Powinności sądu dotyczące uwzględnienia wniosku w odpowiednim kształcie

Opis stanu faktycznego

Sąd Rejonowy w K. wyrokiem z 24.10.2017 r., II K 806/16, Legalis wydanym na posiedzeniu w następstwie uwzględnienia wniosku prokuratora złożonego w trybie art. 335 § 2 ustawy z 6.6.1997 r. – Kodeks postępowania karnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 534 ze zm.; dalej: KPK), oskarżoną A.K. uznał za winną popełnienia wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami pięciu czynów zakwalifikowanych z art. 286 § 1 i art. 297 § 1 w zw. z art. 11 § 2 oraz art. 286 § 1, art. 270 § 1 i art. 297 § 1 w zw. z art. 11 § 2 z art. 286 § 1 i art. 297 § 1 w zw. z art. 11 § 2 ustawy z 6.6.1997 r. – Kodeks postępowania karnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2345 ze zm.; dalej: KK), w odniesieniu do których przyjął, że trzy popełnione zostały w ramach ciągu przestępstw (art. 91 § 1 KK), orzekając na podstawie art. 91 § 2 KK karę 2 lat pozbawienia wolności i karę grzywny w wysokości 180 stawek dziennych w kwocie po 20 zł każda; oskarżoną M.L. uznał za winną popełnienia czynu z art. 286 § 1 i art. 297 § 1 w zw. z art. 11 § 2 KK, za który wymierzył karę 8 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 70 stawek dziennych w kwocie po 10 zł każda. Na podstawie art. 69 § 1 i art. 70 § 1 w zw. z art. 4 § 1 KK wykonanie kary łącznej pozbawienia wolności oskarżonej A.K. warunkowo zwiesił wyznaczając okres próby na 3 lata. Na podstawie art. 69 § 1 i art. 70 § 1 KK wykonanie kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec M.L. również warunkowo zawiesił, wyznaczając okres próby na 2 lata. Na podstawie art. 46 § 1 KK zobowiązał oskarżoną A.K. do naprawienia szkody przez uiszczenie kwoty 14 984,90 zł i kwoty 2000 zł na rzecz firmy w W. oraz solidarnie z oskarżoną M.L. kwoty 6585,93 zł.

Wyrok nie został zaskarżony przez żadną ze stron postępowania i uprawomocnił się 1.11.2017 r.

Od wyroku kasację w trybie art. 521 § 1 KPK w części dotyczącej orzeczenia obowiązku naprawienia szkody złożył na korzyść skazanych A.K. i M.L. Prokurator Generalny, zarzucając rażące i mające istotny wpływ na treść wyroku naruszenie przepisów prawa karnego procesowego, a mianowicie art. 343 § 3, 6 i 7 w zw. z art. 335 § 2 KPK.

W konsekwencji skarżący wniósł o uchylenie wskazanej części dyspozytywnej wyroku Sądu Rejonowego w K.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu kasacji wniesionej przez Prokuratora Generalnego na korzyść skazanych, uchylił wyrok w zaskarżonej części.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Uzasadnienie SN

Zdaniem SN kasacja okazała się oczywiście zasadna w rozumieniu art. 535 § 5 KPK. Słusznie podniósł skarżący, że wyrok SR w K. w odniesieniu do skazanych jest wadliwy, ponieważ został wydany z rażącym i mającym istotny wpływ na treść orzeczenia naruszeniem przepisów prawa wskazanych w zarzucie kasacji, co skutkowało nieuprawnionym zobowiązaniem A.K. i M.L. na podstawie art. 46 § 1 KK do naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem na rzecz firmy w W.

Jako że zaskarżony wyrok zapadł w trybie konsensualnym (art. 335 § 2 KPK), przed jego wydaniem konieczna była weryfikacja sprawy m.in. w zakresie tego, czy okoliczności popełnienia przestępstwa i wina oskarżonych nie budzą wątpliwości, oświadczenia dowodowe złożone przez oskarżonych nie są sprzeczne z dokonanymi ustaleniami, a ich postawa wskazuje, że cele postępowania zostaną osiągnięte. Wobec kategorycznego brzmienia powyższego przepisu, jak również treści art. 343 § 3, 6, 7 KPK, obowiązkiem Sądu było wszechstronne zbadanie sprawy zarówno pod kątem zaistnienia przesłanek do wystąpienia z wnioskiem o skazanie w tym trybie, jak i w zakresie ustaleń faktycznych oraz zawinienia, a także zastosowanych przepisów prawa materialnego. Zauważyć przy tym należy, że kształt wniosku nie obliguje Sądu do jego uwzględnienia w zakresie pokrywającym się z tym, który sformułował oskarżyciel. Dokonując weryfikacji Sąd może uzależnić jego uwzględnienie od dokonania określonej, zaakceptowanej przez oskarżonych w nim zmiany. Natomiast stwierdzenie na płaszczyźnie czy to procesowej, czy materialnej wątpliwości, wyklucza procedowanie w przedmiocie odpowiedzialności karnej na posiedzeniu i skutkować musi rozpoznaniem sprawy na zasadach ogólnych.

Sąd Rejonowy w K. tym wymaganiom nie sprostał i wydał wyrok bez przeprowadzenia rozprawy, mimo że nie zostały spełnione warunki do uwzględnienia wniosku skierowanego na podstawie art. 335 § 2 KPK wobec oskarżonych A.K. i M.L.

Wadliwie dokonana przez oskarżyciela publicznego korekta wniosku złożonego w trybie art. 335 § 2 KPK wobec A.K. została uwzględniona przez Sąd Rejonowy w K., jednak zamiast kary jednostkowej roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności za czyny popełnione w warunkach ciągu przestępstw określonego w art. 91 § 1 KK, Sąd orzekł karę roku pozbawienia wolności. Niemniej orzeczona kara łączna 2 lat pozbawienia wolności zgodna jest z treścią porozumienia poczynionego pierwotnie z A.K. i nie była – z uwagi na kierunek kasacji – jej przedmiotem.

Zasadniczym problemem, którego nie dostrzegł Sąd meriti było to, że firma w W nie jest pokrzywdzonym czynami przypisanymi oskarżonym A.K. i M.L., a tym samym nie można uznać, by był to podmiot uprawniony do otrzymania na podstawie art. 46 § 1 rekompensaty szkody powstałej wskutek działania tych oskarżonych.

Definicję podmiotu pokrzywdzonego przestępstwem zawiera art. 49 § 1 i 2 KPK, który stanowi, że jest nim osoba fizyczna lub prawna albo też instytucja państwowa, samorządowa lub społeczna, choćby nie miała osobowości prawnej, której dobro prawne zostało bezpośrednio naruszone lub zagrożone przez przestępstwo. Bezpośredniość pokrzywdzenia zachodzi wówczas, gdy między czynem zawierającym przedmiotowe znamiona przestępstwa, a naruszeniem dobra danego podmiotu nie ma ogniw pośrednich. Dopiero zrealizowanie tego znamienia statuuje dany podmiot, przy wystąpieniu pozostałych wymaganych przesłanek, jako pokrzywdzonego i w konsekwencji legitymuje go do możności zasądzenia na jego rzecz obowiązku naprawienia przez oskarżonego szkody wyrządzonej przestępstwem. Oczywistym powodem wykluczającym wystąpienie takiej bezpośredniości będzie nabycie przysługującego pokrzywdzonemu roszczenia majątkowego wynikającego z popełnionego przestępstwa przez inny podmiot. Taka czynność dokonana na podstawie umowy cywilnoprawnej (cesji wierzytelności) skutkuje wprawdzie przeniesieniem roszczenia majątkowego, lecz nie pociąga za sobą zmiany podmiotu pokrzywdzonego przestępstwem. W takim wypadku wymagana przepisem art. 49 § 1 KPK bezpośredniość została zniwelowana, a nabywca wierzytelności od pokrzywdzonego ma prawo wyłącznie do roszczenia cywilnego względem oskarżonych. Nabywca wierzytelności nie jest także inną osobą uprawnioną w myśl art. 46 § 1 KK, ponieważ w przepisach procedury karnej występuje tylko jeden wyjątek od pojęcia pokrzywdzonego zawierającego przymiot bezpośredniości pokrzywdzenia z art. 49 § 1 KPK, który znajduje się w art. 49 § 3 KPK. Przepis ten wskazuje, że za pokrzywdzonego uważa się zakład ubezpieczeń w zakresie, w jakim pokrył szkodę wyrządzoną pokrzywdzonemu przez przestępstwo lub jest zobowiązany do jej pokrycia.

Sąd Rejonowy w K. nie dostrzegł powyższych uwarunkowań, a w konsekwencji nie uwzględnił tego, że jedynym pokrzywdzonym w niniejszej sprawie, o czym mowa w opisie czynów zarzuconych i przypisanych oskarżonym, był pożyczkodawca – PKO Bank Polski S.A. z siedzibą w W., zaś firma w W, która nabyła wierzytelność od pokrzywdzonego banku na drodze cywilnoprawnej tego statusu posiadać nie może.

Konsekwencją powyższego uchybienia w zakresie stosownej kontroli merytorycznej wniosków prokuratora była rażąca obraza przepisu art. 46 § 1 KK. Oskarżone dopuściły się przestępstw na szkodę PKO Bank Polski S.A. z siedzibą w W., więc zasądzenie zaskarżonym wyrokiem środków kompensacyjnych w postaci obowiązku naprawienia szkody przez zapłatę na rzecz firmy w W kwot wymienionych w części dyspozytywnej wyroku nie znajdowało prawnego uzasadnienia. Szkoda wyrządzona podmiotowi bezpośrednio pokrzywdzonemu przestępstwami została natomiast zrekompensowana wskutek cesji wierzytelności. Obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przestępstwem obejmuje wyłącznie naprawienie tej szkody (w całości lub w części) i tylko w takim zakresie, w jakim nie została zrekompensowana (por. np. wyrok SN z 18.4.2007 r., III KK 470/06, Legalis; postanowienie SN z 21.2.2013 r., IV KK 332/12, Legalis).

W ramach podsumowania stwierdzić należało, że w świetle podniesionych powyżej okoliczności Sąd Rejonowy nie miał podstaw do uwzględnienia wniosków prokuratora złożonych w trybie art. 335 § 2 KK wobec A.K. i M.L.

Na kanwie rozpoznawanej sprawy urzeczywistniło się twierdzenie, że wydanie zaskarżonego wyroku niewątpliwie nastąpiło z rażącą i mającą wpływ na jego treść obrazą wskazanych w kasacji przepisów (art. 523 § 1 KPK). Jej implikacją było obciążenie oskarżonych obowiązkiem naprawienia szkody na podstawie art. 46 § 1 KK na rzecz podmiotu nieuprawnionego, niebędącego bezpośrednim pokrzywdzonym przypisanymi im przestępstwami. Mimo że wyrok został wydany w trybie konsensualnym, to jednak kierunek kasacji wnoszonej na korzyść oskarżonych, ustalenie, że wadliwość orzeczenia w istocie tkwi tylko w zakresie dotyczącym orzeczenia obowiązku naprawienia szkody oraz brak potrzeby dokonywania dodatkowych ustaleń, uzasadniał wniosek o uchylenie części dyspozytywnej wyroku Sądu Rejonowego w K., w zakresie zobowiązującym A.K. i M.L. do naprawienia szkody na podstawie art. 46 § 1 KK (zob. np. wyrok SN z 10.2.2017 r., IV KK 466/16, Legalis) bez konieczności wydawania tzw. rozstrzygnięcia następczego. Dlatego orzeczono jak w części dyspozytywnej, rozstrzygając ponadto o kosztach postępowania kasacyjnego na podstawie art. 638 KPK. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że mocna podstawa wniosku kasacyjnego Prokuratora Generalnego skutkowała słusznym rozstrzygnięciem Sądu Najwyższego.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Losowanie spraw będzie jeszcze mniej przejrzyste

Ministerstwo Sprawiedliwości upubliczniło projekt nowej ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych i projekt przepisów ją wprowadzających. Obydwa trafiły do Rządowego Centrum Legislacji. I wywołały burzę. Kontrowersje budzi wiele przepisów. Na pierwszy ogień poszły te dotyczące przenoszenia sędziów, losowania spraw i losowości miejsca rozpoznania sprawy.

Wątpliwe przeniesienie

Projekt ustawy wprowadzającej przewiduje dla sędziego – z chwilą wejścia w życie ustawy – możliwość nowego miejsca służbowego i przeniesienie do innego oddziału. Powód? Sprawne rozpoznanie spraw rodzinnych, opiekuńczych i nieletnich, o wykroczenia czy o rozgraniczenie spraw o ustanowienie drogi koniecznej.

W projekcie jednak mówi się o losowaniu spraw danego typu między wszystkich sędziów danej izby – a zatem między sędziów orzekających w różnych oddziałach (z wyjątkiem spraw m.in. o wykroczenia, rodzinnych, drogę konieczną i rozgraniczenie).

Rozwiązanie to ma służyć równomiernemu obciążeniu sędziów orzekających w różnych miejscowościach. A to wszystko wiąże się z możliwością pozywania przed każdym oddziałem danego sądu konkretnego pozwanego – a nie jedynie w miejscowości, gdzie znajduje się oddział.

Kolejny problem to zasada niezmienności składu. W projekcie u.s.p. inaczej ujmowana niż dziś. Teraz co do zasady zmiana składu niezależnie od etapu postępowania jest niemożliwa. Wyjątek dotyczy niemożności rozpoznania sprawy w dotychczasowym składzie (np. śmierć sędziego).

Projekt przewiduje, że zasada niezmienności składu obowiązuje dopiero od momentu rozpoczęcia rozprawy.

Sędzia Barbara Piwnik, Sąd Okręgowy Warszawa-Praga, pytana o ocenę nowych propozycji mówi „Rzeczpospolitej”: „Nie znam szczegółów, ale jestem pewna, że zapanuje chaos”.

– A po dwóch latach pandemicznego przestoju powinniśmy się wziąć wszyscy do pracy, a nie oczekiwać na kolejną cudowną reformę – uważa. I dodaje, że do sądów przychodzą ludzie, którzy chcą załatwić swoje życiowe sprawy. I dla nich liczy się czas, a nie kolejne pomysły.

Patryk Wachowiec, analityk FOR, mówi „Rzeczpospolitej”, że unijne przepisy i konwencja praw człowieka oraz wyroki, jakie zapadły w sprawach polskich sędziów: np. sędziego Waldemara Żurka, muszą zostawić jakiś sygnał.

– Każda z takich decyzji powinna być oceniona przez sąd – uważa.

System Legalis dla kancelarii i działu prawnego każdej wielkości. Kup online, korzystaj od razu. Sprawdź

Delegacja wprost

– Muszą być wyraźnie określone kryteria, które są obowiązujące – uważa Patryk Wachowiec.

I dodaje, że sytuacja, w której minister sprawiedliwości deleguje sędziego, musi być precyzyjnie określona i rozpoznana.

Co przewiduje projekt? Znikną sądy rejonowe (jest ich 318). Sądami powszechnymi będą sądy okręgowe oraz regionalne.

Sąd okręgowy ma rozpoznawać sprawy w pierwszej instancji, a regionalny – w drugiej instancji (chyba że w ustawie przewidziano inaczej).

W sądach okręgowych obligatoryjnie zostaną utworzone trzy izby. Izba cywilna ma zajmować się sprawami cywilnymi i ksiąg wieczystych, karna sprawami karnymi oraz sprawami zgodności z prawdą oświadczeń lustracyjnych, a także kontroli danych telekomunikacyjnych, pocztowych i internetowych. Trzecia izba będzie rodzinna – do spraw z prawa rodzinnego i opiekuńczego, spraw dotyczących demoralizacji i czynów karalnych nieletnich, leczenia osób uzależnionych od alkoholu oraz środków odurzających i psychotropowych oraz spraw należących do sądu opiekuńczego.

Szczeblem najwyższym będą sądy regionalne. W nich funkcjonować mają izby: cywilna, karna oraz pracy i ubezpieczeń społecznych.

W sądach regionalnych będą mogły zostać utworzone dodatkowo izby gospodarcze. Sądem ochrony konkurencji i konsumentów oraz sądem zamówień publicznych mają zostać odpowiednio: izba gospodarcza sądu okręgowego oraz izba gospodarcza sądu okręgowego dla miasta stołecznego Warszawy.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Andrzej Zoll prof. karnista Uniwersytet Jagielloński

To nie jest dobry pomysł, jeśli można będzie zmuszać sędziów do zmiany sądów, w których orzekają. Takie zmiany oznaczają zmuszanie do zmian, a to wpływa na niezawisłość sędziów. Przecież konstytucja daje im niezawisłość. Mamy odrębność poszczególnych władzy . One wszystkie mają być od siebie niezależne. W 2015 roku Prawo i Sprawiedliwość rozpoczęło „reformę sądownictwa”. Problem w tym, że nie widać od tej pory żadnej poprawy. A nawet wyniki są coraz gorsze. Rząd przyjmował coraz to różne projekty, które zamiast przyspieszyć, spowalniały postępowanie. Nawet pandemia nie była w stanie tak spowolnić procesów, jak działania rządu. Ja nie wierzę, że teraz coś się zmieni. Pewnie znowu chodzi o wymianę kadrową, a nie przyspieszenie rozpatrywania spraw. Ale z ostateczną oceną poczekajmy na szczegóły.

Etap legislacyjny: Rządowe Centrum Legislacji

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Dopuszczalność interpretacji podatkowej w sprawie obowiązku raportowania schematów podatkowych

Stan faktyczny

Przedsiębiorstwo państwowe jest bezpośrednio i pośrednio udziałowcem w spółkach zarejestrowanych i mających siedzibę za granicą. Dokonywało i będzie dokonywało czynności, mogących mieć charakter uzgodnień z tymi zagranicznymi spółkami. Uzgodnienia te oraz wynikające z nich transakcje, a także poszczególne czynności, przynoszą określone rozwiązania podatkowe. W związku z analizą obowiązku raportowania schematów podatkowych przedsiębiorstwo powzięło wątpliwości co do wystąpienia szczególnej cechy rozpoznawczej, która zobowiązywałaby do raportowania schematu podatkowego (dalej: MDR), a polegającej na tym, że występuje nieprzejrzysta struktura własności prawnej lub trudno ustalić rzeczywistego beneficjenta czynności.

Przedsiębiorstwo złożyło wniosek o wydanie interpretacji podatkowej, pytając, czy w związku z opisanym we wniosku schematem ma obowiązek raportowania schematu podatkowego. Zdaniem przedsiębiorstwa odpowiedź jest przecząca. Dyrektor KIS odmówił jednak udzielenia interpretacji, uznając, że zadane we wniosku pytania wykraczają poza procedurę regulującą wydawanie interpretacji indywidualnych. Zdaniem organu art. 86a OrdPU nie dotyczy bezpośrednio kwestii związanych z powstaniem obowiązku podatkowego, jak również nie ma wpływu na wysokość zobowiązania podatkowego. Wniosek przedsiębiorstwa nie jest wnioskiem złożonym w indywidualnej sprawie, bowiem dotyczy niezindywidualizowanych transakcji, zawieranych pomiędzy nieokreślonymi podmiotami.

Stan prawny

Schemat podatkowy to uzgodnienie, które przynosi korzyść podatkową i cechuje się określoną w ustawie cechą rozpoznawczą. Przepisy art. 86a i nast. ustawy z 29.8.1997 r. Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1540; dalej: OrdPU) nakładają obowiązek przekazywania Szefowi KAS informacji o MDR. Dyrektor KIS na wniosek zainteresowanego wydaje indywidualną interpretację przepisów prawa podatkowego (art. 14b § 1 OrdPU).

Podatki. Ważne zmiany od stycznia 2022 r. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko WSA w Szczecinie

Sąd oddalił skargę. Przyznał, że niektóre przepisy dotyczące MDR mogą być przedmiotem interpretacji podatkowej, ale w tej sprawie wniosek przedsiębiorstwa opiera się na teoretycznych rozważaniach i nie ma w nim dostatecznego wskazania zaistniałego stanu faktycznego albo zdarzenia przyszłego.

Stanowisko NSA

Sąd II instancji uwzględnił jednak skargę kasacyjną przedsiębiorstwa i uchylił zarówno wyrok WSA, jak i postanowienie Dyrektora KIS, odmawiające wydania interpretacji. Zdaniem Sądu przedmiotem indywidualnej interpretacji podatkowej mogą i powinny być wszystkie przepisy, które wpływają na sferę praw i obowiązków podatkowych. Tym bardziej, że wniosek przedsiębiorstwa dotyczy nałożonych przez ustawodawcę obowiązków, zagrożonych sankcją karną skarbową (art. 80f KKS). Tym samym w skład materialnego prawa podatkowego podlegającego interpretacjom wchodzą zarówno obowiązki sprowadzające się do zapłaty podatku, jak i wszelkie inne powinności, które nie wynikają z roli strony w postępowaniu podatkowym.

Natomiast w kwestii, czy wniosek złożony przez przedsiębiorstwo jest dostatecznie precyzyjny, Sąd wskazał, że jeśli organ uznaje, że wniosek złożony przez zainteresowanego nie jest dostatecznie dookreślony, to nie powinien wydawać postanowienia o odmowie udzielenia interpretacji, lecz powinien wezwać wnioskodawcę do uzupełnienia wniosku, co, oczywiście, jest możliwe także w niniejszej sprawie przy jej ponownym rozpoznaniu przez Organ interpretujący.

Kwestia, czy obowiązek raportowania schematów podatkowych może być przedmiotem indywidualnej interpretacji podatkowej, okazała się sporna w orzecznictwie sądów administracyjnych. Jednakże od 2021 r. zarysowuje się wyraźna przewaga korzystnego dla wnioskodawców poglądu. Został on wyrażony w szeregu wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych, a gdy chodzi o NSA – także w wyroku z 28.1.2021 r., I FSK 1703/20, Legalis.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zaświadczenie lekarskie i jego moc dowodowa

Istota sporu

W pierwszej kolejności WSA w Krakowie wskazał, że w niniejszej sprawie bezsporną okolicznością było to, że R.O. (dalej: Pracownica), zatrudniona w A sp. z o.o. (dalej: Skarżąca), w okresie wypowiedzenia umowy o pracę i przebywania na urlopie przedstawiła zaświadczenie o niezdolności do pracy w okresie 15-31.3.2021 r. Zaświadczenie zostało skontrolowane przez orzecznika ZUS, który potwierdził jego prawidłowość. Bezsporna była również kwota wynagrodzenia należnego za okres niezdolności do pracy (15-31.3.2021 r.), czyli 807,80 zł brutto (wynikała ona bowiem z treści oświadczenia Skarżącej). Sporną natomiast okolicznością okazało się to, czy w sytuacji, gdy Skarżąca zakwestionowała zasadność i sposób wykorzystania zwolnienia przez pracownika, Inspektor Państwowej Inspekcji Pracy (dalej: Organ) był upoważniony do wydania nakazu w trybie art. 11 pkt. 7 ustawy z 13.4.2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1251; dalej: PIPU). W uzasadnieniu ww. rozstrzygnięcia wskazano, że możliwości zakwestionowania zasadności zwolnienia lekarskiego zostały określone w ustawie z 25.6.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1133; dalej: ZasiłkiU). Do dokonania oceny stanu zdrowia pracownika, a zatem do stwierdzenia, czy konieczne było wystawienie zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy, uprawnieni są lekarze orzecznicy ZUS. Oceny takiej nie może dokonać sam pracodawca, zaś ocena motywów działania pracownika w okresie wypowiedzenia nie może przekreślać ważnego zaświadczenia lekarskiego. W ustalonym stanie faktycznym zaświadczenie lekarskie zostało uznane za zasadne w ww. trybie i w dalszym ciągu stanowiło podstawę prawną do wypłaty należnego świadczenia.

Stan prawny

WSA w Krakowie wskazał, że z zgodnie z art. 11 pkt. 7 PIPU w razie stwierdzenia naruszenia przepisów prawa pracy lub przepisów dotyczących legalności zatrudnienia właściwe organy Państwowej Inspekcji Pracy są uprawnione odpowiednio do nakazania pracodawcy wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia przysługującego pracownikowi. Z kolei art. 92 § 1 pkt 1 KP stanowi, że za czas niezdolności pracownika do pracy wskutek choroby lub odosobnienia w związku z chorobą zakaźną (trwającej łącznie do 33 dni w ciągu roku kalendarzowego, a w przypadku pracownika, który ukończył 50 rok życia – do 14 dni w ciągu roku kalendarzowego) pracownik zachowuje prawo do 80% wynagrodzenia, chyba że obowiązujące u danego pracodawcy przepisy prawa pracy przewidują wyższe wynagrodzenie z tego tytułu. Ponadto WSA w Krakowie zwrócił uwagę, że w świetle art. 53 ust. 1 ZasiłkiU przy ustalaniu prawa do zasiłków i ich wysokości to zaświadczenia lekarskie są dowodami stwierdzającymi czasową niezdolność do pracy z powodu choroby, pobytu w szpitalu albo innym zakładzie leczniczym podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne, albo konieczność osobistego sprawowania opieki nad chorym członkiem rodziny. W świetle art. 55 ust. 4 ZasiłkiU orzekanie o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby, pobytu w szpitalu albo innym zakładzie leczniczym podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne lub o konieczności osobistego sprawowania opieki nad chorym członkiem rodziny:

  1. następuje po przeprowadzeniu bezpośredniego badania stanu zdrowia ubezpieczonego lub chorego członka rodziny;
  2. jest dokumentowane w dokumentacji medycznej na zasadach określonych w ustawie z 6.11.2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (t.j. Dz.U z 2020 r. poz. 849).

Art. 59 ZasiłkiU przewiduje kontrolę prawidłowości orzekania w zakresie niezdolności do pracy, której dokonują lekarze orzecznicy ZUS. Jak stanowi natomiast art. 59 ust. 12 ZasiłkiU pracodawca może wystąpić do ZUS o przeprowadzenie kontroli prawidłowości orzekania o czasowej niezdolności do pracy z powodu choroby oraz wystawiania zaświadczeń lekarskich dla celów wypłaty wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy, o którym mowa w art. 92 KP. ZUS informuje pracodawcę o wyniku postępowania.

Kodeks pracy. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Zaświadczenie lekarskie

WSA w Krakowie wskazał, że w niniejszej sprawie zostało wystawione zaświadczenie o niezdolności do pracy ZUS ZLA, którego prawidłowość została potwierdzona przez orzecznika ZUS. Niezdolność do pracy powstała w czasie trwania stosunku pracy. WSA w Krakowie podzielił przy tym stanowisko NSA, że „należne wynagrodzenie” jest to stan obiektywny w tym sensie, że wpływ na ustalenie wysokości i wymagalności wynagrodzenia mogą mieć tylko konkretne okoliczności wynikające z przepisów prawa pracy. Dlatego organy inspekcji pracy, jako powołane do czuwania nad przestrzeganiem prawa pracy, nie mogą zaniechać ustalenia z jakich powodów pracodawca wstrzymał wypłatę wynagrodzenia i czy ma to uzasadnione podstawy w świetle obowiązujących przepisów. Dopiero wtedy, gdy ocena i kwalifikacja podnoszonych przez stronę zdarzeń może być różna, spór należy pozostawić do rozstrzygnięcia sądowi powszechnemu (wyrok NSA z 17.2.2016 r., I OSK 2481/14, Legalis). Jak wskazał NSA, samo niczym nie poparte twierdzenie, że strona nie uznaje roszczenia, nie może podważyć „należności wynagrodzenia” (w rozumieniu art. 11 pkt. 7 PIPU) . W ocenie WSA w Krakowie w niniejszej sprawie zostały spełnione przesłanki nakazania pracodawcy (Skarżącej) wypłaty należnego wynagrodzenia za pracę, zgodnie z art. 11 pkt. 7 PIPU.

WSA w Krakowie wskazał, że zaświadczenie lekarskie to fachowa opinia o stanie zdrowia ubezpieczonego, dokonana pod kątem wpływu stanu zdrowia na możliwość świadczenia umówionej pracy. Tylko zaświadczenie lekarskie, stwierdzające chorobę i jej wpływ na zdolność do pracy, stwarza chronioną sytuację i stanowi podstawę do wypłaty zasiłku chorobowego. Takiej sytuacji chronionej w konsekwencji prawa do świadczeń nie stwarza na przykład uznanie się przez ubezpieczonego za niezdolnego do pracy nawet wtedy, gdy będzie on ciężko chory. Sytuacji takiej nie stwarza również uznanie przez pracodawcę choroby swego pracownika. Ponadto WSA w Krakowie podkreślił, że zaświadczenie lekarskie jest jedynym dopuszczalnym dowodem na okoliczność niezdolności do pracy (wyrok SN z 25.7.2006 r., I UK 42/06, Legalis). Z kolei w braku odpowiedniego zaświadczenia lekarskiego nie można mówić o niezdolności do pracy rodzącej prawo do zasiłku chorobowego. O dacie powstania niezdolności do pracy decyduje dzień określony w zwolnieniu lekarskim jako termin jej wystąpienia, a nie faktycznie zaprzestanie wykonywania pracy przez pracownika (wyrok SN z 23.9.1999 r., II UKN 119/99, Legalis). Z art. 53 ZasiłkiU wynika, że prawo do zasiłku chorobowego uzależnione jest od spełnienia dwóch przesłanek: wystąpienia stanu niezdolności do pracy spowodowanego chorobą oraz przedłożenia zaświadczenia lekarskiego. Niezdolność jest okolicznością obiektywną i utrzymuje się niezależnie od tego, czy została stwierdzona zaświadczeniem lekarskim. Art. 53 ZasiłkiU wyraźnie sytuuje moc dowodową zaświadczeń lekarskich wyłącznie w postępowaniu dotyczącym ustalenia prawa do zasiłków i ich wysokości. Zaświadczeniu lekarskiemu przysługuje domniemanie legalności, gdyż jego wzruszenie jest możliwe wyłącznie w trybie uregulowanym w ZasiłkiU. Orzeczenie lekarskie wiąże od momentu wydania zarówno jego adresata, jak i podmiot, który go wydał. Dodatkowo orzeczenie wiąże także inne podmioty niż jego adresat – przede wszystkim ZUS i pracodawcę.

Skoro w niniejszej sprawie zostało wydane zaświadczenie lekarskie o niezdolności Pracownicy do pracy, którego prawidłowość została potwierdzona przez lekarza orzecznika ZUS w stosownym trybie, a jest to jedyny dowód na okoliczności niezdolności do pracy rodzącej prawo do zasiłku chorobowego, to Skarżąca zobowiązana była do zapłaty wynagrodzenia wskazanego w nakazie z 5.7.2021 r. Należy bowiem podkreślić, że sama wysokość wynagrodzenia nie była sporna, została bowiem określona przez Skarżącą. Podjęła ona decyzję o jego niewypłacaniu, ponieważ zakwestionowała sposób wykorzystania zwolnienia przez Pracownicę.

Rozstrzygnięcie WSA w Krakowie

Reasumując powyższe rozważania, WSA w Krakowie wskazał, iż skoro Skarżąca nie podważyła skutecznie zwolnienia lekarskiego swojej pracownicy (lekarz orzecznik ZUS uznał zwolnienie za wystawione prawidłowo), to wobec braku sporu co do wysokości wynagrodzenia zgromadzone w aktach dokumenty urzędowe stanowiły podstawę dla organu do wydania decyzji – nakazu zapłaty. Mając na względzie powyższe, WSA w Krakowie oddalił skargę.

WSA w Krakowie podjął próbę przedstawienia charakteru dokumentu, jakim jest w zaświadczenia lekarskie o niezdolności do wykonywania pracy, będące podstawą do wypłaty świadczenia – zasiłku chorobowego. W tym kontekście WSA w Krakowie wskazał, że przedmiotowe zwolnienie ma moc dowodową, i jako takie wiąże pracodawcę. Ustawodawca przewidział tryb jego podważenia i wskazał, że uprawnionym do tego organem jest ZUS, nie zaś sam pracodawca. Przedstawione stanowisko ma istotne znaczenie praktyczne i oznacza, że w sytuacji, w której ZUS potwierdzi zasadność wystawienia ww. zwolnienia, pracodawca jest zobowiązany do wypłaty wynagrodzenia za okres niezdolności do pracy, niezależnie od jego ceny zaistniałej sytuacji.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Przeciwdziałanie wypadkom w pracy

Z raportu przygotowanego przez Główny Inspektorat Pracy wynika, że najczęściej wypadkom ze skutkiem śmiertelnym ulegają pracownicy w wieku od 50 do 59 lat. Ciężkie obrażenia ciała dotykają znacznie młodszych pracowników – średnio w wieku od 30 do 39 lat.

Dane z kontroli PIP badania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy wskazują, że poszkodowani w wypadkach w 2021 r. to głównie obywatele polscy. Wśród obcokrajowców najliczniejsza grupa pochodziła spoza krajów UE (10,2 proc. poszkodowanych). Dominowały wśród nich osoby narodowości ukraińskiej – 164 osoby (w 2020 r. – 139; w 2019 r. – 179), z których 23 poniosły śmierć (w 2020 r. – 17; w 2019 r. – 18), a 48 doznało ciężkich obrażeń ciała (w 2020 r. – 58; w 2019 r. – 49 osób).

Niewydolny system

Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy, choć liczba wypadków w Polsce systematycznie maleje, ciągle jest ich za dużo. Odpowiedzialny za to jest także system ubezpieczenia wypadkowego w ZUS. Przewiduje on mechanizm zróżnicowania składki na ubezpieczenie wypadkowe, który zdaniem PIP nie motywuje małych i średnich pracodawców do analizowania kosztów wypadków i kosztów ubezpieczenia wypadkowego.

Jedynie w dużych firmach, w których funkcjonują systemy zarządzania bhp i pracują wykwalifikowane w tym kadry, dokonuje się szczegółowej analizy korzyści z nakładów na bezpieczeństwo pracy w relacji do potencjalnych kosztów wypadków oraz kosztów ubezpieczeniowych, w tym związanych z podniesieniem składki wypadkowej. Znaczenie mają również względy wizerunkowe.

– Obecnie system jest tak skonstruowany, że przedsiębiorcy zatrudniający do dziewięciu pracowników płacą zryczałtowaną składkę wypadkową w wysokości 1,67 proc., i nie ma przy tym znaczenia, czy w takim przedsiębiorstwie doszło do wypadku przy pracy i ilu zatrudnionych w nim ucierpiało – tłumaczy Andrzej Nowak, współpracownik redakcji „Atest–Ochrona Pracy”, biegły sądowy w zakresie bhp. – Dopiero firmy zatrudniające od dziesięciu pracowników płacą składkę wypadkową zróżnicowaną ze względu na branżę i liczbę wypadków, do których doszło w ostatnim czasie (od 0,67 proc, do 3,34 proc.). W firmach zatrudniających do 20–30 osób podwyżka składki na ubezpieczenie wypadkowe nie jest jednak tak mocno odczuwalna jak firmach zatrudniających tysiące pracowników. Zmiana wysokości składki o np. 1 punkt procentowy dla małej firmy oznacza stosunkowo niewielki wzrost obciążeń. W dużych przedsiębiorstwach jeden wypadek przy pracy może przełożyć się na zwiększenie składki płaconej od pensji tysięcy pracowników, co oznacza wpłaty do ZUS wyższe o miliony złotych miesięcznie. To dlatego duże przedsiębiorstwa dużo bardziej dbają o bezpieczeństwo swoich pracowników – dodaje.

Kodeks pracy. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Konieczne zmiany

Eksperci zgodnie opowiadają się za objęciem najmniejszych firm systemem różnicującym wysokość składki w zależności od liczby wypadków, do których doszło w danym przedsiębiorstwie w ostatnim czasie. Pytanie, jak to zrobić, gdy podwyżka składki dla małej firmy może oznaczać zwiększenie jej wpłat o kilkaset złotych, podczas gdy ten sam 1 proc. dla dużej firmy przekłada się na wydatki liczone w milionach złotych.

– Należałoby stworzyć dla małych firm dodatkowe regulacje, dające bodźce do dbania o zdrowie i życie zatrudnionych osób – dodaje Andrzej Nowak, wypadkoznawca. – Takim rozwiązaniem mogłoby być radykalne podniesienie stawki składki na ubezpieczenie wypadkowe dla firm, które lekceważą bezpieczeństwo swoich pracowników. Z drugiej strony warto zmienić te przepisy w ten sposób, aby przedsiębiorcy, bez względu na liczbę zatrudnionych, odpowiadali finansowo wyłącznie za skutki tych wypadków, do których faktycznie się przyczynili.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź
Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Jeremi Mordasewicz, ekspert Konfederacji Lewiatan

Jako przedstawicielowi branży budowlanej aż wstyd mi przyznać, że w małych firmach budowlanych znacznie mniej dba się o bezpieczeństwo pracowników. Wynika to z wielu względów, także ze specyfiki tej branży, gdzie małe firmy występują jako podwykonawcy, często zmieniający budowy, w których jest duża rotacja pracowników.

Nie oznacza to jednak, że można stosować wobec takich firm niższe standardy. Nie chcemy bowiem, aby więksi przedsiębiorcy dbający o bezpieczeństwo pracowników płacili za takich, którzy o to bezpieczeństwo nie dbają. Moim zdaniem także mali przedsiębiorcy powinni być objęci systemem, w którym wysokość składki na ubezpieczenie wypadkowe jest proporcjonalna do liczby wypadków przy pracy w takiej firmie. Wszyscy powinni ponosić konsekwencje swoich zaniedbań, bo mogą być tragiczne w skutkach.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Wyłączenie z PCC pożyczki świadczonej za granicą

Stan faktyczny

Spółka jest czynnym podatnikiem VAT i posiada w Polsce siedzibę działalności gospodarczej. Udzieliła pożyczki pieniężnej firmie z USA na podstawie umowy pożyczki, która została podpisana przez upoważnionych przedstawicieli stron w ich siedzibach, odpowiednio: w Polsce oraz w USA. Całość kwoty pożyczki została przekazana w ramach jednej transzy, przelewem z rachunku bankowego spółki prowadzonego przez bank polski. Zgodnie z umową spółce należą się odsetki od kwoty pożyczki, płatne kwartalnie. Spółka (pożyczkodawca) i pożyczkobiorca należą do tej samej międzynarodowej grupy kapitałowej. Pożyczkobiorca nie posiada w Polsce siedziby działalności gospodarczej ani stałego miejsca prowadzenia działalności gospodarczej. Pożyczkobiorca nie jest także zarejestrowany dla celów VAT na terytorium Polski.

Przedmiotem działalności spółki jest m.in.:

Spółka udzielała już odpłatnych pożyczek pieniężnych i w przyszłości też zamierza ich udzielać. Złożyła ona wniosek o wydanie interpretacji podatkowej, pytając, czy firma z USA jako pożyczkobiorca jest zobowiązana do zapłacenia od umowy pożyczki podatku od czynności cywilnoprawnych (dalej: PCC). Zdaniem spółki nie jest ona zobowiązana. Jednak organ interpretujący uznał, że powyższa pożyczka nie podlega opodatkowaniu podatkiem VAT, wobec czego podlega opodatkowaniu PCC.

Stan prawny

Artykuł 2 pkt 4 ustawy z 9.9.2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 111; dalej: PodCzynnCywPrU), zawierający wyłączenie podatkowe (z PCC), wprowadza zasadę VAT albo PCC, a ściślej – nie dopuszcza, by od jednej czynności cywilnoprawnej pobrane były oba te podatki. Zgodnie z ogólną zasadą, wyrażoną w art. 28b ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU) miejscem świadczenia usług jest miejsce, w którym podatnik będący usługobiorcą (np. pożyczkobiorcą) posiada siedzibę działalności gospodarczej.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Stanowisko WSA w Gliwicach

Sąd uwzględnił skargę spółki i uchylił interpretację. Wyjaśnił, że z przepisu art. 2 ust. 4 PodCzynnCywPrU wynika zarówno zasada rozgraniczenia obowiązku podatkowego w PCC od obowiązku podatkowego w VAT, jak i zasada wzajemnego wykluczenia tych obowiązków. Zakresy obu ustaw są bowiem rozłączne. Oznacza to, że jeżeli dana czynność obrotu prawnego podlega przepisom PodCzynnCywPrU, to nie podlega ona opodatkowaniu podatkiem PCC, przy czym zasada ta ma zastosowanie niezależnie od tego, która ze stron czynności cywilnoprawnej jest opodatkowana podatkiem VAT lub od tego podatku zwolniona. W realiach tej sprawy spółka pozostaje taką stroną niezależnie od miejsca wykonania umowy.

Organ powoływał się na miejsce świadczenia usługi pożyczki (poza terytorium Polski), twierdząc, że z uwagi na art. 28b VATU transakcja podlega opodatkowaniu PCC, bowiem podmiotem zobowiązanym do rozliczenia podatku od towarów i usług nie jest polski usługodawca (spółka), a zagraniczny pożyczkobiorca. Tymczasem o wyłączeniu umowy pożyczki z PCC decyduje wyłącznie fakt, że przynajmniej jedna ze stron z tytułu dokonania konkretnej czynności jest opodatkowana podatkiem VAT lub jest zwolniona z tego podatku. Spółka z tytułu udzielenia pożyczki jako podmiot profesjonalnie trudniący się obrotem finansowym pozostaje co do tej czynności opodatkowana podatkiem VAT (a ponadto zwolniona z tego podatku). To, że VAT musi rozliczyć usługobiorca (mający siedzibę w państwie trzecim), nie zmienia sytuacji usługodawcy (podmiotu krajowego), który nadal pozostaje podatnikiem VAT. W lansowanym przez organ stanowisku doszłoby do opodatkowania podatkiem PCC rozważanej transakcji w kraju i jednocześnie, z uwagi na art. 28b VATU, do opodatkowania podatkiem od towarów i usług w państwie, gdzie usługa ma być wykonana.

Sąd wypowiedział ciekawą acz nieoczywistą tezę, że jeśli dana usługa jest objęta zakresem opodatkowania podatku VAT, ale w konkretnym przypadku jest opodatkowana za granicą, to pozostaje usługą podlegającą opodatkowaniu podatkiem VAT. Konsekwencją rozstrzygnięcia przyjętego przez sąd jest to, że w powyższym kazusie nie zostanie pobrany ani VAT, ani PCC. Z logicznego punktu widzenia temu rezultatowi nie można niczego zarzucić, a to z tego względu, że 2 pkt 4 PodCzynnCywPrU kryje w sobie logiczną formułę dysjunkcji, a nie alternatywy rozłącznej. Przypomnijmy, że dysjunkcja jest spełniona (prawdziwa) nie tylko wtedy, gdy w danym przypadku zachodzi jeden z dwóch rozpatrywanych elementów, ale także wówczas, gdy nie zachodzi żaden z nich. Ten ostatni układ jest zaś niedopuszczalny w alternatywie rozłącznej.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Nowe zasady udzielania urlopu ojcowskiego

Skrócenie okresu na skorzystanie z urlopu ojcowskiego

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1158 z 20.6.2019 r. w sprawie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów oraz uchylająca dyrektywę Rady 2010/18/UE (Dz.Urz. UE L z 2019 r. Nr 188, str. 79) ustanawia minimalne wymagania, mające na celu ułatwienie pracownikom będącym rodzicami godzenia życia zawodowego z rodzinnym. W tym celu przewiduje ona m.in. indywidualne prawa związane z urlopem ojcowskim. W Preambule dyrektywy 2019/1158/UE wskazano, że aby zachęcić do równiejszego dzielenia się obowiązkami opiekuńczymi między kobietami i mężczyznami, a także umożliwić wczesne tworzenie więzi między ojcami i dziećmi, należy przyznać prawo do urlopu ojcowskiego ojcom. Taki urlop ojcowski powinien być wykorzystywany w okresie narodzin dziecka i wyraźnie wiązać się z tym wydarzeniem, a jego celem powinno być sprawowanie opieki. Za urlop ojcowski dyrektywa 2019/1158/UE uznaje urlop dla ojca z okazji narodzin dziecka.

Zgodnie z art. 4 dyrektywy 2019/1158/UE państwa członkowskie mają wprowadzić niezbędne środki w celu zapewnienia ojcom prawa do urlopu ojcowskiego w wymiarze dziesięciu dni roboczych, który przysługuje z okazji narodzin dziecka pracownika. Państwa członkowskie będą mogły zdecydować, czy zezwalają na wykorzystanie urlopu ojcowskiego częściowo przed narodzinami dziecka, czy tylko po jego narodzinach, oraz czy zezwalają na wykorzystanie takiego urlopu na elastycznych zasadach.

W związku z wdrożeniem do polskiego ustawodawstwa dyrektywy 2019/1158/UE Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (Druk UC118). Polska ma obowiązek wdrożyć postanowienia dyrektywy 2019/1158/UE do 2.8.2022r. Rozwiązaniem, które ma zmienić zasady udzielania urlopu ojcowskiego, jest skróceniu okresu, w którym będzie możliwe skorzystanie przez pracownika – ojca wychowującego dziecko z urlopu ojcowskiego. Dojdzie do skrócenia tego okresu z 24 do 12 miesięcy od dnia urodzenia dziecka. Dyrektywa 2019/1158/UE wiąże bowiem prawo do urlopu ojcowskiego z wydarzeniem narodzin dziecka. Ponadto pracownicy uzyskają możliwość składania wniosku zarówno w wersji papierowej, jak i elektronicznej.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Obecne rozwiązania prawne dotyczące urlopu ojcowskiego

Pracownik-ojciec wychowujący dziecko ma prawo do urlopu ojcowskiego, począwszy od 1.1.2010 r. Urlop ten został wprowadzony w celu umożliwienia pracownikom-ojcom łączenie pracy zawodowej z życiem rodzinnym.

Zgodnie z obecnie obowiązującym art. 1823 § 1 KP pracownik-ojciec wychowujący dziecko ma prawo do urlopu ojcowskiego w wymiarze do 2 tygodni. Okresem, do którego może skorzystać z takiego uprawnienia, jest ukończenie 24 miesiąca życia dziecka. Po ukończeniu przez niego 2 lat prawo do skorzystania z urlopu przepada. W przypadku przysposobienia dziecka pracownik ma prawo do urlopu ojcowskiego nie dłużej niż do upływu 24 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia orzekającego przysposobienie dziecka i nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko 7 roku życia, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego – nie dłużej niż do ukończenia przez nie 10 roku życia.

Okres przebywania na urlopie ojcowskim jest dla pracownika okresem szczególnym. Po pierwsze zgodnie z art. 1823 § 3 KP w zw. z art. 177 KP pracodawca nie może wypowiedzieć ani rozwiązać z pracownikiem przebywającym na urlopie ojcowskim umowy o pracę, chyba że zachodzą przyczyny uzasadniające rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika i reprezentująca pracownika zakładowa organizacja związkowa wyraziła zgodę na rozwiązanie umowy. Po drugie po skorzystaniu z urlopu ojcowskiego pracownik może złożyć wniosek o udzielenie bezpośrednio po ojcowskim urlopu wypoczynkowego, niezależnie od planu urlopów, i pracodawca musi wyrazić na to zgodę (art. 1823 § 3 KP w zw. z art. 163 § 3 KP).

Urlop ojcowski może być wykorzystany jednorazowo albo nie więcej niż w 2 częściach, z których żadna nie może być krótsza niż tydzień. Tydzień takiego urlopu odpowiada 7 dniom kalendarzowym.

Pracownik-ojciec może przebywać na urlopie ojcowskim w czasie, kiedy matka dziecka korzysta z urlopu macierzyńskiego, rodzicielskiego czy urlopu wychowawczego.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

W celu skorzystania z urlopu ojcowskiego pracownik musi złożyć do pracodawcy wniosek, który ten jest zobowiązany uwzględnić. Co ważne pisemny wniosek należy złożyć w terminie nie krótszym niż 7 dni przed rozpoczęciem korzystania z urlopu. Do wniosku dołącza się dokumenty określone w Rozporządzeniu Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z 8.12.2015 r. w sprawie wniosków dotyczących uprawnień pracowników związanych z rodzicielstwem oraz dokumentów dołączanych do takich wniosków (Dz.U. z 2015 r. poz. 2243). Na podstawie rozporządzenia wniosek o urlop ojcowski lub wniosek o część urlopu powinien zawierać:

Ponadto do wniosku pracownik-ojciec wychowujący dziecko musi dołączyć:

Za okres urlopu ojcowskiego zgodnie z art. 29a ust. 1 ustawy z 25.6.1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1133) przysługuje zasiłek macierzyński. Miesięczny wymiar za okres urlopu ojcowskiego to 100% podstawy wymiaru zasiłku.

Pracownicy-ojcowie mają jeszcze jedną okazję do wolnego w pracy w związku z faktem urodzenia się dziecka. W myśl § 15 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z 15.5.1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1632) pracodawca ma obowiązek zwolnić od pracy pracownika na czas obejmujący 2 dni w razie urodzenia się jego dziecka. Za czas takiego zwolnienia od pracy zwanego urlopem okolicznościowym pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Standard uzasadnienia wyroku konsekwencją rzetelnego rozpoznania sprawy

Opis stanu faktycznego

M.P. stanęła przed sądem pod zarzutem tego, że w okresie między 11.9.2003 r. a 16.12.2003 r. w Z., działając w realizacji z góry powziętego zamiaru w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadziła do niekorzystnego rozporządzenia mieniem M.R. na kwotę 90 tys. zł. Zawarła ona umowy o pożyczki gotówkowe i wprowadziła w błąd co do zamiaru wywiązania się z ich warunków, tj. popełniła czyn z art. 286 § 1 KK w zw. z art. 12 KK. Wyrokiem z 6.8.2020 r. w sprawie II K 320/19 SR w S. uniewinnił oskarżoną od stawianego jej zarzutu. Orzeczenie zaskarżone zostało apelacją Prokuratora Rejonowego w Z., w której podniesiono zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść orzeczenia. Wyrok zaskarżył też pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, podnosząc obrazę przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, a mianowicie art. 4 KPK, art. 7 KPK, art. 92 KPK, art. 410 KPK, a także art. 167 KPK.

Skarżący w obu apelacjach wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. SO w S. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Kasację od tego orzeczenia wywiódł pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, podnosząc w niej zarzuty rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego, mogącego mieć istotny wpływ na treść wydanego orzeczenia, a mianowicie art. 2 § 2 KPK w zw. z art. 9 § 1 KPK, w zw. z art. 167 KPK, a także art. 7 KPK w zw. z art. 410 KPK, oraz art. 457 § 3 KPK w zw. z art. 433 § 2 KPK. Podnosząc powyższe, skarżący wniósł o uchylenie wyroku SO w S. oraz SR w S. i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Po rozpoznaniu kasacji wniesionej przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego SN uchylił zaskarżony wyrok i utrzymany nim w mocy wyrok Sądu I instancji. Przekazał sprawę do ponownego rozpoznania SR w S.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Uzasadnienie SN

Zdaniem SN kasacja wniesiona przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego była zasadna, w szczególności w zakresie, w jakim podnosił zarzut rażącego naruszenia prawa procesowego przez obrazę art. 433 § 2 KPK w zw. z art. 457 § 3 KPK. SN dostrzegł oczywiście istnienie art. 537a KPK oraz 99a KPK, które nakazują sporządzanie uzasadnień wyroków na drukach stosownych formularzy, jednak wymóg ten nie może wyprzedzać nakazu rzetelnego rozpoznania sprawy i przedstawienia konkluzji sądu w postaci uzasadnienia, które spełnia wymóg z art. 424 § 1 KPK w przypadku Sądu I instancji, i art. 457 § 3 KPK w odniesieniu do Sądu odwoławczego. Tymczasem uzasadnienie sporządzone przez SR w niniejszej sprawie nie spełniało nawet tego minimalnego standardu, zakreślonego przez wspomniany formularz. Zgodnie ze wskazaniem art. 424 § 1 pkt 1 KPK część pierwsza tego formularza nakłada na sąd obowiązek przedstawienia, „jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione”.

Wypełniając tę część formularza, SR wskazał na „doprowadzenie w okresie pomiędzy 11.9.2003 r. a 16.12.2003 r. w Z. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem M.R. na kwotę 90 tys. zł przez zawarcie umów o pożyczkę gotówkową”. Jednocześnie jednak na kolejnej stronie podniósł, iż „brak dowodu na przyjęcie, że oskarżona działała ze z góry przyjętym zamiarem oszustwa”. Brak więc jednoznacznego wskazania, co ów Sąd postrzegał jako przyjęty zamiar oszustwa. W sprawie nie budzi rzeczywiście wątpliwości to, iż pożyczka oskarżonej została udzielona – doszło zatem do rozporządzenia mieniem, które ostatecznie okazało się dla pokrzywdzonego niekorzystne. Istotą przestępstwa oszustwa jest jednak ustalenie, czy do owego rozporządzenia mieniem doszło w następstwie wprowadzenia pokrzywdzonego w błąd co do zamiaru wywiązania się z umowy, ale również co do kondycji finansowej firmy oskarżonej i przeznaczenia funduszy uzyskanych w wyniku tego rozporządzenia. Sąd I instancji poprzestał w tej kwestii na stwierdzeniu, że nie ma możliwości dokonania takich ustaleń z uwagi na śmierć świadka R.P. i brak stosownej dokumentacji skarbowej.

W tej sytuacji należy stwierdzić, że podstawę rozstrzygnięcia Sądu I instancji stanowiła zasada in dubio pro reo, choć art. 5 § 2 KPK nie został przywołany w uzasadnieniu wyroku. Apelujący podnieśli w swoich skargach cały szereg zarzutów z zakresu obrazy prawa procesowego i błędnych ustaleń faktycznych, w których wskazali, że zamiar wprowadzenia pokrzywdzonego w błąd możliwy jest jednak do ustalenia przez analizę przebiegu zdarzeń zaistniałych w niniejszej sprawie. Sąd odwoławczy w lakonicznym, ogólnikowym uzasadnieniu nie odpowiedział w ogóle na część zarzutów postawionych we wskazanych apelacjach. Dotyczyło to zwłaszcza zarzutów błędu w ustaleniach faktycznych. W tej części nie przedstawiono żadnych rozważań, które wykazywałyby, dlaczego zarzuty apelacji zostały uznane za niezasadne. Sąd odwoławczy poprzestał jedynie na stwierdzeniu, że ustalenia SR są prawidłowe i słusznie sięgnął on po formułę z art. 5 § 2 KPK. Nie wskazał jednak ani dlaczego prezentuje taki pogląd, ani dlaczego zarzuty w tym zakresie nie są trafne. Już samo takie postępowanie wskazuje na to, że zarzut obrazy art. 433 § 2 KPK został postawiony prawidłowo.

Pisma procesowe w sprawach karnych z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Dla skutecznego posłużenia się normą przepisu art. 5 § 2 KPK bezsprzecznie konieczne jest wykazanie przez Sąd, że nie da się usunąć wątpliwości istniejących w sprawie. Apelujący w swych skargach odwołali się do bardzo ważkich okoliczności: wynikający z wyjaśnień oskarżonej zamiar przeznaczenia uzyskanej pożyczki nie na zakup środków produkcji, lecz na wynagrodzenia dla pracowników i spłatę części długów, a także sekwencję czasową między zaciąganymi pożyczkami (4 i 16.12.2003 r.), a zakończeniem działalności firmy M.P. (12.2003 r.). Sąd odwoławczy nie ustosunkował się do tych kwestii w najmniejszym stopniu, a były one kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy. Na tym zakończono postępowanie dowodowe przed Sądem I instancji. SO nie uzupełniał tego postępowania. Przedstawione zestawienie dowodzi jednoznacznie tego, że w sprawie istnieje materiał dowodowy, który nie został nawet w minimalnym stopniu przeanalizowany przez SR. SO natomiast całkowicie bezkrytycznie zaakceptował taki stan rzeczy.

Sądy obu instancji nie oceniły zeznań pokrzywdzonego. W szczególności nie wskazały, dlaczego nie dają mu wiary w zakresie w którym zeznał on, że został wprowadzony w błąd przez pokrzywdzoną co do jej możliwości finansowych i faktycznej działalności prowadzonej przez nią firmy. Sądy obu instancji nie zajęły żadnego stanowiska co do zmiany wyjaśnień przez pokrzywdzoną na rozprawie i podanie, że przyczyną ustania działalności jej firmy było niespodziewane wypowiedzenie umowy dzierżawy pomieszczeń, w których prowadziła firmę. Nie dokonały też jakiejkolwiek oceny wiarygodności zeznań świadków T.S. i E.K.-R., choć potwierdzały one zarówno zeznania pokrzywdzonego, jak i wyjaśnienia oskarżonej, złożone w postępowaniu przygotowawczym, w zakresie krytycznej sytuacji finansowej jej firmy. Jednocześnie zeznania świadka T.S. podważały wiarygodność zmienionych wyjaśnień oskarżonej złożonych na rozprawie. Sądy obu instancji nie wykazały w najmniejszym stopniu, dlaczego nadały tak istotne znaczenie brakowi możliwości odebrania zeznań od nieżyjącego świadka R.P. w sytuacji, gdy, jak wynika z istniejącego materiału dowodowego, jego rola ograniczyła się do poznania ze sobą oskarżonej i pokrzywdzonego. Sądy obu instancji nie wskazały też, jaka dokumentacja skarbowa została już zniszczona, i jakie mogła ona mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, zwłaszcza, że sama oskarżona jednoznacznie opisywała w swych wyjaśnieniach kondycję finansową prowadzonej przez siebie firmy.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy SR powinien wywiązać się ze swojego obowiązku oceny całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, dokonać rzetelnych ustaleń faktycznych, uzupełnić to postępowanie dowodowe w zakresie, w jakim zajdzie taka potrzeba, a także dokonać ujawnienia dowodów w trybie art. 442 § 2 KPK. Jeżeli zajdzie potrzeba sporządzenia uzasadnienia wyroku, to powinno ono być zdecydowanie bardziej staranne niż poprzednie, a przede wszystkim – spełniać warunki z art. 424 § 1 KPK. W oczywisty sposób uwagi co do jakości sporządzonego uzasadnienia dotyczą również Sądu odwoławczego, o ile postępowanie na tym etapie będzie prowadzone. Kierując się przedstawionymi względami, SN orzekł jak na wstępie.

Na tle rozpoznawanej sprawy aż nadto wyraźnie jawi się twierdzenie, że Sądy obu instancji nie dokonały jakiejkolwiek analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a mimo to w uzasadnieniach niespełniających nawet minimalnego standardu dla tego dokumentu uznały, iż w sprawie istnieją niedające się usunąć wątpliwości. W tej sytuacji SN słusznie uznał zasadność zarzutów podniesionych w kasacji i w konsekwencji uchylił wyrok SO i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu I instancji, oraz przekazał sprawę SR w S. do ponownego rozpoznania.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Sprzeczność z zasadami współżycia społecznego umowy o zakazie konkurencji

Opis stanu faktycznego

Powódka zatrudniona była na stanowisku dyrektora departamentu zasobów ludzkich i zarządzania. Adekwatnie do swoich obowiązków służbowych miała dostęp do akt osobowych pracowników pozwanej, podobnie jak pozostali pracownicy pionu kadrowego. Negocjowała wynagrodzenia na stanowiskach kierowniczych i wyższych. Uczestniczyła też wraz z innymi pracownikami kierowanego przez nią departamentu we wprowadzeniu rozwiązań organizacyjnych, zmierzających do zwiększenia efektywności pracy na szczeblu korporacyjnym u pozwanej. Pracodawca był spółką akcyjną, w której większościowym akcjonariuszem był Skarb Państwa. Oznaczało to, że każda zmiana sytuacji politycznej w kraju w następstwie wyborów parlamentarnych powodowała zmiany w składzie rady nadzorczej oraz zarządu pozwanej. Wygrywająca partia polityczna, wykonująca w danym okresie władzę wykonawczą, wprowadzała do tych organów wytypowane przez siebie osoby. Sąd I instancji uznał tę praktykę za powszechnie znaną i stosowaną także w innych spółkach z większościowym udziałem Skarbu Państwa w strukturze właścicielskiej.

W ostatnich dniach marca 2016 r. wśród pracowników pozwanej znany był fakt nieuchronnych zmian na stanowiskach. Pozwana rozpoczęła wówczas proces zawierania umów o zakazie konkurencji po ustaniu zatrudnienia z osobami, którym groziła utrata stanowisk bądź zatrudnienia. W celu uwiarygodnienia spornych kontraktów umowy antydatowano. Powódka zatrudniona na stanowisku dyrektora zasobów ludzkich i zarządzania przygotowywała treść spornych umów, w tym również tę, którą sama ostatecznie podpisała. Była jedynym pracownikiem departamentu zasobów ludzkich i zarządzania, z którym zawarto umowę o zakazie konkurencji, choć dostęp do informacji, które posiadała, mieli również inni pracownicy tego departamentu.

Umowa o zakazie konkurencji zawarta z powódką obejmowała zobowiązanie do niepodejmowania działalności konkurencyjnej w stosunku do statutowej działalności pozwanej w okresie dwunastu miesięcy po ustaniu stosunku pracy, bez względu na tryb jego rozwiązania. Za dochowanie tego zobowiązania powódce miało przysługiwać roczne odszkodowanie w wysokości 100% stałego miesięcznego wynagrodzenia brutto. Powódka była zatrudniona za wynagrodzeniem 20.716,16 zł (łączna kwota odszkodowania wynosiłaby więc 248.593,92 zł (20.716,16 zł x 12 miesięcy). W przypadku naruszenia zakazu konkurencji umowa nakładała na powódkę obowiązek zwrotu odszkodowania i zapłaty na rzecz pozwanej kary umownej w wysokości 50.000 zł. Umowa nie przewidywała prawa odstąpienia od niej ani innego sposobu jej rozwiązania niż za porozumieniem stron.

Kodeks pracy. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Treść umowy z powódką o zakazie konkurencji odbiegała od postanowień rekomendowanych zarządowi pozwanej przez radę nadzorczą. Zgodnie z tymi wytycznymi celowe było zawieranie umów o zakazie konkurencji z pracownikami na wymienionych w tej rekomendacji stanowiskach, na czas nie dłuższy niż 6 miesięcy po ustaniu stosunku pracy, za odszkodowaniem nie wyższym niż 50% wynagrodzenia miesięcznego, otrzymywanego przed ustaniem stosunku pracy. Wśród wymienionych stanowisk znajdowało się stanowisko dyrektora departamentu organizacji i zarządzania. Nie wymieniono tam innych stanowisk związanych z pracami audytowymi i kadrowymi (więc odpowiadającego stanowisku, na jakim zatrudniona była powódka). Umowa o pracę została rozwiązana z powódką w kwietniu 2016 r, ze skutkiem na 31.7.2016 r. Według zawartej umowy konkurencji odszkodowanie przysługiwało za okres od sierpnia 2016 r. do sierpnia 2017 r.

Żądanie pozwu obejmowało kwotę 20.716,16 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie za jeden miesiąc (listopad 2016 roku). Co istotne w uprzednio zainicjowanej i prawomocnie zakończonej sprawie pomiędzy tymi samymi stronami powódka domagała się identycznej kwoty, lecz za wrzesień 2016 r. W tej sprawie powództwo zostało oddalone z uwagi na stwierdzenie nieważności umowy o zakazie konkurencji na podstawie art. 58 § 2 KC w zw. z art. 300 KP. Stwierdzono, że umowa pozostawała w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego z uwagi na treść jej postanowień, jak i same okoliczności jej zawarcia. Umowę tą cechował ewidentny brak ekwiwalentności świadczeń stron. Gwarantowała ona powódce wysokie świadczenie odszkodowawcze, którego łączna wartość wynosiła 248.593,92 zł, przy jednocześnie przewidzianej karze umownej w wysokości 50.000 zł.

Strona pozwana wniosła o odrzucenie pozwu na podstawie art. 199 § 1 pkt. 2 KPC, a z ostrożności procesowej – także o oddalenie powództwa. Przyznała okoliczności i przebieg zatrudnienia powódki, a także dodała, że zawarcie omawianej umowy było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa. Wyłącznym celem zawarcia umowy o zakazie konkurencji było przysporzenie profitów finansowych pracownikom na wypadek rozwiązania umowy o pracę w związku z wynikiem wyborów parlamentarnych, które odbyły się 25.10.2015 r.

Rozstrzygnięcie i argumentacja Sądu

W analizowanym rozstrzygnięciu Sąd I instancji oddalił powództwo w całości oraz obciążył powódkę kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego. Sąd I instancji uznał, że prawomocny wyrok sądu korzysta z powagi rzeczy osądzonej, co oznacza niemożność poczynienia w innym toczącym się postępowaniu ustaleń pozostających z nim w sprzeczności. Zgodnie bowiem z art. 365 § 1 KPC orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i organy państwowe. Z uwagi na powyższe w realiach tej sprawy Sąd związany był poglądem wyrażonym w prawomocnym wyroku Sądu oraz nie mógł dokonywać samodzielnie ustaleń w zakresie oceny ważności umowy o zakazie konkurencji. Stan faktyczny pomiędzy stronami był bezsporny, a powódka wywodziła swoje roszczenie w oparciu o taką samą podstawę (umowę o zakazie konkurencji). Domagała się odszkodowania w tej samej kwocie, wskazując jedynie, iż dotyczy ono innego miesiąca. Z powyższych względów Sąd I instancji uznał żądanie powódki za niezasługujące na ochronę prawną.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Opis stanu prawnego

Zgodnie z art. 1011 § 1 KP w zakresie określonym w odrębnej umowie pracownik nie może prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy ani też świadczyć pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność (zakaz konkurencji). Przepis art. 1012 § 1 KP wskazuje, iż powyższy przepis stosuje się odpowiednio, gdy pracodawca i pracownik mający dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, zawierają umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W umowie określa się także okres obowiązywania zakazu konkurencji oraz wysokość odszkodowania należnego pracownikowi od pracodawcy, przy czym odszkodowanie to, zgodnie z treścią art. 1012 § 3 KP, nie może być niższe od 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy, przez okres odpowiadający obowiązywaniu zakazu konkurencji. Odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach.

W razie sporu o odszkodowaniu orzeka sąd pracy. W treści art. 1012 § 2 KP wskazano, że zakaz konkurencji, o którym mowa w art. 1012 §1 KP, przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki zakaz lub niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. Zgodnie z poglądem SN, podzielonym przez Sąd orzekający w niniejszej sprawie, to pracodawca uznaje, czy wykorzystanie u konkurencji nabytej przez pracownika wiedzy mogłoby narazić go na szkodę. Podmiotem umowy o zakazie konkurencji może być więc każdy pracownik, co do którego pracodawca samodzielnie i w sposób swobodny zdecyduje, czy posiadane przez niego informacje są takimi, o jakich mowa w art. 1012 § 1 KP. Dążąc do zawarcia umowy o zakazie konkurencji, pracodawca zamierza zabezpieczyć swój interes przed możliwymi jego naruszeniami ze strony zatrudnionych u niego pracowników lub byłych pracowników. Pracodawca kieruje się własnym przekonaniem, iż dany pracownik ma dostęp do informacji, które uważa za szczególne ważne. Ich ujawnienie mogłoby narazić go na szkodę, nawet jeśli ocena taka nie ma obiektywnego uzasadnienia, gdy okazuje się, że pracownik nie miał lub nie ma dostępu do tego rodzaju istotnych informacji, bądź wykorzystanie nabytej przez niego wiedzy nie narażało pracodawcy na szkodę.

Orzeczenie zasługuje na aprobatę. Sąd nie dokonywał samodzielnej oceny zgodności z prawem oraz zasadami współżycia społecznego spornej umowy z uwagi na związanie rozstrzygnięciem prawomocnego orzeczenia innego sądu. Ustalenia tego sądu były kluczowe także dlatego, że poczynione zostały w sprawie podmiotowo i przedmiotowo zbieżnej z niniejszą. W ślad za oceną prawną dokonaną przez sąd orzekający poprzednio, w niniejszej sprawie umowa o zakazie konkurencji nie mogła zostać uznana za zgodną z zasadami współżycia społecznego. Takie postrzeganie potwierdzają okoliczności jej zawarcia, tj.: antydatowanie; podpisanie w momencie, w którym rotacja na stanowisku zajmowanym przez powódkę była pewna; brak ekwiwalentności świadczeń, sprowadzony do wartości finansowych (kara umowna niemalże pięć razy mniejsza, niż odszkodowanie dla pracownika); zawarcie umowy jedynie z powódką, choć dostęp do takich samych materiałów i danych mieli także inni pracownicy tego samego działu. Słusznie dostrzeżono, że sporna umowa nie spełniała ustawowego celu, wynikającego z przepisów KP, lecz miała na celu nieuzasadnione przysporzenie pracownika. Całokształt tych okoliczności słusznie doprowadził Sąd do przekonania, że powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Skrucha pozwoli uniknąć kary

2 maja upłynął termin składania zeznań PIT i zapłaty podatku za 2021 r. Jak co roku z różnych przyczyn może się okazać, że podatnicy albo nie złożyli zeznania, albo nie zapłacili podatku. Mogą im za to grozić różne nieprzyjemne konsekwencje.

Podatnicy nieprowadzący działalności gospodarczej mają z tym nieco mniejszy problem. Od kilku lat działa bowiem system Twój e-PIT, który sam wskazuje podatnikowi, jak wygląda roczne rozliczenie. Podatnik może je zaakceptować lub odrzucić, wypełniając zeznanie samodzielnie. Jednak nawet gdy nie zrobi nic, to taka bezczynność jest uważana za zaakceptowanie zeznania podatkowego przygotowanego w tym systemie, a dniem złożenia zeznania jest ostatni dzień ustawowo przewidziany na roczne rozliczenie. W takim przypadku, nawet jeśli podatnik nic nie zrobi, nie naraża się na konsekwencje za naruszenie terminu.

Inaczej wygląda sytuacja, gdy w ramach systemu Twój e-PIT podatnik najpierw odrzuci zeznanie podatkowe, a potem nie złoży go w terminie. Wtedy dochodzi do wykroczenia skarbowego, które podlega karze grzywny.

Jeśli niezłożenie zeznania oznacza uszczuplenie podatku nieprzekraczające pięciokrotności minimalnego wynagrodzenia (obecnie 9250 zł), to grzywna wyniesie od 185 zł do 37 tys. zł. Jeżeli jednak uszczuplenie to przekroczyło owe 9250 zł, może to oznaczać przestępstwo skarbowe podlegające grzywnie od 616,60 zł do 4 932 800 zł, karze pozbawienia lub ograniczenia wolności.

Na razie system Twój e-PIT nie przygotowuje zeznań dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Tacy podatnicy nie mają zatem wygody „milczącej akceptacji” swojego zeznania. Muszą sami przygotować roczne zeznanie podatkowe. Jeśli nie złożą go w terminie, narażają się na wspomniane grzywny.

Podatki. Ważne zmiany od stycznia 2022 r. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Aby uniknąć kar, należy jak najprędzej złożyć tzw. czynny żal. To instytucja przewidziana w art. 16 § 1 kodeksu karnego skarbowego, pozwalająca uniknąć kary. W praktyce oznacza ona pisemne przyznanie się podatnika do winy polegającej na niezłożeniu zeznania w terminie. Pismo zawierające taką skruchę powinno być skierowane do urzędu skarbowego właściwego miejscowo dla danego podatnika. Równocześnie podatnik powinien złożyć zaległe zeznanie roczne. Jeśli wynika z niego konieczność dopłaty podatku, należy go dopłacić wraz z odsetkami.

Obecnie ich stawka wynosi 12 proc. w stosunku rocznym. Gdy chcemy wyliczyć kwotę odsetek za konkretną liczbę dni, warto zajrzeć np. na internetowy portal podatkowy (podatki.gov.pl), gdzie odnajdziemy kalkulator odsetek za interesujący podatnika okres.

Od 2020 r. czynny żal można składać w formie elektronicznej. Możliwe jest złożenie zawiadomienia za pośrednictwem platformy ePUAP na skrzynkę właściwego urzędu skarbowego oraz poprzez portal podatkowy. Warunkiem niezbędnym skuteczności takiego czynnego żalu jest podpisanie przesłanego zawiadomienia kwalifikowanym podpisem elektronicznym albo podpisem zaufanym.

Czynny żal może też mieć formę zwykłego papierowego pisma. Przepisy podatkowe nie określają go konkretnie, ale ważne jest, by był w nim zidentyfikowany podatnik, wskazany okres, za jaki miał złożyć zeznanie, i przyczyny niedotrzymania terminu.

Czynny żal jest skuteczny, dopóki organ podatkowy sam nie poweźmie wiadomości o spóźnieniu w złożeniu deklaracji. Teoretycznie, przy daleko posuniętej informatyzacji administracji skarbowej, fiskus jest w stanie natychmiast wykryć, że dany podatnik deklaracji nie złożył. Tak czy inaczej lepiej się z takimi formalnościami pospieszyć.

Warto przypomnieć, że od 2019 r. spóźnienie w rozliczeniu PIT nie oznacza utraty prawa do rozliczenia wspólnie z małżonkiem. Także osoba rozliczająca się wspólnie z dzieckiem nie traci tego uprawnienia, nawet gdy się spóźni z rozliczeniem. Warunkiem jest oczywiście złożenie deklaracji, najlepiej wraz z czynnym żalem.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź