Polski Ład: Kredyty hipoteczne bez wkładu własnego

Projekt ustawy przyjmuje, że kredytem bez wkładu własnego będzie specjalny mieszkaniowy kredyt hipoteczny udzielany przez banki przystępujące do programu na podstawie zawartej z Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowy. Kredyt ten będzie, na etapie spłaty, objęty dedykowanym systemem finansowego wsparcia kredytobiorców wypłacanym w związku z urodzeniem dzieci. Wsparcie to obejmować będzie jednorazową spłatę za kredytobiorcę z budżetu państwa części kapitału kredytu po urodzeniu się drugiego lub kolejnego dziecka.

Zasady udzielania i spłaty kredytów bez wkładu własnego

Ustawa określać ma zasady, na jakich kredyty bez wkładu własnego będą udzielane oraz spłacane. Przede wszystkim w ustawie sprecyzowane zostanie, do jakich celów kredyt może w ogóle zostać udzielony. Wskazuje się, że może być to zakup lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego, wkład budowlany albo finansowanie kosztów budowy domu jednorodzinnego, w tym kosztów nabycia działki). Minimalny okres spłaty kredytu wynosić ma 15 lat. Kredyt udzielany będzie w walucie polskiej, co ma wyeliminować ryzyko kursowe.

Prawo budowlane i nieruchomości. Komentarz BeckOk aktualizowany co kwartał. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Warunki, jakie powinna spełniać finansowana nieruchomość

Finansowana z kredytu bez wkładu własnego nieruchomość musi znajdować się na terytorium Polski i musi spełniać określone limity ceny w przeliczeniu na 1 m2 powierzchni użytkowej mieszkania. Limit ten będzie zróżnicowany w zależności od miejsca położenia nieruchomości (m.in. różne limity dla różnych województw, inne dla większych miast itp.) czy też od tego, czy nieruchomość nabywana będzie na rynku pierwotnym czy wtórnym. Przy ustalaniu limitu ceny brane też będą pod uwagę koszty budowy mieszkań podawane przez GUS.

Osoby uprawnione do zaciągnięcia kredytu bez wkładu własnego

W projekcie ustawy wskazano, że kredytobiorcami mogą być małżeństwa, osoby samotnie wychowujące co najmniej jedno dziecko lub też osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym lub całkowitym. Kredytobiorca nie może mieć ukończonych 40 lat (w przypadku małżonków, liczy się wiek młodszego z nich) i nie może posiadać prawa własności lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Nie może też przysługiwać mu spółdzielcze prawo do lokalu mieszkalnego.

Zasady jednorazowej spłaty kredytu przez Bank Gospodarstwa Krajowego

Projekt ustawy przewiduje możliwość dokonania przez Bank Gospodarstwa Krajowego jednorazowej spłaty części kredytu hipotecznego bez wkładu własnego (spłata rodzinna). Możliwe będzie to wówczas, gdy kredytobiorcy urodzi się dziecko w okresie spłaty kredytu. Wysokość spłaty wynosić będzie 20 tysięcy zł w przypadku, gdy pojawi się drugie dziecko i 60 tysięcy w sytuacji, gdy pojawi się trzecie lub kolejne dziecko. Łącznie wysokość spłat nie może przekroczyć 100 tysięcy zł.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Naruszenie dóbr osobistych bez prawa do zadośćuczynienia

Opis stanu faktycznego

Sprawa dotyczyła powództwa A.N., Z.S., A.N., B.S. przeciwko A.M., H.M. o zapłatę. Powodowie zamieszkujący na jednej działce z pozwanymi, wszczęli postępowanie w związku z zamontowaniem przez pozwanych kamer monitorujących na nieruchomości. Działka, na której mieszkały strony graniczy z nieruchomością, na której znajdowała się niegdyś hurtownia napojów alkoholowych. Ogrodzenie oddzielające tę posesję od działki było przez pewien czas zniszczone, co umożliwiało przedostanie się z działki na teren hurtowni. W hurtowni tej zdarzały się kradzieże. Pozwani podjęli więc decyzję o montażu kamer na nieruchomości. Zainstalowanie i uruchomienie kamer wywołało u powodów wzburzenie, niezadowolenie i poczucie krzywdy.

Monitoring został wyłączony po wyroku Sądu Okręgowego oddalającym apelację od wyroku Sądu Rejonowego, który nakazał usunięcie wszystkich trzech kamer wideo zamontowanych na nieruchomości. Gdy jeszcze na nieruchomości funkcjonował system monitoringu, ujawniono uszkodzenie siatki oddzielającej sąsiadujące nieruchomości. Utrwalone zostało, jak grupa trzech młodych mężczyzn w kapturach przechodzi przez obie posesje, w pewnym miejscu przeskakując przez siatkę.

Stanowisko SR i SO

Sąd Rejonowy zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz każdego z powodów kwoty z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Wskutek apelacji pozwanych, Sąd Okręgowy zmienił wyrok w ten sposób, że powództwo oddalił. Zdaniem Sądu drugiej instancji nie każde naruszenie dóbr osobistych rodzi prawo do żądania zadośćuczynienia. Przyznanie tego rodzaju świadczenia zależy od wielu różnych okoliczności, w tym m.in. od długotrwałości naruszeń dóbr osobistych, uciążliwości z tym związanych, poczucia krzywdy i jego stopnia oraz od pozostałych okoliczności towarzyszących bezprawnemu działaniu sprawcy szkody, które mogą zwiększać poczucie krzywdy lub je osłabiać a nawet sprawiać, że w ogóle nie powstało. W ocenie Sądu Okręgowego nawet przy przyjęciu, iż bezprawne zamontowanie przez pozwanych kamer monitoringu na terenie nieruchomości naruszyło dobra osobiste powodów w postaci prawa do prywatności, intymności, nietykalności mieszkania oraz wizerunku i głosu, to jednak z okoliczności faktycznych sprawy nie wynika, aby skala tych naruszeń przybrała taką formę, w której można by podzielić twierdzenie powodów o doznaniu przez nich krzywdy, w stopniu uzasadniającym żądanie zasądzenia zadośćuczynienia z tego tytułu. SO zaznaczył przy tym, że obie strony dopuszczają się względem siebie nawzajem zachowań, które z moralnego punktu widzenia nie zasługują na aprobatę.

Ochrona danych osobowych – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Stanowisko SN

Sąd Najwyższy oddalił skargę nadzwyczajną Rzecznika Praw Obywatelskich. Powołał się na art. 448 KC, zgodnie z którym w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Brzmienie i geneza tego przepis wskazuje, że dopuszcza on przyznane zadośćuczynienia pieniężnego za krzywdę tylko w przypadku naruszenia dobra osobistego. Potwierdza tym samym zasadę, że polskie prawo cywilne nie uzasadnia kompensaty wszelkich uszczerbków niemajątkowych, lecz tylko tych wyraźnie wyraźnie wskazanych w ustawie. Artykuł 448 KC w obecnym brzmieniu poszerzył zakres sytuacji, w których możliwe jest zasądzenie zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, obejmując tą możliwością naruszenie także innych interesów niż te objęte przez gwarancję godności człowieka, a nadto potwierdził, że wyliczenie kwoty zadośćuczynienia w pieniądzu jest możliwe oraz że istnieje określona kwota, która wymaganiom tego zadośćuczynienia odpowiada. Z normy tej wynika jednak, że nawet w razie naruszenia dobra osobistego sąd może, ale nie musi zasądzić zadośćuczynienia. 

Wyjątkowy charakter zadośćuczynienia

Swoboda decyzyjna sądu jest ograniczona, co oznacza, że musi on podać prawnie relewantną i wynikającą z konkretnych okoliczności sprawy przyczynę odmowy zasądzenia roszczenia pomimo spełnienia ustawowych przesłanek. Za takie przyczyny uznaje się zwłaszcza znikomy wymiar krzywdy, zreflektowanie się przez sprawcę i dobrowolne podjęcie przez niego starań na rzecz zrekompensowania tej krzywdy oraz nikły udział kauzalny zachowania sprawcy w wyrządzeniu uszczerbku niemajątkowego. Naprawienie szkody niemajątkowej nie jest objęte ogólną zasadą pełnego naprawienia szkody z art. 361 § 1 KC. Naprawienie szkody niemajątkowej w drodze zadośćuczynienia pieniężnego ma charakter wyjątkowy, ponieważ krzywdę moralną naprawia się w polskim systemie prawa przede wszystkim poprzez środki ochrony niemajątkowej ukierunkowane na usunięcie skutków wyrządzonej czynem bezprawnym krzywdy. W tym kontekście za niezasadny należało uznać zarzut rażącego naruszenia art. 448 KC. O rażącym naruszeniu prawa można mówić, jeśli przemawia za tym pozycja przepisu w hierarchii norm prawnych; istotność naruszenia lub skutki dla stron postępowania. SN nie dopatrzył się żadnej z przesłanek.

Na marginesie SN wskazał, że sprawa jest zagadnieniem z pogranicza prawa ochrony dóbr osobistych oraz prawa sąsiedzkiego. Montaż monitoringu przez pozwanych na nieruchomości budynkowej będącej współwłasnością powodów stanowił klasyczną immisję niematerialną.

Mimo stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich przychylnego dla powodów, Sąd Najwyższy uznał, że nie ma podstaw do przyznania zadośćuczynienia za krzywdę. Zauważył, że w obecnych realiach powszechnego funkcjonowania monitoringu w przestrzeni publicznej, poczucie krzywdy ze strony powodów nie znajduje uzasadnienia. Trudno przyjąć, że przez sam fakt, iż powodowie zostali nagrani na monitoringu zainstalowanym na nieruchomości prywatnej, doszło do takiego naruszenia dóbr osobistych, które skutkować by mogło zasądzeniem świadczenia pieniężnego. SN podkreślił także, że wiedzieli oni o jego istnieniu, gdyż sprzęt do rejestrowania obrazu był dostrzegalny już na pierwszy rzut oka. Co więcej, powodowie wszczęli dwa postępowania, z czego pierwsze zakończyło się dla nich korzystnie, orzeczeniem sądu nakazującym usunięcie monitoringu, a więc nie pozostali bez środków ochrony prawnej wbrew twierdzeniom Rzecznika Praw Obywatelskich.

Istotą zapadłego rozstrzygnięcia jest zatem po pierwsze, wskazanie na konieczność weryfikacji sposobu, w jaki monitoring ingeruje w prywatność – z wyroku Sądu Najwyższego wnioskować można, że nie ma generalnego zakazu jego stosowania na własnej nieruchomości, jeśli nawet obejmuje pewną część nieruchomości cudzej. Konieczne jest badanie każdego przypadku indywidualnie. Z drugiej strony nie zaprzeczył, iż takie działanie stanowi naruszenie prywatności, jednakże kwestią całkowicie odrębną jest udowodnienie poniesionej krzywdy. Wynika to z tego, że nawet bezsprzeczne naruszenie dobra osobistego nie skutkuje automatycznie zasądzeniem rekompensaty pieniężnej, zwłaszcza jeśli powód dysponuje innymi środkami ochrony prawnej prowadzącymi do zaniechania naruszeń.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Odroczenie składek dla firm ze strefy stanu wyjątkowego

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zadeklarował, że przedsiębiorcy, którzy ponieśli straty materialne z powodu stanu wyjątkowego, mogą liczyć na odroczenie terminu płatności składek, rozłożenie należności na raty, odstąpienie od pobierania odsetek, a w szczególnych okolicznościach nawet umorzenie składek.

Oznacza to, że tacy przedsiębiorcy mogą liczyć głównie na odroczenie zapłaty składek na okres po zakończeniu stanu wyjątkowego, gdy ich działalność powinna wrócić do normalności. Nie mają jak na razie co liczyć na zwolnienie z obowiązku zapłaty składek, jak np. w myśl przepisów tarcz antykryzysowych. W ich przypadku będzie to możliwe tylko w wyjątkowych sytuacjach – np. całkowitej niewypłacalności.

– Analizując wnioski o udzielenie ulgi lub umorzenie należności, pracownicy ZUS wezmą pod uwagę skutki wprowadzenia stanu wyjątkowego w miejscowościach przy granicy z Białorusią. Zachęcamy przedsiębiorców do kontaktu z naszymi doradcami ds. ulg i umorzeń, którzy podpowiedzą, z jakiego wsparcia można skorzystać w tej sytuacji, i pomogą w przygotowaniu odpowiedniego wniosku – podkreśla prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.

Jak wyjaśnia ZUS, przedsiębiorca, który ma problem z płatnościami składek, może skorzystać z kilku rodzajów ulg w ZUS. Jeśli spodziewa się, że w najbliższym czasie nie będzie w stanie opłacić bieżących składek, może złożyć wniosek o odroczenie terminu ich płatności. Jeżeli zaległość już powstała, przedsiębiorca może zawrzeć z ZUS układ ratalny, by zadłużenie spłacić w dogodnych ratach, w terminach uzgodnionych z Zakładem.

Na mocy tarczy antykryzysowej ZUS udziela obu tych ulg bez opłaty prolongacyjnej, czyli dodatkowych obciążeń wynikających z nieterminowego opłacenia należności.

– Jeśli przedsiębiorca poniósł straty materialne w wyniku nadzwyczajnych zdarzeń, ZUS może mu umorzyć należności z tytułu składek; ze względu na obowiązujące przepisy prawa umorzeniu w tej sytuacji mogą podlegać składki wyłącznie na jego własne ubezpieczenia – dodaje prof. Uścińska.

Umorzenie przysługuje, gdy płatnik ze względu na sytuację majątkową i rodzinną nie jest w stanie opłacić należności. Dotyczy to przypadków, kiedy opłacenie składek spowodowałoby zbyt ciężkie skutki dla przedsiębiorcy oraz jego rodziny i mogłoby pozbawić go możliwości dalszego prowadzenia działalności. Do wniosku o umorzenie należy dołączyć dokumenty potwierdzające konkretne straty materialne.

O wsparcie można się zwrócić do doradcy ds. ulg i umorzeń w oddziale ZUS. Pomoże on też wypełnić wniosek i skompletować potrzebne dokumenty. Kontakt z nim jest możliwy zdalnie (e-wizyta), telefonicznie lub w oddziale.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Ergo Hestia ukarana przez Prezesa UODO za naruszenie art. 33 i 34 RODO

Omyłkowe udostępnienie danych osobowych w e-mailu

Prezes UODO we wrześniu 2020 r. otrzymał zgłoszenie naruszenia ochrony danych osobowych dokonane przez X Sp. z o.o. (dalej: X). Naruszenie polegało na wysłaniu pocztą elektroniczną do niewłaściwego odbiorcy przez X (będącego podmiotem przetwarzającym w związku z zawartą umową agencyjną dla Spółki) analizy potrzeb ubezpieczeniowych zawierającej dane osobowe w postaci imienia i nazwiska, których administratorem był X, oraz ofertę ubezpieczenia zawierającą następujące dane osobowe: imię, nazwisko, nr PESEL, miejscowość, kod pocztowy, informację o przedmiocie ubezpieczenia (dom), informację o produkcie ubezpieczeniowym, sumę ubezpieczenia/sumę gwarancyjną, których administratorem danych jest Spółka.

W zgłoszeniu naruszenia ochrony danych osobowych X poinformował, że choć jest administratorem jedynie w zakresie imienia i nazwiska, to ze względu na pozostałe dane, które również zostały ujawnione, zdecydował się dokonać zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych Prezesowi UODO. W wyniku pomyłki pracownik X do wiadomości e-mail wpisał błędny adres, wobec czego korespondencja została przekazana do osoby trzeciej. Naruszenie dotyczyło obecnego klienta X poszukującego ubezpieczenia mieszkania. Z przesłanego zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych wynikało również, że oprócz dokumentów zawierających dane osobowe, których administratorem danych był X, do przesłanej wiadomości dołączono inne, zawierające dane osobowe, dokumenty w postaci ofert i kalkulacji.

Prezes UODO zwrócił się do X pismem o udzielenie pisemnych wyjaśnień i wskazanie podmiotów uczestniczących w przetwarzaniu danych, których naruszenie dotyczy oraz dowodów potwierdzających, że podmioty te zostały zawiadomione o naruszeniu. W odpowiedzi X poinformował, że podmiotami uczestniczącymi w przetwarzaniu danych, których dotyczyło zgłoszenie, były: Y S.A., Z S.A. oraz Spółka. Przeprowadzona przez Prezesa UODO, w oparciu o powyższą informację, weryfikacja wykazała, że w związku z naruszeniem ochrony danych osobowych, do którego doszło we wrześniu 2020 r., polegającym na wysłaniu przez X korespondencji zawierającej dane osobowe do niewłaściwego odbiorcy, zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych nie dokonała Spółka.

Ochrona danych osobowych – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Wyjaśnienia Spółki

W związku z powyższym Prezes UODO, zwrócił się do Spółki o wyjaśnienie, czy w związku z wysyłką korespondencji elektronicznej do nieuprawnionego odbiorcy została dokonana analiza pod kątem ryzyka naruszenia praw lub wolności osób fizycznych niezbędna do oceny, czy doszło do naruszenia ochrony danych skutkującego koniecznością zawiadomienia Prezesa UODO oraz osób, których dotyczy naruszenie.

W odpowiedzi na powyższe pismo Spółka potwierdziła, że naruszenie ochrony danych osobowych, polegające na udostępnieniu danych osobowych nieuprawnionemu odbiorcy, miało miejsce. Wskazała, że pośrednik ubezpieczeniowy X, który przetwarza dane osobowe w imieniu i na rzecz Spółki, na podstawie pisemnej umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych, poinformował Spółkę o naruszeniu. Do naruszenia doszło w wyniku wpisania błędnego adresu e-mail, przez co dokument zawierający dane osobowe został wysłany do niewłaściwego odbiorcy. Dalej w piśmie Spółka wyjaśniła, że w ww. dokumencie znajdowały się dane osobowe klienta Spółki.

Ponadto Spółka wskazała, że zwróciła się do podmiotu przetwarzającego X o przedstawienie dowodu/potwierdzenia usunięcia omyłkowo przesłanej korespondencji/danych osobowych przez osobę nieuprawnioną. W odpowiedzi podmiot przetwarzający (X) przesłał wskazane oświadczenie. Wobec powyższego Spółka do pisma stanowiącego odpowiedź na wezwanie organu nadzorczego, załączyła oświadczenie niewłaściwego odbiorcy. Z oświadczenia tego wynika, że niewłaściwy odbiorca wykasował wiadomości, które zostały mu wysłane przez X, i nie jest w ich posiadaniu, oraz oświadczył, że nie jest mu znana treść załączonych do wiadomości dokumentów, gdyż nie zapoznawał się z ich treścią przed usunięciem wiadomości. Oświadczenie zostało złożone na gotowym formularzu, w którym oświadczający wpisał następujące dane: swoje imię i nazwisko, dzień oraz godzinę, w których otrzymał wiadomość, miejscowość oraz datę złożenia oświadczenia. Oświadczenie zostało opatrzone własnoręcznym podpisem. W dolnym prawym rogu formularza oświadczenia znajduje się adnotacja „X”, natomiast data złożenia oświadczenia posiada widoczne ślady poprawiania.

Stanowisko Prezesa UODO

Wobec braku zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych Prezesowi UODO oraz braku zawiadomienia o naruszeniu ochrony danych osobowych osoby, której dotyczyło naruszenie, Prezes UODO wszczął wobec Spółki postępowanie administracyjne.

W odpowiedzi na zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego w przedmiotowej sprawie, Spółka przesłała dodatkowe wyjaśnienia. Po zapoznaniu się z całością materiału dowodowego zebranego w sprawie Prezes UODO zważył co następuje:

  1. Spółka nie dokonała zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych organowi nadzorczemu zgodnie z art. 33 ust. 1 RODO oraz
  2. nie zawiadomiła bez zbędnej zwłoki osoby, której dane dotyczą, o naruszeniu ochrony jej danych, zgodnie z art. 34 ust. 1 RODO, co oznacza naruszenie przez Spółkę tych przepisów.

Decydując o nałożeniu na Spółkę administracyjnej kary pieniężnej Prezes UODO, stosownie do treści art. 83 ust. 2 lit. a RODO – art. 83 ust. 2 lit. k RODO, wziął pod uwagę następujące okoliczności sprawy, stanowiące o konieczności zastosowania w niniejszej sprawie tego rodzaju sankcji oraz wpływające obciążająco na wymiar nałożonej administracyjnej kary pieniężnej.

Stwierdzone w niniejszej sprawie naruszenie polegające na udostępnieniu osobie nieuprawnionej danych osobowych w postaci: numeru PESEL wraz z imieniem i nazwiskiem, miejscowością, kodem pocztowym oraz danych dotyczących sytuacji finansowej/majątkowej podmiotu danych w postaci: okresu ubezpieczenia, przedmiotu ubezpieczenia (dom), produktu ubezpieczeniowego, sumie ubezpieczenia/sumie gwarancyjnej w kwocie stosownej do wybranego wariantu oraz wysokości składki odpowiedniej do wybranego wariantu ubezpieczenia, ma znaczną wagę i poważny charakter, ponieważ może doprowadzić do szkód majątkowych lub niemajątkowych dla osoby, której dane zostały naruszone, a prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest wysokie.

Naruszenie obowiązku powiadomienia

Od powzięcia przez Spółkę informacji o naruszeniu ochrony danych osobowych do dnia wydania niniejszej decyzji upłynęło kilka miesięcy, w trakcie których ryzyko naruszenia praw lub wolności osoby dotkniętych naruszeniem mogło się zrealizować, a czemu osoba te nie mogła przeciwdziałać ze względu na niewywiązanie się przez Spółkę z obowiązku zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych Prezesowi UODO oraz z obowiązku powiadomienia jej o naruszeniu.

Spółka podjęła świadomą decyzję, by nie zawiadamiać o naruszeniu Prezesa UODO, jak i osoby, której dane dotyczą, pomimo powzięcia informacji o zdarzeniu od podmiotu przetwarzającego oraz skierowanego do niej pisma Prezesa UODO informującego o obowiązkach ciążących na administratorze w związku z naruszeniem ochrony danych, jak również informacji, o tym w jaki sposób Spółka może dokonać zgłoszenia naruszenia, czy wreszcie wobec wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie obowiązku zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych organowi nadzorczemu i zawiadomienia o naruszeniu osoby, której dane dotyczą. Takie zaniechanie w tym zakresie, pomimo obowiązku działania ,,bez zbędnej zwłoki”, sprawiło, że osobie fizycznej uniemożliwiono możliwie najszybsze podjęcie działań.

W niniejszej sprawie Prezes UODO uznał za niezadowalającą współpracę z nim ze strony Spółki. Ocena ta dotyczy reakcji Spółki na pismo Prezesa UODO informujące o obowiązkach ciążących na administratorze w związku z naruszeniem ochrony danych, jak również informacji, o tym w jaki sposób Spółka może dokonać zgłoszenia naruszenia, czy wreszcie wobec wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie obowiązku zgłoszenia naruszenia ochrony danych osobowych i zawiadomienia o naruszeniu osoby, której dane dotyczą. Prawidłowe w ocenie Prezesa UODO działania (zgłoszenie naruszenia Prezesowi UODO i zawiadomienie o nim osoby, której dotyczyło naruszenie) nie zostały podjęte przez Spółkę nawet po wszczęciu przez Prezesa UODO postępowania administracyjnego w sprawie. Okoliczność braku informacji o naruszeniu ochrony danych pochodzącej od administratora zobowiązanego do przekazanie takiej informacji Prezesowi UODO należy uznać za obciążającą tego administratora.

Prezes UODO uwzględnił również okoliczności łagodzące, mające wpływ na ostateczny wymiar kary. Po pierwsze, naruszenie dotyczyło danych osobowych tylko jednej osoby. Taka liczba osób dotkniętych naruszeniem, szczególnie wobec faktu, że Spółka – w związku z ze skalą i zakresem swojej działalności – przetwarza dane osobowe bardzo dużej liczby klientów (osób ubezpieczonych i ubezpieczających), należy uznać za niewielką, co niewątpliwie stanowi okoliczność łagodzącą w niniejszej sprawie.

Po drugie, Spółka zwróciła się do niewłaściwego odbiorcy z prośbą o trwałe usunięcie otrzymanej korespondencji. Takie działanie Spółki zasługuje na dostrzeżenie i akceptację, jednakże nie jest w żadnym wypadku równoznaczne z gwarancją faktycznego usunięcia przez osobę nieuprawnioną danych osobowych i nie wyklucza ewentualnych negatywnych dla podmiotów danych konsekwencji ich wykorzystania.

Prezes UODO nie tylko postanowił nałożyć na Spółkę karę pieniężną, ale również nakazał Spółce zawiadomienie osoby, której dane dotyczą, o naruszeniu ochrony danych osobowych w celu przekazania jej informacji wymaganych zgodnie z art. 34 ust. 2 RODO.

Kara ma przede wszystkim zmobilizować Spółkę do realizacji obowiązków z zakresu ochrony danych osobowych, a w szczególności w zakresie zgłaszania naruszeń ochrony danych osobowych.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Wniosek o uzasadnienie warunkiem wniesienia zażalenia

Postępowanie przed sądem I instancji

Kilka osób złożyło powództwa domagając się zapłaty łącznie ponad 370 tys. zł. Sąd Okręgowy w W. uznał się za niewłaściwy ze względu na wysokość roszczeń w sprawie powództwa A.B. – jednej z tych osób i przekazał sprawę według właściwości Sądowi Rejonowemu w W. Pomimo braku wniesienia przez powoda wniosku o uzasadnienie tego orzeczenia i doręczenie postanowienia z uzasadnieniem, Sąd sporządził je i doręczył wraz z sentencją.

Pytanie prawne

Sąd II instancji powziął jednak wątpliwość czy wniesione przez A.B. zażalenie jest dopuszczalne i przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne o następującej treści:

Czy zażalenie wniesione w terminie tygodniowym od dnia doręczenia odpisu postanowienia z uzasadnieniem, mimo niezgłoszenia wniosku o takie doręczenie, jest dopuszczalne? 
Z art. 357 § 2KPC wynika, że postanowienie wydane na posiedzeniu niejawnym sąd uzasadnia tylko wtedy, gdy podlega ono zaskarżeniu, i tylko na żądanie strony zgłoszone w terminie tygodnia od dnia doręczenia postanowienia. Postanowienie z uzasadnieniem doręcza się tylko tej stronie, która zażądała sporządzenia uzasadnienia i doręczenia postanowienia z uzasadnieniem. W uzasadnieniu pytania prawnego wskazano, że w orzecznictwie na gruncie przepisów regulujących zasady wnoszenia skargi kasacyjnej przyjęto, iż doręczenie przez sąd z urzędu odpisu postanowienia z uzasadnieniem nie sanuje braku wniosku strony zawierającego żądanie doręczenia. Sąd podkreślił jednak, że skarga kasacyjna jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia prawomocnego orzeczenia i postępowania kasacyjne charakteryzuje się dużym formalizmem. Zdaniem Sądu uniemożliwienie stronie zaskarżenia orzeczenia incydentalnego, powiązane z nieprawidłowym działaniem sądu, może być uznane za godzące w standardy w zakresie zaskarżalności orzeczeń i naruszające konstytucyjne zasady: dwuinstancyjności postępowania i prawa do sądu. Ustawą z 4.7.2019 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1469) znacząco zmodyfikowano dotychczasowy reżim prawny zażalenia, jako środka odwoławczego przysługującego przede wszystkim od niemerytorycznych orzeczeń sądu I instancji. Sąd podkreślił, że generalnym uzasadnieniem nowelizacji KPC było zapewnienie sprawności postępowania, dlatego należałoby uznać, że skoro strona otrzymała odpis postanowienia z uzasadnieniem, to wymaganie od niej złożenia wniosku o doręczenie orzeczenia z uzasadnieniem nie tylko przedłuży postępowanie, ale może być uznane za sprzeczne z zasadami logiki i zdrowego rozsądku.

W orzecznictwie wskazuje się, że zgodnie ze znowelizowanym brzmieniem art. 394 § 2 zd. pierwsze KPC, termin do wniesienia zażalenia wynosi tydzień od dnia doręczenia postanowienia z uzasadnieniem. Rozwiązanie to nawiązuje do art. 3985 § 1 KPC dotyczącego postępowania kasacyjnego i warunkuje dopuszczalność zażalenia uprzednim wystąpieniem przez stronę z wnioskiem o uzasadnienie postanowienia, które ma stanowić przedmiot zażalenia, zgodnie z art. 357 § 1 i 21 KPC, chyba że sąd odstąpił od sporządzenia uzasadnienia. Zażalenie wniesione wprost, tj. z pominięciem uprzedniego złożenia wniosku o uzasadnienie zaskarżonego postanowienia i doręczenie postanowienia z uzasadnieniem, podlega w konsekwencji odrzuceniu jako niedopuszczalne z innych przyczyn (zob. postanowienie SN z 17.12.2020 r. II CZ 53/20, Legalis; postanowienie SO w Suwałkach z 9.12.2020 r., I Cz 315/20, Legalis; postanowienie SO w Gliwicach z 17.11.2020 r., III Cz 677/20, Legalis).

Nowelizacja ustawy o e-doręczeniach od 3.7.2021 r. - w Iuscase masz to pod kontrolą! Sprawdź

Stanowisko SN

Sądu Najwyższy stwierdził, że aby skutecznie skorzystać z możliwości wniesienia zażalenia niezbędne jest spełnienie wszystkich wymogów formalnych, do których zalicza się również wymóg wniesienia wniosku o uzasadnienie postanowienia i doręczenie tego orzeczenia z uzasadnieniem. W konsekwencji w przypadku stwierdzenia, że wniosek taki nie został złożony przez stronę wnoszącą zażalenie, środek zaskarżenia podlega odrzuceniu nawet w przypadku ustalenia, że zapoznała się ona z uzasadnieniem np. na skutek omyłkowego doręczenia jej tego uzasadnienia przez sąd. 

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Ustalanie zasad strefy płatnego parkowania

Opis stanu faktycznego

Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie ustalenia Stref Płatnego Parkowania. Uchwała została podjęta na podstawie przepisów DrPublU. Skarżący zarzucił uchwale istotne naruszenie prawa poprzez przekroczenie delegacji ustawowej wynikającej z przepisów i zastrzeżenie ograniczeń w zakresie roszczeń osób parkujących, poprzez wskazanie, że w razie utraty lub kradzieży karty abonamentowej lub zbycia albo utraty pojazdu przed końcem ważności tej karty, kwota za niewykorzystany okres ważności nie podlega zwrotowi, ani też nie jest wydawany duplikat ww. dokumentu, jak również ograniczeń w zakresie roszczeń osób parkujących, poprzez wskazanie, że parkowanie w SPP niezgodnie z przepisami lub w przypadku braku miejsc parkingowych, nie stanowi podstawy do roszczeń wobec zarządcy drogi. Skarżący wniósł o stwierdzenie nieważności zaskarżonej uchwały w zakresie § 12 i § 14 zd. 2 Regulaminu Stref Płatnego Parkowania.

Stanowisko Organu

Organ stanął na stanowisku, że rada gminy określa sposób pobierania opłat, a do sposobu pobierania opłaty oraz do ogółu czynności technicznych pozwalających na opłacenie parkowania w strefie należy także techniczna i organizacyjna strona używania kart abonamentowych – jako formy wniesienia opłaty za parkowanie – w sytuacji kradzieży lub utraty tej karty w inny sposób oraz w razie zbycia lub utraty pojazdu, na którego nr rejestracyjny karta została wydana. Zatem w § 12 uregulowany został jedynie sposób pobierania opłaty. Brak okazania dowodu wniesienia opłaty traktowany jest przez kontrolujących jako brak wniesienia opłaty. W odniesieniu do zarzutu skierowanego wobec § 14 zdanie drugie Regulaminu, organ podniósł, że użytego tam słowa „roszczenie” nie należy utożsamiać z roszczeniem w ujęciu cywilnoprawnym, czyli prawem do żądania na drodze sądowej określonego zachowania lub zaniechania, mających swoje źródło w zdarzeniach prawnych.

Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Stanowisko WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził nieważność uchwały w części, to jest w zakresie § 12 i § 14 zdanie 2 załącznika Nr 2 do uchwały Nr XII/146/2019 Rady Miejskiej w Olkuszu z 26.11.2019 r. Regulamin Stref Płatnego Parkowania w Olkuszu. Na wstępie wskazał, że podstawy nieważności aktu organu gminy określa art. 91 ust. 1 SamGminU, według którego uchwała lub zarządzenie organu gminy sprzeczne z prawem są nieważne. Zgodnie zaś z art. 94 Konstytucji RP organy samorządu terytorialnego ustanawiają akty prawa miejscowego obowiązujące na obszarze działania tych organów, na podstawie i w granicach zawartych w ustawie. W demokratycznym państwie prawnym jedną z podstawowych zasad działania organów administracji publicznej jest zasada praworządności, to jest działania tych organów na podstawie i w granicach prawa. Normy prawne muszą określać kompetencje, zadania i tryb postępowania organów administracji publicznej, wyznaczając tym samym granice ich aktywności. Organ stanowiący realizując kompetencje musi zatem ściśle uwzględniać wytyczne zawarte w upoważnieniu, nie może wykraczać poza jego zakres.

Zgodnie z przepisami powołanymi jako podstawa prawna podjęcia kwestionowanego aktu, korzystający z dróg publicznych są obowiązani do ponoszenia opłat za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach publicznych w strefie płatnego parkowania (art. 13 ust. 1 pkt 1). Opłatę, o której mowa w tym przepisie, pobiera się za parkowanie pojazdów samochodowych w strefie płatnego parkowania, w wyznaczonym miejscu, w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo (art. 13b ust. 1). Stosownie do art. 13b ust. 3 DrPublU rada gminy (rada miasta) na wniosek wójta (burmistrza, prezydenta miasta), zaopiniowany przez organy zarządzające drogami i ruchem na drogach, może ustalić strefę płatnego parkowania. Z kolei zgodnie z art. 13b ust. 4, rada gminy (rada miasta), ustalając strefę płatnego parkowania: ustala wysokość opłaty, może wprowadzić opłaty abonamentowe lub zryczałtowane oraz zerową stawkę opłaty dla niektórych użytkowników drogi oraz określa sposób pobierania opłaty.

Odnośnie paragraf 12 Regulaminu Stref Płatnego Parkowania w Olkuszu – w ocenie WSA – nie można się zgodzić z argumentacją organu, który twierdzi, że takie postanowienia stanowią sposób pobierania opłaty, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 1 DrPublU. Zgodnie z wykładnią Naczelnego Sądu Administracyjnego, ów „sposób”, o którym mówi art. 13b ust. 4 pkt 3, należy rozumieć jako „zasady, formy, ogół czynności technicznych pozwalających na opłacenie parkowania w strefie”. W § 12 Regulaminu nie określono zasad, form ani ogółu czynności technicznych pozwalających na opłacenie parkowania w strefie, ale uregulowano sytuację, do jakiej może dojść już po dokonaniu opłaty. Zapis § 12 Regulaminu nie mieści się w upoważnieniu zawartym w ustawie. Z kolei paragraf 14 zd. 2 także wykracza poza ustawowe upoważnienie zawarte w art. 13b ust. 4 pkt 3 DrPublU. Kompetencja do określenia sposobu poboru opłaty nie zawiera bowiem w sobie kompetencji do regulacji roszczeń pozostawiającego pojazd w stosunku do organu.

Uzasadniając kwestię roszczeń, Wojewódzki Sąd Administracyjny podkreślił, że o tym, czy zgłaszane przez dany podmiot roszczenie jest zasadne, władne są orzekać i rozstrzygać sądy powszechne. Regulacje zaskarżonej uchwały dotyczące dopuszczalności oraz zasadności roszczeń podmiotów korzystających ze strefy płatnego parkowania nie stanowią realizacji upoważnienia ustawowego. Zasada konstytucyjna wyrażona art. 45 ust. 1 Konstytucji RP gwarantuje każdej jednostce prawo do sądu. Prawo do sądu oznacza z jednej strony uprawnienie jednostki do dochodzenia swych racji na drodze sądowej, z drugiej zaś obowiązek rozpatrzenia sprawy przez właściwy, niezależny i bezstronny sąd. W ocenie WSA regulacje zawarte w przepisach DrPublU, które stanowiły podstawę prawną zaskarżonej uchwały, nie upoważniały rady do uchwalenia przepisów ograniczających roszczenia z tytułu braku miejsc postojowych. Kierując się poglądem, zgodnie z którym normy kompetencyjne należy interpretować w sposób ścisły i literalny, za trafny należało uznać zarzut naruszenia art. 13b ust. 3 i ust. 4 DrPublU. Z przepisów tych nie wynika upoważnienie dla organu uchwałodawczego gminy do uchwalenia postanowień zawartych w § 12 i § 14 zd. 2 Regulaminu. W związku z powyższym konieczne było stwierdzenie, że zakwestionowane przepisy Regulaminu zostały uchwalone z przekroczeniem granic ustawowego upoważnienia.

Problematyka wprowadzania stref płatnego parkowania dotyczy coraz większej ilości gmin. Uchwalając regulaminy ustalające zasady pobierania opłat gmina nie może z założenia ograniczać obywatelowi dochodzenia jego praw, nawet jeżeli ostatecznie roszczenie miałoby okazać się nieuzasadnione. Obowiązek działania na podstawie i w granicach prawa oznacza konieczność ścisłego przestrzegania treści upoważnienia ustawowego. Art. 13b ust. 4 DrPublU wyraźnie określa zakres przedmiotowy regulacji w drodze aktu prawa miejscowego. Nie tylko przepisy konstytucyjne, ale i art. 40 ust. 1 SamGminU wskazuje, że stanowione przez organy jednostek samorządu terytorialnego akty prawa miejscowego nie mogą wykraczać poza upoważnienia ustawowe. Przepis wykonawczy ze swej istoty ma jedynie wykonywać ustawę, a nie regulować kwestie dodatkowe, ustawą nieprzewidziane.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Postępowanie jurysdykcyjne a postępowanie skargowo-wnioskowe

Stan faktyczny

W grudniu 2020 r. Rada Gminy wezwała do usunięcia braków formalnych skargi na działalność Sołtysa Gminy, tj. opatrzenie jej kwalifikowanym podpisem elektronicznym, podpisem zaufanym albo podpisem osobistym, lub uwierzytelniane w sposób zapewniający możliwość potwierdzenia pochodzenia i integralności weryfikowalnych danych w postaci elektronicznej.

Następnie Wojewoda orzekł o nieważności ww. rozstrzygnięcia Rady Gminy z uwagi na istotne naruszenie prawa, a w uzasadnieniu wskazał, że kwestie dotyczące postępowania ze skarg, określone w dziale VIII ustawy z 14.6.1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 763, dalej: KPA) oraz w rozporządzeniu Rady Ministrów z 8.1.2002 r. w sprawie organizacji, przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (t.j. Dz.U. z 2002 r. poz. 46, dalej: RozpatrSkargR) nie przewidują szczególnych wymogów formalnych co do tych skarg. Przepisy RozpatrSkargR posiadają autonomiczne regulacje w tej sprawie. Do postępowania uproszczonego jednoinstancyjnego, tj. postępowania skargowo-wnioskowego nie stosuje się przepisów o postępowaniu administracyjnym jurysdykcyjnym. Zdaniem Wojewody, przepisy dotyczące uzupełnienia braków formalnych z KPA dotyczą jedynie podań składanych w postępowaniu administracyjnym. Nie można ich odnosić do postępowania ze skarg czy wniosków z działu VIII KPA. Tym samym Rada Gminy nie miała podstawy prawnej do wezwania do uzupełnienia braków formalnych.

Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Skarga do WSA w Poznaniu

W związku z podjęciem uchwały w sprawie wniesienia skargi na rozstrzygnięcie nadzorcze Gmina (dalej: Skarżąca), reprezentowana przez Wójta, wniosła skargę do WSA w Poznaniu zarzucając Wojewodzie rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art. 63 § 1 i 3a KPA, art. 64 § 2 KPA, art. 227 KPA, art. 228 KPA i art. 229 KPA przez przyjęcie, iż skarga nieopatrzona podpisem nie powinna podlegać uzupełnieniu, a także art. 91 ustawy z 8.3.1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1372, dalej: SamGminU) przez przyjęcie, że uchwała Rady Gminy jest sprzeczna z prawem. Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego rozstrzygnięcia nadzorczego. W uzasadnieniu stwierdziła, że do postępowania niejurysdykcyjnego znajdują zastosowanie przepisy działu II KPA, gdyż przepisy działu VIII KPA nie zawierają regulacji, w której kwestie braków formalnych byłyby uregulowane. Do przepisów KPA wprowadzono obowiązek wezwania do usunięcia braków formalnych przez należyte podpisanie podania, które wpłynęło do organu administracji publicznej drogą elektroniczną. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie w całości, podtrzymując dotychczasowe stanowisko, w szczególności wyłożył zasadnicze różnice pomiędzy postępowaniem jurysdykcyjnym, a postępowaniem niejurysdykcyjnym i wskazał, że niemożliwe jest odpowiednie zastosowanie działu II KPA do postępowania ze skarg i wniosków.

Z uzasadnienia WSA w Poznaniu

W pierwszej kolejności WSA w Poznaniu wskazał, że relacja nadzoru jaka zawiązuje się pomiędzy Wojewodą a Skarżącą prowadzi do możliwości stwierdzenia nieważności uchwały, w sytuacji jej niezgodności z prawem na podstawie art. 91 ust. 1 SamGminU. O legitymacji prawnej Skarżącej w zakresie zaskarżenia rozstrzygnięcia nadzorczego do sądu administracyjnego świadczy art. 98 ust. 1 SamGminU w związku z ust. 3 SamGminU, zgodnie z którym rozstrzygnięcia organu nadzorczego dotyczące gminy, w tym rozstrzygnięcia, o których mowa w art. 96 ust. 2 SamGminU i art. 97 ust. 1 SamGminU, a także stanowisko zajęte w trybie art. 89 SamGminU, podlegają zaskarżeniu do sądu administracyjnego z powodu niezgodności z prawem w terminie 30 dni od dnia ich doręczenia. Uprawnienie Skarżącej wynika bezpośrednio z drugiej z ww. jednostek redakcyjnych, stosownie do której do złożenia skargi uprawniona jest gmina lub związek międzygminny, których interes prawny, uprawnienie albo kompetencja zostały naruszone. Podstawą do wniesienia skargi jest uchwała lub zarządzenie organu, który podjął uchwałę lub zarządzenie albo którego dotyczy rozstrzygnięcie nadzorcze. Wojewoda stwierdził nieważność uchwały Rady Gminy w drodze rozstrzygnięcia nadzorczego. Ten fakt otworzył Skarżącej drogę do zakwestionowania tego środka nadzoru nad nią jako jednostką samorządu terytorialnego, gdyż stanowi to wyraz konstytucyjnej ochrony samodzielności administracji zdecentralizowanej (wyrok WSA w Białymstoku z 29.5.2018 r., II SA/Bk 432/18, Legalis).

WSA w Poznaniu podkreślił, że przedmiotem zaskarżenia jest rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody, w którym stwierdzono nieważność uchwały, która wzywała osobę wnoszącą skargę na działalność Sołtysa do uzupełnienia braków formalnych.

Następnie WSA w Poznaniu zauważył, iż postępowanie skargowo-wnioskowe, które w doktrynie określa się także mianem „postępowania niejurysdykcyjnego” nie prowadzi do konkretyzacji praw lub obowiązków, a osoba składająca skargę z działu VIII KPA nie musi posiadać interesu prawnego z art. 28 KPA. Rozpoznanie skargi, której przedmiotem może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw nie prowadzi do zmiany sytuacji prawnej wnoszącego tę skargę. Postępowanie skargowo-wnioskowe określa się także mianem „kontroli społecznej administracji”, co uzasadnia odformalizowanie trybu przewidzianego dla wniesienia skarg czy wniosków. Środki te mają na celu poprawienie działalności administracji publicznej, czy też piętnowanie jej wad, zaś celem skarg i wniosków, czy też petycji jest doprowadzenie do realnych zmian w konkretnym przejawie działalności albo zaniechaniu administracji publicznej. Uwzględnienie wniesionych środków nie prowadzi jednak do konkretyzacji praw lub obowiązków o charakterze publicznoprawnym.

Zdaniem WSA w Poznaniu, treść skargi na działalność Sołtysa nie budziła wątpliwości i Rada Gminy należycie zakwalifikowali ją jako skargę z działu VIII KPA. Rozróżnienie postępowania jurysdykcyjnego (administracyjnego) i postępowania niejurysdykcyjnego (skargowo-wnioskowego) przez umieszczenie ich w odrębnych jednostkach redakcyjnych (odpowiednio art. 1 pkt 1 KPA oraz art. 2 KPA) prowadzi – w myśl wykładni systemowej – do wniosku o odrębności obu tych trybów. Wojewoda zasadnie podkreślił, że art. 221 § 1 KPA stanowi autonomiczną regulację względem postępowania jurysdykcyjnego poprzez sformułowanie „na zasadach określonych przepisami niniejszego działu”. Sformułowanie to akcentuje wolę ustawodawcy, aby postępowanie uregulowane w dziale VIII KPA toczyło się według przepisów następujących po art. 221 § 1 KPA. Dowodzi temu także delegacja ustawowa zawarta w art. 226 KPA, zgodnie z którą Rada Ministrów wyda, w drodze rozporządzenia, przepisy o organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na § 5 i § 8 ust. 1 i 2 RozpatrSkargR, które stawiają niewygórowane wymagania formalne dla skarg i wniosków. Prawodawca tego aktu normatywnego ustanowił, niezależnie od art. 64 KPA, okoliczności oraz tryb wzywania do uzupełnienia braków formalnych. Zasadnie zwrócił na to uwagę Wojewoda kwestionując uchwałę Rady Gminy. Stanowisko Wojewody jest tym bardziej uzasadnione, że gdyby przyjąć punkt widzenia Skarżącej o stosowaniu art. 64 KPA doszłoby do absurdalnego rozwiązania, w którym mowa jest o dwóch sprzecznych trybach rozpatrywania skarg i wniosków, co przeczyłoby koncepcji racjonalnego prawodawcy.

Rozstrzygnięcie WSA w Poznaniu

Podsumowując, odrębność trybów z działu II KPA i VIII KPA prowadzi do jednoznacznego wniosku, że nie można stosować przepisów o wezwaniu do uzupełnienia braków formalnych skargi w świetle przepisów regulujących administracyjne postępowanie jurysdykcyjne. Różnica tych trybów wynika przede wszystkim z odrębności celów, jakim mają służyć. Pierwszy służy konkretyzacji publicznoprawnych praw i obowiązków, drugi – ocenie działalności administracji publicznej, bez realnego wpływu na sytuację prawną stron. Znajduje to odzwierciedlenie w zapadłych rozstrzygnięciach wieńczących oba tryby postępowań. W postępowaniu administracyjnym wydaje się decyzję, która jak wskazano w art. 1 pkt 1 KPA rozstrzyga sprawę co do istoty przesądzając o ostatecznym kształcie praw i obowiązków. Tryb skargowo-wnioskowy i postępowanie administracyjne oraz sądowoadministracyjne to odrębne instytucje, w różny sposób realizujące przepisy konstytucyjne. Informacja o załatwieniu wniosku czy skargi nie jest merytorycznym załatwieniem sprawy tylko czynnością materialno-techniczną (wyrok NSA z 14.10.2010 r., II OSK 2020/10, Legalis). Mając powyższe na uwadze, WSA w Poznaniu doszedł do przekonania o niezasadności zarzutów podniesionych w skardze, kierując się art. 134 § 1 PostAdmU nie znalazł innych podstaw do uchylenia rozstrzygnięcia nadzorczego, co prowadzi do wniosku, iż zakwestionowany akt nadzoru odpowiada prawu, a skarga podlega oddaleniu (na podstawie art. 151 PostAdmU).

W analizowanym rozstrzygnięciu WSA w Poznaniu wyraźnie rozróżnił administracyjne postępowanie jurysdykcyjne od postępowania skargowo-wnioskowego i wskazał, że instytucja wezwania do uzupełnienia braku formalnego pisma (skargi), przewidziana w art. 64 KPA, nie ma zastosowania do skarg i wniosków wnoszonych w ramach tego niejurysdykcyjnego postępowania. Taka sytuacja zaistniała w rozpatrywanej sprawie.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Polski Ład: Nowa danina dla największych

– Koszt zmian na korzyść małych i średnich przedsiębiorców częściowo pokryje podatek od wielkich koncernów – powiedział na środowej konferencji wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Składka niższa niemal o połowę

Nowością w porównaniu z poprzednią wersją projektu będzie obniżenie składki zdrowotnej, ale tylko dla części przedsiębiorców. Niezmienna pozostanie zasada, iż składki nie będzie można odliczyć od podatku. To zaś – według wyliczeń ekspertów – przełoży się na wzrost obciążeń.

Jak poinformował wiceminister Sarnowski, wysokość składki zdrowotnej dla osób rozliczających się według skali podatkowej (17 i 32 proc.) nie ulegnie zmianie. Będzie to 9 proc. od dochodu. Jednak w zamian podatnicy skorzystają z kwoty wolnej w wysokości 30 tys. zł i podwyżki progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł. Osoby na umowie o pracę skorzystają dodatkowo z tzw. ulgi dla klasy średniej, która chroni przed dopłatą podatku przy dochodach do 11,8 tys. zł miesięcznie. Ulga nie będzie jednak dostępna dla biznesu i osób na umowach-zlecenia i o dzieło.

Resort złagodził natomiast skutki reformy dla przedsiębiorców rozliczających się w sposób uproszczony, czyli tych, którzy wybiorą podatek liniowy 19 proc., ryczałt lub kartę podatkową.

Wysokość składki zdrowotnej od liniowców od 2022 r. wynosić będzie 4,9 proc. Resort wylicza, że osoba zarabiająca 6 tys. zł zapłaci 270 zł składki miesięcznie zamiast 443 zł, jak przewidywała pierwotna wersja projektu. Przy dochodach 12 tys. zł miesięcznie składka wyniesie 535 zł zamiast 983 zł. Z kolei osoba mająca dochody 15 tys. zł zapłaci nie 1253 zł, ale 682 zł.

– Przedsiębiorcy na podatku liniowym zapłacą prawie połowę mniej, niż to pierwotnie zakładano – powiedział wiceminister Sarnowski.

Przegląd zmian podatkowych 2021 - poradnik. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

Inne zasady na ryczałcie i karcie

Składka ryczałtowców będzie zależna od ich zarobków. Ci o rocznych przychodach do 60 tys. zł zapłacą 9 proc. od 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Będzie to ok. 300 zł miesięcznie. Przy przychodach rocznych od 60 tys. zł do 300 tys. zł podstawa wyniesie 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia, a składka ok. 500 zł miesięcznie. Przy przychodach ponad 300 tys. zł podstawa wyniesie 180 proc., a składka ok. 900 zł miesięcznie.

Przedsiębiorcy na karcie podatkowej zapłacą ok. 270 zł składki, zamiast pierwotnie zakładanej kwoty 500 zł. Jednak rozliczenie w formie karty będzie dostępne tylko dla tych, którzy płacą ją w 2021 r., na zasadzie kontynuacji. Od przyszłego roku do karty nie dołączy już nikt nowy.

Co ważne, ujednolicone zostaną terminy rozliczenia składek zdrowotnych i społecznych. Dotychczas były one płacone przez jednostki budżetowe i samorządowe zakłady budżetowe do 5., przez przedsiębiorców niezatrudniających pracowników do 10., a przez przedsiębiorców, którzy zatrudniają pracowników, do 15. dnia kolejnego miesiąca. Teraz termin zostanie przedłużony do 20. Utrzymanie dotychczasowych terminów uniemożliwiłoby bowiem prawidłowe rozliczenie.

Korporacje zapłacą

Nowością będzie podatek przychodowy, który mają płacić największe koncerny.

„Regulacja dotyczyć będzie spółek kapitałowych, których udział dochodów w przychodach wynosić będzie mniej niż 1 proc. Dotyczyć będzie tylko dochodów i przychodów z działalności operacyjnej. Podatek wynosić będzie 0,4 proc. osiąganych przez firmy przychodów plus 10 proc. nadmiarowych płatności biernych” – poinformowało Ministerstwo Finansów.

Według resortu nową daniną może zostać objętych najwyżej kilka procent firm. Będą to największe korporacje, które do tej pory unikały płacenia podatków w Polsce. Wiceminister Sarnowski poinformował, że w projekcie przewidziano szereg wyłączeń, m.in. dla firm ponoszących wydatki inwestycyjne, korzystających z estońskiego CIT czy tworzących nowe miejsca pracy. Nową daniną nie będą też objęte podmioty, które z powodu pandemii odnotowały spadek przychodów 30 proc. rok do roku.

Resort podkreśla, że wprowadzenie nowej daniny to realizacja postulatu przedsiębiorców. Wiele podmiotów i organizacji, m.in. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, proponowało zmniejszenie oskładkowania mniejszych firm i zrekompensowanie tego rozwiązaniami przeznaczonymi dla największych korporacji.

Jednak wielu przedsiębiorców jest rozczarowanych sposobem prowadzenia procesu legislacyjnego.

– Rząd najprawdopodobniej nie uwzględnił naszych postulatów. Nie wiemy, w jakim kształcie zmiany zostały przyjęte, ponieważ nie znamy projektu. To bardzo zła praktyka, która wpłynie negatywnie na jakość przepisów. Niepokojące jest, że bez żadnych konsultacji z biznesem zostaje wprowadzony nowy podatek od przychodów – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Zmiany w ulgach

Zmiany mają też dotyczyć ulgi na powrót, która pozwoli płacić niższy podatek osobom zmieniającym kraj rezydencji i przenoszącym się do Polski. Z ulgi skorzystają osoby, które mają polskie obywatelstwo, Kartę Polaka i przez ostatnie trzy lata nie miały rezydencji podatkowej w Polsce. Fakt zamieszkiwania poza Polską będzie mógł być potwierdzony nie tylko certyfikatem rezydencji, ale i innymi dokumentami, np. zaświadczeniami wydawanymi przez administracje innych państw oraz dokumentami dotyczącymi pracy czy zameldowania za granicą.

Skorzysta też biznes. Jak wyjaśnia MF, już teraz ulgi B+R, na innowacyjnego pracownika i na robotyzację mają być rozliczone w roku poniesienia wydatku i przez sześć kolejnych lat. Po konsultacjach zdecydowano, że na tych zasadach będzie można rozliczyć kolejne cztery ulgi: na ekspansję, na zabytki, na terminal i na prototyp.

Polski Ład przewiduje też uatrakcyjnienie estońskiego CIT. Skorzystają z niego spółdzielnie, spółki komandytowe i komandytowo-akcyjne.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Katarzyna Nosal-Gorzeń, partner w dziale doradztwa podatkowego w KPMG w Polsce

Zaskoczeniem jest propozycja wprowadzenia dodatkowego opodatkowania „dużych korporacji”, tym bardziej że na skutek planowanych zmian i tak wzrośnie efektywna stawka podatkowa CIT dla firm. Nowy podatek ma być kalkulowany od przychodu, co samo w sobie stanowi już istotny wyłom w dotychczasowej systematyce opodatkowania CIT, ale w praktyce także od wybranych kosztów, określonych jako „wydatki pasywne”. Wygląda na to, że wybrani podatnicy będą musieli zapłacić podatek nie tylko od przychodów, ale również od tych kategorii wydatków, które już podlegają różnorodnym ograniczeniom i powodują obecnie wzrost efektywnego opodatkowania, bo nie są kosztem podatkowym – jak koszty usług niematerialnych czy koszty finansowania dłużnego. Szczegóły rozwiązania na pewno wymagają monitorowania, ponieważ będą stanowić istotne novum.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Młot na menedżerów – art. 296 kodeksu karnego

W ostatnich latach głośno było o zatrzymaniach znanych prezesów dużych spółek. Odbywały się one zazwyczaj w błysku fleszy, ale potem na długi czas zapadała cisza – sprawy bez żadnego skutku ciągnęły się latami, będąc prawdziwą udręką dla podejrzanych. Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że wciąż wielu zarządzających nie zdaje sobie sprawy z poziomu zagrożenia wiążącego się z zajmowaną przez nich funkcją. Ryzyko to jeszcze zapewne ulegnie zwiększeniu po wprowadzeniu przepisów o ochronie tzw. sygnalistów, o czym za chwilę.

Nieumyślne niedopełnienie obowiązków…

Pewien niczego nieświadomy prezes za bardzo ufał swojemu głównemu księgowemu. Człowiek ten był m.in. odpowiedzialny w firmie za przygotowywanie listy płatności na podstawie zaakceptowanych wcześniej faktur. Następnie płatności te były autoryzowane przez prezesa i wychodziły do kontrahentów. Problem w tym, że w pewnym momencie zaufany księgowy zaczął dodawać do tej listy fikcyjne płatności, które po autoryzacji trafiały wprost na jego konto. Następnie w systemie księgowym dokonywał licznych, również fikcyjnych, księgowań, aby ukryć swój przestępczy proceder. Co zaskakujące, sprawa pozostawała niewykryta latami pomimo przebadania sprawozdań finansowych przez dwóch biegłych rewidentów. W końcu główny księgowy zaczął kraść za dużo i wszystko się wydało, ale firma straciła kilka milionów złotych.

I tutaj dochodzimy do sedna tej historii – podejrzany główny księgowy zeznał w prokuraturze, iż cała sytuacja była możliwa tylko dlatego, że przed autoryzacją prezes nie weryfikował płatności z listy z zaakceptowanymi przez siebie fakturami (niewielu to robi). Dodatkowo okazało się, że inna księgowa zwracała wielokrotnie uwagę zarządowi, że coś jest nie w porządku w systemie księgowym. Zarzut – art. 296 § 4 kodeksu karnego, tj. nieumyślne niedopełnienie obowiązków i doprowadzenie do znacznej szkody – zagrożenie karą do lat trzech.

Podsumowując, w przypadku poważnych nadużyć w firmie prokurator bardzo łatwo może postawić zarzuty niedopełnienia obowiązków nieświadomemu zarządowi. A potem podejrzany musi latami prowadzić walkę w sądach.

Aktualne komentarze do Kodeksu karnego i Kodeksu postępowania karnego. Skonfiguruj Twój System Legalis! Sprawdź

…i umyślne

Często zdarza się, że podejrzany pracownik fałszywie obciąża winą członków zarządu, aby poprawić swoją sytuację procesową. Zeznaje np., że o wszystkim wiedzieli i godzili się na to lub wręcz czerpali z przestępczego procederu korzyści. I dalej wszystko jest już w ręku prokuratora – czy da temu wiarę, czy nie. Pamiętam przypadek, gdy szef działu IT dokonywał zakupów sprzętu u fałszywego pośrednika (firmy założonej na swojego szwagra) po zawyżonych cenach. Firma straciła miliony. W prokuraturze podejrzany zeznał, że prezes przecież o wszystkim wiedział i godził się na to.

Taki zarzut to już poważna sprawa, gdyż zagrożenie karą wynosi do lat dziesięciu. Jak wiadomo, w takiej sytuacji prokuratura może wnioskować o areszt tymczasowy, a trzeba wiedzieć, że polskie sądy przychylają się do takich wniosków w aż 90 proc. przypadków!

Sytuacja może się nawet pogorszyć po wprowadzeniu ustawy o ochronie tzw. sygnalistów (17 grudnia 2021). Sygnalista zgłaszający nieprawidłowości ma być chroniony – łatwo zatem można sobie wyobrazić zagrożonych zwolnieniem pracowników zgłaszających liczne rzekome nadużycia zarządu tylko po to, aby podlegać ochronie.

Co robić?

Po pierwsze, należy sobie uświadomić skalę zagrożenia – wielu zarządzających wciąż nie może sobie uzmysłowić, że tzw. zwyczajni ludzie, sumienni pracownicy, mogą nagle zacząć kraść. Po drugie, zarządzający powinni rozszerzać swoją wiedzę w zakresie wykrywania nadużyć. I po trzecie, warto przeprowadzać tzw. audyty ryzyka nadużyć, które pomagają uszczelnić system kontroli wewnętrznej (obecnie są już standardem w tzw. krajach zachodnich, ale wciąż nie w Polsce).

Wojciech Dudziński jest audytorem śledczym z ponad 20-letnim stażem i prezesem firmy Fraud Control sp. z o.o., a także autorem książki „Jak uniknąć ryzyka nadużyć i wizyty o 6 rano. Niezbędnik menedżera i urzędnika”.

Więcej treści z Rzeczpospolitej po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź

Udział doradcy podatkowego w postępowaniu sądowoadministracyjnym w charakterze pełnomocnika

Nieważność postępowania przed sądem I instancji

W pierwszej kolejności NSA wskazał, że zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z 30.8.2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2325; dalej: PostAdmU), NSA rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 PostAdmU i jednocześnie podkreślił, że kontrola, czy w postępowaniu przed sądem I instancji nie zaistniały przesłanki, które stanowiłyby o nieważności postępowania, dokonywana jest przed rozpoznaniem zarzutów skargi kasacyjnej.

Następnie NSA stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie zaistniała ostatnia z przyczyn nieważności wymienionych w art. 183 § 2 pkt 2 PostAdmU, zgodnie z którym nieważność postępowania zachodzi jeżeli strona nie miała zdolności sądowej lub procesowej, organu powołanego do jej reprezentowania lub przedstawiciela ustawowego, albo gdy pełnomocnik strony nie był należycie umocowany. Pełnomocnik A. Sp. z o.o. z siedzibą w B. (dalej: Skarżąca) – Doradca podatkowy nie był bowiem należycie umocowany z uwagi na brak możliwości ustanowienia go pełnomocnikiem Skarżącej w tej sprawie.

Stan faktyczny rozpatrywanej sprawy

Przedmiotem kontroli sądowej w tym postępowaniu była decyzja administracyjna w przedmiocie odmowy zmiany zezwolenia na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie specjalnej strefy ekonomicznej, wydana na podstawie ustawy z 20.10.1994 r. o specjalnych strefach ekonomicznych (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1670; dalej: StrefyEkonU). Skarga na ww. decyzję została skutecznie wniesiona przez Skarżącą. Z dołączonego do skargi odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego wynika natomiast, że „do składania oświadczeń i podpisywania w imieniu spółki wymagane jest współdziałanie dwóch członków zarządu albo jednego członka zarządu łącznie z prokurentem albo działanie prokurentów zgodnie z udzieloną im prokurą”. Skargę w imieniu Skarżącej podpisali dwaj prokurenci, a prokura udzielona im przez Skarżącą jest prokurą łączną. W toku postępowania sądowego, to jest na rozprawie 14.12.2017 r. Skarżąca była natomiast reprezentowana przez Doradcę podatkowego, który złożył do akt sprawy pełnomocnictwo do reprezentowania Skarżącej udzielone w imieniu Skarżącej przez obydwu ww. prokurentów wraz z dowodem uiszczenia opłaty skarbowej i odpisem z KRS Skarżącej. Na ww. rozprawie stawił się również jeden z prokurentów. Z protokołu rozprawy przed WSA w Warszawie wynika, że ustanowiony w sprawie Pełnomocnik popierał wniesioną skargę, a zatem działał w imieniu Skarżącej.

WSA w Warszawie wyrokiem z 14.12.2017 r., VI SA/Wa 1102/17, Legalis uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Ministra Rozwoju z sierpnia 2016 r.

Szkolenia online z zakresu podatków – aktualna lista szkoleń Sprawdź

Skarga kasacyjna

W skardze kasacyjnej Minister Przedsiębiorczości i Technologii zaskarżył ww. wyrok w całości, wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy WSA w Warszawie do ponownego rozpoznania, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi oraz zasądzenie kosztów postępowania. Zaskarżonemu wyrokowi ww. organ zarzucił naruszenie zarówno prawa materialnego m.in.: art. 19 ust. 4 pkt 2 StrefyEkonU, art. 1 ustawy z 2.7.2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 398, uchylona) i art. 16 ust. 6 StrefyEkonU, a także naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.

Doradca podatkowy pełnomocnikiem w postępowaniu sądowoadministracyjnym

W tym kontekście NSA zwrócił uwagę na art. 35 § 1 PostAdmU, zgodnie z którym pełnomocnikiem strony może być adwokat lub radca prawny, a ponadto inny skarżący lub uczestnik postępowania, jak również małżonek, rodzeństwo, wstępni lub zstępni strony oraz osoby pozostające ze stroną w stosunku przysposobienia, a także inne osoby, jeżeli przewidują to przepisy szczególne. Jeśli zaś chodzi o udział doradców podatkowych w postępowaniu sądowoadministracyjnym w charakterze pełnomocników, to przewidują go zarówno przepisy szczególne, tj. art. 41 ust. 2 ustawy z 5.7.1996 r. o doradztwie podatkowym (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 130; dalej: DorPodU), jak i art. 37 § 1 PostAdmU, art. 175 § 3 PostAdmU, art. 244 PostAdmU, art. 253 PostAdmU i art. 259 PostAdmU. Stosownie do art. 41 ust. 1 DorPodU w postępowaniu przed organami administracji publicznej w sprawach obowiązków podatkowych i celnych oraz w sprawach egzekucji administracyjnej związanej z tymi obowiązkami pełnomocnikiem podatnika, płatnika, inkasenta oraz osób, o których mowa w art. 2 ust. 1a DorPodU, może być również doradca podatkowy. Zgodnie natomiast z art. 41 ust. 2 DorPodU doradca podatkowy jest uprawniony do występowania w charakterze pełnomocnika w postępowaniu w zakresie sądowej kontroli decyzji, postanowień i innych aktów administracyjnych dotyczących spraw, o których mowa w art. 41 ust. 1 DorPodU. Przywołane przepisy przyznają więc doradcy podatkowemu uprawnienie do występowania w charakterze pełnomocnika przed sądami administracyjnymi. Nie jest to jednak uprawnienie generalne, jakie stosownie do wyżej powołanego art. 35 § 1 PostAdmU przysługuje adwokatowi czy radcy prawnemu, lecz ograniczone do określonego rodzaju spraw, co wynika wprost z art. 41 ust. 2 DorPodU. Cechą, która odróżnia doradców podatkowych od radców prawnych i adwokatów, jest więc ograniczony przedmiotowo zakres reprezentacji.

Z uzasadnienia wyroku NSA

NSA stwierdził więc, że z art. 35 PostAdmU w zw. z art. 41 ust. 2 DorPodU wynika, że doradca podatkowy nie mógł być pełnomocnikiem w rozpoznawanej przez WSA w Warszawie sprawie, która nie jest sprawą dotyczącą obowiązku podatkowego lub celnego, ani sprawą egzekucji administracyjnej związanej z tymi obowiązkami. Przedmiotem sprawy była bowiem kontrola zgodności z prawem decyzji w przedmiocie zmiany zezwolenia udzielonego Skarżącej na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie specjalnej strefy ekonomicznej. Mając powyższe na uwadze NSA wskazał, że w charakterze pełnomocnika Skarżącej występowała na rozprawie przed WSA w Warszawie osoba, która w tej sprawie – z uwagi na jej przedmiot – nie mogła być pełnomocnikiem strony. Przedmiotową okoliczność WSA w Warszawie powinien stwierdzić na rozprawie 14.12.2017 r., kiedy to ów Doradca podatkowy stawił się przedkładając dokument pełnomocnictwa udzielonego w imieniu Skarżącej przez ww. prokurentów. W sytuacji takiej, jak zaistniała w rozpoznawanej sprawie, gdy Pełnomocnik Skarżącej nie został nienależycie umocowany, gdyż nie mógł być pełnomocnikiem strony w tej sprawie z uwagi na jej przedmiot, WSA w Warszawie powinien wezwać Skarżącą do potwierdzenia czynności procesowych dokonanych przez niego, wyznaczając jej termin na dokonanie tej czynności, a w razie jego bezskutecznego upływu, ocenić brak umocowania pełnomocnika do działania w imieniu Skarżącej, stosownie do art. 35 PostAdmU w zw. z art. 41 ust. 2 DorPodU (wyrok SN z 14.11.2017 r., II PK 314/16, Legalis; pogląd na gruncie art. 379 pkt 2 ustawy z 17.11.1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1575; dalej: KPC) zgodnie z którym brak należytego umocowania pełnomocnika strony w rozumieniu powołanego przepisu dotyczy również sytuacji, gdy w charakterze pełnomocnika występowała osoba, która w ogóle pełnomocnikiem być nie mogła).

W rozpoznawanej sprawie WSA w Warszawie nie stwierdził ww. wadliwości umocowania Pełnomocnika Skarżącej działającego w jej imieniu na rozprawie. Z uwagi na to, że przepisy określające, kto może być pełnomocnikiem strony, mają charakter bezwzględnie obowiązujący, strona nie może ustanowić pełnomocnikiem osoby, która nie ma zdolności do bycia pełnomocnikiem w danym postępowaniu sądowym. Ustanowienie pełnomocnikiem osoby, która pełnomocnikiem być nie może i działanie tej osoby w postępowaniu sądowym powoduje skutek, że strona nie jest należycie reprezentowana, gdyż pełnomocnik strony nie jest należycie umocowany (wyrok NSA z 26.2.2020 r., II GSK 364/19, Legalis). Również w doktrynie przyjmuje się, że dopuszczenie do działania w charakterze pełnomocnika osoby, która nie może być pełnomocnikiem jest przyczyną nieważności postępowania (J.P. Tarno, PostAdmU, Komentarz, LexisNexis, 2004 r., str. 74). Jak wskazano powyżej, błąd nieprawidłowego umocowania Pełnomocnika Skarżącej nie został konwalidowany w toku postępowania i spowodował nieważność tego postępowania, którą – jak zaznaczono na wstępie – NSA bierze pod rozwagę z urzędu, stosownie do art. 183 § 1 PostAdmU, pomimo tego, że wynik postępowania jest korzystny dla strony. O nieważności postępowania decyduje bowiem waga uchybień procesowych, a nie skutki, które wynikają lub mogą z nich wyniknąć (wyrok NSA z 25.1.2006 r., II OSK 437/05, Legalis). Z uwagi na powyższe, NSA na podstawie art. 185 § 1 PostAdmU uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania WSA w Warszawie.

Analizowane rozstrzygnięcie NSA dotyczy jednej z przesłanek stwierdzenia nieważności postępowania przed sądem I instancji, branej przez NSA pod uwagę z urzędu, nie zaś jedynie na zarzut strony skarżącej, jaką jest brak należytego umocowania pełnomocnika strony. W rozpatrywanej sprawie pełnomocnik strony dysponował co prawda dokumentem pełnomocnictwa udzielonym i podpisanym zgodnie z zasadami reprezentacji spółki wynikającymi z KRS, niemniej jednak nie mógł on być w ogóle ustanowiony w tej sprawie z uwagi na jej przedmiot. Pełnomocnikiem Skarżącej ustanowiono bowiem Doradcę podatkowego, któremu przepisy prawa powszechnie obowiązującego umożliwiają działanie w charakterze pełnomocnika jedynie w określonej enumeratywnie kategorii spraw, wśród których znajdują się sprawy dotyczące obowiązków podatkowych lub celnych oraz sprawy egzekucji administracyjnej związanej z tymi obowiązkami. Taka sytuacja także mieści się – zdaniem NSA – w zakresie przyczyn stwierdzenia nieważności, o których mowa w art. 183 § 2 pkt 2 PostAdmU.

Wszystkie aktualności n.ius® po zalogowaniu. Nie posiadasz dostępu? Wypróbuj! Sprawdź