Ciężkie naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych
Stan faktyczny
W pozwie z 5.1.2020 r. M. L. (dalej: Powód), odwołując się od oświadczenia pracodawcy, tj. (…) sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej: Pozwany) z 16.12.2019 r. o rozwiązaniu umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP, wniósł o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach pracy i płacy u Pozwanego lub zasądzenie odszkodowania w wysokości 3 616 zł z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę.
Powód był zatrudniony u Pozwanego od 1.5.2018 r. jako starszy elektromonter kwalifikowany. U Pozwanego obowiązuje szereg instrukcji z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy (dalej: BHP), z którymi Powód był zapoznany. 14.10.2019 r. Powód wraz z A.S. pracowali przy usuwaniu skutków awarii na linii D.– K. Powód kierował zespołem, a A.S. był dopuszczającym. Po otrzymaniu polecenia na pracę, Powód jako kierujący zespołem wypełnił druk pouczenia dla pracowników brygady i przekazał do przeczytania A.S. W toku wykonywanych czynności doszło do porażenia prądem A.S., a następnie jego śmierci.
Pozwany powołał zespół powypadkowy, który w okresie od 14.10.2019 r. do 25.11.2019 r. dokonywał ustaleń okoliczności i przyczyn ww. wypadku, a następnie podał, że przyczynami wypadku był zarówno czynnik organizacyjny, jak i czynnik ludzki. Protokół ustalenia okoliczności i przyczyn ww. wypadku przy pracy został sporządzony 25.11.2019 r., a zatwierdzony został przez Prezesa Pozwanego 29.11.2019 r.
Pismem z 16.12.2019 r. Pozwany rozwiązał z Powodem umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP z powodu ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych 14.10.2019 r. polegającego na:
- przyjęciu strefy pracy bez wykonania czynności określonych w poleceniu, tj. bez spełnienia wymagań zapisów instrukcji;
- braku nadzoru nad zespołem pracowników, tj. wykonywanie jednoosobowo czynności łączeniowych, dopuszczeniu możliwości rozpoczęcia czynności spinania mostków przez A.S., co stanowiło naruszenie instrukcji;
- opuszczeniu miejsca pracy mimo obowiązku sprawowania bezpośredniego nadzoru nad pracownikami, co stanowiło naruszenie art. 212 pkt 1, 2, 3 i 5 KP.
W ww. piśmie Pozwany podał, że ww. naruszenia instrukcji oraz przepisów miały wpływ na bezpieczeństwo pracowników pracujących w brygadzie, którą Powód kierował i tym samym przyczyniły się do śmiertelnego wypadku przy pracy A.S.
Stan faktyczny ustalony w sprawie jest bezsporny, opis zdarzeń zaistniałych 14.10.2019 r. nie jest sporny w żadnym zakresie; inna jest tylko ocena zawinienia Powoda i stopnia tego zawinienia poprzez pryzmat przepisów prawa w zakresie BHP obowiązujących u Pozwanego.
Termin rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 KP
SR w Puławach wskazał, że żądanie Powoda przywrócenia go do pracy na poprzednich warunkach pracy i płacy u Pozwanego lub zasądzenia na jego rzecz odszkodowania z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 KP, nie zasługuje na uwzględnienie, jako że z zebranego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, iż decyzja Pozwanego była niezgodna z prawem lub nieuzasadniona.
Na wstępie SR w Puławach wskazał, że zgodnie z art. 52 § 2 KP rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie 1 miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Termin określony w art. 52 § 2 KP rozpoczyna bieg po sprawdzeniu wiadomości uzyskanej przez pracodawcę, a przez wyrażenie „uzyskanie przez pracodawcę wiadomości” należy rozumieć wiadomości na tyle sprawdzone, aby pracodawca mógł nabrać uzasadnionego przekonania o nagannym postępowaniu danego pracownika. Zdarzenie polegające na śmiertelnym wypadku przy pracy A.S. zaistniało 14.10.2019 r. Niemniej jednak protokół powypadkowy został sporządzony 25.11.2019 r. i to ten dzień był, w ocenie SR w Puławach, dniem gdy Pozwany mógł zapoznać się z wnioskami zespołu powypadkowego ustalającego przyczynę wypadku i sposób oraz zakres przyczynienia się Powoda do zaistnienia ww. zdarzenia, a następnie mógł dokonać analizy i oceny stopnia zawinienia Powoda i podjąć stosowne decyzje w zakresie jego stosunku pracy. Zatem decyzja Pozwanego o rozwiązaniu z Powodem stosunku pracy została dokonana w terminie przewidzianym w art. 52 § 2 KP.
Rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia z winy pracownika
Rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 KP jest najbardziej dotkliwą sankcją przewidzianą w KP i powinno być stosowane tylko w wyjątkowych okolicznościach i z należytą ostrożnością. Musi być uzasadnione szczególnymi okolicznościami, które w zakresie winy pracownika polegają na złej woli lub rażącym niedbalstwie. Orzecznictwo przyjmuje, że winę można przypisać pracownikowi wówczas, gdy świadomie dopuszcza się czynu, jak również gdy, mając świadomość szkodliwości skutku swojego postępowania, celowo do niego zmierza lub co najmniej na ów skutek się godzi. Ciężkie naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 2 KP musi być spowodowane przez pracownika świadomie, w sposób przez niego zawiniony i stanowić zagrożenie dla interesów pracodawcy, a ocena czy dane naruszenie jest ciężkie, zależy od okoliczności każdego indywidualnego przypadku. Ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych mieści więc trzy elementy.: bezprawność zachowania pracownika (naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego), naruszenie albo zagrożenie interesów pracodawcy, a także zawinienie, obejmujące zarówno winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo. Niemniej jednak bezprawność zachowania nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52 § 1 pkt 1 KP, jeżeli stosunek psychiczny pracownika do skutków postępowania określony jego świadomością nie wskazuje ani na winę umyślną, ani na rażące niedbalstwo (wyrok SN z 7.2.2008 r., II PK 162/07, Legalis).
W ocenie SR w Puławach, zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwala uznać, że decyzja Pozwanego o rozwiązaniu umowy o pracę z przyczyn wskazanych w piśmie rozwiązującym stosunek pracy była uzasadniona. Bezpośrednią przyczyną wypadku były popełnione przez A. S. nieprawidłowości w zakresie BHP, bo przystąpił on do wykonywania czynności nie upewniwszy się, że napięcie jest odłączone i że zostały zamontowane uziemiacze. Jednakże Powód naruszył postanowienia instrukcji opracowanych u Pozwanego, a fakt tego naruszenia miał negatywny wpływ na bezpieczeństwo pracowników pracujących w brygadzie, którą Powód kierował i tym samym przyczynił się do śmiertelnego wypadku przy pracy A.S.
W tym kontekście SR w Puławach wskazał, że stosownie do art. 100 § 2 pkt 3 KP jednym z podstawowych obowiązków pracownika jest stosowanie i przestrzeganie przepisów i zasad BHP, zaś zgodnie z art. 212 KP do obowiązków osób kierujących pracownikami należy m.in. organizowanie stanowiska pracy zgodnie z przepisami BHP, organizowanie pracy uwzględniając zabezpieczenia pracowników przed wypadkami przy pracy, egzekwowanie przestrzegania przez pracowników zasad BHP. Ponadto należy mieć na uwadze, że praca Powoda i zespołu którym kierował odbywała się przy urządzeniach elektroenergetycznych, a więc obowiązki w zakresie BHP dotyczyły sfery bezpieczeństwa pracy przy słupach elektrycznych pod napięciem, a skutki naruszeń przez pracowników tych obowiązków mogły być bardzo poważne, co miało miejsce 14.10.2019 r. Zatem ścisłe przestrzeganie przepisów i zasad BHP jest niewątpliwie bardziej wymagane niż w przypadku innych zakładów pracy, w których praca nie odbywa się przy tak niebezpiecznych urządzeniach.
Pozwany zdecydował, aby naganne zachowanie Powoda uznać za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych i w ocenie SR w Puławach, takie stanowisko, w realiach przedmiotowej sprawy, jest uprawnione. Zachowanie Powoda było oczywiście bezprawne, bo sprzeczne z przepisami BHP obowiązującymi u Pozwanego, było także umyślne lub co najmniej wynikało z rażącego niedbalstwa, bo Powód z niewiadomych przyczyn postanowił wykonać czynności należące do dopuszczającego, pozostawiając podległych mu pracowników bez nadzoru, a nadto zachowanie Powoda godziło w interes Pozwanego, bo doszło do śmierci pracownika w miejscu pracy. Zdaniem SR w Puławach, gdyby Powód, jako kierujący zespołem, postąpił prawidłowo, tj. zgodnie z obowiązującymi u Pozwanego instrukcjami, to nie opuściłby miejsca pracy, pozostawiając tam pracowników bez nadzoru, a tym samym nie dałby możliwości, aby A. S. przystąpił samowolnie do rozpoczęcia spinania mostków na słupie bez uprzedniego wyłączenia napięcia i nie doszłoby do jego śmierci. Zatem spełnione zostały przesłanki uznania, iż Powód w sposób ciężki naruszył obowiązki pracownicze.
Rozstrzygnięcie SR w Puławach
W ww. okolicznościach sprawy, decyzja Pozwanego o rozwiązaniu umowy o pracę w trybie art. 52 KP, była w ocenie SR w Puławach, uzasadniona. Wobec tego, na podstawie art. 56 § 1 KP, SR w Puławach oddalił powództwo o przywrócenie do pracy.
W analizowanym wyroku SR w Puławach podjął próbę zdefiniowania pojęcia „ciężkie naruszenie przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych”, które uzasadnia specyficzny sposób rozwiązania stosunku pracy, tj. bez wypowiedzenia z winy pracownika, tzw. zwolnienie dyscyplinarne. SR w Puławach wskazał, że ustawodawca nie sformułował definicji legalnej ww. pojęcia, wobec czego wynika ona z dotychczasowego orzecznictwa, zgodnie z którym dla przyjęcia takiego naruszenia obowiązków pracowniczych konieczne jest każdorazowe, jednoczesne ustalenie trzech przesłanek, tj.:
- bezprawności zachowania pracownika,
- naruszenia albo zagrożenia interesów pracodawcy, a także
- zawinienia pracownika (obejmującego zarówno winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo).
Prezes zapłaci 9-proc. składkę. Chyba że spółka zmieni umowę
– Składkę należy liczyć od wynagrodzenia brutto i nie odliczymy jej od podatku. Oznacza to, że od stycznia pensje członków zarządu będą mniejsze o 9 proc. Składkę potrąca spółka. Musi też zgłosić członków zarządu do ZUS, na formularzu ZUS ZUA. Ma na to czas do 7 stycznia – tłumaczy Piotr Popek, starszy menedżer w zespole ds. PIT w KPMG.
Powołanie na cenzurowanym
Chodzi o członków zarządu, którzy otrzymują wynagrodzenie na mocy uchwały wspólników powołującej ich do pełnienia funkcji. PIT płacą normalnie, według skali, czyli 17 albo 32 proc. Do tej pory nie musieli odprowadzać żadnych składek. Polski Ład to zmienia. Od 1 stycznia 2022 r. składkę zdrowotną zapłacą „osoby powołane do pełnienia funkcji na mocy aktu powołania, które z tego tytułu pobierają wynagrodzenie”.
Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” z 28 lipca, ta zmiana może dotknąć nawet 80 proc. działających w Polsce spółek. Podkreślaliśmy, że najbardziej uderzy w małe i średnie firmy, w których zarząd najczęściej działa właśnie na podstawie powołania.
– Niewykluczone, że będą musiały zrekompensować szefostwu niższe pensje – mówi Piotr Popek.
Czy jest szansa na uniknięcie nowego obowiązku? Wskazówką może być art. 176 kodeksu spółek handlowych.
– Przepis ten dotyczy wspólników, a to oni z reguły są członkami zarządu, zwłaszcza w mniejszych firmach. Wynika z niego, że w umowie spółki można zobowiązać wspólnika do powtarzających się świadczeń niepieniężnych. Przysługuje mu za to wynagrodzenie – mówi Michał Gądek, radca prawny w kancelarii Michał Gądek i Partnerzy.
Co to daje?
– Wynagrodzenie jest, podobnie jak przysługujące na podstawie powołania, opodatkowane według skali. Ale nadal będzie nieoskładkowane. Ani obecne przepisy, ani Polski Ład nie przewidują takiego obowiązku – tłumaczy Michał Gądek.
– Taka opcja zwalnia z zapłaty składki zdrowotnej – potwierdza Piotr Popek.
– Podsumowując, zamiast wynagrodzenia za pełnienie funkcji członka zarządu należałoby przyznać wspólnikom wynagrodzenie za świadczenia na rzecz spółki. Oczywiście potrzebna jest do tego zmiana umowy spółki, która staje się skuteczna z momentem zarejestrowania przez KRS – mówi Michał Gądek.
ZUS zgadza się na pensję za usługi
Czy takie manewry mogą się nie spodobać urzędnikom? Do tej pory nie kwestionowali wynagrodzenia za usługi na rzecz spółki. ZUS zgadzał się, że jest nieoskładkowane, co potwierdza pismo nr WPI/200000/43/710/2018 dotyczące m.in. wykonywanych przez wspólników usług doradczych, konsultacyjnych i szkoleniowych.
Z kolei fiskus przyznawał (interpretacja nr 0112-KDIL2-1.4011.803.2020.1.MKA), że wynagrodzenie wypłacane na podstawie art. 176 KSH (chodziło o usługi tłumaczenia) jest przychodem z tzw. innych źródeł, należy je rozliczać według skali podatkowej, a spółka nie musi od niego potrącać zaliczki na PIT. W innej interpretacji (nr 0111-KDIB2-1.4010.221.2018.1.BKD) skarbówka przyznała, że można je rozliczyć w podatkowych kosztach.
Nie oznacza to jednak wolnoamerykanki.
– Zmiana zasad wynagradzania nie może naruszać przepisów kodeksu spółek handlowych. Przykładowo, na podstawie art. 176 nie powinno wypłacać się pensji za prowadzenie spraw firmy i kierowanie nią – mówi Michał Gądek. Dodaje, że art. 176 KSH do tej pory nie był zbyt często wykorzystywany i dopiero praktyka pokaże, czy daje pełną gwarancję bezpiecznych i korzystnych rozliczeń.
Podatkowo-składkowy pakiet Polskiego Ładu można znaleźć w Dzienniku Ustaw pod poz. 2105. Większość zmian wchodzi 1 stycznia 2022 r.
Marcin Borkowski radca prawny i doradca podatkowy kancelaria Borkowski i Wspólnicy
Artykuł 176 kodeksu spółek handlowych to interesująca alternatywa dla członków zarządu, którzy nie chcą płacić składki zdrowotnej, a są też wspólnikami spółki. Wynagrodzenie za świadczenia na jej rzecz określone w umowie spółki nadal będzie nieoskładkowane. Jest bowiem kwalifikowane do tzw. przychodów z innych źródeł, a one nie podlegają ubezpieczeniu. Mówiąc najprościej, członkowie zarządu będący wspólnikami mogą „przerzucić” wynagrodzenie z jednego tytułu na drugi. Oczywiście przy zmianie umowy spółki trzeba zwrócić uwagę np. na to, że wspólnik nie może dostawać wynagrodzenia na podstawie art. 176 KSH za prowadzenie jej spraw. Nie zawsze też zmiana rozliczeń będzie się opłacać. Dużo zależy od dochodów wspólnika – jeśli mają być obciążone 32 proc. PIT, lepiej, żeby po prostu zarabiał on tylko na dywidendzie.
Wniosek o udostępnienie pełnej dokumentacji konkursowej
Stan faktyczny
WSA po rozpoznaniu skargi na bezczynność Wójta Gminy w udostępnieniu informacji publicznej zobowiązał Wójta do rozpoznania wniosku skarżącego w terminie 14 dni.
W sprawie tej Skarżący 1.3.2021 r. za pomocą poczty elektronicznej zwrócił się do Gminy z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej poprzez przesłanie kserokopii pełnej dokumentacji z konkursu na stanowisko radcy prawnego przeprowadzonego w 1.2021 r. wraz z kserokopią umowy o pracę, zawartej w wyniku tego konkursu. Wskazał, iż oczekuje odpowiedzi w formie mailowej.
Pismem z 9.3.2021 r. Wójt Gminy zasygnalizował Skarżącemu, iż w związku ze szczególną sytuacją, w której znalazł się Urząd Gminy (izolacja oraz kwarantanna znacznej części pracowników z powodu COVID-19), dniem załatwienia wskazanego wyżej wniosku będzie 30.4.2021 r.
30.4.2021 r. na adres mailowy Skarżącego wysłano odpowiedź na wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Organ wskazał, iż sformułowane pytanie dotyczące pełnej dokumentacji jest bardzo ogólne i nie zawiera pytań o konkretne dokumenty, dlatego też prosi o doprecyzowanie wniosku. W ocenie organu wniosek o informację publiczną musi cechować się konkretnością, musi być to pytanie o określone fakty i zdarzenia, a nie procesy myślowe. Do przytoczonej odpowiedzi dołączono skan umowy o pracę radcy prawnego zawartej w wyniku konkursu.
Pismem z 21.5.2021 r. pełnomocnik Skarżącego wniósł skargę na bezczynność Wójta Gminy w związku z niezasadnym nieudzieleniem informacji, bazującym na niezgodnej ze stanem faktycznym tezie, iż złożony wniosek jest niewystarczająco konkretny.
W treści uzasadnienia wskazano na analogiczne sprawy dotyczące wniosków o udostępnienie informacji publicznej kierowane przez Skarżącego do Wójta, które to zawisły przed WSA w Olsztynie.
W odpowiedzi na skargę Wójt wniósł o jej oddalenie w całości, albowiem Skarżący otrzymał odpowiedź w zakresie, który organ zakwalifikował jako wniosek o udostępnienie informacji publicznej.
Stanowisko WSA
WSA wskazał, że Skarżący zwrócił się z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej poprzez przesłanie kserokopii pełnej dokumentacji z konkursu na stanowisko radcy prawnego, wraz z kserokopią umowy o pracę. Organ natomiast, po uprzednim „przedłużeniu” terminu do złożenia odpowiedzi, przesłał na wskazany adres kserokopię umowy o pracę, jednakże co do pierwszej części wniosku, zażądał jego doprecyzowania.
Sąd uznał, że Wójt Gminy pozostaje w bezczynności co do pełnego rozpoznania wniosku.
Bezczynność organu
Z bezczynnością organu administracji publicznej mamy do czynienia wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie w sprawie – ale mimo zaistnienia ustawowego obowiązku – nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia, innego aktu lub nie podjął stosownych czynności.
Bezczynnością co do zasady będzie nieudzielenie informacji publicznej wnioskodawcy, niepoinformowanie go o innym sposobie uzyskania tejże informacji bądź o jej nieposiadaniu, jak również niewydanie decyzji odmawiającej udzielenia informacji lub umarzającej postępowanie. Kwestię terminu, w którym organ zobowiązany jest do wykonania czynności w przedmiocie rozpoznania wniosku reguluje art. 13 ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 2176; dalej: DostInfPubU). W świetle powyższego przepisu, udostępnianie informacji publicznej na wniosek następuje bez zbędnej zwłoki, nie później jednak niż w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku, z zastrzeżeniem art. 13 ust. 2 DostInfPubU i art. 15 DostInfPubU. Jeżeli informacja publiczna nie może być udostępniona w terminie określonym w ust. 1, podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia w tym terminie o powodach opóźnienia oraz o terminie, w jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia złożenia wniosku.
Zgodnie z art. 1 ust. 1 DostInfPubU każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w niniejszej ustawie. Sprawą publiczną jest działalność zarówno organów władzy publicznej oraz samorządów, a także osób i jednostek organizacyjnych w zakresie wykonywania zadań władzy publicznej oraz gospodarowania mieniem publicznym, czyli mieniem komunalnym lub mieniem Skarbu Państwa. Pewne doprecyzowanie pojęcia „informacja publiczna”, znajduje się w art. 6 DostInfPubU, gdzie znajduje się egzemplifikacyjny katalog tychże informacji. I tak w myśl art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. g). DostInfPubU udostępnieniu podlega informacja publiczna, w szczególności o zasadach funkcjonowania podmiotów, o których mowa w art. 4 ust. 1 DostInfPubU, w tym o naborze kandydatów do zatrudnienia na wolne stanowiska, w zakresie określonym w przepisach odrębnych. Podmiotami wymienionymi w art. 4 ust. 1 DostInfPubU, jako obowiązane do udostępniania informacji publicznej są władze publiczne oraz inne podmioty wykonujące zadania publiczne.
Treść wniosku
W odpowiedzi na skargę Wójt wskazał, że zbiór dokumentów związanych z konkursem zawiera różnego rodzaju dokumenty od tych pochodzących od organu, po dokumenty prywatne złożone przez kandydatów. Podkreślenia wymaga jednak fakt, że Skarżący w swym wniosku zwrócił się o przesłanie pełnej dokumentacji z konkursu na stanowisko radcy prawnego. Tym samym organ powinien podjąć decyzję co do całości zebranych danych, stosownie do klarownego wniosku Skarżącego, mając na tym polu szerokie pole manewru. Niewątpliwie część dokumentów związanych z konkursem, które pochodzą od organu mogły podlegać udostępnieniu w całości lub po anonimizacji. Jeżeli chodzi zaś o dokumenty prywatne to przyjąć trzeba, że nie stanowią one informacji publicznej w rozumieniu DostInfPubU. W sprawie jedynie ze względu na treść art. 6 ust. 1 pkt 3 lit. g DostInfPubU w zw. z art. 13 ust. 4 ustawy z 21.11.2008 r. o pracownikach samorządowych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1282; dalej: PracSamU), cześć informacji zawartych w tych dokumentach będzie informacją publiczną.
Ta okoliczność nie może jednak przesądzić o konieczności doręczenia wnoszącemu o udzielenie informacji publicznej tychże dokumentów lub ich kserokopii i to w całości. Art. 13 ust. 4 PracSamU stanowi bowiem, że informacje o kandydatach, którzy zgłosili się do naboru, stanowią informację publiczną w zakresie objętym wymaganiami związanymi ze stanowiskiem określonym w ogłoszeniu o naborze. Organ zatem domagając się doprecyzowania złożonego wniosku mógł ewentualnie określić dokładnie zakres tego doprecyzowania wynikający z art. 13 ust. 4 PracSamU. Bowiem tylko część informacji zawartych w dokumentach prywatnych złożonych w konkursie stanowi informację publiczną. Informacje wynikające z dokumentów spoza powyższego zakresu nie będą stanowiły informacji publicznej.
Nie rozstrzygając o sposobie załatwienie sprawy organ mógł udostępnić informacje mające charakter informacji publicznej w całości bądź po ich częściowej anonimizacji, jak to zresztą uczynił przy umowie o pracę. Jeśli jednak część dokumentów ma w ocenie organu charakter prywatny, to o tym fakcie winien on poinformować wnioskującego, udzielając ewentualnie informacji w zakresie określonym w art. 13 ust. 4 PracSamU. Jeśli zaś zachodzą określone w art. 16 DostInfPubU przesłanki do odmowy udostępnienia informacji publicznej, rozstrzygnięcie w takim kształcie zapaść powinno w formie decyzji, co wynika expressis verbis z treści powyższego przepisu.
Tym samym za nieprzekonywujące należy uznać stanowisko organu, który zwracając się do wnioskującego zażądał sprecyzowania zapytania. Jak już wcześniej wskazywano, w treści wniosku zawarto wprost sformułowanie „pełnej dokumentacji”, co dość jednoznacznie wyznacza jego zakres. Jeśli organ miał wątpliwości co do udostępnienia poszczególnych dokumentów bądź ich części, winien postąpić na zasadach przedstawionych powyżej.
Bezczynność
Bezczynność podmiotu zobowiązanego do udzielenia informacji publicznej będzie miała miejsce w sytuacji, w której podmiot ten w ustawowo określonym terminie nie podejmie żadnej z przewidzianych prawem czynności, tj. nie udostępni informacji publicznej w formie czynności materialno-technicznej w sposób i w formie zgodnych z wnioskiem (art. 13 ust. 1 DostInfPubU), nie wyda decyzji o odmowie udostępnienia żądanej informacji publicznej albo o umorzeniu postępowania (art. 16 ust. 1 w zw. z art. 5 ust. 1 i 2 DostInfPubU) albo nie powiadomi pisemnie wnioskodawcy o przyczynach braku możliwości udostępnienia informacji zgodnie z wnioskiem i nie wskaże, w jaki sposób lub w jakiej formie informacja może być udostępniona niezwłocznie (art. 14 ust. 2 DostInfPubU). Skoro zatem dopuszczono się bezczynności w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, należało zobowiązać Wójta Gminy do rozpoznania wniosku skarżącego w terminie 14 dni.
W sprawach dotyczących naborów na stanowiska w podmiotach publicznych przepisy prawa wskazują wprost, że dokumentacja konkursowa stanowi informację publiczną.
O zakresie przedmiotowym pojęcia informacji publicznej przesądzać będzie w tym przypadku treść konkretnego ogłoszenia o naborze. Nie będzie tym samym istniał jeden ogólny katalog informacji publicznej związanej z dokonywaniem naborów pracowników (samorządowych). Zakres informacji publicznej o kandydatach, którzy zgłosili się do naboru, może więc zostać ustalony na potrzeby indywidualnej sprawy w oparciu o treść konkretnego ogłoszenia o naborze (tak też: wyrok NSA z 18.3.2021 r., III OSK 709/21, Legalis).
WSA uznał, że dostateczne sprecyzowany w takiej sytuacji jest wniosek o udostępnienie „pełnej dokumentacji”.
Zmiana stanu prawnego uniemożliwia wydanie uchwały
Pytanie prawne
Sąd Okręgowy w W. w sprawie o rozwód uwzględnił wniosek powódki o zabezpieczenie zaspokojenia potrzeb rodziny. Pozwany, pomimo tego, że nie złożył wniosku o doręczenie uzasadnienia tego postanowienia, wniósł zażalenie do innego składu sądu I instancji. SO w W. uznał, że w sprawie istnieje zagadnienie wymagające rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy i przedstawił mu pytanie prawne:
- Czy postanowienie o odrzuceniu zażalenia przysługującego do innego składu sądu I instancji niedopuszczalnego z mocy ustawy winno nastąpić w składzie jednego sędziego, czy w składzie trzech sędziów?
- W przypadku udzielenia odpowiedzi, że postanowienie to winno być wydane w składzie jednego sędziego, to czy postanowienie to wydaje przewodniczący wydziału czy przewodniczący składu orzekającego wyznaczonego za pośrednictwem Systemu Losowego Przydziału Spraw na podstawie przepisów Działu III Rozdziału 1 Oddziału 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 18.6.2019 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2046; dalej: RegSądR)?
Wątpliwość Sądu wynika ze sformułowania zawartego w treści art. 397 § 1 KPC w brzmieniu nadanym ustawą z 4.7.2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469; dalej: ZmKPC19). W świetle literalnej wykładni art. 397 § 1 KPC odrzucenie zażalenia powinno następować każdorazowo w składzie trzyosobowym jako innym składzie sądu I instancji. Sąd wskazał jednak na systematykę KPC oraz względy celowościowe, które na tle pojęcia „rozpoznania” środka odwoławczego uzasadniają rozróżnienie etapu kontroli formalnej oraz etapu merytorycznego orzekania o tym środku. W rezultacie można przyjąć, że wyrażona w art. 397 § 1 KPC zasada składu trzyosobowego jako reguła składu sądu do rozpoznania zażalenia powinna być stosowana wyłącznie do merytorycznego rozpoznania środka zaskarżenia, a nie sytuacji, w której zachodzi podstawa do odrzucenia środka zaskarżenia.
Zmiana przepisów
Sąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały wyjaśniając, że jest to niedopuszczalne z uwagi na zmianę stanu prawnego już po przedstawieniu SN zagadnienia budzącego wątpliwości. To Sąd II instancji powinien w pierwszej kolejności dokonać wykładni nowych regulacji i oceny ich znaczenia dla rozstrzygnięcia przedstawionego zagadnienia prawnego. Podjęcie uchwały w takich okolicznościach stanowiłoby narzucenie sądowi II instancji określonej wykładni nowych przepisów, co do których sąd ten nie wyraził żadnego stanowiska. A w konsekwencji prowadziłoby do nieuzasadnionego rozszerzenia wyjątku jaki instytucja pytań prawnych stanowi w odniesieniu do zasady podlegania sędziów tylko Konstytucji i ustawom.
SN wskazał, że po wydaniu przez SO w W. postanowienia, w związku z pandemią 3.7.2021 r. zmieniono treść art. 15zzs1 ustawy z 2.3.2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1842; dalej: KoronawirusU). Zgodnie z art. 15zzs1 pkt 4 KoronawirusU w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, w sprawach rozpoznawanych według przepisów KPC, w I i II instancji sąd rozpoznaje sprawy w składzie jednego sędziego; prezes sądu może zarządzić rozpoznanie sprawy w składzie trzech sędziów, jeżeli uzna to za wskazane ze względu na szczególną zawiłość lub precedensowy charakter sprawy. Przepis ten stosuje się, również do postępowań wszczętych i niezakończonych przed 3.7.2021 r. Sprawy, które przed 3.7.2021 r. sąd rozpoznawał w składzie innym niż jednego sędziego, w dalszym ciągu prowadzone są przez tego sędziego, któremu sprawa została przydzielona jako referentowi, do zakończenia sprawy w danej instancji. Zmiana stanu prawnego wymaga więc wykładni tych przepisów i ustalenia, czy mają one zastosowanie także do postępowania zażaleniowego toczącego się przed SO w W.
Zmianie uległ także stan prawny na mocy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 7.9.2020 r. zmieniającego rozporządzenie – Regulamin urzędowania sądów powszechnych (Dz.U. z 2020 r. poz. 1640) w ten sposób, że dodano § 81a RegSądR. Na podstawie tej regulacji w przypadku zażalenia podlegającego rozpoznaniu na podstawie art. 3941a § 1 KPC czynności w postępowaniu odwoławczym wykonuje referent sprawy, w której wydano zaskarżone orzeczenie, a wyznaczenie składu do rozpoznania zażalenia następuje po wykonaniu tych czynności. Zmieniony stan prawny ma bezpośrednie znaczenie dla rozstrzygnięcia drugiego zagadnienia prawnego.
Odrzucenie zażalenia w przedmiocie zabezpieczenia – skład sądu
SN wskazał, że Sąd przedstawiający zagadnienia prawne nie dostrzegł, iż wniosek przedmiocie zabezpieczenia potrzeb rodziny zgłoszony w toku postępowania o rozwód jest rozstrzygany według przepisów o postępowaniu zabezpieczającym. Oznacza to, że skład orzekający jest wyznaczany zgodnie z art. 741 § 2 KPC. Już po przedstawieniu zagadnień prawnych Sąd Najwyższy podjął w innej sprawie uchwałę, w której stwierdził, że zażalenie na postanowienie sądu I instancji w przedmiocie zabezpieczenia odrzuca sąd, który wydał zaskarżone postanowienie, w składzie trzech sędziów (zob. uchwała SN z 1.7.2021 r., III CZP 36/20, Legalis). W jej uzasadnieniu podkreślono, że przyczyny odrzucenia zażalenia nie ograniczają się do zagadnień o stricte formalnym charakterze, dlatego o tym, czy zażalenie podlega odrzuceniu, nie da się także orzec z góry w chwili jego złożenia.
Poza tym sąd kontroluje dopuszczalność zażalenia nie tylko we wstępnej fazie jego rozpoznawania, lecz jest obowiązany je odrzucić bez względu na to, kiedy ujawniły się powody jego niedopuszczalności. Konieczność przekazywania sprawy do składu jednoosobowego po to tylko, by zażalenie zostało odrzucone w tym składzie, nie służyłaby sprawności i szybkości postępowania zażaleniowego, której zwiększenie stanowiło jeden z celów ZmKPC19. SN zwrócił również uwagę na zasadę niezmienności składu kolegialnego od chwili jego wyłonienia w drodze losowania (zob. uchwała SN z 5.12.2019 r., III UZP 10/19, Legalis). Dlatego kompleksowa oceny zażalenia, zarówno w aspekcie jego dopuszczalności i zasadności, należy do tego samego 3-osobowego składu sądu, co służy wzmocnieniu zaufania do przyjętej konstrukcji ustawowej, osłabiając konsekwencje braku dewolutywności. W przypadku gdy zażalenie odrzuca sąd II instancji, orzekanie w składzie kolegialnym pozwala uniknąć sytuacji, w której zażalenie podlegałoby odrzuceniu przez sąd w składzie jednego sędziego bez możliwości dalszej kontroli. Należy bowiem pamiętać, że zażalenie przysługuje jedynie na postanowienie o odrzuceniu zażalenia wydane przez sąd I instancji (art. 3941a § 1 pkt 12 KPC).
Krajową stawkę VAT przy WDT i eksporcie wyliczamy „w stu”
Opodatkowanie WDT
Zgodnie z art. 42 ust. 1 pkt 2 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 685 ze zm.; dalej: VATU), wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów podlega opodatkowaniu według stawki podatku 0%, pod warunkiem że podatnik przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy, posiada w swojej dokumentacji dowody, że towary będące przedmiotem wewnątrzwspólnotowej dostawy zostały wywiezione z terytorium kraju i dostarczone do nabywcy na terytorium państwa członkowskiego inne niż terytorium kraju.
Zgodnie z art. 42 ust. 12 pkt 2 VATU, jeżeli warunek ten nie został spełniony przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za: okres miesięczny, podatnik nie wykazuje tej dostawy w ewidencji za ten okres; podatnik wykazuje tę dostawę w ewidencji za kolejny po następnym okresie rozliczeniowym okres rozliczeniowy ze stawką właściwą dla dostawy danego towaru na terytorium kraju, jeżeli przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatnik za ten kolejny po następnym okresie rozliczeniowym okres rozliczeniowy nie posiada stosownych dowodów. Innymi słowy, nieuzyskanie odpowiednich dowodów w ciągu dwóch kolejnych okresów rozliczeniowych skutkuje koniecznością opodatkowania WDT stawką krajową.
Całkiem podobnie rzecz ma się w przypadku eksportu towarów. Zgodnie z art. 41 ust. 6 VATU, stawkę 0% VAT stosuje się w eksporcie towarów pod warunkiem, że podatnik przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy otrzymał dokument potwierdzający wywóz towaru poza terytorium Unii Europejskiej. O ile eksporter posiada dokument IE-529, może też wykazać transakcję eksportową ze stawką 0% VAT w kolejnym okresie rozliczeniowym, pod warunkiem otrzymania dokumentu przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za ten następny okres. Przesunięcie może być więc miesięczne, a nie dwumiesięczne jak przy WDT. Brak uzyskania dokumentu IE-599 w przedłużonym terminie to zaś konieczność stosowania stawki krajowej.
Oczywiście, uzyskanie stosownych dokumentów w terminach późniejszych uprawnia podatnika do dokonania właściwych korekt. Zanim to jednak nastąpi, trzeba zapłacić (tymczasowo) podatek wedle stawki krajowej. Rodzi to dość oczywisty problem jeśli chodzi o sfinansowanie daniny. Przecież cena sprzedaży skalkulowana została bez podatku. Na szczęście fiskus podpowiada podatnikom jak się w takiej sytuacji zachować.
Czego dotyczyła sprawa
Podatnik zajmuje się produkcją części samochodowych. Sprzedaż realizowana jest na terytorium Polski, jak również towary są wysyłane z terytorium Polski do nabywców w innych krajach Unii Europejskiej (w ramach WDT) oraz w krajach spoza UE (w ramach eksportu towarów).
Wskazane transakcje zasadniczo realizowane są na podstawie składanych przez klientów zamówień. Kwota wskazana na fakturze stanowi jednocześnie kwotę należną do zapłaty z tytułu danej transakcji. Podatnik stosuje stawkę 0% VAT pod warunkiem spełnienia wszystkich wymogów ustawowych. W tym w szczególności pod warunkiem posiadania przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy wymaganych przez przepisy VATU dowodów (dokumentów), odpowiednio tak dla WDT jak i eksportu towarów.
W życiu jak to w życiu, zdarzają się sytuacje, że we właściwym terminie stosowne dokumenty nie trafią jednak w ręce podatnika. Wówczas wykazuje on WDT lub eksport towarów ze stawką krajową. Z nadzieją na korektę, po spełnieniu wymogów w tym zakresie. Podatnik nabrał jednak wątpliwości, czy w takich przypadkach powinien on traktować kwotę z wystawionej przez siebie faktury jako kwotę brutto – a więc stawkę krajową naliczyć według metody „w stu”.
Stanowisko organu
Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 2.11.2021 r., 0111-KDIB3-3.4012.463.2021.1.MAZ, Legalis, zgodził się w pierwszej kolejności z tym, że w przypadku WDT oraz eksportu towarów, jeżeli podatnik nie jest w posiadaniu wymaganych dokumentów potwierdzających dokonanie WDT i eksportu, nie ma prawa do opodatkowania tych transakcji stawką podatku 0% VAT. W tej sytuacji jest obowiązany opodatkować tę dostawę przy zastosowaniu stawki właściwej dla dostawy w kraju. W takich przypadkach jednak, kwota należna z tytułu sprzedaży (WDT oraz eksport towarów) obejmuje całość świadczenia otrzymywanego od nabywcy, zgodnie z ustaleniami przyjętymi między stronami.
W przypadku więc, gdy dostawa będzie opodatkowana tak jak dostawa krajową należy przyjąć, że kwota wskazana na fakturze zawiera także podatek VAT, czyli będzie kwotą brutto. Zatem określając podstawę opodatkowania w takich przypadkach, podatnik powinien przychód, będący kwotą należną z tytułu sprzedaży, pomniejszyć o kwotę podatku należnego. Tym samym, naliczając podatek należny podatnik faktycznie powinien posłużyć się tzw. metodą „w stu”, wychodząc w swoich obliczeniach od kwoty należnej Spółce z tytułu dokonania WDT lub eksportu towarów.
Przepisy VATU nie odpowiadają na pytanie dotyczące ustalania podstawy opodatkowania w przypadku WDT lub eksportu, które z konieczności trzeba opodatkować stawką krajową. Trzeba powołać się więc na zasady ogólne. Zgodnie art. 29a ust. 1 VATU, podstawą opodatkowania jest wszystko, co stanowi zapłatę, którą dokonujący dostawy towarów otrzymał lub ma otrzymać z tytułu sprzedaży. Przy czym zgodnie z art. 29a ust. 6 pkt 1 VATU, podstawa opodatkowania obejmuje podatki, cła, opłaty i inne należności o podobnym charakterze, z wyjątkiem kwoty podatku VAT.
Pamiętajmy, że brak posiadania przez podatnika stosownych dokumentów nie sprawia, że transakcja przestaje być WDT lub eksportem i nagle traktowana jest jak dostawa krajowa. Właściwa jest jedynie stawka krajowa, natomiast same transakcje nadal mają charakter międzynarodowy. Sanacja jest więc możliwa. Zgodnie z art. 41 ust. 12a VATU, otrzymanie dowodów potwierdzających dostawę do innego kraju UE upoważnia podatnika do wykazania wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów ze stawką 0% w ewidencji za okres rozliczeniowy, w którym dostawa ta została dokonana, i dokonania korekty deklaracji podatkowej, w której wykazana została transakcja ze stawką krajową. W praktyce niezbędne są więc korekty dwóch deklaracji. Podobnie w przypadku eksportu towarów, zgodnie z art. 41 ust. 9 VATU otrzymanie przez podatnika dokumentu potwierdzającego wywóz towaru poza terytorium Unii Europejskiej w terminie późniejszym upoważnia podatnika do dokonania korekty podatku należnego w rozliczeniu za okres rozliczeniowy, w którym podatnik otrzymał ten dokument. Tu więc można rozliczyć całą sytuacje „na bieżąco”, w drodze korekty (obniżki) podatku należnego.
Opisywane podejście uprawniające do tymczasowego kalkulowania stawki VAT przy WDT i eksporcie metodą „w stu” jest dla podatników właściwie korzystne. Nie muszą oni nadpłacać podatku „z własnej kieszeni”, poprzez naliczenie kwoty daniny „od sta” przyjmując za podstawę opodatkowania kwotę netto. Oczywiście jednak, oddając część zapłaty fiskusowi podatnicy nadal są stratni. Z całą jednak pewnością, dostawcy towarów nie mają podstaw do domagania się od kontrahentów zagranicznych czasowego finansowania tego rodzaju sytuacji. Choć często to właśnie kontrahenci zagraniczni, zwłaszcza przy WDT, mogą być odpowiedzialni za opisywane problemy (bo np. nie dostarczają na czas albo w ogóle dokumentów CMR, oświadczeń o odbiorze towarów itp.).
Interpretacja, którą wzięliśmy na warsztat stanowi jeden z wielu odcieni patologii związanych z obecnym systemem rozliczeń VAT od transakcji zagranicznych (zwłaszcza: unijnych). Tzw. docelowy system rozliczeń w tym zakresie chyba coraz bardziej oddala się. Komisja Europejska stawia bowiem na punktowe zmiany, czego ostatnimi przykładami są pakiety quick fix i e-commece.
Legalność ukarania sensu stricto wiąże się z wyczerpaniem znamion określonego wykroczenia
Opis stanu faktycznego
R.S. został obwiniony o to, że 3.5.2020 r., w miejscowości G. naruszył przepisy prawa dotyczące nieprzestrzegania nakazów i zakazów przez chorego lub nosiciela choroby zakaźnej przez nieprzestrzeganie kwarantanny w związku z COVID-19, tj. o wykroczenie z art. 116 § 1 KW w zw. z rozporządzeniem Rady Ministrów z 19.4.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U. z 2020 r. poz. 697; dalej:OgrEpidemiiR20(2)).
Wyrokiem Sądu Rejonowego w G. z 8.10.2020 r., II W 1419/20, Legalis uznano obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 116 § 1 KW i art. 24 § 1 i 3 KW skazano go na karę grzywny w wysokości 200 zł.
Wyrok nie został zaskarżony przez żadną ze stron i uprawomocnił się 22.10.2020 r.
Kasację od tego orzeczenia wniósł Rzecznik Praw Obywatelskich, który zarzucił rażące i mające istotny wpływ na jego treść naruszenie prawa materialnego, tj. art. 116 § 1 KW, przez jego niewłaściwe zastosowanie w sytuacji, gdy czyn przypisany ukaranemu nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia.
W oparciu o tak sformułowany zarzut skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Rejonowego Gdańsk – Północ w Gdańsku i uniewinnienie R.S. od popełnienia przypisanego mu wykroczenia.
Sąd Najwyższy, po rozpoznaniu kasacji wniesionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich na korzyść, uchylił zaskarżony wyrok i uniewinnił R.S. od popełnienia zarzucanego mu czynu.
Uzasadnienie SN
Zdaniem Sądu Najwyższego kasacja okazała się zasadna i to w stopniu oczywistym uzasadniającym jej uwzględnienie na posiedzeniu w trybie art. 535 § 5 KPK.
Rację ma Rzecznik Praw Obywatelskich, że w sprawie niniejszej doszło do rażącego i mającego istotny wpływ na treść orzeczenia naruszenia prawa materialnego w postaci art. 116 § 1 KW.
Użyte w art. 116 § 1 KW określenia: „choroba zakaźna” czy „nosiciel”, zostały zawarte w ustawie z 5.12.2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2069; dalej: ZapobChoróbU). Choroba zakaźna została zdefiniowana w art. 2 pkt 3 ZapobChoróbU jako choroba wywołana przez biologiczny czynnik chorobotwórczy, a w art. 2 pkt 4 ZapobChoróbU zdefiniowano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, jako chorobę zakaźną łatwo rozprzestrzeniającą się, o wysokiej śmiertelności, powodującą szczególne zagrożenie dla zdrowia publicznego i wymagającą specjalnych metod zwalczania, w tym cholera, dżuma, ospa prawdziwa, wirusowe gorączki krwotoczne (wykaz chorób zakaźnych znajduje się w załączniku do ustawy, w którym nie figuruje COVID-19, także pod nazwą SARS-CoV-2).
Przepis art. 2 pkt 17 ZapobChoróbU definiuje „nosiciela choroby”, jako osobę bez objawów choroby zakaźnej, w której organizmie bytują biologiczne czynniki chorobotwórcze, stanowiące potencjalne źródło zakażenia innych osób. „Podejrzanym o nosicielstwo” jest, zgodnie z art. 2 pkt 20 ZapobChoróbU osoba, u której występują objawy kliniczne lub odchylenia od stanu prawidłowego w badaniach dodatkowych, mogące wskazywać na chorobę zakaźną.
ZapobChoróbU definiuje również pojęcie „kwarantanna”, użyte w art. 5 ust. 1 pkt 1 (f) ZapobChoróbU, stanowiąc w art. 2 pkt 12 ZapobChoróbU, że kwarantanna to odosobnienie osoby zdrowej, która była narażona na zakażenie, w celu zapobieżenia szerzeniu się chorób szczególnie niebezpiecznych i wysoce zakaźnych.
W przedmiotowej sprawie nie sporządzono uzasadnienia wyroku i w związku z tym nie można zapoznać się z motywami, które stały za uznaniem przez Sąd Rejonowy w G., że obwiniony wypełnił swoim zachowaniem znamiona przypisanego mu wykroczenia. Z opisu czynu i ujawnionych okoliczności wynika, że R.S. został ukarany za naruszenie nakazu odosobnienia w związku z objęciem go kwarantanną. Z danych zawartych w aktach sprawy wynika, że obwiniony objęty był kwarantanną w okresie od 1.5.2020 r. do 14.5.2020 r., która została na niego nałożona z mocy OgrEpidemiiR20(2).
Kwarantanna po powrocie do kraju
Zgodnie § 2 ust. 2 pkt 2 OgrEpidemiiR20(2) osoba przekraczająca granicę państwa w celu udania się do swojego miejsca zamieszkania lub pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, jest obowiązana odbyć, po przekroczeniu granicy państwowej obowiązkową kwarantannę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 34 i 5 ZapobChoróbU, trwającą 14 dni, licząc od dnia następującego po przekroczeniu tej granicy. Z kolei w § 3 ust. 1 OgrEpidemiiR20(2) wskazano, że obowiązek, o którym mowa w ust. 2 pkt 2 OgrEpidemiiR20(2), jest równoważny z obowiązkiem wynikającym z art. 34 ust. 2 ZapobChoróbU i decyzji organu inspekcji sanitarnej nie wydaje się. Chodzi jednak o to, że, jak słusznie zwraca uwagę skarżący, przepis nakładający obowiązek poddania się kwarantannie narusza prawo do swobodnego poruszania się po terytorium RP, a tym samym ogranicza podstawowe prawa i wolności obywatelskie przewidziane w Konstytucji RP.
W wyroku SN z 16.3.2021 r., II KK 64/21, Legalis, przyjęto z kolei, że: „Przypisanie przez sąd czynu zabronionego, którego znamiona określają łącznie: blankietowy przepis ustawy karnej oraz uzupełniające go przepisy innych aktów normatywnych, wymaga przeprowadzenia kontroli weryfikującej dopuszczalność normowania określonej materii uregulowaniami rangi podustawowej, zgodność z Konstytucją RP treści takich przepisów wypełniających blankiet oraz zachowanie ram upoważnienia do ich wydania, zamieszczonego w ustawie” (zob. też wyroki Sądu Najwyższego z: 16.3.2021 r., II KK 74/21, Legalis; 16.3.2021 r., II KK 97/21, Legalis; 9.6.2005 r., V KK 41/05, Legalis, podobnie z 24.6.1993 r., III KRN 100/93, Legalis i z 4.12.2001 r., V KKN 293/01, Legalis)
Powszechne zakazy nie w rozporządzeniu
We wszystkich rozstrzygnięciach dotyczących ustawodawstwa tzw. „covidowego”, Sąd Najwyższy opierał się na stabilnym i ugruntowanym orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, który m.in. w wyroku z 28.6.2000 r. (K 34/99, Legalis), podkreślił, że: „Ustawodawca nie może przekazywać do unormowania w drodze rozporządzenia spraw o istotnym znaczeniu dla urzeczywistnienia wolności i praw człowieka i obywatela zagwarantowanych w Konstytucji. Wymienione sprawy muszą być regulowane bezpośrednio w ustawie”. Z tego wywodzi się, że brak zachowania ustawowej formy dla ograniczeń wolności i praw zagwarantowanych w Konstytucji RP prowadzić musi do dyskwalifikacji danego unormowania, jako sprzecznego z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Sąd Najwyższy w powołanych wyrokach stwierdzał na tej podstawie, że chociaż wskazane na wstępie rozporządzenie zostało wydane z powołaniem się na podstawę w postaci upoważnienia ustawowego zawartego w art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 ZapobChoróbU, to jednak żaden z tych przepisów nie upoważniał władzy wykonawczej do wprowadzenia powszechnego zakazu przemieszczenia się. Nawet, gdyby przyjąć, że powołana ustawa zawierała upoważnienie do wydania rozporządzenia określającego sposoby przemieszczania się obywateli, to i tak rzeczywisty zakres rozwiązania przyjętego we wskazanym rozporządzeniu jest niepomiernie szerszy niż delegacja ustawowa, która mu na to zezwalała.
Procedujący w tej sprawie Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku powinien rozważyć zgodność wskazanego zapisu rozporządzenia z Konstytucją RP i delegacją ustawową. Jak słusznie podkreślił Rzecznik Praw Obywatelskich, Sąd orzekający w sprawie wykroczeniowej obowiązany jest ocenić, czy zarzucany obwinionemu czyn spełnia wszystkie ustawowe znamiona danego wykroczenia i czy obowiązki nałożone na obywateli, których złamanie karane jest jako wykroczenie, zostały postanowione zgodnie z prawem.
Reasumując należało podnieść, że w sprawie niniejszej niewątpliwie doszło do wskazanego przez Rzecznika Praw Obywatelskich rażącego naruszenia prawa materialnego, tj. art. 116 § 1 KW, przez jego niewłaściwe zastosowanie, w sytuacji, gdy czyn przypisany ukaranemu nie wyczerpywał znamion tego wykroczenia.
Uwzględniając kasację Rzecznika Praw Obywatelskich wniesioną na korzyść ukaranego, Sąd Najwyższy na mocy art. 537 § 2 KPK i art. 535 § 5 KPK uchylił zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w G. i uniewinnił R.S. od przypisanego mu czynu.
Nie ma wątpliwości, że rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, stanowiące podstawę do zdekodowania normy nakazującej obywatelowi poddanie się kwarantannie po przekroczeniu granicy RP, zostało wydane z naruszeniem wskazanych powyżej zasad, ponieważ naruszało regulację art. 52 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RP, co oznacza, iż nie mogło ono tworzyć podstawy prawnej do wypełnienia blankietu normy sankcjonowanej art. 116 § 1 pkt 3 KW i prowadzić do ukarania na podstawie tego przepisu. Nie da się zrekonstruować normy nakazującej poddanie się kwarantannie z określonych regulacji w sposób nienaruszający standardów konstytucyjnych. Doszło również do wadliwego i naruszającego art. 92 ust. 1 Konstytucji RP upoważnienia zawartego w art. 46b pkt 12 ZapobChoróbU, niezawierającego żadnych wytycznych dotyczących treści aktu (por. wyrok WSA w Warszawie z 13.12021 r., VII SA/Wa 1635/20, Legalis). W takiej sytuacji OgrEpidemiiR20(2) w zakresie, w jakim ograniczało prawa i wolności konstytucyjne, nie może być uznane przez sąd za skuteczną i legalną podstawę prawną ograniczenia tych praw i wolności obywateli, a w konsekwencji ukarania obywatela. W konsekwencji Sąd Najwyższy mógł jedynie uchylić zaskarżony wyrok i uniewinnić obwinionego.
Praca zdalna podczas kwarantanny
Świadczenia chorobowe w okresie kwarantanny
Pracownik objęty kwarantanną powinien otrzymać świadczenia chorobowe (wynagrodzenie chorobowe lub zasiłek chorobowy), chyba że w tym okresie wykonuje za zgodą pracodawcy pracę zdalną (wówczas za okres pracy przysługuje mu wynagrodzenie). Jeśli jednak pracownik nie świadczy pracy zdalnej, wówczas świadczenia chorobowe przysługują mu za wszystkie dni kwarantanny, nawet za dni wolne od pracy. Podobnie jak w przypadku „zwykłego zwolnienia lekarskiego”. Podstawą wypłaty takich świadczeń jest informacja w systemie EWP obowiązkowej kwarantannie. Taka informacja jest pobierana przez ZUS i udostępniana pracodawcy na profilu PUE ZUS.
Praca zdalna podczas kwarantanny
W okresie ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii, pracownik objęty obowiązkową kwarantanną może, za zgodą pracodawcy, świadczyć pracę zdalną (art. 4h KoronawirusU). Świadczenie pracy w taki sposób jest możliwe:
1) gdy pracownik ma umiejętności i możliwości techniczne oraz lokalowe do wykonywania takiej pracy oraz
2) na pracę zdalną „pozwala” rodzaj pracy (nie każda praca może być bowiem wykonywana w trybie zdalnym).
Za okres pracy zdalnej przypadający w czasie kwarantanny pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia i nie przysługują mu świadczenia chorobowe. Natomiast za okres nieświadczenia pracy w czasie kwarantanny pracownik zachowuje prawo do świadczeń chorobowych (art. 4hb KoronawirusU). A więc w praktyce, gdyby pracownik świadczył pracę zdalną na kwarantannie od poniedziałku do środy, to za te dni pracodawca powinien mu wypłacić wynagrodzenie, a za sobotę i niedzielę spędzoną na kwarantannie – świadczenia chorobowe. Oczywiście przy założeniu, że pracodawca wyraził zgodę na pracę zdalną w okresie od poniedziałku do środy.
Gdyby np. kwarantanna była dłuższa i przez cały jej okres pracownik wykonywałby pracę zdalną za zgodą pracodawcy, wówczas przysługiwałoby mu jedynie wynagrodzenie za pracę wykonaną. Istotne jest więc, jaki był wniosek pracownika dotyczący okresu pracy zdalnej oraz jakich dat dotyczyła zgoda pracodawcy.
Zaskarżanie uchwał zgromadzenia wspólników przez współuprawnionych z udziałów
- Dopuszczalne, o ile takie prawo nie zostało wyłączone przez współuprawnionych (A. Nowacki, Spółka…, nb. 52);
- Dopuszczalne, o ile wspólny przedstawiciel został wyraźnie upoważniony przez współuprawnionych do takiego działania (A. Opalski, Kodeks…, nb. 7); lub
- Niedopuszczalne w każdym przypadku (A. Kidyba, Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Komentarz, Warszawa 2009, uwagi do art. 184, nb. 4).
Pozorność umowy o pracę a absencja chorobowa
Postępowanie przed ZUS
Decyzją Zakładu Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w Ł. (dalej: ZUS lub Organ rentowy) z 21.8.2020 r. stwierdzono, że M.K. (dalej: Skarżąca) nie podlega obowiązkowo ubezpieczeniom: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu, od 16.3.2020 r. do 15.6.2020 r. W uzasadnieniu ww. decyzji Organ rentowy wskazał, iż Skarżąca została zgłoszona do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego od 16.3.2020 r. do 15.6.2020 r. z kodem tytułu ubezpieczenia – pracownik. Natomiast już od 5.5.2020 r. Skarżąca stała się niezdolna do pracy z powodu choroby, zaś po zakończeniu okresu pobierania wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy wystąpiła z wnioskiem o wypłatę zasiłku chorobowego. Zdaniem Organu rentowego przedstawiony materiał związany z zawartą umową o pracę świadczy o tym, że w przedmiotowej sprawie nie miało miejsce świadczenie pracy, przez co nie doszło do nawiązania stosunku pracy. W ocenie Organu rentowego okoliczności sprawy świadczą o chęci świadomego osiągnięcia świadczeń z ubezpieczenia społecznego kosztem innych uczestników systemu, a Skarżąca nie wykonywała pracy w (…) spółka jawna z siedzibą w Ł. (dalej: Spółka), będąc zgłoszoną do ubezpieczeń społecznych jedynie w celu uzyskania tytułu do nich i prawa do wypłaty świadczeń.
Z uzasadnienia SO w Sieradzu
SO w Sieradzu uznał, że – w świetle poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych – nie można mówić o pozorności oświadczeń woli w zawarciu umowy o pracę. Postępowanie dowodowe wykazało bowiem, że Skarżąca podjęła pracę i ją świadczyła, a Spółka – pracodawca świadczenie to przyjmowała, płacąc umówione wynagrodzenie. W toku postępowania zostało ustalone, że Spółka zamieściła ogłoszenie o poszukiwaniu osoby chętnej do pracy na stanowisku new business manager. Skarżąca nie znała wcześniej żadnego ze wspólników Spółki, a jej odpowiedź na ogłoszenie miała charakter spontaniczny. Ponadto żadne okoliczności sprawy nie wskazują, aby zawierając umowę o pracę Spółka kierowała się innymi przesłankami aniżeli zamiar nawiązania stosunku pracy. Zmiana formuły świadczenia pracy po dwóch tygodniach od jej podjęcia ze stacjonarnej na zdalną wynikała z wprowadzanych w tym czasie ogólnokrajowych ograniczeń w kontaktach i poruszaniu się w przestrzeni publicznej, także nie sposób byłoby postawić Spółce zarzutu, iż nie sformalizowała zasad świadczenia pracy przez Skarżącą w czasie rozwijającej się pandemii. Fakt świadczenia przez Skarżącą pracy w okresie od zawarcia umowy o pracę do czasu powstania niezdolności do pracy został udowodniony zarówno zeznaniami świadków, samej Skarżącej, jak też materialnymi efektami jej pracy (np. w postaci korespondencji mailowej Skarżącej z potencjalnymi kontrahentami Spółki).
Mając na względzie utrwalony w judykaturze pogląd, zgodnie z którym o tym, czy strony istotnie nawiązały stosunek pracy stanowiący tytuł ubezpieczeń społecznych nie decyduje:
- samo formalne zawarcie umowy o pracę,
- wypłata wynagrodzenia,
- przystąpienie do ubezpieczenia i opłacenie składki,
- wystawienie świadectwa pracy,
ale faktyczne i rzeczywiste realizowanie elementów charakterystycznych dla stosunku pracy, a wynikających z art. 22 § 1 KP (wyrok SN z 24.2.2010 r. II UK 204/09, Legalis), SO w Sieradzu uznał, że w niniejszej sprawie doszło do nawiązania stosunku pracy, zawarta umowa nie nosiła cech pozorność. Umowa o pracę jest bowiem zawarta dla pozoru, a przez to nie stanowi tytułu do objęcia ubezpieczeniami społecznymi, jeżeli przy składaniu oświadczeń woli obie strony mają świadomość, że osoba określona w umowie jako pracownik nie będzie świadczyć pracy, a podmiot wskazany jako pracodawca nie będzie korzystać z jej pracy, czyli strony z góry zakładają, że nie będą realizowały swoich praw i obowiązków wypełniających treść stosunku pracy (wyrok SN z 21.5.2010 r., I UK 43/10, Legalis).
Odnosząc się do okoliczności związanej z niezdolnością Skarżącej do pracy w okresie od 5.5.2020 r., to – zdaniem SO w Sieradzu – wypada podkreślić, że z samego faktu, że w stosunkowo niedługim czasie od zawarcia umowy pracownik zaczyna korzystać ze zwolnień lekarskich, nie można wywodzić pozorności takiej umowy. Pozorność powinna być wykazana przez Organ rentowy stosownymi dowodami i nie może opierać się jedynie na przypuszczeniach. Ponadto wskazać należy, że nie jest objęte zakazem prawnym zawieranie umów o pracę w celu osiągnięcia skutku w postaci objęcia pracownika ubezpieczeniem społecznym, ani też skutek w postaci objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem społecznym nie jest zakazany przez prawo, ale właśnie odwrotnie – następczym skutkiem rzeczywistego podjęcia pracy w ramach stosunku pracy jest nakaz obowiązkowego ubezpieczenia pracownika, co wprost wynika z ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; dalej: SysUbSpołU).
Następnie SO w Sieradzu rozważył, czy w tym konkretnym przypadku zawarcie umowy zmierzało do obejścia prawa (art. 58 § 1 KC w związku z art. 300 KP) i wskazał, iż o czynności prawnej mającej na celu obejście ustawy można mówić wówczas, gdy czynność taka pozwala na uniknięcie zakazów, nakazów lub obciążeń wynikających z ustawy i tylko z takim zamiarem została dokonana. Nie jest natomiast obejściem prawa dokonanie czynności prawnej w celu osiągnięcia skutków, jakie ustawa wiąże z tą czynnością prawną. Skoro zatem z zawarciem umowy o pracę SysUbSpołU wiąże obowiązek ubezpieczenia emerytalno-rentowego, chorobowego i wypadkowego, podjęcie zatrudnienia w celu objęcia ubezpieczeniem i ewentualnego korzystania ze świadczeń z tego ubezpieczenia nie może być kwalifikowane jako obejście prawa.
W ocenie SO w Sieradzu należy podkreślić, że najistotniejsze na gruncie niniejszej sprawy jest to, że Skarżąca faktycznie wykonywała pracę na rzecz Spółki po podpisaniu umowy o pracę, a Spółka przyjmowała świadczoną na jej rzecz przez Skarżącą pracę i wypłacała jej za to umówione wynagrodzenie. Na mocy art. 83 ust. 1 SysUbSpołU ZUS wydaje decyzje w zakresie indywidualnych spraw, dotyczących m.in. zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i przebiegu ubezpieczeń, a zatem ma prawo do kwestionowania podstaw ubezpieczenia, w tym umów o pracę, jako że rodzą one skutki w dziedzinie ubezpieczeń społecznych. Niemniej jednak, w takiej sytuacji to na Organie rentowym spoczywa obowiązek udowodnienia pozorności umowy lub jej sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, w myśl art. 6 KC.
Rozstrzygnięcie SO w Sieradzu
Zdaniem SO w Sieradzu, Organ rentowy nie udowodnił, iż zakwestionowana przez niego umowa o pracę miała charakter pozorny, czy była sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie tylko potwierdził fakt wykonywania przez Skarżącą pracy na rzecz Spółki, ale wykluczył pozorny charakter zatrudnienia. Uwzględniając poglądy SN należy w ocenie SO w Sieradzu uznać, że w sytuacji, gdy wolą stron zawierających umowę o pracę było nawiązanie stosunku pracy i doszło do faktycznego świadczenia pracy za wynagrodzeniem, sama świadomość jednej ze stron umowy, a nawet obu jej stron, co do wystąpienia w przyszłości zdarzenia uprawniającego do świadczeń z ubezpieczenia społecznego (np. choroby, ciąży), nie daje podstawy do uznania, że umowa miała na celu obejście prawa.
Wobec powyższego, SO w Sieradzu zmienił zaskarżoną decyzję i ustalił, że Skarżąca podlegała obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym: emerytalnemu, rentowemu, chorobowemu i wypadkowemu jako pracownik Spółki w okresie, kiedy strony wiązała ważna umowa o pracę.
W uzasadnieniu analizowanego rozstrzygnięcia SO w Sieradzu wypowiedział się na temat ewentualnego wpływu przebywania przez pracownika na zwolnieniu lekarskim i pobierania zasiłku chorobowego z tego tytułu na pozorność zawartej niewiele wcześniej umowy o pracę. Zdaniem SO w Sieradzu taka zależność nie występuje, zaś za pozornością umowy o pracę może przemawiać brak świadczenia, wykonywania pracy. Uzasadniając zaprezentowany pogląd SO w Sieradzu wskazał, że zgodnie z art. 83 § 1KC nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. Z czynnością prawną pozorną mamy więc do czynienia wówczas, gdy występują łącznie następujące warunki:
- oświadczenie woli musi być złożone tylko dla pozoru,
- oświadczenie woli musi być złożone drugiej stronie,
- adresat oświadczenia woli musi zgadzać się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru, czyli być aktywnym uczestnikiem stanu pozorności.
Pierwsza i zasadnicza cecha czynności pozornej wyraża się brakiem zamiaru wywołania skutków prawnych, jakie prawo łączy z tego typu treścią złożonego oświadczenia. Jest to zatem z góry świadoma sprzeczność między oświadczonymi a prawdziwymi zamiarami stron, czyli upozorowanie stron na zewnątrz i wytworzenie przeświadczenia dla określonego kręgu (otoczenia), nie wyłączając organów władzy publicznej, że czynność o określonej treści została skutecznie dokonana. Jednak, zgodnie ze stanowiskiem SN (wyrok z 14.3.2001 r., II UKN 258/00, Legalis), nie można przyjąć pozorności oświadczeń woli o zawarciu umowy o pracę, gdy pracownik podjął pracę i ją wykonywał, a pracodawca świadczenie to przyjmował.
Rozliczanie w czasie korekty VAT in plus
Stan faktyczny
Przedmiotem działalności gospodarczej spółki niemieckiej, zarejestrowanej także w Polsce jako podatnik VAT czynny oraz podatnik VAT UE, jest dystrybucja samochodów marki X. Spółka zamierza nawiązać współpracę z firmą z branży motoryzacyjnej (dalej: Y) w zakresie produkcji i dystrybucji samochodów dostawczych. Schemat transakcji ma polegać na nabywaniu przez spółkę samochodów dostawczych od producenta, a następnie ich odsprzedaży do firmy Y. Cena transakcyjna samochodu będzie ustalana w oparciu o metodę „koszt plus”, co oznacza, że będzie kalkulowana w oparciu o różne elementy składowe – koszty ponoszone w związku z produkcją i dostarczeniem samochodu do Y. Pierwotnie cena samochodu będzie ustalana w oparciu o dane prognozowane i tak ustalona cena będzie stosowana do dostaw samochodów w danym kwartale. W momencie wystawienia faktury dokumentującej dostawę samochodów spółka nie będzie znała rzeczywistej (ostatecznej) kwoty kosztów poniesionych w związku z produkcją i dystrybucją samochodów. Rzeczywista wartość kosztów poniesionych w danym kwartale będzie możliwa do ustalenia dopiero po jego zakończeniu. Wynika to z faktu, że faktury składające się na bazę kosztową przyjętą dla produkcji i dystrybucji samochodów będą przekazywane spółce sukcesywnie w trakcie i po zakończeniu kwartału, co łączy się m.in. z okolicznością, że dostawcy i usługodawcy mogą stosować inne, tj. dłuższe niż spółka okresy rozliczeniowe dla oferowanych przez siebie usług czy materiałów. Ceny usług i materiałów nabywanych dla celów produkcji i dystrybucji samochodów mogą więc ulegać zmianie w trakcie i po zakończeniu kwartału.
Po zakończeniu każdego kwartału spółka będzie miała 30 dni na zgromadzenie niezbędnych informacji i określenie wartości faktycznie poniesionych kosztów. Wartość dodatkowych kosztów za dany kwartał będzie omawiana z Y w ramach wewnętrznego procesu tzw. faktury „true-up”. Firma Y będzie miała 20 dni na zapoznanie się i ustosunkowanie się do otrzymanych danych, a spółka na wystawienie faktury. Aktualizacja kosztów (true-up) zostanie udokumentowana fakturą korygującą wystawioną przez spółkę na firmę Y. Tak więc wartość zmiany prognozowanej ceny samochodu (tzw. true-up) zostanie rozliczona z Y zasadniczo pod koniec drugiego miesiąca kwartału następującego po kwartale, w którym dokonano dostawy samochodów (np. na koniec maja w odniesieniu do pierwszego kwartału).
Wniosek i interpretację
Przedstawiając powyższy stan faktyczny, spółka złożyła wniosek o wydanie interpretacji podatkowej, pytając, czy prawidłowe jest jej stanowisko, zgodnie z którym:
- Faktury korygujące zwiększające wartość podstawy opodatkowania oraz kwoty podatku VAT należnego (korekty na plus) powinny być ujmowane w rozliczeniach VAT za okresy rozliczeniowe, w których zostaną one wystawione („na bieżąco”);
- Spółka uprawniona będzie do dokumentowania korekty za pomocą zbiorczej faktury korygującej obejmującej wszystkie transakcje z danego kwartału.
Organ interpretujący uznał, że:
- Ad. 1: Opisane korekty powinny być rozliczane wstecznie, czyli za okresy, w których dokonana zostanie dostawa poszczególnych samochodów, co wynika z tego, że na dzień dokonania transakcji pierwotnej zarówno spółka jak i firma Y będą posiadały wiedzę, że cena samochodu ulegnie zmianie, a zatem przyczyna korekty będzie możliwa do przewidzenia już w momencie realizacji transakcji pierwotnej;
- Ad 2: Stanowisko spółki jest prawidłowe.
Spółka zaskarżyła interpretację do sądu w części kwestionującej prawo do bieżącego rozliczania faktur korygujących.
Stan prawny
Jeżeli podstawa opodatkowania uległa zwiększeniu, korekty tej podstawy dokonuje się w rozliczeniu za okres rozliczeniowy, w którym zaistniała przyczyna tej zmiany (art. 29a ust. 17 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 685; dalej: VATU).
Stanowisko WSA w Gliwicach
Sąd uchylił interpretację w zaskarżonej części, uznając, że spółka ma prawo do korekty na bieżąco. Sąd wskazał, że pomimo tego, iż strony przewidywały, że cena samochodu może ulec zmianie ze względu na zmianę bazy kosztowej, to przyczyną wystawienia faktur korygujących zwiększających podstawę opodatkowania i kwotę podatku należnego, jak i zmniejszających podstawę opodatkowania i kwotę podatku należnego są dodatkowe okoliczności nieznane w momencie wystawienia faktury. Rzeczywista wartość kosztów poniesionych w danym kwartale będzie możliwa dopiero po jego zakończeniu. To wtedy właśnie zaistnieją przyczyny zwiększenia podstawy opodatkowania i w tym okresie powinna być rozliczona zmiana podstawy opodatkowania.
Sąd sprecyzował tylko, że rozliczenie na bieżąco nie ma polegać na wiązaniu korekty z okresem, w którym spółka wystawiła fakturę korygującą (a tak to spółka ujęła w pytaniu), lecz z okresem, w którym ustalona zostanie wysokość podwyższenia kwartalne ceny sprzedaży. A te dwa zdarzenia mogą przecież nastąpić w różnych okresach.
Przepis art. 29a ust. 17 VATU, na którym oparty jest spór w niniejszej sprawie, obowiązuje od niedawna, bo od 1.1.2021 r., a więc warto mu się przyglądać. Na gruncie tego przepisu przesądzające znaczenie ma odpowiedź na pytanie, kiedy zaistniała przyczyna podwyższenia ceny sprzedaży. Sąd rozstrzygnął sprawę prawidłowo, zakładając, że przyczyna ta nie powstaje już wtedy, gdy zostanie przewidziana możliwość takiej zmiany, jeszcze nieskonkretyzowana co do wysokości, ale dopiero wtedy, gdy znany będzie dokładny liczbowy rozmiar tej zmiany (podwyższenia ceny). Innymi słowy, podwyższenie podstawy opodatkowania następuje dopiero w tym momencie, w którym znana jest kwota tego podwyższenia. Dlatego samo założenie z góry przez strony transakcji, że podwyższenie będzie następowało standardowo, zgodnie z przyjętą procedurą, nie nakazuje dokonywać korekt wstecznych.
Dodajmy, że stanowisko organu zmuszałoby podatnika nie tylko do korekt deklaracji, ale także do zapłaty odsetek od „zaległości” podatkowych, co tym bardziej uwidacznia niesłuszność tego stanowiska, skoro w rozliczeniu pierwotnym podatnik nie mógł jeszcze zapłacić podatku w wysokości ostatecznie należnej. Musiałby zatrudnić wróżkę o stuprocentowej skuteczności, co naszym zdaniem nie jest możliwe.