Dostęp do informacji publicznej a prawo do prywatności osoby fizycznej

Zaskarżona decyzja

Przedmiotem kontroli WSA w Rzeszowie była decyzja A. S.A. w (…) (dalej: Spółka), wydana w październiku 2021 r. w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej. 13.9.2021 r. Stowarzyszenie (dalej: Skarżący) skierowało na adres e-mail Spółki wniosek o udostępnienie informacji publicznej, obejmującej podanie wysokości najniższego oraz najwyższego wynagrodzenia piłkarzy w sezonie 2021/2022 rozgrywek trzeciej ligi w ujęciu miesięcznym, bez podania imienia i nazwiska konkretnego piłkarza. Decyzją wydaną na podstawie art. 16 ust. 1 ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 902; dalej: DostInfPubU) Spółka odmówiła udostępnienia wnioskowanej informacji publicznej z uwagi na prywatność osób fizycznych (tu: piłkarzy).

Stanowisko Spółki

W uzasadnieniu wskazano, że prawo dostępu do informacji publicznej podlega ograniczeniom, m.in. wynikającym z art. 5 ust. 1 i 2 DostInfPubU, tj. związanym z ochroną prywatności osoby fizycznej. Zdaniem Spółki udostępnienie danych obejmujących przedmiotowy wniosek Stowarzyszenia umożliwiłoby identyfikację poszczególnych osób otrzymujących wynagrodzenie od Spółki. Tym samym udzielenie wnioskowanej informacji nie było w jej ocenie możliwe ze względu na prywatność osób, których informacja ta dotyczyła. Sprawy dotyczące ochrony dóbr osobistych są bowiem sprawami szczególnymi – zawierają szereg opisów stanu faktycznego, których skutkiem byłoby naruszenie dóbr osobistych, a więc wartości podlegających ochronie w najwyższym stopniu, w szczególności takich jak: zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko, pseudonim, wizerunek tajemnica korespondencji oraz nietykalność mieszkania. W tej sytuacji charakterystyka sytuacyjna tworzyła ryzyko naruszenia prawa do prywatności osób fizycznych. W ocenie Spółki należało uznać, że wnioskowane informacje mają bezsprzecznie charakter poufny uzasadniający ich ochronę, a w konsekwencji – odmówić ich udostępnienia.

Pogląd Skarżącego

Skarżący nie skorzystał co prawda z prawa do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, niemniej wniósł skargę na przedmiotową decyzję do WSA w Rzeszowie, domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji z uwagi na naruszenie m.in. art. 5 DostInfPubU.

Zamówienia publiczne Komentarz BeckOk aktualizowany cyklicznie. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Dostęp do informacji publicznej i jego ograniczenia

W pierwszej kolejności WSA w Rzeszowie wskazał, że DostInfPubU konkretyzuje konstytucyjnie zagwarantowane prawo obywateli do informacji publicznej. Zgodnie bowiem z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne, które obejmują również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje zaś dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej, pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu. Natomiast ograniczenie ww. prawa może nastąpić wyłącznie ze względu na określoną w ustawach ochronę wolności i praw innych osób, a także podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa. Ograniczenia dostępności informacji publicznej i kryteria ważenia kolidujących ze sobą wartości podlegają ocenie z punktu widzenia mechanizmu proporcjonalności. Określając konstytucyjne wolności i prawa obywatela, prawodawca dostrzegł potrzebę wprowadzania ograniczeń tych dóbr. Ograniczając pewną sferę wolności i praw konstytucyjnych obywatela, przepisy ustawy należy wykładać w sposób, który przede wszystkim nie naruszy jej istoty i nie spowoduje zachwiania relacji konstytucyjnego dobra, które jest ograniczane (prawo do informacji publicznej), do celu, jaki temu przyświeca (ochrona tajemnicy przedsiębiorcy, ochrona prywatności), który to cel musi być także kwalifikowany w kategoriach wartości konstytucyjnej (interes jednostki, interes Państwa, porządek publiczny i bezpieczeństwo).

W tym kontekście WSA w Rzeszowie zauważył, iż art. 5 DostInfPubU wskazuje, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na ochronę informacji niejawnych lub tajemnic ustawowo chronionych, a także ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Jak podkreślił WSA w Rzeszowie nie można jednak uznać, aby art. 5 DostInfPubU zawierał wyczerpujący katalog przyczyn, które w konkretnej sprawie mogą uzasadniać konieczność ograniczenia dostępu do informacji wytworzonych, odnoszących się czy będących w posiadaniu podmiotów publicznych. Istnieją bowiem również inne wartości, których ochrona uzasadnia zastosowanie ograniczeń. Przepis ten jest adresowany nie tylko do ustawodawcy, umożliwiając wprowadzanie ustawami generalnych i abstrakcyjnych ograniczeń prawa do informacji, lecz również do sądów, które na podstawie analizy okoliczności konkretnej sprawy są upoważnione do uznania, że z uwagi na potrzebę ochrony wolności i praw, porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa istnieje w określonym przypadku konieczność odmówienia udostępnienia informacji.

Następnie WSA w Rzeszowie zwrócił uwagę, iż krąg podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej nie jest ograniczony wyłącznie do tych, które mieszczą się w pojęciu „organów władzy publicznej”, lecz obejmuje również inne podmioty, w szczególności, jak o tym mowa w art. 4 ust. 1 pkt 5 DostInfPubU, reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą, w rozumieniu ustawy z 16.2.2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 275). Celem takiej regulacji było zobowiązanie do udzielenie informacji publicznej wszystkich podmiotów gospodarczych, nad którymi kontrolę sprawują Skarb Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, a więc zarówno tych zorganizowanych w formie np. państwowych osób prawnych, jak i spółek handlowych kontrolowanych przez państwo (wyrok WSA w Gdańsku z 13.11.2018 r., II SAB/Gd 87/18, Legalis).

Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Osoba pełniąca funkcje publiczne – próba zdefiniowania

WSA w Rzeszowie podkreślił, że ustawodawca nie zdecydował się na zdefiniowanie pojęcia „osoby pełniącej funkcje publiczne”. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się jednak, że „osobą pełniącą funkcje publiczne” i mającą związek z pełnieniem takiej funkcji będzie każdy, kto pełni funkcję w organach władzy publicznej lub też w strukturach jakichkolwiek osób prawnych i jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, jeżeli funkcja ta ma związek z dysponowaniem majątkiem państwowym lub samorządowym, albo zarządzaniem sprawami związanymi z wykonywaniem swych zadań przez władze publiczne, a także inne podmioty, które tę władzę realizują lub gospodarują mieniem komunalnym albo majątkiem Skarbu Państwa. Za pełniące funkcję publiczną uznać należy osoby, które wykonują powierzone im przez instytucje państwowe lub samorządowe zadania i przez to uzyskują znaczny wpływ na treść decyzji o charakterze ogólnospołecznym. Cechą wyróżniającą takie osoby jest posiadanie określonego zakresu uprawnień pozwalających na kształtowanie treści wykonywanych zadań w sferze publicznej. W ocenie WSA w Rzeszowie wskazanie, czy mamy do czynienia z funkcją publiczną, powinno zatem odnosić się do badania, czy określona osoba w ramach instytucji publicznej realizuje w pewnym zakresie nałożone na tę instytucję zadanie publiczne. Chodzi zatem o podmioty, którym przysługuje co najmniej wąski zakres kompetencji decyzyjnej w ramach instytucji publicznej (wyrok WSA w Krakowie z 26.6.2014 r., II SA/Kr 663/14, Legalis).

Przenosząc powyższe rozważania na temat prawidłowego rozumienia ustawowego pojęcia „osoba pełniąca funkcje publiczne” WSA w Rzeszowie przyjął, że zawodnicy-piłkarze nie spełniają wskazanych powyżej kryteriów uznania ich za takie osoby. Dlatego też – zdaniem WSA w Rzeszowie – zasadnie odmówiono udzielenia odpowiedzi na zapytanie o wynagrodzenie tych sportowców. Z tych przyczyn WSA w Rzeszowie oddalił skargę na decyzję Spółki.

Jak wskazał WSA w Rzeszowie w analizowanym wyroku, prawo dostępu do informacji publicznej nie ma charakteru absolutnego i podlega ograniczeniom. Jedną z takich granic wyznacza prawo do prywatności osoby fizycznej, które należy rozumieć przez pryzmat pojęcia „osoba pełniąca funkcje publiczne”. Decyzją samego ustawodawcy osoba należąca do tej kategorii podmiotów nie korzysta bowiem z prawa do prywatności, a prawo do informacji publicznej o tej osobie nie podlega ograniczeniu z uwagi na ww. kryterium. A contrario osoba nienależąca do kręgu osób pełniących funkcje publiczne (tu: piłkarz) korzysta z ochrony prawa do prywatności, a w konsekwencji dostęp do informacji publicznej o niej (tu: na temat wysokości wynagrodzeń) jest ograniczony. Do takich wniosków doszedł WSA w Rzeszowie po zbadaniu konkretnych okoliczności faktycznych rozpatrywanej sprawy.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Mąż podatnikiem VAT, gdy sprzedaje żonie majątek wspólny

Zgodnie z art. 15 ust. 1 ustawy z 11.3.2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 931; dalej: VATU) podatnikami są osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą, bez względu na cel lub rezultat takiej działalności. Działalność gospodarcza obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody. Działalność gospodarcza obejmuje w szczególności czynności polegające na wykorzystywaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych (art. 15 ust. 2 VATU).

Ww. definicja podatnika VAT jest bardzo szeroka, co nie oznacza, że zupełnie nieograniczona. Poza wyjątkami określonymi wprost (np. pracownicy, organy władzy publicznej) istnieją też inne, niewyrażone dosłownie kategorie nieuznawane za podatników VAT. W zakresie definicji podatnika VAT przepisy VATU nie odnoszą się zupełnie np. do małżeństwa (pośrednio poza osobami prowadzącymi wspólnie gospodarstwo rolne). „Małżeństwo” w rozumieniu związku mężczyzny i kobiety nie stanowi więc odrębnego podatnika VAT. Małżonkowie mogą być odrębnymi podatnikami, jeśli każdy z nich prowadzi swoją działalność gospodarczą. Może być też tak, że tylko jeden małżonek jest podatnikiem.

Z drugiej jednak strony między małżonkami może istnieć wspólność majątkowa. Oznacza ona, że dokonywane przez nich zakupy „trafiają” do majątku wspólnego. W kontekście skutków VAT takiego rodzaju przypadków mogą powstać z tego tytułu pewne wątpliwości praktyczne. Sprawa dodatkowo komplikuje się, gdy oboje małżonkowie prowadzą odrębne od siebie działalności gospodarcze i postanawiają dokonywać między sobą transakcji dotyczących majątku wspólnego, takich jak np. usługowe udostępnienie składnika majątku wspólnego albo odsprzedaż majątku między jedną a drugą działalnością gospodarczą.

Podatek dochodowy od osób prawnych. Komentarz 2022. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Czego dotyczyła sprawa

Podatnik i jego żona prowadzą odrębne od siebie jednoosobowe działalności gospodarcze i są podatnikami VAT czynnymi. Między małżonkami panuje ustawowy ustrój wspólności majątkowej małżeńskiej. Podatnik (mąż) nabył w ramach swojej działalności linię browarniczą do produkcji piwa, która została już nawet częściowo zmontowana. Podatnik planował rozpoczęcie działalności gospodarczej w zakresie produkcji i sprzedaży piwa oraz prowadzenia restauracji. Podatnik odliczył VAT naliczony z otrzymanych faktur związanych z zakupem elementów linii. Ta została ponadto przyjęta do ewidencji środków trwałych.

W związku ze zmianą założeń biznesowych linia browarnicza miała być wykorzystywana jednak w działalności gospodarczej żony. Dlatego też podatnik (mąż) zawarł wraz z żoną umowę dzierżawy tej linii. Żona wykorzystywała linię browarniczą do produkcji i sprzedaży piwa. Osiągała przychody z działalności gospodarczej oraz świadczyła czynności podlegające opodatkowaniu podatkiem VAT. Docelowo podatnik planował przeniesienie tej linii do działalności gospodarczej żony poprzez jej odsprzedaż. Z punktu widzenia przepisów prawa cywilnego linia produkcyjna stanowiła jednak przecież majątek wspólny podatnika i jego małżonki. Podatnik (i jego małżonka też) nabrali wątpliwość, czy dzierżawa linii browarniczej będącej we współwłasności małżeńskiej podlega opodatkowaniu podatkiem VAT jako świadczenie usług, a także czy późniejsza odsprzedaż środka trwałego może być uznana za dostawę towarów, opodatkowaną VAT na zasadach ogólnych.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Stanowisko organu

Dyrektor KIS rozstrzygnął sprawę, wydając interpretację indywidualną z 29.4.2022 r., 0114-KDIP1-3.4012.61.2022.3.JG, Legalis. Przypomniał, że małżonkowie nie są uznawani na gruncie VATU za jeden podmiot podatkowy. Każdy z nich, wykonując samodzielnie czynności podlegające opodatkowaniu VAT, jest odrębnym podatnikiem. Zatem transakcje dokonywane pomiędzy nimi, jako osobami prowadzącymi odrębną działalność gospodarczą, stanowią dostawę towarów lub świadczenie usług na zasadach ogólnych.

W oparciu o majątek wspólny podatnik zamierzał prowadzić działalność gospodarczą. Z podatkowego punktu widzenia posiadał jednak odrębne przedsiębiorstwo (odrębną własność ekonomiczną), natomiast jako małżonek – współwłasność łączną. Planując prowadzenie przedsiębiorstwa w oparciu o część składników majątku wspólnego, podatnik miał nad tym majątkiem kontrolę ekonomiczną. Zatem pomimo zakupu składników majątku w ramach istniejącej małżeńskiej wspólnoty majątkowej, składniki te były przeznaczone wyłącznie do działalności gospodarczej podatnika. Małżonek występuje w charakterze podatnika z wszelkimi tego konsekwencjami z tytułu wydzierżawienia sprzedaży linii browarniczej na rzecz żony.

Fakt, że środek trwały został nabyty do majątku wspólnego, nie ma znaczenia. Zarówno wydzierżawienie linii browarniczej małżonce, jak i jej późniejsza sprzedaż podlegają więc opodatkowaniu VAT jak każda inna czynność opodatkowana, czyli na zasadach ogólnych.

Istotą wspólności majątkowej małżeńskiej jest to, że każdy z małżonków jest współwłaścicielem poszczególnych składników majątku wspólnego (dorobkowego) na zasadach współwłasności łącznej. Autonomiczność prawa podatkowego wyklucza jednak możliwość interpretacji przepisów, zgodnie z którą stosunki majątkowe między małżonkami, regulowane przepisami prawa cywilnego (a konkretnie rodzinnego i opiekuńczego), mogą kształtować zakres praw i obowiązków podatników VAT.

W przypadku małżonków prowadzących działalność gospodarczą podatnikiem jest ten, który dokonał czynności podlegającej opodatkowaniu. Tylko jeżeli małżonkowie dokonują czynności wspólnie, to każdy z nich z osobna jest podatnikiem VAT. Gdyby więc przykładowo w opisywanej sytuacji małżonkowie wspólnie sprzedawali linię produkcyjną, to byliby oni zobowiązani do rozliczenia jedynie części wynagrodzenia przypadającego na każdego z małżonków z osobna (tak np. Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 29.12.2021 r., 0111-KDIB3-1.4012.921.2021.1.ABU, Legalis).

Sprzedaż majątku między małżonkami prowadzącymi oddzielne działalności gospodarcze to jednak sytuacja dość wyjątkowa. Rzutuje ona na rozliczenia podatkowe na gruncie VAT. Nie ma jednak realnego wpływu na sytuację majątkową. Wszystko zostaje w rodzinie, choć wykazane będzie w dwóch ewidencjach JPK jako transakcja między podmiotami powiązanymi. Jeśli małżonka podatnika nie miałaby prawa do odliczenia podatku naliczonego, to zgodnie z art. 32 ust. 1 pkt. 1 VATU należałoby pamiętać o rynkowości transakcji.

Podmioty powiązane. Obowiązki podatkowe. Raportowanie transakcji grupowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Inflacja zmniejszy PIT ze sprzedaży mieszkania

Zarobiłeś na sprzedaży mieszkania bądź domu i musisz zapłacić PIT? Można go łatwo zmniejszyć. Wystarczy podwyższyć koszty nabycia nieruchomości o wskaźnik inflacji.

– To mało znany i rzadko wykorzystywany sposób na obniżenie podatku. Może dać kilka tysięcy zł oszczędności bez ponoszenia dodatkowych wydatków – mówi Agnieszka Telakowska-Harasiewicz, doradca podatkowy w kancelarii SSW Pragmatic Solutions.

Czy to legalne? – zapytaliśmy Krajową Informację Skarbową. Tak, przepisy pozwalają na podwyższenie kosztów – potwierdzają urzędnicy.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o PIT sprzedawca mieszkania/domu musi wyliczyć dochód z transakcji i zapłacić od niego 19-proc. podatek. Chyba że pozbywa się jej po pięciu latach od zakupu (licząc od końca roku, w którym ją nabył). Żeby obliczyć dochód, musimy od przychodu ze sprzedaży odjąć koszty nabycia nieruchomości. To przede wszystkim kwota, którą za nią zapłaciliśmy, ale także inne wydatki związane z zakupem, jak wynagrodzenie notariusza czy podatek od czynności cywilnoprawnych.

Podwyższamy co roku

Na ich zwiększenie o wskaźnik inflacji pozwala art. 22 ust. 6f ustawy o PIT. Wynika z niego, że koszty nabycia lub wytworzenia nieruchomości można co roku (pomijając rok nabycia i zbycia nieruchomości) podwyższyć „w stopniu odpowiadającym wskaźnikowi wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych w okresie pierwszych trzech kwartałów roku podatkowego w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego”.

Ile wynoszą te wskaźniki? Zapytaliśmy o to GUS. Podał nam następujące dane z ostatnich lat:

Jak policzyć koszty z uwzględnieniem wskaźnika? Załóżmy, że pan Kowalski kupił w 2020 r. mieszkanie za 300 tys. zł. W 2022 r. chce je sprzedać. Może podwyższyć koszt nabycia o wskaźnik inflacji z 2021 r. Czyli o 12,6 tys. zł (300 tys. zł x 4,2 proc.). Dzięki temu zaoszczędzi na podatku 2394 zł. Krajowa Informacja Skarbowa potwierdziła, że to prawidłowe wyliczenie.

– Oszczędności będą jeszcze większe przy wyższych kwotach. Jeśli pan Kowalski kupił w 2020 r. mieszkanie za 1 mln zł i sprzeda je w 2022 r., to podwyższy koszty o 42 tys. zł. I zaoszczędzi na podatku 7980 zł – wylicza Agnieszka Telakowska-Harasiewicz. – Zyski będą jeszcze wyższe w następnych latach, bo przecież inflacja gwałtownie rośnie.

Z art. 22 ust. 6f ustawy o PIT wynika, że koszty możemy podwyższać co roku. – Jeśli więc kupiliśmy mieszkanie w 2020 r., a sprzedamy w 2025 r., koszty zwiększymy o wskaźniki inflacji z czterech lat (2021–2024) – tłumaczy Agnieszka Telakowska-Harasiewicz.

Czy w poszczególnych latach stosujemy wskaźnik inflacji do zwaloryzowanej kwoty kosztów? Zdaniem Krajowej Informacji Skarbowej nie można tego zrobić, za każdym razem podstawą jest kwota bazowa. Jeśli więc koszt nabycia wyniósł 100 tys. i zwiększyliśmy go w 2020 r. o 3,6 proc., to w 2021 r. wskaźnik 4,2 proc. stosujemy także do 100 tys. zł (a nie do 103,6 tys. zł).

Jak już wspomnieliśmy, podatek od dochodu ze sprzedaży mieszkania/domu wynosi 19 proc. Stawka jest stała, niezależnie od tego, ile zarobiliśmy na transakcji. Oczywiście nic nie musi płacić fiskusowi osoba, która sprzedała nieruchomość taniej, niż kupiła.

Deklaracje podatkowe z wyjaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Nowa inwestycja

Podatku nie zapłacą też ci, którzy zarobili, ale przeznaczą w ciągu trzech lat (liczone od końca roku, w którym doszło do transakcji) pieniądze na własne cele mieszkaniowe. Premiowane ulgą są wydatki między innymi na:

Zainwestować można w nieruchomość położoną nie tylko w Polsce, ale też w innym państwie Unii Europejskiej, EOG lub w Szwajcarii.

KIEDY NIE TRZEBA SIĘ ROZLICZAĆ

Zaczekaj z transakcją pięć lat

Rozliczać się ze skarbówką nie muszą ci, którzy sprzedali mieszkanie/dom po pięciu latach od nabycia (liczonych od końca roku, w którym je kupili).

Przykład:

Pan Nowak kupił mieszkanie w połowie 2016 r. Sprzedał je na początku 2022 r. Nie musi płacić podatku od dochodu. Minęło bowiem pięć lat od zakupu lokalu. Jak liczyć termin, jeśli odziedziczyliśmy nieruchomość? Decyduje moment jej nabycia przez spadkodawcę.

Przykład:

Pan Nowak w 2019 r. odziedziczył dwunastoletnie mieszkanie po ojcu. W 2022 r. je sprzedał. Nie musi rozliczać się z fiskusem, mimo że nie minęło pięć lat od dziedziczenia mieszkania. Liczy się bowiem moment nabycia lokalu przez ojca. Pięcioletni termin już więc minął. Podatku mogą też uniknąć byli małżonkowie. Podział majątku po rozwodzie nie powoduje nowego nabycia i nie skutkuje tym, że od nowa trzeba liczyć termin.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Sposób ogłoszenia wyroku sądu karnego i konsekwencje jego nieogłoszenia

Stan faktyczny

SO po przeprowadzeniu przewodu sądowego oraz odebraniu głosów stron odroczył 22.1.2021 r. wydanie wyroku w sprawie do 3.2.2021 r. O terminie tym zostali zawiadomieni wszyscy obecni wówczas na sali rozpraw uczestnicy procesu, jednak nikt z nich nie stawił się na ogłoszenie wyroku. Wobec niestawiennictwa stron oraz ich przedstawicieli ustawowych przewodniczący składu orzekającego odstąpił od ogłoszenia wyroku, odwołując się do art. 100 § 1a KPK, pomimo że wyrok w tej sprawie został sporządzony na piśmie i podpisany.

Od tego wyroku apelację wniósł obrońca oskarżonego. Rozpoznając sprawę, Sąd apelacyjny uznał, że doszło do obrazy art. 100 § 1 i § 1a KPK, ponieważ nie zachodziły przesłanki pozwalające na odstąpienie od ogłoszenia wyroku i poprzestanie na przyjęciu fikcji jego ogłoszenia. Wątpliwości Sądu wzbudziło jednak to, jakiego rodzaju skutki prawne wiążą się z tego rodzaju uchybieniem. Skierował więc następujące pytanie prawne do SN:

„Czy przypadek naruszenia przez sąd przepisu art. 100 § 1 KPK nakazującego ustne ogłoszenie orzeczenia wydanego na rozprawie (w tym, co oczywiste, ogłoszenie wyroku) w ten sposób, że wyrok wydany na rozprawie nie zostaje ustnie ogłoszony (art. 418 § 1 KPK), a uznany za ogłoszony – na podstawie art. 100 § 1a KPK – powoduje, iż wyrok taki nie wywołuje skutków prawnych (sententia non existens), czy też w przypadku, kiedy na ogłoszenie wyroku nikt się nie stawił (ani strony, ani ich przedstawiciele procesowi, ani publiczność) uchybienie tego rodzaju należy rozpatrywać w kategoriach tzw. względnej przyczyny odwoławczej?”.

W uzasadnieniu tego pytania Sąd, odwołując się do słownikowego znaczenia określenia „publicznie”, wskazał, że ogłoszenie wyroku, które ma się charakteryzować tą właśnie cechą, może nastąpić tylko wtedy, gdy istnieją jakieś podmioty, które są zainteresowane rozstrzygnięciem w sprawie, stawiły się na czynność ogłoszenia wyroku i w ten sposób mogą dowiedzieć się o treści zapadłego rozstrzygnięcia. Zatem o naruszeniu art. 418 KPK i art. 45 ust. 2 Konstytucji RP można mówić jedynie wtedy, gdy pomimo tego, że były osoby, które chciały poznać treść wyroku, nie poznały go, gdyż do publicznego ogłoszenia nie doszło. Natomiast w wypadku, gdy na ogłoszenie wyroku nikt się nie stawił, o publicznym ogłoszeniu orzeczenia nie może być mowy. W takim przypadku brak ustnego ogłoszenia nie prowadzi do żadnych ujemnych skutków dla stron postępowania czy osób postronnych, które chciałyby się z wyrokiem zapoznać, choćby dlatego, że nie stawiły się one na czynność ogłoszenia orzeczenia.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stan prawny

Orzeczenie wydane na rozprawie ogłasza się ustnie (art. 100 § 1 KPK). Jeśli zaś zostało wydane na posiedzeniu jawnym i na ogłoszeniu nikt się nie stawił, można uznać wydane orzeczenie lub zarządzenie za ogłoszone (fikcja ogłoszenia – art. 100 § 1a KPK).

Zgodnie z art. 45 ust. 2 Konstytucji RP wyrok sądu ogłaszany jest publicznie.

Stanowisko SN

SN zdecydowanie nie podzielił wątpliwości SA. Wskazał, że sporządzony i podpisany po zakończeniu narady wyrok jest jedynie przygotowanym projektem wyroku jako aktu władzy sądowniczej, rozstrzygającego o odpowiedzialności karnej oskarżonego. Dokument, po podpisaniu przez członków składu orzekającego, stanie się wyrokiem dopiero z chwilą jego ogłoszenia – to ono, oprócz sporządzenia na piśmie, kreuje jego byt prawny. Dla ogłoszenia wyroku na rozprawie głównej ustawodawca przewidział wyłącznie jedną formę – ogłoszenie ustne. Nie ma od niej żadnych wyjątków. Ustność ogłoszenia należy rozumieć jako odczytanie zawartych w dokumencie treści zawierających rozstrzygnięcie o przedmiocie procesu karnego, czyli jako wypowiedzenie przez przewodniczącego składu orzekającego co najmniej sentencji wyroku. Niezastosowanie tej formy oznacza, że do wydania orzeczenia de iure nie doszło. Nie dochodzi do wydania wyroku, pomimo uprzedniego odbycia narady, przeprowadzenia głosowania, sporządzenia dokumentu na piśmie i jego podpisania.

Z żadnego przepisu nie wynika, by warunkiem ogłoszenia wyroku był udział w tej czynności stron, czy też choćby obecność publiczności. Przeciwnie, według art. 419 § 1 KPK niestawiennictwo stron, ich obrońców i pełnomocników nie stoi na przeszkodzie ogłoszeniu wyroku. Powyższej konstatacji nie sposób uznać za nadmierny rygoryzm procesowy. W konsekwencji apelację wyniesioną od wyroku, który nie został ogłoszony, należy uznać za niedopuszczalną, gdyż wyrok taki w sensie procesowym nie istnieje.

Wątpliwości wyrażone przez SA należy uznać za słuszne. Pogląd, iż nieprzeczytanie sentencji wyroku do przysłowiowych czterech ścian powoduje, że wyroku nie ma, grzeszy nadmiernym formalizmem. Gwarancje procesowe przyznane ustawowo oskarżonemu powinny być przestrzegane rygorystycznie (zasada bezwzględnego rygoryzmu działań na niekorzyść oskarżonego), ale omawiane uchybienie formalne nijak nie narusza naszym zdaniem prawa do obrony. Dopiero w sytuacji, w której ogłoszenie wyroku byłoby nagrywane, a więc strony mogłyby się z tą czynnością potem zapoznać, naruszenie uprawnień oskarżonego przybrałoby realną postać. Potraktowanie więc omawianej sytuacji jako względnej przyczyny odwoławczej wydaje się rozsądniejsze.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Ekspertyza i opinia informacją publiczną

Postępowanie w sprawie udostępnienia informacji publicznej

Wnioskiem z 31.12.2021 r. M.U. (dalej: Skarżący) wystąpił do Prezydenta Miasta Ł. (dalej: Organ) o udostępnienie w formie elektronicznej informacji publicznej w zakresie:

  1. Dokumentów powstałych w ramach usługi opracowania modelu optymalizacji procesu zarządzania gminnym zasobem mieszkaniowym;
  2. Umowy na wykonanie usługi wraz ze wszystkimi załącznikami oraz ewentualnymi aneksami.

Skarżący podniósł przy tym, że wystąpił z wnioskiem o dokumenty, które są bardzo istotne dla interesu społecznego ze względu na to, że dotyczą polityki mieszkaniowej miasta i mogą być podstawą decyzji, które w sposób znaczący wpłyną na osoby zamieszkujące zasób komunalny miasta, i nie powinny one w związku z tym pozostawać poza zasięgiem społecznej kontroli.

W odpowiedzi na złożony w formie elektronicznej 31.12.2021 r. wniosek o udostępnienie informacji publicznej 14.1.2022 r. Organ przesłał Skarżącemu skan umowy wraz z aneksem oraz załącznikami. W zakresie udostępnienia dokumentów wskazanych w pkt. 1 wniosku poinformował, iż żądane dokumenty nie stanowią informacji publicznej.

Skarżąca wniosła skargę na bezczynność Organu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, wskazując na naruszenie m.in.: art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zw. z art. 1 ust. 1 ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 902; dalej: DostInfPubU), poprzez nieudostępnienie informacji publicznej bez ustawowej przesłanki. Opierając się na wskazanych zarzutach, Skarżący wniósł o zobowiązanie Organu do dokonania czynności w zakresie udostępnienia informacji publicznych zgodnie z wnioskiem. Organ, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Argumentował przede wszystkim, że Skarżący nie kwestionuje, iż Organ prawidłowo zakwalifikował dokumenty przygotowane przez wykonawcę jako „dokumenty wewnętrzne”, nieprzesądzające o kierunkach działania Organu i służące zgromadzeniu niezbędnych materiałów, uzgadnianiu poglądów i stanowisk przed podjęciem ostatecznej decyzji.

Ochrona danych osobowych od A do Z w 16 krokach. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko WSA w Łodzi

W pierwszej kolejności WSA w Łodzi wskazał, że skarga w niniejszej sprawie zarzuca bezczynność Organu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej, o którą wnioskował Skarżący pismem z 31.12.2021 r., przesłanym drogą elektroniczną. Wnioskowana informacja publiczna dotyczyła dokumentów powstałych w ramach usługi opracowania modelu optymalizacji procesu zarządzania gminnym zasobem mieszkaniowym oraz umowy na wykonanie usługi wraz ze wszystkimi załącznikami, a także ewentualnymi aneksami.

Następnie WSA w Łodzi podjął próbę ustalenia, czy adresat wniosku należy do kręgu podmiotów zobowiązanych do udzielania informacji publicznych. Rozważając podmiotowy aspekt sprawy, WSA w Łodzi uznał, iż należy zauważyć, że zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt. 1 DostInfPubU adresatami obowiązku udostępniania informacji publicznej są organy władzy publicznej, do których niewątpliwie zaliczają się także organy jednostek samorządu terytorialnego, w tym prezydenci miast. Prezydent Miasta Ł. jako organ wykonawczy bez wątpienia jest podmiotem, o którym mowa w art. 4 ust. 1 pkt. 1 DostInfPubU.

Przechodząc natomiast do oceny, czy żądana przez Skarżącego informacja stanowi informację publiczną, WSA w Łodzi podniósł, że pojęcie informacji publicznej w polskim porządku prawnym jest bardzo szerokie. W orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że informacją publiczną jest każda wiadomość wytworzona przez szeroko rozumiane władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które tę władzę realizują bądź gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa w zakresie tych kompetencji. Jednocześnie WSA w Łodzi odwołał się do przepisów prawa i wskazał, że zakres przedmiotowy stosowania DostInfPubU określony został art. 6 DostInfPubU, przy czym zaznaczyć należy, że zamieszczone tam wyliczenie spraw zaliczanych do kategorii uznanych za sprawy publiczne ma charakter przykładowy. Niewątpliwie jednak na mocy art. 6 ust. 1 pkt. 2 lit. f DostInfPubU w zw. z art. 4 ust. 1 DostInfPubU do informacji tych należy zaliczyć informacje o majątku, którym dysponują organy jednostek samorządu terytorialnego (jako organy władzy publicznej). Bazując na powyżej przywołanych regulacjach, WSA w Łodzi wskazał także na orzecznictwo sądów administracyjnych, gdzie ugruntowany jest pogląd, w myśl którego informację publiczną stanowią w szczególności materiały dokumentujące fakt lub sposób zadysponowania majątkiem publicznym, w tym treść i postać umów cywilnoprawnych dotyczących takiego majątku (wyrok NSA z 11.9.2012 r., I OSK 903/12, Legalis). Charakter taki mają również dokumenty związane z zawieraniem i wykonywaniem umów, w szczególności oferty przyjęte przez dysponenta środków publicznych oraz faktury lub rachunki wystawione przez wykonawcę umowy (wyrok WSA w Opolu z 9.12.2010 r., II SAB/Op 27/10, Legalis). Treść umów i porozumień z załącznikami także stanowią informacje publiczną, jeżeli dotyczą majątku publicznego (wyrok NSA z 13.5.2015 r., I OSK 634/15, Legalis). Jeżeli treść dokumentu, który nie jest załącznikiem do umowy, pozostaje w ścisłym związku z ta umową, to stanowi informację publiczną (wyrok NSA z 4.9.2014 r., I OSK 2939/13, Legalis). Informacją publiczną są także ustalenia dotyczące płatności w związku z realizacją porozumienia lub umowy, czyli wszelkie informacje dotyczące realizacji inwestycji ze środków publicznych (wyrok WSA w Poznaniu z 13.11.2014 r., IV SAB/Po 80/14, Legalis).

System Legalis dla kancelarii i działu prawnego każdej wielkości. Kup online, korzystaj od razu. Sprawdź

Rozstrzygając ostatecznie kwestię charakteru żądanej przez Skarżącego informacji, wobec wskazanych wyżej powodów, bezsprzecznie – zdaniem WSA w Łodzi – uznać należy, że ww. informacja o rozporządzaniu majątkiem publicznym w formie dokumentów powstałych w ramach usługi opracowania modelu optymalizacji procesu zarządzania gminnym zasobem mieszkaniowym, stanowi informację publiczną.

WSA w Łodzi dodał także, iż, jak wskazał NSA w wyroku z 26.10.2018 r., I OSK 2678/16, Legalis, z samego faktu, że dany akt ma charakter wewnętrzny, nie sposób wyciągnąć wniosku, że akt ten jest wyłączony z zakresu obowiązku jego udostępnienia. Z dalszej części tego wyroku należy także wywieść, że jeśli procedury dotyczą sprawy publicznej i są związane z taką działalnością, to dostęp do należących do niej czy wytworzonych na jej potrzeby dokumentów mógłby być ograniczony w trybie DostInfPubU jedynie w sytuacji, gdyby dokumenty te dotyczyłyby sfery prywatnej, która nie jest związana z działalnością publiczną. Za treści i postaci dokumentów urzędowych podlegających udostępnianiu należy więc uznać ekspertyzy lub opinie, o ile organ zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej zlecił ich sporządzenie w związku z wykonywaniem zadań publicznych, a także dokumenty zawierające ocenę danej inwestycji, określający różne warianty jej przebiegu, wytyczne co do sposobu jej realizacji, itp. Bez znaczenia jest to, w jaki sposób dokumenty znalazły się w posiadaniu organu i jakiej sprawy dotyczą, gdyż ważne jest to, by dokumenty takie służyły realizowaniu lub dotyczyły zadań publicznych (wyrok WSA w Warszawie z 29.4.2020 r., II SAB/Wa 5/20, Legalis).

W tym stanie rzeczy WSA w Łodzi stwierdził, że bezczynność Organu miała miejsce bez rażącego naruszenia prawa i zobowiązał ten Organ do załatwienia wniosku Skarżącego.

Mając na uwadze stan faktyczny zaistniały w rozstrzyganej sprawie, koncentrując się na problematyce dostępu do informacji publicznej, WSA w Łodzi dokonał przeglądu zarówno przepisów, jak i orzecznictwa sądów administracyjnych pod kątem definicji pojęcia „informacja publiczna”. Zgodnie z definicją legalną każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną w rozumieniu ustawy i podlega udostępnieniu na zasadach i w trybie określonych w niniejszej ustawie (art. 1 ust. 1 DostInfPubU), jak i poglądy orzecznictwa, a przede wszystkim konkretne okoliczności rozpatrywanej sprawy, w której wniosek dotyczył przecież wewnętrznych dokumentów powstałych w ramach realizacji usługi opracowania modelu optymalizacji procesu zarządzania gminnym zasobem mieszkaniowym. Na podstawie powyższej definicji WSA w Łodzi odniósł się do charakteru przedmiotowych dokumentów. Wskazał, że wszelkie takie dokumenty (m.in. ekspertyzy czy opinie) podlegają udostępnieniu w trybie informacji publicznej, a istotnym kryterium jest tutaj to, czy służyły one realizowaniu zadań publicznych, czy dotyczyły tych zadań. Z taką sytuacją mamy do czynienia w analizowanej sprawie.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Naruszenie przepisów ruchu drogowego przez polskiego kierowcę zagranicą

Stan faktyczny

Do SR w Ł. wpłynął wniosek holenderskiego Centralnego Biura Poboru Należności Sądowych (dalej: CJIB) o uznanie i wykonanie jego prawomocnego orzeczenia, na mocy którego na D.B. nałożono karę pieniężną w wysokości 92 euro w związku z naruszeniem przez niego przepisów ruchu drogowego, polegającym na przekroczeniu dozwolonej prędkości. D.B. nie stawił się na żadnym z wyznaczonych terminów posiedzeń i nie złożył w sprawie żadnego pisma.

Zgodnie z przepisami niderlandzkimi od wymierzonego przez CJIB mandatu karnego można w terminie sześciu tygodni złożyć odwołanie do prokuratora w Holandii. Jeśli prokurator nie przychyli się do stanowiska osoby zainteresowanej, to wówczas przysługuje jej odwołanie do niderlandzkiego sądu.

Pytanie prejudycjalne

Do TSUE wpłynęło pytanie prejudycjalne o następującej treści: „Czy art. 1 lit. a) ppkt (ii) decyzji ramowej Rady 2005/214/WSiSW z 24.2.2005 r. w sprawie stosowania zasady wzajemnego uznawania do kar o charakterze pieniężnym (Dz.Urz. UE L z 2005 r. Nr 76, s. 16) należy interpretować w ten sposób, że prawomocne orzeczenie nakładające karę o charakterze pieniężnym na osobę fizyczną, wydane przez organ wydającego państwa członkowskiego inny niż sąd, w związku z popełnieniem przestępstwa lub wykroczenia w świetle prawa tego państwa członkowskiego stanowi „orzeczenie” w rozumieniu tego przepisu, w przypadku gdy uregulowanie tego państwa członkowskiego przewiduje, że odwołanie od tego orzeczenia rozpatruje najpierw prokurator podlegający zwierzchnictwu ministra sprawiedliwości, a następnie zainteresowany może wnieść sprawę do sądu właściwego także w sprawach karnych, po wydaniu przez prokuratora decyzji oddalającej to odwołanie?”.

Iuscase - pierwszy polski system do zarządzania pracą w kancelarii. Wypróbuj bezpłatnie! Sprawdź

Pojęcie „orzeczenie”

Zgodnie z art. 5 ust. 1 tiret 33 decyzji ramowej 2005/214 przestępstwa i wykroczenia stanowiące naruszenie przepisów ruchu drogowego, jeśli są karalne w wydającym państwie członkowskim oraz zdefiniowane w określony sposób w prawie tego państwa, stanowią podstawę uznania i wykonania orzeczenia bez konieczności weryfikacji ich karalności w obu państwach. Artykuł 1 lit. a) ppkt (ii) decyzji ramowej 2005/214 definiuje „orzeczenie” jako „prawomocne orzeczenie nakazujące osobie fizycznej lub prawnej uiszczenie kary o charakterze pieniężnym, wydane przez organ państwa wydającego inny niż sąd w odniesieniu do przestępstwa lub wykroczenia zgodnie z prawem państwa wydającego, pod warunkiem że dana osoba miała możliwość skierowania sprawy do rozstrzygnięcia przez sąd właściwy także w sprawach karnych”. Zgodnie z art. 1 lit. a) ppkt (iii) decyzji ramowej 2005/214 „orzeczenie” oznacza także „prawomocne orzeczenie nakazujące osobie fizycznej lub prawnej uiszczenie kary o charakterze pieniężnym wydane przez organ państwa wydającego inny niż sąd w odniesieniu do czynów podlegających karze zgodnie z prawem państwa wydającego jako naruszenie przepisów, pod warunkiem że dana osoba miała możliwość skierowania sprawy do rozstrzygnięcia przez sąd właściwy także w sprawach karnych”.

Z akt sprawy wynika, że na D.B. nałożono mandat za przestępstwo lub wykroczenie popełnione w świetle prawa wydającego państwa członkowskiego. Trybunał stwierdził, że o ile w tych okolicznościach zastosowanie znajduje art. 1 lit. a) ppkt (ii) decyzji ramowej 2005/214, a nie art. 1 lit. a) ppkt (iii) tej decyzji ramowej, o tyle te dwa przepisy ustanawiają identycznie sformułowane wymaganie, aby zainteresowany miał „możliwość skierowania sprawy do rozstrzygnięcia przez sąd właściwy także w sprawach karnych”.

„Sąd właściwy także w sprawach karnych”

Odnośnie kwestii, czy prawo do środka zaskarżenia jest zagwarantowane bez względu na obowiązek poszanowania uprzedniego postępowania administracyjnego, zanim sprawa zostanie rozpoznana przez sąd właściwy także w sprawach karnych w rozumieniu decyzji ramowej 2005/214, TSUE orzekł już, że art. 1 lit. a) ppkt (iii) decyzji ramowej 2005/214 nie wymaga, aby sprawa mogła być bezpośrednio przedłożona takiemu sądowi (wyrok TSUE z 14.11.2013 r., C-60/12, Baláž, pkt 45, Legalis). W zakresie, w jakim decyzja ramowa 2005/214 ma zastosowanie również do kar o charakterze pieniężnym, wymierzanych przez organy administracyjne, dopuszczalne jest wymaganie, stosownie do specyficznych rozwiązań systemów sądowych państw członkowskich, aby najpierw miał miejsce etap administracyjny. Jednakże dostęp do sądu właściwego także w sprawach karnych w rozumieniu tej decyzji ramowej nie powinien podlegać warunkom, które czynią go niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym (wyrok Baláž, C-60/12, pkt 46).

Co do zakresu i charakteru kontroli sprawowanej przez sąd, który może sprawę rozpoznać, TSUE stwierdził, że to ten sąd powinien być w pełni właściwy, aby rozpoznać sprawę pod kątem zarówno oceny prawnej, jak i oceny okoliczności faktycznych. Powinien mieć w szczególności możliwość zbadania dowodów i ustalenia na tej podstawie odpowiedzialności zainteresowanego, jak również adekwatności kary (wyrok Baláž, C-60/12, pkt 47).

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Z postanowienia odsyłającego wynika, że niezależnie od faktu, iż zgodnie z niderlandzkimi przepisami odwołanie od orzeczenia CJIB o wymierzeniu kary jest rozpatrywane przez prokuratora podlegającego zwierzchnictwu ministra sprawiedliwości, przepisy te przewidują, że zainteresowany może odwołać się od decyzji prokuratora do kantonrechter (sądu rejonowego). Trybunał przypomniał, że pojęcie „sądu właściwego także w sprawach karnych” w rozumieniu art. 1 lit. a) ppkt (ii) decyzji ramowej 2005/214 stanowi autonomiczne pojęcie prawa Unii, a jego wykładni należy dokonywać w taki sposób, że w zakres tego pojęcia wchodzi każdy sąd, który stosuje postępowanie posiadające zasadnicze cechy postępowania karnego, a w szczególności jest właściwy do badania zarówno okoliczności faktycznych, jak i prawnych. Ponadto stosuje postępowanie o charakterze karnym, które podlega odpowiednim gwarancjom proceduralnym w obszarze prawa karnego (wyrok Baláž, C-60/12, pkt 39, 42).

Trybunał, do którego zwrócono się o dostarczenie sądowi krajowemu użytecznej odpowiedzi, jest właściwy do udzielenia wskazówek na podstawie akt sprawy w postępowaniu głównym, a także uwag, które zostały mu przedstawione. Ma to umożliwić sądowi krajowemu wydanie rozstrzygnięcia w konkretnym sporze przed nim zawisłym (wyrok TSUE z 26.1.2021 r., C-16/19, Szpital Kliniczny im. dra J. Babińskiego Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Krakowie, pkt 38, Legalis).

W niniejszej sprawie kantonrechter może orzekać w kwestiach prawnych i faktycznych, a także w przedmiocie proporcjonalności wystawionego mandatu w stosunku do popełnionego wykroczenia, ponieważ postępowanie przed tym sądem podlega odpowiednim gwarancjom proceduralnym w sprawach karnych. W szczególności gwarancje te dotyczą sposobu, w jaki zainteresowany może zapoznać się z dokumentami dotyczącymi sprawy, wysłuchania zainteresowanego na rozprawie, na którą jest on wezwany, możliwości otrzymania wsparcia prawnego lub bycia reprezentowanym, przesłuchania świadków i biegłych oraz skorzystania z pomocy tłumacza. W ocenie TSUE ów kantonrechter należy zakwalifikować jako „sąd właściwy także w sprawach karnych” w rozumieniu art. 1 lit. a) pkt (ii) decyzji ramowej 2005/214.

Reasumując, TSUE orzekł, że art. 1 lit. a) ppkt (ii) decyzji ramowej 2005/214 należy interpretować w ten sposób, że prawomocne orzeczenie nakładające karę o charakterze pieniężnym na osobę fizyczną, wydane przez organ wydającego państwa członkowskiego inny niż sąd w związku z popełnieniem przestępstwa lub wykroczenia w świetle prawa tego państwa członkowskiego, stanowi „orzeczenie” w rozumieniu tego przepisu, w przypadku gdy uregulowanie tego państwa przewiduje, że odwołanie od tego orzeczenia rozpatruje najpierw prokurator podlegający zwierzchnictwu ministra sprawiedliwości, a następnie zainteresowany może wnieść sprawę do sądu właściwego także w sprawach karnych po wydaniu przez prokuratora decyzji oddalającej to odwołanie, o ile dostęp do tego sądu nie podlega warunkom, które czynią go niemożliwym lub nadmiernie utrudnionym.

W niniejszym wyroku Trybunał, interpretując pojęcie „sąd właściwy także w sprawach karnych” w rozumieniu art. 1 lit. a) ppkt (ii) decyzji ramowej 2005/214, stosuje kryteria wskazane już w wyroku w sprawie Baláž, C-60/12. Zatem w celu dokonania oceny, czy organ przewidziany w uregulowaniu krajowym posiada charakter takiego sądu, należy wziąć pod uwagę całokształt okoliczności, takich jak podstawa prawna tej instytucji, jej stały charakter, obligatoryjny charakter jej jurysdykcji, kontradyktoryjność postępowania, stosowanie przez tę instytucję przepisów prawa oraz jej niezawisłość.

Odmiennie niż polski sąd odsyłający Trybunał nie uznał, że decyzja ramowa nie przewiduje możliwości odwołania się do sądu w sposób bezpośredni, bez konieczności uprzedniego wyczerpania jakiejkolwiek innej procedury. Zatem holenderskie uregulowanie, zgodnie z którym w przypadku, gdy prokurator nie uwzględnia złożonego przez zainteresowaną osobę odwołania od orzeczenia CJIB, odwołanie może zostać następnie wniesione do kantonrechter (sądu rejonowego), spełnia wymagania przewidziane w art. 1 lit. a) ppkt (ii) decyzji ramowej 2005/214. Zgodnie z nim orzeczenie organu państwa wydającego innego niż sąd powinno móc być przedmiotem odwołania wniesionego do „sądu właściwego także w sprawach karnych”.

Niewątpliwie niniejszy wyrok powinny uwzględnić polskie organy i sądy stosujące przepisy KPK dotyczące wykonania orzeczeń o karach o charakterze pieniężnym, które zostały wydane przez uprawnione organy innych państw członkowskich (por. art. 611 ff § 1 KPK).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Zawieszenie działalności gospodarczej a ważność czynności przedsiębiorcy

Postępowanie przed organem

„A” sp. z o.o. sp.k. (dalej: Spółka) poddała kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie decyzję Dyrektora [.] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (dalej: Organ) z (…) września 2021 r. Utrzymano nią w mocy decyzję Kierownika Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z (…) lipca 2021 r. o odmowie przyznania Spółce płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego.

W uzasadnieniu ww. rozstrzygnięcia wskazano, iż z okoliczności faktycznych wynikało, że Spółka zadeklarowała do płatności dwie działki, które objęła w dzierżawę na postawie umowy z 18.5.2020 r. zawartej z M. R. Na dzień zawarcia ww. umowy w rejestrze przedsiębiorców KRS Spółka miała zawieszony status działalności gospodarczej od 13.3.2017 r. Działalność wznowiła 1.6.2020 r. Stan zawieszenia trwał więc niemal przez cały okres bytności Spółki (około 3 lat). Mając to na uwadze Organ wskazał, że poza działaniami, o jakich mowa w art. 25 ustawy z 6.3.2018 r. Prawo Przedsiębiorców (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 162, dalej: PrPrzed), podmiot o zawieszonej działalności nie może wykonywać czynności, które mogłyby świadczyć, że prowadzi działalność gospodarczą. Może podejmować tylko czynności niecierpiące zwłoki w związku z rozpoczętymi wcześniej sprawami. W ocenie organu, zawarcie umowy dzierżawy w okresie zawieszenia działalności gospodarczej Spółki, gdy działalności nie powinna być prowadzona, jest niedopuszczalne. Dlatego odmówiono przyznania płatności. Oznaczało to, że nie został spełniony, określony w art. 8 ust. 1 ustawy z 5.2.2015 r. o płatnościach w ramach systemów wsparcia bezpośredniego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 2114, dalej: PłWspBezpU), warunek posiadania nieruchomości na dzień 31.5.2020 r. Ponadto w rejestrze przedsiębiorców jako przedmiot działalności Spółki wskazano uprawę zbóż, roślin strączkowych i roślin oleistych na nasiona, a poza ww. dzierżawionymi działkami Spółka nie posiadała w dniu wznowienia działalności gospodarczej innych gruntów, które mogłyby potwierdzić fakt prowadzenia takiej działalności.

System Informacji Prawnej Legalis dla radcy prawnego. Kup online, korzystaj od razu. Sprawdź

Z uzasadnienia WSA w Rzeszowie

Zdaniem WSA w Rzeszowie rozważania w zakresie uprawnienia Spółki do otrzymania płatności bezpośredniej za 2020 r. rozpocząć należy od wskazania, że zgodnie z art. 21 ust. 1 lit. a i b Rozporządzenia Parlamentu europejskiego i Rady (UE) nr 1307/2013 z 17.12.2013 r. ustanawiającego przepisy dotyczące płatności bezpośrednich dla rolników na podstawie systemów wsparcia w ramach wspólnej polityki rolnej oraz uchylającego rozporządzenie Rady (WE) nr 637/2008 i rozporządzenie Rady (WE) nr 73/2009 (Dz.Urz. UE L z 2009 r. Nr 30, str. 16), wsparcie w postaci płatności podstawowej przysługuje rolnikom, którzy otrzymują uprawnienia do płatności na podstawie tego rozporządzenia, a ponadto spełniają wymogi art. 9 i posiadają, grunty na własność lub w formie dzierżawy i uprawnienia do płatności. Art. 8 PłWspBezpU doprecyzowuje powyższe wymagania wskazując, że: jednolita płatność obszarowa, płatność za zazielenienie, płatność dla młodych rolników, płatność dodatkowa i płatności związane do powierzchni upraw, zwane dalej „płatnościami obszarowymi”, są przyznawane do powierzchni działki rolnej:

  1. położonej na gruntach będących kwalifikującymi się hektarami w rozumieniu art. 32 ust. 2 rozporządzenia nr 1307/2013, zwanych dalej „kwalifikującymi się hektarami”;
  2. będącej w posiadaniu rolnika w dniu 31 maja roku, w którym został złożony wniosek o przyznanie tych płatności;
  3. o powierzchni nie mniejszej niż 0,1 ha;
  4. nie większej jednak niż maksymalny kwalifikowalny obszar, o którym mowa w art. 5 ust. 2 lit. a rozporządzenia nr 640/2014, określony w systemie identyfikacji działek rolnych, o którym mowa w przepisach o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności.

WSA w Rzeszowie wskazał, że kluczowym elementem pozwalającym na ustalenie, czy Spółka była podmiotem – rolnikiem uprawnionym do otrzymania płatności jest ustalenie, czy 31.5.2020 r. była w posiadaniu gruntów, co do których złożony został wniosek o przyznanie płatności. W tym zakresie należy odnieść się do czynności prawnych dokonanych przez Spółkę, a także ważności i skutku tych czynności w okresie zawieszenia działalności gospodarczej. W sprawie nie budzą wątpliwości takie fakty, jak: zawieszenie działalności gospodarczej przez Spółkę w 2017 r., zawarcie umowy dzierżawy gruntów rolnych, a także podjęcie tej działalności gospodarczej 1.6.2020 r. Zawarcie umowy dzierżawy miało miejsce w czasie zawieszenia działalności gospodarczej, która to instytucja została przewidziana w art. 22 i nast. PrPrzed. Co ważne, w trakcie zawieszenia działalności gospodarczej przedsiębiorca nie traci zdolności prawnej i zdolności do czynności prawnych.

W ocenie WSA w Rzeszowie, brak jest podstaw do przyjęcia, że czynności dokonane przez przedsiębiorcę (poza zakresem czynności wymienionych w art. 25 ust. 2 PrPrzed) są nieważne z mocy prawa. Art. 58 KC nie będzie miał zastosowania. Czynności nieważne z mocy prawa w myśl tego przepisu dotknięte są bowiem tą wadą z uwagi na brak zdolności prawnej strony, lub zdolności do czynności prawnej, sporządzenia danej czynności w nieprawidłowej, zastrzeżonej ad solemnitatem formie, czy tez sprzeczności z ustawą. Chodzi tutaj jednak o sprzeczność z ustawą samej czynności , a więc o sytuację, gdy jej przedmiotowe i podmiotowe elementy są tak ukształtowane, że sama czynności jest sprzeczna z ustawa. PrPrzed nie określa samej czynności jako sprzecznej z ustawą, ale zabrania prowadzić działalności gospodarczej. Jeżeli w trakcie zawieszenia działalności przedsiębiorca wykonuje jednak akty na taką działalność się składające to konsekwencją będzie pozbawienie go korzystnych rozwiązań wynikających z takiego zawieszenia, czy też nałożenie odpowiedzialności przewidzianej w art. 21a PrPrzed. Z tych względów WSA w Rzeszowie nie mógł uznać, że umowa dzierżawy jest umową nieważną, choć może ona naruszać ewentualnie zakaz prowadzenia działalności gospodarczej obowiązujący przedsiębiorcę w okresie zawieszenia działalności.

Rozważając dalej uprawnienia Spółki do otrzymania płatności należy zdaniem WSA w Rzeszowie wskazać, że jej podstawą jest posiadanie przez uprawnionego danego gruntu 31 maja w roku, którego dotyczy płatność. Spółka konsekwentnie podtrzymywała, że w takim posiadaniu była. Będąc posiadaczem gruntu miała prawo do otrzymania płatności. Posiadanie jej wynikało natomiast z zawartej umowy dzierżawy.

Dodatkowo WSA w Rzeszowie zauważył, że Organ nie odniósł się do art. 6 ust. 1 pkt 1 PrPrzed stanowiącego, że przepisów ustawy nie stosuje się do działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie upraw rolnych oraz chowu i hodowli zwierząt, ogrodnictwa, warzywnictwa, leśnictwa i rybactwa śródlądowego. Dokonanie rozważań w tym zakresie powinno nastąpić w celu ustalenie możliwości prowadzenia przez Spółkę takiej działalności w okresie zawieszenia działalności gospodarczej. Organ weźmie to pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.

Ze wskazanych powyżej względów WSA w Rzeszowie uchylił zaskarżoną decyzję.

Na tle stanu faktycznego ustalonego w rozpatrywanej sprawie WSA w Rzeszowie odniósł się do ustawowej instytucji zawieszenia działalności gospodarczej, konsekwencji skorzystania z niej, a przede wszystkim – skutków prowadzenia takiej działalności w okresie jej zawieszenia, ze szczególnym uwzględnieniem wpływu tej okoliczności na ważność czynności prawnych dokonanych przez przedsiębiorcę w ww. okresie. WSA w Rzeszowie wskazał, że kwestie te zostały uregulowane w PrPrzed, a nie zaś w KC. Dlatego też taka postawa przedsiębiorcy (tj. dokonanie czynności prawnej w okresie zawieszenia działalności gospodarczej) nie prowadzi do nieważności tej czynności, może zaś skutkować pozbawieniem go korzystnych rozwiązań związanych z zawieszeniem jego działalności, a także odpowiedzialnością przewidzianą wprost w PrPrzed (art. 21a PrPrzed), tj.: wezwaniem do usunięcia stwierdzonych naruszeń przepisów prawa, nałożeniem mandatu lub administracyjnej kary pieniężnej.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Pracodawcy będą mogli prewencyjnie skontrolować trzeźwość pracowników

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej przygotowało projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (Druk UD318; dalej: projekt). W ustawie z 26.6.1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1320; dalej: KP) po art. 221b KP dodane zostaną art. 221c–221h. Projekt zakłada stworzenie podstaw prawnych dla pracodawcy do wprowadzenia i przeprowadzania prewencyjnej kontroli pracowników na obecność alkoholu. W obecnym stanie prawnym zasady przeprowadzania kontroli trzeźwości określa art. 17 ustawy z 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1119; dalej: AlkU). Kierownik zakładu pracy lub osoba przez niego upoważniona mają obowiązek niedopuszczenia do pracy pracownika, jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że stawił się on do pracy w stanie po spożyciu alkoholu, albo że spożywał go w czasie pracy. Na żądanie kierownika zakładu pracy lub osoby przez niego upoważnionej badanie stanu trzeźwości pracownika przeprowadza uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego. Przepis ten nie zawiera wyraźnej normy prawnej, dającej podstawę do przeprowadzania samodzielnych, prewencyjnych kontroli trzeźwości pracowników, stąd konieczność wprowadzenia niezbędnych rozwiązań prawnych.

Cel i zasady przeprowadzania kontroli

Zgodnie z projektem, jeżeli będzie to niezbędne do zapewnienia ochrony życia i zdrowia pracowników lub innych osób bądź ochrony mienia, pracodawca będzie mógł wprowadzić kontrolę trzeźwości pracowników. Kontrola ta jednak nie będzie mogła naruszać godności oraz innych dóbr osobistych pracownika. Przepisy dotyczące kontroli trzeźwości stosować się będzie odpowiednio do pracodawców organizujących pracę wykonywaną przez osoby fizyczne na innej podstawie niż stosunek pracy oraz osoby fizyczne prowadzące na własny rachunek działalność gospodarczą.

Kontrola trzeźwości będzie przeprowadzana przez pracodawcę. Projekt zakłada, że to pracodawca będzie ustalał grupę lub grupy pracowników objętych taką kontrolą. Posiada on bowiem najlepszą wiedzę odnośnie zagrożeń, jakie niesie za sobą wykonywanie pracy na poszczególnych stanowiskach. Oznacza to, że u danego pracodawcy jedynie część pracowników będzie mogła być objęta kontrolą trzeźwości. Grupę lub grupy pracowników objęte kontrolą trzeźwości i sposób jej przeprowadzenia, w tym rodzaj wykorzystywanego urządzenia, czas i częstotliwość jej przeprowadzania, ustalany będzie w układzie zbiorowym pracy lub w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu, jeżeli pracodawca nie będzie objęty układem zbiorowym pracy lub nie jest będzie zobowiązany do ustalenia regulaminu pracy. Pracodawca będzie informował pracowników o wprowadzeniu kontroli trzeźwości w sposób u niego przyjęty, nie później niż 2 tygodnie przed rozpoczęciem jej przeprowadzania.

Pracodawca przy przeprowadzaniu kontroli będzie zobowiązany uwzględniać przepisy rozporządzenia, w którym zostaną określone m. in. warunki i metody przeprowadzania przez pracodawcę oraz przez uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego badań na obecność alkoholu w organizmie pracownika.

Kodeks pracy. Komentarz. Red.: prof. dr hab. Wojciech Muszalski, dr hab. Krzysztof Walczak. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Sposób przeprowadzania badania i jego dokumentacja

Kontrola trzeźwości będzie obejmować badanie przy użyciu metod niewymagających badania laboratoryjnego za pomocą urządzenia posiadającego ważny dokument potwierdzający jego kalibrację lub wzorcowanie. Badanie będzie polegać na stwierdzeniu braku obecności alkoholu w organizmie pracownika albo obecności alkoholu, wskazującej na stan po użyciu alkoholu albo stan nietrzeźwości, w rozumieniu odpowiednio art. 46 ust. 2 lub 3 AlkU. Za równoznaczne ze stwierdzeniem braku obecności alkoholu w organizmie pracownika uznaje się przypadki, w których zawartość alkoholu nie wynosi oraz nie prowadzi do stężenia właściwego dla stanu po użyciu alkoholu.

Pracodawca będzie zobowiązany przetwarzać informację o dacie, godzinie i minucie badania oraz jego wyniku, wskazującym na stan po użyciu alkoholu albo stan nietrzeźwości, wyłącznie gdy będzie to niezbędne do zapewnienia ochrony życia i zdrowia pracowników lub innych osób albo ochrony mienia. Informacja będzie przechowywana w aktach osobowych pracownika przez okres nieprzekraczający roku od dnia jej zebrania. W przypadku zastosowania kary upomnienia, kary nagany lub kary pieniężnej pracodawca będzie przechowywać informację w aktach osobowych pracownika do czasu uznania kary za niebyłą. W sytuacji, kiedy informacja z badania trzeźwości będzie mogła stanowić lub będzie stanowić dowód w postępowaniu prowadzonym na podstawie prawa, a pracodawca będzie stroną tego postępowania lub poweźmie wiadomość o wytoczeniu powództwa lub wszczęciu postępowania, okres przechowywania informacji ulegnie przedłużeniu do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Po upływie ww. okresów informacja podlegać będzie zniszczeniu.

Nietrzeźwy pracownik nie pracuje

Pracodawca będzie zobowiązany nie dopuścić do wykonywania pracy przez pracownika, jeżeli kontrola trzeźwości wykaże obecność alkoholu w jego organizmie, wskazującą na stan po użyciu alkoholu albo stan nietrzeźwości, lub też zachodzić będzie uzasadnione podejrzenie, że stawił się on do pracy w stanie po użyciu alkoholu albo w stanie nietrzeźwości lub spożywał alkohol w czasie pracy. Informację dotyczącą podstawy niedopuszczenia pracownika do wykonywania pracy przekazywać się będzie pracownikowi do wiadomości.

Pisma procesowe z zakresu prawa pracy z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Badanie przez uprawniony organ

Projekt zakłada, że na żądanie pracodawcy lub pracownika niedopuszczonego do wykonywania pracy badanie stanu trzeźwości pracownika przeprowadzać będzie mógł uprawniony organ powołany do ochrony porządku publicznego. Będzie on przeprowadzał badanie stanu trzeźwości pracownika przy użyciu metod niewymagających badania laboratoryjnego. Badanie krwi będzie zlecane przez organ, jeżeli m.in: nie będzie możliwości przeprowadzenia badania metodą niewymagającą badania laboratoryjnego, pracownik niedopuszczony do wykonywania pracy odmówi poddania się takiej formie badania lub stan pracownika niedopuszczonego do wykonywania pracy uniemożliwi przeprowadzenie badania metodą niewymagającą badania laboratoryjnego. Zabiegu pobrania krwi dokonywać będzie osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje zawodowe.

Z przebiegu ww. opisanych badań sporządzany będzie protokół obejmujący dane osobowe i antropometryczne pracownika, dane osobowe osoby przeprowadzającej badanie, czas przeprowadzenia badania, okoliczności mu towarzyszące oraz jego wynik. Organ przeprowadzający badanie przekazywać będzie pracodawcy i pracownikowi niedopuszczonemu do wykonywania pracy pisemną informację dotyczącą przeprowadzonego badania wraz z jego wynikiem.

Co ważne dla pracownika, w sytuacji gdy wynik badania nie wskaże na stan po użyciu alkoholu albo stan nietrzeźwości pracownika, okres niedopuszczenia pracownika do wykonywania pracy będzie okresem usprawiedliwionej nieobecności w pracy, za który pracownik zachowa prawo do wynagrodzenia.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Podstawa wydania przez sąd odwoławczy orzeczenia merytorycznego

Opis stanu faktycznego

J.W. została oskarżona o to, że 21.11.2019 r., w L. przechowywała wyroby akcyzowe w postaci 18 420 sztuk papierosów różnych marek w 921 paczkach nieoznaczonych polskimi znakami akcyzy oraz tytoń do palenia w 429 workach plastikowych o łącznej wadze 45,83 kg, a także 20,08 kg tytoniu do palenia luzem w worku jutowym, również nieoznaczonego polskimi znakami akcyzy. Powyższe stanowiło przedmiot czynu zabronionego z art. 63 § 6 i 1 KKS, przez co naraziła na uszczuplenie podatek akcyzowy, przy czym jego kwota wynosiła 71 684,00 zł, tj. przestępstwo skarbowe z art. 65 § 1 i 3 KKS. Ponadto przechowywała ona wyroby akcyzowe w postaci 30 100 sztuk papierosów różnych marek w 1505 paczkach oznaczonych banderolami Republiki Białorusi, pochodzące z czynów zabronionych, na których ciążył podatek akcyzowy w kwocie 27 288,00 zł, podatek VAT w kwocie 6 745,00 zł oraz należność celna w kwocie 745,00 zł, które stanowiły przedmiot czynu zabronionego, określonego w art. 63 § 6 i § 1 KKS w zb. z art. 86 § 4 KKS, w zb. z art. 54 § 3 KKS, w zw. z art. 7 § 1 KKS, tj. o przestępstwo skarbowe z art. 65 § 1 i 3 KKS w zb. z art. 91 § 4 KKS, w zb. z art. 54 § 3 KKS w zw. z art. 7 § 1 KKS.

SR w L. wyrokiem z 8.6.2021 r., II K 526/20, uniewinnił oskarżoną od zarzucanych jej czynów. Apelacje w sprawie, obie na niekorzyść oskarżonej, wywiedli: Naczelnik Urzędu Celno-Skarbowego w P. oraz Prokurator Rejonowy w L. SO w P., wyrokiem z 27.10.2021 r., XVII Ka 928/21, wydanym wskutek apelacji prokuratora, uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę SR w L. do ponownego rozpoznania. Ze skargą na wyrok kasatoryjny wystąpił obrońca oskarżonej. Skarżący zarzucił obrazę przepisów postępowania, tj. art. 437 § 2 KPK, i wniósł o uchylenie wyroku Sądu odwoławczego w całości i przekazanie sprawy SO w P. do ponownego rozpoznania. Po rozpoznaniu skargi na wyrok kasatoryjny SO w P., SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę SO w P. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Uzasadnienie SN

Zdaniem SN skarga obrońcy oskarżonego okazała się uzasadniona, choć nie wszystkie argumenty podniesione na jej poparcie zasługiwały na uwzględnienie. SN wielokrotne zwracał uwagę, że obowiązujące aktualnie, tj. od 1.7.2015 r. przepisy procedury karnej (art. 437 § 1 i 2 KPK), stosowane w postępowaniu karno-skarbowym odpowiednio przez odesłanie z art. 113 § 1 KKS ustanawiają regułę, że sąd odwoławczy po rozpoznaniu sprawy wydaje orzeczenie merytoryczne (utrzymujące w mocy zaskarżone orzeczenie lub zmieniające zaskarżone orzeczenie), a nie orzeczenie kasatoryjne (uchylające zaskarżone orzeczenie i przekazujące sprawę sądowi I instancji do ponownego rozpoznania). Możliwość wydania przez sąd odwoławczy orzeczenia o charakterze kasatoryjnym stanowi wyjątek, uzasadniony bądź procesowymi ograniczeniami swobody orzekania sądu odwoławczego, bądź też zaistnieniem takich rażących uchybień w procedowaniu sądu I instancji, które wręcz dyskwalifikują postępowanie przed sądem a quo jako podstawy rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego (zob. uchwałę SN z 22.5.2019 r., I KZP 3/19, Legalis).

Z powyższymi uregulowaniami koresponduje również przepis art. 452 § 2 KPK wprowadzający zasadę, że sąd odwoławczy sam przeprowadza dowody, nie uchyla zaś w celu ich przeprowadzenia zaskarżonego wyroku, przekazując sprawę sądowi I instancji do ponownego rozpoznania (zob. D. Świecki, Postępowanie odwoławcze w sprawach karnych. Komentarz i orzecznictwo, Warszawa 2018, s. 348; wyroki Sądu Najwyższego: z 20.12.2018 r., IV KS 29/18, Legalis; z 4.7.2019 r., V KS 18/19, Legalis). Takie ukształtowanie pozycji i zadań sądu odwoławczego powiązane z przyznaniem mu szerokich uprawnień w sferze postępowania dowodowego uzasadnione było potrzebą ograniczenia liczby wyroków kasatoryjnych do tych sytuacji, w których przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi meriti było niezbędne dla realizacji celów postępowania karnego (por. postanowienie SN z 26.1.2021 r., IV KS 1/21, Legalis).

W ocenie SO Sąd I instancji przedwcześnie uznał wiarygodność wyjaśnień oskarżonej jedynie na tej podstawie, że działalność gospodarcza, w ramach której prowadzony był sklep, formalnie była zarejestrowana na jej syna. Należy przy tym zauważyć, że oskarżona była już uprzednio karana za przestępstwo z art. 65 § 3 KKS, co może rzutować na ocenę przyjętej przez nią linii obrony. Sąd odwoławczy zalecił Sądowi I instancji, aby ten zapoznał się z aktami wskazanej sprawy i ustalił, czy oskarżona była karana za podobne czyny stanowiące wykroczenia z art. 65 § 4 KKS, ewentualnie zapoznał się z aktami takich spraw. Weryfikacja oświadczeń oskarżonej powinna również zostać poprzedzona przesłuchaniem M.W. i J.W. Dodatkowo Sąd odwoławczy zauważył, że fakt prowadzenia sklepu T. przez J.W. i wniosek, że to on organizuje towar do tego sklepu, sam w sobie nie wyłącza odpowiedzialności oskarżonej, ponieważ znamię przechowywania wyrobu akcyzowego, o którym mowa w art. 65 § 1 KKS, oznacza przetrzymanie na żądanie czy za zgodą innej osoby, z jednoczesnym obowiązkiem zwrotu.

Reasumując powyższe rozważania, Sąd Okręgowy uznał, że postępowanie dowodowe w przedmiotowej sprawie zostało przeprowadzone w sposób niezwykle skrótowy, bez wykorzystania dostępnych dowodów w celu wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności sprawy, co osłabia zaufanie do przeprowadzonej oceny i poczynionych na jej podstawie ustaleń faktycznych, skutkujących uniewinnieniem oskarżonej od postawionych jej zarzutów. Wobec istotnych braków w postępowaniu dowodowym i niewyjaśnienia całokształtu okoliczności sprawy nie było w ocenie Sądu odwoławczego możliwe jednoznaczne wypowiedzenie się co do zasadności podniesionego w apelacji zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych.

Pisma procesowe w sprawach karnych z objaśnieniami. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Dokonując takiej oceny trafności rozstrzygnięcia Sądu I instancji, Sąd odwoławczy stanął na stanowisku, że w sprawie zaktualizowała się przesłanka wynikająca z art. 437 § 2 KPK, tj. konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości „w celu przeprowadzenia wskazanych dowodów i wyjaśnienia całokształtu okoliczności sprawy, które pozwolą na prawidłowe zweryfikowanie wyjaśnień oskarżonej i poczynienie prawidłowych ustaleń faktycznych w kontekście stawianych jej zarzutów”.

Przywołanie motywów wyroku kasatoryjnego in extenso było konieczne o tyle, że Sąd odwoławczy z jednej strony zdawał się mieć ukształtowany w określonym kierunku pogląd na treść zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i ewentualną odpowiedzialność karno-skarbową oskarżonej. Z drugiej strony, niejako chcąc dowodowego potwierdzenia zajętego stanowiska, nakazał SR dokonanie nie tylko ponownej oceny zgromadzonych już dowodów, ale obszernego uzupełnienia materiału dowodowego. To zaś przeczy stanowisku, jakoby w sprawie zachodziła konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości, o której mowa w art. 437 § 2 zdanie drugie in fine KPK. Wyjaśniając zakres przedmiotowy tej przesłanki uchylenia przez sąd odwoławczy zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, SN stwierdził, że zachodzi ona wówczas, gdy orzekający sąd I instancji naruszył przepisy prawa procesowego. W realiach sprawy skutkowało to nierzetelnością prowadzonego postępowania sądowego, uzasadniającą potrzebę powtórzenia (przeprowadzenia na nowo) wszystkich czynności procesowych składających się na przewód sądowy w sądzie I instancji (zob. uchwałę SN z 22.5.2019 r., I KZP 3/19, Legalis). Konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego, względnie potrzeba dokonania ponownej, spełniającej wymogi art. 7 KPK, oceny dowodów już zgromadzonych, nie mieści się w ustawowych podstawach orzeczenia kasatoryjnego, w znaczeniu wynikającym z art. 437 § 2 zdanie drugie in fine KPK, bez względu na rangę tych dowodów i ich znaczenie dla wyniku postępowania.

Stwierdzenie, że w sprawie doszło do naruszenia ostatniego z wyżej wymienionych przepisów, okazało się wystarczające do uwzględnienia wniesionej w sprawie skargi. Rozpoznając sprawę ponownie SO dokona oceny kompletności podstawy dowodowo-faktycznej sprawy, rozważając przy tym ewentualną potrzebę poszerzenia materiału dowodowego w kierunku zaproponowanym w pisemnym uzasadnieniu uchylonego wyroku.

Na tle rozpoznawanej sprawy należy przypomnieć, że zadaniem SN jest wyłącznie skontrolowanie, czy zachodzi tzw. bezwzględna przyczyna odwoławcza z art. 439 § 1 KPK, albo czy sąd odwoławczy uchylił wyrok mimo braku formalnej przeszkody, określonej w art. 454 KPK do wydania wyroku zmieniającego, oraz czy jest konieczne przeprowadzenie w całości przewodu sądowego (art. 437 § 2 in fine KPK). Z uwagi na prawne rozwiązania konstrukcji skargi na orzeczenie sądu odwoławczego SN nie jest uprawniony do oceny prawidłowości kontroli odwoławczej, tak jak czyni to na potrzeby kasacji. Może jedynie ocenić, czy sąd II instancji wyczerpał dostępne mu środki by zweryfikować, czy orzeczenie uniewinniające lub umarzające jest zasadne. Przepis art. 539a § 3 KPK nie przyznaje natomiast SN kompetencji do dokonywania oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego (zob. np. postanowienia SN: z 12.1.2022 r., IV KS 64/21, Legalis; z 11.6.2021 r., III KS 1/21, Legalis).

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź

Prawo do prywatności konsumenta

Skarga kasacyjna

WSA w Gorzowie Wielkopolskim wyrokiem z 30.5.2018 r., II SA/Go 1182/17, Legalis – po rozpoznaniu sprawy ze skargi Stowarzyszenia (…) z siedzibą w W. (dalej: Skarżący) na decyzję Nadleśniczego Nadleśnictwa N. (dalej: Nadleśnictwo) z (…) października 2017 r. w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej – uchylił zaskarżoną decyzję w części dotyczącej odmowy udostępnienia informacji publicznej „w zakresie skanów umów związanych z gospodarowaniem uzyskanym drewnem, ze względu na fakt, że prowadziłoby to do ujawnienia tajemnicy przedsiębiorcy”, w pozostałym zakresie skargę oddalił.

Wniosek Skarżącego o udostępnienie informacji publicznej dotyczył dwóch kwestii, tj.:

  1. Udostępnienia danych nabywców drewna będących osobami fizycznymi, które nabyły drewno bez związku z działalnością gospodarczą lub zawodową (jako konsumenci) ze względu na prywatność osób fizycznych oraz ochronę danych osobowych tych osób oraz
  2. Udostępnienia informacji publicznej w zakresie skanów umów związanych z gospodarowaniem uzyskanym drewnem.

W skardze kasacyjnej zarzucono naruszenie prawa materialnego, tj. art. 5 ust. 2 ustawy z 6.9.2001 r. o dostępie do informacji publicznej (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 902; dalej: DostInfPubU) w zw. z art. 16 ust. 1 DostInfPubU, przez ich błędną wykładnię, polegającą na przyjęciu, że prawo do informacji publicznej obejmującej imiona i nazwiska osób zawierających umowy zakupu drewna od Nadleśnictwa podlega ograniczeniu ze względu na prywatność tych osób, podczas gdy osoby te, nabywając mienie państwowe, jakim jest drewno z publicznego lasu, powinny były się liczyć z ujawnieniem ich tożsamości, a w rezultacie ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na usankcjonowaniu odmowy udostępnienia informacji publicznej w tym zakresie.

W odpowiedzi na skargę Nadleśnictwo wniosło o jej oddalenie, a w uzasadnieniu wskazano, iż konsumenci nabywający drewno nie byli osobami pełniącymi funkcje publiczne ani osobami mającymi związek z pełnieniem takich funkcji.

Ochrona danych osobowych od A do Z w 16 krokach. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko NSA

NSA wskazał, że istota rozpatrywanej sprawy koncentruje się wokół zagadnienia konfliktu pomiędzy dwoma wartościami wyrażonymi w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP i art. 47 Konstytucji RP, tj.: uprawnieniem obywatela do kontroli podmiotów wykonujących zadania publiczne oraz prawem do ochrony prywatności. W tym kontekście NSA podkreślił – za SN – że relacje między prawem do prywatności a prawem do informacji publicznej mogą być rozstrzygnięte wyłącznie na gruncie konkretnych okoliczności sprawy (wyrok SN z 8.11.2012 r., I CSK 190/12, Legalis).

W niniejszej sprawie Nadleśnictwo powołało się na ochronę prywatności osób fizycznych, czyli ograniczenie wynikające z art. 5 ust. 2 DostInfPubU, zgodnie z którym prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, mających związek z pełnieniem tych funkcji. Dostęp do informacji publicznej nie jest więc prawem nieograniczonym i może podlegać ograniczeniom m.in. ze względu na prywatność osoby fizycznej. Jeżeli natomiast informacja dotyczy osób pełniących funkcje publiczne i ma związek z pełnieniem tych funkcji lub gdy osoba fizyczna zrezygnuje z przysługujących jej praw, dostęp do informacji publicznej nie może zostać ograniczony z powołaniem się na ochronę prywatności. Wolą ustawodawcy było zapewnienie dostępności do informacji dotyczących osób decydujących się na udział w życiu publicznym. Powyższe oznacza, że jeżeli wniosek o udostępnienie informacji publicznej będzie dotyczył imienia i nazwiska osoby fizycznej, wówczas podstawowym obowiązkiem organu jest ustalenie, czy żądane dane osobowe dotyczą osoby pełniącej funkcje publiczne i mają związek z pełnieniem tych funkcji. Jeżeli organ ustali taki związek, to obowiązany jest udostępnić żądane informacje, w przeciwnym wypadku – obowiązany jest do odmowy ujawnienia danych osobowych w postaci imion i nazwisk osób fizycznych.

NSA wskazał, że pojęcie „osoby pełniącej funkcję publiczną” nie zostało zdefiniowane w ustawie, a dopiero w orzecznictwie, zgodnie z którym osobą pełniącą funkcję publiczną będzie każdy, kto pełni funkcję w organach władzy publicznej lub też w strukturach jakichkolwiek osób prawnych i jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, jeżeli funkcja ta ma związek z dysponowaniem majątkiem państwowym lub samorządowym albo zarządzaniem sprawami związanymi z wykonywaniem swych zadań przez władze publiczne, a także inne podmioty, które tę władzę realizują lub gospodarują mieniem komunalnym bądź majątkiem Skarbu Państwa. Za pełniącą funkcję publiczną uznać należy osobę, która wykonuje powierzone jej przez instytucje państwowe lub samorządowe zadania i przez to uzyskującą znaczny wpływ na treść decyzji o charakterze ogólnospołecznym. Cechą wyróżniającą taką osobę jest posiadanie określonego zakresu uprawnień pozwalających na kształtowanie treści wykonywanych zadań w sferze publicznej.

Powyższe prowadzi do wniosku, że w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z osobami pełniącymi funkcje publiczne. Za takie nie można uznać konsumentów – osób fizycznych, które nabyły od podmiotu publicznoprawnego na podstawie umowy sprzedaży drewno bez związku z ich działalnością gospodarczą, jak i zawodową. Sam fakt zawarcia umowy cywilnoprawnej (sprzedaży) z podmiotem publicznoprawnym nie skutkuje tym, że osoba fizyczna (konsument) staje się automatycznie osobą pełniącą funkcję publiczną. Przeciwne rozumienie prowadziłoby do uznania, iż każdy nawet najdrobniejszy kontakt obywatela z podmiotem prowadzącym działalność publiczną, narażałby go na ograniczenie prawa do prywatności przez pryzmat art. 5 ust. 2 DostInfPubU. Nie chodzi tu o jakikolwiek związek z pełnieniem funkcji publicznych, ale o realizację zadań publicznych, a takich konsument nie realizuje. Tym samym konsument korzysta z prawa do prywatności polegającego na nieujawnianiu jego imienia i nazwiska oraz innych danych, które pozwolą na jego identyfikację (podobnie NSA w wyroku z 2.10.2020 r., I OSK 3263/18, Legalis).

Postępowanie cywilne: e-doręczenia, rozprawa zdalna, posiedzenia niejawne, składanie pism procesowych. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

NSA wyjaśnił, że osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej lub zawodowej, nabywająca mienie od podmiotu dysponującego majątkiem publicznym:

Zatem sytuacja osoby fizycznej nabywającej drewno od Nadleśnictwa jest diametralnie odmienna od sytuacji, w których podmioty publiczne nabywają jakieś dobra na rynku w drodze zamówień publicznych. Jednocześnie NSA – mając na uwadze, że celem dostępu do informacji publicznej jest zagwarantowanie transparentności działalności organów władzy publicznej – wskazał, że cel ten będzie spełniony także wówczas, gdy chroniąc sferę prywatności, informacja publiczna będzie pomijać dane osobowe osób fizycznych (konsumentów).

W rozpoznawanej sprawie wystarczające będzie poinformowanie Skarżącego, że pozyskane drewno zostało zbyte na rzecz osób fizycznych i o warunkach tego zbycia, bez wskazywania danych osobowych. Brak jest interesu publicznego w ujawnianiu danych osobowych osób, które nabyły drewno do własnego użytku, a ich ujawnienie stanowiłoby nadmierną ingerencję w prawo do prywatności.

Uwzględniając powyższe NSA uznał, że Nadleśnictwo wydało częściowo prawidłową decyzję dotyczącą odmowy udostępnienia informacji publicznej w zakresie danych nabywców drewna będących osobami fizycznymi, które nabyły drewno bez związku z działalnością gospodarczą lub zawodową (jako konsumenci). Dlatego zarzut Skarżącego należało uznać za pozbawiony usprawiedliwionych podstaw, a skargę kasacyjną oddalić.

Jak wskazał NSA – na tle konkretnego, ustalonego w sprawie stanu faktycznego – konsumenci, będący stroną umowy sprzedaży drewna zawartej z podmiotem publicznym (tu: Nadleśnictwem), nie należą do kręgu osób pełniących funkcje publiczne i prawo dostępu do informacji publicznej o nich jest ograniczone z uwagi na ochronę ich prywatności. Kluczowym kryterium dla wyodrębnienia ww. grupy osób jest realizacja zadań publicznych. Przez nawiązanie relacji umownej konsumenci nie nabywają natomiast żadnych kompetencji ani uprawnień pozwalających na wykonywanie zadań o takim charakterze.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Kup online, korzystaj od razu! Sprawdź