od spadków i darowizn podlega nabycie przez osoby fizyczne własności rzeczy znajdujących się na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub praw majątkowych wykonywanych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, tytułem darowizny. Wskazana ustawa nie definiuje pojęcia darowizny, dlatego niezbędne jest odwołanie się do znaczenia nadanego w przepisach ustawy Kodeks cywilny. Jak wskazuje natomiast art. 5 PodSpDarU, obowiązek podatkowy ciąży na nabywcy własności rzeczy i praw majątkowych i w przypadku nabycia w drodze darowizny powstaje – w myśl regulacji art. 6 ust. 1 pkt 4 PodSpDarU – z chwilą złożenia przez darczyńcę oświadczenia w formie aktu notarialnego, a w razie zawarcia umowy bez zachowania przewidzianej formy – z chwilą spełnienia przyrzeczonego świadczenia.

Orzekające w sprawie organy podatkowe całkowicie jednak pominęły, że kwota 41.205 zł wpłacona została na konto techniczne związane z kredytem zaciągniętym przez skarżącą i jej byłego męża M.S. T.R. zrealizował zatem zobowiązania ciążące na skarżącej i drugim kredytobiorcy. Błędem zatem było przyjęcie, że darowizna w postaci częściowej spłaty zadłużenia małżonków była zdziałana w całości wyłącznie na rzecz skarżącej. Uwzględniając zasadę autonomii prawa podatkowego, należy przyjąć, że w przypadku darowizny otrzymanej przez małżonków, opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn podlega nabycie przez nabywcę własności rzeczy i praw majątkowych otrzymanych oddzielnie przez każdego z małżonków. Jeżeli w umowie nie określono wartości darowizny udzielonej osobno każdemu z małżonków (w rozpoznawanej sprawie nie została zawarta umowa darowizny), organ podatkowy może przyjąć, że wartość ta stanowiła połowę wartości darowizny, zgodnie z domniemaniem, jakie wynika z treści art. 43 § 1 KRO.

WSA uchylił decyzję, jednakże z innych przyczyn niż wynikające z zarzutów skarżącej. Nie było bowiem wątpliwości, że w sprawie doszło do zawarcia umowy darowizny. Samo spełnienie świadczenia – na gruncie niniejszej sprawy zwolnienie ze wspólnie zaciągniętego długu siostry i jej byłego męża – jest wykonaniem istniejącego zobowiązania. W tym momencie uaktualnił się obowiązek podatkowy w zakresie podatku od spadków i darowizn, co potwierdziły okoliczności faktyczne sprawy, a przede wszystkim brak żądania zwrotu środków pieniężnych oraz świadomość obdarowanego przy braku zamiaru rozliczenia się z darczyńcą. Zgodnie jednak z art. 43 § 1 KRO domniemywa się, że małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. W sprawie zaś organy całkowicie pominęły te okoliczność, uznając za obdarowanego tylko siostrę darczyńcy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Sprawdzą, czy płacisz aplikantowi

Samorządy prawnicze mają ustalić na prośbę Ministerstwa Sprawiedliwości, czy aplikanci są godnie wynagradzani, i wyjaśnić, co do tej pory zrobiono, by nie byli wykorzystywani. Ale nie tylko one powinny nad tym czuwać. Mamy przecież powołane do tego instytucje, jak choćby Państwową Inspekcję Pracy.

PIP w odpowiedzi na pytania „Rzeczpospolitej” wyjaśniła, że ani przepisy ustawy o radcach prawnych, ani przepisy wewnętrzne regulujące kwestie odbywania aplikacji radcowskiej nie określają jednoznacznie rodzaju stosunku prawnego łączącego patrona z aplikantem, w tym jego wynagrodzenia. Z drugiej jednak strony zakres zmian, jakie wprowadzono od 1.1.2022 r. do regulaminu, „zdaje się promować zatrudnienie aplikanta przez patrona w ramach stosunku pracy w ramach pełnego etatu lub umowy cywilnoprawnej, której zakres odpowiada liczbie godzin przewidzianych w ramach umowy o pracę w wymiarze pełnego etatu”.

Podobnie jest na aplikacji adwokackiej.

Nie ma pracy bez gratyfikacji

Chociaż przepisy dotyczące radców prawnych i adwokatów nie przewidują wynagradzania osób odbywających aplikację, to z przepisów kodeksu pracy jasno wynika, że niedopuszczalne jest zrzeczenie się prawa do wynagrodzenia.

Dotyczy to zarówno zawarcia z aplikantem umowy o pracę, jak i umowy cywilnoprawnej (zlecenia czy umowy o dzieło), a także umowy o świadczenie usług. Z art. 84 KP jasno bowiem wynika, że nie można się zrzec prawa do wynagrodzenia, ani przenieść tego prawa na inną osobę. Tak samo, o czym mówi ustawa o minimalnym wynagrodzeniu, przyjmujący zlecenie czy świadczący usługi nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia w wysokości wynikającej z minimalnej stawki godzinowej, ani przenieść prawa do tego wynagrodzenia na inną osobę.

Sytuacja aplikantów jest zróżnicowana. Jedni dostają niemalże grosze, inni potrafią zarobić dużo. Oficjalnie nikt nie zgłasza, że nie dostaje wynagrodzenia. Ale na forach takie opinie się pojawiają. Dlatego, jak przypomina PIP, może ona podjąć – w razie stwierdzenia naruszenia przepisów – konkretne działania.

Iuscase - pierwszy polski system do zarządzania pracą w kancelarii. Wypróbuj bezpłatnie! Sprawdź

Przyjdą bez uprzedzenia

PIP jest uprawniona do nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę, przy czym nakazy w takich sprawach podlegają natychmiastowemu wykonaniu. Inspekcja może też skierować wystąpienie lub wydać polecenie w razie stwierdzenia innych naruszeń.

– W przypadku stwierdzenia przez inspektora pracy w ramach przeprowadzonej kontroli naruszeń przepisów w stosunku do aplikanta radcowskiego lub adwokackiego, gdy wykonuje on pracę na podstawie umowy o pracę albo umowy zlecenia tudzież świadczenia usług, organ PIP może zastosować środki zmierzające do przywrócenia stanu zgodnego z prawem – podsumowuje Juliusz Głuski-Schimmer, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Pracy.

– PIP może z własnej inicjatywy skontrolować każdego pracodawcę, w tym radcę prawnego zatrudniającego aplikanta. Z przepisów wynika jednoznacznie, że inspektorzy pracy są uprawnieni do przeprowadzania, bez uprzedzenia i o każdej porze dnia i nocy, kontroli przestrzegania przepisów prawa pracy. Kwestie wynagrodzenia za pracę bez wątpienia mieszczą się w tym zakresie. To natomiast, skąd urzędnicy powezmą wiedzę czy wątpliwości, co będzie skutkowało kontrolą, ma znaczenie drugorzędne – komentuje dr Marcin Wojewódka, radca prawny w Kancelarii Wojewódka i Wspólnicy.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Joanna Parafianowicz adwokatka

Można się zastanawiać, czy rozsądny aplikant dopuściłby się zawiadomienia PiP o problemach z patronem, złożenia na niego skargi albo przeniesienia sporu do sądu pracy. Przypuszczenie, że przylgnęłaby do niego łatka donosiciela i czekał wilczy bilet, nie wydają się bowiem na wyrost. Z drugiej jednak strony bierność i oczekiwanie na to, że ktokolwiek poza samym zainteresowanym stanie w jego obronie, to albo naiwność, albo tchórzostwo. O ile pierwsze określenie nie zawsze ma charakter pejoratywny, o tyle drugie – w moim przekonaniu – eliminuje z możliwości wykonywania zawodu adwokata w formule, która jest mi bliska. Wykorzystywaniu należy się aktywnie sprzeciwiać w imię zasad, zwłaszcza we własnej sprawie.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zwrotne potwierdzenie odbioru jako dokument urzędowy

Opis stanu faktycznego

Sprawa dotyczyła skargi K.O. na postanowienie Dyrektora Izby Administracji Skarbowej w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Zarzuty skargi kasacyjnej oraz jej uzasadnienie sprowadzały się do kwestionowania stanowiska Sądu I instancji, zgodnie z którym organ dokonał ustaleń faktycznych w oparciu o kompletny materiał dowodowy oraz wyjaśnił okoliczności faktyczne w stopniu pozwalającym na podjęcie postanowienia o uchybieniu terminu do złożenia odwołania. W ocenie skarżącego, w sprawie nie podjęto wszystkich działań zmierzających do wyjaśnienia sprawy w szczególności nie przeprowadzono dowodu z dokumentów będących w posiadaniu poprzedniego pełnomocnika skarżącego, jak również dowodu z jej przesłuchania w charakterze świadka.

Stanowisko WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Podstawą prawną rozstrzygnięcia był art. 228 § 1 pkt 2 i § 2 OrdPU. Przepis ten zobowiązuje organ odwoławczy do stwierdzenia w formie postanowienia uchybienia terminowi do wniesienia odwołania, zaś postanowienie to jest ostateczne. Termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego upływem pismo zostało nadane w placówce pocztowej. W ocenie WSA wynikające z akt sprawy okoliczności prawidłowo zostały uznane przez Organ jako wskazujące na uchybienie przez stronę terminowi do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji. Stan sprawy został wystarczająco wyjaśniony i pozwalał na uznanie, że do uchybienia terminowi doszło. Skarżący nie wskazał jakie informacje mogłyby znajdować się we wnioskowanych przez niego dowodach – bliżej nieokreślonych dokumentach bądź wynikać z wiedzy uprzedniego pełnomocnika na temat uchybienia terminowi. Strona może działać przez pełnomocnika, a w razie jego ustanowienia, pisma doręcza się pełnomocnikowi pod adresem wskazanym w pełnomocnictwie. Pełnomocnik działa w imieniu i na rzecz swojego mocodawcy. Zatem zarówno doręczenie decyzji, jak i złożenie odwołania przez pełnomocnika są równoważne z dokonaniem tych czynności przez skarżącego. Błąd popełniony przez pełnomocnika traktowany jest jak błąd popełniony przez stronę postępowania. Tym samym, w ocenie WSA, stan sprawy został wyjaśniony w stopniu, który pozwalał na podjęcie postanowienia o uchybieniu terminowi. Organ ustalił bowiem, kiedy i w jakich okolicznościach została doręczona decyzja oraz kiedy złożono odwołanie. Ocena zebranego materiału dowodowego była prawidłowa i odnosi się do wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych i nie nosi znamion dowolności. Z treści zaskarżonego postanowienia wynika, czym kierował się organ, stwierdzając uchybienie terminowi.

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Stanowisko NSA

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. Utrwalone w orzecznictwie i piśmiennictwie rozumienie tej normy prawnej z art. 228 § 1 pkt 2 i § 2 OrdPU wskazuje, że ma ona charakter kategoryczny i bezwarunkowy. Dlatego też każde, nawet nieznaczne, przekroczenie terminu stanowi samoistną podstawę do wydania postanowienia stwierdzającego jego uchybienie. Uchybienie terminowi do wniesienia środka odwoławczego jest okolicznością obiektywną i w razie jej stwierdzenia organ odwoławczy nie może przystąpić do merytorycznego rozpatrzenia odwołania, lecz ma obowiązek wydania postanowienia stwierdzającego uchybienie terminowi, użycie przez ustawodawcę wyrażenia „stwierdza” oznacza, że w każdym przypadku wniesienia odwołania po ustawowym terminie organ odwoławczy obowiązany jest wydać postanowienie, o którym mowa w powołanym przepisie. Wykładnia językowa przywołanego przepisu wskazuje także na to, że na etapie wstępnego badania odwołania organ obowiązany jest jedynie ustalić datę doręczenia decyzji, przy czym badaniu podlega również prawidłowość jej doręczenia, oraz datę wniesienia odwołania. Jeżeli porównanie tych dwóch dat wskazuje na to, że odwołanie zostało wniesione później niż w 14 dniu od dnia doręczenia decyzji (w sposób zgodny z prawem), stanowi to samoistną podstawę do stwierdzenia uchybienia terminowi do wniesienia odwołania. Ustawa nie nakazuje organowi badać innych jeszcze okoliczności uchybienia terminowi.

Zarzut skargi kasacyjnej jakoby brak ustaleń oraz ograniczenie się przez organ odwoławczy jedynie do dokumentu P. S.A., który należy uznać za niewystarczający do stwierdzenia czy w niniejszej sprawie doszło do uchybienia terminowi do wniesienia odwołania, jest w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego chybiony. Zauważyć trzeba, że pocztowy dowód doręczenia adresatowi przesyłki jest dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 194 § 1 OrdPU potwierdzającym fakt i datę doręczenia, zgodnie z danymi umieszczonymi na tym dokumencie. Zatem na tej podstawie fakt doręczenia określonej osobie (w tym także zastępczego) i to w określonej dacie przesyłki korzysta z domniemań prawdziwości oraz zgodności z prawdą twierdzeń w nim zawartych, czyli wiarygodności. Skutkiem tego jest to, że dokonując oceny okoliczności związanych z doręczeniem, organ podatkowy nie może odrzucić co do zasady istnienia faktu doręczenia przesyłki stwierdzonego w takim zwrotnym poświadczeniu odbioru. Nie oznacza to niemożliwości przeprowadzania przeciwdowodu wobec domniemań wynikających z takiego dokumentu. Takim przeciwdowodem może być reklamacja uzyskana od operatora pocztowego w rozumieniu ustawy z 23.11.2012 r. Prawo pocztowe (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 896), który dokonywał określonego doręczenia. Jednak w rozpoznawanej sprawie ówczesny pełnomocnik z reklamacja taką nie wystąpił. Miał zatem świadomość daty doręczenia decyzji i uchybienia terminowi, co wyraziło się w złożeniu stosownego wniosku. Niezrozumiałe zatem są zarzuty autora skargi kasacyjnej zmierzające do podważenia ustaleń wynikających z dokumentu urzędowego i wskazujące na potrzebę uzyskania wyjaśnień od ówczesnego pełnomocnika, podczas, gdy dowodu takiego nie zaofiarowała sama strona.

Dokonując oceny okoliczności związanych z doręczeniem, organ podatkowy nie może odrzucić co do zasady istnienia faktu doręczenia przesyłki stwierdzonego w takim zwrotnym poświadczeniu odbioru. Nie zasługują na uwzględnienie również wywody skargi kasacyjnej wskazujące na działanie organu wbrew zasadzie in dubio pro tributario przy ocenie czy uchybiono terminowi do złożenia odwołania. Przede wszystkim zasada ta nakazuje rozstrzyganie na korzyść podatnika wątpliwości, jednakże tylko tych, które dotyczą prawa, nie zaś wątpliwości co do stanu faktycznego, który podlega ustaleniu zgodnie z zasadami reguł postępowania.

Zgodnie z regulacją art. 194 OrdPU, dokumenty urzędowe sporządzone w formie określonej przepisami prawa przez powołane do tego organy władzy publicznej lub inne jednostki, uprawnione do ich wydawania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone. Z tego wynika, że zwrotne potwierdzenie odbioru przesyłki pocztowej jest dokumentem korzystającym z domniemania prawdziwości, które może zostać obalone dowodem przeciwnym. Należy jednak mieć na uwadze, że również w postępowaniu podatkowym ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi skutki prawne. Strona, która zaprzecza autentyczności dokumentu urzędowego musi więc tę okoliczność udowodnić, a w okolicznościach sprawy strona nie sprostała temu obowiązkowi. Organ podatkowy z kolei działa w granicach prawa, nie ma samodzielnego uprawnienia do badania przeszkód niezachowania terminu czy podważania prawdziwości faktów wynikających z dokumentu urzędowego. Uchybienie terminowi jest okolicznością obiektywną i w razie jej stwierdzenia organ nie może przystąpić do merytorycznego rozpatrzenia odwołania, lecz ma obowiązek wydania postanowienia stwierdzającego uchybienie terminu. Słuszne jest również przypomnienie przez NSA, że zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika dotyczy wątpliwości co do treści przepisów prawa, a nie co do faktów.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Pierwsza interpretacja Dyrektora KIS o KSeF

Zgodnie z art. 2 pkt. 32a ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU) faktura ustrukturyzowana to faktura wystawiona przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur (dalej: KSeF) wraz z przydzielonym numerem identyfikującym ją w tym systemie. Zgodnie z kolei z art. 106nd ust. 2 VATU, KSeF to system teleinformatyczny służący m.in. do wystawiania, otrzymywania, przechowywania oraz umożliwiania dostępu do faktur ustrukturyzowanych oraz powiadamiania o wystawieniu takiej faktury, a także m.in. do nadawania, zmiany lub odbierania uprawnień do korzystania z systemu, powiadamiania podmiotów o nadanych lub odebranych uprawnieniach czy też analizy i kontroli prawidłowości danych z faktur ustrukturyzowanych. Ww. przepisy weszły w życie wraz z ustawą z 29.10.2021 r. o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 2076; dalej: ZmVATU21(3)). Tworzą one fakultatywny system KSeF.

Zgodnie z art. 106na ust. 1 VATU fakturę ustrukturyzowaną uznaje się za wystawioną w dniu jej przesłania do Krajowego Systemu e-Faktur. Z kolei zgodnie z art. 106na ust. 3 VATU faktura ustrukturyzowana jest uznana za otrzymaną przy użyciu Krajowego Systemu e-Faktur w dniu przydzielenia w tym systemie numeru identyfikującego tę fakturę. Przepisy te nawet w kontekście fakultatywności systemu KSeF budzą już dziś pewne wątpliwości, a mają duże znaczenie praktyczne. Przecież wystawienie faktury VAT często oddziałuje np. na obowiązek podatkowy po stronie sprzedawcy, nie wspominając o ustawowych terminach na wystawienie faktury. Z kolei otrzymanie faktury VAT to jeden z warunków skorzystania z prawa do odliczenia podatku naliczonego. Wątpliwości aż tak bardzo więc nie dziwią.

Czego dotyczyła sprawa

Podatnik prowadzi działalność w zakresie świadczenia usług wynajmu obudów do wykopów ziemnych. W związku z nadchodzącym wielkimi krokami obowiązkiem wystawiania faktur ustrukturyzowanych w systemie KSeF podatnik już od 1.1.2023 r. zamierza podjąć próbę wcześniejszego wystawiania faktur w tym systemie, w celu przetestowania funkcjonalności nowej struktury. W przypadku usług wynajmu obudów do wykopów ziemnych obowiązek podatkowy powstaje z chwilą wystawienia faktury VAT, zgodnie z art. 19a ust. 5 pkt. 3 lit. b VATU. Usługi są często świadczone w okresach miesięcznych. Podatnik wystawia więc faktury VAT z datą ostatniego dnia miesiąca, którego dotyczy najem, i przesyła je najemcom wraz z dodatkowymi dokumentami takimi jak raporty, umowy wynajmu urządzenia, protokoły, itp.

Podatnik nabrał wątpliwości co do sposobu, w jaki powinien określać datę wystawienia faktury ustrukturyzowanej. Data ta wcale nie musi równać się dacie wysłania faktury do systemu KSeF. Podatnik obawia się sytuacji, w których może w praktyce wysyłać do KSeF faktury później (np. gdy system KSeF jest niedostępny). Data wystawienia faktury, obowiązkowo wskazywana w polu P_1 faktury ustrukturyzowanej, może więc okazać się zupełnie nieadekwatna do daty, w której faktura ta będzie uznana za wystawioną. Podatnik postanowił więc potwierdzić, w jakim momencie będzie powstawał w takich wypadkach obowiązek podatkowy z tytułu świadczonych przez niego usług najmu. Podatnik wyszedł przy tym z założenia, że powinien on brać pod uwagę dzień wystawienia faktury w systemie księgowym, równoznaczny z ostatnim dniem okresu rozliczeniowego, który jest zgodny z jego umowami podpisanymi z kontrahentem. Zdaniem podatnika przepisy o wystawieniu faktury KSeF nie znają zastosowania w przypadku, o którym mowa w art. 19a ust. 5 pkt. 4 lit. b VATU.

Polski ład – Sprawdź aktualną listę szkoleń Sprawdź

Stanowisko organu

Dyrektor KIS rozstrzygnął sprawę, wydając interpretację indywidualną z 14.6.2022 r., 0112-KDIL1-2.4012.169.2022.1.PM, Legalis. Przede wszystkim Organ przypomniał, że obowiązek podatkowy z tytułu świadczenia usługi najmu powstaje z chwilą wystawienia faktury. Natomiast w sytuacji, gdy podatnik nie wystawił faktury lub wystawił ją z opóźnieniem, obowiązek podatkowy powstaje nie później niż z chwilą upływu terminu płatności. Przepisy ZmVATU21(3) wprowadzają możliwość wystawiania faktur ustrukturyzowanych jako jednej z dopuszczanych form dokumentowania transakcji obok faktur papierowych i obecnie występujących w obrocie gospodarczym faktur elektronicznych. Natomiast wprowadzone od 1.1.2022 r. rozwiązanie ma charakter fakultatywny. Planowane jest jednak wprowadzenie systemu obligatoryjnego. Organ przedstawił jeszcze kilka ogólnie znanych prawd podatkowych, o których szersze wspominanie nie wnosi nic odkrywczego.

Przechodząc do konkretów: Zdaniem fiskusa art. 106na ust. 1 VATU bardzo jednoznacznie określa moment wystawienia faktury ustrukturyzowanej, którym w każdym przypadku jest dzień jej przesłania do KSeF. W konsekwencji za dzień powstania obowiązku podatkowego z tytułu świadczonych usług wynajmu obudów do wykopów ziemnych należy uznać dzień wystawienia faktury ustrukturyzowanej, tj. dzień jej przesłania do Krajowego Systemu e-Faktur.

Omawiana interpretacja nie jest zaskakująca. Przepisy o wystawianiu faktur ustrukturyzowanych nie przewidują żadnych odstępstw od wynikających z nich reguł, a już zwłaszcza nie różnicują sytuacji podatnika w zależności od tego, w jaki sposób obowiązek podatkowy powstaje w odniesieniu do danej czynności. Znów trudno się dziwić. Powstanie obowiązku podatkowego na danych zasadach to element konstrukcyjny opodatkowania VAT. Ma więc znaczenie nadrzędne względem końcowej czynności fakturowania w tym sensie, że forma wystawienia faktury nie ma znaczenia dla powstania samego obowiązku. Oczywiście, w przypadku takich usług jak najem, między powstaniem obowiązku podatkowego a wystawieniem faktury powiązanie jest bezpośrednie. Ważny jest sam fakt wystawienia faktury, a nie jej forma. Jeśli podatnik wybierze formę ustrukturyzowaną (dopóki jest fakultatywna, ma wybór), musi pogodzić się z płynącymi z tego skutkami w postaci zdefiniowania momentu wystawienia faktury. Gdy KSeF stanie się obligatoryjny, podatnik nie będzie miał już żadnego wyboru. Musi być więc gotowy na skutki wynikające z ustrukturyzowanego systemu.

W opisywanej sytuacji obawy podatnika są zrozumiałe. Opóźnienie w wysłaniu faktury do KSeF może wywołać istotne skutki. W jaskrawym przypadku będzie to przesunięcie w czasie powstania obowiązku podatkowego. Przy usługach najmu podatkowa niedogodność dla podatnika nie jest wielka, o ile termin płatności uzależniony jest od wystawienia faktury. Większy problem dotyczyć może np. usług budowlanych. Zgodnie z art. 19a ust. 5 pkt. 3 lit. a VATU obowiązek powstaje tu również w momencie wystawienia faktury. Ale czas na to jest ograniczony do 30 dni od momentu wykonania usługi.

Jeszcze jedna ciekawostka: Podatnik zapytał Dyrektora KIS także o wspomniany w strukturze KSeF globalny numer jednostki handlowej GTIN. A konkretnie o konieczność… naklejania stosownego oznaczenia na elementy konstrukcyjne wynajmowanych przez podatnika konstrukcji. W tym zakresie Dyrektor KIS postanowił jednak odmówić wszczęcia postępowania, słusznie uznając, że nie jest omnipotentny, a interpretacje indywidualne prawa podatkowego nie służą do rozwiązywania wszelkich bolączek życia gospodarczego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Od września dużo zmian dla uczniów

Dodatkowe godziny konsultacji z nauczycielem, ciepły obiad w szkole, lepsza opieka psychologiczna, ale też nowy kontrowersyjny przedmiot – historia i teraźniejszość zamiast WOS – to tylko niektóre zmiany ważne dla uczniów, które zaczną obowiązywać z początkiem września.

Ciepły posiłek

Szkoły podstawowe, które do tej pory nie miały stołówki, musiały przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego zorganizować w placówce miejsce, w którym dzieci będą mogły zjeść ciepły posiłek. Tak wynika z nowelizacji prawa oświatowego. I choć przepisy uchwalono w 2018 r., to okazuje się, że nie wszystkie szkoły zdążyły się do nich przygotować.

– Problem występuje zwłaszcza w niewielkich szkołach na wsi. Wyposażenie kuchni i stołówki w atestowany sprzęt, stoliki i naczynia kosztuje kilkaset tysięcy złotych. W szkołach podczas pandemii skupiano się bardziej na sprzęcie do nauki online. Teoretycznie można zamówić dla uczniów catering, jednak nie wszędzie jest dostępny – mówi Marek Pleśniar ze Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty. Ale cieszy go, że takie przepisy się wprowadza. Z czasem każde dziecko będzie mogło zjeść posiłek w szkole.

Cena posiłku powinna być atrakcyjna – równa cenie surowców wykorzystywanych do ich przygotowania. Dzieci z mniej zamożnych rodzin mogą liczyć na darmowy lub częściowo odpłatny obiad z programu „Posiłek w szkole i w domu”. Jeśli w szkole podstawowej nie ma możliwości zjedzenia ciepłego posiłku, to rodzic może interweniować w kuratorium.

Od początku września rodzice i uczniowie będą mogli łatwiej skonsultować się z nauczycielem. Każdy nauczyciel samorządowej szkoły, przedszkola czy placówki oświatowej bez względu na stopień awansu zawodowego i staż pracy będzie musiał być dostępny w placówce przez godzinę tygodniowo ( nauczyciele zatrudnieni przynajmniej na pół etatu). Nauczyciele zatrudnieni na mniej niż pół etatu muszą odbywać konsultacje raz na dwa tygodnie. Godziny dostępności należą do zadań statutowych szkoły, a nie do pensum czy godzin ponadwymiarowych. Oznacza to, że nie przysługuje za nie dodatkowe wynagrodzenie.

Od września w szkołach ponadpodstawowych pojawi się nowy przedmiot – historia i teraźniejszość. Zastąpi wiedzę o społeczeństwie. Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie podstawy programowej licealista wyjaśni, na czym polegała wizja budowy „trzeciej niepodległości” przedstawiona w 1991 r. przez Jana Pawła II. Scharakteryzuje także rządy postkomunistyczne w Polsce w latach 1993–1997 oraz 2001–2005.

– Uczeń nie będzie się już uczył o demokracji; o tym, jak głosuje się w wyborach. Z podstawy programowej zniknęły ważne treści – mówi Marek Pleśniar.

Przedmiot budzi więc kontrowersje, nie tylko z powodu głośnego podręcznika prof. Wojciecha Roszkowskiego. Choć to jedyny zatwierdzony przez MEiN podręcznik do nowego przedmiotu, to na jego wybór zdecydowało się 2,3 proc. szkół.

Tak wynika z badania wykazów podręczników zamieszczanych na stronach internetowych szkół, przeprowadzonego przez ruch społeczny Wolna Szkoła. Co istotne, ponad 8 proc. szkół nie zamieściło aktualnego wykazu na swojej stronie.

Nowy przedmiot będzie wprowadzany sukcesywnie, tj. w roku szkolnym 2022/2023 w klasie pierwszej liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły I stopnia. W kolejnych latach zmiana obejmie następne klasy. Uczniowie, którzy rozpoczęli kształcenie w szkołach ponadpodstawowych przed rokiem szkolnym 2022/2023, nie będą objęci tą zmianą.

Szkoły od września zatrudnią więcej nauczycieli specjalistów (psychologów, logopedów, pedagogów specjalnych). Etat ma przypadać na 50 uczniów. Większa szkoła na 100 uczniów powinna wygospodarować 1,5 etatu, a także 0,2 etatu na każdą następną setkę.

– Przepisy są dość sztywne i powodują, że zatrudniony od lat pedagog szkolny, który doskonale zna dzieci w danej szkole, może stracić część etatu. Dyrektor będzie musiał bowiem zatrudnić z puli na etaty specjalistów w szkole pedagoga specjalnego i logopedę, choć w placówce nie uczą się dzieci z orzeczeniami o niepełnosprawności. Intencje były dobre, ale przydałaby się większa elastyczność – mówi Marek Pleśniar.

Nowelizacja prawa oświatowego miała zwiększyć wsparcie psychologiczne dla uczniów i przedszkolaków.

Iuscase - pierwszy polski system do zarządzania pracą w kancelarii. Wypróbuj bezpłatnie! Sprawdź

Lekcje zdalne

Ważne dla uczniów są także wchodzące w życie niektóre przepisy nowelizacji ustawy o systemie oświaty oraz niektórych innych ustaw. Niedogrzane klasy, mróz na dworze, ale też duże imprezy lub Covid-19 będą uzasadnieniem dla zamknięcia szkół i przedszkoli, a po dwóch dniach – przejścia w tryb online.

– Obecna zmiana prawa jest reakcją na pojawienie się nauki online. Przepisy pozwalające na zamykanie szkół z powodu mrozów obowiązują od lat – wyjaśnia Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Okazuje się, że aż 58 proc. Polaków chce, aby w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa wróciła nauka zdalna. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez ClickMeeting – polską platformę do webinarów i wideokonferencji.

– Ankietowani wskazali także wady i zalety nauki online. Plusy to m.in.: nauka samodzielności (39 proc.), możliwość wykorzystywania nowych technologii (35 proc.), oszczędność czasu (35 proc.), możliwość wykorzystywania multimedialnych materiałów (29 proc.). Minusy nauczania online to przede wszystkim: brak kontaktu z rówieśnikami (83 proc.), brak ruchu i prawdziwych przerw (64 proc.), niższy poziom nauczania (62 proc.) oraz problemy ze skupieniem i zaangażowaniem (57 proc.) – mówi Dominika Paciorkowska z ClickMeeting.

PRZEPISY OŚWIATOWE

Najważniejsze nowości:

  • dodatkowe godziny konsultacji z nauczycielem,
  • ciepły obiad w szkole podstawowej,
  • więcej psychologów i pedagogów w szkole i przedszkolu,
  • historia i teraźniejszość zacznie zastępować WOS,
  • edukacja online, gdy w szkole będzie zimno,
  • łagodniejsze wymagania na maturze i egzaminie ósmoklasisty,
  • część szkół zacznie uczyć strzelania,
  • dyrektor szkoły będzie mógł zastosować środek oddziaływania wychowawczego wobec zdemoralizowanych uczniów.
Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Rada Ministrów planuje wprowadzenie nowego rodzaju pełnomocnictwa

Przyczyna wprowadzenia zmian

W ocenie projektodawcy obowiązujące przepisy nie umożliwiają sprawnej psychicznie osobie fizycznej wyboru podmiotu, który upoważniony będzie do określonych działań o charakterze osobistym i majątkowym w sytuacji, w której mocodawca dozna zaburzeń psychicznych. O reprezentacji interesów osoby z niepełnosprawnościami każdorazowo decyduje sąd. Postępowanie o ubezwłasnowolnienie jest długotrwałe, a sam zainteresowany nie ma wpływu na to, kto zostanie jego opiekunem czy kuratorem.

Z uwagi na sytuację demograficzną, społeczną i prawną w Polsce, istnieje potrzeba wprowadzenia nowej instytucji prawnej, która ułatwi funkcjonowanie osób z niepełnosprawnościami w różnych obszarach życia oraz załatwianie spraw, w tym dokonywanie czynności prawnych za pośrednictwem wybranej przez siebie osoby fizycznej.

Projektowane zmiany

Projekt przewiduje wprowadzenie do KC całkowicie nowej instytucji prawnej – pełnomocnictwa opiekuńczego. Wynikające z niego umocowanie miałoby zasadniczo obejmować wszystkie czynności związane z osobą i majątkiem mocodawcy. Uprawnienia ustanowionego pełnomocnika będą ograniczone treścią oświadczenia mocodawcy o udzieleniu pełnomocnictwa. Wedle swojego wyboru będzie on mógł ograniczyć zakres umocowania bądź wyłączyć z niego określone czynności.

Projekt zakłada, że z uwagi na swój charakter przedmiotowe pełnomocnictwo będzie mogło zostać udzielone wyłącznie przez osobę fizyczną posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych. Podobnie jak inne rodzaje pełnomocnictwa, charakter przedmiotowej instytucji ma wartość wspomagającą dla działań samego mocodawcy. Jego udzielenie ma nie powodować utraty zdolności do czynności prawnych.

Zgodnie z projektem mocodawca może udzielić pełnomocnictwa opiekuńczego tylko jednej osobie. W jego treści może jednak wskazać dodatkową osobę (osoby) na wypadek, gdyby ustanowiony przez niego pełnomocnik nie mógł lub nie chciał wykonywać pełnomocnictwa (pełnomocnik podstawiony).

Założenia projektu przewidują, że udzielenie pełnomocnictwa opiekuńczego będzie miało formę zbliżoną do umowy. Osoba wskazana przez mocodawcę będzie musiała wyrazić zgodę na ustanowienie jej pełnomocnikiem opiekuńczym bądź podstawionym, co warunkować będzie skuteczność umocowania. Dodatkowo udzielenie oraz odwołanie pełnomocnictwa, jak również zrzeczenie się umocowania przez pełnomocnika, wymagało będzie formy aktu notarialnego. Prawidłowo sporządzony dokument ma być wpisywany do utworzonego w tym celu Rejestru Pełnomocnictw Opiekuńczych, prowadzonego przez Krajową Radę Notarialną.

Umocowanie ma powstawać z chwilą wydania przez notariusza poświadczenia. Będzie ono udostępniane na wniosek pełnomocnika opiekuńczego, zawierający zaświadczenie o stanie zdrowia mocodawcy, z którego wynikać będzie, że mocodawca znajduje się w stanie uniemożliwiającym samodzielne kierowanie swoim postępowaniem i prowadzenie swoich spraw. Zaświadczenie o stanie zdrowia ma być wydawane w trybie określonym w ustawie z 5.12.1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (Dz.U. z 2021 r. poz. 790).

W projektowanych zmianach określono przesłanki wygaśnięcia umocowania. W przypadku ziszczenia się ich przed powstaniem umocowania pełnomocnictwo będzie bezskuteczne. Katalog ten nie obejmuje przypadku odzyskania przez mocodawcę zdolności do kierowania swoim postępowaniem lub prowadzenia swoich spraw. Po poświadczeniu pełnomocnictwa mocodawca nie będzie bowiem pozbawiony zdolności do czynności prawnych i w każdym czasie będzie mógł je odwołać.

Konsekwencją wprowadzenia do systemu nowej instytucji prawnej jest nowelizacja szeregu przepisów innych ustaw. Przewidziano m.in. nowelizację art. 747 KC, określającego wpływ śmierci jednej ze stron lub utraty przez nią zdolności do czynności prawnych na stosunek zlecenia. Dotyczy ona rozszerzenia kręgu osób zastępujących zleceniodawcę o pełnomocnika opiekuńczego.

Natomiast wśród zmian wprowadzanych do KPC przewidziano uprawnienie pełnomocnika opiekuńczego do złożenia wniosku o ubezwłasnowolnienie, a także uczestnictwa w postępowaniu o ubezwłasnowolnienie z mocy ustawy. Ponadto projekt przewiduje dodanie do KPC nowego rodzaju postępowania odrębnego – postępowania o odwołanie pełnomocnictwa opiekuńczego. Na wniosek każdego zainteresowanego oraz z urzędu Sąd uprawniony będzie do wszczęcia postępowania o odwołanie pełnomocnictwa opiekuńczego, jeżeli działania lub zaniechania pełnomocnika opiekuńczego zagrażać będą interesom mocodawcy albo je naruszać. Proponowana regulacja służy zabezpieczeniu interesów mocodawcy. Na czas trwania tego postępowania interesy mocodawcy będą zabezpieczone poprzez orzeczenie o zawieszeniu bądź ograniczeniu uprawnień pełnomocnika opiekuńczego, jak również poprzez możliwość ustanowienia dla niego doradcy opiekuńczego.

Projektodawca zaproponował również zmianę art. 176 KRO. Opiekunem ubezwłasnowolnionego całkowicie w pierwszej kolejności ustanawiany byłby pełnomocnik opiekuńczy – w przypadku udzielenia pełnomocnictwa opiekuńczego, choćby umocowanie pełnomocnika jeszcze nie powstało.

W zakresie PrNot przewiduje się wprowadzenie regulacji poświęconych nowemu Rejestrowi Pełnomocnictw Opiekuńczych, którego prowadzenie powierza się Krajowej Radzie Notarialnej.

Notariat. Czynności notarialne. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Ocena projektowanej regulacji

Projektowane zmiany stanowią odpowiedź na faktycznie występujący problem związany z umożliwieniem osobom najbliższym osób starszych lub schorowanych skuteczne podejmowanie czynności prawnych w ich imieniu. Z uwagi na sformalizowanie postępowania w przedmiocie ubezwłasnowolnienia oraz jego przewlekłość obecnie jest to utrudnione. Istnienie przedmiotowego zjawiska społecznego wymaga interwencji ustawodawcy. Niemniej proponowane rozwiązania mogą przysporzyć wielu problemów na etapie ich stosowania. Wprowadzenie przedmiotowej regulacji winno zatem odbyć się z dużą ostrożnością.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw pojawił się w Wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów (UD395). Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to IV kwartał 2022 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zmiany dotyczące przerwy w czasie pracy

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (UC118). Ustawę z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320; dalej: KP) czeka m.in zmiana dotycząca obowiązkowej przerwy w czasie pracy.

Prawo do odpoczynku

Jedną z podstawowych zasad prawa pracy jest prawo pracownika do odpoczynku. Jest ono wprost zapisane w Konstytucji RP, a rozwinięte w przepisach KP. W myśl art. 66 ust. 2 Konstytucji RP pracownik ma prawo do określonych w ustawie dni wolnych od pracy i corocznych płatnych urlopów, a maksymalne normy czasu pracy określa ustawa. W art. 14 KP wskazano, że pracownik ma prawo do wypoczynku, który zapewniają przepisy o czasie pracy, dniach wolnych od pracy oraz o urlopach wypoczynkowych, co oznacza, że jednym z elementów prawa do odpoczynku są przepisy o czasie pracy, w tym m.in. zagwarantowane pracownikowi przerwy w czasie pracy.

Można wyróżnić następujące przerwy w pracy pracownika:

Na mocy art. 187 KP pracownica karmiąca dziecko piersią ma prawo do dwóch półgodzinnych przerw lub do dwóch przerw w pracy po 45 minut każda, gdy karmi więcej niż jedno dziecko. Przerwy na karmienie wlicza się do czasu pracy. Na wniosek pracownicy mogą być one udzielane łącznie.

Pracodawca może też wprowadzić jedną przerwę w pracy, niewliczaną do czasu pracy w wymiarze do 60 minut, przeznaczoną na spożycie posiłku lub załatwienie spraw osobistych (art. 141 KP). Taką przerwę wprowadza się w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy albo w umowie o pracę, jeżeli pracodawca nie jest objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest obowiązany do ustalenia regulaminu pracy.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Zmiany w obowiązkowej przerwie w czasie pracy

W przedstawionych powyżej zasadach dotyczących przerw w pracy zmianę czeka obowiązkowa przerwa przewidziana w art. 134 KP. Strona pracowników oraz strona pracodawców Rady Dialogu Społecznego zawarła 8.6.2020 r. Porozumienie na rzecz aktywnego starzenia. Sygnatariuszami porozumienia są Pracodawcy RP, Konfederacja Lewiatan, BCC, i Związek Rzemiosła Polskiego, Forum Związków Zawodowych, OPZZ oraz NSZZ „Solidarność”. Partnerzy społeczni reprezentowani w Radzie Dialogu Społecznego zainspirowali się Autonomicznym porozumieniem europejskich partnerów społecznych dotyczącym aktywnego starzenia i podejścia międzypokoleniowego z 8.3.2017 r. W Porozumieniu partnerzy wspólnie uznali potrzebę wdrożenia rozwiązań na rzecz aktywnego starzenia się w Polsce, obejmującą m.in. działania na rzecz poprawy warunków zatrudnienia. W ramach tych działań partnerzy uznali potrzebę wprowadzenia w KP dodatkowej przerwy od pracy wliczanej do czasu pracy. Postulowali wprowadzenie do KP następującego rozwiązania: „Jeżeli dobowy wymiar pracy pracownika jest dłuższy niż 9 godzin pracy, przysługuje takiemu pracownikowi dodatkowa przerwa trwająca co najmniej 15 minut (druga przerwa) wliczana do czasu prac. Jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika jest dłuższy niż 16 godzin, pracownikowi przysługuje po 16 godzinie pracy kolejna przerwa trwająca co najmniej 15 minut (trzecia przerwa), wliczana do czasu pracy”.

Realizacją tego postulatu Porozumienia jest proponowana zmiana art. 134 KP. Obecne brzmienie tego przepisu stanowi, że jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin, to pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy. Po nowelizacji zgodnie z założeniami projektu, jeśli dobowy wymiar czasu pracy pracownika:

Informacja o przerwach do wiadomości pracownika

Oprócz wprowadzenia zmian w długości przerwy w czasie pracy, w zakresie przerw w pracy szykują się także zmiany o charakterze informacyjnym. W sierpniu 2022 r. mija czas na wdrożenie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1152 z 20.6.2019 r. w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w Unii Europejskiej (Dz.Urz. UE L z 2019 r. Nr 186, s. 105). Dyrektywa ta ma na celu m.in. poprawę warunków pracy poprzez popieranie bardziej przejrzystego i przewidywalnego zatrudnienia. W związku z tym rozbudowie ulegnie informacja o warunkach prac i płacy przekazywana każdemu pracownikowi. Zgodnie ze zmienionym brzmieniem art. 29 § 3 KP pracodawca będzie miał obowiązek informować pracownika w postaci papierowej lub elektronicznej nie później niż w terminie 7 dni od dnia dopuszczenia pracownika do pracy o przysługujących pracownikowi przerwach w pracy. Poinformowanie pracownika o przysługujących mu przerwach będzie mogło nastąpić przez wskazanie, w postaci papierowej lub elektronicznej, odpowiednich przepisów prawa pracy. Na pracodawcy będzie ponadto ciążył obowiązek poinformowania pracownika o zmianie jego warunków zatrudnienia, w tym także w zakresie przysługujących mu przerw w pracy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Trwają prace nad zmianą przepisów dotyczących umów leasingu i ubezpieczenia

Aktualny stan prawny

Zgodnie z art. 7092 KC umowa leasingu powinna być zawarta na piśmie pod rygorem nieważności. Konsekwentnie dla swej skuteczności wszystkie zmiany i uzupełnienia przedmiotowej umowy również wymagają jej zachowania. W praktyce obowiązujące przepisy uniemożliwiają wykorzystanie nowoczesnych form składania oświadczeń woli przewidzianych w KC w procesie zawierania umów leasingu, które zostały dopuszczone przez ustawodawcę dla innych rodzajów kontraktów. Powoduje to utrudnienie procesu zawarcia tego typu umów oraz ich obsługę.

Z uwagi na sposób sformułowania art. 815 § 1 zd. 1 KC i posłużenie się w nim pojęciem „innych pism” ubezpieczyciel nie jest uprawniony do złożenia w innej formie niż pisemna oświadczeń w przedmiocie zapytania ubezpieczającego o okoliczności istotne z punktu widzenia zawarcia umowy ubezpieczenia. W ocenie projektodawcy, mając na uwadze perspektywę rozwoju rynku ubezpieczeniowego, w praktyce jest to rozwiązanie niepraktyczne i uciążliwe dla zakładów ubezpieczeń.

Nadto, powyższe rozwiązanie przewidziane w KC jest niespójne z przepisami ustawy z 11.09.2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. z 2021 r. poz. 1130; dalej: DziałUbezpReasU). W art. 43 ust. 1 zd. 1 DziałUbezpReasU przewidziano bowiem, że dokumenty związane z zawieraniem i wykonywaniem umów ubezpieczenia mogą być sporządzane w postaci elektronicznej, jeżeli będą w sposób należyty utworzone, utrwalone, przechowywane i zabezpieczone.

Zgodnie z obowiązującą definicją konsumenta zawartą w art. 221 KC jest nim osoba fizyczna dokonująca czynności prawnej niezwiązanej z wykonywaną przez nią działalnością gospodarczą. W praktyce okazuje się ona być za wąska w sprawach dochodzenia roszczeń od zakładów ubezpieczeń przez poszkodowanych z tytułu wypadków komunikacyjnych lub innych beneficjentów umów odpowiedzialności cywilnej i ubezpieczeń osobowych, którzy nie są stronami przedmiotowych czynności.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie. Kup online System Legalis – korzystaj od razu. Sprawdź

Projektowane zmiany

Projektodawca przewidział zmianę przewidzianej w art. 7092 KC formy zawarcia umowy leasingu. Po nowelizacji będzie nią forma dokumentowa pod rygorem nieważności.

W projekcie przewidziano również zmianę formy zapytania ubezpieczyciela o okoliczności istotne z punktu widzenia zawarcia umowy ubezpieczenia, przewidzianą w art. 815 § 1 zd. 1 KC, z pisemnej na dokumentową. Planowane jest zastąpienie użytego w nim określenia „w innych pismach” sformułowaniem „w innych dokumentach”.

Formę dokumentową czynności prawnej przewiduje art. 772 KC, zgodnie z którym do jej zachowania wystarcza złożenie oświadczenia woli w postaci dokumentu w sposób umożliwiający ustalenie osoby składającej oświadczenie. Wymóg ten spełnią na przykład dokumenty sporządzone w postaci tekstowej z podpisem powielanym mechanicznie, jak również w wiadomości elektronicznej, zakończonej danymi pozwalającymi ustalić tożsamość osoby składającej oświadczenie.

Powyższe zmiany mają na celu uproszczenie i przyśpieszenie procesu zawierania oraz obsługi umowy leasingu i ubezpieczenia poprzez wykorzystanie nowoczesnych form składania oświadczeń woli, w tym za pomocą środków komunikacji elektronicznej.

W projekcie przewidziano nadto rozszerzenie definicji konsumenta w sprawach z zakresu umowy ubezpieczenia również na osoby będące beneficjentami umów odpowiedzialności cywilnej i ubezpieczeń osobowych. Zmiana ma na celu przyczynienie się do zwiększenia ochrony osób poszkodowanych w relacjach z ubezpieczycielami poprzez umożliwienie tym osobom zarówno formułowanie roszczeń, jak i korzystanie z przywilejów konsumenckich. Projektodawca wskazał, że w informacji NIK o wynikach kontroli ochrony praw konsumentów na rynku ubezpieczeniowym poddano pod rozwagę, aby ochroną konsumencką objęte zostały także osoby, które nie mają statusu osoby ubezpieczającej, ale są głównymi beneficjentami umowy ubezpieczenia. Podobny pogląd wyraził SN w uchwale z 9.09.2015 r., III SZP 2/15, Legalis.

Ocena projektowanej regulacji

Proponowane w projekcie zmiany zasadniczo zasługują na aprobatę. Mając na uwadze wprowadzenie przez ustawodawcę do KC formy dokumentowej wskutek nowelizacji, która weszła w życie w 2016 roku, zasadne jest dopuszczenie jej zastosowania również w zakresie umowy leasingu. Podobnie, z uwagi na uregulowania DziałUbezpReasU, w pełni celowe jest dostosowanie przepisów KC do przewidzianych w niej rozwiązań i dopuszczenie formy dokumentowej w zakresie zapytań kierowanych przez zakłady ubezpieczeń do ubezpieczających. Wreszcie, z uwagi na istniejące w praktyce wątpliwości w tym zakresie, w pełni uzasadnione jest dostosowanie obowiązującej definicji konsumenta do wymogów praktyki ubezpieczeniowej i rozciągnięcie jej również na beneficjentów umów ubezpieczenia, nie będących ich stronami. Należy jednak podkreślić, że z punktu widzenia projektowanych zmian istotną kwestią jest sposób sformułowania wprowadzających je przepisów. Dopiero wówczas będzie bowiem wiadomo, czy w pełni realizują one założenia projektodawcy.

Etap legislacyjny

Projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw pojawił się w Wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów (UD395). Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to IV kwartał 2022 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Amortyzacja w obcym środku trwałym a Polski Ład

Stan faktyczny

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej zajął stanowisko w sprawie podatkowych aspektów zainwestowania środków w dzierżawiony dom. Z wnioskiem o wyjaśnienia w tej kwestii do fiskusa zwróciła się firma zajmująca się najmem nieruchomości. Spółka komandytowa dzierżawiła od wspólnika (osoby fizycznej, który jest w tej spółce komandytariuszem) nieruchomość gruntową, zabudowaną budynkiem mieszkalnym. Firma zainwestowała w tenże budynek, dokonując w nim przebudowy, rozbudowy i nadbudowy, co miało służyć przystosowaniu jej do prowadzonej działalności gospodarczej, a mianowicie do wynajmu lokali. Według art. 16a ust. 2 pkt. 1 i 2 ustawy z 15.2.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1800; dalej: PDOPrU) wydatki na inwestycję w obcym środku trwałym, poniesione przez podatnika, od stycznia 2019 r. są zaliczane pośrednio do kosztów uzyskania przychodów poprzez odpisy amortyzacyjne. W związku z powyższą sytuacją Spółka chciała wiedzieć, czy będzie mogła zaliczać do kosztów uzyskania przychodów odpisy amortyzacyjne od inwestycji w obcym środku trwałym (inwestycja w budynku mieszkalnym) również po zmianie wprowadzonej ustawą z 29.10.2021 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 2105; dalej: ZmPDOFizPrU21) – art. 2 pkt 33 ZmPDOFizPrU21 – po wejściu w życie wskazanych przepisów i po upływie okresu przejściowego, określonego w art. 71 ust. 2 ZmPDOFizPrU21, a to z uwzględnieniem wywodzonej z art. 2 Konstytucji zasady ochrony interesów w toku.

Przedstawiając swoje stanowisko w sprawie, Spółka twierdziła, że odpisy amortyzacyjne od inwestycji we wspomniany obcy środek trwały będą stanowiły dla niej koszty uzyskania przychodu, zarówno po wejściu w życie wskazanych przepisów, jak i po upływie okresu przejściowego (w 2023 r. i w latach następnych). Fiskus był jednak innego zdania.

Podmioty powiązane. Obowiązki podatkowe. Raportowanie transakcji grupowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko Dyrektora KIS

W interpretacji indywidualnej z 26.5.2022 r., 0111-KDIB1-1.4010.622.2021.2.BK, Legalis, Dyrektor KIS wyjaśnił, że inwestycje w obcym środku trwałym to nakłady poniesione na tenże środek, który nie jest własnością podatnika, a jest jedynie użytkowany na podstawie zawartej umowy najmu, dzierżawy czy innej umowy o podobnym charakterze. Powołując się na art. 16c PDOPrU, fiskus zaznaczył, że amortyzacji nie podlegają m.in. budynki mieszkalne, lokale mieszkalne stanowiące odrębną nieruchomość, spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego oraz prawo do domu jednorodzinnego w spółdzielni mieszkaniowej (art. 16c pkt 2a PDOPrU). Punkt ten został dodany do PDOPrU w ramach Polskiego Ładu i co do zasady ma zastosowanie do odpisów amortyzacyjnych dokonywanych przez podatników wynajmujących podmiotom trzecim nieruchomości mieszkalne od 1.1.2022 r, jednak ustawodawca wprowadził przepisy przejściowe umożliwiające dokonywanie ww. odpisów jeszcze do 31.12.2022 r.

Skarbówka zaznaczyła, że na podstawie przepisu przejściowego (art. 71 ust. 2 ZmPDOFizPrU21), który jest przepisem szczególnym, podatnicy jeszcze przez rok będą stosować przepisy dotyczące amortyzacji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych obowiązujące na dzień 31.12.2021 r., w odniesieniu do budynków i lokali mieszkalnych nabytych lub wytworzonych przed 1.1.2022 r. Z uwagi na brak stosownego wyłączenia od początku 2023 r. żaden podatnik nie będzie mógł już zaliczać do kosztów podatkowych odpisów amortyzacyjnych od budynków i lokali mieszkalnych. Skoro zatem z prawa do amortyzacji nie może skorzystać podatnik będący właścicielem budynku czy lokalu mieszkalnego, a amortyzacji w obcym środku trwałym dokonuje się na takich samych zasadach jak właściciel tego środka trwałego, należy przyjąć, że amortyzacji nie podlegają również nakłady inwestycyjne poniesione przez podatnika niebędącego właścicielem takiego budynku czy lokalu.

Podsumowując, fiskus stwierdził, że Spółka ma prawo do zaliczania w ciężar kosztów podatkowych odpisów amortyzacyjnych od wartości początkowej inwestycji w obcym środku trwałym wyłącznie do końca 2022 r. Natomiast po zakończeniu okresu przejściowego niezamortyzowana wartość początkowa wspomnianej inwestycji może jedynie stanowić koszt jej zbycia na rzecz właściciela nieruchomości bądź podmiotu trzeciego. Nie może natomiast stanowić podstawy dokonywania dalszych odpisów amortyzacyjnych.

Jako że skarbówka nie jest władna do dokonywania kontroli zgodności unormowań polskiego prawa podatkowego z postanowieniami Konstytucji, odstąpiono od analizowania tego wątku wniosku.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź