SLIM VAT 2: Kuracja odchudzająca VAT wchodzi w drugą fazę

Na hasło: SLIM VAT 2, niejednego zapewne przejdą drgawki. Przypominają się bowiem szumne zapowiedzi co do uproszczenia i odformalizowania rozliczeń na gruncie ustawy z 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 106 ze zm.; dalej jako: VATU). A także to, co z tych zapowiedzi wyszło. Zwłaszcza w zakresie rozliczania faktur korygujących in minus. Czy wszelakie negatywne doświadczenia oznaczają, że pomysłu odnośnie SLIM VAT 2 trzeba się obawiać? Oddamy to ocenie czytelników niniejszego opracowania. Lakonicznie postaramy się w nim nową wizję odchudzania VATU a’la Ministerstwo Finansów lapidarnie streścić.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Znów te faktury korygujące!

Ministerstwo Finansów najwyraźniej stoi na stanowisku, że rozliczanie korekt stanowi dla podatników największą uciążliwość (coś w tym twierdzeniu zresztą jest). Również w projekcie SLIM VAT 2 temat ten jest bowiem dość mocno wyeksponowany.

Po pierwsze – faktury korygujące WNT i import usług. Propozycja zakłada określenie w przepisach wprost zasad rozliczania ww. korekt, z duchem zasady funkcjonującej w praktyce od lat, tj. zależnie od przyczyny korekty. Pierwotne przyczyny (istniejące w momencie sprzedaży) skutkują rozliczeniem wstecznym. Przyczyny następcze to korekty „na bieżąco”. Oczywiście, w obydwu przypadkach zasady dotyczą zarówno podatku należnego jak i naliczonego.

Po drugie – zmiany dotknąć też mają treści faktur korygujących. W szczególności, nie będzie już konieczności wskazywania w treści faktury hasła „FAKTURA KORYGUJĄCA/KOREKTA” ani też podawania przyczyny wystawienia faktury korygującej. To z jednej strony „upodobnienie” krajowych przepisów do tych funkcjonujących w innych krajach UE. Z drugiej zaś ewidentne pójście za ciosem SLIM VAT („1”): skoro faktury korygujące nie są już potrzebne by skorygować VAT naliczony, po co wskazywać przyczyny…

Po trzecie – zbiorcze faktury korygujące. Nie będzie już wątpliwości odnośnie możliwości wystawiania takich faktur także jedynie do wybranych transakcji w danym okresie (ma to być kwestia uregulowana wprost w przepisie). Za to uproszczone zbiorcze faktury korygujące będą jeszcze bardziej uproszczone (o brak konieczności wskazywania nazwy towarów/usług objętych korektą).

Inne zmiany dotyczące fakturowania

Straci swój żywot art. 106l VATU określający zasady wystawiania duplikatów faktur. W miejsce „duplikatu” pojawi się po prostu „kolejny egzemplarz faktury”, bez obowiązkowego dopisku o duplikacie. Chociaż nadal może on być stosowany jako element fakultatywny. Czyli… taka zmiana dla zmiany, choć na pewno niesie za sobą pewne odformalizowanie (przynajmniej z perspektywy sprzedawcy).

Inna zmiana dotyczy najwcześniejszych dopuszczalnych terminów wystawiania faktur. Dziś fakturę można zgodnie z art. 106i ust. 7 VATU wystawić „do 30 dni przed”. A będzie do 60 dni przed (dostawą/usługą/zaliczką). Zwłaszcza przy okazji zaliczek może to być korzystne, zmniejsza ryzyko pustej faktury jeśli nabywca ociąga się z płatnością.

Znów te transakcje łańcuchowe!

Art. 7 ust. 8 VATU jest już historią. W transakcjach krajowych, istotnych zwłaszcza przy rozliczeniach kart paliwowych zamieszanie z tym związane łagodzi wydana interpretacja ogólna Ministra Finansów z 15.2.2021 r., PT9.8101.3.2020. Fiskus chce jednak pójść o krok dalej i zmodyfikować przepisy związane z międzynarodowymi transakcjami łańcuchowymi.

W chwili obecnej art. 22 ust. 2a i 2b VATU względnie precyzyjnie wskazują tzw. ruchomą transakcję w przypadku wysyłki lub transportu organizowanych przez podmiot pośredniczący. Pomysł jest taki, by w sposób jasny dookreślić skutki VAT, gdy za wysyłkę lub transport odpowiada pierwszy sprzedawca. Nie będzie to rewolucja (zasady te wynikają od dawien dawna z praktyki podatkowej).

Wraca pełna neutralność w imporcie usług

Zgodnie z art. 86 ust. 10b pkt 3 VATU, prawo do odliczenia podatku naliczonego z tytułu m.in. importu usług zależy od uwzględnia kwoty podatku należnego w deklaracji podatkowej nie później niż w terminie 3 miesięcy od upływu miesiąca, w którym w odniesieniu do nabytych usług powstał obowiązek podatkowy. To zmora dla podatników cierpiących często z powodu opóźnień w odbiorze faktur od zagranicznych usługodawców. Fiskus postanowił więc wrócić do pełnej neutralności i możliwości rozliczenia jednocześnie podatku należnego i naliczonego bez względu na kryterium trzech miesięcy.

Dobra zmiana, choć oczekiwania są większe. Dotyczą zwłaszcza WNT. Tu jednak przeszkodą (dobrą wymówką?) pozostaje pytanie prejudycjalne zadane TSUE przez WSA w Gliwicach orzeczeniem z 4.11.2019 r., I SA/Gl 495/19, Legalis.

Uproszczenia związane z odliczeniem podatku naliczonego

SLIM VAT wydłuża termin do odliczania podatku naliczonego na bieżąco do w sumie czterech okresów rozliczeniowych. Jeśli ktoś nie zdąży, może zawsze dokonać korekty na podstawie art. 86 ust. 13 VATU. Ma na to pięć lat (kwestia problematyczna, jak je liczyć) lecz musi „wcelować” w okres, w którym prawo do odliczenia powstało. Propozycja rozszerza ten okres „wcelowania” również do trzech kolejnych okresów w przeszłości.

Do tej kategorii wrzucić można również propozycję wydłużenia terminu do składania VAT-26 (dla wydatków związanych z pojazdami z 100% prawa do odliczenia).

Inne zmiany

W tej kategorii odnaleźć można zmiany o naturze:

Co dalej?

Trwają pre-konsultacje. Projekt pewnie ewoluuje a być może pojawią się w nim jeszcze inne pomysły. Co ciekawe, Ministerstwo Finansów przyznaje się do czerpania inspiracji przy opracowywaniu SLIM VAT 2 postulatami zgłaszanymi przez podatników (m.in. przez aplikację Głos Podatnika oraz w trakcie spotkań z cyklu „Dialog z Biznesem”). Być może więc to nie jest ostatnie słowo w tej kuracji odchudzającej. Bez kozery, „SLIM VAT 3”?

Oby nie przyszedł tylko efekt jo-jo.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Urzędnicy płacą za swoje błędy

Skomplikowana procedura

Zarzut, że nie działa, pojawił się w interpelacji grupy posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wskazali, że ustawowa procedura ustalenia odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych jest skomplikowana, co w połączeniu z przewlekłością postępowań sądowych powoduje, że w odbiorze publicznym odpowiedzialność funkcjonariuszy za złamanie prawa jest wręcz iluzoryczna.

– Ustawa została wprowadzona, by zapewnić „silniejszy i bardziej skuteczny mechanizm zabezpieczający praworządne działanie administracji publicznej – przypomina mec. Katarzyna Komulainen, partner w kancelarii Andersen Tax & Legal Matyka i Wspólnicy sp.k.

Zgodnie z ustawą, aby funkcjonariusz odpowiedział finansowo za swoje działanie przed Skarbem Państwa czy jednostką samorządu terytorialnego, wpierw musi zostać zobligowany na podstawie orzeczenia sądu bądź zawartej ugody do wypłacenia odszkodowania za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa. W drugim etapie, zgodnie z art. 7 ust. 1 ustawy, w terminie 14 dni od wypłaty kierownik podmiotu odpowiedzialnego, który wypłacił odszkodowanie, składa do prokuratora okręgowego wniosek o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego.

– Ustawa przewiduje pewien automatyzm działania. Kierownik organu musi zawiadomić prokuraturę o każdej wypłacie odszkodowania lub zadośćuczynienia. Prokurator ma obowiązek przeprowadzić postępowanie wyjaśniające i podjąć decyzję o dochodzeniu lub niedochodzeniu należności od funkcjonariuszy publicznych – wyjaśnia Paweł Michalski, radca prawny SENDERO Tax & Legal.

– Podstawą odpowiedzialności funkcjonariusza publicznego jest jego wina w naruszeniu prawa, przy czym musi być ono rażące. W orzecznictwie uznaje się je m.in. za „oczywistą sprzeczność pomiędzy treścią przepisu a rozstrzygnięciem objętym decyzją” – dodaje mec. Katarzyna Komulainen.

4 moduły Systemu Legalis z Bazą prawa i orzecznictwa od 183 zł netto/m-c Sprawdź

Co mówią dane

W ocenie Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości, taka procedura należycie zabezpiecza interesy poszkodowanego. Nakierowana jest bowiem na to, by wyrządzona mu szkoda została możliwie szybko naprawiona.

– Przepisów ustawy nie można uznać za martwe, obrazują to zgromadzone dane statystyczne o prawomocnie zasądzonych odszkodowaniach i zadośćuczynieniach od funkcjonariuszy publicznych w sądach rejonowych, okręgowych i apelacyjnych – argumentuje wiceminister.

– Liczba funkcjonariuszy publicznych skazanych za rażące naruszenie prawa od 2016 r. do I poł. 2019 r. wynosi: w sądach rejonowych rozstrzygnięcia – 94 sprawy, w sądach okręgowych I i II instancji – 425 spraw, a w sądach apelacyjnych łącznie – 214 spraw – wylicza Warchoł w odpowiedzi na interpelację.

Sprawy jeszcze trwają

Zabrakło w niej jednak danych o zasądzonych kwotach zadośćuczynień i odszkodowań. Resort podzielił się nimi już na prośbę „Rz”. Wynika z nich, że od 2016 r. do I poł. 2019 r. (świeższymi danymi resort nie dysponuje) sądy rejonowe, okręgowe i apelacyjne prawomocnie orzekły łącznie ponad 213 mln zł odszkodowań i zadośćuczynień.

– Ustawa obowiązuje już blisko dziesięć lat. Podane liczby nie są więc szczególnie imponujące. Ciekawie byłoby porównać je z liczbą oraz kwotą odszkodowań i zadośćuczynień wypłaconych w tym czasie przez organy władzy publicznej za szkody wyrządzone przy wykonywaniu władzy publicznej z rażącym naruszeniem prawa. Wydaje się, że byłaby to kwota dużo wyższa niż 213 mln zł – komentuje mec. Michalski. – Warto jednak pamiętać, że statystka Ministerstwa Sprawiedliwości nie obejmuje spraw w toku. Sprawy odszkodowawcze potrafią ciągnąć się latami. Nie można więc wykluczyć, że wiele spraw z ostatniej dekady jeszcze trwa – zastrzega prawnik.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Odliczanie strat w związku z uczestnictwem w podatkowej grupie kapitałowej

Stan faktyczny

Spółka zawarła na okres od 1.1.2020 r. do 31.12.2022 r. umowę o utworzeniu podatkowej grupy kapitałowej (dalej PGK). Grupa przyjęła jako rok podatkowy okres kolejnych 12 miesięcy kalendarzowych, rozpoczynający się 1 stycznia. Na dzień poprzedzający pierwszy dzień roku podatkowego PGK, tj. 31.12.2019 r., spółka posiadała częściowo nierozliczone straty podatkowe wygenerowane w latach ubiegłych (rozumiane jako wartość strat z lat ubiegłych, która nie obniżyła dotychczas dochodu wygenerowanego przez spółkę), co do których nie upłynął jeszcze pięcioletni okres uprawniający do kompensowania straty w latach następnych.

Spółka złożyła wniosek o wydanie interpretacji podatkowej, pytając, czy po zakończeniu funkcjonowania PGK będzie miała prawo do odliczania strat sprzed 2020 r. bez uwzględniania trzech lat istnienia grupy. Zdaniem spółki odpowiedź jest twierdząca.

Organ interpretujący uznał, że stanowisko spółki jest nieprawidłowe. Zdaniem organu, przepisy nie zawierają uregulowań szczególnych dających prawo kontynuowania rozliczania strat powstałych przed utratą statusu podatnika, w ramach czego 5-letni okres, w jakim można odliczać straty, liczony byłby „na nowo” lub z pominięciem okresu, w którym spółka nie posiadała statusu podatnika.

Spółka zaskarżyła interpretację do sądu.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Stan prawny

O wysokość straty ze źródła przychodów podatnik może obniżyć dochód uzyskany z tego źródła w najbliższych kolejno po sobie następujących pięciu latach podatkowych (art. 7 ust. 5 PDOPrU).

Z dochodu podatkowej grupy kapitałowej nie pokrywa się strat spółek wchodzących w skład grupy, poniesionych przez nie w okresie przed powstaniem grupy (art. 7a ust. 3 PDOPrU).

Zgodnie z art. 8 ust. 7 PDOPrU dla poszczególnych spółek tworzących grupę:

1) dzień poprzedzający początek roku podatkowego przyjętego przez grupę jest dniem kończącym rok podatkowy tych spółek;

2) dzień następujący po dniu, w którym upłynął okres obowiązywania umowy lub w którym grupa utraciła status podatkowej grupy kapitałowej, jest dniem rozpoczynającym rok podatkowy tych spółek.

Stanowisko WSA w Warszawie

Sąd przyznał rację spółce, wobec czego interpretację uchylił. Wskazał, że w trakcie trwania PGK spółka, która jest jej członkiem, nie ma prawa odliczać strat powstałych przed przystąpieniem do PGK. Przyjęcie, że w tym samym czasie, mimo braku statusu podatnika, upływają kolejne lata uprawniające do kompensowania strat, oznaczałoby, że prawo do rozliczenia straty byłoby w istotny sposób ograniczone, zaś w przypadku istnienia grupy przez odpowiednio długi czas, spółka byłaby wręcz tego prawa pozbawiona.

W przeddzień powstania PGK kończy się bieżący rok podatkowy spółki i zawieszeniu ulega rozpoczęcie jej kolejnego roku podatkowego. Odliczanie kolejnych lat podatkowych spółki zostaje zatem wstrzymane i następuje na nowo w dzień następny po upływie okresu obowiązywania umowy PGK. Jeśli zatem, przykładowo, spółka wygenerowała stratę w ostatnim roku podatkowym, który został przerwany powstaniem PGK, to wspomnianą stratę będzie mogła rozliczyć w pięciu kolejnych latach podatkowych po zakończeniu obowiązywania umowy PGK. Liczenie najbliższych, kolejno po sobie następujących pięciu lat podatkowych musi bowiem uwzględniać fakt, że:

Stanowisko sądu jest trafne. Skoro bowiem samodzielny byt podatkowy spółki jest – w ramach rozliczeń CIT – całkowicie zawieszony (chciałoby się rzec zahibernowany), to nie można twierdzić, że w czasie tego zawieszenia biegną terminy ograniczające wykonywanie nabytych już (ex lege) uprawnień podatnika CIT.

Dodajmy, że wobec licznych zasieków, które ustawodawca od jakiegoś czasu stawia wobec podatkowych grup kapitałowych, widząc w nich narzędzie szatana (czytaj: optymalizacji podatkowej), omawiany wyrok zachęca jednak do uczestnictwa w takiej grupie, a przynajmniej powoduje, że spółka z tytułu tego uczestnictwa nie będzie stratna.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Zwiększenie wsparcia dla przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą szczególnie dotkniętych skutkami COVID-19

Potrzebujesz zweryfikować wiarygodność kontrahenta? Poznaj Beck KRS Sprawdź

Ministerstwo planuje zwiększenie wysokości dopłat do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 do 100 proc. odsetek należnych bankowi. Pomoc ma objąć przedsiębiorców, którzy do 31.12.2019 r. wykonywali, jako przeważającą działalność gospodarczą szczególnie dotkniętą skutkami COVID-19. Działalność ta określona będzie w drodze rozporządzenia przez ministra właściwego do spraw gospodarki w postaci rodzai działalności sklasyfikowanych według Polskiej Klasyfikacji Działalności. W odniesieniu do tych przedsiębiorców Ministerstwo planuje możliwa również wypłatę dopłat przez okres 24 miesięcy od zawarcia umowy kredytu z dopłatą.

Projektowana nowelizacja ustawy wydłuży też termin przekazania środków zwróconych przez przedsiębiorcę oraz odzyskanych przez bank udzielający kredytu na rachunek Funduszu Dopłat do Oprocentowania do 24 miesięcy licząc od dnia, do którego mogą być zawierane umowy kredytu z dopłatą.

W związku z powyższym Ministerstwo planuje zmiany w podziale środków, jakie w latach 2020-2029 miały być przeznaczone z budżetu państwa na pomoc przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 w postaci dopłat do oprocentowania kredytów bankowych. Maksymalny limit wydatków określonych w ustawie nie zostanie zmieniony i nadal będzie wynosił 567 600 000 zł. Z czego na 2020 r. przypada 50 000 000 zł; na 2021 r. przypada 271 200 000 zł; na 2022 r. przypada 189 640 000 zł; a na 2023 r. przypada 56 760 000 zł. Przy czym w sytuacji niewykorzystania w poszczególnych latach przyjętego maksymalnego limitu wydatków, maksymalny limit wydatków na kolejny rok budżetowy może zostać odpowiednio zwiększony.

Przedsiębiorcy prowadzący działalność gospodarczą szczególnie dotkniętą skutkami COVID – 19 będą uprawnieni do złożenia do banku udzielającego kredytu z dopłatą wniosku o zmianę warunków udzielenia kredytu na korzystniejsze warunki wynikające z projektowanej ustawy.

Ministerstwo zakłada, że omawiana nowelizacja wejdzie w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Szansa na wsparcie dla młodych firm

W świetle najnowszych regulacji kryterium spadku przychodów, od którego zależy możliwość ubiegania się o wsparcie, można odnosić także do września 2020 r.

Dobra zmiana…

Na problem firm ze stosunkowo niewielkim stażem, które nie miały szans na pomoc, już na początku lutego 2021 r. zwracał uwagę rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. W piśmie do wicepremiera Jarosława Gowina wskazywał, że poprzednie rozporządzenie z 19 stycznia 2021 r. nie rozwiązało problemu wsparcia nowo założonych firm, które nie miały możliwości wykazania spadku przychodów w konkretnym miesiącu w porównaniu z przychodami z tego samego miesiąca sprzed roku.

Przyznanie wsparcia zależało bowiem od tego, czy przychód z danej działalności w rozumieniu przepisów podatkowych uzyskany w jednym z trzech miesięcy poprzedzających miesiąc złożenia wniosku był niższy w następstwie wystąpienia Covid-19 co najmniej o 40 proc. w stosunku do przychodu sprzed miesiąca lub z analogicznego miesiąca roku poprzedniego.

Rzecznik zaproponował, aby można było porównywać spadki obrotów także do września 2020 r. Rząd uwzględnił ten postulat i nowe rozporządzenie daje już możliwość porównania obecnych przychodów do września 2020 r., czyli do ostatniego miesiąca, gdy obowiązywały niewielkie obostrzenia epidemiczne.

Dzięki temu wiele firm, które powstały dopiero w 2020 r., może liczyć na zwolnienie ze składek ZUS, świadczenie postojowe czy dopłatę do wynagrodzeń pracowników. Co istotne, rozporządzenie daje możliwość uzyskania wsparcia także za grudzień i styczeń.

– To bardzo ważna zmiana, na którą czekały firmy powstałe w 2020 r. Brak wsparcia dla firm powstałych w zeszłym roku był niesprawiedliwością, bo przy jednej ulicy mogły być dwie restauracje: jedna założona w 2018 r., a druga w 2020 r.: obydwie zamknął rząd, a rekompensatę otrzymywała tylko jedna. Dlatego występowałem o tę zmianę do rządu. Bardzo cieszymy się, że Ministerstwo Rozwoju Pracy i Technologii uwzględniło ten mój postulat i obecne rozporządzenie, które obowiązuje od 28 lutego, daje już możliwość porównania spadku przychodów z wrześniem 2020 r., co umożliwi młodym firmom realne uzyskanie wsparcia – mówi Adam Abramowicz, rzecznik małych i średnich przedsiębiorców.

Co do tego, że problem był realny, wątpliwości nie ma też Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, ekspert Federacji Przedsiębiorców Polskich

– Do organizacji skupiających i wspierających przedsiębiorców zgłaszało się wiele firm, które przez to, że zaczęły swoją działalność stosunkowo niedawno, a zostały poszkodowane przez drugą falę pandemii, nie miały szans na skorzystanie z pomocy oferowanej przez państwo – podkreśla Mariusz Korzeb.

Potwierdza to Robert Dudkowiak radca prawny z poznańskiej kancelarii RDK.

– Mieliśmy klientów, którzy przez to, że ich biznesy dopiero raczkowały, nie byli w stanie wykazać spadku przychodów wedle poprzednio obowiązujących zasad – potwierdza mecenas Dudkowiak.

Eksperci są zgodni, że wcześniejsze regulacje nie uwzględniały tego, że nawet w pandemii można zacząć działalność gospodarczą.

– Koronawirus nie oznacza przecież, że Polacy przestali być przedsiębiorczy. Poza tym po pierwszej fali pandemii i wiosennym lockdownie sytuacja się ustabilizowała. Trudno się więc dziwić, że zaczęły powstawać nowe firmy. Długość działania przedsiębiorcy na rynku nie powinna jednak decydować o tym, czy dostanie wsparcie od państwa. Dobrze więc, że to kryterium zostało zmienione – ocenia Mariusz Korzeb.

Kodeks spółek handlowych. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

…w samą porę

Zmiana wprowadzona przez rząd może mieć ogromny wpływ na sytuację młodych firm zwłaszcza w trzeciej fali pandemii.

– Niestety wzrost zachorowań z ostatnich dni może bardzo szybko przełożyć się na zamykanie kolejnych regionów kraju. A te lokalne lockdowny negatywnie się odbiją na kondycji finansowej tysięcy przedsiębiorców, w tym tych ze stosunkowo niewielkim stażem – podkreśla Robert Dudkowiak.

Przypomnijmy: celem regulacji jest udzielenie wsparcia przedsiębiorstwom działającym w branżach, które znalazły się w trudnej sytuacji w związku z nowymi zasadami bezpieczeństwa czy obostrzeniami sanitarnymi.

O tym, czy firma ma szansę na pomoc w pierwszej kolejności, decyduje rodzaj prowadzonej działalności, czyli kody PKD.

Dla wyszczególnionych działalności według kodów PKD przewidziano cztery formy wsparcia: świadczenia na rzecz ochrony miejsc pracy, ponowne postojowe, dotację na pokrycie bieżących kosztów działalności oraz zwolnienie ze składek.

Podstawa prawna: Dz.U. z 26 lutego 2021 r. poz. 371.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Umorzenie zaległości podatkowych ze względu na pandemię

Stan faktyczny

W maju 2020 r. spółka z o.o. wystąpiła o ulgę podatkową w postaci umorzenia zaległości podatkowych z tytułu podatku od nieruchomości za miesiące III-V 2020 r. wraz z odsetkami za zwłokę, w ramach pomocy de minimis. Podała, że powodem, dla którego ubiega się o umorzenie zaległości są trudności finansowe wynikające ze zdarzeń, które nastąpiły w związku z ogłoszeniem epidemii, w tym m.in. spadek zamówień na oferowane przez nią produkty ze strony kontrahentów zagranicznych. Umorzenie zaległości w podatku od nieruchomości pozwoli na kontynuację działalności spółki i pokryje powstałą stratę gotówkową, która zostanie przeznaczona na pokrycie bieżących kosztów, w tym wynagrodzeń pracowniczych.

Prezydent miasta, jako organ podatkowy, odmówił umorzenia zaległości, co spółka zaskarżyła do sądu.

Stan prawny

Organ podatkowy w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym może umorzyć w całości lub w części zaległości podatkowe oraz odsetki za zwłokę (art. 67a § 1 pkt 3 OrdPU).

Szkolenia online z zakresu podatków – Sprawdź aktualny harmonogram Sprawdź

Stanowisko WSA w Kielcach

Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że w sprawie zachodzą przesłanki uzasadniające umorzenie zaległości podatkowej spółki. Wskazał, że kluczowe dla rozstrzygnięcia jest pojęcie ważnego interesu podatnika. Ważny interes podatnika to sytuacja, gdy z powodu nadzwyczajnych, losowych przypadków podatnik nie jest w stanie uregulować zaległości podatkowych. Chodzi tu to utratę możliwości zarobkowania, utratę losową majątku, ale także o sytuację ekonomiczną podatnika.

Uznając brak przesłanki ważnego interesu podatnika, organ wskazał, że sytuacja spółki nie miała charakteru trwałego czy też wyjątkowego na tle innych podatników dotkniętych skutkami pandemii. Trudności związane z uzyskiwaniem dochodów z działalności gospodarczej, przejściowe pogorszenie wyników ekonomicznych czy też nawet wystąpienie złej sytuacji ekonomicznej jest w warunkach gospodarki rynkowej zjawiskiem naturalnym. Ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej ponosi zawsze podatnik i to on przede wszystkim powinien poszukiwać wyjścia z trudnej sytuacji finansowej bez udziału budżetu gminy.

Taka argumentacja organu podatkowego nie może zostać zaakceptowana. Stan pandemii, jako zjawisko o charakterze nadzwyczajnym i globalnym, które w niekwestionowany przez organ podatkowy sposób wpłynęło na niemal całkowite zaprzestanie działalności prowadzonej przez spółkę (brak zleceń, przerwany łańcuch dostaw komponentów, m.in. z Włoch, co obrazują też przedstawione przez spółkę dokumenty finansowe), wprowadzenie kryzysowego sposobu zatrudnienia i wynagradzania pracowników, w sposób jednoznaczny potwierdzają istnienie ważnego interesu podatnika w kontekście zaległości podatkowych powstałych w okresie pandemii. W żadnej mierze nie stanowi uzasadnienia dla stanowiska organu założenie, że nie jest możliwe zastosowanie ulgi wobec każdego podatnika, który na skutek pandemii boryka się z trudnościami finansowymi. Argument taki może stanowić punkt wyjścia dla skonstruowania obiektywnych kryteriów przyznawania tejże ulgi dla wnioskodawców spełniających z powodu pandemii przesłankę ważnego interesu podatnika, lecz nie może a limine powodować negatywnej oceny zaistnienia tejże przesłanki. Całkowicie chybiona jest również argumentacja organu odwołująca się do konieczności ponoszenia przez spółkę ryzyka związanego z działalnością gospodarczą. Argumentacja ta nie przystaje do realiów związanych z przebiegiem i wielowymiarowością skutków pandemii, które nie mieszczą się w zakresie typowego (zwykłego) ryzyka związanego z procesami gospodarczymi. Inaczej rzecz ujmując, przewidzenie takiego ryzyka nie mieści się, a przynajmniej do czasu jego wystąpienia nie mieściło się w zakresie zwykłego ryzyka gospodarczego. Nie można do stanu nadzwyczajnego przykładać miernika, który sprawdza się i jest utrwalony w stanie zwyczajnym. Fakt dużej skali zjawiska pandemii i odczuwalności jego negatywnych skutków przez wielu podatników nie może również dawać podstawy dla automatycznego odrzucenia kwalifikacji ich sytuacji w kontekście ważnego interesu.

Spełniona jest również przesłanka interesu publicznego, gdyż w interesie gminy jest, by spółka dalej prowadziła działalność i rozwijała się (w tym powiększała, a nie redukowała zatrudnienie), a tym samym zwiększała swój wkład do budżetu gminy i państwa. W niniejszej sprawie spółka zmuszona została do prowadzenia nadzwyczajnych działań ratunkowych, zarówno dla zachowania płynności finansowej, jak i utrzymania zatrudnienia. Interes publiczny nie może być rozumiany w oderwaniu od aktualnych realiów gospodarczych i to uwarunkowanych sytuacją nadzwyczajną – pandemią. Zrozumiałe są wyrażane przez organ podatkowy potrzeby fiskalne dla zapewnienia ciągłości świadczeń publicznych, ale w sytuacjach nadzwyczajnych również one muszą ulec modyfikacji i racjonalizacji. Sytuacje nadzwyczajne wymagają działań nadzwyczajnych.

Przytoczone orzeczenie jest jak najbardziej na czasie. Może ośmielić firmy znajdujące się w podobnej sytuacji do wystąpienia z wnioskiem o umorzenie zaległości podatkowych. Dlatego szeroko przytoczyliśmy jakże słuszną argumentację sądu, by mogła pomóc w konstruowaniu takiego wniosku.

Należy jednak pamiętać, że decyzja o umorzeniu zaległości podatkowej ma charakter uznaniowy, a więc przekładając ten prawniczy zwrot na język potoczny – organ może, ale nie musi zaległości umorzyć, a ujmując to w konwencji powiedzeń ludowych – łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Dotyczy to też wyroków sądów administracyjnych, do których można zaskarżać negatywną decyzję w sprawie umorzenia zaległości. Nie należy więc z góry zakładać, że umorzenie zostanie przyznane (każda sprawa jest inna), a już na pewno nie można przymykać oka na niezapłacenie podatku z myślą, że go umorzą.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Hulajnogi elektryczne i urządzenia transportu osobistego (UTO) doczekają się szczegółowych regulacji

Rozszerzona definicje drogi i uczestnika ruchu

Aktualnie przepisy o ruchu drogowym nie precyzują zasad ruchu drogowego, do których powinni stosować się użytkownicy hulajnóg elektrycznych lub urządzeń transportu osobistego poruszający się po drogach publicznych w strefach zamieszkania czy też w strefach ruchu. Budzi to nie tylko wątpliwości, co tego, jak użytkownicy tych urządzeń powinni się poruszać, ale czy w ogóle mogą korzystać z urządzeń publicznej infrastruktury drogowej. Ponadto, w razie kontroli, powstają wątpliwości, jak należy traktować takie osoby, gdyż na gruncie PrDrog nie mogą być one traktowane ani jako piesi, ani jako kierujący pojazdem.

Przede wszystkim nowelizacja PrDrog rozszerzy definicję drogi oraz definicję uczestnika ruchu drogowego. Po zmianach w PrDrog droga przeznaczona też będzie do ruchu osób poruszających się przy użyciu urządzeń wspomagających ruch. Za uczestnika ruchu drogowego natomiast będzie się także uważało osobę poruszającą się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch. Oznacza to, że osoba poruszająca się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch nie będzie pieszym ani kierującym pojazdem. Ponadto, rozszerzona ma zostać również definicja pieszego, o osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą hulajnogę elektryczną lub urządzenie transportu osobistego. Ponadto do PrDrog wprowadzona zostanie definicja urządzenia wspomagającego ruch, zgodnie z którą za takie urządzenie będzie uznawane urządzenie lub sprzęt sportowo-rekreacyjny przeznaczony do poruszania się osoby w pozycji stojącej. Co ważne, urządzenie to może być napędzane wyłącznie siłą mięśni osoby poruszającej się tym urządzeniem. Chodzi tutaj m.in. o takie sprzęty jak: rolki, wrotki, deskorolka czy hulajnoga. Ustawodawca zamierza też rozszerzyć definicję pojazdu, wskazując, że urządzenie wspomagające ruch nie jest pojazdem w myśl przepisów PrDrog. Zmianie ulec ma też definicja pojazdu silnikowego – wyłączony z niej zostanie rower, wózek rowerowy, hulajnoga elektryczna, urządzenie transportu osobistego oraz wózek inwalidzki.

Planowana nowelizacja PrDrog zakłada wprowadzenie definicji hulajnogi elektrycznej, co ma ułatwić właściwą identyfikację pojazdów tego rodzaju. Za hulajnogę elektryczną ma być uznawany pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe. Co ważne, nie dopuszczalne będzie użytkowanie hulajnogi przez więcej niż jedną osobę. W PrDrog znajdzie się też definicja urządzenia transportu osobistego. Będzie to pojazd napędzany elektrycznie, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe, z wyłączeniem hulajnogi elektrycznej. Także i w tym wypadku pojazd przeznaczony będzie wyłącznie dla jednej osoby.

Prawo i postępowanie cywilnenajnowsze komentarze zawsze w Systemie Legalis Sprawdź

Obowiązki kierującego hulajnogą

Omawiana nowelizacja PrDrog zakłada, że kierujący hulajnogą elektryczną będzie zobowiązany do korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić – z prędkością dopuszczalną 20 km/h. Ponadto przewiduje się, że kierujący hulajnogą będzie miał obowiązek korzystania z jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością nie większą niż 30 km/h, w przypadku gdy brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów – z prędkością dopuszczalną 20 km/h. Jedynie wyjątkowo będzie można poruszać się hulajnogą po chodniku lub drodze pieszej, tylko w sytuacji, gdy będą one usytuowane wzdłuż jezdni, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 30 km/h i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów. Wówczas kierujący hulajnogą musi pamiętać o tym, aby zachować prędkość jazdy zbliżoną do prędkości pieszego, któremu będzie miał obowiązek ustąpić pierwszeństwo. Nowelizacja przepisów PrDrog przewiduje, że do kierowania hulajnogą elektryczną przez osoby w wieku od 10 lat do 18 lat wymagane będzie posiadanie tych samych uprawnień, co w przypadku kierowania rowerem. Chodzi o kartę rowerową lub prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T. Dla osób, które ukończyły 18 lat, dokument taki nie będzie wymagany.

Ustawodawca planuje zabronić poruszania się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej przez dziecko do 10 lat, nawet pod opieką osoby dorosłej. Dzieci w wieku do 10 lat będą mogły poruszać się hulajnogą elektryczną jedynie w strefie zamieszkania, pod opieką osoby dorosłej. Podobne zasady poruszania się ustawodawca chce wprowadzić dla osób używających urządzeń transportu osobistego. Natomiast w przypadku poruszania się urządzeniem wspomagającym ruch napędzanym siłą mięśni ustawodawca nie przewiduje wprowadzenia wymogu posiadania jakichkolwiek uprawnień ani ograniczeń wiekowych. Nowelizacja PrDrog ograniczy ponadto parkowanie hulajnóg na chodnikach, do wyznaczonych przez zarządcę drogi miejsc. W innym wypadku możliwe będzie pozostawienie hulajnogi na chodniku tylko wówczas, gdy hulajnoga elektryczna będzie ustawiona jak najbliżej zewnętrznej krawędzi chodnika, najbardziej oddalonej od jezdni, równolegle do krawędzi chodnika i to jedynie, gdy szerokość chodnika pozostawionego dla ruchu pieszych nie będzie mniejsza niż 1,5 m. W przypadku niewłaściwego zaparkowania hulajnogi, pojazd będzie można usunąć na koszt właściciela.

Kary dla kierującego hulajnogą

Projekt zmian w PrDrog przewiduje oczywiście kary za poruszanie się przez kierującego hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego albo przez osobę poruszającą się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch chodnikiem lub drogą dla pieszych z prędkością większą niż prędkość zbliżona do prędkości pieszego lub za nieustępowanie pierwszeństwa pieszemu. W tym celu planowane są stosowne zmiany w ustawie z 20.5.1971 Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 281).

Ustawodawca planuje wprowadzić w osobnym rozporządzeniu szczegółowe parametry techniczne hulajnóg elektrycznych oraz UTO. Mają one być stosowane do pojazdów wprowadzonych do obrotu po 31.12.2021 r.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

E-licytacje nieruchomości już wkrótce

Mówiono o tym na długo przed epidemią. E-licytacja mogłaby usprawnić sprzedaż nieruchomości, zapewniając większą przejrzystość sprzedaży, większe zainteresowanie zaś pozwala uzyskać wyższą cenę, a więc także pełniejsze zaspokojenie wierzycieli i oddłużenie dłużnika, zmniejszając przy tym koszty samej egzekucji.

Komornik ma obwieszczać informacje o licytacji na stronie internetowej Krajowej Rady Komorniczej, a e-licytacja ma trwać tydzień. Ta zmiana miałaby wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.

Elektronika dominuje też w drugim ważnym segmencie zmian w tej noweli, tj. projekcie elektronicznego systemu doręczania pism sądowych do kancelarii adwokackich oraz radcowskich, ale palestra wskazuje, że proponowane rozwiązanie nie gwarantuje skuteczności doręczeń. Wystarczy bowiem, że serwer pośredniczący zakwalifikuje bardziej opasłe pisma lub załączniki jako spam. Dlatego adwokatura pracuje nad wdrożeniem własnego systemu przesyłania przesyłek każdemu adwokatowi. Ta zmiana ma wejść w życie już następnego dnia po jej ogłoszeniu.

Prawo rolne. Obrót nieruchomościami rolnymi. Komentarz. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Równie szybko ma wejść chyba najważniejsza zmiana. Orzeczenia w sprawach cywilnych (pracy i gospodarczych), które stanowią 80 proc. wszystkich spraw w sądach, mają zapadać na posiedzeniach niejawnych bez udziału stron, na podstawie dokumentów, a nawet pisemnych zeznań świadków. Co więcej, dla bezpieczeństwa epidemicznego i usprawnienia wszystkie składy orzekające (poza SN) będą ograniczone do jednego sędziego. Anna Dalkowska, wiceminister sprawiedliwości, mówiła w Sejmie, że sytuacja epidemiczna i trudne do przewidzenia jej zakończenie wymuszają dalszą cyfryzację oraz środki zabezpieczające w sądach.

Poseł Krzysztof Śmiszek z Lewicy ocenił jednak, że projekt stawia na głowie zasadę jawności postępowania sądowego, z jawności czyni wyjątek, a z posiedzeń niejawnych regułę. Także poseł Joanna Jaśkowiak z KO wytknęła rządowym rozwiązaniom, że wprowadzają przymus rozpraw niejawnych, na dodatek rozpoznawanych przez jednego sędziego.

Sejm zdążył zaś szybko uchwalić na wniosek prezydenta zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym, które mają uniemożliwić zablokowanie wyborów kandydatów na prezesów izb SN, które w dwu izbach powinny się odbyć już w lecie. Zmiana polega na obniżeniu kworum w takim zgromadzeniu wyborczym, co ma ułatwić nowym sędziom wybór kandydatów, z których prezydent wybierze prezesów.

Druga uchwalona już zmiana zgłoszona i przez prezydenta, i przez Senat wydłuża o dwa lata upływający 3 kwietnia termin na składanie skarg nadzwyczajnych od starych wyroków wydanych po 1997 r. Dzięki niej czekających na taką weryfikację kilka, a może i więcej tysięcy wniosków obywateli będzie mogło być rozpatrzonych przez RPO lub prokuratora generalnego i skierowanych do kontroli przez SN.

Etap legislacyjny: do komisji.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego w formie elektronicznej

Dotychczas w pełni zautomatyzowane wydawanie zaświadczeń z Krajowego Rejestru Sądowego przez organy administracji publicznej nie było możliwe ze względu na wymóg każdorazowego podpisania zaświadczenia przez osobę do tego upoważnioną, odręcznie lub elektronicznie, w zależności od wybranej formy zaświadczenia. Warto przypomnieć, że zgodnie z przepisami art. 23 KrRejKarU, informacja o osobie oraz informacja o podmiocie zbiorowym z Krajowego Rejestru Karnego, bez względu na sposób jej udzielenia, stanowiła zaświadczenie w rozumieniu przepisów działu VII KPA, przy czym zgodnie z przepisem art. 217 § 4 KPA, zaświadczenie to wydaje się w formie dokumentu elektronicznego, opatrzonego kwalifikowanym podpisem elektronicznym, jeżeli zażąda tego osoba ubiegająca się o zaświadczenie. Ponadto możliwe jest wydanie zaświadczenia w formie tradycyjnej czyli papierowej. Konieczność uzyskania podpisu znacznie wydłuża postępowanie w sprawie wydania zaświadczenia, które potrzebne było m.in. podczas prowadzenia postępowania przetargowego lub koncesyjnego albo zatrudnienia pracowników.

Prawo i postępowanie karnenajnowsze komentarze zawsze w Systemie Legalis Sprawdź

Upraszczając postępowanie w sprawie wydania zaświadczenia, ustawodawca zdecydował się na wprowadzenie do KPA możliwości opatrzenia tego typu zaświadczeń kwalifikowaną pieczęcią elektroniczną. Pieczęć ta określona została w przepisach III rozdziału rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 910/2014 z 23.7.2014 r. w sprawie identyfikacji elektronicznej i usług zaufania w odniesieniu do transakcji elektronicznych na rynku wewnętrznym oraz uchylającego dyrektywę 1999/93/WE (Dz.Urz. UE L z 2014, Nr 257 s. 73) i w przepisach art. 16 ustawy z 5.9.2016 r. o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1173 ze zm).

Dzięki temu, że dokument elektroniczny opatrzony zostanie wspomnianą wyżej pieczęcią elektroniczną, może być traktowany w obrocie tak samo jak dokumenty papierowe opatrzone odręcznym podpisem oraz jak dokumenty opatrzone kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Różnica między pieczęcią a podpisem polega na tym, że pieczęć nadawana jest przez system teleinformatyczny, a nie przez człowieka, jak podpis. Oczywiście oba sposoby pozwalają na zapewnienie autentyczności dokumentu, z tym że pieczęć pozwala na zautomatyzowanie całego procesu i tym samym, na jego przyspieszenie.

Ponadto, dzięki nowelizacji art. 217 § 4 KPA, organ wydający zaświadczenia, w przypadku wyboru przez wnioskodawcę formy elektronicznej, ma możliwość wyboru metody uwierzytelnienia dokumentu. To od organu zależy, czy wykorzysta podpis elektroniczny czy pieczęć elektroniczną. Nowelizacja KPA dopuszcza też możliwości opatrywania zaświadczeń podpisem osobistym oraz podpisem zaufanym. Warto przy tym przypomnieć, że podpis zaufany regulują przepisy art. 3 pkt 14a ustawy z 17.2.2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 346 ze zm.).

Omawiana zmiana sposobu wydawania zaświadczeń wiążę się z wprowadzeniem na gruncie KrRejKarU nowego sposobu udzielenia informacji na żądanie za pomocą usługi sieciowej. Podmioty określone w art. 6 ust. 1 pkt 4–7 i 8 KrRejKarU uzyskają szybki dostęp do niezbędnych informacji. W przypadku sądów, prokuratury, Policji i służb specjalnych, które generują blisko 80 proc. zapytań do Krajowego Rejestru Karnego, będzie to duże usprawnienie w prowadzonych przez te podmioty postępowaniach. Ponadto przewiduje się, że dzięki usprawnieniu procesu udzielania informacji tym podmiotom, możliwe będzie szybsze wydawanie zaświadczeń z Krajowego Rejestru Sądowego innym podmiotom.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź

Sprzeciw przedsiębiorcy w trakcie kontroli ZUS

W trakcie kontroli prowadzonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ZUS) płatnik składek – „D.” sp.j. wniosła sprzeciw wobec wykonywania czynności kontrolnych. Inspektor wstrzymał ich wykonywanie, jednak Oddział ZUS w R. wydał postanowienie o ich kontynuowaniu, zaś Prezes ZUS uznał, że zażalenie na to postanowienie zostało wniesione po terminie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił rozstrzygnięcie Prezesa ZUS stwierdzając, że przesyłka została nadana w ostatnim dniu terminu. Sąd wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę organ przyjmie za wiarygodny dowód nadania zażalenia przez „D.” sp.j. i wyda merytoryczne rozstrzygnięcie lub zastosuje art. 59 ust. 10 PrPrzed, ewentualnie zwróci się z reklamacją przesyłki pocztowej i w zależności od dokonanego ustalenia podejmie stosowne rozstrzygnięcie. Prezes ZUS po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego z operatorem pocztowym ustalił, że zażalenie zostało nadane z zachowaniem ustawowego terminu do jego wniesienia, a następnie wydał postanowienie o umorzeniu postępowania zażaleniowego stwierdzając, iż kontrola płatnika składek zakończyła się już protokołem kontroli.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżone postanowienie. Zgodnie z art. 59 ust. 9 PrPrzed na postanowienie o kontynuowaniu czynności kontrolnych, przedsiębiorcy przysługuje zażalenie w terminie 3 dni od dnia doręczenia postanowienia. Właściwy organ rozpatruje zażalenie w terminie 7 dni od dnia jego wniesienia oraz wydaje postanowienie o utrzymaniu w mocy zaskarżonego postanowienia lub uchyleniu zaskarżonego postanowienia i odstąpieniu od czynności kontrolnych. W uzasadnieniu wyroku stwierdzono, że organ odwoławczy był związany oceną prawną i wskazaniami zawartymi w wyżej wskazanym wyroku Sądu, jednak nie zastosował się do nich. Skoro organ przyjął, że zażalenie zostało złożone w terminie, to był zobowiązany albo wydać jedno z dwóch wskazanych w art. 59 ust. 9 PrPrzed rozstrzygnięć, albo zastosować art. 59 ust. 10 PrPrzed, który stanowi, iż nierozpatrzenie zażalenia w terminie, o którym mowa w ust. 9, jest równoznaczne w skutkach z wydaniem postanowienia o uchyleniu zaskarżonego postanowienia i odstąpieniu od czynności kontrolnych.

Najnowsze Komentarze do prawa i postępowania cywilnego – w Systemie Legalis. Sprawdź

Organ wniósł skargę kasacyjną twierdząc, że nie mógł wydać żadnego ze wskazanych przez Sąd postanowień ponieważ postępowanie kontrolne zostało już zakończone. Przedmiotem władczego i jednostronnego rozstrzygnięcia ad meritum, może być tylko trwająca kontrola działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. W rezultacie organ zmuszony był do wyjścia poza wskazania Sądu co do dalszego postępowania, z uwagi na brak możliwości zastosowania art. 59 ust. 9 PrPrzed lub art. 59 ust. 10 PrPrzed po zakończeniu kontroli u przedsiębiorcy.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną. W uzasadnieniu wyjaśniono, że z bezprzedmiotowością postępowania administracyjnego w rozumieniu art. 105 § 1 KPA mamy do czynienia wówczas, gdy w świetle prawa materialnego i ustalonego stanu faktycznego brak jest sprawy administracyjnej mogącej być przedmiotem postępowania. W rozpoznawanej sprawie zażalenie zostało wniesione bez uchybienia terminu, zatem powinno zostać rozpoznane merytorycznie, co oznacza brak podstaw faktycznych i prawnych do umorzenia postępowania wywołanego wniesieniem tego zażalenia. W uzasadnieniu orzeczenia podkreślono, że sprzeciw uregulowany w PrPrzed jest specjalnym środkiem prawnym, gwarantującym ochronę praw przedsiębiorców w przypadku naruszania przez organ kontroli przepisów wymienionych enumeratywnie w art. 59 ust. 1 PrPrzed. Prawo wniesienia sprzeciwu przysługuje przedsiębiorcy, który może to zrobić jedynie w trakcie trwania kontroli. W rozpoznawanej sprawie zażalenie zostało wniesione przed zakończeniem kontroli, zatem powinno podlegać rozpoznaniu merytorycznemu – organ powinien wydać jedno z rozstrzygnięć wskazanych w art. 59 ust. 9 PrPrzed lub zastosować art. 59 ust. 10 PrPrzed. Wynika to wprost z zawartego w art. 59 ust. 16 PrPrzed odesłania do KPA, którego przepisy stosuje się do postępowań, o których mowa w art. 59 ust. 6, 7 i 9 PrPrzed, jedynie w zakresie nieuregulowanym.

Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że wniesienie sprzeciwu w trybie art. 59 PrPrzed, skutkuje wszczęciem postępowania mającym na celu ochronę praw przedsiębiorcy, które powinno zakończyć się wydaniem aktu o władczym i jednostronnym charakterze, podlegającym weryfikacji w administracyjnym toku instancji, a następnie kontroli sądowoadministracyjnej. Przyjęcie stanowiska organu za prawidłowe w praktyce prowadziłoby do iluzoryczności kontroli sądowej postępowań wywołanych wniesieniem sprzeciwu i pozbawiłoby tę instytucję gwarancyjnego charakteru ochrony praw przedsiębiorców. Tym bardziej, że zgodnie z art. 91 ust. 5 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 266; dalej jako: SysUbSpołU) protokół kontroli stanowi podstawę do ewentualnego wydania decyzji w zakresie i trybie określonym w art. 83 SysUbSpołU.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Przetestuj. Sprawdź