Szybciej otrzymamy należny zwrot podatków

KAS pracuje nad zautomatyzowaniem zwrotu podatków. Na czym polega ten proces?

Krajowa Administracja Skarbowa wprowadziła w ostatnim czasie istotne zmiany w systemie teleinformatycznym POLTAXPlus. Zastosowaliśmy przetwarzanie wsadowe, dzięki któremu obsługa prawidłowych dokumentów przebiega bez udziału pracowników. Do czasu wdrożenia zmiany proces ten był prowadzony w każdym z 400 urzędów skarbowych. Automatyzacja obejmuje weryfikowanie poprawności składanych e-dokumentów i ich zatwierdzanie w POLTAXPlus. Dodatkową zaletą jest możliwość przetwarzania wsadowego w nocy, gdy system jest mniej obciążony. Do końca kwietnia objęto tym procesem prawie 20 mln dokumentów. W maju automatyzacja obejmie kolejne.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Co to oznacza dla podatników?

Planujemy robotyzację zwrotów VAT i nadpłat z PIT-37 przez automatyczną weryfikację zasadności zwrotu lub nadpłaty i ocenę możliwości przekazania środków na rachunek bankowy. Pozwoli to ujednolicić kryteria badania zasadności zwrotu lub nadpłaty i wykorzystać dane gromadzone w bazach KAS.

Automatyzacja zwrotów to element programu „Klient w centrum uwagi KAS”. Ogranicza bezpośredni kontakt podatników z urzędem skarbowym i skraca oczekiwanie. Przygotowujemy się do etapu, który pozwoli szybko automatycznie zwracać nadpłaty z PIT i VAT na rachunki bankowe podatników. Chcemy skrócić rozliczenie podatników z fiskusem bez zmiany przepisów podatkowych.

O ile więc skróci się termin zwrotu podatków?

Na razie jest za wcześnie, by to określić. Ustawowe terminy bowiem się nie zmienią. Chcemy jednak, by w praktyce podatnicy jak najszybciej otrzymywali pieniądze. Teraz mogę powiedzieć, że wskutek wdrożenia zmiany w POLTAXPlus skróciliśmy przetwarzanie dokumentów o ponad trzy dni.

Jakie korzyści przyniesie automatyzacja zwrotów?

Wprowadzane przez nas zmiany poprawią płynność finansową naszych klientów, szczególnie podatników VAT. Zmiana działań weryfikacyjnych z manualnych na automatyczne bardzo ułatwi też pracę urzędów skarbowych, które – w szczególności w okresie rozliczeń PIT – obsługują wiele dokumentów w krótkim czasie.

Jestem przekonana, że zmiany poprawią wizerunek Krajowej Administracji Skarbowej jednocześnie odciążą pracowników urzędów skarbowych. Przede wszystkim jednak spełnią oczekiwania podatników.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Skutki stwierdzenia klauzuli abuzywnej w umowie kredytu frankowego

Stan faktyczny

W 2008 r. I.W. i R.W zawarli, jako konsumenci, umowę kredytu hipotecznego z poprzednikiem prawnym Banku BPH na 30 lat. W 2011 r. strony podpisały aneks do tej umowy kredytu (dalej: aneks), który zawierał postanowienia opisujące sposób wyliczenia marży Banku BPH oraz przewidywał, że I.W. i R.W będą odtąd uprawnieni do spłaty kredytu w CHF, w który mogą zaopatrywać się również na wolnym rynku.

Kredytobiorcy powołali się przed sądem odsyłającym na nieuczciwy charakter indeksacji kredytu do franka szwajcarskiego, domagając się stwierdzenia nieważności umowy i zwrotu wszystkich kwot uiszczonych tytułem rat kapitałowo‑odsetkowych i opłat związanych z tą umową.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Stanowisko TSUE

EWG

Zgodnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.Urz. UE L z 1993 r. Nr 95, s. 29; dalej: dyrektywa 93/13/EWG) państwa członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez przedsiębiorców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta (wyrok TSUE z 9.7.2020 r., C‑452/18, Ibercaja Banco, Legalis).

Zdaniem TSUE wynika, że system przewidziany w dyrektywie 93/13/EWG nie może stać na przeszkodzie temu, aby strony umowy eliminowały nieuczciwy charakter zawartego w niej warunku poprzez jego zmianę w drodze umowy, o ile, po pierwsze, odstąpienie przez konsumenta od powołania się na nieuczciwy charakter wynika z jego wolnej i świadomej zgody, i po drugie, nowy warunek zmieniający nie jest nieuczciwy, czego zbadanie należy do sądu odsyłającego.

Gdyby sąd odsyłający stwierdził, że w niniejszej sprawie konsumenci nie byli świadomi konsekwencji prawnych wynikających dla nich z takiego odstąpienia, Trybunał stwierdził, że warunek umowny, którego nieuczciwy charakter stwierdzono, należy co do zasady uznać za nigdy nie istniejący, w związku z czym nie może on wywoływać skutków wobec konsumenta, co skutkuje przywróceniem sytuacji prawnej i faktycznej, w jakiej konsument znalazłby się w przypadku braku tego warunku (wyrok TSUE z 14.3.2019 r., C‑118/17, Dunai, Legalis). Trybunał uznał, że do sądu odsyłającego należy przywrócenie sytuacji, jaka miałaby miejsce w sytuacji I.W. i R.W. w przypadku braku pierwotnego warunku umownego, którego nieuczciwy charakter stwierdził.

Jeśli chodzi o kryteria umożliwiające dokonanie oceny tego, czy umowa może rzeczywiście nadal obowiązywać po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków, TSUE stwierdził, że zarówno treść art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG jak i wymogi pewności prawa przy prowadzeniu działalności gospodarczej przemawiają za przyjęciem przy wykładni tego przepisu podejścia obiektywnego, w ramach którego sytuacja jednej ze stron umowy – w niniejszym przypadku konsumenta – nie może zostać uznana za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym bycie umowy. A zatem przy ocenie kwestii, czy zawierająca jeden lub więcej nieuczciwych warunków umowa może nadal obowiązywać po wyłączeniu z niej tych warunków, TS uznał, że sąd rozpatrujący spór nie mógłby przyjąć za podstawę rozstrzygnięcia jedynie tego, iż unieważnienie owej umowy w całości byłoby ewentualnie bardziej korzystne dla konsumenta.

Decyzja sądu krajowego

Trybunał orzekł, że wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG należy dokonywać w ten sposób, że do sądu krajowego należy stwierdzenie nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli ten warunek został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w przypadku braku warunku, którego nieuczciwy charakter został stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę tego nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego. Jednakże z przepisu tego nie wynika, że stwierdzenie nieuczciwego charakteru pierwotnego warunku umownego miałoby, co do zasady, skutek w postaci unieważnienia umowy, jeśli zmiana tego warunku pozwala na przywrócenie równowagi między obowiązkami i prawami tych stron wynikającymi z umowy i na usunięcie wady obciążającej ten warunek.

Usunięcie nieuczciwego postanowienia z umowy

Trybunał orzekł, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 /EWG należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w przypadku gdy odstraszający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile ten element stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Z drugiej strony te przepisy stoją na przeszkodzie temu, aby sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty. Zbadanie powyższego należy do tego sądu.

Trybunał podkreślił, że jedynie gdyby element klauzuli indeksacyjnej rozpatrywanego w postępowaniu głównym kredytu hipotecznego dotyczący marży Banku BPH stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć.

Stosowanie prawa krajowego

Trybunał orzekł, że wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG należy dokonywać w ten sposób, że skutki stwierdzenia przez sąd istnienia nieuczciwego warunku w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem podlegają przepisom prawa krajowego, przy czym kwestia utrzymywania się w mocy takiej umowy powinna być oceniana z urzędu przez sąd krajowy zgodnie z obiektywnym podejściem na podstawie tych przepisów.

Obowiązki sądu krajowego

Trybunał orzekł, że wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG w zw. z art. 47 KPP należy dokonywać w ten sposób, że do sądu krajowego, który stwierdza nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej przez przedsiębiorcę z konsumentem, należy poinformowanie konsumenta, w ramach krajowych norm proceduralnych i w następstwie kontradyktoryjnej debaty, o konsekwencjach prawnych, jakie może pociągnąć za sobą stwierdzenie nieważności takiej umowy, niezależnie od tego, czy konsument jest reprezentowany przez zawodowego pełnomocnika.

Niniejszy wyrok wpisuje się w dotychczasową linię orzeczniczą Trybunału dotyczącą konsekwencji prawnych stwierdzenia przez sąd zawarcia klauzuli abuzywnej w umowie kredytu (zob. art. 3851 KC).

Z przedstawionego wyroku wynika, że samo zawarcie aneksu, będącego konsekwencją tzw. ustawy antyspredowej, nie wystarczy aby została przywrócona równowaga między wynikającymi z umowy zobowiązaniami i prawami stron umowy kredytu frankowego. Trybunał podkreślił, że warunkiem obligatoryjnym jest, aby konsument przy zawieraniu takiego aneksu był świadomy niewiążącego charakteru niedozwolonego postanowienia umownego i wynikających z niego konsekwencji. Tym samym nie można przyjąć generalnego założenia, że tzw. ustawa antyspredowa „uzdrowiła” umowę kredytu frankowego, a w konsekwencji jej postanowienia nadal mogą być badane przez polski sąd pod katem ich abuzywności. Z niniejszego wyroku jednoznacznie bowiem wynika, że przyjęcie przez polskiego ustawodawcę przepisów regulujących stosowanie warunków umownych i przyczyniających się do zapewnienia odstraszającego skutku dyrektywy 93/13/EWG w odniesieniu do zachowania przedsiębiorców, pozostaje bez uszczerbku dla praw przyznanych konsumentowi w tej dyrektywie.

Rozpatrując sprawę Bank BPH Trybunał wielokrotnie raz podkreślał doniosłą rolę sądu krajowego, szczegółowo wyjaśniając w uzasadnieniu wyroku jego rolę i zadania w przypadku stwierdzenia niedozwolonych postanowień w umowie kredytu. Powyższe nabiera dodatkowego znaczenie w kontekście majowych uchwał SN dotyczących spraw frankowych.

Natomiast w niniejszym wyroku TSUE nie rozstrzyga dwóch ważnych obecnie dla polskiego frankowicza zagadnień prawnych, które mają być przedmiotem majowych uchwał SN, a mianowicie przedawnienia roszczeń wynikających z umowy kredytu oraz wzajemnych rozliczeń pomiędzy bankiem a kredytobiorcą, w tym tzw. wynagrodzenia za kapitał. Co do pierwszego z nich należy wskazać, że Trybunał konsekwentnie prezentuje stanowisko, odnośnie momentu, od którego biegnie termin przedawnienia roszczeń wynikających z umowy kredytu, a mianowicie zależy on wyłącznie od prawa krajowego, jednak pod warunkiem, że zostanie zapewniona ochrona zagwarantowana konsumentom przez przepisy dyrektywy 93/13/EWG. Warto zwrócić w tym zakresie szczególną uwagę na przedstawione ostatnio stanowisko przez Trybunał w wyroku z 22.4.2021 r., C-485/19, Profi Credit Slovakia, Legalis, które należy stosować bezpośrednio do interpretacji przez sądy m.in. art. 120 § 1 KC.

Warto zwrócić uwagę, że Trybunał szeroko analizując w niniejszym wyroku skutki stwierdzenia przez sąd zawarcia w umowie kredytu klauzuli abuzywnej podkreślił, że unieważnienie umowy w postępowaniu głównym nie może zależeć od wyraźnego żądania konsumentów, lecz wynika z obiektywnego zastosowania przez sąd krajowy kryteriów ustanowionych na mocy prawa krajowego.

Komentowany wyrok dotyczy bezpośrednio aneksu do tzw. umowy frankowej, ale powinien mieć on zastosowanie także do planowanych ugód między bankami a „frankowiczami”. Ze stanowiska TSUE wynika, że aby ugody nie stanowiły podstawy do roszczeń konsumentów w przyszłości, konsumenci ci powinni precyzyjnie i jasno być poinformowani z czego rezygnują i co otrzymują w zamian.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Urlop czy dzień wolny na szczepienie?

Wolne na szczepienie – decyzja pracodawcy

Przepisy regulujące kwestię szczepień przeciwko wirusowi SARS CoV-2 oraz przepisy dotyczące rozwiązań związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych nie przewidują dnia wolnego od pracy w związku ze szczepieniem. Oznacza to, że pracodawca nie ma obowiązku udzielania pracownikowi zwolnienia od pracy w tym celu. Jednakże pracodawcy mogą w swoich zakładach pracy wprowadzić regulacje wewnątrzzakładowe, które przewidują uprawnienie pracownika do usprawiedliwionej nieobecności na czas szczepienia lub nawet całego dnia wolnego w dniu podania szczepionki. Istnieje również możliwość udzielania dwóch dni wolnych, jednego na dzień szczepienia a drugiego na dzień po szczepieniu. Wprowadzenia odpowiednich regulacji, w tym zasad udzielania zwolnienia będzie zależeć od pracodawcy. Pracodawca może zawsze wprowadzić przepisy wewnątrzzakładowe, które są korzystniejsze dla pracownika zgodnie z zasadą uprzywilejowania pracownika.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Nawet 2 dni wolne od pracy

Coraz więcej zakładów pracy wprowadza takie rozwiązania prawne lub rozważa ich wprowadzenie. Możliwość skorzystania z dnia wolnego w dniu szczepienia i dzień po może spowodować, że pracownik będzie mógł w spokoju dojść do siebie, także w razie wystąpienia skutków ubocznych, bez korzystania ze zwolnienia lekarskiego.

Urlop na szczepienie

W przypadku, kiedy pracodawca nie zdecyduje się na wprowadzenie rozwiązań umożliwiających skorzystanie ze zwolnienia na czas szczepienia, a dzień planowanego szczepienia nie jest dla pracownika dniem wolnym pracownik może w tym celu skorzystać z urlopu wypoczynkowego.

Urlopy udzielane są zgodnie z planem urlopów lub w porozumieniu pomiędzy pracodawcą a pracownikiem. W obu przypadkach pomimo ustalonego terminu urlopu wypoczynkowego możliwie jest przesunięcie terminu na wniosek pracownika umotywowany ważnymi przyczynami. Bez wątpienia szczepienie przeciwko wirusowi powodującemu chorobę COVID-19 jest istotnym powodem, który uzasadnia uzyskanie urlopu na dzień szczepienia. Ponadto każdemu pracownikowi w roku kalendarzowym przysługują 4 dni urlopu na żądanie, które może wykorzystać w terminie przez siebie wskazanym. Ważne żeby zgłosił żądanie udzielenia takiego urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Należy jednak pamiętać, że pracownik nie może udać się na urlop wypoczynkowy bez zgody pracodawcy. Zasada ta dotyczy również urlopu na żądanie. Jeśli nie uzyska on od pracodawcy zgody na urlop wtedy jego nieobecność może być potraktowana jako nieusprawiedliwiona, co w konsekwencji może prowadzić do odpowiedzialności porządkowej pracownika lub stać się podstawą do rozwiązania umowy o pracę.

Szczepienie jako sprawa osobista

Pracownik może także skorzystać ze zwolnienia od pracy na załatwienie spraw osobistych. Składa w tym celu do pracodawcy pisemny wniosek. Przepisy prawa pracy wymagają formy pisemnej wniosku, jednak nie zobowiązują pracownika do uzasadniania swojej potrzeby. Podanie jako przyczyny zwolnienia chęci uczestniczenia w szczepieniu bez wątpienia może wpłynąć pozytywnie na decyzję pracodawca. Należy bowiem pamiętać, że to od woli pracodawca będzie zależeć czy udzieli pracownikowi wolnego czy nie.

Uzyskane zwolnienia na załatwienie spraw osobistych najczęściej jest przez pracowników odpracowywane. Czas zwolnienia nie jest wliczany do czasu pracy i nie przysługuje za niego wynagrodzenie. Odpracowanie zwolnienia nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych oraz nie może naruszać odpoczynków pracowniczych. Powinno ono nastąpić do zakończenia okresu rozliczeniowego pracownika.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Apel o pracę zdalną nadal aktualny

Dystans i maseczki

Część przedsiębiorców rozważa zakończenie pracy zdalnej i zaproszenie pracowników na teren firmy. A co z obostrzeniami przewidzianymi w przepisach dotyczącymi organizacji pracy w czasie epidemii, której rząd jeszcze nie odwołał i nie zanosi się na to w najbliższym czasie?

W myśl § 10 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii z 19 marca 2020 r. zakłady pracy są obowiązane zapewnić zatrudnionym niezależnie od podstawy zatrudnienia rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk, a także organizować pracę w taki sposób, aby odległość między stanowiskami pracy wynosiła co najmniej 1,5 m, chyba że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności wykonywanej w danym zakładzie pracy, a zakład ten zapewnia środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii.

Z kolei z § 25 ust. 1 pkt 2 lit. c wspomnianego rozporządzenia wynika, że w zakładach pracy nadal obowiązuje obowiązek zakrywania ust i nosa, jeżeli w pomieszczeniu przebywa więcej niż jedna osoba. Chyba że pracodawca postanowi inaczej.

Resort zdrowia zaleca ostrożność w powrotach do pracy stacjonarnej

– Rekomendujemy pracę zdalną lub choćby hybrydową do momentu wyszczepienia w firmach znaczącej części personelu, w granicach 50–60 proc. – mówi Wojciech Andrusiewicz z Ministerstwa Zdrowia. – Pamiętajmy, że kontakty w zakładach pracy są znacznie dłuższe niż w każdej innej przestrzeni, co sprzyja możliwej transmisji koronawirusa.

Podobnego zdania jest sanepid.

– Zalecenie organizowania pracy w sposób zdalny ciągle obowiązuje. Przedsiębiorcy, którzy decydują się na powrót do normalnego funkcjonowania, muszą pamiętać, że zagrożenie nadal istnieje – zauważa Jan Bondar z Głównego Inspektoratu Sanitarnego. I dodaje: – Pracodawcy powracający do zatrudnienia stacjonarnego winni uczulić swoich pracowników, by nie przychodzili do pracy nawet z lekkimi objawami chorobowymi i organizować pracę w taki sposób, aby wykrycie jednego przypadku zakażenia nie oznaczało konieczności wysłania całego zespołu na kwarantannę. Powinni współpracować z inspekcją sanitarną w przypadku wykrycia koronawirusa na terenie firmy i przekazywać wszystkie informacje na potrzeby dochodzeń epidemiologicznych.

Kodeks pracy. Komentarz + Aneks do specustawy Regulacje Covid-19 w prawie pracy – bieżąca aktualizacja w Systemie Legalis Sprawdź

Wyższe koszty w domu

Większe firmy, jak na razie, przyglądają się rozwojowi sytuacji. – Wydaje się, że średnie i duże firmy jak na razie nie spieszą się z powrotem do pracy stacjonarnej i przekładają decyzję w tym zakresie na jesień. Choć w okresie wakacyjnym można spodziewać się do powrotu do pracy hybrydowej, częściowo stacjonarnej i częściowo zdalnej – zauważa Robert Lisicki, szef departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan. – W kontekście pracy zdalnej trzeba jednak pamiętać o trwających pracach nad wprowadzeniem do kodeksu pracy nowych przepisów w tym zakresie. A zmiany będą oznaczały możliwość pojawienia się kosztów związanych z taką pracą, jak konieczność rekompensowania zatrudnionym zdalnie kosztów energii elektrycznej czy dostępu do sieci internetowej – podkreśla.

Jak na razie prace nad nowelizacją ślimaczą się w Ministerstwie Rozwoju. Projekt w dotychczasowym brzmieniu przewiduje też, że nowe regulacje dotyczące pracy zdalnej wejdą w życie dopiero po upływie trzech miesięcy od odwołania stanu epidemii. Przyjdzie więc na to jeszcze poczekać.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Michał Lisawa, adwokat współkierujący działem prawa pracy w kancelarii Baker McKenzie

Pracodawcom brakuje wytycznych, jak organizować pracę w 2021 r. Poza ogólnymi przepisami o obowiązku noszenia maseczek w pracy i zachowania odstępu mamy do dyspozycji wytyczne różnych urzędów z połowy zeszłego roku. A od tej pory wiele się zmieniło. Najważniejsza jest akcja szczepień populacyjnych i organizacja szczepień przez pracodawców. Warto wspomnieć, że pracodawcy nie mają prawa wymagać od zatrudnionych szczepienia. Zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych nie powinni nawet ich pytać, czy już się zaszczepili. Dlatego ryzykowne jest także podzielenie pracowników na zaszczepionych, którzy mogą wrócić do pracy, i tych, którzy nie mają jeszcze odporności i powinni pracować zdalnie. Myślę, że pracodawcy rozważający rezygnację z pracy zdalnej powinni pamiętać, że stan epidemii trwa i tam, gdzie jest to możliwe, warto ograniczać skupianie się zatrudnionych.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Jazda e-hulajnogą z ograniczeniami

Kierujący hulajnogą elektryczną będzie obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli będą one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zechce skręcić. Korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, ma zachować szczególną ostrożność i ustępować pierwszeństwa pieszemu.

Użytkownik e-hulajnogi będzie obowiązany korzystać z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h, gdy brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów.

Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego hulajnogą elektryczną ma być dozwolone wyjątkowo, gdy chodnik będzie usytuowany wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów uzyska prędkość większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów.

Kierującemu hulajnogą elektryczną zabroni się:

– ciągnięcia lub holowania innego pojazdu i przewożenia innej osoby, zwierzęcia lub ładunku.

Użytkownik e-hulajnogi lub urządzenia transportu osobistego, korzystając z chodnika albo drogi dla pieszych, musi jechać z prędkością zbliżoną do prędkości pieszego, zachować szczególną ostrożność, ustępować pierwszeństwa pieszemu oraz nie utrudniać jego ruchu.

Jak parkować?

Przepisy regulują również możliwość zaparkowania hulajnogi elektrycznej na minuty. Jak czytamy na stronie gov.pl, pojazdy te można pozostawić tylko na wyznaczonym do tego celu miejscu, a gdy go nie ma, tylko przy jednoczesnym spełnieniu kilku warunków. Po pierwsze – hulajnoga ma być ustawiona jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika, najbardziej oddalonej od jezdni. Po drugie – równolegle do krawędzi chodnika. Po trzecie – szerokość chodnika pozostawionego dla ruchu pieszych nie utrudni im ruchu i liczy nie mniejsza niż 1,5 m.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Mikołaj Krupiński, Instytut Transportu Samochodowego

Przepisy regulujące prawa i obowiązki kierujących UTO, w tym hulajnogami, są kompromisem. A skoro przynoszą równowagę w relacjach kierujący UTO–pozostali uczestnicy ruchu, to należy oczekiwać poprawy bezpieczeństwa. O wadach będzie można mówić dopiero po sześciu, a najlepiej 12 miesiącach od wprowadzenia przepisów. To wystarczający czas na przeprowadzenie analiz i wyciągnięcie wniosków. Żadne przepisy nie gwarantują 100-proc. bezpieczeństwa. To uczestnicy ruchu poprzez swoje zachowanie i postawę decydują o nim. Nowe przepisy to także nowe obowiązki. Nieodzowne są działania edukacyjne. Ich celem powinno być doinformowanie wszystkich uczestników ruchu o wchodzących w życie zmianach, ciążących na nich obowiązkach oraz sankcjach za ich niestosowanie. Taka kompleksowa zmiana, tj. na gruncie prawnym, edukacyjnym oraz w sposobie zachowania, stwarza realne szanse na poprawę bezpieczeństwa na drogach i chodnikach.

Podstawa prawna: nowela z 30.3.2021, Dz.U. z 19 kwietnia, poz. 720

Deklaracje i ewidencje akcyzowe – zmiany od 1.5.2021 r.

Od 1.5.2021 r. obowiązują przepisy ustawy z 30.3.2021 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 694 ). To kolejna duża nowelizacja, po obowiązującej od 1.2.2021 r. ustawy z 10.12.2020 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 72, dalej: ZmAkcyzaU20). Nowa ustawa jest znacznie obszerniejsza i wprowadza zmiany zarówno w specyficznych obszarach opodatkowania akcyzą jak i takie, które dotyczą wszystkich podmiotów mających do czynienia z wyrobami akcyzowymi.

Niniejsze opracowanie dotyczy zmian natury sprawozdawczo-ewidencyjnej. Zmiany w tym zakresie dotykają wszystkich podatników akcyzy.

Deklaracje podatkowe dla wszystkich…

Do tej pory, zgodnie z art. 21 ust. 3 pkt 3 ustawy z 6.12.2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 722 ze zm.; dalej: AkcyzU), szerokie spectrum podmiotów zarejestrowanych jako podatnicy akcyzy nie musiało spełniać obowiązków w zakresie składania deklaracji akcyzowych. Chodziło przede wszystkim (choć też z pewnymi wyjątkami) o podmioty prowadzące działalność w zakresie wyrobów akcyzowych objętych zerową stawką akcyzy lub objętych zwolnieniem od akcyzy.

Aby skorzystać z preferencji, podmioty takie musiały rejestrować się jako podatnicy akcyzy. Przykładowo, zgodnie z art. 32 ust. 6 AkcyzU ciąży ów obowiązek na podmiotach zużywających wyroby akcyzowe zwolnione z akcyzy ze względu na przeznaczenie (np. alkohol etylowy zużywany w procesach produkcyjnych, czy paliwa do celów żeglugi). Podobnie, rejestracja wymagana jest dla uzyskania statusu zużywającego podmiotu gospodarczego zgodnie z art. 2 pkt 22a AkcyzU. Podmiot taki może korzystać ze stawki akcyzy 0 PLN zgodnie z art. 89 ust. 2 AkcyzU w przypadku wyrobów wymienionych w załączniku 2 do AkcyzU.

Ale koniec tego dobrego. Oto bowiem zgodnie z art. 24e AkcyzU, podatnicy ww. są obowiązani do składania naczelnikowi urzędu skarbowego deklaracji podatkowych w terminie do 25. dnia drugiego miesiąca następującego po kwartale, w którym powstał obowiązek podatkowy. Podobny obowiązek dotyczy także podmiotów zużywających zwolnione z akcyzy wyroby węglowe oraz gazowe a także producentów energii elektrycznej (z koncesją) zużywanej na cele zwolnione. Ministerstwu Finansów chodzi o możliwość szacowania wysokości preferencji akcyzowych.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Zmiany dotkną rozliczeń za okres rozpoczynający się 1.7.2021 r.

Z tego samego względu, obowiązek składania kwartalnych deklaracji dotknie także podatników dokonujących WNT wyrobów akcyzowych z zapłaconą akcyzą (zgodnie z art. 78 ust. 1 AkcyzU) – w przypadku gdy nabywane wyroby akcyzowe są opodatkowane na terytorium kraju zerową stawką akcyzy. Tu czas na złożenie deklaracji ograniczony jest jednak do 10. dnia przypadającego w drugim miesiącu po kwartale, w którym powstał obowiązek podatkowy.

Zasady ww. nie dotyczą na szczęście osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Z lektury art. 24e ust. 2 AkcyzU wywnioskować można, że brak obowiązku składania deklaracji dotyczy nie tylko wyrobów zwolnionych z akcyzy ze względu na przeznaczenie, ale wszystkich wyrobów zwolnionych. W tym np. energii elektrycznej wytworzonej z generatora o mocy poniżej 1 MW (na warunkach określonych w § 5 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów z 28.12.2018 r. w sprawie zwolnień od podatku akcyzowego (Dz.U. z 2018 r. poz. 2525 ze zm.). Odetchną więc np. osoby fizyczne korzystające z instalacji fotowoltaicznych.

… i (co do zasady) tylko elektronicznie

To kolejna istotna zmiana. Dotyczy zarówno podatników akcyzy już wcześniej zobowiązanych do deklarowania swoich czynności. Jak i tych, na których ten nowy obowiązek dopiero spadł z nieba. Zmiana ma na celu ułatwienie dostępu fiskusowi do wrażliwych danych i wspomóc automatyzację procesu analiz.

Osoby fizyczne będące podatnikami akcyzy mogą jednak zachować formę papierową. Chodzi rzecz jasna o podatników-osoby fizyczne, którzy już wcześniej mieli obowiązek składania deklaracji.

Ewidencje też elektronicznie

Zgodnie z art. 138p AkcyzU, ewidencje akcyzowe mogły być do tej pory prowadzone elektronicznie albo w formie papierowej. Szczegóły w tym zakresie określa rozporządzenie Ministra Finansów z 24.12.2019 r. w sprawie ewidencji i innych dokumentacji dotyczących wyrobów akcyzowych i znaków akcyzy (Dz.U. z 2019 r. poz. 2534).

Zasady prowadzenia ewidencji papierowej przywołują czasy słusznie minione. Tego rodzaju forma wymaga bowiem m.in. przeszycia karty dokumentacji przed rozpoczęciem jej wypełniania oraz ponumerowania stron. Co więcej, właściwy naczelnik urzędu celno-skarbowego powinien opatrzeć przeszycie plombą, przy użyciu plombownicy stosowanej do plombowania dokumentacji prowadzonych przez organ KAS, a na ostatniej stronie dokumentacji dodatkowo wpisać liczbę stron a całość podpisać.

Myli się jednak ten kto myśli, że owa archaiczna dość forma nie była stosowana w praktyce. Była, a to dlatego, że organy podatkowe dość rygorystycznie podchodziły do technicznych możliwości prowadzenia ewidencji elektronicznej. Nieakceptowany był np. format excel (tak np. Dyrektor KIS w interpretacji z 8.5.2018 r., 0111-KDIB3-3.4013.57.2018.1.JS, Legalis). Trudny związane z wdrożeniem specjalnego oprogramowania wyłącznie do celów ewidencji akcyzowej skłaniały więc do bardziej tradycyjnych form (a więc do plombowania, przeszywania itd.).

Forma papierowa odejdzie do lamusa 1.1.2022 r.

Przy okazji, wprowadzono kilka zmian pomniejszych. Na uwagę zasługuje regulacja, zgodnie z którą ewidencji nie będą musiały prowadzić osoby fizyczne produkujące energię elektryczną z generatorów o mocy do 1 MW. Oczywiście pod warunkiem że od wyrobów energetycznych wykorzystywanych do produkcji tej energii elektrycznej została zapłacona akcyza w należnej wysokości. Znów odetchną więc posiadacze instalacji fotowoltaicznych. Zwłaszcza, że energia słoneczna nie jest opodatkowana akcyzą (jeszcze).

Skutki regulacji

Szerokie grono podmiotów zarejestrowanych do celów akcyzy dotknie odium nowych obowiązków. Składanie deklaracji podatkowych wymagać będzie zarówno przeszkolenia działów księgowych jak i zadbania o sferę techniczno-informatyczną. Również elektronizacja ewidencji wymaga odpowiedniego dostosowania systemów księgowych i technologicznych (ewidencje często spoczywają w rękach pracowników działów produkcyjnych).

Brak składania deklaracji podatkowych zagrożony jest odpowiedzialnością karnoskarbową. W większości przypadków realną sankcją będzie jedynie grzywna za wykroczenie skarbowe. Stawka akcyzy 0 PLN lub zwolnienie nie spowoduje bowiem uszczuplenia podatkowego. Niemniej pamiętać należy, że niedopełnianie różnych innych obowiązków akcyzowych również obwarowane jest surową odpowiedzialnością. Przestępstw akcyzowych zresztą przy okazji omawianej nowelizacji przybywa. Ale to temat na zupełnie inną historię.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Przychód pracownika to wydatki na mieszkanie, transport czy kształcenie dzieci

Stan faktyczny

B.” Sp. z o.o. złożyła wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej wskazując, że z uwagi na specyfikę prowadzonej działalności przyjmuje od innych spółek z grupy kapitałowej wysoko wykwalifikowanych pracowników w ramach oddelegowań na co najmniej rok, wysyła również osoby przez siebie zatrudnione do zagranicznych spółek z grupy w celach szkoleniowych. W związku z transferami pracowników „B.” Sp. z o.o. finansuje pozapłacowe wydatki związane z ich zatrudnieniem m.in.: doradztwem podatkowym i imigracyjnym, treningami integracyjnymi, podróżami do miejsca oddelegowania dla pracownika i członków jego najbliższej rodziny, wynajmem, urządzeniem i utrzymania mieszkania, szkoleniami lub edukacją, m.in. nauką języka przez pracowników i ich współmałżonków oraz opłatami związanymi z uczęszczaniem do szkoły przez ich dzieci. Wnioskodawczyni podkreślała, że celem organizacji tych oddelegowań jest transfer wiedzy, który przyczyni się do zwiększenia efektywności zespołów i doprowadzi do osiągnięcia korzyści biznesowych oraz zwiększenia przychodów operacyjnych „B.” Sp. z o.o., a nie generowanie przysporzenia pracownika. W związku z tym wnioskodawczyni zwróciła się o wyjaśnienie:

Czy ponoszenie przez nią lub grupę kapitałową wskazanych wyżej wydatków w związku z oddelegowaniem pracowników, będących polskimi rezydentami podatkowymi w kraju oddelegowania, stanowi przychód z tytułu nieodpłatnych świadczeń, o którym mowa w art. 12 ust. 1 PDOFizU, a w konsekwencji czy na pracodawcy ciąży obowiązek pobierania i wpłacania zaliczek na podatek dochodowy od osób fizycznych?

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wyjaśnił, że oddelegowania nie można utożsamiać ani z podróżą służbową, ani z pracą mobilną. Dlatego w sytuacji gdy pracodawca, mimo braku ciążącego na nim obowiązku nałożonego przepisami powszechnie obowiązującego prawa, zapewni oddelegowanemu pracownikowi dodatkowe świadczenia opisane we wniosku, to wartość tych świadczeń stanowi dla pracownika, który je otrzymał przychód z innych nieodpłatnych świadczeń, o którym mowa w art. 12 ust. 1 w zw. z art. 11 ust. 1 PDOFizU.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

WSA uchyla interpretację

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną interpretację indywidualną. W uzasadnieniu podkreślono, że wbrew użytym przez skarżącą określeniom, osoby oddelegowane oraz transferowane do pracy w ramach grupy nie przebywają w podróży służbowej, ani nie są pracownikami mobilnymi. Odwołując się do orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (zob. wyrok TK z 8.7.2014 r., K 7/13, Legalis), Sąd stwierdził, że jeśli prawidłowe i efektywne wykonywanie obowiązków pracowniczych wymaga od pracownika zmiany miejsca zamieszkania, to zapewnienie tej możliwości przez pracodawcę nie jest korzyścią pracownika, ale wypełnieniem przez pracodawcę ustawowego obowiązku prawidłowego organizowania pracy, tak aby była wydajna i należytej jakości. W rezultacie wydatki związane z przeprowadzką do nowego miejsca oddelegowania, transportem, wynajmem i urządzeniem mieszkań, nie stanowią po stronie pracownika przychodu w rozumieniu PDOFizU. Sąd wskazał, że organ interpretacyjny obowiązany jest zbadać, czy system nieodpłatnego kształcenia jest realnie dostępny jest dla pracowników „B.” Sp. z o.o., problemem może być bowiem możliwości podjęcia nauki w ojczystym języku, czy częstotliwość „oddelegowania” do różnych krajów. W razie braku takiej dostępności, zrefundowane koszty kształcenia, nie powinny być uznawane za przychód pracownika, ponieważ edukacja w Polsce jest nieodpłatna. Jednocześnie Sąd uznał za prawidłowe stanowisko organu w zakresie pozostałych wydatków stwierdzając, że są to świadczenia, których otrzymanie jest związane z wykonywaniem standardowych obowiązków służbowych w nowym miejscu pracy przyjętym i zaakceptowanym przez pracownika, w warunkach, na które wyraził zgodę.

Interes pracownika a nie pracodawcy

Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i oddalił skargę. Z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego wynikają ogólne kryteria pozwalające na zakwalifikowanie świadczeń pracodawcy na rzecz pracownika do przychodów ze stosunku pracy. Są to świadczenia, które zostały spełnione za zgodą pracownika, w jego interesie, a nie w interesie pracodawcy i przyniosły mu korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, który musiałby ponieść, przy czym korzyść ta musi być wymierna i przypisana indywidualnemu pracownikowi. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że w do zmiany miejsca wykonywania pracy dochodzi na skutek porozumienia pomiędzy pracownikiem i pracodawcą, lub wypowiedzenia dotychczasowych warunków pracy, którego pracownik może nie przyjąć. Akceptując warunki umowy pracownik wyraża zgodę na przyjęcie świadczeń, w istocie traktując je jako element wynagrodzenia za pracę. Zgoda na skorzystanie ze świadczenia wyraża bowiem ocenę pracownika, że świadczenie, z punktu widzenia jego sytuacji zawodowej, życiowej, rodzinnej, jest celowe i przydatne, bowiem w braku świadczenia ze strony pracodawcy musiałby ponieść wydatek. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że wydatki, opisane we wniosku o wydanie indywidualnej interpretacji, ponoszone w celu zapewnienia zakwaterowania, transportu i realizacji obowiązku szkolnego dzieci pracowników są w istocie świadczeniami poniesionymi w interesie tych pracowników, ponieważ umożliwiają im zapewnienie właściwych warunków socjalnych oraz organizacyjnych, które powinni sfinansować z uzyskiwanych dochodów. W rezultacie pracownicy uzyskują konkretną i wymierną korzyść w postaci uniknięcia powyższych wydatków, które musieliby ponieść.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Błąd w PIT – jak złożyć korektę?

Czas na złożenie zeznania podatkowego za 2020 r. upłynął już 30 kwietnia. Jeśli jednak podatnik zauważy w nim błąd, powinien jak najszybciej go naprawić.

– Miałem w 2020 r. kilka zleceń. Rozliczałem się samodzielnie i zapomniałem o jednym z nich. Czy mam czekać na wezwanie z urzędu? – pyta czytelnik.

Chociaż przepisy przewidują aż pięć lat na korektę deklaracji, to nie warto czekać.

– Im dłużej podatnik zwleka ze złożeniem korekty, tym wyższe może zapłacić odsetki od zaległości podatkowej. Dlatego zeznanie należy poprawić, kiedy tylko odkryjemy popełniony w nim błąd rachunkowy lub brak części dochodów. Należy też bez wezwania wpłacić ewentualne odsetki za zwłokę – radzi Grzegorz Grochowina, szef zespołu zarządzania wiedzą w departamencie podatkowym w KPMG w Polsce.

Zgodnie z art. 56 Ordynacji podatkowej stawka odsetek za zwłokę wynosi obecnie 8 proc. Jednak w razie złożenia prawnie skutecznej korekty swego zeznania, nie później niż sześć miesięcy od dnia upływu terminu do złożenia deklaracji, oraz zapłaty zaległości w ciągu siedmiu dni od dnia złożenia korekty, podatnik może skorzystać z obniżonej stawki odsetek. Obecnie jest to 4 proc.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Kiedy wyjaśnienie

– Pamiętajmy, że do złożenia prawnie skutecznej korekty zeznania nie jest co do zasady wymagany tzw. czynny żal. Można natomiast uzasadnić, dlaczego poprawiamy zeznanie. Takie informacje można podać w dołączonym do korekty wyjaśnieniu. Czynny żal należy natomiast uwzględnić w sytuacji, gdy podatnik w ogóle nie złożył zeznania w wymaganym terminie – mówi Grzegorz Grochowina.

Taka sytuacja dotyczy raczej przedsiębiorców. Osoby nieprowadzące działalności gospodarczej, które rozliczają się na druku PIT-37 (np. dochody z pracy) czy PIT-38 (np. sprzedaż akcji giełdowych spółek), nie musiały co do zasady same składać deklaracji za 2020 r. Jeśli nie rozliczyły się same, ich zeznania zostały automatycznie zaakceptowane w usłudze Twój e-PIT z dniem 30 kwietnia.

Jeśli ci podatnicy chcieliby coś zmienić w swoich deklaracjach, teraz mogą to zrobić, składając korektę.

– Od 2019 r. można rozliczyć się po 30 kwietnia wspólnie z małżonkiem lub samotnie wychowywanym dzieckiem. Jeśli więc ktoś rozliczył się sam, może teraz skorygować deklarację i skorzystać z preferencji – mówi Agata Malicka, współwłaścicielka biura rachunkowego.

Urząd sam poprawi

Malicka dodaje, że w niektórych przypadkach urząd skarbowy może sam poprawić zeznanie podatnika. Zgodnie z art. 274 ordynacji podatkowej w razie stwierdzenia błędów rachunkowych lub innych oczywistych omyłek urząd może skorygować deklarację, jeśli zmiana wysokości zobowiązania podatkowego, kwoty nadpłaty, kwoty zwrotu podatku albo kwoty nadwyżki podatku nie przekracza 5000 zł.

Fiskus może też zwrócić się do podatnika o skorygowanie deklaracji oraz złożenie niezbędnych wyjaśnień, wskazując przyczyny, z powodu których informacje zawarte w złożonej deklaracji podaje się w wątpliwość.

– W praktyce urzędy sprawdzają często prawo do preferencji. Osoby korzystające np. z ulgi termomodernizacyjnej czy rehabilitacyjnej powinny posiadać wszystkie dokumenty potwierdzające prawo do odliczeń. Jeśli ich nie mają, warto skorygować deklarację, zmniejszając ulgę. Gdyby dokumenty znalazły się w przyszłości, może jeszcze złożyć korektę, tym razem zwiększając ulgę. Przepisy nie ograniczają liczby korekt – mówi Grzegorz Grochowina.

Składa się ją na takim samym formularzu jak zeznanie pierwotne (zarówno przy rozliczeniu elektronicznym, jak i papierowym). W odpowiedniej rubryce należy zaznaczyć, że chodzi o korektę.

Kiedy warto złożyć czynny żal

Czynny żal to forma donosu na samego siebie, składanego przez osoby fizyczne. Polega na zawiadomieniu organu podatkowego o popełnionych czynach, które są karane przez kodeks karny skarbowy. Chroni podatnika przed karą za przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe. Czynny żal podatnik składa wówczas, gdy w ogóle nie złożył deklaracji lub nie zapłacił wynikającego z niej podatku. Konieczne jest też złożenie zaległej deklaracji oraz uiszczenie nieopłaconego w terminie podatku. Jeśli jednak podatnik złożył deklarację, ale błędnie obliczył wysokość daniny, wystarczające jest złożenie korekty. Czynny żal składa się do właściwego naczelnika urzędu skarbowego, który obsługuje podatnika. Można to zrobić na piśmie (w wersji papierowej lub elektronicznej) lub ustnie do protokołu. Można skorzystać z serwisu e-Urząd Skarbowy na podatki.gov.pl. Nie będzie skuteczny, jeśli został złożony w czasie, gdy organ ścigania dysponował już wyraźnie udokumentowaną wiadomością o popełnieniu przestępstwa lub wykroczenia skarbowego.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Akcyza od samochodów osobowych – zmiany od 1.5.2021 r.

Od 1.5.2021 r. obowiązują przepisy ustawy z 30.3.2021 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 694). To kolejna duża nowelizacja, po obowiązującej od 1.2.2021 r. ustawy z 10.12.2020 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2021 r. poz. 72, dalej: ZmAkcyzaU20). Omawiana nowelizacja jest znacznie obszerniejsza i wprowadza zmiany zarówno w specyficznych obszarach opodatkowania akcyzą jak i w takich, które dotyczą wszystkich podmiotów mających do czynienia z wyrobami akcyzowymi.

Istotne zmiany dotykają zasad opodatkowania akcyzą samochodów osobowych. Na nich właśnie skupimy się w niniejszym opracowaniu.

Nowa czynność opodatkowana – zmiana samochodu ciężarowego w osobowy

Opodatkowaniu akcyzą podlegają wyłącznie samochody osobowe. Zgodnie z art. 100 ust. 4 ustawy z 6.12.2008 r. o podatku akcyzowym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 722 ze zm.; dalej: AkcyzU), są to pojazdy samochodowe i pozostałe pojazdy mechaniczne objęte pozycją CN 8703 przeznaczone zasadniczo do przewozu osób, inne niż objęte pozycją 8702, włącznie z samochodami osobowo-towarowymi (kombi) oraz samochodami wyścigowymi, z wyłączeniem pojazdów samochodowych i pozostałych pojazdów, które nie wymagają rejestracji zgodnie z przepisami o ruchu drogowym.

Jednym z najpowszechniejszych przedmiotów sporu przed organami podatkowymi i sądami w zakresie akcyzy jest kwestia kwalifikacji samochodu jako osobowego. Tak organy jak i sądy prowadzą od lat wyrafinowane postępowania dowodowe by stwierdzić, że pojazd jest jednak osobowy bo np. posiada zagłówki oraz pasy bezpieczeństwa, górne oświetlenie dla pasażerów pierwszego i drugiego rzędu siedzeń, radio stereo z odtwarzaczem CD, wentylacja, dywaniki etc. (tak np. NSA w wyroku z 24.7.2019 r., I GSK 142/17, Legalis).

Aby choć trochę ukrócić proceder, Ministerstwo Finansów postanowiło uszczelnić przepisy. Zgodnie z nowym art. 100 ust. 1a pkt 1 AkcyzU, przedmiotem opodatkowania akcyzą stały się również dokonanie w pojeździe innym niż samochód osobowy, zarejestrowanym na terytorium kraju zgodnie z przepisami o ruchu drogowym, zmian konstrukcyjnych zmieniających rodzaj tego pojazdu na samochód osobowy. W związku z tą nową czynnością:

Ale uwaga: niemal na ostatniej prostej ww. zasady doczekały się specyficznego odroczenia. Jeżeli bowiem dokonanie w pojeździe zarejestrowanym na terytorium kraju zmian konstrukcyjnych zmieniających rodzaj tego pojazdu na samochód osobowy (w tym w kampera) nastąpiło przed 1.7.2022 r., obowiązek podatkowy z tytułu dokonania tych zmian konstrukcyjnych powstanie dopiero z tym dniem.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Brak możliwości ustalenia zapłaty akcyzy

Zgodnie z art. 100 ust. 1a pkt 2 AkcyzU, akcyzie podlega także nabycie lub posiadanie samochodu osobowego niezarejestrowanego wcześniej na terytorium kraju, jeżeli nie można ustalić podmiotu, który dokonał wcześniejszej czynności podlegającej opodatkowaniu albo w wyniku kontroli podatkowej, kontroli celno-skarbowej albo postępowania podatkowego nie ustalono, że podatek został zapłacony. Chodzi o sytuacje, w której nabywca pojazdu nie jest w stanie przedstawić potwierdzenia zapłaty akcyzy przy rejestracji pojazdu zgodnie z PrDrog. Zasady są takie:

Potwierdzenie braku obowiązku zapłaty akcyzy

Art. 72 ust. 1 pkt 6a PrDrog nakłada obowiązek składania w procesie rejestracji wybranych pojazdów (np. quadów) dokumentu potwierdzającego brak obowiązku zapłaty akcyzy. Obowiązek ten dotyczy także samochodów ciężarowych (kategoria homologacyjna N1), podrodzaj „furgon”, „furgon/podest”, „ciężarowo-osobowy”, „terenowy”, „wielozadaniowy” lub „van” lub samochodów specjalnych (kategoria homologacyjna M1 i N1).

Skutki

Do tej pory przebudowa zarejestrowanego samochodu ciężarowego na kamper nie podlegała akcyzie (interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 26.11.2020 r., 0111-KDIB3-3.4013.168.2020.2.WR, Legalis). Wbrew obiegowej opinii, problem związany z nowymi przepisami dotyczy jednak nie tylko kamperów ale także np. karawanów (NSA w wyroku z 18.3.2014 r., I GSK 1144/12, Legalis uznał, że samochód pogrzebowy spełnia kryteria samochodu osobowego, bowiem zasadniczo służy do przewozu osób, tyle że zmarłych). A że silniki takich pojazdów z reguły przekraczają 2000 centymetrów sześciennych, na szali są naprawdę duże pieniądze.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Odmowa wszczęcia postępowania nie jest rozstrzygnięciem merytorycznym

Postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania

W analizowanym rozstrzygnięciu WSA w Rzeszowie dokonał kontroli postanowienia Dowódcy Brygady z października 2020 r. utrzymującego w mocy postanowienie Dowódcy Dywizjonu Artylerii Przeciwlotniczej z września 2020 r. o odmowie wszczęcia postępowania w sprawie z wniosku o przyznanie zasiłku na zagospodarowanie. Odmawiając wszczęcia postępowania organy stanęły na zgodnym stanowisku, że przedmiot sprawy objęty wnioskiem z lipca 2020 r. dotyczy sprawy rozstrzygniętej już ostateczną decyzją Dowódcy Brygady z września 2009 r. o odmowie wypłaty zasiłku, przez co w sprawie mamy do czynienia z powagą rzeczy osądzonej –  rei iudicatae – art. 16 § 1 ustawy z 14.6.1960 Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 256, dalej: KPA) w zw. z art. 156 § 1 pkt 3 KPA, w związku z czym postępowanie z innych uzasadnionych przyczyn nie może zostać wszczęte. Stan faktyczny w sprawie, zdaniem organów, nie uległ zmianie, a wskazywane przez Skarżącego okoliczności stanowią wyłącznie próbę kolejnego rozpoznania sprawy rozstrzygniętej ostateczną decyzją.

Stanowisko Skarżącego

Przeciwne stanowisko zaprezentował Skarżący (żołnierz zawodowy) w skierowanej do WSA w Rzeszowie skardze. Skarżący wskazał, że sprawa dotyczy innego stanu faktycznego niż opisany we wspomnianej powyżej decyzji z września 2009 r. i podkreślił, że w kwietniu 2014 r. jego stosunek służbowy wygasł na podstawie zwolnienia ze służby, w konsekwencji czego z tym dniem przestał być żołnierzem zawodowym. Na wniosek, ponownie został powołany do służby, rozkazem personalnym Dowódcy Generalnego Rodzaju Sił Zbrojnych z marca 2018 r. W związku z powyższym dla oceny wniosku o przyznanie zasiłku na zagospodarowanie powinien – w jego ocenie – zostać potraktowany jak nowo wstępujący do służby żołnierz.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Z uzasadnienia WSA w Rzeszowie

WSA w Rzeszowie wskazał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, choć nie wszystkie zawarte w niej wnioski mogą zostać uwzględnione.

W pierwszej kolejności WSA w Rzeszowie podkreślił, że podstawę materialnoprawną zaskarżonego postanowienia stanowił między innymi art. 61a § 1 KPA, zgodnie z którym: gdy żądanie, o którym mowa w art. 61, zostało wniesione przez osobę niebędącą stroną lub z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte, organ administracji publicznej wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. Odmowa wszczęcia postępowania na tej podstawie „z innych uzasadnionych przyczyn” może mieć miejsce w sytuacjach oczywistych, niewymagających analizy sprawy i przeprowadzenia dowodów, tj. gdy „na pierwszy rzut oka” można stwierdzić, że brak podstaw do prowadzenia postępowania (wyrok NSA z 22.5.2015 r., II OSK 2671/13, Legalis). Przyczyny muszą być więc oczywiste, dostrzegalne prima facie, obiektywne, a zatem takie, których ustalenie i podanie nie wymaga prowadzenia postępowania wyjaśniającego ze strony organu, a odmawiając wszczęcia postępowania organ nie może dokonać merytorycznej oceny wniosku.

Odmowa wszczęcia postępowania a merytoryczna ocena wniosku

Tymczasem w niniejszej sprawie zaskarżone rozstrzygnięcie, pomimo tego że w podstawie prawnej powołuje art. 61a § 1 KPA, jest – jak zauważył WSA w Rzeszowie – rozstrzygnięciem merytorycznym, a ponadto wadliwym. W uzasadnieniu organ drugiej instancji wprost wskazał, że podstawą wydania postanowienia była ocena faktów przedstawionych w stosunku do obowiązujących przepisów, a także ocena braku możliwości wypłaty zasiłku na zagospodarowanie w związku z przedawnieniem roszczenia oraz wydaniem decyzji ostatecznej z września 2009 r. Podkreślił przy tym, że w sprawie zgromadzono materiał dowody wymagany przepisami prawa w kwestii odmowy wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie zasiłku na zagospodarowanie na podstawie art. 82 ustawy z 11.9.2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 860, dalej: ŻołZawSłużbaU). W podstawie prawnej zaskarżonej decyzji poza art. 61a KPA organ powołał również art. 8a i 82 ŻołZawSłużbaU.

Jak już wyżej zaznaczono zastosowany art. 61a § 1 KPA oznaczał brak możliwości odnoszenia się do merytorycznych aspektów danej sprawy, gdy tymczasem zaskarżone rozstrzygnięcia wskazują na merytoryczną bezzasadność wniosku. Organy jednoznacznie twierdzą, że w sprawie brak jest podstaw do przyznania wnioskowanego zasiłku, powołując przy tym art. 82 i 8a ŻołZawSłużbaU. Zatem pomimo tego, że w sentencji postanowienia odmówiono wszczęcia postępowania administracyjnego, to jednocześnie w jego motywach rozstrzygnięto sprawę negatywnie nie znajdując podstaw do uwzględnienia żądania Skarżącego (wyrok NSA z 6.7.2020 r., II OSK 876/20, Legalis). W ocenie WSA w Rzeszowie stanowi to oczywiste naruszenie art. 61a § 1 KPA. Wbrew tej normie, poza postępowaniem rozpoznawczym, wadliwie dokonano oceny żądania Skarżącego w oparciu o przepis prawa materialnego, tj. art. 82 ŻołZawSłużbaU. Bezzasadność żądania powinna prowadzić do merytorycznego rozpatrzenia sprawy poprzez wydanie decyzji administracyjnej załatwiającej ją co do istoty, czego w sprawie nie uczyniono.

Tożsamość sprawy

Ponadto WSA w Rzeszowie uznał, że wadliwe jest stanowisko organów, zgodnie z którym w rozpatrywanej sprawie mamy do czynienia z tożsamością sprawy. O tożsamości sprawy można mówić, gdy występuje ten sam podmiot, przedmiot oraz stan prawny w niezmienionym stanie faktycznym sprawy. Decyzja ostateczna, na którą powołują się organy z września 2009 r. dotyczyła przyznania Skarżącemu zasiłku na zagospodarowanie, na podstawie kontraktu z sierpnia 2003 r., podczas gdy aktualnie Skarżący wystąpił z takim żądaniem, po wcześniejszym rozwiązaniu z nim stosunku służby w kwietniu 2014 r. i ponownym nawiązaniu stosunku służby w marcu 2018 r. na podstawie rozkazu personalnego Dowódcy Generalnego Rodzaju Sił Zbrojnych. Art. 82 ŻołZawSłużbaU stanowi, że żołnierz zawodowy powołany do pełnienia zawodowej służby wojskowej otrzymuje zasiłek na zagospodarowanie, w wysokości jednomiesięcznego uposażenia zasadniczego wraz z dodatkami o charakterze stałym. Zasiłek na zagospodarowanie przyznaje się: 1) żołnierzowi służby stałej – po objęciu stanowiska służbowego; 2) żołnierzowi służby kontraktowej – po zawarciu drugiego kontraktu. Zasiłek na zagospodarowanie może być przyznany żołnierzowi zawodowemu tylko jeden raz w trakcie pełnienia zawodowej służby wojskowej.

W świetle brzmienia zacytowanego przepisu i stanu faktycznego sprawy nie jest oczywiste, że rozwiązanie stosunku służby i ponowne jej nawiązanie oznacza użyte w cytowanym przepisie sformułowanie „w trakcie pełnienia służby zawodowej”. Powinno to podlegać ocenie merytorycznej w drodze wykładni cytowanego przepisu i jego zastosowania w drodze decyzji. Z całą pewnością nie może prowadzić do konkluzji o tożsamości wniosków: złożonego w trakcie pierwszego, nieprzerwanego stosunku służby, a następnie kolejnego wniosku złożonego po nawiązaniu nowego stosunku służby, po czterech latach od rozwiązania poprzedniego.

Rozstrzygnięcie WSA w Rzeszowie

Uchylenie z wyżej wskazanych powodów zaskarżonych postanowień, niemożliwym czyni odniesienie się do meritum sprawy, tj. zasadności wniosku o przyznanie zasiłku na zagospodarowanie, zarzutu przedawnienia, a tym bardziej, czego domaga się Skarżący, przyznania zasiłku wraz ustawowymi odsetkami. Mając to wszystko na uwadze, jak również konieczny do przeprowadzenia zakres postępowania WSA w Rzeszowie uznał za uzasadnione uchylenie zarówno postanowienia pierwszej, jak i drugiej instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i art. 135 ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325). Wobec zanegowania przez WSA w Rzeszowie przyjętej przez organy niedopuszczalności rozpoznania wniosku z tzw. „innych przyczyn”, przyjętej przez organy rei iudicatae, zadaniem organu pierwszej instancji będzie merytoryczne rozpoznanie wniosku na podstawie art. 82 ŻołZawSłużbaU, dokonanie wykładni tego przepisu, jak również odniesienie się stawianych przez Skarżącego zarzutów.

W analizowanym rozstrzygnięciu WSA w Rzeszowie skoncentrował się na charakterze rozstrzygnięcia w przedmiocie wszczęcia postępowania na wniosek, tj. postanowienia o odmowie wszczęcia takiego postępowania i wskazał, że jest ono wyłącznie rozstrzygnięciem formalnym. W praktyce oznacza to, że organ odmawiający wszczęcia postępowania nie może dokonywać merytorycznej oceny wniosku. Tym samym organ nie jest uprawniony do prowadzenia postępowania wyjaśniającego w sprawie, tj.: dokonywania analizy sprawy (jej stanu prawnego ani faktycznego), czy przeprowadzania i oceny dowodów. Do takiej oceny doszło w rozpatrywanej przez WSA w Rzeszowie sprawie.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź